Dodaj do ulubionych

problemy w kawalerce

17.01.11, 15:36
będe wynajmnowac kawalerke wraz z chłopakiem. Pojawił sie problem taki,ze ja pracuje w nocy a on w dzien. Jezeli mamy cos do zrobienia to ja wole zrobic to w nocy gdy mam spokoj i nikt mi nie zawrac 4 liter. On ma odwrotnie - wstaje rano i 23.00 idzie spać.

Jak jest u mnie to widac,ze preszkadza mu moja nocna praca i jest niewyspany. O ile teraz jest to łatwo rozwiazac( po prostu w dzien , dy mam roboty na cala noc nie przyjezdza do mnie) o ile potem moze byc problem. Niestety nie mam możliwosci pracować od rana do wieczora gdyż po prostu ie moge sie wtedy skupić. U nieo tak samo: od godzina 23 i koniec dla niego dnia ale za to moze sobie wstac 7 i pracowac.

Jak rozwiazać sytuacje? jakis parawan czy coś zeby oddzzielić miejsce do pracy i do spania ? Nie wiem...Wiadomo,ze kawalerka posiada jakis aneks kuchenny wiec wyjście do kuchni nie wchodzi w grę...Moze same macie jakieś sposoby na zorganizowanie tak przestrzeni, by jakoś wygospodarować jakiś kat do pracy ( oddzielić go od reszty) albo odwtornie- by oddzielic cześć sypialnianą od dzienniej. Nie jestem do konca pewna parawanu...

ps. chlopaka tez nie chce zmienic

Obserwuj wątek
    • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:36
      wyjaśnienie :PRACA W NOCY to praca na komputerze :)
      • siwa.krowa.oddzialowa Re: praca w nocy to praca na komputerze 17.01.11, 23:35
        Aha ;)
    • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:40
      Kompa wyciszyć ile wlezie. Może jakoś odgrodzić część "spalną" meblami? Tak, jak kiedyś wydzielało meblościanką :)
      • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:45
        komputer jest na maksa wyciszony więc ja szczerze powiem,ze nie wiem co mu przeszkadza... To on bardziej robi hałas wstając rano ( no może dlatego,że jak ja klade sie spać o 5 a on wstaje o 7 to jeszcze nie zdarzylam dobrze zasnąć). Z meblami może być problem. Typowo nie mamy ybranej kwalerki ale jak bedzie to pewnie nie bedzie ona jakoś szczególnie wielkia, i oddzielenie tej czesci meblem stworzyłoby coś w rodzaju nory, gdzie światło by nie dochodziło :P
        • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:50
          To pogadaj z nim, niech postara się ustalić co mu przeszkadza - jeśli nie hałas, to co? Że się ruszasz? To wtedy faktycznie - starczy parawan, bo nie będzie widział i reagował na Twoje ruchy i nie zaburzy mu to snu.
          Inna kwestia, że meblami najskuteczniej :)
      • sumire Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:46
        to dobry patent, dużo lepszy niż parawan. u mnie w dawnych czasach zadziałał.
    • soulshunter Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:50
      zrobisz mu 3x lodzika przed snem i bedzie spal jak dziecko.
    • happy_time Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:52
      kasiaczek181987 napisała:
      Wiadomo,ze kawalerka posiada jakis aneks kuchenny wiec
      > wyjście do kuchni nie wchodzi w grę...

      Nie prawda. Są różne kawalerki. Mieszkałam w dwóch i w obu kuchnia była osobnym pomieszczeniem. Może poszukajcie takiej.
    • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 15:59
      A dlaczego musisz pracowac w nocy?
      • reniatoja Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:40
        Przecież napisała, ze nie może sie skupić w dzień. Czytaj uważnie.

        Moim zdaniem lata wspólnego życia wyzerowują te róznice, z czasem sowa robi sie trochę bardziej skowronkowata, a skowtonek sowieje ciutkę i chodzą razem spać ok północy, więc cierpliwości :)
        • zebra12 No, akurat! 17.01.11, 18:48
          Ja jestem skowronkiem i wstaję o 5 rano, od 10 lat. Mąż to sowa i zaczyna zycie po 22. Mieszkanie dwupokojowe. Z czasem coraz bardziej przeszkadzało mi krzatanie się męża po domu, gdy ja chciałam iść spać. W końcu przeniosłam się do drugiego pokoju, do dzieci. Mąż nie mógł spać sam i przesiadywal do godzin rannych przed tv. Po 12 latach rozwiedliśmy się i w końcu nikt mi po 21 nie łązi po domu i moge spać.
    • princess_yo_yo Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:00
      ja bym zmienila mieszkanie. nigdy nie praktykowalam mieszkania w jednym pomieszczeniu(mieszkam sama i nie bardzo moge sobie cos takiego wyobrazic a co dopiero w parze) wiec nie wiem jak rozwiazac ten problem ale na dluzsza mete albo wieksze mieszkanie z sypialnia albo kuchnia w ktorej da sie pracowac.
    • katharsisss Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:06
      Ale debilne pytanie, dlaczego musi pracowac w nocy. Musi, bo tak jej pewnie wygodniej, ja tez wolę pracowac w nocy, bo w dzień nie mogę się skupić. Tak już mam, nie wszyscy ludzie są identyczni.
      Ja bym tez polecała meblościankę. Trochę to teraz obciachowe, ale moim zdaniem praktyczne. Oddzielcie meblościanką część sypialną i tam wstawcie łóżko. Odpadnie też problem, że ktoś np. wpada, a tu niepościelone łóżko. Poza tym ludzie też czasem chorują, a to jest niewygodne leżeć tydzień w łóżku podczas gdy partner kręci się po pokoju. A tak to jesteście względnie oddzieleni.
      • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:10
        `Tak,praca w nocy jest normalna:) znasz to przyslowie.....w nocy pracuje polcijant,k..... i zlodziej !"!
        • katharsisss Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:12
          Ja nie jestem ani policjant, ani ku..., ani złodziej, a w nocy pracuję. Powiedzenie zresztą też jest debilne. Jak cię w nocy złapie atak wyrostka, to kto ci go zoperuje, policjant czy dziwka?
          • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:19
            No to wychodzi, że złodziej... Upsss... :P
          • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:28
            Nie wmawiaj mi ze nocna praca jest normalna,pracuja ci co Musza ! Jak sie nie potrafisz skoncentrowac w dzien to idz do psychologa.
            • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:36
              A ośmielę się nie zgodzić, ja tam też zawsze wolę nockę zarwać niż wstawać o 7.00. Także rozumię autorkem :)
              • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:45
                aga_ktw napisała:

                > A ośmielę się nie zgodzić, ja tam też zawsze wolę nockę zarwać niż wstawać o 7.
                > 00. Także rozumię autorkem :)
                A kiedy spisz? W dzien ??:)
                • katharsisss Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:07
                  Ja pracuję do 2.00 - 3.00 w nocy i śpię do 11.00. Coś ci nie pasuje?
                  • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:15
                    Zamow sobie termin u psychologa,sowko:)
                    • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:19
                      Ale po co? Skoro jej to odpowiada, a nikomu nie przeszkadza?
                      • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:34
                        WAtpie w to ze nikomu nie przeszkadza,a facetowi autorki tego watku jednak przeszkadza,kobieta wziela sobie za duzo na plecy,2 kierunki hehehehe nie lepiej jeden a porzadny??
                        • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:41
                          U mnie nikomu absolutnie nie przeszkadza, a u autorki jest 1/1, równie dobrze mogłaby powiedzieć, że on jej przeszkadza, jak się rano kręci. W takich razach trzeba po prostu sobie wypracować jakiś kompromis, i już.
                          • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:45
                            Jak znajdziesz sobie normalnego faceta,ktry bedzie pracoeal w dzien,to albo zmienisz twoje nawyki albo posle cie do diabla,zreszta jestem przekonany ze to samo zrobi facet autorki jak tylko ochlonie z pierwszej milosci:))
                            • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:52
                              Jasne, bo normalny to jest taki, co śpi od 22 do 8, na śniadanie zawsze ma omlet, pracuje od 9 do 17, potem obiad, piwko, TV i spać. Wiesz co - ale nuuuuuuuda.
                              • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:12
                                W normalnym wypadku pracuje sie w dzien,ja np wstaje o 7 rano,prace zaczynam o 8 do 17 ,ale czasami jak musze daleko jechac po auto to wracam o 21 ,spac o 23 do 7 rano:)Twoim zdaniem to nuda??
                                • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:18
                                  Jesssooo, straszliwa :)
                                  Ja tam nie wyobrażam sobie żebym miała wstawać codziennie o 7 rano - o takiej porze jestem nieprzytomna i taka już chodzę cały dzień. I nie, nie mogę pójść spać wcześniej, żeby się wyspać, bo nie mogę wtedy zasnąć. No taka natura, co poradzę. W ogóle to idę spać koło 3 bo wydaje mi się, że to strasznie późno, a nie dlatego, że jestem śpiąca. Poza tym po 3 zaczyna się robić jasno...
                                  • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:32
                                    WEz tabletki nasenne,a po jakims czasie sama usniesz:)

                                    Ale sie usmialem z Twego dylematu w tym drugim watku: Brac czy ne brac mlodszego:)
                                    • katharsisss Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 19:22
                                      Ale o co ci człowieku chodzi??? Przyczepiłeś się do zupełnie obcych osób i usiłujesz im wmówić jak mają żyć (w sensie, tak jak ty byś sobie życzył). Wyobraź sobie, że nikomu nie robię krzywdy chodzeniem spać o 3.00 w nocy, zresztą nie jestem jedyna, jak gaszę światło to w bloku naprzeciwko jeszcze się świeci w kilku mieszkaniach. Ciebie coś boli czy co? Nie wiem, jest jakiś nakaz chodzenia spać o 23.00, bo jasnie pan lew tak sobie wymyślił?? Sam sobie idź do psychologa, bo chyba musisz mieć straszne problemy ze sobą, skoro tak cię gryzie fakt, że zupełnie obca osoba chodzi spać o 3.00.
                                    • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 21:59
                                      Jak się rozkręcę, to jeszcze nieraz was tu rozbawię, a ty się lepiej martw, żeby to nie było twoim kosztem :P
                • aga_ktw Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:14
                  Na to wychodzi, jak pójdę spać o 3.00 - 4.00 i wstaję o 12.00, to się chyba liczy jako "w dzień" ?
            • eastern-strix Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:58
              nieprawda.

              psycholog pewnie stwierdziłby, że z Autorką wszystko w porządku. Niektórzy mają tak ustawiony zegar. Ręczę za to.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:07
      Szukaj większego mieszkania. O ile można sobie wyobrazić wspólne życie w kawalerce kiedy nie występuje konflikt w godzinach aktywności, to w przypadku waszej niezgodności będzie to prowadziło w stronę zderzenia.
      Bo albo on nie będzie mógł spać wieczorem, albo ty będziesz budzona rano.
      • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:18
        oczywiście,że potem z czasem będziemy szukac sobie czegoś wiekszego własnie dlatego,że chce miec osobne miejsce do pracy ale chce sporzec na realia,że poki co obydwoje studiujemy i nie stać nas na wynajęcie mieszkania 2- pokojowego... ( Tak samo zakładam gorszą opcję,ze jednak ta kuchnia będzie łaczona żeby potem się nie zdziwic.

        Niestey nie mam możliwości pracowac w innym terminie, od 1 roku tak sie przyzywczaiłam. Studiuje na 2 kierunkach ( pisze jednoczesnie lic i mgr), oprocz tego mam praktyki wiec mam roboty pełno. Nie moge czekac na sobote i niedziele , wstac rano i to robic. Musze nocami :(
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:22
          kasiaczek181987 napisała:

          > oczywiście,że potem z czasem będziemy szukac sobie czegoś wiekszego własnie dla
          > tego

          Tylko że tak żyjąc zwiększają się szanse na to że szukać już będziecie osobno.
        • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:24
          Ale rozejrzyj się dobrze - w takiej stolycy to dwupokojowe w cenie wynajmu kawalerki są często, tyle, że nieco dalej od centrum :)
          • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:27
            no właśnie z tego co widze to jest róznica cenowa niestety na która y sobie pozwolić nie możemy bo zaplacić 1100 zl z opłatami a zapłacic 1500 zł to jest 400 zł ktore jednak zostaje. Ja saa nie wiem.. On w ogole jest za tym, by wynajac mieszkanie z kims ale ja juz mam dosć mieszkania z obymi ludxmi
            • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:57
              I tak Ci źle i tak niedobrze - a zamieszkać z nieobcymi ludziami? :)
          • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:31
            Hallo,rao,widze ze umawiasz sie z Tobisem na sex w maju:)
            • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:58
              Na jaki seks, człowieku. Na herbatę ino.
              • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:17
                TEn typek seplenil cos o sexie,ty masz tam zamiar naprawde pojechac?:))
                • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:23
                  On to sobie może, o tym z kim i kiedy i czy w ogóle uprawiam seks decyduję ja, a nie kto inny :)
                  W góry to ja zawsze chętnie, ale chyba... khem, funduszy zabraknie :)
                  • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:37
                    Super odpowiedz ksiezniczko:) widze ze jestes pewna siebie dziewczyna:)...takie mi sie zawsze podobaly:) W alpach austriackich tez jest ladnie w lecie,
                    • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:39
                      Pewność siebie dobra rzecz :)
                      Oj lwie, lwie - jak mnie na lokalne góry nie stać, to co dopiero mówić o zagramanicznych wojażach? :)
                      • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:46
                        Moze ktos nosi sie z zamiarem,Cie zaprosic?? Jako mila towarzyszke wyprawy:)
                        Umiesz konno??
                        • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:51
                          Umiesz jeździć konno. I obrządzić konia też. Kiedyś chciałam mieć swojego :)
                          • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:13
                            Powoli dojde do wnisoku ze jestes wyjatkwa partia na tym forum:)
                            • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:18
                              No, skoro lubisz takie jak ja, to pewnie tak ;)
                            • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:21
                              A z ciebie wyjątkowy desperat, co drugą z FK chcesz do siebie zapraszać;)
                              • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:22
                                No wiesz co, ja tu komplimentem dostają, jeden na dłuuugi czas, bo tak to tylko, że zakompleksiona, że wyżywa, że głupia, że prosta, że tylko nogi rozkłada - a Ty tak brutalnie, że to z desperacji tak prawi ;)
                                • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:34
                                  Jestes naprawde wesola i mila dziewczyna:)
                                • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:52
                                  Eee, fajna jesteś, nie popadaj w kompleksy:)
                                  • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:53
                                    sundry napisała:

                                    > Eee, fajna jesteś, nie popadaj w kompleksy:)
                                    Za to ty niefajna,
                                    • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:58
                                      Jesteś jedyną osobą tu na forum, która tak twierdzi. Nie można smakować wszystkim.
                                  • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:54
                                    Kompleksy już mam - to przez nie jestem wredna i pragmatyczna, a nie empatyczna i użalająca - i dlatego siem wyżywam na forumie, o :D
                                    • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:59
                                      To całkiem jak ja, o syndromie niedopchnięcia nie wspomnę:P
                                      • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 19:01
                                        O, właśnie, właśnie, o tym mi jeszcze nikt nie powiedział - jak powie, to będę mieć ten sam zestaw co Ty :D
                                        I frytki do tego! :D
                                        • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 19:04
                                          I cheeseburger z podwójnym serem;) Jestem na diecie pogrubiającej:)
                              • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:34
                                Nie przypominam sobie zebym ciebie zapraszal,wiec jednak nie kazda....a desperatem nie jestem na pewno.
                                • sundry Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:53
                                  No przecież piszę, że co drugą:) A co do desperacji- mam własne zdanie na ten temat.
                                  • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:55
                                    sundry napisała:

                                    > No przecież piszę, że co drugą:) A co do desperacji- mam własne zdanie na ten t
                                    > emat.

                                    Mozesz sobie miec,jak na razie nie planuje skoczyc do Renu:)
    • 0ion Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:17
      Praca w nocy to zło. Zbrzydniesz 3x szybciej.
      • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:27
        Oion - o to się nie martw :)
    • chersona Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:28
      Jak się postara, to wytrzyma (bo z tego, co piszesz ani światło go nie razi, ani hałas nie przeszkadza). Mój mąż zwykle pracuje w nocy. Komputer jest tuż przy łóżku. Zwykle odpadam i śpię jak zabita, ale bywa i tak, że budzę się co chwila. W życiu takich kompromisów będziecie musieli wypracować mnóstwo.
    • pompeja Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 16:49
      Na początek kup Mu zatyczki do uszu w aptece, najlepiej woskowe, bo super oklejają ucho. Ja takie stosuję i nie ma porównania :D Wcześniej budziłam się na byle stęknięcie dziecka, dziś budzę się, bo mnie okładają po brzuchu :D

      Może przeszkadza Mu światło? Ja tak mam, zaklejam nawet diody, bo wiem, że się świecą i zasnąć nie mogę ;)
      • voxave Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:13
        może parawan takie sa sliczne,pięknie odgradzaja przestrzeń
      • chersona Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:21
        o, to skoro zatyczki do uszu, to można od razu opaskę na oczy. w tchibo kiedyś takie sprzedawali.
        • pompeja Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:24
          Ja śpię z głową obróconą w drugą stronę. U mnie był taki problem, że ja wiedziałam, że się świecą i to nie dawało mi zasnąć :P Dodatkowo MPiW bawił się z wibrą w łóżku... :D
          • chersona Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:47
            rozumiem przynajmniej połowę komunikatu, ale nie proszę o wyjaśnienia :)
            • pompeja Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:58
              Haha ale ja wyjaśnię - gra na konsoli i pad Mu wibruje :P
              • chersona Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:16
                zrozumiałam do końca.
    • yoko0202 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:12
      problem spory z tego co widzę, bo ja np. w żaden ludzki sposób nie usnę, jeżeli wokół mnie jest jakikolwiek hałas i światło; znaczy, ma być ciemno i cicho, tak się po prostu przyzwyczaiłam, jak mi ktokolwiek zacznie łazić po nocy to budzę się natychmiast; z drugiej strony, sama bardzo często pracuję wieczorami i nocami, i nie wyobrażam sobie przerzucenia się z robotą na wczesne poranki
      ale szczerze mówiąc, kawalerki z oddzielną kuchnią to wcale nie jest taka znowu rzadkość, co prawda kuchenki malutkie, no ale stolik jakiś i krzesło raczej się zmieści, więc może po prostu wyłącznie takiej kawalerki szukajcie?
    • w_miare_normalna Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 17:35
      kto powiedział, że kawalerka nie może mieć osobnej kuchni, że musi mieć aneks kuchenny ?
      ja mam kawalerkę (36m) i kuchnię mam osobną, dużą. ze względu na to, że młoda idzie spać wcześnie (ok.20.30) jest bardzo wyczulona na hałas, dlatego z moimi menelami (telefon,jakaś książka,popelniczka,papierosy,coś słodkiego)przenoszę się do kuchni i tak gdzieś do godziny 24.30 siedzę sobie w kuchni. I mi tak dobrze. Bo i młoda sobie śpi spokojnie, a i ja mam spokój :)
      • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:11
        lew_ - niestety w dzisiejszych czasach żeby być atrakcyjnym dla pracodawcy człowiek musi mieć coś wiecej niż skończony jeden kierunek. Z reszta studiuję to co lubię wiec jak prze z5 i 3 lata dalam sobie rade to teraz tez 

        Z reszta co twoim zdaniem znaczy ,,normalny facet” może podaj jakas definicje…

        aga_ktw - pytanie tylko: jaki kompromis?
        Niestety od stycznia tego roku nie mam możliwości chodzic spac o 4 i wstawac o 14. Jak siedze do 2,3,4 to musze wstać o 7 by zdarzyć na uczelnie ( jeszcze zalezy jki dzień) ale zwykle spię 3-4 godziny dziennie. Mi to absolutnie nie przeszkadza

        raohszana- przez 5 lat mieszkam z obcymi i szczerze mam troche dosć: każdy zwala na siebie sprzątanie ( niestety ja lubie mieć porządek), opłaty to każdy patrzy po sobie, jakies imprezy itd. Ja bym chciała już tak normalnie zaczać życ :P Z reszta nie oszukujmy się, powiedzmy ze trafie na 1 rocznik to róznica między mna a nimi Będzie lat a iędzy nimi i moim chłopakiem prawie 11..

        chersona – szczerze ton nie wiem co mu przeszkadza… siedze tylko i pisze, no oze żemu przeszkadza moje oddychanie :P

        yoko0202 – podejrzewam,ze takiej będziemy szukac ale chce założyć najgorsze- ze tej kuchni jednak osobnej nie będzie… Będziemy dosć szybko się wyprwadzac do innego iasta i troche nie będzie czasu na zbytnie wybrzydzanie  niestety


        w_miare_normalna – jest wyczulona, bo niestety nauczyałaś dziecko ze wszyscy chodza na paluszkach jak ona śpi. Nie wiem co masz na mysli pisząc ,,wyczulona” ale jeśli budzą najmniejsze hałasy to niestety… ale wina jest twoja. Oczywiście nie mówie ,żeby grać na trąbce kiedy dziecko śpi ale zwykłe chodzenie, wlaczony telewizor ( w innym pokoju) dzieku nie powinny przeszkadzać. No nieważne a co do dorosłego. Ja tez lubie mieć spokój ale zycie jest zyciem, nie każdy od razu mieszka w wili..

        • raohszana Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:21
          Słuchaj, Ty byś chciała żeby mu po prostu przestało przeszkadzać to, że Ty siedzisz po nocy - bo wszystkie inne rozwiązania są be. A jemu raczej nie przestanie to przeszkadzać, chociaż można teoretycznie próbować go przyzwyczaić.
        • w_miare_normalna Re: problemy w kawalerce 18.01.11, 12:17
          Nie uważam, żeby to moja wina była.
          Wszystko było ok dopóki nie poszłyśmy do szpitala (zapalenie płuc). To tam nauczyła się, że jest cichutko, wcześniej w domu takiego problemu nie było.Mogłam pozmywać naczynia i posprzątać oraz obejrzeć film, teraz jestem cicho, bo po co hałasować na siłę ? Skoro mogę być cicho to jestem. Także nie oceniaj sytuacji jeśli jej dobrze nie znasz ok ?
    • 10iwonka10 Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:17
      Ja by ci radzila wynajac mieszkanie 1 pokojowe z oddzielna kuchnia. Postawisz tam stol zamkniesz drzwi i masz miejsce do pracy.
    • maly.jasio ja tam problem z kawalerka nigdy nie mialem. 17.01.11, 18:24
      dopiero po slubie zaczely sie schody

      radze za wczasu przyjrzec sie dokladniej przyszlej tesciowej.
      • kasiaczek181987 Re: ja tam problem z kawalerka nigdy nie mialem. 17.01.11, 18:33
        he he :) nie mamy ślubu :D Ja wiem,ze jemu to nie przestanie przeszkadzac dlatego zastanawiam się nad rozwiazaniami TECHNICZNYMI bo tylko takie wchodza w gre. On niestety kopletnie nie nadaje sie do pracy w nocy i trzeba to zaakceptowac. Tak jak wsponiałam bede sie starać szukac takiej kawalerki no ale jestem raczej pesymistką niz optyistka i wole zakladac najgorsze scenariusze:P
        • gocha033 Re: ja tam problem z kawalerka nigdy nie mialem. 17.01.11, 18:36
          kasiaczek181987 napisała:

          > . On niestety kopletnie nie nadaje sie do pracy w nocy i trzeba to zaakceptowac

          - slusznie. ja tam w nocy to tez moge popracowac tylko godzinke.
          2-3 godzinne maratony uprawiam wylacznie w dzien.
    • lew_ Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 18:38
      POszukajcie w starym budownctwie,moze tam sie znjadzie cos taniej, a co studiujesz jesli mozna zapytac??
    • eastern-strix mieszkanie dwupokojowe 17.01.11, 18:56
      albo mieszkanie osobno.

      Wiem, co pisze, ja też nad projektami wolę ślęczeć w nocy a mąż rano wstaje. W tym samym pokoju chyba byśmy się zagryźli.
    • martatatama Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 19:05
      ja mam drzwi przesuwane - cztery szklane skrzydla i swietnie sie sprawadzaja. Niestey kosztowalu nas az 9000 zl. Ale warto bulo.
    • mumia_ramzesa Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 21:42
      Wynajmijcie 2-pokojowe o malym metrazu i/lub w gorszej lokalizacji. Kwota bedzie podobna a komfort duzo wiekszy. Poza tym kawalerki sa teraz z oddzielna ciemna kuchnia, moze ona byc na tyle duza, ze da sie wstawic stol do pracy.
    • firlefanz mieszkanie dwupokojowe 17.01.11, 22:07
      nie widzę innego rozwiązania niż mieszkanie dwupokojowe.
    • 83kimi Re: problemy w kawalerce 17.01.11, 22:54
      Jeśli rzecz dzieje się w Polsce, to chyba jednak większość kawalerek (przynajmniej tych w starych blokach) ma kuchnię osobno, także możesz pracować w kuchni. Ja bym się w życiu nie zdecydowała na wynajęcie jednego pomieszczenia, trzeba mieć troszkę swobody czy choćby możliwość wyjścia z pokoju w przypadku kłótni.
    • qw994 Re: problemy w kawalerce 18.01.11, 08:24
      Albo kawalerka z osobną kuchnią, albo mieszkanie dwupokojowe. Innego wyjścia nie widzę.
      • kasiaczek181987 Re: problemy w kawalerce 18.01.11, 09:45
        niestety chyba taak chociaż już widze to jak on o 7.00 rano tłucze sie ze sprzetem do kuchni bo przecież jaśnie Pan był zmeczony wieczorem żeby to przeniesć. To oczeywiscie był lekki żart :P Ja nie wiem.Szczerze to ja takich ludzi nie rozumiem,ktorzy ida spac o 22. Ma kolezanke,która chodzi spać o gora 21 wiec powiedzy jak wstaje o 7.00 to jest 10 godzin snu !!!!! a jeszcze na wiekszosc zajęć sie spóxnia bo zaspała.
        Z reszta zajęcia czesto konczymy o 20.00 to w sesji ona jest ledwo zywa i większosć niestety niejest w stanie zaliczyć dlatego ze NIE ZDARZY się nauczyc... no ale jak tu zdarzyc sie nauczyć jak idzie spac o 21.
    • alba27 Re: problemy w kawalerce 18.01.11, 10:24
      A może poszukaj innej kawalerki? Poważnie mówię. Jesteśmy posiadaczami kawalerki 28m ale kuchnia jest "ogromna" bo ma 10m. W kuchni stoi w kącie biurko z kompem i śpiącemu w pokoju nie przeszkadza. Koleżanka ma kawalerkę z małą spiżarką w której właśnie zabudowali biurko.
    • kalam07 do kuchni 18.01.11, 11:28
      kompa przeniescie do kuchni :P

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka