Dodaj do ulubionych

Do bywalców wesel

29.03.11, 02:57
Czy to prawda co tu piszą?
kobieta.wp.pl/gid,13258557,img,13258607,kat,110412,title,Najbardziej-zenujace-zabawy-weselne-Zabawa-z-balonami,galeriazdjecie.html
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Prawda! 29.03.11, 07:32
      Bywalcem nie jestem ale uczestniczyłem w chyba dwóch prywatnych seansach wideo poświęconych weselu w rodzinie gospodarzy. Jeśli posiadasz odbiornik telewizyjny możesz też okazjonalnie nacieszyć oczy i duszę śmiesznymi filmikami o tym jak nachlana, tłusta ciocia wypie... się na parkiecie lądując monstrualnym zadem na twarzy stryja pani młodej. No boki zrywać.
    • ursyda Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 07:32
      niestety
      • usunelamkonto Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 08:28
        u mnie tych zabaw nie bylo, ale byly przebierance - mezczyzni przebierali sie za kobiety; krzeselka - kobiety musialy szybko znalezc jakis przedmiot i usiasc na krzeselku- co kazda runde krzeslo bylo odstawiane. na koncu 2 kobiety poprzebierane w rozne ciuchy lataly biegem za papierem toaletowym

        najbardziej zenujace z tego wszystkiego jest zmuszanie uczestnikow do zabawy i dawanie w nagrode butelke wodki, ucieszylabym sie jeszcze z butelki wina czy jakiegos innego trunku, ale bez przesady.

        a tekst rodziny : no idz, dostaniesz butelke mnie porazil na calej lini

        • a1ma Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:44
          usunelamkonto napisała:

          > u mnie tych zabaw nie bylo, ale byly przebierance - mezczyzni przebierali sie z
          > a kobiety; krzeselka - kobiety musialy szybko znalezc jakis przedmiot i usiasc
          > na krzeselku- co kazda runde krzeslo bylo odstawiane. na koncu 2 kobiety poprze
          > bierane w rozne ciuchy lataly biegem za papierem toaletowym

          DLACZEGO??
          • tymczasowaola Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:47
            W przypadku takich zabaw nigdy nie ma odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?":)
          • usunelamkonto Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 20:57
            takie zabawy byly i tyle. frajda byla z przebierania facetow
            ale ten pomysl z krzeselkami i lataniem na czas po rozne rzeczy - zenujacy
            tez bralam udzial w tej glupiej zabawie, rodzina wywlekla - idz, butelke dostaniesz, a panna mloda sila zaciagnelam a ze nie lubie zawodow szybko odpadlam
    • tymczasowaola Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 09:29
      Byłam świadkiem jeszcze gorszej zabawy niż te z artykułu. Mężczyzna trzyma między nogami butelkę a kobieta ma za zadanie napełnić ją wpluwając do środka popijaną ze szklanki wodę. Potem on przejmuje butelkę między nogi i ma za zadanie "wypróżnić się po męsku". Zwolennicy takich zabaw uparcie twierdzą, że to nawiązywanie do ludowej tradycji, jednak widząc zażenowanie na twarzach babć i prababć - śmiem wątpić.
      • mallina Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:07
        do tej butelki z wypluta woda ma sie wysikac??? przy gosciach?
        • maitresse.d.un.francais Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:11
          mallina napisała:

          > do tej butelki z wypluta woda ma sie wysikac??? przy gosciach?

          Nie, ta butelka to ma być nibyfiutek, a ta woda to nibysiki.
        • a1ma Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:39
          Chyba ma ją opróżnić, a nie napełnić.
          Chociaż cholera wie.
          • tymczasowaola Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 07:54
            Tak jak prawi Matryca, napełnioną przez siebie butelkę panna bierze między nogi i symuluje oddanie moczu na stojąco.
    • sweet_pink Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:10
      Z tych zabaw to ja tylko kręcenie wałka widziałam.
    • aneta-skarpeta Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:23
      bywalam na bardzo wielu weselach

      na niektorych nie ma wcale takich zabaw, na niektorych sa bardziej cywilizowane

      z pijanstwem na weselach tez roznie- hardcory zdarzały sie sporadycznie:)
    • chersona Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:25
      ja byłam na dwóch weselach na krzyż i bawiłam się przednio. ale ja w ogóle chichotliwa jestem.
    • kochanic.a.francuza Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:41
      Wlasnie patrze na sofe na ktorej sobie czytam forum i podziwiam sie za swoja mlodziencza madrosc. Przed slubem mialam troche osczednosci i nijak nie moglam sobie wyobrazic, ze te ciezko zarobione pieniadze moglyby pojsc na wode, czerwone geby pijacych i takie buraczane zabawy w tanich kieckach. Zamiast wesela kupilam skorzany zestaw wypoczynkowy, ktorym ciesze oko do dzisiaj, a minelo juz sporo lat.
      Nie zaluje decyzji. Rodzina poszla w moje slady i nikt szopek nie urzadza. Pijemy sobie kameralnie przy lepszych trunkach.
    • mala_mee Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 10:44
      Niestety na niektórych weselach zdarzają się takie koszmarne zabawy. Ja zawsze wtedy wychodzę na dwór albo gdziekolwiek. Żeby tylko nie musieć oglądać tych potworności.
    • mechantloup Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 11:38
      Właśnie sobie przypomniałam, jak mnie siłą (i to już jest żenujące, że siła wyciągają) wzięli do zabawy. Miałam surowe jajko przełożyć obcemu facetowi przez nogawki spodni. Jaja były wielkie, ludzie z radochy po nogach sikali, jak się z tym jajkiem zbliżałam do jajek faceta.
      Normalnie ubaw po pachy.
      I druga zabawa, która mi utkwiła w pamięci (na szczęście, na mnie nie trafiło), to pompowanie balonu za pomocą pompki do roweru, przy czym pompka jest umieszczona między nogami faceta (facet siedzi) , a babka pompująca musi na ową pompkę siadać. Śmiechu co niemiara, bo z daleka to wygląda, jak wiadomo co.

      Nie wiem, co to ma wspólnego z przaśną ludycznością. Natomiast jest obleśne i w ogóle powinni tego zabronić.
      • a1ma Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:04
        mechantloup napisała:

        > Właśnie sobie przypomniałam, jak mnie siłą (i to już jest żenujące, że siła wyc
        > iągają) wzięli do zabawy. Miałam surowe jajko przełożyć obcemu facetowi przez n
        > ogawki spodni. Jaja były wielkie, ludzie z radochy po nogach sikali, jak się z
        > tym jajkiem zbliżałam do jajek faceta.

        I nie mogłaś odmówić?
      • maitresse.d.un.francais Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:05
        Miałam surowe jajko przełożyć obcemu facetowi przez nogawki spodni. Jaja były wielkie, ludzie z radochy po nogach sikali, jak się z tym jajkiem zbliżałam do jajek faceta.

        I nie prasnęłaś tym cholernym jajkiem o podłogę? Najlepiej byłoby oczywiście rzucić w wyciągającego siłą, ale bez przesady. Z drugiej strony, jajko rozmazane na gębie to też powód niebywałego ubawu po pachy dla tego typu osób.
      • michalina_kowalczyk2 Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:09
        Niestety są ludzie, którzy lubią takie zabawy. Byłam kiedyś na wakacjach w hotelu-klubie (czyli były tam w dzień zabawy dla dzieci a wieczorem żenujące animacje dla dorosłych). Uczestniczyłam raz w takich animacjach jako publiczność. Dwie dziewczyny, które poznałam na tym wyjeździe i z którymi poszłam oglądać owe animacje zwijały się ze śmiechu podczas konkursu polegającego na tym, że jedna osoba (facet) ma przywiązany na wysokości krocza tłuczek do mięsa (lub jakiś inny kuchenny sprzęt) a druga (kobieta) patelnię. Pierwsza osoba wykonuje takie ruchy, żeby walić w patelnię drugiej osoby. Niby wygląda to jak kopulacja i jest "przezabawne". Par jest kilka, nie pamiętam która wygrywa (i chyba Wy też niekoniecznie chcecie znać zasady tej gry). Ww. dziewczyny przez 2 kolejne dni wspomniały tę świetną zabawę i streszczały nieobecnym (tę i kilka innych "fajnych" gier). Do tej pory myślałam, że takie zabawy promowane są na weselach przez podstarzałych wujków, którzy mają raz w roku nadzieję pomacać młode ciałko, ale przekonałam się, że atrakcyjne 20-latki też mogą kochać takie konkursy...
    • michalina_kowalczyk2 Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 16:53
      Niestety takie, a nawet gorsze, zabawy mają miejsce na weselach. Ja zawsze uciekam do toalety.
      • polifonia1983 Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:03
        Dawniej w czasie oczepin wychodziłam na spacer, teraz po prostu bym odmówiła.
      • simply_z Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:05
        na szczescie nie bylam swiadkiem tego typu zabaw...,chyba bym uciekla
    • sid-the-sloth Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:20
      Bywają głupie zabawy, ale na szczęście takiej żenady jaj jajko przez nogawkę, czy podskakiwanie na kolanach pana, nie doświadczyłam.
      • sid-the-sloth Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:28
        Tzn. ani doświadczalnie, ani naocznie na żywo.:)
    • nikita0166 Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 17:21
      Obawiam się, że przykład, który przytaczasz, to pikuś w porównaniu z obrzydliwościami wymyślanymi dla "uświetnienia" oczepin. Nie zauważyłam jednak, by na którymkolwiek z wesel, w jakich miałam wątpliwą przyjemność uczestniczyć, goście wyrażali dezaprobatę w stosunku do takich zabaw. Wręcz przeciwnie, większość bawiła się przednio - panowie rechotali obleśnie, a ich partnerki wtórowały im swym chichotem. A wodzireje wychodzą ze skóry, by zaspokoić te niewybredne gusta. Jest popyt na takie plebejskie zabawy i tyle tego!
      • berta-live Jest i forum oczepinowe 29.03.11, 18:54
        Niektórzy to prawdziwy hardcore mają, nawet dzieci w tym uczestniczą.
        wizaz.pl/forum/showthread.php?t=283620
    • zygfrytt Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 20:46
      Wszystkie tu wielce oburzone, a poopowiadajcie trochę o własnych rozrywkach. Ci ludzie są zdrowi bo potrafią się śmiać i znaleźć dystans.
      Hipokrytki.
      • usunelamkonto Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 21:08
        moj kuzyn mysli o weselu jak tylko usklada z narzezona kase, wesele chyba ma byc u niej na wsi. juz sie boje.

        moj mezczyzna nie lubi wesel, sam zreszta tez nie wyprawi bo to chory pomysl wywalac tyle kasy na glupia zabawe, a wodka? nie moze sie nadziwic ze u mnie co okazja to trzeba sie napic wodki i kreci przeczaco glowa ze to nie mozliwe (ze sie ma takie ciagutki do alkogolu) wali sie z tego powodu reka w glowe "ja pitole"

        najwyzej jesli bede z obecnym mezczyzna a nie bedzie chcial siedziec do rana to zmyjemy sie wczesniej, on oczywiscie powiedzial tez ze nikt go nie zmusi do kieliszka i nie bedzie pic

        a jak dostane zaproszenie to zagroze mojemu rodzicowi ost uczestnictwem w uroczystosci rodzinnej jesli bede zmuszana do zabawy, i dodam ze jak bedzie chcial wodke to sobie niech pojdzie kupic :D

        :D:D:D
      • berta-live Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 21:44
        Domyślam się, że jakby twoje dziecko znalazło na YT filmik na którym dyrektorka szkoły pompuje balona albo pije z butelki wetkniętej w rozporek jakiegoś podpitego faceta, to powiedziałbyś, synu takie zachowanie świadczy o tym, że kobieta ma poczucie humoru i lubi się dobrze zabawić. I oczywiście nie ma powodu, żebyś to innym kolegom porozsyłał, żeby mogli głupio rechotać na korytarzu?

        Albo co byś pomyślał jakbyś zobaczył taką scenkę z udziałem sędziego, który ma rozstrzygać w twojej sprawie, kontrahenta biznesowego, profesora akademickiego, lekarki, która ma cię operować, czy kogokolwiek innego kto wykonuje zawód zaufania publicznego? Czy byłbyś w stanie tą osobę nadal traktować z poważaniem i szacunkiem, czy pierwsze co byś zrobił to musiał się powstrzymywać, żeby nie ryknąć śmiechem i nie rzucić jakiejś głupiej uwagi. Oraz, czy nie kusiłoby cię żeby przesłać ten filmik dalej i opatrzyć go stosownym komentarzem, który zrobiłby z tej osoby bohatera kabaretu?

        I czy jako dyrektor szkoły albo dziekan wyższej uczelni nie zwolniłbyś takiego kogoś z pełnienia funkcji nauczyciela albo wykładowcy?
        Czy chciałbyś, żeby twoja matka, żona albo córka uczestniczyły w takich zabawach a potem znalazły się na filmach z wesel, które nie wiadomo komu zostaną pokazane i z którymi nie wiadomo co kto zrobi?
        Albo czy ucieszyłbyś się jakby twoi koledzy z pracy znaleźli w sieci fragment tego filmu i nie wiedząc, że to twoja córka, matka czy żona, głupio rechotali bo sobie zrobili zbliżenie jej krocza, które się niechcący wysunęło z majtek podczas gdy wierzgała nogami będąc co góry nogami w ramionach podpitego wuja, albo w zwolnionym tempie oglądają jak jej cycki falowały podczas skakania po balonie.
        • zygfrytt Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 22:31
          berta-live napisała:



          Potrafisz sie bawić kobietko? Każdy normalny człowiek tak, raz jest poważny raz wesoły. Co kogo obchodzi co kto sobie pomyśli? Srac na konwenanse. Większość ludzi na stanowiskach ma ten luz. A ty jakaś sztywna jesteś, w gorsecie, rączki na stoł, dzień dobry do widzenia, nawet pierdnąć nie można. Profesor który tańczy lambadę nie może być szanowany czy robić cos dobrze? Najlepiej połóż sie juz w trumnie i grzecznie czekaj na koniec a ja w tym czasie zabawie się z jakimś falującym biustem z balonikami :)
          • eat.clitoristwood Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 07:46
            zygfrytt napisał: (...)

            Co innego urządzać nieskrępowane (przede wszystkim nie sterowane, spontaniczne) wygłupy, tańczyć lambadę, wrzeszczeć i podskakiwać będąc nawet Wielkim Inkwizytorem a co innego uczestniczyć w żałosnych, wieśniackich kombinacjach frykcyjno-tanecznych.

            • kochanic.a.francuza Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 14:55
              Takich roznic sie nie tlumaczy po to podchodzi pod "De gustibus..."
              • eat.clitoristwood Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:51
                kochanic.a.francuza napisała:

                > (...) "De gustibus..."

                De wieśnibus, non est masturbandum.
              • ofelia1982 Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:52
                Sądząc po stylu wypowiedzi Zygfrytta nie mamy co wiele oczekiwać. Pewnie jest na jednym z tych filmików;)
                • eat.clitoristwood Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 16:00
                  ofelia1982 napisała:
                  > Sądząc po stylu wypowiedzi Zygfrytta nie mamy co wiele oczekiwać. Pewnie jest n
                  > a jednym z tych filmików;)

                  Nie wiem, niemniej kolega Zygfrytt zapewnie zarykuje się śmiechem słuchając monologów Dańca, tudzież oglądając amatorskie filmiki o tym, jak stryjo stłukł sobie jaja na kładce przez rzeczkę.
      • ofelia1982 Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:49
        Drogi Zygrfryccie czy jak to się tam pisze! Na moim weselu było sporo zabaw, ale nie było jakichś durnych macanek i "śmiesznych" zabaw z podtekstami seksualnymi. Jest sporo zabaw, gdzie goście mogą naprawdę mieć frajdę, ale nie czuć się zażenowanymi..I nie chodzi o brunch przy kieliszku szampana, bo wódka też jest i trochę przasności też, ale w małych dawkach..
        • zygfrytt Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 19:21
          ofelia1982 napisała:

          > Drogi Zygrfryccie czy jak to się tam pisze! Na moim weselu było sporo zabaw, al
          > e nie było jakichś durnych macanek i "śmiesznych" zabaw z podtekstami seksualny
          > mi. Jest sporo zabaw, gdzie goście mogą naprawdę mieć frajdę, ale nie czuć się
          > zażenowanymi..I nie chodzi o brunch przy kieliszku szampana, bo wódka też jest
          > i trochę przasności też, ale w małych dawkach..

          Zgaduje ze juz jesteś rozwódką z kotem skoro piszesz na tym forum.
    • karmmi Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 21:10
      Takich przaśnych zabaw jest znacznie więcej. Sama w kilku brałam udział, jako, że na wesela zdarza mi się być zapraszaną od czasu do czasu. Nie przepadam za tym i w miarę możliwości się migam, choć to czasem trudne, kiedy połowa stołu przy którym siedzisz wypycha cię na środek sali przy radosnym wtórze reszty, oczywiście można zrobić scenę pokazać faka i jakby nie było, niepotrzebnie zasiać ferment w taką noc. Trochę się już wyszkoliłam i wiem, kiedy taktownie należy udać się do toalety. Dużo większym niesmakiem napawają mnie różnego rodzaju zbiórki pieniędzy na weselach.
      Obserwację mam jedną, jak Polska długa i szeroka wesela wyglądają bardzo podobnie.
      • usunelamkonto Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 21:28
        odmowic tez nie mozna gdy do akcji wkracza panna mloda :|


    • olga.dobroslawa Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 21:58
      Niestety, bardzo prawdziwe. Ja się nawet jeszcze kilka lat temu dałam w to wrabiać, teraz nie ma szans, że ktoś mnie na to naciągnie. Z zabaw, w których biorę udział, to akceptuję jedynie taniec z panem młodym za kasę (a wiem, że są wesela, gdzie tylko z kobietą się tańczy, wrzucając coś tam do skarbonki) i ewentualnie rzucanie welonem. Chociaż do tego drugiego to jakoś niechętnie jednak.

      I potwierdzam - są jeszcze gorsze, bardziej uwłaczające zabawy.
    • zeberdee24 Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 22:11
      Prawda - chociaż widywałem bardziej hardkorowe zabawy. Ale na szczęście zawsze są całkiem ładne samotne kobiety(nie wielkomiejskie singielki - zaraza) na takich imprezach i w dodatku piją alkohol więc bywa naprawdę ciekawie, potańczyć można i w ogóle.
      • lacido Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 22:59
        no co Ty gadasz, tam gdzie ja chodzę niestety brak przystojnych, samotnych mężczyzn więc jestem zmuszona szukać takowych na gwałt jak się jakieś weselicho szykuje, coby nie podpierać ścian ;)
      • nikita0166 Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 08:57
        Taaa... Widziałeś film Smarzowskiego " Wesele"? Jest tam taka jedna desperatka - nie "wielkomiejska singielka" :) Do tej pory mam odruch wymiotny na wspomnienie tego wątku!
    • milosnikslk Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 22:34
      Zabawy to jeszcze nic takiego. Jak wesela ma się ku końcowi to zaczyna się bzykanko po kątach w różnych konfiguracjach. Np. krótki spacer pomiędzy samochodami gości - niektóre się ruszają ;-)
    • vandikia Re: Do bywalców wesel 29.03.11, 22:54
      nie zaliczyłam ani jednego wesela podczas którego wydarzyłoby się coś żenującego - czy oczepiny, czy rzygająca panna młoda, czy ktoś przewracający się na sali, a wesel ostatnio zaliczamy sporo
      raz jeden, 4-5 lat temu była bitka ale nie między gośmi weselnymi, po prostu niemal klasycznie dresy wbiły się nad ranem na salę ale to się może zdarzyć wszędzie, niekoniecznie na weselu
      nie lubię imprez na których trzeba być "do którejś" i długo sądziłam, że wesel nie lubię
      ale tak naprawdę mam same miłe wspomnienia z tego typu imprez
    • berta-live A tak to wygląda 29.03.11, 23:20
      Pompowanie balona"
      www.youtube.com/watch?v=fHy8QI1JDgg&feature=related
      aż się dziecko zażenowało.
      • berta-live Re: A tak to wygląda 29.03.11, 23:32
        A tutaj rozpękują balony:
        www.youtube.com/watch?v=-ROKx67DAww&feature=related
        www.youtube.com/watch?v=mGkrTZv-PDs&feature=related
        • kochanic.a.francuza Re: A tak to wygląda 30.03.11, 15:08
          A dziewczyny w tym uczestniczace, niezbyt zachwycone, tylko graja dobra mine do zlej gry, bi przeciez trzeba "rowna babka byc". Szkoda, ze nie maja na tyle odwagi by pokazac ze, maja w nosie takie zabawy i zeby sie organizatorzy bardziej wysilili.
      • kochanic.a.francuza Re: A tak to wygląda 30.03.11, 14:59
        Nie potrafilam sobie wyobrazic dopoki nie zobaczylam.
        Po co ci ludzie zakladaj garnitury , tu elegancja nie pasuje.
        Kobiety mogdy przyjsc przebrane za prostytutki, jakos by wygladalo.
      • wersja_robocza Re: A tak to wygląda 30.03.11, 15:11
        Na weselu jest rodzina rodziny, znajomy i w ogóle... jedna wielka rodzina. Bawimy się. Poza tym najczęściej każdy wypije trochę alkoholu i nawet takie badziewne zabawy już nie są nie tylko żenujące, co można śmiać się do łez z tych odważnych biorących w nich udział.
        Na trzeźwo trudno nawet na to patrzeć.
      • ofelia1982 Re: A tak to wygląda 30.03.11, 15:56
        To jest OBRZYDLIWE. Serio. Nie jestem "ąę", ale to jest po prostu symulowanie kopulacji, a balony są tylko wymówką. Bleeee...
    • zygfrytt Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:38
      O matko boska, nie przystoi, balony, ruchy frykcyjne, disco polo, zagazować. Ruchy frykcyjne zostawiamy menelom w okolicach waszych miednic, bo po cichu to można a publicznie to zgorszenie.
      Hipokrytki
      • a1ma Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:53
        zygfrytt napisał:

        > O matko boska, nie przystoi, balony, ruchy frykcyjne, disco polo, zagazować. Ru
        > chy frykcyjne zostawiamy menelom w okolicach waszych miednic, bo po cichu to mo
        > żna a publicznie to zgorszenie.
        > Hipokrytki

        No tak to już jest, że pewne sprawy normalne w zaciszu własnej alkowy, publicznie budzą zgorszenie. Gdzie tu hipokryzja?
        • zygfrytt Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:56
          > No tak to już jest, że pewne sprawy normalne w zaciszu własnej alkowy, publiczn
          > ie budzą zgorszenie. Gdzie tu hipokryzja?

          Bo ty orgie masz co tydzień w domu, a oni, normalni tylko namiastkę w postaci zabawy balonowej kilka razy na rok.
          • a1ma Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 16:22
            zygfrytt napisał:

            > > No tak to już jest, że pewne sprawy normalne w zaciszu własnej alkowy, pu
            > bliczn
            > > ie budzą zgorszenie. Gdzie tu hipokryzja?
            >
            > Bo ty orgie masz co tydzień w domu, a oni, normalni tylko namiastkę w postaci z
            > abawy balonowej kilka razy na rok.

            Może i tak ;)
    • ofelia1982 Re: Do bywalców wesel 30.03.11, 15:41
      Ja pierdzielę, zwłaszcza Wielki Wybuch...
      U mnie nie było żadnej z tych zabaw i na pewno nie wzięłabym za żadne skarby w nich udziału. Nie chodzi o brak dystansu do siebie, bo na normalnych weselach biorę - ale o to, że te zabawy są tak obrzydliwie żenujące i z takim prostackim podtekstem seksualnym..Fuuu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka