Dodaj do ulubionych

nigdy w życiu

17.01.11, 23:40
tak mnie wątek kombiego natchnął
ile razy mówilyscie, że nigdy w życiu nie zrobicie czegoś i potem niestety życie wypinało się na wasze "nigdy"?
moich parę "nigdy":
- nigdy nie będę mieszkała na takim jednym osiedlu co to teraz na nim mieszkam
- nigdy mi się żaden blondyn nie spodoba
- nigdy nie będę mieszkała w Warszawie
- nigdy nie dam się naciągnąć
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:44
      Ja miałam się nigdy nie całować z języczkiem. Aż do pierwszego razu. I paru innych rzeczy miałam nie robić. Do kolejnych pierwszych razów.:>
      • ursyda Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:54
        bo z języczkiem to takie fu było, nie?
        • menk.a Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:55
          Póki nie sprawdziłam, było fu.
      • marco6-90 Re: nigdy w życiu 18.01.11, 18:15
        nigdy nie zdradze..... nie zrobiłem tego i nie zrobie
        mojemodelki.blogspot.com/
    • salma75 Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:44
      Nie mówię "nigdy".
    • grassant Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:46
      nigdy nie dam się naciągnąć

      śluby czystosci?
      • ursyda Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:54
        tak
        • grassant Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:59
          ursyda napisała:

          > tak

          hmm..., mozesz przy tym pozostać, bom z W-wy. :)
          • ursyda Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:18
            :D
    • bijatyka Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:49
      - nigdy więcej nie polecę samolotem
      - nigdy nie zapalę papierosa made in UA "Kosmos"
      • ursyda Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:54
        Oj, Kosmosy też paliłam...
        • bijatyka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:03
          Na przygranicznych bazarach panie handlujące nosiły je w berecie na głowie. Widziałam na własne oczy.
          • ursyda Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:20
            U mnie na Madro w rencach noszo
            • bijatyka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:23
              ursyda napisała:

              > U mnie na Madro w rencach noszo

              Bohaterki. Normalnie. Powiedz im o fk !
    • lupus76 Re: nigdy w życiu 17.01.11, 23:59
      Znaczy do partii nie chciałaś wstąpić, znaczy nie chciałaś się dać naciągnąć na członka, tak?
      • ursyda Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:20
        Lupusie!
      • siwa.krowa.oddzialowa Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:30
        Spaliłeś (wciągnąć - naciągnąć to możesz mamę na lizaka ;-> )
    • lusseiana Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:01
      - nigdy nie zwiążę się z facetem włochatym na klacie (obecny kudłaty jak niedźwiedź);
      - nigdy nie będę jeździć nieprzepisowo (ekhem, do momentu jak dostałam prawko);
      - nigdy nie będę się malować (do momentu aż przeszedł mój młodzieńczy bunt);
      - nigdy nie założę szpilek i sukienki (j.w.)
      - nigdy nie pójdę na politechnikę (za niedługo kończę)

      Pewnie było jeszcze kilka innych, ale chwilowo więcej grzechów nie pamiętam :P Od jakiegoś czasu staram się nie szafować tak beztrosko słowem "nigdy" :)
      • ursyda Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:21
        piękne:)
    • j-k tez uwazam... 18.01.11, 00:12
      ursyda napisała:
      - nigdy nie będę mieszkała w Warszawie

      Tez uwazam, ze Grodno jest piekniejsze.
      • ursyda Re: tez uwazam... 18.01.11, 00:22
        nie o piękność tu chodzi.
        • maly.jasio a o coz moze chodzic w zyciu? 18.01.11, 09:44
          ursyda napisała:

          > nie o piękność tu chodzi.

          a o coz moze chodzic w zyciu poza pieknem duszy i ciala ?
          bo chyba nie o pieniadze?
    • bakejfii Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:15
      z wariatami miec do czynienia.
    • justysialek Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:31
      - nigdy już nie będę niczego odkładać na ostatnią chwilę... taaa...
      - nigdy nie przyjmę paczki bez otwarcia jej i obejrzenia;
      - nigdy już nie nażrę się czegoś piekielnie niezdrowego tak, że mnie potem zemdli;
      - już nigdy nie będę siedzieć przy kompie do późnej nocy ;D
      • justysialek Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:35
        zapomniałam o najważniejszym: nigdy nie pójdę na (wpisz odpowiedni kierunek studiów) - a poszłam i w tej dziedzinie pracuję zawodowo ;)
    • princessjobaggy Re: nigdy w życiu 18.01.11, 00:41
      Dobry temat, wiekszosc mojego zycia skladala sie z takich 'nigdy'.
      Wiekszosc zbyt osobistych, zeby na FK sie rozpisywac.

      Dzis juz prawie nigdy ;) nie uzywam tego slowa.

    • gr.een nigdy nic takiego nie miałam 18.01.11, 01:29
      ale zawsze sobie mówię, że następnym razem jak zrobię coś tak nierozważnie to sobie łapę odgryzę .... i co?
      nie śpię, nie jem , następnym razem sobie rękę ogryzę
    • berta-live Re: nigdy w życiu 18.01.11, 02:59
      -nigdy nie będę pisać na forum
      -nigdy nie będę bawić się internetem o 3 nad ranem
      -nigdy nie podam na czacie nieznajomemu swoich danych osobowych ani żadnych innych osobistych informacji
      -nigdy nie przenocuję nieznajomego faceta poznanego w sieci
      • ursyda Re: nigdy w życiu 18.01.11, 03:46
        Berta! Jakiś człowiek z Ciebie wyłazi:)
        • berta-live Re: nigdy w życiu 18.01.11, 04:35
          -nigdy ze mnie żaden człowiek nie wyjdzie
    • chersona Re: nigdy w życiu 18.01.11, 06:30
      moja mama przypomina mi, że jako dziewczyna zawsze zarzekałam się, że pieniądze w związku nie są ważne. na własnej skórze przekonałam się, że są.
    • qw994 Re: nigdy w życiu 18.01.11, 08:17
      U mnie w słowniku raczej nie występuje słowo "nigdy", już się nauczyłam na własnym doświadczeniu :)
    • hejterzyna Re: nigdy w życiu 18.01.11, 08:54
      nigdy nie tknę narkotyków ;)
    • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 09:24
      Mam tylko jedno: nigdy nie bede tolerowal glupoty, szamanskich praktyk KrK i cyganskiej muzyki
      • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:32
        kto to jest KrK ?
        • facettt Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:42
          kookardka napisała:

          > kto to jest KrK ?

          to jest cos po serbsko-chorwacku (chyba jakas wyspa ?)
          ale gdy spotkam znajoma slawistke - to ci powiem dokladnie.
        • chersona Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:47
          Może Kościół rzymskokatolicki
          • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:51
            aaaaa no tak ;)
      • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:52
        a co jest złego w cygańskiej muzyce ? :)
        • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:06
          jest pretensjonalna :)
    • pompeja Re: nigdy w życiu 18.01.11, 09:50
      Było kilka..

      Nigdy się do Ciebie nie odezwę - do Siostry, rzecz jasna się odezwałam, obecnie nie rozmawiamy ze sobą, ale to On ma focha ;)

      Nigdy nie użyję szarego papieru - życie pokazało, że jest najlepszy ;)

      Nigdy nie będę miała kota! - mam trzy

      Nigdy się mi to nie uda - jakoś się udaje :)
    • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 10:32
      ja wiem czego w danej chwili nie zrobię, ale nie wiem co będzie za chwilę ;)
      • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:33
        Za chwile....? Poczekaj- cos wymysle :)
        • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:44
          a Ty, takiego numeru to ja nie znam ;)
          • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:50
            Juz znasz :)
            Zreszta nie o numerkach mamy gadac - przynajmniej na razie :)
            • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:56
              wujcio gogle podpowiedział ;)
              nie ma co gadać, fakt ;)
              • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:01
                a co Ci takiego mogl podpowiedziec, czego bys nie wiedziala? :)
                Co do reszty- o tym sie nie mowi, to sie robi
                • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:19
                  miły jesteś, dziękuję, ale jak z pamięcią krucho to trudno zapamiętać wiele rzeczy ;)
                  im jestem starsza tym mniej chce mi się gadać ;)
                  • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:23
                    Mam nadzieje, ze mowisz o swojej pamieci, bo moja dziala bez zarzutu :)

                    O przyczynach do niecheci werbalizacji potrzeb musialby sie wypowiedziac biolog, lub fizjolog :)
                    • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:29
                      mówię o swojej ;) zbyt daleko idące wnioski waść wyciągasz ;) wyrażanie potrzeb a mielenie jęzorem dla zabicia czasu to dwa różne bieguny ;)
                      • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:31
                        Jasne. Tym bardziej, kiedy nie wyjasnilas w jakiej sytuacji i w jakim celu mielesz owym ozorem. Znam ci ja bardzo przyjemne przyklady z zakresu tej czynnosci :)
                        • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:42
                          Nie wyjaśniłam, bo nie poprosiłes o wyjaśnienie ale wyroki juz zapadły ;)
                          nieładnie :DD

                          nie wątpię, wszak z niejednego pieca chleb jadłeś ;)
                          • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 13:20
                            To Ciebie o wszystko trzeba prosic? Sama sie nie mozesz domyslec?
                            z niejednego pieca.... hmmmm fajna metafora :)
                            • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 13:40
                              Nie żyję po to by zgadywać życzenia innych ;) mogłam napisać " nie zażądałeś", ale wydawalo mi się to na wyrost. Myliłam się ? ;)





                              • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 13:49
                                Oczywiscie, bo nie mam prawa zadac czegokolwiek w tej sytuacji :)
                                Jednak odgadywanie i spelnianie czyichs zyczen moze byc bardzo przyjemne i dajace wiele satysfakcji :)
                                • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 14:08
                                  Oczywiście, możesz poprosić o wyjaśnienie a nie pochopnie oceniać na podstawie kruchych przesłanek i wątpliwych domysłów. Widzisz, domyślanie się wcale nie jest takie dobre w niektórych sprawach ;) mozna kogoś skrzywdzić, obrazić, albo nie daj bosze uszczęśliwiać na siłę ... brr
                                  • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 14:28
                                    czy ja cos, lub kogos ocenialem? I jestem jak najdalszy od uszczesliwiania na sile.
                                    Czy Ty odnioslas przeciwne wrazenie?
                                    • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 14:51
                                      Przeczytaj jeszcze raz powyższe wpisy, zobacz co tam sobie dośpiewałeś i powyciągaj wnioski, możesz pochopne :) dajmy spokój, bo jak widać każde kolejne zdania jeszcze bardziej zaplączą i tak zaplątaną już dyskusję. Męczy mnie to i niepotrzebnie zabiera czas. Buźka :)
                                      • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 14:57
                                        A nie pomyslalas, ze mozna specjalnie cos zagmatwac w celach roznych, albo co najmniej retorycznych. Niekiedy wychodza z tego niezle figury :)
                                        • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 15:39
                                          Nie wnikam w intencje :) męczy mnie i jest dla mnie bez sensu
                                          • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 15:51
                                            A co Cie nie meczy i co ma sens?
                                            • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 17:17
                                              wszystko co nie męczy i ma sens ;)
                                              • teletoobis Re: nigdy w życiu 18.01.11, 18:05
                                                to jest bardzo relatywne. Widzisz to co jednego moze meczyc, innemu moze sprawiac przyjemnosc. To co dla jednego ma sens, dla innego bedzie typowym bezsensem. Chyba trzeba skonkretniec. Przynajmniej troche
                                                • kookardka Re: nigdy w życiu 19.01.11, 10:33
                                                  Nie widzę powodu, abym miała męczyć się tylko po to by komuś sprawiać przyjemność :)
                                                  A tym bardziej tłumaczyć się z tego.
    • megi1973 Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:13
      widać u was kompletny brak silnej woli:( u mnie NIGDY oznacza NIGDY !!!
      • kookardka Re: nigdy w życiu 18.01.11, 11:28
        a mało to ludzi chodzi po świecie z umysłem otwartym na przestrzał ?
      • lusseiana Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:00
        Silna wola, a dojrzewanie do pewnych decyzji to różne sprawy są... Tylko krowa nie zmienia nigdy zdania :]
      • ursyda Re: nigdy w życiu 19.01.11, 08:27
        megi
        ja już przywykłam do tego, że Ty jesteś prawie tak mądra jak zwycięzcy omnibusa z 5,10,15
      • i.nes Re: nigdy w życiu 19.01.11, 11:53
        megi1973 napisała:

        > widać u was kompletny brak silnej woli:( u mnie NIGDY oznacza NIGDY !!!

        Nie wiem czy wiesz, ale słownik podaje wiele synonimów dla słowa nigdy:
        ♦ wcale, ani razu
        ♦ wyjątkowo, rzadko, okazjonalnie, sporadycznie, od święta, od wielkiego dzwonu


        ;D
    • yoko0202 Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:02
      'nigdy w życiu nie pożyczę już nikomu żadnych pieniędzy, oprócz najbliższej rodziny' - to mi zupełnie nie wychodzi bo jestem pipa
    • chersona Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:07
      Długoterminowych prognoz nie składam. Za to jeśli chodzi o dzienne, tygodniowe, czy miesięczne zarzekanie się, to mam tego mnóstwo. Przeważnie jak już inni pisali:
      - że do końca dnia nie zajrzę i nie udzielę się na forum;
      - że nie zjem nic słodkiego;
      - że zrobię tyle i tyle notatek z moich mądrych książek;
      - że wyprasuję to, co leży na desce;
      - że zmilczę uwagi i nie będę się kłócić
      - i mnóstwo innych drobiazgów.
      I wreszcie wyczekane słowo NIGDY: Nigdy nie udaje mi się tego dopełnić.
      • teletoobis a propos "nigdy" 18.01.11, 12:10
        aaa111aaa.wrzuta.pl/audio/4lzSCh8sEGT/zespol_reprezentacyjny_-_jestem_maly_mis
    • mumia_ramzesa Re: nigdy w życiu 18.01.11, 12:24
      Nigdy nie pojde do sauny finskiej (bo jak mozna wytrzymac w takiej temp.).
    • 0riana Re: nigdy w życiu 18.01.11, 14:39
      Zaczne od klasyka - nigdy juz nie tkne alkoholu;
      Bylo pare nigdy lozkowyc - spora czesc poszla w cholere;
      Nie bede pracowac dla kapitalistycznych kriwiopijcow scisle wspolracujacych z gieldami - wlasnie ustalam termin rozmowy o prace;
      Nigdy juz sie nie zachowam irracjonalnie, wszak to obraza ma dume matematyka - babska logika zdaje sie byc jednak siliejsza od tej matematycznej;
      Nigdy juz nie wroce na studia (na 5. roku) - rok pozniej na studiach doktorankich;
      Nigdy nie dam sie sfotorgafowac nago.
    • lajton Re: nigdy w życiu 18.01.11, 15:11
      nauczyłam się nigdy nie mówić "nigdy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka