Dodaj do ulubionych

niecierpliwa

07.04.11, 12:37
Jestem bardzo niecierpliwa osobą i chcę cos juz, tu i teraz. Niedawno spotkałam sie z mezczyzna i spotkanie zaliczało sie do tych udanych, prawie codziennie dzwoni do mnie, duzo pracuje i w tym tygodniu spotkanie jest niemozliwe, a ja juz taka niecierpliwa. Ledwo raz sie spotkałam i juz oczekuje gruszek na wierzbie. Jak nie zadzwonił cały dzien wczoraj to czułam sie strasznie zle, dopiero wieczorem zadzwonił i odetchnełam z ulga. Nie wiem co mi jest ale na prawde trafiłam na super mezczyzne i stad chyba to dziwne zachwanie;). Probuje sie zajac soba ale ciagle mysle i mysle kiedy zadzwoni, kiedy bedzie juz ten poniedziałek. Jak oderwac od tego mysli? juz mam wizje, ze zostanie ojcem moich dzieci itd itd, nie chce okazywac, ze mi tak bardzo sie spodobał i sie na razie udaje, nie chce zepsuc. Mial tak ktos? co zrobic zeby jakos tak bardziej z dystansem podchodzic do tego?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: niecierpliwa 07.04.11, 12:45
      nun-u napisała:

      > Probuje sie zajac so
      > ba ale ciagle mysle i mysle kiedy zadzwoni, kiedy bedzie juz ten poniedziałek.
      > Jak oderwac od tego mysli?

      nieststy na głupotę lekarstwa jeszcze nie wynaleziono, kto to uczyni, będzie największym z ludzi
      • nun-u Re: niecierpliwa 07.04.11, 12:49
        na jaka glupote, zauroczylam sie i skupic sie na niczym innym nie moge, probuje czytac ksiazke, ktora miałam w wolnym czasie przeczytac i co 2 linijke rozmyslam sobie i patrze na telefon;)

        Moze zle sformuowane pytanie, zauroczone panie co robicie zeby skupic sie na codziennym zyciu i nie rozmyslac za duzo ?
        • ursyda Re: niecierpliwa 07.04.11, 14:27
          nun-u napisała:

          >, zauroczone panie co robicie zeby skupic sie na codziennym zyciu i nie rozmyslac za duzo ?

          skupiamy się na codziennym życiu i nie rozmyślamy za dużo
          ale ja nie jestem zauroczona więc co ja tam wiem
        • wicehrabia.julian Re: niecierpliwa 07.04.11, 16:38
          nun-u napisała:

          > na jaka glupote, zauroczylam sie i skupic sie na niczym innym nie moge

          przecież to mózgu nie wyłącza, więc skąd ta panika?
    • sweet_pink Re: niecierpliwa 07.04.11, 12:47
      Się nie przejmuj, tylko ciesz się zakochaniem.
      Ludki są różne niecierpliwe i zdystansowane potrzeba takich i takich na świecie, żeby nudno nie było.
      Ja jestem też z tych co się na różne rzeczy doczekać nie mogą czy to drobne czy większe.
      Jak poszłam pierwsze spotkanie z obecnym, to go z rąk wypuściłam dwie doby później, bo po co czekać na kolejne spotkanie skoro można przeciągnąć pierwsze ;)
      Powodzenia ;)
      • nun-u Re: niecierpliwa 07.04.11, 12:50
        dzieki:)
    • wersja_robocza Re: niecierpliwa 07.04.11, 13:10
      Niecierpliwa... Ledwie co kogoś poznałaś, a już wieszasz firanki we wspólnym domu i wybierasz imiona dla dzieci. Chcesz już, natychmiast. Zupełnie jak małe dziecko. To nie zarzut.
      Z tego co napisałaś orientuję się, że masz już motylki, możliwe, że bardzo się zauroczyłaś czy nawet zakochałaś, stąd ta niecierpliwość i nerwowe oczekiwanie na telefon. Na tym etapie idealizuje się druga osobę, dostrzega wyłącznie zalety i plusy, zupełnie ignorując wady, które przecież każdy ma. Nie widzisz realnego człowieka, tylko wierzysz w nierzeczywisty obraz, który sobie stworzyłaś. I przez to łatwo stracić instynkt samozachowawczy, a co za tym idzie łatwo stać się łupem dla wszelkiej maści Piotrusiów Panów, Don Juanów czy inny manipulantów. Stan zakochania minie i wtedy czar pryśnie. Możesz się gorzko rozczarować.
      Dlatego powściągnij swój entuzjazm i poznaj tego człowieka. Pozwól też jemu siebie poznać. W różnych sytuacjach. Poznajcie swoje poglądy w ważnych i mniej ważnych kwestiach. To pozwoli trzeźwo oceniać, czy ten ideał na pewno jest taki doskonały.
      Nie poświęcaj swojego czasu na ciągłe czekanie i rozmyślania o nim, co robi, dokąd się wybrał, co będziecie razem robić. Miej swoje zajęcia i swoje plany niezależnie od niego. Nie przestawaj oddychać, bo się udusisz.
      • bladamery Re: niecierpliwa 07.04.11, 14:39
        Ech..... naiwności Ty moja..... Ty prawie rujnujesz sobie życie chwilowym niedowładem umysłowym, a on pewnie przypomni sobie o Twoim istnieniu gdzieś w następny łiikend....

        Nie ma nic gorszego niż zdesperowana, niecierpliwa, napalona, ograniczona do "tego jedynego" baba. Wszystkie męskie osobniki mają na takie typy alergię. Może się mylę?
        • wicehrabia.julian Re: niecierpliwa 07.04.11, 15:25
          bladamery napisała:

          > Nie ma nic gorszego niż zdesperowana, niecierpliwa, napalona, ograniczona do "t
          > ego jedynego" baba. Wszystkie męskie osobniki mają na takie typy alergię. Może
          > się mylę?

          nie mylisz się, ja od takich wieję (wyjąwszy napalone, bo od nich wieję po)
        • nun-u Re: niecierpliwa 07.04.11, 16:03
          No wlasnie nie w nastepny weekend, w poniedzialek jestesmy umowieni i na razie on wydaje sie bardziej napalony na mnie- codziennie on dzwoni, nie pokazuje ze mi az tak zalezy.
          • nun-u Re: niecierpliwa 07.04.11, 16:07
            i zauwazylam tendencje na tym forum, ze zaklada sie ze facet nie szuka stałej partnerki, przyszlej zony, milosci. A tak na prawde mam wielu kolegow ktorzy wlasnie, ze szukali i sa to porzadni faceci, aktualnie zaobraczkowani, jeden juz ma syna, wydaja sie byc szczesliwi:)

            wiec nie wiem czemu wszyscy tutaj uwazaja, ze faceci wieja od kobiet ktorym zalezy na czyms powaznym?
            • bladamery Re: niecierpliwa 07.04.11, 16:14
              nun-u napisała:
              > wiec nie wiem czemu wszyscy tutaj uwazaja, ze faceci wieja od kobiet ktorym zal
              > ezy na czyms powaznym?

              Jest takie piękne słowo jak SUBTELNOŚĆ
              • nun-u Re: niecierpliwa 07.04.11, 16:18
                Chyba jestem subtelna w tej kwestii, nie mowie mu ze sie na niczym skupic nie moge. Sama absolutnie nie dzwonie, nie zabiegam, on zaprosił na poniedziałek i sie ukrywam, ze mi zalezy. Dzieki za rady czyli dobra jest moja taktyka, na razie bez okazywania ze mi zalezy:)
                • ylfeth Re: niecierpliwa 07.04.11, 17:03
                  też tak miałam :) siłą woli się powstrzymywałam żeby nie dzwonić, myślałam tylko o jednym i w ogóle masakra. Usunęłam z kom. jego nr, żeby samej nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów. Długo trwało, teraz on dzwoni codziennie, z pretensjami, dlaczego ja nie dzwonię :) jesteśmy razem już ponad 2 lata.

                  A rada moja taka: wychodź do ludzi i telefon zostaw w domu, bo będziesz na niego co 5 min. patrzeć. Najlepiej to z jakimiś kolegami się spotkaj. powodzenia!
      • krwawa_orlica Re: niecierpliwa 07.04.11, 17:13
        Właśnie tak.
        Aż mnie ciarki przeszły na myśl, że można mieć jak autorka wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka