Dodaj do ulubionych

Co jej zrobić?

27.01.11, 23:42
czy można podejść do człowieka i po prostu palnąć mu w łeb?
Jestem z moim narzeczonym, ale niespecjalnie dociera to do jego mamy, która od początku mówi do mnie imieniem jego byłej dziewczyny (z którą rozstał się jakieś trzy lata temu, a był z nią rok). Nic nie pomogły jego prośby, by wreszcie nauczyła się, że nie jestem Kasią.
Gdy tylko nadarza się okazja jego mama podkreśla, że Kasia była bardzo porządna i miła, pokazuje mi ich wspólne zdjęcia z wakacji i twardo utrzymuje, że mój narzeczony rzucił ją bo koledzy na niego źle wpływali, a on głupi ich słuchał (!).
Ostatnio mieliśmy wybrać się na narty, więc pojechaliśmy po nie do jego rodzinnego domu. Jego mama wraca z nartami ze strychu i mówi:
- Kupiłam je w prezencie dla Kasi, ale nie zdążyłam jej dać niestety. zobacz czy pasują to ci pożyczę.
Ja: yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
Byłyśmy wtedy same. Mój chłop gdy to usłyszał machnął ręką i stwierdził, że matka jest niereformowalna.
Tak poza tym to ją lubię. Ale za tę Kasię mam ochotę walnąć ją w łeb.
Macie na to jakiś mniej karalny sposób? Czy liczyć do dziesięciu?
Ostatnio przy mojej kumpeli zwracała się do mnie per Kasiu i miałyśmy niezły ubaw. Ale zaczyna być to męczące.
Ciekawe czy mój wątek wyląduje na wyżalni czy na życiu rodzinnym?
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:46
      Poproś narzeczonego, by mamusię ustawił. Ona robi tobie afront, zatem jemu powinno zależeć, by matce stępić ciut język. Nie mam nic złego na myśli poza wyznaczeniem granic.
    • gyubal_wahazar Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:47
      A nie możesz po każdej 'Kasi', jechać 'Tak, tato ?' ?
      • menk.a Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:50
        gyubal_wahazar napisał:

        > A nie możesz po każdej 'Kasi', jechać 'Tak, tato ?' ?

        Albo ze 2 razy głośno i publicznie spytać czemu Kasiu, kto to Kasia i czemu do ciebie mówi Kasiu, i oczekiwać odpowiedzi. I jeszcze głośniej przypominać swoje imię? Za każdym razem na Kasię podawać swoje imię.
      • ursyda Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 00:40
        piękne:)
    • lusseiana Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:49
      Zrób mały wywiad w rodzinie chłopaka i dowiedz się, czy jego ojciec miał przed obecną żoną jakąś inną kobietę. Dowiedz się jak miała na imię i zacznij się nim zwracać do jego matki.

      Albo to samo, tylko wobec jego ojca. Mów do niego imieniem poprzednika. Powinna załapać aluzję.

    • all.those.yesterdays Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:54
      No właśnie ona nie miała nikogo przed nim, a ojciec mądrze milczy na temat jej poprzedniczek od 20 lat:)

      Ale posłucham Wahazara, w końcu sam wie jak ustawić taką Donnę Macabrescu po kątach:)
      • gyubal_wahazar Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 13:51
        Donnę Świntusię, trzymając się oryginału ;)
    • bijatyka Re: Co jej zrobić? 27.01.11, 23:54
      Zabrać jej pięć stów i powiedzieć, że Kasia prosiła.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 00:00
      Wiesz, pomyłki z imionami jeszcze można zrozumieć, partnerka/narzeczona syna, jedna, druga - zlewają się. Bywa, mózg już nie ten :)
      ale
      Gdy tylko nadarza się okazja jego mama podkreśla, że Kasia była bardzo porządna i miła, pokazuje mi ich wspólne zdjęcia z wakacji i twardo utrzymuje, że mój narzeczony rzucił ją bo koledzy na niego źle wpływali, a on głupi ich słuchał (!).

      to wskazuje że robi to świadomie. W takiej sytuacji musi wkroczyć syn, bo w ten sposób matka okazuje skrajny brak szacunku dla Ciebie i dla niego, ignorując jego wybór.
      • all.those.yesterdays Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 00:11
        Ja szanuję, że jej się podobała tamta dziewczyna, matki tak mają, wiem, bo mam brata i moja mama czasem też coś wspomni, ale tylko w mojej obecności i raczej w stylu "ciekawe co tam u niej słychać".
      • maitresse.d.un.francais Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 00:57
        Gdy tylko nadarza się okazja jego mama podkreśla, że Kasia była bardzo porządna i miła, pokazuje mi ich wspólne zdjęcia z wakacji i twardo utrzymuje, że mój narzeczony rzucił ją bo koledzy na niego źle wpływali, a on głupi ich słuchał (!).
        to wskazuje że robi to świadomie. W takiej sytuacji musi wkroczyć syn, bo w ten sposób matka okazuje skrajny brak szacunku dla Ciebie i dla niego, ignorując jego wybór.

        Słusznie.

        Należy zatem sprowokować rozmówcę pytaniem w rodzaju "Zatem uważa pani (czy jak tam do niej mówisz), że ja jestem wredna, nieporządna i pani syn [lub wymienić imię] powinien mnie zostawić?

        Najlepiej przy świadkach, jeśli ona ci "kasiuje" też przy świadkach.
    • qw994 Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 07:46
      Powiedz wprost, że sobie nie życzysz "kasiowania" w żadnym aspekcie. I ogranicz kontakty.
    • berta-live Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 08:24
      Ja bym ją traktowała jak stukniętą. Zresztą coś w tym jest, bo cała rodzina nie traktuje jej poważnie, tylko niech tam sobie gada co chce, kto by się tym przejmował. Próbując wchodzić z nią w jakiekolwiek dyskusje, obrażać się, kłócić, czy stosować te same metody co ona, tylko uświadczasz ją w przekonaniu, że jest pełnosprawnym psychicznie, równym tobie, partnerem do rozmów. A tak nie jest. Nie mówiąc o tym, że całemu światu pokazujesz, że jesteś taka sama.

      Druga kwestia to taka, czy na pewno chcesz wchodzić w rodzinę, w której jest ktoś taki. Pomyśl jaki wstyd będzie ci przynosić w momentach, gdzie własnej rodzinie, znajomym czy nawet obcym ludziom trzeba pokazać takie indywiduum. Nie mówiąc o tym co to za dzieci będą jak geny po babci odziedziczą.
    • panwilk Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 08:50
      zostan u niego na noc i uprawiaj tak glosny seks zeby sasiedzi "po" wyszli zapalic a rano przy sniadaniu spytaj czy kasia tez byla taka dobra ;)
    • kookardka Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 10:49
      Powiedz jej prosto w oczy, grzecznie i spokojnie, najlepiej w obecności narzeczonego, że widzisz jak bardzo usilnie stara się by Ci dokuczyć, ale nie robi to na Tobie żadnego wrażenia i te jej wysiłki na nic, ponieważ jej syn jest z Tobą a nie z Kasią i to jest najwazniejsze. Potem powiedz jej, także grzecznie jak masz na imię, że bardzo prosisz by tak się do Ciebie zwracała. Jeśli to nie pomoże, po prostu nie odwiedzaj, nie herbatkuj, urwij z nią kontakt. Po co Ci kontakty z takim złosliwym babsztylem.
      • pompeja Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:05
        Kuka ma prawdę. Ja wiem, że ciężko się zdobyć na odwagę, jednak musisz to zrobić, chyba że wolisz przyjąć nowe imię i żyć w cieniu idealnej partnerki Syna, która ojeju już jest byłą.

        Na pokrzepienie opowiem Ci podobną historię dotyczącą mnie i teściowej: Mieszkaliśmy na początku z rodzicami MPiW, Jego matka (nie byliśmy jeszcze małżeństwem) dosłownie mnie gnoiła, twierdziła, że jestem złem, że namawiam Go do wyzywania Jej od szmat i koorw (usłyszałam rozmowę telefoniczną Jej i babci), że się rządzę w nie swoim domu i kiedyś nawet napadła mnie w łazience twierdząc, że już się w tym dniu myłam i mam natychmiast wyjść z pomieszczenia. Po tym ostatnim incydencie (wszyscy byli w domu) wyszłam z pianą na głowie, poszłam do "naszego" pokoju i się spakowałam. MPiW stanął w mojej obronie, wyleciał do matki z pretensjami, Ojcu powiedział co się dzieje, Ojciec również postawił Matkę do pionu. Zostałam. Kilka dni później podeszłam do Niej i spokojnie powiedziałam, że jeśli w jakikolwiek sposób czuje się urażona przeze mnie to przepraszam, nie chcę, byśmy żyły w takim stanie wojny, bo bardzo kocham Jej syna i wiem, że jest wspaniałą kobieŧą i zależy mi na Niej. Zmieniła strategię i wpierała mi, że Jej syn to alkoholik i dno :D
        • kookardka Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:46
          o matulu !!! ale hardcore.
          • pompeja Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 15:12
            No hahaha to mało powiedziane, ja z taką kobietą muszę żyć. Na szczęście dzieli nas 10km :)
            • kookardka Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 15:30
              Całe szczeście, mieszkani z kimś takim pod jednym dachem
              to prosta droga do programu 997 albo "dlaczego ja" ;)
              • pompeja Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 16:50
                Ona to by się mogła zgłosić do "Wybacz mi" ;)
    • princess_yo_yo Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 10:58
      ale dlaczego reagujesz jak ktos mowi kasia przeciez to nie twoje imie. ignoruj, albo wspomnij ze sa teraz calkiem skuteczne leki opozniajace demencje i aizhalmera.
    • rosa_de_vratislavia Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:17
      all.those.yesterdays napisała:

      > Gdy tylko nadarza się okazja jego mama podkreśla, że Kasia była bardzo porządna
      > i miła, pokazuje mi ich wspólne zdjęcia z wakacji i twardo utrzymuje, że mój n
      > arzeczony rzucił ją bo koledzy na niego źle wpływali, a on głupi ich słuchał

      Po co uczestniczysz w pokazach zdjęć i rozmowach o Kasi?
      Ucinj to krótko, powiedz,że Kasia to przeszłośc i Cię nie interesuje.
      Nie pożyczaj "nart Kasi", nie wpadaj z wizytkami.

      > Tak poza tym to ją lubię.

      Przecież swiadomie Cię gnoi tekstami,ze syn, głupi, Kasi nie wybrał.
      Jesteś zbyt miła. Serio.
    • sweet_pink Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:24
      Ja widzę takie wyjścia:
      1. Nie reagujesz na imię Kasia, za każdym razem gdy nie możesz nie zareagować uprzejmie ją poprawiasz (z cierpliwością anioła, a przede wszystkim nie pokazując po sobie irytacji) ograniczasz kontakty do totalnego minimum...możesz do tego dodać jedną rozmowę z wyjaśnieniem, ze nie będziesz tolerować.
      2. Uznajesz że potencjalna teściowa ma kuku na mózgu i traktujesz jak osobę z kuku na mózgu. Wtedy godzisz się na to ze w rodzinie narzeczonego masz ksywę Kasia i traktujesz ja tak jakby zwracała sie do Ciebie prawidłowym imieniem...oraz traktujecie ja oboje z narzeczonym jakby miała zaawansowana demencję starczą.

      A najważniejsze to zdystansuj się emocjonalnie od jej postępowania, wypracuj sobie postawę tumiwisizmu wobec tej sytuacji, to ona ma jakiś problem ze sobą i z sytuacją...owszem są rozwiązania, które mogą jakoś na nią wpłynąć, ale mogą też nie wpłynąć...nie masz nad tym żadnej władzy, żadnej kontroli więc nie ma sensu żebyś się tym przejmowała.

      I na koniec podam jeszcze jedną metodę, trochę się nią brzydzę (bo ociera się o szantaż i jest brutalna) ale ma wysoki poziom skuteczności. Mianowicie Twój narzeczony mówi mamie, że albo zacznie zwracać się do Ciebie twoim imieniem i przestaje na każdym kroku wspominać Kasię, albo on się na nią wypnie...i dalej konsekwentnie...niech mama synka nie zobaczy dłużej (najlepiej aż nie obieca, ze przestanie swoich praktyk), jak pada imię Kasia wstajecie i wychodzicie (nawet w połowie obiadu). Tylko makabrycznie zacięte babsko nie pęknie po 2-3 miesiącach. Do tego już zawsze synowa będzie traktowana z szacunkiem, bo Teściowa zapamięta, że nikt nie będzie się z nią cackał i na takich zagrywkach może tylko stracić.
    • matylda350 Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:30
      odpowiedz jej a jak mamusia myśli mamusi ma rcje itd to ją dobijesz
    • metamorphosis4 Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 11:50
      Ja poprosilabym narzeczonego i jego ojca, żeby przez kilka dni zwracali się do mnie "Kasiu" i reagowalabym na to imię jak na własne. Tesciowa pewnie byłaby zaskoczona, wiec przy wszystkich wyjasnilabym jej, ze legendarna Kasia jest dla mnie niedosciglym wzorem, który postanowiłam naśladować by zadowolić nie tylko syna, ale również jego matkę. Mój plan rozpoczynam od zmiany imienia, żeby nie komplikowac i nie nadwyrezac jej pamięci.
      Jeśli tego nie zalapie, to już nie wiem...
    • a_nonima Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 14:03
      Ja myślę, że Kasia stała się ulubienicą Twojej teściowej zaraz jak Twój chłop ją zostawił. Teściowe tak mają.
    • kapselodtymbarka Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 14:59
      zacznij mówić do niej imieniem matki byłego chłopaka, np pani Gosia. Daj jej prezent mówiąc ze kupiłaś dla kochanej Gosi, ale niestety jej zły syn popsuł waszą idyllę i nie możesz tego zrobić. a tak poważnie, to jakaś prosta baba, a jeśli jej syn na to nie reaguje, to uciekłabym daleko od tej zgranej pary!
    • nawrotka1 Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 16:21
      Obserwuję na forach mnóstwo bliźniaczych wątków, krążących wokół jednego tematu: czy matka (lub ojciec, a może oboje? ) ma prawo byc chamką wobec własnego dziecka.
      I wiele głosów za, w towarzystwie różnorakiej argumentacji: bo matka, to matka i należy się szacunek, bo utrzymuje i ma prawo nadużywać swojej przewagi, bo taka już jest i nic jej zmieni, itp itp.
      Otóż sama jestem matką dorosłego dziecka i w naszych relacjach był zarówno etap, kiedy wychowywałam córkę, jak i etap, kiedy ona wychowywała mnie :))) Wychowywała mnie do partnerskich i przyjaznych relacji, jakie powinny łączyć ludzi ze swoimi dorosłymi dziećmi.
      Kilka lat było burzliwych, ale jestem jej za to wdzięczna, bo obecnie z moja 22letnią córką dogaduję się całkiem nieźle i nie dochodzi do żadnych sytuacji, w których jedna ze stron okazuje kompletny brak kultury i szacunku wobec drugiej.
      Droga autorko, zacznij stawiac większe wymagania swojemu narzeczonemu. To jego rola, aby zmienić tę chorą sytuację.
      • kalina81 Re: Co jej zrobić? 28.01.11, 16:41
        Absolutnie popieram!
        To rola narzeczonego ustawić swoją matkę do pionu i autorka wątku jeśli, jak sugerujecie, ma się zastanawaić, czy chce się wiązać z kimś, w kogo rodzinie jest walnięta teściowa, to moim zdaniem powinna się zastanowić, czy na pewno potrzebny jej facet, który pozwala na to, by jego przyszłą żonę obrażano USTAWICZNIE w jego własnym domu. Który każe machnąć ręką, olać, nie przejmować się zamiast ostro zareagować.
        Po podobnych, a nawet gorszych przejściach z mamą swego eksa i samym eksem, który niestety zaczął z mamusi swej dość szybko przykład brać w kwestii braku szacunku do mnie, teraz mam faceta, który po odzywce mojej teściowej do mnie, wszedł między nas, stanął naprzeciw swojej mamy wziął ją za rękę i powiedział spokojnie "mamo, wystarczy!"
        Teściowa jednakże postanowiła się rozkręcić, na co on powiedział "widzę, że nie jesteś dziś w nastroju do przyjmowania gości, my już pójdziemy, bardzo dziękujemy za obiad, jak ochłoniesz to zadzwoń" i wyszliśmy. Zadzwoniła po 2 tygodniach. Nigdy więcej nie wyskoczyła do mnie z żadną pretensją, czy idiotycznym tekstem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka