Dodaj do ulubionych

Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami

03.05.11, 00:25
Dla mojego męża kobiety to ku*wy i dzi*ki. A wszystko zaczęło się od kolegów których żony doprawiły im poroże. Mąż się nasłuchał, naoglądał i teraz ja mam przesrane - ciągle wysłuchuję jakie są baby i powoli zaczynam wierzyć, że to MY kobiety jesteśmy winne wszystkim nieudanym związkom i zdradom. Częsty cytat: "Jak suka nie da, pies nie ruszy" już doprowadza mnie do szału.
Przez ten "światopogląd" mam non stop fochy i obrażanie się nawet o "cześć" do znajomych (potem Mu przechodzi jak tą osobę pozna ale zanim to nastąpi mam non toper suszenie głowy).
Ja nie daję żadnych pretekstów do zazdrości, nie chodzę już w spódnicach, nie maluję się, nie wychodzę nigdzie ze znajomymi (bo już przez Niego ich zasoby mi się skurczyły), ciągle czas spędzam z dziećmi ale za każdym razem jest to samo. Czuję się zmęczona, stara (mimo młodego wieku), zaczynam zauważać że tracę wiarę w siłę miłości a męża zaczynam przyrównywać do toksycznej trucizny w związku. Zazwyczaj jest on wspaniałym człowiekiem i w takim się zakochałam i takiego nadal kocham ale jak tylko coś mu się nie spodoba to od razu ma focha a ja się głowię, co się stało, jak go udobruchać (nienawidzę kłótni i cichych dni) i jak wyciągnąć od niego w czym problem.
Mały przykład: Raz jeden poszedł z kolegami na fuchę i po robocie poszli na piwo. Miał wtedy okazję podsłuchać jak jedna młoda mamusia umawiała się z trzema chłopakami na wyjazd na weekend (a mąż jej za granicą). Przyszedł do domu wkur***ny, nie odzywał się do mnie prawie wcale, rzucał rzeczami zamiast je kłaść, jak już miał coś powiedzieć to odszczekiwał zamiast odpowiadać a potem wybuchnął że kobiety to ch*je. Ja nie wiem o co kaman, głowiłam się 2 dni o co mu chodziło i dopiero cudem udało mi się wyciągnąć czego był świadkiem... Ale co ja miałam z tym wspólnego??? Chyba tylko to, że też jestem kobietą...
I teraz moje pytanie:
Czy Wasi Panowie też tacy są? Czy trafił mi się "dziwny" egzemplarz?
Jak znacie jakąkolwiek metodę na te fochy (już nazwę je szczeniackimi bo tak mi się kojarzą) to proszę o kilka wskazówek bo ja mam już powoli dosyć tego jednoosobowego cyrku... Czasem mam ochotę go w nocy związać, obić gębę pałką albo wałkiem i jeszcze od nowa poprawić...
Obserwuj wątek
    • anais_66 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:36
      Może ta młoda mamusia to jego kochanka? :)
      • zawsze_o_co_kaman Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:42
        Nie... Fucha była ok. 200km od naszego miasta (wielki billboard do zawieszenia za niezłą kasę), praca na jedno popołudnie. Wieczorem już był w domu.
      • zawsze_o_co_kaman Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:48
        No a po drugie on zazwyczaj z pracy do domu i z domu do pracy. Na kochankę trzeba więcej czasu... i kasy...
        • anais_66 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:53
          No to gó...arz z kompleksami :)
          • zawsze_o_co_kaman Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:58
            Jak to "paskudztwo" wyplenić?
            • anais_66 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 01:13
              zawsze_o_co_kaman napisała:

              > Jak to "paskudztwo" wyplenić?

              Szczerze? Nie wiem :( Ale chyba nie zmienisz...
            • kochanic.a.francuza Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 12:19
              Wytlumaczyc mu czym jest chorobliwa zazdrosc i kompleksy.
              Poszykac jakichs dobrych materialow w temacie, takich latwoprzyswajalnych. Moze zacznie myslec. I nastawic sie na dlugie lata leczenia. Bo to choroba.

              On sam zzera siebie taka postawa. Niszczy sie. Im starszy tym bedzie gorzej.
    • jan_hus_na_stosie Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:36
      zawsze_o_co_kaman napisała:

      > Czasem mam ochotę go w nocy związać, obić gębę pałką albo wałkiem i jeszcze od nowa poprawić...


      wreszcie jakieś sensowny pomysł :)
      • zawsze_o_co_kaman Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 00:43
        Taaa :) zwłaszcza że potem trzeba z tym żyć... ale ochota mnie nachodzi...oj nachodzi...
    • malamelania Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:24
      To może być początek choroby. Obsesje tego typu nie znikają ot, tak sobie, ale nasilają się z kazdym dniem.

      >męża zaczynam przyrównywać do toksycznej trucizny w związku

      Prawidłowy tok myślenia.
      • simply_z Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:28
        wlasnie ,moze to jakas paranoja?
    • gazetowy.mail Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:41
      Jak sobie wyobrażasz posiadanie kochanki? Kupowanie prezentów (czyli mąż musi miec kasę) i dużo czasu (czyli mąż po pracy wychodzi na 2 godz. z "kolegami")? Wyobraź sobie, że można to zrobić bezkosztowo i w godzinach pracy.
      Myślę, ze małżonek swoje wie i robi i tylko tak gada - gdy zdradzi tym więcej krzyczy.
      A Ty wpędzona w poczucie winy przez Pana i Władcę nawet gdy o nim piszesz to wiesz że trzeba z szacunkiem. "on", "niego" z dużej litery...
      • varia1 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 10:22
        podpisuję się obiema rękami
        jeśli jakimś cudem nie zdradza (prawdopodobieństwo jakieś 99%) to jego zachowanie świadczy że jest psychopatą

    • bezpocztyonline Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:45
      zawsze_o_co_kaman napisała:

      > jak jedna młoda mamusia umawiała się z trzema chłopakami na wyjazd na
      > weekend (a mąż jej za granicą).

      A co to - jak mąż za granicą, to już jej się wjazdy weekendowe nie należą? A do kina może chodzić? Czy nie? Ponadto - umawiała się z trzema na raz?
      Ten twój mąż ma jakieś skrzywienie myślowe chyba.

      I skąd on wie, że mąż tej kobiety jest za granicą, skoro jej nie zna?
      I skąd on wie, kim są (dla niej) te chłopaki, z którymi się umawiała?
      Zwłaszcza, jeśli mieli jechać całą grupą - i pewnie z dzieckiem?

      Wypad weekendowy ze znajomymi to przestępstwo?

      Ten twój mąż to z Arabii Saudyjskiej przyjechał?
    • ellareth Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:47
      "jakby pies nie chciał wziąć, to suka mogłaby sobie dawać w nieskończoność, bez skutku".

    • bezpocztyonline Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 09:52
      zawsze_o_co_kaman napisała:

      > Ja nie daję żadnych pretekstów do zazdrości, nie chodzę już w spódnicach, nie m
      > aluję się
      , nie wychodzę nigdzie ze znajomymi (bo już przez Niego ich zasoby mi
      > się skurczyły), ciągle czas spędzam z dziećmi ale za każdym razem jest to samo.

      Tak wyglądasz?

      t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRTg4N4sPMIACOhAhAqQDTpeEcoF_luWq1gmceex36jVCzgBmBT
      Brak własnego życia potrafi doprowadzić do tego:

      www.youtube.com/watch?v=1Ic49MhFdSk
    • kol.3 Re: Niestety trafiłaś na prymitywa 03.05.11, 10:03
      Jest możliwe, że pan dla niepoznaki prezentując fundamentalizm obyczajowy sam gdzieś na boku nie korzysta z uciech, ewentualnie prowadzi wobec Ciebie celową politykę zahukania, zagonienia do kąta.
      • gazetowy.mail Re: Niestety trafiłaś na prymitywa 03.05.11, 10:22
        Autorka ma wmówione przysłowie o suce i psie oraz, że to ona prowokuje makijażem i ubiorem. To chyba ciężki kaliber głupoty małżonka.
        Proponuję zacząć kiedyś w rozmowie temat gwałtu - jak mąż stwierdzi, że to zawsze wina kobiety bo miała mini, obcasy lub wracała z pracy o 22giej to proponuję się poważnie zastanowić.
        • jael53 Re: Chyba jest jeszcze gorzej 03.05.11, 11:08
          Obawiam się. To już zakrawa na myślenie obsesyjne. Zresztą, mężczyzna z takim nastawieniem do kobiet to zwyczajnie niebezpieczny partner. Bo to paskudztwo lubi się raczej rozkręcać niż poddawać wyplenieniu.
          Na początek odbudowałabym kilka istotnych relacji - z krewnymi i przyjaciółmi. Bo wsparcie może być bardzo potrzebne i (obym nie wykrakała) o wiele szybciej, niż się zdaje.
    • lena575 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 11:08
      Spróbuj spokojem i konsekwencją - "jak się uspokoisz i będziesz chciał pogadać to powiedz", na warczenie nie reaguj, ciuchów nie zbieraj. Najlepiej zabierz książke i do wanny albo dzieci i na sparcer.
      Nauczyłas faceta, ze on może na ciebie warczeć, rzucac wulgarnym słownictwem, mówić o kobietach złe słowa a ... ty go udobruchasz. Nie rób tego. I mów konsekwentnie - nie podoba mie się takie zachowanie.
      Ja bym nie dobruchała i wychodziła na spacer.
      A mam swoje doświadczenia, też mam męża, który ma "charakterek", jak się obraził to się nie odzywał nawet kilka dni (tak robiła mu matka więc on konsekwentnie...), jak się obraził i mówił,że czegos nie zrobi to nie zrobił, jak ja krzyczałam to on się obrażał, jak on krzyczał to uważał,że słusznie. Dopóki wyciągałam rękę do zgody to tak robił. I w pewnym momencie to ukróciłam - jak wrzeszczał na mnie to potrafiłam na środku ulicy wyjść z jego samochodu i konsekwentnie z nim nigdzie nie jeździłam, np. na impezę każdy przyjeżdżał swoim samochodem. Gdy mi powiedział, ze rozdzielimy konta bankowe bo za dużo wydaję, w nastepnym dniu załozyłam własne i przeniosłam swoje pieniądze na to konto, jak się nie odzywał 2 dni, to ja jeszcze nastepne dwa.
      W konsekwencji, szczerze powiedziawszy do dzis trochę takich wojen jest a ja tracę szacunek do męża. Oczywiście, bez tych "wojen" nie wyobrażam sobie naszego wspólnego zycia ... ale coraz częściej wyobrażam sobie życie bez wojen i bez męża. Szkoda życia. Człowieka nie zmienisz, nie zmienisz jego sposobu myslenia. Możesz tylko spowodować wzajemne unikanie pewnych tematów, sytuacji. Jak złąpiesz się na tym,że twoje zycie to unikanie, najpierw męża, i zadrażnień a pootem tematów i sytuacji to już lepiej się rozstaać.
      Jak pomyslisz, że gdybyś czegoś nie zrobiła, to byłoby ok - to zginęłaś.
      Naprawdę szkoda życia.
      • lena575 PS 03.05.11, 11:12
        To jest normalny typ przemocowca.
        Nie poddaj się temu.
    • calineczka_777 To normalne zachowanie 03.05.11, 11:28
      zawsze_o_co_kaman napisała:

      > Dla mojego męża kobiety to ku*wy i dzi*ki. A wszystko zaczęło się od kolegów kt
      > órych żony doprawiły im poroże. (...)
      > Mały przykład: Raz jeden poszedł z kolegami na fuchę i po robocie poszli na piw
      > o. Miał wtedy okazję podsłuchać jak jedna młoda mamusia umawiała się z trzema c
      > hłopakami na wyjazd na weekend (a mąż jej za granicą). Przyszedł do domu wkur**
      > *ny, nie odzywał się do mnie prawie wcale, rzucał rzeczami zamiast je kłaść, ja
      > k już miał coś powiedzieć to odszczekiwał zamiast odpowiadać a potem wybuchnął
      > że kobiety to ch*je. (...)
      > Czy Wasi Panowie też tacy są? Czy trafił mi się "dziwny" egzemplarz?(...)

      To normalne, ze zdenerwowal sie, ze "mloda mamusia" umawia sie na weekend z 3 kolegami -to normalne, pod warunkiem oczywiscie, ze ta mamusia jest jego kochanka badz twoj maz ma bardzo wielka ochote ja wytarmosic seksualnie :-) Co powinnas wg mnie zrobic: Wg mnie to powinnas dzisiaj jeszcze w pracy wydrukowac sobie z Internetu wiadomosci jakimi to mezczyzni sa swiniami (masz wiele przykladow ze swiata show biznessu czy polityki, np. Kazik Marcinkiewicz czy Colin Farrell), nastepnie wroc do domu i od progu zrob scene z rzucaniem talerzami. Wydzieraj sie na meza, ze faceci to mysla tylko o seksie, ze zdradzaja itp. dokumentujac to wydrukowanymi wiadomosciami na ten temat z Internetu albo scenami z zycia znajomych, ktore sa po rozwodzie czy przezyly zdrade (jesli takie masz; ale nawet jesli nie masz takich pod reka to oczywiscie zawsze moze wymyslic jakas kolezanke Kasie, ktora podly maz codziennie zdradza). Nastepnie zabron mezowi ubierania sie zbyt modnego, sledz go, monitoruj jego rozmowy i to co robi w komputerze. Zabraniaj mu wychodzic z kolegami na piwo, bo ty przeciez slysztalas, ze wtedy mezczyzni czesto zdradzaja zony z kelnerkami. Dzwon do niego do pracy co godzine i pytaj sie co robi. Od czasu do czasu wykazuj podejrzliwa nieufnosc: kiedy on mowi np. "jestem wlasnie w pracy" to odpowiadaj: "Ale w tle slychac glos jakies kobiety". Kiedy on zaprzeczy to mozesz zaczac plakac i lamentowac, ze wiadzialas, ze to sie zdarzy, bo wszyscy mezczyzni to swinie zdradzajacy swoje zony. Tego dnia oczywiscie nie gotuj w domu, tylko chodz za nim i wypytuj sie z kim cie zdradza. Gwarantuje ci, ze po krotkim czasie takiego zachowania z twojej strony twoj maz zapomni o swojej fobii, ze kazda kobieta to dziwka. Jego glownym celem w zyciu bedzie zrobienie tak, zebys znowu zaczela zachowywac sie tak milo jak wczesniej. :-) A tak na marginesie: wg mnie to jestes dla niego za dobra i cierpliwa - chyba lubisz jak cierpietnica podporzadkowywac sie fobiom mezczyzny? To takie inklinacje masochistyczne?
    • qw994 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 12:10
      On nie jest dziwny, jest koncertowo pieprznięty. Ewentualnie przyprawia ci rogi, bo tym też można tłumaczyć jego obsesję na temat zdrad, tak się składa, że każdy widzi świat na swoje podobieństwo, ostatnio na przykład moja znajoma odkryła, że od dawna zdradza ją mąż, który bez przerwy JĄ podejrzewał o zdrady.
      W każdym razie - dla mnie kandydat do leczenia lub odstrzału jako mąż.
      • cafem Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 12:13
        > W każdym razie - dla mnie kandydat do leczenia lub odstrzału jako mąż.

        Jedno i drugie, przy czym drugie jeszcze bardziej obowiązkowo:D
        • usunelamkonto Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:01
          nie, moj mezczyzna jest normalny ale ma halo na punkcie ciaz. pare cytatow moge napisac

          "ciaza i dzieci to meczenie, tylko wydatki, brak czasu, zmiana priorytetow" no i wiele inny wad jak nie przespane noce, pieluchy itp czyli worek bez dna
          "nie zachodz w ciaze bo popelnie samobojstwo" - bede tez cie namawial na aborcje
          "xy zostanie ojcem i uwiazal sobie pentle na szyi" - ostatnio stwierdzil ze dobrze ze przestal sie z nim kumplowac bo nie bedzie swobody na piwie tylko bachor na glowie
          "gruba baba i chudy facet = lapanka na dziecko"
          kochanie kiedy sie oswiadczysz (pytanie pol zartem pol serio) - "slub? zaraz beda zgrzedzi i namawiac na dziecko - dlaczego jeszcze nie mamy" to mi tak weszlo w glowe, ale ogolnie to nie jestesmy finansowo gotowi

          podczas klotni zawsze bylo wygarniecie ze ja chce na dziecko go wziac i byl zly ze namawiam go na tabsy by on nie musial zakladac gumki, twierdzil ze bede miala kontrole i go zaciagne pod oltarz z brzuchem zeby zagarnac mieszkanie. ale alimentow nie dostane, a do jego rodzicow mam sie nie wazyc bo ciebie nie zaakceptuja z ciaza
          jak pekla gumka to krzyczal w nieboglosy, prawie w nocy, ze nie zostanie ojcem i po jego trupie i raz nawet plakal jak bobr ze sp..li sobie zycie majac dziecko


          ale sie poprawilo juz i przestal tak gadac, ale my jestesmy spasowani bo mi nie w glowie dzieci

          co do twojego faceta - mam wrazenie ze ewidentnie potrzebuje potwierdzenia w zachowaniu kobiet. kto ci broni wychodzic do ludzi i nosic spodniczki? zrob mu na zlosc, on ci psuje dzien a ty jemu tez masz prawo.
          • cafem Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:05
            > ale sie poprawilo juz i przestal tak gadac, ale my jestesmy spasowani bo mi nie
            > w glowie dzieci

            Piękna postawa. Wy się lepiej nie rozmnażajcie;)
          • raohszana Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:11
            Twój facet to jakiś świr.
          • qw994 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:23
            > nie, moj mezczyzna jest normalny

            Po tym, co napisałaś dalej - wątpię.
          • squirrel9 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:44
            A jakby się przytrafiło to co? oddacie do adopcji? utopicie w szambie? wersja już ustalona?
            A na brak chorób też się umówiliście czy się jeszcze zobaczy? Bo wiesz, chora baba to dopiera kamień u szyji i gwóźdź do trumny!
            Jesteś w związku z normalnym gó...arzem. Dopóty jest dobrze dopóki twoja opcja jest zbiezna z jego.
            Dawanie takich rad to akurat ostatnia rzecz do której masz prawo.
            • usunelamkonto Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 18:41
              >Piękna postawa. Wy się lepiej nie rozmnażajcie;)

              przeciez napisalam ze nie w glowie nam dzieci, wiec o co kaman?

              >Po tym, co napisałaś dalej - wątpię.

              no co, przeciez to naturalne ze z wpadki sie placze a nie cieszy. wyraza swoja opinie na temat bycia rodzicem

              > A jakby się przytrafiło to co? oddacie do adopcji? utopicie w szambie? wersja j
              > uż ustalona?
              > A na brak chorób też się umówiliście czy się jeszcze zobaczy? Bo wiesz, chora b
              > aba to dopiera kamień u szyji i gwóźdź do trumny!
              > Jesteś w związku z normalnym gó...arzem. Dopóty jest dobrze dopóki twoja opcja
              > jest zbiezna z jego.
              > Dawanie takich rad to akurat ostatnia rzecz do której masz prawo.

              zabezpieczamy sie wiec sie nie boje
              ponadto zaakaceptowal moje obciazenie dziedziczne rakiem, przezyl operacje - mam nawet blizne, straszne nie?

              hmm jesli chodzi o mnie to ukrywalam to przez jakis czas, nie wiem czy partner chcialby wiedziec a na to pytanie odpowiada ze daj spokoj, przeciez sie zabezpieczamy
              chyba ze sie spostrzeze ze cos okresu nie ma a robiac test zobaczymy 2 kreski no to bedzie klops, nie wiem jak zareaguje.wiem ze namawialby na aborcje. moze gowniarz moze nie, ale wyglasza swoje opinie. wole usunac niz zyc na sile wg norm spolecznych (wez slub bo wypada , gratulacje - czego? ze wpadka, tak jest czego gratulowac)
              ponadto sie odchudzam , i uprawiam sport - szkoda ze ciaza zrujnuje mi moje marzenie o ladnej sylwetce. wiec mam powody. rozlazla pochwa, szwy, bol - porod to jakas frajda?

              moja reakcja na tet z 2 kreskami - upic sie, cwiczyc na silowni jak gdyby nigdy nic, bede brac normalnie leki w razie jakis dolegliwosci, nawet hormony - moze poskutkuja
              jesli lekarz potwierdzi dalej ciaze - kontakt do kolegi z angli o zabieg, i do siostry ktora obiecala kase na aborcje (sama to przechodzila_

              jesli lekarz powie ze cos jest nie tak - bede czekac nerwowo az mnie oczyszcza
              • usunelamkonto ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 18:42
                a w ogole to jestem potworem nie? no tak w kocnu trzeba byc krowa rozplodowa i sie mnozyc na potege jak typowy polaczek :D
                • raohszana Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 18:59
                  Wiesz co? Ty to masz jakąś obsesję - wszędzie tylko o płodzeniu.
                  • usunelamkonto Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 19:05
                    tak :D oboje ciazofoby
                    • raohszana Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 19:10
                      To się leczy, wiesz? Jak każdą obsesję.
                      • squirrel9 Re: ukrywam, nie ukrywalam 06.05.11, 11:31
                        Wygląda raczej na to,ze facet ciążofob a ona przyjmuje jego opcję. I jakoś liczy,ze jakieś problemy ginekologiczne (wynmienia je jak osiągnięcia) zapobiegną zajściu ... a jak, cholera, nie zapobiegną ???
                        • raohszana Re: ukrywam, nie ukrywalam 06.05.11, 17:41
                          No to przecież siostra da na skrobankę, nie? :)
                • policjawkrainieczarow Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 19:26
                  usunelamkonto napisała:

                  > a w ogole to jestem potworem nie? no tak w kocnu trzeba byc krowa rozplodowa i
                  > sie mnozyc na potege jak typowy polaczek :D

                  ale ja jednego nie rozumiem, każdy każdy twój wpis jest na temat obsesji twojego faceta na punkcie ciąży i tego, jak go za to uwielbiasz. nie może sie ten kolo raz a dobrze wysterylizować?
                  • usunelamkonto Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 20:51
                    a dlaczego to on musi - pytam tak ze swojegu punktu widzenia? kobieta to juz nie moze?

                    mowil,ale potem zaprzeczyl.

                    a w ogole mam endometrioze (usuniecie torbieli endometrialnych = endometrioza) wiec nie histeryzujemy jakos z powodu ew problemow ciazowych
                    • raohszana Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 20:54
                      usunelamkonto napisała:

                      > a dlaczego to on musi - pytam tak ze swojegu punktu widzenia? kobieta to juz ni
                      > e moze?
                      *
                      Bo to on ma fobię?

                      > mowil,ale potem zaprzeczyl.
                      >
                      > a w ogole mam endometrioze (usuniecie torbieli endometrialnych = endometrioza)
                      > wiec nie histeryzujemy jakos z powodu ew problemow ciazowych
                      *
                      Histeryzujecie, o czym ciągle opowiadasz.
                      • usunelamkonto Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 21:35
                        nie no, nie panikujemy po kazdym stosunku ani nie wstrzymujemy sie z amorami, poprostu jasno i otwarcie mowimy ze dziecko jest niepozadane przez nas :)
                        zabezpieczamy sie wiec nie mamy obaw, a napewno ja(partner jakos otwarcie o tym nie mowi). partner chce zebym cos stosowala - tylko tak mowi ze dobrze by bylo ale z drugiej strony jest obojetny na to czy bede brac hormony czy cos innego i w ogole moge sie wstrzymac z wizyta.

                        inaczej zaprowadzilby mnie do ginekologa za raczke i przytrzymywal tam dopoki nie dostane recepty , a takto sam sobie zaprzecza

                        lekarka potwierdzila ze posiadajac torbiele endometrialne ma sie endometrioze, niby sa problemy z zajsciem w ciaze ale przeciez nie bedziemy sie testowac ktore bardziej jest plodne/nieplodne
                        • raohszana Re: ukrywam, nie ukrywalam 03.05.11, 21:44
                          usunelamkonto napisała:

                          > nie no, nie panikujemy po kazdym stosunku ani nie wstrzymujemy sie z amorami, p
                          > oprostu jasno i otwarcie mowimy ze dziecko jest niepozadane przez nas :)
                          *
                          Tak, nawet jak nikt o to nie pyta i wtedy, kiedy niekoniecznie o tym temat.

                          > zabezpieczamy sie wiec nie mamy obaw, a napewno ja(partner jakos otwarcie o tym
                          > nie mowi). partner chce zebym cos stosowala - tylko tak mowi ze dobrze by byl
                          > o ale z drugiej strony jest obojetny na to czy bede brac hormony czy cos innego
                          > i w ogole moge sie wstrzymac z wizyta.
                          >
                          > inaczej zaprowadzilby mnie do ginekologa za raczke i przytrzymywal tam dopoki n
                          > ie dostane recepty , a takto sam sobie zaprzecza
                          >
                          > lekarka potwierdzila ze posiadajac torbiele endometrialne ma sie endometrioze,
                          > niby sa problemy z zajsciem w ciaze ale przeciez nie bedziemy sie testowac ktor
                          > e bardziej jest plodne/nieplodne
                          *
                          Uhm. I co z tego wynika?
                          • grassant Re: ukrywam, nie ukrywalam 06.05.11, 09:45
                            przeciez nie bedziemy sie testowac ktore bardziej jest plodne/nieplodne


                            dlaczego nie? moze uniknęlibyście nieuzasadnionych wydatków na zabezpieczenia :)
                    • kokoryczko Re: ukrywam, nie ukrywalam 06.05.11, 14:40
                      usunelamkonto

                      Zdarzają się durne kobiety i durni mężczyźni, ale żal patrzeć jak ktoś taki robi wodę z mózgu partnerówi, tak jak ten twoj tobie.

                      Przyklaskujesz z ekstazą i religijną czcią wszelkim mądrościom tego pana, nie widzisz jakie to niewyrośnięte dziecko w ciele dorosłego.

                      Być może się "obudzisz" .
                      W końcu, jednak .. każdy ma prawo zmarnować sobie życie, mi to rybka.
    • rzeka.chaosu Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:05
      Wyrwij "chwasta"! ; )

      A nie możesz po prostu z nim o tym pogadać?
    • squirrel9 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 15:50
      Masz za męża nie tylko gó...arza ale, jak ktos napisał, i przemocowca.
      Brakuje tylko by wpadał do domu, walił w twarz, ty - za co, za co?!?! , on - jakbym wiedział za co to bym zabił!!!
      Rób cos z tym bo lepiej nie będzie. Unikanie kłótni, wyciąganie pierwszej ręki do zgody nic nie daje. Przeanalizuj swoją sytuację w razie rozwodu i poważnie z facetem o tym porozmawiaj - albo - albo. On ma byc przykładem faceta dla twoich dzieci i twoim wsparciem.
    • triismegistos On się zmieni! 03.05.11, 16:38
      Po zastosowaniu słynnej kuracji noga --> dupa --> drzwi. Albi i nie, ale to już nie Twój problem.
      • lonely.stoner Re: On się zmieni! 03.05.11, 17:51
        serio to nie wiem co gorsze- ten twoj maz kompletny pustak, swir i totalna patologia,. czy ty ktora dajesz soba manipulowac, pozbylas sie znajomych, nie chodzisz w spodnicach i przestalas sie malowac zeby swir-maz nie mial podejrzen.
        • squirrel9 Re: On się zmieni! 03.05.11, 18:07
          Jeśli myślisz, ze kobieta wychodzi za świra, to się myslisz. Kobieta wychodzi za mąż za swoje marzenia, rodzi dzieci, podporządkowuje się dla świętego spokoju, schodzi misiowi z drogi, a on tą przemoc jej dawkuje i sprawdza jak daleko się może posunąć. Gdyby taki przyszedł zaraz po slubie to pewnie małżeństwo by się skończyło. Taka kobieta czasem budzi się po latach bo widzi pobite dzieci albo dzieci widzą ja pobitą. A do tego taki facet ogranicza dostep do kasy, wydziela na życie i kobieta nie ma ani gdzie się ruszyć ani za co.
          To są normalne mechnizmy przemocy domowej. Ona jest w fazie między awanturą a jeszcze od czasu do czasu dobrze. Już boi się powrotów faceta ale jeszcze ma złudzenia,że jakoś można go odczarować. Do tej pory wydawało jej się,że jak ona będzie lepsza to on będzie dobry a teraz widzi,że ona na rzęsach może stać a on jej wciśnie zło całego świata. i ona już tego nie łapie. Juz czuje ścianę.
    • ma_dre Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 03.05.11, 21:10
      blagam, przyznaj sie, jestes trollem? jesli nie to wspolczuje. Nie, moj facet taki nie jest. Potrafi dostrzec gdzie koncze sie ja a zaczynaja inne kobiety.
    • nutka_mi Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 05.05.11, 11:24
      Rany boskie, jakbym widziała moją sasiadkę!
      Jej facet też tak gadał. Wzięli ślub bo wpadli i ona nasłuchała się w życiu, jak to został naciągnięty na małżeństwo i że bez tego nie ożeniłby się z nią. Porafił klnąć, rzucać q...mi przy jej znajomych tak,że ona ze wstydu nikogo już nie zapraszała. Panicznie bała się,ze ktoś z pracy do niej wpadnie i zobaczy z jakim świrem ona żyje. Przy swojej rodzinie i znajomych on był normalny, przy jej rodzinie i znajomych, jak mu się podobało. Miał jeden problem, bo dziewczyna zaradna i mądra i zawsze na kierowniczych stanowiskach. w domu jednak zawsze była tą głupią, wykorzystywaną a jej praca do niczego.
      Po 25 latach małżeństwa w jakiejś kłótni powiedział jej by wyp...ła z jego życia i że ich małżeństwo w ogóle nie było ważne. I ona spakowała się z sp...ła. Zabrałą swoją kasę z konta, kupiła mieszkanie i wystąpiła o rozwód. Mówi,że szkoda jej tych 25 lat straconych. Facet chce się dogadać ale ona nie rozumie w czym on się chce dogadywać. Jakby spadły jej klapki z oczu. Jej syn,który na studia wyjechał na drugi koniec Polski dziś mówi 'nareszcie mamo kwitniesz'. Fajna towarzyska,mądra,dobra i sympatyczna kobieta. Mówi,że przez rok więcej w jej mieskzaniu było gości i znajomych niż przez 25 lat jej małżeństwa u nich w domu.
      Rany boskie, kobieto, nie obudź się po 25 latach.
      • usunelamkonto Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 05.05.11, 19:31
        i wlasnie dlatego slub z powodu ciazy to najwiekszy blad zyciowy. jesli mezczyzna nie deklarowal sie ze wezmie z ta czy z ta kobieta slub to lepiej go nie zmuszac po zrobieniu testu. gdyby mu zalezalo na kobiecie to wyszedl by z ta propozycja przed brzuchem, a nie po. i wcale sie nie dziwie ze ta dziewczyna miala tak czy inaczej

        moj mezczyzna mi wielokrotnie opowiadal jak jego kumpel wyzywal na swoja dziewczyne po pijaku - spi.. stad itp
        ona w ciazy, a niedawno wzieli slub.
        mozna im postawic krzyzyk na droge

        • squirrel9 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 00:32
          Bzdury pleciesz, ciąża nie ma nic do tego. Znam ludzi którym ciąża przyspieszyła plan małżeństwa i takich którzy mimo posiadania dzieci ślubu nie biorą i nie chcą brać. Znam małżeństwa które nie planowałay więcej dzieci a wpadli z trzecim a nawet z czwartym. I ludzie się szanują. Cham i buc bez szacunku do żony nie będzie ani mniejszym chamem i bucem jesli dziecko urodzi im się grubo po ślubie. Ma tyśiące "powodów" do braku szacunku np. zupa za słona, spojrzenie krzywe, życie podłe.
          • usunelamkonto Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 09:02
            co innego jak sie para od poczatku nieszanuje i trach dziecko, slub? no musicie, a co innego jak sie jest x czasu ze soba, jest szacunek, jutro sie oswiadcze, a za rok slub, a za tydzien 2 kreski. skoro slub za rok, a mamy 2 kreski to moze obraczkowanie przyspieszymy na za miesiac

            moj mezczyzna ma kumpla, po alkoholu jest troche agresywny, wyzwiska itp, to typ imprezowy, co innego jak jest trzezwy a co innego po pijaku. pewien sms / telefon - bedziemy miec dziecko. oni sa ze soba jakis czas, mieszkaja razem. moj chlopak : xy uwiazal sobie juz pentle na szyji. zaloze sie o 100 zl ze to wpadka.
            nawet nie wiem czy xy nie potwierdzil ze to wpadka.
            moj partner opowiadal mi jak kumpel traktowal dziewczyne po alkoholu, jak mowil do niej - spier. stad itp i nagle tekst slysze od partnera : nie zdziwilbym sie nawet gdyby ona maczala w palce w ten jej brzuch
            wzieli slub

            • squirrel9 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 11:25
              Przebjając się przez to co piszesz rozumiem, że twój chłopak małżeństwo uważa za pętlę u szyji ...
              Bo nie rozumiem co ma do rzeczy czyjas wpadka. Ludziom wmówiono, że środki anykonceppcyjne są na 100% skuteczne ale wystarczy sprawdzić statysyczną ich skuteczność. Jeśli wg statystyk wskaźnik Pearla dla prezerwatywy to 2 kobiety na 100 w ciągu roku to w rzeczywistości 2 kobiety na 100 w ciągu zachodzą w ciążę, gdy para stosuje prezerwatywę. 100% skuteczności to albo sterylizacja albo szklanka wody zamiast.
              Faktem jest, że często pierwsze objawy chamstwa i agresji młode kobiety lekceważą. Nawet takie objawy, jak mówienie swojej dziewczynie z którą się mieszka, ze małżeństwo czy rodzicielstwo to kamień u szyji. Bo jak oni wpadną to przeciez ona wiedziała co on myśli.
    • brown_aurelia Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 09:09
      moim zdaniem z tego robi się już toksyczny związek.
      zachowanie Twojego męża jest wręcz tragiczne i żałosne. oczywiście nie powiem Ci, że masz go zostawić, ale może lepiej wysłać go do psychologa skoro sama nie dajesz sobie z tym rady.
      a moze udałoby się go na jakiś czas odizolować od kolegów, ktorzy takie historie opowiadaja. moze jakis romantyczny wyjazd tylko we dwoje?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 10:07
      To wygląda niemal jak agresywna obrona przed wyrzutami sumienia po zdradzie.
      Zdradził, ale to wina tej kobiety, bo wszystkie kobiety takie są. Takie podejście pozwala zachować doskonałe samopoczucie i nadal uznawać siebie za osobę moralną i dobrą.
      • qw994 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 07.05.11, 13:41
        10/10
    • lisbethsalander Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 10:16
      nie mam pana, nie jestem psem
      • atlass Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 17:17
        gderacie jak w popularnych serialach telewizyjnych
        w panstwach konserwatywnych kobieta nie stanowi wartosci
        Polska to skromny wyjatek na mapie ponizania kobiet
    • nutka07 Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 06.05.11, 18:42
      Ja uwazam, ze on sie boi zdrady.
      Naoglada sie, naslucha i swoje leki przenosi na Ciebie. Bo z Toba jest i Twojej ewentualnej zdrady sie boi.
      Moze czuje sie niepewnie w Waszym zwiazku, nie ufa Ci.
    • paco_lopez Re: Mężczyzna czy gów**arz z kompleksami 07.05.11, 17:11
      szczęka mi opadła. szczególnie wobec tego typa, co po stosunku płacze , że się boi pętli sobie na szyi zawiesić. skond oni sie wszyscy wzięli. ten paranoik maż wątkodawczyni tez jest obłędny. nasłucha sie fajfus od koleżków o osobach trzecich i w domu wariuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka