Dodaj do ulubionych

Spalanie kawałow

04.02.11, 16:44
Pamiętam, wieczór, jedna ze znajomych, chciała zabłysnąć w towarzystwie, opowiada kawał:
"Co robi blondynka biegając wokół wanny?
szuka korka"
... i cisza, miny reszty-bezcenne.
Oryginał to "szuka wejścia"
Generalnie, częściej kobiety spalają dowcipy. Też to zauważyliście? :)
Obserwuj wątek
    • i.nes Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 16:49
      dowcipy się pali, a nie spala...
      • zamysleniee Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 16:54
        Niektórzy spalają :-)
    • alpepe Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:01
      kiedyś opowiedziałam dowcip w towarzystwie mojej koleżanki. Cisza. Nikt się nie śmieje.

      Wybuch śmiechu, szczerego i głośnego, nastąpił po dwóch minutach, kiedy towarzystwo wreszcie zrozumiało puentę.
      Spaliłam dowcip?
      • zamysleniee Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:08
        Długie ich przewody myślowe ;)
      • wiarusik Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:14
        to powiedz ten kawał.
        • alpepe Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 19:56
          Nie pamiętam dokładnie, ale to było coś o podobaniu się mężowi. Jednego dnia żona się pięknie wystroiła, mąż przy kolacji nic nie zauważył. Drugiego dnia żona jeszcze poszła do fryzjera, siedzi więc ufryzowana, ładnie ubrana przy kolacji, mąż nic. Trzeciego dnia żona jeszcze zaliczyła kosmetyczkę. Siedzi zrobiona na bóstwo, mąż nic nie zauważył. Następnego dnia żona się zdenerwowała, pożyczyła skądś maskę gazową i usiadła w masce gazowej do kolacji i pyta męża: Czy zauważyłeś jakąś zmianę w moim wyglądzie?
          Mąż: Zgoliłaś brwi?
    • jej_torebka Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:14
      jest sobie taki dowcip:

      Rozmowa przez telefon:
      - dzień dobry czy tu pralnia?
      - nie! (trzask słuchawką)
      po chwili telefon dzwoni znowu:
      - dzień dobry czy tu pralnia?
      - nie! (trzask słuchawką)
      .. i trzeci raz:
      - dzień dobry czy tu pralnia?
      - pralnia - sr.alnia! Ministerstwo Kultury kur.wa!!!


      koleżanka mojej mamy zawsze zaczynała ten dowcip w ten sposób:

      'Gdzieśtam' dzwoni telefon:
      - dzień dobry, czy to Ministerstwo Kultury?
    • roonya Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:27
      Kiedys w radiu słyszałam o lasce, której mama paliła dowcipy
      oryginał:
      przychodzi zakrwawiona kangurzyca do lekarza
      - co sie stało !?
      - ktoś mi torbę wyrwał!

      a wersja tej mamy:
      - przychodzi zdyszana kangurzyca do lekarza
      - co sie stało?
      - ktos mi torebkę ukradł
      • horpyna4 Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 17:48
        Stary dowcip: do drogerii wchodzi facet i prosi o proszek OMO. Ekspedientka podaje mu pudełko, ale gość rozpina koszulę i prosi, żeby mu tam tego proszku nasypała. Zdziwiła się, ale spełniła jego prośbę. Gość głaszcze się po klacie, pomrukując z zadowolenia. Wyjaśnia ekspedientce: "bo ja jestem omoseksualista".

        Ekspedientka wraca do domu i opowiada mężowi:
        - Wyobraź sobie, przyszedł dziś klient i poprosił o proszek IXI. Kazał go sobie wsypać za koszulę i powiedział "bo ja jestem pederasta".
    • soulshunter Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 18:24
      Ile razy amerykanin smieje sie z 1 dowcipu? 3 razy.
      1 raz kiedy go uslyszy
      2 raz kiedo mu wytlumaczysz o co biega
      3 raz kiedy go zrozumie
    • roonya Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 18:30
      a to mój ukochany :
      dwoch facetów spotyka sie i jeden pyta drugiego:
      - ty, a łechtaczka to jest z przodu czy z styłu?
      - no..z przodu..
      - k..wa...to sie pół godziny hemoroidem bawiłam...
      • bimota Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 19:48
        To ta lechtaczka odpowiedziala ? :P
    • karmmi Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 19:31
      Mistrzem w paleniu dowcipów jest mój szef. Długi wstęp, jeśli w kawale występuje aligator, to kilkuminutowy wykład o zwyczajach aligatora i czemu akurat wlazł na drzewo itp. Przy puencie nikt już nie pamięta początku kawału. Za to zupełnie nieświadomie rozbawia towarzystwo do łez takimi oto akcjami:
      -Dobra musicie zrobić szybką analizę rynku, bla bla bla, w trzech słowach opowiem wam o co mi chodzi. Termin na wczoraj. W trzech słowach powiem wam czego oczekuję. Dobrze to w takim razie szybciutko - czym jest ekonomia....? :))))
      Jest również mistrzem w komplementowaniu kobiet, o tym zresztą też już u nas krążą legendy :)
    • yoko0202 Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 19:36
      wersja oryginalna:
      - co to jest rosół?
      - to jest zupa, z*kur*wielu

      wersja spalona:
      - co to jest rosół?
      - to jest zupa, sku...sy*nu!
    • zeberdee24 Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 19:56
      A to ciekawe, tak sobie uświadomiłem że znam tylko jedną kobietę która opowiada dowcipy(ale jest mistrzynią, potrafi opowiedzieć nawet kawał z bardzo długą brodą).
    • bimota Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 20:02
      Tempa szczala i poleciala, wiec skopiuje tu:

      "Na pewnym balu przebierańców małżeństwo psychologów ubrało się w czarne kuszulki on mial napis "czy chcesz o tym", a ona "porozmawiać""

      O co im chodzilo ??

      Jak mi ktos wyjasni to w nagrode opowiem kawal... ;)
    • raduch Re: Spalanie kawałow 04.02.11, 20:07
      No ba, Pakosińska przyznała, że nie opowiada kawałów bo pali. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka