anzawa83
21.04.11, 21:20
mieszkam z tesciowa na własne mnie nie stac, wiec wyprowadzic sie nie moge. Usłyszałam dzisiaj że to przezmnie moj mąż jest taki niedobry, ze mam schizofremie, ze jestem złą matką. Tesciowa siedzi od stycznia w domu w swoim pokoju w któym pali jednego od drugiego. Raz na jakis czasy wyjdzie z pieczary do dziecina 5 min bo się własnie klan zaczął. Wkurza mnie to bo mi pranie śmierdzi mimo ze ja nie pale. nie sprząta po sobie bo to tylko moje dzieci brudzą a nie ona. Dzieci sa poza domem od 7 do 15 pozniej do 18 na placu zabaw. Ale tylko moje dzieci syfią wiec ona nie bedzie sprzątac dodam ze płace 4/5 czynszu i pozostałych opłat. ogólnie wyszło ze to ja jestem wszystkiemu winna.Kocham mojego męza ale jak mam sie odciąc od tesciowej. (kochasz palec ale dłoń jest przegniła co zrobić). Pisze to bo musze sie wygadac. Zapewne dostane ze jestem wredną synową itp.