Dodaj do ulubionych

Fenomen popularności wątków

29.01.11, 15:43
Na przykład Piotra (konserwatyzm w wydaniu betonowym), Janka ("baby są głupie, a faceci mądrzy" i obowiązkowy :) po każdym obraźliwym zdaniu) czy Kombiego (kobieta to tyłek i cycki, a tak poza tym to większosć jest puszczalska i leci na kasę).

Wiadomo, że bycie kontrowersyjnym to klucz do sukcesu, a że sensu to mieć nie musi, jest kwestią drugorzędną. Ale tak poza tym - potraficie wytłumaczyć dlaczego ich wątki często cieszą się tak dużą popularnością? Dlaczego wpisujecie się, dyskutujecie?

Bo ja odkryłam, że w realu za bardzo nie mam okazji żeby pokłócić się na tematy, powiedzmy, światopoglądowe. Większość osób z najbliższego otoczenia ma poglądy zbliżone do moich, a nawet jeśli nie, to potrafimy się wykazać wzajemną tolerancja i nie wtrącamy się do cudzych spraw. Co do osób z dalszego otoczenia, to po prostu mam to w d... i olewam. W związku z tym na forum mogę się posprzeczać, jeśli w życiu mi tego brakuje.:) Drugi powód jest taki, że w realu nie mam do czynienia z ludźmi wyznającymi AŻ TAKIE poglądy. Czyli jest to jakaś ciekawostka i egzotyka. Trzeci jest taki, że bywam impulsywna - coś mnie zirytuję, odpiszę, wszystko w ciągu 30 sekund, taka akcja-reakcja.

A jak jest z Wami? Dlaczego dyskutujecie z osobami, których nie lubicie i które w Waszym mniemaniu piszą bzdury, obrażają, są z innego świata? Naprawdę ciekawi mnie to.
Obserwuj wątek
    • rzeka.chaosu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 15:47
      To prawda: takie fenomeny (typu Kombi-antyhabibek i Janek-kazdababaglupia) tylko z forum znam. ;)
      A odpisuję chyba tylko dlatego, ze ciekawszych tematów nie ma, albo już się w nich wypowiedziałam. Dziś mam ochotę posiedzieć w sieci, a to tym bardziej odpisywaniu w takich watkach sprzyja.
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 15:56
        No właśnie, jak też mam dzisiaj dzień w pidżamie i z laptopem.
        • rzeka.chaosu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:11
          Ja niby nie w pidżamie, ale za to przeziębiona z katarem. ;/
          Blech.
    • kitek_maly Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:03
      Kontrowersyjność? Eeeee jak można być kontrowersyjnym siedząc sobie gdzieś tam po drugiej stronie kabla i wypisując farmazony na forum, skoro to zwykle ma się nijak do rzeczywistości.

      To nie kontrowersyjność mnie przyciąga. A głupota, brak spójności wypowiedzi.
      • simply_z Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:14
        po prostu pojawia się jakis wątek ..chcesz sie wypowiedziec ,a tam już siedzą osoby ,ktore wyznaja takie poglady ,no wiec chcac nie chcac masz ochotę im przygadac.
        ja sądzę ,że to oni tak naprawde w tzw. realnym życiu moga byc zupelnie inni (może nawet mili). A internet sluzy im jako wylewanie swoich frustracji takich : jak brak dziewczyny ,seksu ,pracy ,nuda ,zlosc na wszystko ,fakt ,że jest się np. nieciekawym szarym gosciem cierpiacym na brak powodzenia i wszystko to mozna robic bezkarnie....
        wyzwac kogos od brzydkich ,obwislych ,starych ,glupich ,tępych itd.
        w sytuacji w cztery oczy nie powiesz tego raczej ,natomiast w necie wychodzi to chamstwo w stosunku do kobiet;)
        całujemy rączki ,a w glebi duszy pogardzamy.
        • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:18
          To fakt, jak nie ma się gdzie wyżyć, to najłatwiej zrobić to w necie. Ale ja nie pytam, co nimi kieruje, bo to dosyć proste do rozszyfrowania, tylko raczej co kieruje rozmówcami. To, że taki Janek wlezie do wątku, w związku z czym z nim też się gada - ok. Ale kiedy on czy inny Minasz zakłada wątek, to zazwyczaj odzew jest spory.
          • simply_z Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:25
            dobre pytanie co kieruje:
            czasami ludzie lubia sie poklocić ,czasami łapią się na trollowanie ,czasami wydaje im się ,że mogą w jakis sposob przemowic tym osobom do rozsadku-jesli kombinerek wszystkie Polki wyjezdzajace za granicę automatyczniie nazywa dziwkami ,to nie dziwię się ,ze dla kobiety mieszkajacej powiedzmy w Londynie jest to obrazliwe i chce jakoś na to zareagować.
            • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:28
              > daje im się ,że mogą w jakis sposob przemowic tym osobom do rozsadku-jesli komb
              > inerek wszystkie Polki wyjezdzajace za granicę automatyczniie nazywa dziwkami ,
              > to nie dziwię się ,ze dla kobiety mieszkajacej powiedzmy w Londynie jest to obr
              > azliwe i chce jakoś na to zareagować.

              Ale z drugiej strony - co je/nas zdanie takiego Kombiego obchodzi? Postać z neta, ani znajomy, ani autorytet, ale jednak się dyskutuje i stara się przekonać, czy raczej przemówić do rozsądku, sama nie raz tak robiłam. Czy chodzi o to, że drażni nas, jeśli ktoś pisze głupoty (naszym zdaniem) i MUSIMY na to zareagować?
              • simply_z Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:34
                chyba to ostatnie ,tak.
                potrzeba obrony wlasnych przekonan.
              • kochanic.a.francuza Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:36
                "Postać z neta, ani znajomy, ani autorytet, ale jednak się dyskutuje i stara się przekonać, czy raczej przemówić do rozsądku, sama nie raz tak robiłam. Czy chodzi o to, że drażni nas, jeśli ktoś pisze głupoty (naszym zdaniem) i MUSIMY na to zareagować?"

                Nie chodzi o to, ze dla nas zdanie Kombinerki sie nie liczy. Chodzi o to, ze w necie sa tysiace ludzie bez wlasnego zdania i nawet takie Kombinerki maga miec na te tysiace wplyw ksztaltujacy opinie. jesli nie dasz sensownego argumentu na watek "Polki puszczaja sie za granica" to co tepszy czlowiek uzna to za prawde. Czasem wrecz nalezy wdac sie w glupie watki. Skoro juz sie tu bujamy.
                Zczkolwiek dla mnie odpowiedzi na posty Kombinerek sa nieprzyjemne, bo on nie ma kultury osobistej. Mozna wyrazic swoje podejrzenia, w nie raniacy nikogo sposob. On tego nie potrafi, badz nie chce.
                • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:55
                  Wiesz, jakoś nie wierzę w altruizm i troskę o losy świata jako motywacje w takich dyskusjach.:)
                  • genoveva Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:09
                    I masz rację, z nie wierzysz. Po prostu odpowiadanie na posty trolla jest dużo łatwiejsze niż ignorowanie ich. Nie wierzysz ? Spróbuj nie odpowiadać :D
                    • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:12
                      Mówisz, że to kwestia psychologiczna?:)
                      • genoveva Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:05
                        Mniej więcej. Moim zdaniem to reakcja równie naturalna, jak zdzielenie łopatką chłopczyka, który mi zepsuł babki w piaskownicy ;)
          • six_a Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:03
            >co kieruje rozmówcami.

            przeważnie chęć skomentowania. to nie są przecież dyskusje, a jeśli już to tylko pomiędzy komentującymi, a nie pomiędzy założycielem a komentującymi. no chyba że założyciel zadzwoni do przyjaciela i przyjaciel przyjdzie wesprzeć wątek. przy czym hus jeszcze przyjaciela się nie dorobił, musi popracować;)
            • testowy333 Re: hus jeszcze przyjaciela się nie dorobił 07.02.11, 19:54
              Kiedy jesteś na stosie to niełatwo o przyjaciół ;)
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:15
        > Kontrowersyjność?

        Masz rację, to jedno z pojęć nadużywanych.:)

        > To nie kontrowersyjność mnie przyciąga. A głupota, brak spójności wypowiedzi.

        Ale to jest nielogiczne, bo głupotę powinno się olewać, a nie nabijać postów w wątku.
    • alpepe Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:15
      Lubię osoby z innego świata. I lubię im nawrzucać :). Ale tylko w sieci. W rzeczywistości takie kreatury cytujące św. Tomasza z Akwinu czy szukające dużo młodszej partnerki byłyby dla mnie nie do przejścia.
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:20
        No właśnie ja miewam podobnie, w realu staram się trzymać jak najdalej od takich ludzi.
      • funny_game Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:21
        Alpepe, czy byłabyś tak miła i mi trochę nawrzucała, bo coś się dziś obudzić nie mogę? :)
        Na przykład możesz mi pojechać od alkoholiczek.
        Z góry dziękuję lub thank you from the mountain, jak wolisz :F
        • alpepe Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:26
          no, ktoś przeczytał moje ogłoszenie!
          Za mało napomykasz, że masz skłonności, to ci nie nawrzucałam jeszcze, musisz się lepiej postarać!
          • funny_game Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:28
            Piję.
            Sama.
            Teraz.
            :D
            • alpepe Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:30
              To nie pij, wysuszy ci się cera i jutro będziesz miała kaca.
              • funny_game Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:31
                Dziś miałam kaca, a cerę mam tłustą :)
    • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:17
      > go ich wątki często cieszą się tak dużą popularnością?

      Jak potrafisz bronic wlasnego zdania to wtedy dyskusja ciekawie sie rozwija.

      > Bo ja odkryłam, że w realu za bardzo nie mam okazji żeby pokłócić się na tematy
      > , powiedzmy, światopoglądowe.

      Sa tak samo bezbarwni jak Ty?

      >Większość osób z najbliższego otoczenia ma pogląd
      > y zbliżone do moich, a nawet jeśli nie, to potrafimy się wykazać wzajemną toler
      > ancja i nie wtrącamy się do cudzych spraw.

      A Ty myslisz, ze ja chodze i wytykam ludziom ich bledy lub punktuje na imprezach?
      Po prostu skreslam takich jak Ty i nawet nie wdaje sie w dyskusje.

      >Kombiego (ko
      > bieta to tyłek i cycki, a tak poza tym to większosć jest puszczalska i leci na
      > kasę).

      Oczywiscie jest masa badan mowiacych, ze dla kobiet liczy sie pozycja spoleczna. W srode nawet mowili o tym w esce rock. Dodatkowo nie zauwazasz tego, ze pisze o pewnosci siebie, wygladzie czy bycie dobrym w lozku. W koncu sama przyznalas kiedys, ze kasa faceta dla Ciebie ma znaczenie. Masz chyba z tym problem.
      Tylek i cycki. Bardziej tylek, piersi mnie tak nie kreca. Podoba mi sie kobiece cialo.
      Nie puszczalska, tylko lubi egzotyke.

      Jestes otwarta seksualnie co mozna wywnioskowac z Twoich postow i pojscie do lozka z nieznajomym przystojniaczkiem to nie problem, wiec Cie to dotyka, ze ktos moze nie miec z tego powodu ochoty z Toba miec cokolwiek wspolnego. Do tego liczy pieniadze faceta maja dla Ciebie znaczenie o czym sama wspominalas. Jezeli chodzi o Twoja budowe to nie mam pojecia jak wygladasz, ale jak kochankowie wracaja to chyba nie jest z tym tak zle.
      Poza tym, to w sumie nie moja brocha, ale zadaj sobie pytanie, dlaczego Twoje przygody z facetami sa krotkoterminowe. Twoje towarzystwo to zaden wyznacznik.
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:19
        > Sa tak samo bezbarwni jak Ty?

        Tak.
        Czy możemy uznać dyskusje za zakończoną?
        • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:22
          tak
      • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:38
        Nie chcę nic mówić, ale to Ty obnosisz się z brakiem dziewczyny, co już trąci desperacją i pożałowaniem. Ponieważ ja wyznaję pogląd że "dziewice dla prawiczków", więc wierzę, że Ci się uda.
        A kasa u faceta interesuje kobiety tylko w takim stopniu, żeby nie trzeba było do niego dokładać i żeby miał za co utrzymać swoje dzieci. Kropka.
        • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:00
          >Ponieważ ja wyznaję pogląd że "dziewice dla prawiczkó
          > w", więc wierzę, że Ci się uda.

          Oto to. Dla Ciebie prawiczek to nie facet, a dla mnie kobieta, ktora traktuje seks jak sport tez nie jest atrakcyjna. I co w zwiazku z tym?
          Ano to z tym, ze kobiet nie mozna/nie powinno sie oceniac!
          • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:06
            Ach, żeby tak oceniali tą samą miarką kobiety i siebie...
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:17
              Oceniam. Wielokrotnie sie podsumowywalem na tym forum.
              • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:00
                Ja tam nie rozumiem, czemu Ty zamiast wielokrotnie marudzić o tym samym ("wszystkie jesteście podejrzane"), nie zaczniesz działać. Nie hajtniesz się szybko z jakąś dziewicą i nie dasz innym spokoju.
                • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:09
                  > jakąś dziewicą i nie dasz innym spokoju.

                  Nie rozumiem. Ostatnio zakladam watki "z dupy wziete" bo to forum mnie calkowicie znudzilo. Pisze sobie o pierd.olach albo stwierdzam, ze jutro spotkam milosc swego zycia. Wy to traktujecie powaznie?
          • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:45
            > Ano to z tym, ze kobiet nie mozna/nie powinno sie oceniac!

            Problem z Tobą polega na tym, że po opuszczeniu jednego wątku resetuje Ci się wszystko i chcąc rozmawiać z Tobą w kolejnym trzeba zaczynać od początku, a nie od miejsca, w którym się skończyło ostatnio. To jest naprawdę praca na ugorze i po kilku takich wątkach następuje całkowite znudzenie, tym bardziej, że można co do sylaby przewidzieć, co napiszesz.
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:47
              Rozumiem, ze mam zmieniac swoje poglady po dyskusjach z Wami. Widocznie nie potraficie mnie przekonac. :)
              • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:55
                Niczego masz nie zmieniać, poza nabraniem odrobiny kultury i oddzieleniem Twojego świata subiektywnego od obiektywnego. Nie chce mi się kolejny raz tłumaczyć tego samego, jak masz ochotę, to skorzystaj z wyszukiwarki.
          • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:08
            a ty jak traktujesz seks? jak sport, tyle ze jestes jak otluszczony amerykaniec, ktory uwielbia rugdy... ogladac w TV
      • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:06
        > Oczywiscie jest masa badan mowiacych, ze dla kobiet liczy sie pozycja spoleczna
        > . W srode nawet mowili o tym w esce rock.

        :D
        ale zrodlo informacji...
        chlopie, ogarnij sie, przeciez to oczywiste, ze dla kobiet jest wazna pozycja spoleczna
        jakos nikt sposrod was nie wstydzi sie, ze leci na urode kobiet! a to rownie "puste"
        nie ma w tym nic zlego, o "materializmie" kobiet jecza tylko mieczaki pelne zlosci na swoja nieudolnosc
        • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:16
          > chlopie, ogarnij sie, przeciez to oczywiste, ze dla kobiet jest wazna pozycja s
          > poleczna
          > jakos nikt sposrod was nie wstydzi sie, ze leci na urode kobiet! a to rownie "p
          > uste"

          Wlasnie o to chodzi, ze ja stwierdzam, iz tak jest, a forumki sie oburzaja. To nie ja sie oburzam tylko one.

          > nie ma w tym nic zlego, o "materializmie" kobiet jecza tylko mieczaki pelne zlo
          > sci na swoja nieudolnosc

          Hahaha oto przyklad jak to dziala. Forumki popatrzcie i wyciagnijcie wnioski.
          • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:35
            teraz pytanie, czy kobiety sie oburzaja, ze dla fecetow jest wazne, ze wygladaja ladnie? nie, tylko leca na zakupy po nowe ciuchy. ergo: twoja i innych takich jak ty, postawa, jest zalosna na maksa.

            ty jeczysz zamiast wydobyc sie z nedznego polozenia i zostac kims (moze, gdybys sie troche ustawil spojrzalbys na zycie trzezwiejszym okiem i minelyby ci kompleksy wykrzywiajace percepcje. zostalbys moze wtedy kims tez ze wzgledu na charakter. bo teraz nie dosc ze mieczak, to zadnych osiagniec w zadnej dziedzinie zycia)
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:44
              > teraz pytanie, czy kobiety sie oburzaja, ze dla fecetow jest wazne, ze wygladaj
              > a ladnie?

              Ale czy ja sie oburzam? Ja sie wkurzam tylko wtedy, gdy pisze ze mna, ze nie ma znaczenia, by w nastepnym watku napisac, ze ma znaczenie. Ja wiem, ze pozycja ma znaczenie i sie nie oburzam, tylko denerwuje mnie zaklamanie kobiet.

              > rakter. bo teraz nie dosc ze mieczak, to zadnych osiagniec w zadnej dziedzinie
              > zycia)

              Wychodze z zalozenia, ze liczy sie to jaki jestem, a nie to co posiadam. Zreszta mnie nie zalezy na byciu atrakcyjnym dla kobiet, bo z kobietami nie mam praktycznie do czynienia.
              • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:50
                bardziej liczy sie to, jaki jestes, niz to, co posiadasz. jednak nie oszukujmy sie, wszystko kosztuje i lepiej miec wiecej, niz mniej. pieniadze to mozliwosci zmian w zyciu, realizacji celow, hobby, pelniejszego zycia.
    • vandikia Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:38
      Dla mnie to niezła parodia, że wątki rzeczowe lub miłe lądują na wyżalni lub oślej, a wątki obrażające kobiety, lub takie gdzie 90% treści postów, to obraza mają się dobrze :)
      Wolę się kłócić w realu, na forum od czasu do czasu jak mnie wyjątkowo coś zapieni. Ale ogólnie od długiego już czasu do forum nie podchodzę emocjonalnie i chyba nie ma dla mnie terminu "być kontrowersyjnym na forum".
      • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:53
        Ja tam nigdy nie podchodziłam emocjonalnie, dla mnie netowe życie kończy się z wyłączeniem windowsa i nigdy potem tego nie rozkminiam. Staram się czasami jakiemuś głupolowi wykazać jego własną głupotę, ale jak się okazuje, że oni fetysz jakiś mają z nakręcania się sami swoimi wątkami/postami, to po czasie daję spokój. Zadziwia mnie tylko netowe chamstwo - co kieruje osobami odpisującymi (po kilkanaście razy) na chamskie posty, zamiast ukrócić dyskusję to już nie wiem.
    • kiira_korpi Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:53
      Co do tych tzw. Kombinerek, to dla mnie jest to tak antypatyczny, niekulturalny facet, że do głowy by mi nie przyszło wdawać się z nim w jakąkolwiek dyskusję. Dlatego tylko mogę pokręcić z niedowierzaniem głową, kiedy widzę, że co poniektóre kobiety po raz kolejny mu odpisują, a w zamian za to są nic, tylko obrażane.
      Ale to nie moja sprawa, nie będę nikomu dyktować z kim ma rozmawiać.

      Co do Husa, to on też jest chamem, co udowodnił już wielokrotnie. W końcu nawet Rzeka się na nim poznała.
      Kłopot tylko z nim polega na tym, że ma jakieś fazy normalności, kiedy zaczyna ciekawy wątek, w którym widzę szansę (i wtedy nie tylko ja - a większość uczestników) na rozwinięcie się ciekawej dyskusji. Dlatego temat jest podejmowany. Zwykle jednak kończy się tak samo - wyłażą z Husa frustracje związane chociażby z jego kiepskim statusem materialnym (vide brak mieszkania) - i jak chamsko dopieprza się do ludzi, którym udało się kupić mieszkania za gotówkę, albo chociaż w części na kredyt - a to wszystko z własnej, ciężkiej pracy. No, to wtedy z niego po prostu żółć się leje, kobieta wtedy usłyszy, że na pewno dupą zarabiała, bo niemożliwe przecież jest, żeby kobieta potrafiła własnymi zdolnościami i ciężką pracą dojść do wysokiego stanowiska i do przyzwoitej pensji (dodajmy, wyższej od mężczyzny).
      Faceci - vide casus Radka - który mieszkania dorobił się grając na giełdzie, usłyszą od Husa, że są patologicznymi kłamcami i oszustami. Bo Hus wie wszystko lepiej.

      Co do Piotra, to biorąc pod uwagę powyżej omówione przypadki, to tak naprawdę można uznać, że jest to bardzo miły forumowicz w sumie;). Może nie do końca zawsze rozumie, na czym polega prowadzenie dyskusji, ale to pewnie wynika trochę z wieku, różnicy pokoleń, wychowania się w innej rzeczywistości. Musimy brać na to poprawkę;)
      • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:59
        > tóre kobiety po raz kolejny mu odpisują, a w zamian za to są nic, tylko obrażan
        > e.

        Niech sie zglosza te obrazane. Rzucasz haselkiem i nic za tym nie idzie. Niech sie zglosza te, ktore obrazilem albo pokaz mi dyskusje, w ktorej "kobiety po raz kolejny mu odpisują, a w zamian za to są nic, tylko obrażane."
        • kiira_korpi Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:06
          Daleko szukać nie trzeba, tu w tym wątku już po raz kolejny obraziłeś Sid.
          Wczoraj, czy przedwczoraj - Maitresse.
          Po prostacku przypieprzałeś się do Herminy.
          Obraziłeś mnie - bo byłam w Egipcie i Maroku - a ty już przecież wiesz, co tam robiłam.

          Wybacz, nie jesteś dla mnie na tyle interesującą postacią, żeby szukać teraz i wklejać linki - wystarczy mi to, co zapamiętałam, a pamięć mam znakomitą.
          Poza tym nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji.
          Z mojej strony EOT.
          • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:16
            > Wczoraj, czy przedwczoraj - Maitresse.

            Dzizas, Metresa na kazdym kroku mnie krytykuje i obraza. W co drugim poscie pisze, ze jestem nudny, glupi i ograniczony.

            > Po prostacku przypieprzałeś się do Herminy.

            Tylko raz i konkretnie. W podobnym tonie wypowiadalo sie 90% forumowiczow w tamtym watku. To juz nie moj problem tylko Herminy.

            > Obraziłeś mnie - bo byłam w Egipcie i Maroku - a ty już przecież wiesz, co tam
            > robiłam.

            A ile to ja juz razy czytalem, ze jestem nic nie warty, bo nie spelniam okreslonych punktow "bycia mezczyzna".

            Po raz kolejny sie potwierdza, ze widzicie tylko jedna strone.

            Praktycznie kazda z Was wyzywala mnie od debili, idiotow, kretynow, chorych ludzi. Dziekuje, dobranoc.

            > Poza tym nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji.

            hehehe
            • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:10
              no to jeszcze raz: jestes nic nie warty, jestes zerem. w glowie masz fiu bzdziu, kompletne pomieszanie pojec, w dodatku destrukcyjne dla ciebie. nawet nie zauwazasz wlasnej smiesznosci
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:18
                Myslisz, ze jutro Dania poradzi sobie z Francja w finale?
          • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:29
            > Daleko szukać nie trzeba, tu w tym wątku już po raz kolejny obraziłeś Sid.

            Och, Kombiego stać na więcej, tego to ja nawet jako obrażanie nie odebrałam.
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:39
              ha ha ha
              Powinnas zauwazyc, ze pojechalem podobnie jak Ty w starterze.
              • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:41
                Nieprawda, ja w starterze dałam prawie cytat z Twoich wypowiedzi.
        • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:26
          > Niech sie zglosza te obrazane. Rzucasz haselkiem i nic za tym nie idzie. Niech sie zglosza te, ktore obrazilem

          Nie chce mi się szukać, ale ze dwa czy trzy razy się zdarzyło.
          Poza tym obrażasz kobiety jako grupę. Ale niestety nie dostrzegasz "subtelnej" różnicy miedzy obrażaniem i ocenianiem, stąd Twoje fochy, że my oceniamy, a Tobie zabraniamy.
          • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:38
            > Nie chce mi się szukać, ale ze dwa czy trzy razy się zdarzyło.

            Ok, zgadza sie. A teraz szczerze. Kto wiecej razy kogo obrazil, ja Ciebie czy Ty mnie?

            > Poza tym obrażasz kobiety jako grupę. Ale niestety nie dostrzegasz "subtelnej"
            > różnicy miedzy obrażaniem i ocenianiem, stąd Twoje fochy, że my oceniamy, a Tob
            > ie zabraniamy.

            Jak obrazam? To, ze pisze, iz Polki lubia egzotyke to jest obraza? I ze nie interesuja mnie takie co wyjezdzaly do tamtych krajow?
            To, ze same przyznajecie, ze liczy sie dla Was pozycja spoleczna faceta, a pozniej ja to napisze w jakims watku to jest obraza?
            Albo to, ze w kobietach dostrzegam tylko cialo, bo nie spotkalem interesujacego kobiecego umyslu to jest obraza?

            Jak masz zamiar napisac, ze nie masz ochoty ze mna dyskutowac i sie wycofujesz (uciekasz) to na przyszlosc pomin mnie w swoich watkach, bo nie mam sie jak bronic.
            • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:49
              > Ok, zgadza sie. A teraz szczerze. Kto wiecej razy kogo obrazil, ja Ciebie czy Ty mnie?

              Nie liczyłam, ale moje obrażanie, to zawsze była reakcja na Twoje negatywne wpisy, a Ty potrafiłeś po mnie pojechać nawet, gdy byłam miła czy neutralna.

              > Jak obrazam? To, ze pisze, iz Polki lubia egzotyke to jest obraza? I ze nie interesują
              > mnie takie co wyjezdzaly do tamtych krajow?

              Ale Ty nie pisujesz o tym w taki sposób, bywasz wulgarny, a język i forma też się liczy.

              > Jak masz zamiar napisac, ze nie masz ochoty ze mna dyskutowac i sie wycofujesz
              > (uciekasz) to na przyszlosc pomin mnie w swoich watkach, bo nie mam sie jak bronic.

              O czym mam dyskutować? O tym, czy moi znajomi są tak bezbarwni jak ja? O tym, czy mam problem z kasą lub jej brakiem u faceta? O tym, czy pójście do łóżka z nieznajomym przystojniakiem to dla mnie problem, czy nie? Czy o tym, czy moje przygody z facetami są krótkoterminowe i jeśli tak, to dlaczego?
              Bo pomijając wątki personalne, to wszystkie pozostałe tematy omawialiśmy już kilkukrotnie i nic z tego nie wynikało.
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:55
                > Nie liczyłam, ale moje obrażanie, to zawsze była reakcja na Twoje negatywne wpi
                > sy, a Ty potrafiłeś po mnie pojechać nawet, gdy byłam miła czy neutralna.

                ooo nie nie nie. Ja np pisalem, ze przeszlosc seksualna ma znaczenie, a Ty mi wyjezdzalas na starcie, ze jestem glupi.

                > Ale Ty nie pisujesz o tym w taki sposób, bywasz wulgarny, a język i forma też s
                > ię liczy.

                Jasne. Na co dzien kobiety nie przeklinaja. To, ze rzuce kilkoma slowami na k czy h sluzy tylko podkresleniu wagi problemu.
                Caly kraj klnie. Kobiety na ulicy, w barach, pubuch, na uniwerkach jada bez trzymanki. Na FK to jednak razi wszystkie.

                > Bo pomijając wątki personalne, to wszystkie pozostałe tematy omawialiśmy już ki
                > lkukrotnie i nic z tego nie wynikało.

                Takze skonczmy na tym, ze Ty i Twoje towarzystwo to inny swiat niz ja i moi znajomi.
                Tylko widzisz ja Cie oceniam wedlug moich pogladow, a Ty mnie wedlug swoich.
                Ty mnie obrazasz i ja Cie obrazam.
                Wedlug mnie niczym sie nie roznimy. Poza tym, ze Ty to ubierasz w ladne slowa, a ja w swojej wypowiedzi rzuce kilkoma kuwami, ale nie obrazajac nikogo personalnie tylko by zaakcentowac przekaz.
                • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:04
                  > ooo nie nie nie. Ja np pisalem, ze przeszlosc seksualna ma znaczenie, a Ty mi w
                  > yjezdzalas na starcie, ze jestem glupi.

                  Naprawdę? To są dosłowne cytaty? Czy może jednak użyłeś innych słów?

                  > Jasne. Na co dzien kobiety nie przeklinaja. To, ze rzuce kilkoma slowami na k czy h
                  > sluzy tylko podkresleniu wagi problemu.

                  Ale tu nawet nie chodzi o przekleństwa, tylko o to, w jaki sposób piszesz na dany temat. Nie jaj jedna piszę, że obrażasz a w Tym co piszesz widać pogardę. Z resztą kilka razy, jak miałeś gorszy dzień, to konkretnie pojechałeś, nawet jak na Ciebie to było przegięcie, tym bardziej Twoja postawa "ja tylko uważam tak oraz tak i nie wiem, czemu się czepiacie" nie jest przekonująca.

                  > Wedlug mnie niczym sie nie roznimy. Poza tym, ze Ty to ubierasz w ladne slowa,
                  > a ja w swojej wypowiedzi rzuce kilkoma kuwami, ale nie obrazajac nikogo personalnie
                  > tylko by zaakcentowac przekaz.

                  No i tu jest dowód że nie ma sensu dyskutować, bo patrzymy na to samo i Ty widzisz czarne, a ja białe.
                  • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:11
                    > Naprawdę? To są dosłowne cytaty? Czy może jednak użyłeś innych słów?

                    Pamietasz jak napisalem, ze przy ocenie kobiety bede sie kierowal tym jak widza ja moi koledzy. Od razu z Twojej strony poszla kontra, ze jestem idiota.

                    > No i tu jest dowód że nie ma sensu dyskutować, bo patrzymy na to samo i Ty widz
                    > isz czarne, a ja białe.

                    ok
            • hejziuta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:21
              > Po raz kolejny sie potwierdza, ze widzicie tylko jedna strone.

              > Jak obrazam? To, ze pisze, iz Polki lubia egzotyke to jest obraza?

              Moze wlasnie w takim uogolnianiu jest problem. Nikt nie lubi byc traktowany jakby byl odpowiedzialny za wszystkie bledy tego swiata. Nie "wy", tylko "ty".
        • rzeka.chaosu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:41
          Zdarzyło ci się kilka razy wyskoczyć na mnie bez powodu z chamskimi tekstami. Nie chce mi się tego szukać w historii.
          Ale mnei obrazasz rzadko, sa tu forumki, po kótrych yjątkowo lubisz jeździc.
          • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:46
            Czesto sie smialas z takich jak ja. Wy obrazacie mnie, a ja Was.
            • rzeka.chaosu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:49
              Nie wyśmiewam cię, czasami nawet cie lubię. I jakoś specjalnie nigdy cie nie obrażałam.

              Z takich ajk ty czyli z prawiczków? ja do prawiczków nic nie mam. każdy kiedys był. ;P
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:06
                > Z takich ajk ty czyli z prawiczków? ja do prawiczków nic nie mam. każdy kiedys
                > był. ;P

                haha jasne
                To ja w takim razie nic nie mam do kobiet zadajacych sie z habibkami.

                Pamietam jak kiedys napisalas, ze po co komu prawiczek. Tacy sa do niczego niepotrzebni.
                Szkoda tylko, ze admin usunal ten watek, bodajze Jozka. O naszych poczatkowych sprzeczkach dotyczacych kasy faceta nawet nie przypominam, bo nagle po moich uwagach "zmienilas zdanie". Wypadalo na potrzeby forumowe. Ja tak latwo nie zmieniam.
                Na potrzeby dyskusji zmieniacie poglady zeby wszystko bylo cacy. Robta co chceta, ale nie przekonuj mnie teraz, ze kasa dla Ciebie nie ma znaczenia, jak kiedys pisalas, ze wedlug tego kryterium oceniasz facetow.
                • rzeka.chaosu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:08
                  No popatrz chyba mnie z kimś pomyliłeś. Po prawiczkach nie jeździła no chyba, ze kontekście znudzenia wasza monotematycznością. A to o kasie to naprawdę nie wiem o co cho. Do materialistki mi daleko,a le niezaradnej cipy mieć bym nie chciała, to fakt.
                  • rzeka.chaosu jejku- CIAPY mialo być nt 29.01.11, 18:09
                  • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:15
                    > No popatrz chyba mnie z kimś pomyliłeś. Po prawiczkach nie jeździła no chyba, ze kontekście znudzenia wasza monotematycznością.

                    Pozwalam sobie wyłuszczyć.:)
                  • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:21
                    > No popatrz chyba mnie z kimś pomyliłeś

                    Nie pomylilem. Zapamietalem to sobie, bo wczesniej pisalas mi co innego, a jako, ze wtedy bralem na powaznie niektorych forumowiczow to troche mnie to urazilo. Teraz mi to wisi.
                    I skonczcie z ta hipokryzja.
            • simply_z Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:53
              obraziles mnie raz ,w wątku o miss polonia bodajże.
              Wiec to nie ja zaczelam pierwsza....
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:00
                A to pamietam i sie przyznaje, chociaz nie moglem Cie tak naprawde obrazic, bo nie mialas chlopaka.
                Ty chyba wtedy niezle wysmialas miske.
      • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 16:59
        Piotr jest miły czasami, jak chce. Spróbuj się z nim nie zgodzić w jakiejś sprawie, to nie będzie patrzył, kogo kopie.
      • piotr_57 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:05
        kiira_korpi napisała:
        Może nie do końca zaws
        > ze rozumie, na czym polega prowadzenie dyskusji, ale to pewnie wynika trochę z
        > wieku, Musimy brać na t
        > o poprawkę;)

        O to, to właśnie :)
        Poproszę o specjalne traktowanie, jako staruszek specjalnej troski :)
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:05
        Ja, kiedy czytam Piotra, to mam skojarzenia z Jarosławem Gowinem. Niby kulturalny, elegancki i opanowany, ale za tym kryje się mentalne średniowiecze. Tego typu ludzie potrafią być groźni. U takich Kombinerek, to przynajmniej wiadomo co i jak. Nawet jak ma lepszy dzień i jest miły, to wiadomo, że myśli to co myśli i jest jaki jest, nie ma tej fasady co u Piotra. Co do Jana, to jego najszybciej znielubiłam i on jest dla mnie taką osoba na forum, która mogłaby zbudować świat na nowo, a i tak zdania na jego temat nie zmienię.
        • josef_to_ja Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:11
          ?
          • piotr_57 Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:14
            josef_to_ja napisał:

            > ?

            Też mi się to podobało:)
            Ale jak dyskutować z kimś, kto w ogóle nie wie o czym pisze :)
          • sid-the-sloth Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:21
            Dla mnie średniowiecze, dla Piotra jedyna słuszna postawa i prawda objawiona.
            • piotr_57 Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:25
              sid-the-sloth napisała:

              > Dla mnie średniowiecze, dla Piotra jedyna słuszna postawa i prawda objawiona.

              Ale tu nie ma "dla mnie" i "dla Ciebie". Po prostu nie wiesz co to jest konserwatyzm, jakie jest jego podłoże, kiedy powstał. Po prostu nic na ten temat nie wiesz. To nie jest kwestia poglądu tylko zwykłej szkolnej wiedzy.
              • sid-the-sloth Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:30
                Ale ja nie pisze o znaczeniu pojęcia i historii myśli konserwatywnej, tylko o mentalności i rozumieniu potocznym. Czy jeśli powiem, że mam liberalne poglądy w kwestiach obyczajowych, to będzie znaczyło, że odnoszę się do historii liberalizmu i jego samego w szerszym znaczeniu?
                • marina.sy Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:36
                  Nie, dla Piotra konserwatyzm to wytykanie komuś, że jest niedouczony.
                  • piotr_57 Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:41
                    marina.sy napisała:

                    > Nie, dla Piotra konserwatyzm to

                    To jest konserwatyzm :
                    pl.wikipedia.org/wiki/Konserwatyzm
                    wytykanie komuś, że jest niedouczony.

                    To pragmatyzm, nie konserwatyzm.
                    Jeżeli uważasz, że nie mam racji, wykaż to.
                    • marina.sy Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 19:02
                      > Jeżeli uważasz, że nie mam racji, wykaż to.

                      Po co? Przecież i tak jesteś przekonany, że tylko Ty masz rację i nic tego nie zmieni. Ale zawsze możesz wykazać, że Ty masz rację. Do dzieła!
                      A podawanie wikipedii jako źródła informacji jest po prostu śmieszne i nie przystoi komuś w tym wieku.
                      Jako, że wątek już jakiś czas temu osiągnął 100 postów, mam nadzieję, że więcej nie będziesz się tu udzielał.
                • piotr_57 Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:39
                  sid-the-sloth napisała:

                  > Ale ja nie pisze o znaczeniu pojęcia i historii myśli konserwatywnej, tylko o m
                  > entalności i rozumieniu potocznym. Czy jeśli powiem, że mam liberalne poglądy w
                  > kwestiach obyczajowych, to będzie znaczyło, że odnoszę się do historii liberal
                  > izmu i jego samego w szerszym znaczeniu?

                  Jeżeli używasz pojęć mających swoją konotację encyklopedyczną, to musisz się liczyć z tym, że słuchacze przyjmą właśnie to encyklopedyczne znaczenie. Nie wiem w jakich obracasz się kręgach, ja nigdy nie spotkałem się z interpretacją pojęcia konserwatyzmu w Twoim wydaniu.
            • josef_to_ja Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:48
              A zdrowy, nowoczesny, konserwatyzm? Ja np. jestem za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn, do łóżka nikomu nie wchodzę, ale pod względem politycznym na pewno jestem konserwatywny, daleko mi jednak do męskich szowinistów czy fanatycznych katolików. Jednak nie jestem zwolennikiem aborcji, małżeństwo homoseksualnych, walczącej lewicy. Zwykły, nowoczesny prawicowiec ze mnie. Nie wierzę w zabobony, bo zdrowy rozsądek trzeba mieć. Jednak np. związek z kobietą o bujnej przeszłości seksualnej nie jest moim marzeniem. Mimo to nie obrażam takich kobiet
              • sid-the-sloth Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:52
                Ale ja nie pisałam o Tobie. Ale skoro już wychodzisz przed szereg, to dla mnie mocno podejrzany jesteś i tyle.
                • josef_to_ja Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:54
                  Na pewno nie jestem podejrzany, ja raczej jestem osobą łagodną i nie chcącą nikomu dowalić, uważam się za miłą i sympatyczną jednostkę
                  • sid-the-sloth Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:55
                    A ja Cię uważam za forumową kreację.
                    • josef_to_ja Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 18:57
                      Jakbym miał kogoś udawać, to na pewno bardziej barwną postać
                  • akle2 Re: Konserwatyzm = średniowiecze? 29.01.11, 19:26
                    Hehehe, co prawda to prawda.
      • six_a Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:05
        >Musimy brać na to poprawkę;)
        ja jezdem zwolniona z brania poprawek na starców z demencją, niech się zajmie haftem, wnukami czy filatelistyką, jeśli forum nie ogarnia.
      • vandikia Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:53
        jest taki mężczyzna o nicku raduch, rzadko się udziela na kobiecie, żałuję
        znam go z jeszcze innego forum

        jest to zupełne przeciwieństwo osób, które opisałaś.. jest mądry, spokojny, jak się kłóci, to rzeczowo, nie uraził chyba nikogo i nie wynika to z chęci przypodobania się, po prostu zna umiar
        dla mnie to ideał męskiego forumowicza
        ze nie wspomnę o jednym takie, który przestał się udzielać, lubiły go babki, jego wątki były długie ale nie dlatego, że kogos obrażał i chciano się odgryźć ale dlatego, że się fajnie z nim rozmawiało, możesz zerknąć na nick kopov, ticoqp w historii forum

        różni ludzie tu piszą, jestem przekonana, że w większości jeśli są chamami na forum, to i w życiu, tak to już jest i nie mamy na to wpływu
        • funny_game Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:05
          Kłaczątek, uwielbiam GO :)
          Wróci?
          • vandikia Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:31
            raczej nie wróci, chociaż kto go tam wie :)
        • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:07
          > różni ludzie tu piszą, jestem przekonana, że w większości jeśli są chamami na
          > forum, to i w życiu, tak to już jest i nie mamy na to wpływu

          No niestety tak jest, że w necie po prostu puszczają granicę i pozwalamy sobie na więcej, ale nie ma tak, ze ktoś miły w życiu, w necie będzie chamem.
          • vandikia Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:31
            no zgadzam się.
          • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:31
            Tez wyzywasz ludzi od idiotow w realu?
            • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:40
              Raczej nie, w realu nieczęsto spotykam się z takimi postawami jak tutaj. Z resztą już wyjaśniłam to w starterze.
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:46
                >nie ma tak, ze ktoś miły w życiu, w necie będzie chamem.

                > Raczej nie, w realu nieczęsto spotykam się z takimi postawami jak tutaj. Z resz
                > tą już wyjaśniłam to w starterze.

                Mam podobnie.

                Zapamietaj chwile i sama odpowiedz sobie na pytanie dlaczego ze mna rozmawiasz.
                Bedziesz miala odpowiedz na pytanie w starterze.
                • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:50
                  Ale ja już poniekąd na nie odpowiedziałam, interesowały mnie motywacje innych i to, jakie wnioski będą z tej dyskusji.
      • chersona Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:28
        mnie, z racji wieku, Kombi nie pyskuje, a ja tylko raz na niego wjechałam. Jego poglądami na kobiety- ich puszczanie się, preferowanie mężczyzn innych nacji itd. nie przejmuję się, bo myślę, że na żywo Kombi jest wobec kobiet bardzo uprzejmy, a ciemnoskóremu, gdyby poprosił go o pomoc, pomógłby bez szemrania. Z Piotrem jak najbardziej można dyskutować. Podoba mi się, że nie daje się wyprowadzić z równowagi. Nie czuję potrzeby przekonywania go do niczego. Ślubu z nim nie brałam, więc jego poglądy nie odbijają się na mnie. A w dobie zaniku autorytetów i tej całej popkultury, ktoś o stałych przekonaniach działa na mnie kojąco.
        • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:33
          > bo myślę, że na żywo Kombi jest wobec kobiet bardzo uprzejmy
          > a ciemnoskóremu, gdyby poprosił go o pomoc, pomógłby bez szemrania.

          Czyli, że jednak fasada?
          • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:37
            na zywo kombiego "nie ma" ;)
            • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:44
              :D
          • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:39
            No nie kuwa. Wy chyba oszalalyscie albo po prostu nie rozumiecie.

            W nawiazaniu do czarnych i kobiet pisze tylko dlatego, ze kobiety, ktore leca na czarnych (a czarni maja pelno bialych kobiet) mnie nie interesuja, bo takie kobiety widza w facecie egzotyke, a w seksie sport i bedac z taka kobieta przy pierwszym bardziej egzotycznym kolesiu mozna stac sie szybko rogaczem. Poza tym nie chce byc jednym z wielu.

            Co ma do tego pomoc ciemnoskoremu. W akademiku z czarnym kiedys pilismy, a z jednym muslimem kiedy pracowalem. Wezcie sie ogarnijcie.
            • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:08
              > W nawiazaniu do czarnych i kobiet pisze tylko dlatego, ze kobiety, ktore leca n
              > a czarnych (a czarni maja pelno bialych kobiet) mnie nie interesuja

              A kogo interesuje jakie kobiety Ciebie interesują? Załóż bloga i nie nudź.
              • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:12
                Wole tutaj.
                • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:21
                  Ale ostatnio pisałeś, że nie szukasz kobiety i nie jesteś nimi zainteresowany. To co? Sztuka dla sztuki?
                  • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:24
                    Bolidem Ferrari nie jezdze, a tez go oceniam.
                    • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:30
                      To w końcu Cię ten "bolid" interesuje czy nie?
                      Jeśli tak, to może przerzuć sie na forum "motoryzacja" i zacznij tam "oceniać".
        • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:33
          > ejmy, a ciemnoskóremu, gdyby poprosił go o pomoc, pomógłby bez szemrania

          Nie rozumiem co to ma do tematu i mojej osoby.
        • piotr_57 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:34
          Dziękuję.
          Ja też jestem daleki od próby przekonywania Cię do swoich poglądów.
          Zresztą ja nikogo nie chcę przekonać, nie mam takich ambicji, a nawet nie wiedzę z tego żadnej korzyści.
    • lolcia-olcia Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 17:31
      Mam własne zdanie i się go nie wstydzę, to samo może każdy powiedzieć i dobrze, bo dzięki temu mamy tematy do rozmów.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:15
      Ciekawy temat, może da niektórym do myślenia.
      Moim zdaniem nie warto dyskutować z kimś kto przedstawia kompletnie irracjonalne i prostackie poglądy. To nadaje tym poglądom sens i rangę a to duży błąd;) Najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie.
      Nie rozumiem też kobiet, które wchodzą w dyskusje z facetami, którzy ich obrażają. Przecież w realu chyba żadna z nas nie rozmawia z chamem, prawda?
      Ja w większości przypadków nie podejmuję rozmowy, czasem o coś zapytam bo chcę poznać argumenty i najczęsciej taka osoba nie ma nic do powiedzenia.
      • piotr_57 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:22
        asystentka_prezesa_zarzadu napisała:


        > Ja w większości przypadków nie podejmuję rozmowy, czasem o coś zapytam bo chcę
        > poznać argumenty i najczęsciej taka osoba nie ma nic do powiedzenia.

        A może te osoby nie odpowiadają Ci, bo nie wchodzisz w dyskusję, tylko zadajesz pytania, wskazując tym samym, że nie masz nic do powiedzenia w omawianym temacie??
        Dlaczego ja mam się silić na argumentowanie skoro rozmówca tylko zadaje pytania ??
        Czy ja jestem encyklopedią żeby zaspakajać Twoją żądzę wiedzy?
        Czy taka myśl nigdy nie mąci Twego dobrego samopoczucia ??
        >
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:28
        > Nie rozumiem też kobiet, które wchodzą w dyskusje z facetami, którzy ich obrażają
        > Przecież w realu chyba żadna z nas nie rozmawia z chamem, prawda?

        Ja w takim momencie zazwyczaj kończę dyskusję. Ale na forum nie jestem pamiętliwa. W realu pewnie już więcej nie rozmawiałabym z taką osobą.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:31
          sid-the-sloth napisała:

          > > Ja w takim momencie zazwyczaj kończę dyskusję. Ale na forum nie jestem pamiętli
          > wa. W realu pewnie już więcej nie rozmawiałabym z taką osobą.

          No właśnie ale dlaczego w necie mamy pozwalać na więcej? Nie atakuję tej postawy tylko przyznaję, że sama jej nie rozumiem skąd to się wzięło.
          • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:34
            Może dlatego, że net nam trochę "wisi"? Że to nie jest prawdziwe życie i tak naprawdę nie ma żadnych konsekwencji naszego zachowania?
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:44
              sid-the-sloth napisała:

              > Może dlatego, że net nam trochę "wisi"? Że to nie jest prawdziwe życie i tak na
              > prawdę nie ma żadnych konsekwencji naszego zachowania?

              No może. Tylko mam wątpliwości czy to jest dobre. Z jednej strony ok bo gdybyśmy mieli przejmować się każdym wpisem w necie to by człowiek osiwiał;) Więc dobrze jest wrzucić na luz i się nie przejmować. Z drugiej jednak strony jak się nie zauważa, że jakiś prostak kogoś wyzywa to może daje mu się znak, że to jest ok?
              • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:17
                Chyba nie do końca jest tak, bo z reguły zauważa się i reaguje, tylko po jakimś czasie się odpuszcza, bo to tylko forum.
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:35
                  sid-the-sloth napisała:

                  > Chyba nie do końca jest tak, bo z reguły zauważa się i reaguje, tylko po jakimś
                  > czasie się odpuszcza, bo to tylko forum.

                  Brak konsekwencji to porażka wychowawcza;)
                  • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:39
                    Nie każdy nadaje się na pedagoga.:)
                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:49
                      sid-the-sloth napisała:

                      > Nie każdy nadaje się na pedagoga.:)

                      Spoko, nauczymy się tu wszystkie i zaprowadzimy porządek:D
    • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 18:38
      Piotr akurat jest sympatyczny i kulturalny.
      • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:06
        Hahahaha :)
        • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:34
          ?

          nie wiem, moze cos przeoczylam
          ja go tak postrzegam, przez pryzmat moich niezbyt czestych obserwacji ;)
          • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:14
            Ja za to zauważam nazywanie ludzi brudasami, mentorski ton połączony z pogardą dla "liberalnej papki" i ludzi nie wychowanych tak jak on "według dobrych XIX-wiecznych zasad", dowalanie ludziom, którzy mają prawdziwy problem, ale ośmielili się postąpić inaczej niż on to sobie wyobraża, a nawet głoszenie, że on wie, jakie mają ku temu pobudki. Dla mnie oślizły typ, który kreuje się na kulturalnego pana z zasadami. Jest miły póki się z nim zgadzasz.
            • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:12
              10/10
    • lonely.stoner Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:13
      hehehe, no bo sa smieszni - cala ta trojca swieta- janek, jozek i kombinerki, akurat wszyscy w podobnym czasie sa aktywni na forum i maja podobne fobie do kobiet- czyli, generalizujac dziela: kobiety albo na dziewice albo na dziwki, cos pomiedzy nie istnieje, i kazda kobiete rozpatruja tylko pod wzgledem jej krocza, bo dla nich kobieta sklada sie glownie z dziury i to jest number 1. Na kolejnym miejscu sa pozostale ewentualne cechy. Tez w sumie dziwne, w zyciu osobistym spotkalam rozne wersje janka i kombienerek, ale takiego kogos jak jozek nie (do tej pory podejrzewam ze to ktos sobie jaja robi na forum i pisze takie bzdety). Takich facetow, wykastrowanych przez kobiety dominujace, matke albo siostre, albo w ogole w jakis posob skrzywdzonych przez los wbrew pozorom jest duzo wiecej, tylko w realu to sie boja te swoje poglady na glos wypowiadac bo wiedza ze zostana tak jak na forum zbesztani i wysmiani i ogolnie wszyscy sobie zrobia wlasnie tak jak tu- takie widowisko cyrkowe- zobaczcie jakie dziwadlo, swiat takiego nie widzial. I chyba dlatego z nimi gadamy na forum :) heh.
      • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:20
        > e zostana tak jak na forum zbesztani i wysmiani i ogolnie wszyscy sobie zrobia
        > wlasnie tak jak tu- takie widowisko cyrkowe

        Dziwne, ale czesto jest tak, ze kobiety negatywnie oceniane sa przez gosci, ktorzy maja u nich powodzenie. I nie sa wysmiewani tylko kobiety jeszcze bardziej do nich garna. To chyba nazywa sie meskosc.

        Nie oceniam w realu, poniewaz nie chce nikogo urazic, a tutaj pisze bezposrednio, bo smieszy mnie to jak kobiety siebie oszukuja.

        Zreszta na tym forum nauczylem sie jakie kobiety sa naprawde. Porzucilem idealizm.
        • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:25
          ty idealizm, lol
          sam nie wiesz, co gadasz
          • darmowe.konto Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:25
            i idealizm mialo byc
        • lonely.stoner Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:25
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > > e zostana tak jak na forum zbesztani i wysmiani i ogolnie wszyscy sobie z
          > robia
          > > wlasnie tak jak tu- takie widowisko cyrkowe
          >
          > Dziwne, ale czesto jest tak, ze kobiety negatywnie oceniane sa przez gosci, kto
          > rzy maja u nich powodzenie. I nie sa wysmiewani tylko kobiety jeszcze bardziej
          > do nich garna. To chyba nazywa sie meskosc.



          to sie nazywa dres subkultura.

          >
          > Nie oceniam w realu, poniewaz nie chce nikogo urazic, a tutaj pisze bezposredni
          > o, bo smieszy mnie to jak kobiety siebie oszukuja.
          >
          > Zreszta na tym forum nauczylem sie jakie kobiety sa naprawde. Porzucilem ideali
          > zm.
          >

          nie, no serio, zejdz z forum i zacznij w realu - moze sie wtedy nauczysz czegos naprawde.
          • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:33
            > to sie nazywa dres subkultura.

            No właśnie. Nie da eis nie zauważyć, że Kombi opisuje określone środowiska, a wnioski przenosi na ogół ludzi/kobiet/mężczyzn. Ale ja miałam się już nie odzywać.:)
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:28
              Przepraszam, nie mialem zamiaru zniechecic Cie do facetow, ktorzy maja powodzenie i lubia sie tym pochwalic.
              • hejziuta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 21:47
                Pewnie kase maja stad tez ich "powodzenie", ale spoko - leci na nich tylko pewien okreslony sort kobitek, a cala reszta unika takich kolesi jak ognia. I uwierz mi na slowo - zadnej myslacej kobiecie zaden z nich nie jest w stanie zaimponowac, bo po prostu nie ma czym.
              • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:09
                Nie zrozumiałeś, czy ja nie łapię żartu?
          • hejziuta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:46
            lonely.stoner napisała:
            > > Dziwne, ale czesto jest tak, ze kobiety negatywnie oceniane sa przez gosc
            > i, kto
            > > rzy maja u nich powodzenie. I nie sa wysmiewani tylko kobiety jeszcze bar
            > dziej
            > > do nich garna. To chyba nazywa sie meskosc.
            >
            > to sie nazywa dres subkultura.

            niekoniecznie skoro pisze, ze:

            kombinerki.pinocheta napisał:
            > z kobietami nie mam prakt
            > ycznie do czynienia.

            a w meskim swiatku tak wlasnie czesto bywa
          • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:21
            Kobiety lubią chamskich dresiarzy. Jakoś to oni zwykle nie narzekają na brak partnerek seksualnych. Dla kobiet dres jest ciekawy i budzi emocje, a taki zwykły facet to "nudziarz"
      • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:58
        Józek się pozytywnie odróżnia, bo nie jest chamem, a jego pisanie jest lajtowe (choć czasem męczące-w koło macieju) i widocznie go kręci, nawet jak po nim jadą.
        • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:25
          Ktoś wreszcie mnie docenił :)
          • akle2 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:29
            No widzisz, widzisz, DOCEŃ TO!
            :P
            • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:36
              Ja was kobiety zacznę doceniać, jak stanę się dla was facetem pociągającym seksualnie. Mam dość bycia tylko fajnym kolegą itp.
              • ursyda Re: Fenomen popularności wątków 07.02.11, 20:10
                sorry żozę- ty to dla mnie nawet fajnym kolegą nie jesteś
                • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 07.02.11, 20:58
                  Nie muszę być dla Ciebie fajnym kolegą, na dodatek pewnie jesteś kolejną 40stką-moralistką.
      • josef_to_ja Nie uważam żebym miał cokolwiek wspólnego z nimi 29.01.11, 23:27
        Uważam się za miłą osobę, nikogo nie obrażam. A temat w ogóle nie dotyczył mnie
        • sid-the-sloth Re: Nie uważam żebym miał cokolwiek wspólnego z n 29.01.11, 23:30
          A to racja, bywasz irytujący, ale nie jesteś chamski.
          • josef_to_ja Re: Nie uważam żebym miał cokolwiek wspólnego z n 29.01.11, 23:35
            Bo ja do kobiet pretensji żadnych nie mam. No może do jednej mam - matki natury
    • princessjobaggy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:40
      Sid, dobry pomysl na watek, ale nie podoba mi sie, ze podajac przyklady konkretnych nickow, posrednio zachecasz do analizy danych osobnikow z tego forum.

      Wylanie frustracji pod przykrywka zainteresowania opinia innych? :P

      Mnie osobiscie zaden z wymienionych ani ziebi, ani parzy. Kazdemu z nich zdarzalo sie palnac cos, co poruszylo tlumy. I to akurat mnie dziwi, poniewaz jest to tylko forum i nikt nie byl/nie jest/nie bedzie tu wg mnie kontrowersyjny. Sztuka jest bycie kontrowersyjnym w prawdziwym zyciu. ;)

      Czasem dyskutuje dla rozrywki, czasem mi sie nie chce. Zadne skrajne emocje temu nie towarzysza.
      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 19:56
        > Sid, dobry pomysl na watek, ale nie podoba mi sie, ze podajac przyklady konkret
        > nych nickow, posrednio zachecasz do analizy danych osobnikow z tego forum.

        Miałam pisać "forumowicz X", "forumowicz Y" albo "są na forum osoby, które..."?
        Przecież i tak byłoby wiadomo, o kogo chodzi.
        • princessjobaggy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:23
          Twoj watek, Twoj styl, ja jedynie komentuje.
          Kolejny raz zrobily sie z tego prywatne przepychanki, choc moglo wyjsc cos ciekawszego.
          Ale nie chce zwalac calej winy tylko na Ciebie. ;)
          • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:10
            > Kolejny raz zrobily sie z tego prywatne przepychanki,

            To już nie moja wina, nawet jeśli Ty wykombinowałabyś wątek inaczej, w domyśle "lepiej".;)
        • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:29
          Dziwne, ze np zapomnialas o Tubisiu czy Alpepe, ktorzy chyba obrazili wiecej osob niz my razem wzieci.

          Nie oszukujmy sie. Tutaj chodzi przede wszystkim o poglady.
          • zetka50 Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 20:34
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > Dziwne, ze np zapomnialas o Tubisiu czy Alpepe, ktorzy chyba obrazili wiecej os
            > ob niz my razem wzieci.
            >
            > Nie oszukujmy sie. Tutaj chodzi przede wszystkim o poglady.
            >
            Tak Tubiś lubi obrażać kobiety.
          • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:08
            Bo do ich wątków nie walą tłumy.

            > Nie oszukujmy sie. Tutaj chodzi przede wszystkim o poglady.

            W tym wątku niekoniecznie. W sporach forumowych - oczywiście.
            • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:35
              Ok masz racje.
              Tutaj dziala kontrowersja.
              Ja jestem chamem.
              Ten niby zart do gory wylapalas, chociaz to raczej zlosliwosc.

              >W sporach forumowych - oczywiście.

              Nie dogadamy sie. Nie widze na to najmniejszych szans, chociaz w Twoim watku o seksualnosci dobrze nam szlo.
              Wyladowalas w zbanowanych, a teraz zakladasz nowe konto, plodzisz watek i prowokujesz. Wciagasz mnie w to chociaz od chyba 2 miesiecy nie zalozylem nic kontrowersyjnego ani sie nie plulem.
              Figgin dzisiaj napisalem co o niej mysle, ale jej poglady mnie po prostu odpychaja. Ona ma podobnie wobec mnie o czym mi czesto pisala.
              W takim razie pozostaje mi jedno. W trolla sie bawisz?
              • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:42
                Znowu żartujesz, a ja nie czuję humoru, czy nagle włączyła Ci się opcja "jestem pępkiem świata"?
                • kombinerki.pinocheta Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:49
                  To trzecie.
                • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:50
                  Właśnie, Sid, wybacz, że zapytam bezczelnie: dlaczego zmieniłaś nicka? Dostałaś bana?
                  Lubię Cię czytać, dlatego zastanawiałam się, gdzie Cię wcięło.
                  • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 22:54
                    Miałam zrezygnować z forum, ale jak widać nie tak łatwo pokonać nałóg.:) Tamte konto zablokowałam, żeby mnie nie kusiło.
                    • marina.sy Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:00
                      Aaaa, bo tu co chwila straszą jakimiś banami, że niby coś takiego działo się na forum między Świętami a Sylwestrem, że połowę ludzi pobanowali.
                    • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:18
                      A ja myślałem, że też poddałaś się modzie na zmianę nicków ;)
                      • sid-the-sloth Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:22
                        A to jakaś moda jest?:) Ja kojarzę tylko, że Figgin zmieniła.
                        • josef_to_ja Re: Fenomen popularności wątków 29.01.11, 23:28
                          I jeszcze parę innych osób chyba. Nie wiem czy Hermina 84 nie ma teraz nowego nicka, bo stary zniknął
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka