malunia49
27.04.11, 13:31
Witam.Kobietki mam problem.Wczoraj zdarzyło się w mojej rodzinie coś czego nigdy bym się nie spodziewała.Między mną a małżonkiem rozgorzała kłótnia.Czatował na CZATERII i kiedy go przyłapałam zaczął szybko wychodzić ze strony.Kiedy go zapytałam z kim i o czym pisał oczywiście zaczął ściemniać i wtedy zaczeło się to o czym wolałabym nie pamiętać.Zaczęłam go wyzywać i szantażować,że jeśli się nie przyzna to kończę ten związek.On oczywiście szedł w zaparte i twierdzi nadal,że pisał o pierdołach.Ale ja myślę,że gdyby nie miał nic na sumieniu to nie byłby taki zmieszany kiedy go przyłapałam jeszcze o 2:30 nad ranem!Między nami wywiązała się szarpanina w końcu on mocno mnie pchnął a ja wtedy uderzyłam go w twarz na co on oddał mi tym samym.Całemu zajściu towarzyszyła nasza 5-letnia córeczka która sie obudziła i przyleciała z płaczem nas rozdzielając.Po całym zajściu mąż błagał mnie żebym mu przebaczyła,że nie wie co się stało,że tak się zachował,płakał i zadawał sobie pytanie co narobił.Mam wrażenie że bardzo tego żałuje,że poniosły go nerwy bo go prowokowałam ale nie wiem co mam teraz po tym wszystkim robić.Mąż jest dobrym człowiekiem i choć nieraz kłóciliśmy się to nigdy tak się nie posunęliśmy.Powiedzcie dziewczyny co mam robić bo boję się że ta sytuacja się powtórzy jeśli zrobił to raz a jeśli mu od razu wybaczę to będzie tak jakby się nic nie stało.Proszę pomóżcie dziewczyny!!!