appiana 06.05.04, 13:27 Taki artykuł znalazłam na internetowych stronach Polityki: polityka.onet.pl/162,1161603,1,RA,artykul.html Można go tez przeczytać w papierowym wydaniu tygodnika z bieżącego tygodnia. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 13:41 Już się wypowiedziałam na psychologii ale powtórzę. Zagłodziłabym nierobotne towarzystwo. Nie chce pracować, efektywnie dokształcić się, pije, kradnie, woli robić na czarno - żadnych świadczeń. Żadnych. Na dzieci też nie bo przechla kasę. Ewentualnie pomoc finansową zastąpić talonami na żywność, mydło i proszek do prania. Nie pracuje, ma ciężką sytuację finansową więc nie musi kupować piwa, papierosów, kawy i słodyczy czy kosmetyków tylko podstawowe artykuły potrzebne do przeżycia. Widziałam takich nierobotnych, którym nic się nie opłacało i nie jest mi ich w najmniejszym stopniu żal. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 13:47 Imienne, na dowód osobisty. Też pomyślałam, że przehandlują ale takie rozwiązanie (z talonami) jest powszechne w USA i Kanadzie i jakoś lokalne instytucje są w stanie sprawdzić co się dzieje z przyznawaną pomocą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: " Nie robim, bo się narobim " IP: 80.48.96.* 06.05.04, 13:47 To jest tak jak z pomocą dla Afryki. Jak mówią socjologowie - urosło tam już bodajże trzecie czy czwarte pokolenie nastawione na branie. Takie pokolenie, że jak podjedzie ciężarówka z żywnością to oni nawet jej nie rozładują bo im się należy dostarczone do budy w któej mieszkają. Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 13:49 Dokładnie. I nie dotyczy to jedynie popegeerowskich wsi - w miastach jest tak samo, o czym kilkukrotnie przekonałam się na własnej skórze próbując zatrudnić w firmie spawacza i ślusarza. O murarzach nie wspomnę - cudem było, jak któryś pojawił się trzeźwy i w umówionym terminie. Robić się nie chce, ale kasę weźmie się chętnie. Ale myślę, że odcięcie takich ludzi od zasiłków nie spowoduje u nich wzrostu chęci do pracy - raczej pójdą kraść. Nie mam pomysłu... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 13:53 Pójdą kraść? I tak okradają - państwo czyli min. wszystkich płacących podatki. A niech okradają się wzajemnie, nie widzę przeszkód. Zamiast kasy - talony na najprostrze jedzenie, mydło i proszek do prania. I na nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
j_u Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 13:57 Hm, siebie wzajmenie nie okradna, bo nie beda mieli z czego. Przyjda krasc do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 14:00 Ci z popegeerowskich wsi i miasteczek raczej nie. Nie będą mieli kasy na bilet pks czy pkp. DDD Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 14:05 j_u napisała: > Hm, siebie wzajmenie nie okradna, bo nie beda mieli z czego. Przyjda krasc do > ciebie. .. i do mnie - do tych, którzy cokolwiek wypracowują. Już tak się dzieje - niedawno w sąsiedniej firmie przedsiebiorczy bezrobotni rozebrali 1. 5 km stalowego ogrodzenia, pewnie mieli za niski zasiłek. Z mojej firmy jakimś cudem "wyparowało" 30 kg prętów miedzianych, wszystkie okoliczne firmy mają podobne kłopoty, a tych skrzętnych pracusiów można sobie obejrzeć codziennie na skwerku z piwem czy innym "wzmacniaczem" w rękach i posłuchać jak narzekają na ciężkie czasy. Pewnie, że cieżkie - tyle żelastwa wywieźć po ciemku.... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 14:10 Miałam do czynienia z ekipami remontowymi i z budowańcami przy okazji odbioru mieszkania i w trakcie różnych remontów. Kradli. Pili. Brali zaliczki i znikali. Wyegzekowanie wykonania zgodnie z planem graniczyło z cudem. Naciągali rachunki. Kupowali nie to co zlecono. Wychodziło na to, że nie rozumiem człowieka, który wykonuje fizyczną pracę, lekceważę go i w ogóle mam za wysokie wymagania. Zero współczucia dla bohaterów artykułu - nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: " Nie robim, bo się narobim " IP: 80.48.96.* 06.05.04, 14:20 Może dwa lata temu na Śląsku zdażył się wypadek : chłopcy wynoszący węgiel w workach z terenu kopalni zostali pogonieni przez strażników i przebiegając po torach kolejowych zza jednego pociągu wpadli pod drugi właśnie nadjeżdżający. W programi w TVN wystąpiły rodziny, pokazali twarze i wszyscy wrzeszczeli, że winni są strażnicy, że zawsze wynosili węgiel i dawniej nikt ich nie gonił. Byłam przerażona. Mieszkam tu może niezbyt długo ale wszędzie słyszałam o tej uczciwości i pracowitości Śląskiej przeciwnej do tej "gorolskiej" .... Odpowiedz Link Zgłoś
j_u Re: " Nie robim, bo się narobim " 06.05.04, 14:12 Moja Mama kupila sobie dom na wsi i go remontuje. Gdy robila ogrodzenie, wstawila brame, zanim skonczyla ogrodzenie. Brama zostala skradziona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys Re: " Nie robim, bo się narobim " IP: 213.208.13.* 06.05.04, 14:39 Zgadzam sie calkowicie z Toba Chcialbym dodac ze w niektorych gminach miejscowosciach juz istnieje takie rozwiazanie jak talony na jedzenie i podstawowe srodki czystosci - po prostu koles nie dostaje ani grosza a odbiera zywnosc w sklepie ktory rozlicza sie z opieka spoleczna. Niestety ale ci ludzie sie nie zmienia, "robia" kolejne dzieci ktore od poczatku sa wychowywane ze nie oplaca sie pracowac itd Mieszkam w malej miejscowosci, moja mama jest pielegniarka i zna doskonalem ludzi mieszkajacych w okolicy. To co czasem mi opowiada przeraza mnie. Pozdrawiam PS wiem, ze juz wiele osob pisalo Ci podobne rzeczy ale lubie czytac Twoje wypowiedzi i uwazam je za bardzo madre. Nie przejmuj sie zlosliwcami ktorzy podszywaja sie pod Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: " Nie robim, bo się narobim " 07.05.04, 10:10 to jest bardzo jednostronny artykul i wg mnie nie obiektywny bylby prawdziwy i wiarygodny gdyby autorka rozmawiala z tymi nierobotnymi a nie tylko z pracodawcami jak na Polityke jest to artykul miernych lotow a obiektywnie rzecz biorac na pewno takie podejscie do zycia na po PGR-owskich wsiach istnieje autorka powinna sie sama zastanowic czy chcialaby harowac za 500 zl caly miesiac popatrzcie jak inaczej odbieramy sprawe Biedronki ... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: " Nie robim, bo się narobim " 07.05.04, 10:38 Autorka jest dziennikarką a nie panem od łopaty czy panią, która pół zycia w PGR-rze zbierała ziemniaki czy doiła krowy. Jak ktoś nie ma wiedzy, umiejętności, przydatnego obecnie doświadczenia zawodowego to nie powinien specjalnie przebierać w ofertach i kaprysić o wysoką pensję, nie sądzisz? Artykuł jest poświęcony ludziom, którzy nie chcą pracować (i to nie ze względu na stan zdrowia czy podeszły wiek) mają natomiast życzenie pobierać świadczenia od państwa. Sorry ale jak ktoś ma siłę pić czy kraść to ma też siły do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: " Nie robim, bo się narobim " 09.05.04, 18:57 czy ty jestes slepa czy idealistka? muslisz ze w obecnej sytuacji w Polsce wszyscy /wiekszosc prezesi, dyrektorzy firm sa super wyksztalceni, madrzy , ze wszyscy z nich sami uczciwie doszli do stanowisk ?!!! smiem twierdzic ze wiekszosc z nich to tumany ze znajomosciami ktorzy zarabiaja setki razy za duzo a mlodzi zdolni ludzie zarabiaja minimalna pensje ! a przemadrzala dziennikarka wysmarowala wypracowanie ktoremu bezmyslnie przyklaskujesz wiadomo ze zapity robol bez wyksztalcenia nie ma po co szukac pracy w banku jako ekspert ale ma prawo do pracy za przyzwoita pensje ! a przede wszystkim chodzilo mi o to jak autorka "wykroila" rabek rzeczywistosci mam wrazenie ze to polityczna manipulajca majaca na celu wyrobienie opini ze praca jest , bezrobocie maleje tylko ludziom robic sie nie chce masz ochote wybic wszystkich byly PGR-owcow , a zastanowilas sie co ty bys zrobila w ich sytuacji, polecialabys do pracy za 500 zl?? majac mozliwosc zarobienia na czarno 2 razy tyle? tacy ludzie nie mysla o uczciwosci wobec panstwa, bo przede wszystkich panstwo nie jest wobec ich uczciwe ! kazdy zyje jak umie a panstwo najpierw wywalilo ich na zbity pysk a potem ich jeszcze poszturchuje zmiencie sie zrobcie cos no dalej 50 - latku podejmij nowe zycie , dalej zarabiaj dawaj nam swoje podatki sorry ale takie Panstwo z taka polityke mozna tylko osrac z gory tak jak to robia PGR -owcy (czy gornicy i Slazacy jezdzac do Niemiec i tam placac podatki) skoro najpierw zabrano im ziemie, wtloczono w jakis system a teraz wypluto, to ja sie im nie dziwie ze nie umieja sobie radzic a takie artykuly sa bezczelna manipulacja ! zadziwilas mnie jak latwo poddalas sie tej manipulacji Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: " Nie robim, bo się narobim " 07.05.04, 16:39 Miałam okazję rozmawiac kilka godzin z takim własnie przedstawicielem mieszkańców dawnych PGR -ów. To było w pociagu, ten człowiek jechał do Koszalina, wiózł na sprzedaz poroże jelenie. Rodzaj zarobkowania grupy osób w gdzies na wsi w okolicach łeborka. Parę godzin tej rozmowy odsłoniło przezde mna swiaty, o istnieniu których nie miałam pojęcia. Korzenie postawy mieszkańców wsi "rogala ziem zachodnich"leża w ich pochodzeniu. Całe wsie zaraz po wojnie przewożono na Ziemie Zachodnie. Wies wsi nierówna. Bywały wsie dawnej zagrodowej szlachty, z tradycjami i poczuciem własnych korzeni (patrz choćby Nad Niemnem), bywały wsie osadników wojskowych, ale bywały i wsie wywodzace swe korzenie od przymusowo osadzanych jenców kozackich(?) czy podobnych znajace tylko i zawsze pańszczyzne. Zycie na własny rachunek uprawiano tam hadlujac (kradnac) konie czy cokolwiek sie dało. Planowaniem blizszej i dalszej przyszłosci tych ludzi zajmował sie ekonom czy inny rzadca. Po wojnie całe wioski tej najemnych robotników rolnych osadzono na terenach o infrastrukturze wrecz bliźniaczej. Nasze ziemie zachodnie to przed wojna olbrzymie majatki rolne, z budynkami w stylu polskich czworaków dla najemnej siły roboczej pzrywykłej do pracy wynagradzanej mieszkaniem, naturaliami i raz do roku niewielką gotówka. Samo zycie stworzyło tych ludzi, którzy nawet jak dostali ziemię nie potrafili na niej gospodarowac, planowac, ubezpieczać sie od gradobicia i pozaru... Zyli całe 4o lat komunizmu w PGR gdzie pana hrabiego zastapił pan dyrektor. Dyrektor bywał "ludzki" albo "nieludzki" - zwyczajnie jak to wielki pan. A teraz ani jasnie hrabiego, ani dyrektora. Nie wiadomo kto winien. Zapewne Balcerowicz. Jak słysze o dozywianiu dzieci w PGR zastanawiam się czy snię. Rozumiem buty im kupić, czy ksiązki do szkoły. Stypendia ! Ale dozywiac ? Może mleko z miasta przywozic i ziemniaki ? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: " Nie robim, bo się narobim " 09.05.04, 19:51 grrrrw napisała: > Jak słysze o dozywianiu dzieci w PGR zastanawiam się czy snię. Rozumiem buty > im > kupić, czy ksiązki do szkoły. Stypendia ! Ale dozywiac ? Może mleko z miasta > przywozic i ziemniaki ? Mnie tez to dziwi, dlatego nalezy propagowac oddolne inicjatywy ludzi zyjacych w biedaregionach. Gdzies czytalam o kobiecie, ktora przyjela pomysl pani wojt: za niewielkie pieniadze z gminy zorganizowala u siebie przedszkole dla dzieci z biednych rodzin. Rodzice za pobyt w przedszkolu placili w naturze: ziemniakami czy marchwia - tak zeby bylo na obiad dla dzieci. Kto w tym roku nie posadzil ziemniakow mogl pomagac w inny sposob: sprzatanie, pomoc w naprawach itp. Podobno efektem tej dzialalnosci byl fakt, ze kilka kobiet znalazlo w okolicy prace: skoro mogly oddac dzieci do przedszkola to nic nie stalo na drodze zeby rozejrzec sie za jakims zajeciem. Najbardziej jednak dziwilo mnie to, ze zorganizowanie przedszkola zaktywizowalo zawodowo tylko kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIKA Re: " Nie robim, bo się narobim " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 12:07 Anhello, to dlaytego, że taklże w rodzinie bezrobotnej gneralnie tylko kobieta się małym dzieckiem zajmuje, ergo zdjęcie jej tego obowiązku z głowy umożliwia jej aktywność zawodową. W sytuacji typowego mężyczyny (są wyjątki, wiem) nic się natomiast nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tibby Re: " Nie robim, bo się narobim " 10.05.04, 15:56 Świnto prowdo, gazdo. Jasnym jest, że bezrobocie gigantyczne, że są ludzie, którzy - mimo wszelkich wysiłków - nie mogą znaleźć pracy, ale druga strona medalu jest równie przerażająca. Problemem jest również i to, że 'nierobotni' zaszczepiają podobną postawę swoim dzieciom. Młodzi ludzie mogą sobie znaleźć dorywczą pracę, jest trochę ofert, ale kiedy zaproponowałam jednej takiej pannie (lat 17), kiedy narzekała na brak pieniędzy, żeby zainteresowała się na przykład roznoszeniem ulotek czy promocjami, a ona na to, że to obciach. Słyszałam też od jednego takiego, co nawet tyłka nie ruszy w poszukiwaniu pracy, że wszystkiemu winien jest rząd czy wręcz jakaś niesprecyzowana siła wyższa, w związku z czym czuje się usprawiedliwiony w swoim lenistwie, bo jak tu walczyć z ową siłą. A jeśli nawet już ma jaką propozycję pracy choćby sezonowej, to tak długo będzie szukał, aż znajdzie w niej mankament, który nie pozwoli mu tej propozycji przyjąć. Obłęd, ale kiedyś się mówiło "czy się stoi, czy się leży, tysiąc złotych się należy"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Randall Re: " Nie robim, bo się narobim " IP: 195.245.217.* 11.05.04, 15:32 > Co o tym myślicie? Myślę, że "Polityka" poprawia samopoczucie swojego TARGETU usiłując udowodnić tezę: "jeśli komuś źle się wiedzie, to widocznie na to zasłużył". Odpowiedz Link Zgłoś