jennytalia
12.02.11, 18:16
Ja i moj partner ( poltora roku bylismy ze soba i mieszkalismy razem) postanowilismy sie rozstac. Decyzja zapadla wczoraj, atmosfera w domu jest strasznie smutna. Nie wyzywamy sie, nie walczymy ze soba, chcielibysmy pozostac przyjaciolmi. I jak to czasem bywa, w obliczu separacji zaczelismy ze soba otwarcie rozmawiac i szkoda ze tak sie to wszystko konczy. Sa jednak sprawy nie do pogodzenia, ustepstwa na ktore nie mozemy sobie pozwolic. Ehhh, nie mam z kim dzisiaj porozmawiac. Pomyslalam ze napisze.