damka9
19.02.11, 18:27
podporządkowywania swojego życia swoim.. kochankom ? Rozumiem jak to może być z kobietami o nieukształtowanym jeszcze światopoglądzie, które dorywając 'statecznego pana' szukającego odskoczni żyją jego życiem. Bo przecież to one czekają zwykle na telefon kiedy to szanowny pan uwolni się od żony. No ale jak to w przypadku kobiet dojrzałych, często też pewnie po przejściach? Skąd w nich taka chęć 'uzależnienia' swojego rytmu od pana, z którym pewnie małe są szanse, by stworzyć trwały związek? Przecież to podchodzi pod autodestrukcję ..