Dodaj do ulubionych

Za mundurem.

27.01.11, 11:26
Wiecie co dalej ;)

Siedziałam wczoraj na izbie, stało koło mnie dwóch ciachowatych Policjantów (jeden lotny czy jak to się tam nazywa), przyszło też trzech Ratowników, nawet przeszedł Strażak. Normalnie kisiel w majtach. Później zrobiło się więcej Policjantów, nawet tych takich na czarno ubranych, mrrr! Ratownicy też zjechali. Siedziałam sobie taka jedna bidna wśród ciachowatych (powiedzmy, że wszystkich) mundurowych. Lekarz, no może nie mundur, albo i owszem - też wporzo :D Nawet nie wiedziałam, że mamy czarnoskórego specjalistę i słowackiego stażystę :) Już mi fantazja figle płatała, a za drzwiami czekał na mnie MPiW, szlag! :P

Potem nastawili młodemu rękę, a raczej sama to zrobiłam i koniec widoków.

Kręcą Was mundurowi? :D
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:30
      nie, patrząc na męża stwierdzam, że kręcili mnie "metale", czyli od munduru daleko.
    • kitek_maly Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:31
      Pompeluna... Plisssss zaprzestań tej maniery pisania rzeczowników i zaimków z wielkiej litery, co? Po co Strażak? Po co Ojciec? Po co Ona, Jej, Nasze itd?
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:34
        Dopra, ale dla Ciebie :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:36
        kitek_maly napisała:

        > Pompeluna... Plisssss zaprzestań tej maniery pisania rzeczowników i zaimków z w
        > ielkiej litery, co? Po co Strażak? Po co Ojciec? Po co Ona, Jej, Nasze itd?

        Bo to byli Policjanci a nie policjanci :)
        Ja zamysł stylistyczny rozumiem :D

        A co do tematu - to wiadomo że resorty siłowe i ratownicy, jako uosobienie dawnych wojowników robią wrażenie na kobietach. Tylko środowisko to jest najczęściej niezbyt ciekawe.
    • sumire Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:31
      akurat strażaków paru znam, ratowników też - i im lepiej ich znam, tym słabiej na mnie działają ;)
      rozmawiałam jednak ostatnio z jednym z tych strażaków, który wykłada w szkole pożarnictwa. powiedział ze smutkiem, że od dwóch lat do egzaminów wstępnych nie przystąpiła żadna dziewczyna. pomyślałam, że może popełniłam życiowy błąd, idąc na uniwerek...
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:35
        Jak to zrobić? Normalnie chyba pójdę :P

        Miałam iść do Policji, ale operacja pokrzyżowała mi szyki - czy coś w ten deseń. A może to był chłopak, już nie pamiętam ;)
        • sumire Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:42
          normalnie - złożyć papiery i zdać egzamin. przy założeniu, że jest się w dopuszczalnym wieku, bo w moim już nie przyjmują.
          • mumia_ramzesa Re: Za mundurem. 27.01.11, 13:40
            Nie moze byc ograniczen wieku, bo bylaby to dyskryminacja.
            • sumire Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:10
              nie może, powiadasz.
              www.zawodyregulowane.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=54&Itemid=192
              to nie dotyczy zresztą li zawodów mundurowych, nie tak dawno temu była afera o limity wieku w państwowych szkołach aktorskich.
              • mumia_ramzesa Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:20
                Z aktorami to calkiem bez sensu. Na studia dzienne musieli zaczac przyjmowac ludzi niezaleznie od wieku.
                W sumie jesli ktos jest sprawny fizycznie to dlaczego nie moze zostac strazakiem? Ciekawe tez dlaczego nie sprawdza sie predyspozycji psychicznych?
    • chersona Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:38
      pompeja napisała:

      > Kręcą Was mundurowi? :D
      >
      Tylko pod warunkiem, że mają zgrabną, męską sylwetkę, inaczej mundur nie pomoże.
      ja z kolei lubię lekarzy. jakoś tak zawsze trafiam na tych wysokich, przystojnych, którzy tak się mną ładnie opiekują.
      • doral2 Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:42
        wojskowe mundury galowe są cudne.
        jak taki szczupły, przystojny, wysoki wskoczy w białą koszulę i ten mundur i wyglansowane buty, to o matkobosko, mniam, mniam!!

        spasiony wieloryb, z zarostem dwudniowym, w tym samym mundurze wygląda żałośnie i do tego obraża polski mundur.
        swoją drogą, polskie mundury są chyba najładniejsze wśród wojska na całym świecie.
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:44
        No właśnie, Ci byli tacy mrrrrr! Jeden lekarz wyglądał jak wieszak, tak sobie pomyślałam, że jakbym na niego siadła, to złożyłby się jak krzesło składane szoszonów :D
    • hejterzyna Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:41
      mnie nie kreca
    • fig-ga Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:48
      Nie kręcą. Ja z tych, które kręca skóry i tatuaże, ech...
    • ladyjm Re: Za mundurem. 27.01.11, 11:55
      nie. ale ja mam duzo policjantow w rodzinie.
    • wicehrabia.julian Re: Za mundurem. 27.01.11, 13:38
      pompeja napisała:

      > Normalnie kisiel w majtach.

      rzeczywiście, ja w mundurze wyglądam nieziemsko :)
      • akle2 Re: Za mundurem. 27.01.11, 17:36
        wicehrabia.julian napisał:

        > rzeczywiście, ja w mundurze wyglądam nieziemsko :)
        >

        W żabocie i peruce faktycznie nieziemsko, ale w mundurze -musisz udowodnić.
        • wicehrabia.julian Re: Za mundurem. 27.01.11, 17:53
          akle2 napisała:

          > W żabocie i peruce faktycznie nieziemsko, ale w mundurze -musisz udowodnić.

          nie chcę wywoływać niezdrowego podniecenia, to mogłoby się skończyć wielką kłótnią oglądających pań :) uwierz mi na słowo
          • akle2 Re: Za mundurem. 27.01.11, 21:19
            Facetom od dawna nie wierzę na słowo ;)
    • sweet_pink Re: Za mundurem. 27.01.11, 13:57
      Mnie kręcą faceci w ciuchach roboczych. W końcu faceta mam "fizola"...za najbardziej seksy uważam fartuch (taki skórzany).

      Co do mundurów, to najatrakcyjniej dla mnie wyglądają panowie policjanci/strażnicy z patroli konnych.
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:07
        O, taki budowlaniec, co to tylko spodnie z milionem kieszeń ma :D albo ogrodniczki :P

        Swego czasu, jak remontowaliśmy mieszkanie to wydębiłam od znajomego takie ogrodniczki robocze. Miałam tylko omawiane spodnie, stanik i majty, do tego dżapanki. Zapomniałam się i poszłam tak do sklepu, po piwo (:D), skapowałam się dopiero przy kasie. Gorąco było (lipiec) i było to 15 kilo temu :P
        • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:08
          O i jeszcze Ci, co na linach pracują przy budynkach, też fajni i młodzi :D
    • jack20 Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:28
      Czyli niewiele od czasow komuny soe zmienilo.
      Sluchy mowily, ze gadalo sie wtedy : za mundurem dzieci sznurem.
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 14:30
        Mam w domu informatyka, który śmigał w ciulowatym sweterku :D Na innych już patrzyć nie wolno? Kurde ;)
    • lusseiana Re: Za mundurem. 27.01.11, 15:20
      Kręcą, kręcą, ale tylko wizualnie.

      Na codzień, w domu, to bym mundurowego mieć nie chciała. Między innymi dlatego, że szlag by mnie trafiał ze strachu, czy go na służbie nie zastrzelą, nie sfajczy się w jakiejś ruderze, albo czy nie wywiozą go do Iraku.
    • masher Re: Za mundurem. 27.01.11, 15:22
      zboczek :P nie, mnie mundurowi nie kreca. ale blondynki owszem :D
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 15:39
        A z Ciebie zboczuch, o! :)
    • princess_yo_yo Re: Za mundurem. 27.01.11, 16:55
      tak, nawet bardzo, ex sie udzielal w sluzbie krolowej a zobaczyc caly ich regiment w galowych mundurach i na koniach albo nawet w mundurach polowych to byl rzeczywiscie kisiel w majtach jak to sie ladnie mowi :-)
      ale... teraz nadeszla refleksja i mam szczera nadzieje o mundur juz nigdy nie zachaczyc :D
      no i mam stacje strazy pozarnej po drugiej stronie ulicy ale nic ciekawego tam nie widuje niestety, haha
      • pompeja Re: Za mundurem. 27.01.11, 17:58
        Jak powiedziane "nic ciekawego tam nie widuję" hahaha :D
    • gr.een aaaa a ja 27.01.11, 21:22
      dziś szłam za takim ciacho facetem i od razu wiedziałam , że to policjant - no bo szedł takim bujającym się krokiem jak na filmach akcji albo westernach ... no i tak się bujał i kręciła tyłkiem i wszedła na komendę ...glina jak nic :)
    • rzeka.chaosu Re: Za mundurem. 27.01.11, 21:30
      > Kręcą Was mundurowi? :D

      Mam znajomego oficera/pilota. Żonaty, ale kręci jak cholera, bo facet orzeł sokół heros i śliczny i mądry i wesoły. ;P
    • vandikia Re: Za mundurem. 27.01.11, 21:39
      Oczywiście, że mnie kręcą.
      Myślę, że częściowo z powodu taty. Bo tata przystojny całe życie i do tego pułkownik w najwyższej wojskowej insytucji, więc moi potencjalni kandydaci na męża mieli z automatu podwyższoną poprzeczkę.
      No i spotykałam się z jednym takim mundurowym 2 lata, nie powiem, gdy wkładał mundur świąteczny zwykle lądowaliśmy w łóżku.
      Medżik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka