witajcie! pisze po raz pierwszy...choć czytam Was od baaaaaaaardzo dawna.
Potraficie doradzić w tylu tematach...moze i mnie doradzicie.
Jak przekonać mam męża do sprzedania mieszkania w bloku i kupienia małego
domku. W chwili obecnej mieszkamy w bloku, mieszkanie 70 m.kw kupione kilka
lat temu za pieniądze z kredytu 150 tyś w tej chwili warte jest ok 250 tyś.
Szukałam ofert na domki i w cenie 250 tyś jesteśmy w stanie kupić domek w
stanie deweloperskim , jak dobralibyśmy ze 100 tyś do kredytu , to można by go
chyba wykończyć? nie mam pojęcia czy to by starczyło... tłumaczę mężowi że
skoro płacimy 600 zł czynszu to można te pieniądze przeznaczyć na większą ratę
za większy kredyt... Nie ma mowy, nie chce o tym nawet slyszeć, powiedział mi
że nie mam pojęcia ile kosztuje utrzymanie własnego domu, ze koszt ogrzewania
w zimie to jest ponad 10 tyś...same problemy wyszukuje. Tak więc zwracam się
do Was tyle wiedzące mądre kobiety - napiszcie mi czy ja źle myślę , ze to
wyjdzie na to samo czy mój mąż szerzy problemy. Mieszkacie w domku?? Napiszcie
mi z czym to się je

) takie posiadanie domku.
tak mi się marzy własny ogródek, kawa w niedzielę we własnym ogrodzie,
kwiatuszki posadzić trawkę skosić...
Pomóżcie mi proszę!