Dodaj do ulubionych

szpilki - na poważnie

27.05.11, 10:52
no dobra, 30 za pasem, trzeba się nauczyć
piszę zupełnie poważnie
niezbyt lubię w nich chodzić, na codzień i tak będę biegała na płaskim ale chciałabym od czasu do czasu zrobić sobie "wielkie wyjście"
jak mam się nauczyć? próbowałam kilkukrotnie, kupiłam sobie nawet takie za "5zł" wysokie, żebym mogła je zniszczyć przy nauce i nic z tego, jak idę, to się tak dziwnie bujam, w kolanach jestem sztywna i chyba w udach.. no kosmos
czasem widzę takie panny na ulicach i wiem jak tragicznie to wygląda, więc nie chcę stać się pośmiewiskiem dla ludu, tylko najpierw nauka, później wyjście

czy z tym się rodzi, czy można się tego nauczyć? książki na głowie też nie zdają egzaminu jakby co
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 10:55
      Zacznij od kilkucentymetrowego, stabilnego obcasa zamiast od 10 cm szpilek. I po prostu ćwicz. Trzymaj się prosto, patrz przed siebie, pięta - palce i do przodu.
      Najpierw np. taki:
      https://www.dlaurody.pl/images/artykuly/moda/obcas3.jpg
      a dopiero potem te szpile.;)
      • princessjobaggy Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:06
        wersja_robocza napisała:

        > Zacznij od kilkucentymetrowego, stabilnego obcasa zamiast od 10 cm szpilek. I p
        > o prostu ćwicz.

        Zgadzam sie z Wersja, zacznij od sredniego, stabilnego obcasa. Trenuj na duzej powierzchni, ktora pozwoli na rozwiniecie naturalnej predkosci. Inaczej chodzi sie w malym pomieszczeniu, a inaczej na zewnatrz. Buty musza byc wygodne.
        • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:13
          no tak tylko ja juz probowalam chodzic ale chodze jak nie wiem szkapa jakas czy co
          moze jakies cwiczenia są, ktore ulatwią pozniej zwykle chodzenie.. sama nie wiem no
          a moze ja sie po prostu do tego nie nadaje.. nie jest to jakis dramat ale chcialabym sie nauczyc :)
          • wersja_robocza Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:17
            Vandikio, potraktuj nauczenie się chodzić w butach na wysokich obcasach jak każdą nowa umiejętność. Po prostu powoli i regularnie nabywasz nową umiejętność. I aby być w tym dobra czy nawet naturalna, a nie jak połamana żyrafa, musisz ćwiczyć. Powoli i cierpliwie, a efekty będą.
            • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:21
              powoli i cierpliwie to nie jest moje ulubione wyrażenie
              no dopra, kupię sobie jakieś lepsze niż za 5 zł i zaczynam od dziś trenować wokół domu, najwyżej sąsiedzi będą mieli ubaw
              • wersja_robocza Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:25
                Najpierw coś stabilnego na obcasie do nauki, do biegania, aż poczujesz, że to są TWOJE buty. Potem będzie czas na szpilki
                Pamiętaj, że oprócz tego, że zmienia się motoryka ciała przy różnych wysokościach obcasów, inaczej trzyma się ciało, inaczej też wygląda sylwetka, tak i stopa, i łydki, i nawet kręgosłup potrzebują czasu, by się przyzwyczaić i nauczyć sobie radzić z inną pracą.;)
          • rozczochrany_jelonek Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:22
            tu masz jakiś tutorial ;)
            www.youtube.com/watch?v=usrs6cm2vQg
      • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:11
        boszzz nauka zajmie mi kolejne 20 lat :] umiem tylko na takim 4 cm chodzic ale juz mnie to czasem wq.. jak wszystkie laski na imprezie w seksownych szpilach, a ja jak chochoł w balerinkach
        presja tłumu mnie niszczy :P
        • simply_z Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:15
          ja tez ,,max jakies 5 ,6 cm.
          nigdy nie nosilam w zasadzie szpilek ,preferuje but na obcasie zamiast szpilki. moze powinnam sie nauczyc hmm...
          • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:20
            ja bym chciała tak dla siebie się nauczyć :)
            jestem wysoka, więc nie potrzebuję ale wyjśc czasem na imprezę w takich butach bym mogła
            • simply_z Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:22
              ale widzac stan naszych naszych ulic to chyba nigdy to nie nastapi. ..
    • agata_abbott Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 10:59
      Po prostu trzeba zacząć chodzić.
      Nie wiem, gdzie próbowałaś chodzić, ale mi np. najlepiej chodzi się w biurze, po wykładzinie:) Tam prawie nie czuję, że mam szpilki na nogach.
      Wszelkie chodniki odpadają, można się zabić. Najgorzej chodzi się po śliskich, gładkich płytkach, nie wiem, czy komukolwiek udaje się to robić z gracją:)
      Co do butów - w tanich butach za 5 zł lepiej nie chodzić, nie ma sensu. Mam teorię, że oszczędzać to można na płaskich butach, ale szpilki to są już buty "wysokiego ryzyka", tak więc muszą być maksymalnie wygodne. Kup dobre, porządne buty i zacznij w nich chodzić. Taka moja rada:)
      • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:14
        chodzilam prze domem i kilka razy po miescie ale zanim gdzies doszlam, to dyszałam tak się spinałam, zeby zachowac równowagę :D
        troche szkoda mi butow za 2 stówki na naukę, bo a to się obcas wykrzywi, a to zetrze.. ale moze masz racje, ze lepiej w dobrych butach i wygodnych
        kurde no.
        • agata_abbott Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:38
          Przed domem nie ma sensu niestety. Ja w szpilkach chodzę tylko w pracy, no chyba, że jadę gdzieś np. taksówką i nie muszę daleko przejść. Po chodnikach najwyżej w butach na grubszym, stabilniejszym obcasie, a i tak nie jest to zbyt wygodne, no i trzeba ciągle uważać, żeby nie wejść w jakąś szczelinę w chodniku albo krzywo nie stanąć:)
          Do nauki najlepsze są biurowe wykładziny, po nich można biegać:)
        • six_a Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:01
          drobniejsze kroki i wolniej.
          poza tym trzeba się wyprostować i nie chodzić tułowiem, a biodrami i nogami.

          dla mnie obcasy nie są absolutnie butami do chodzenia czy biegania, tylko "na wyjścia" typu teatr. we foyer czy przyjęciu nie trzeba się wykazywać szybkością sprintera, więc luzik.
    • soulshunter2 Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:11
      wlasnie mnie to tez interesuje. Jak wy chodzicie na tych szpilkach - chodzi mi o sama technike iscia. Czy robiac krok najpierw stajecie na tej szpileczce i dopiero potem cala stopa oparta na szpilce laduje na podeszwie byta, czy rownoczesnie szpila i podeszwa?
      • vandikia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:15
        mnie to tez zastanawia, ja podnoszę stopę i nie ruszając nią całego buta stawiam na powierzchni i to jest pewnie błąd- raz, że śle wygląda, dwa, że maksymalnie męczę nogi
        • happy_time Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:22
          To ja mam tak samo, też nie umiem. A od czego się powinno zacząć? Od pięty czy palców? I tak i tak jakoś dziwnie mi wychodzi.
          • soulshunter2 Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:25
            mi sie wydaje ze od piety, ale stawanie na takiej cieniutiej szpileczce zwlaszcza na sliskiej gladkiej powierzchnu uwazam za ekwilibrystyke
            • agniecha17 Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:48
              A ja radzę ci zamiast szpilek za 5 zł, kupić najcudowniejsze buty na obcasie jakie znajdziesz. Wygodne, takie, które można założyć do dżinsów np., żebyś w nich miala ochotę jak najczęściej chodzić i żeby nie stały w szafie. Typowa szpilka absolutnie odpada, będzie za wąska i zamiast nauczyć się, szybko się zniechęcisz. Unikaj marmurowych posadzek i śliskich paneli, są straszne do chodzenia. Unikaj bruku i dziurawych chodników. No i niestety stopa musi siię przyzwyczaić, wiem, bo gdy zmieniam buty i jest inna wysokość obcasa, stopa mnie boli. Jest też inny środek ciężkości i kregosłup się musi przyzwyczaić. Czyli super wygodne, boskie buty i chodź w nich nawet po przysłowiowe bułki do sklepu, pozdrawiam
              • marguy Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:14
                Nie wiecie od czego zaczac? To ja wam powiem - od chodzenia po domu na palcach z ksiazka na glowie.
                Pomimo tego, ze chodze lekko i nie wale pieta w podloze, tak mnie trenowala moja babcia twierdzaca, ze nie ma nic ohydniejszego od kobiety na obcasach walacej pieta o bruk jak zoldak i na dodatek chodzaca. na ugietych kolanach i z wypietym zadkiem.
                Bo stope, moje panie, niezaleznie od tego czy chodzi sie w butach na obcasie czy bez zawsze stawia sie na przednie poduszeczki i nigdy na piety. Zapomnijcie o tym, ze je macie a bedziecie chodzily zgrabnie i z wdziekiem.
                Amen!!!
                • six_a Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:03
                  >Bo stope, moje panie, niezaleznie od tego czy chodzi sie w butach na obcasie czy bez zawsze stawia sie na przednie poduszeczki i nigdy na piety

                  to jest bzdura i każdy ortopeda ci to powie. a tak chodzić, jak proponujesz, to można sobie w balecie.
            • aqua48 Zainwestuj w dobre buty 27.05.11, 11:53
              Nie każda pięknie wyglądająca w sklepie szpilka się nadaje do chodzenia. But musi być na prawdę dobrej jakości, z miękkiej, wygodnej skórki, dobrze trzymający nogę i przede wszystkim obcas jakkolwiek cienki, musi być przymocowany we właściwym miejscu pod piętą, tak żeby utrzymać kręgosłup w pionie. Najważniejsze to pracować nad właściwą pozycją kręgosłupa i ramion, jeśli idziesz z plecami zgiętymi w pałąk, z usztywnionymi kolanami i na dodatek stawiając tak duże kroki jak w innych butach, to błąd, ale nie sądzę, żebyś się nauczyła właściwej postawy z opisu na forum...
            • princessjobaggy Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:55
              soulshunter2 napisał:

              > mi sie wydaje ze od piety, ale stawanie na takiej cieniutiej szpileczce zwlaszc
              > za na sliskiej gladkiej powierzchnu uwazam za ekwilibrystyke

              Zalezy co rozumiesz przez 'od piety', bo w jednym z sasiednich watkow dziewczyny nie mogly sie dogadac.

              W butach na szpilkach, z racji ksztaltu samego buta, na podlozu laduje obcas minimalnie przed reszta buta. Ale samej stopy nie uklada sie od piety tak jak w butach na plaskim. Gdybys zalozyl plaskie buty i chcial stawiac stope tak jak powinno sie w butach na obcasie, nie szedlbys od piety, a wlasnie od przedniej czesci stopy (wysuwal ja do przodu prawie jak baletnica ;)).
              • soulshunter2 Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:07
                > W butach na szpilkach, z racji ksztaltu samego buta, na podlozu laduje obcas mi
                > nimalnie przed reszta buta.
                W ten wlasnie sposob to sobie wyobrazalem, ale dalej uwazam to za sztuke (elegancki chod z gracja).
    • jej_torebka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 11:54
      ja kiedy oswajam się z wysokością (teraz 10 cm., w 9 śmigam, ale dyszka to ciągle za wysoko) to łażę w nowych butach wszędzie gdzie mam blisko, tzn. na bazar po warzywa, na pocztę, do administracji osiedla, żeby się przyzwyczaić ale być na tyle blisko domu, że w razie tragicznej niewygody móc szybko je zdjąć.

      dodam, że chodzenie po starym i fatalnie skleconym z betonu bazarze świetnie ćwiczy równowagę, bo jest krzywo jak na kocich łbach, a na szczęście nie trzeba zapierdzielać, tylko można powolutku skanować stoiska. wprawdzie istnieje pewne ryzyko zniszczenia butów, ale ja nie chodzę w szpilkach, tylko na wysokich słupkach i koturnach.
    • wersja_robocza Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:08
      A może zacznij naukę od butów z koturnami? Moze to pomoże Ci utrzymać równowagę i oswoić się z wysokością?
      • jej_torebka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:16
        problem z koturnami jest taki, że na nierównym podłożu 'gibią' się bardziej niż szpilki.
    • grassant Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:23
      do szpilek trzeba sie urodzić, a nie przyuczyć. :)
      • marguy Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 12:27
        grassant,
        otoz to!!!
        Jesli ktos wali pieta o podloze chodzac boso to niech przestanie myslec o szpilkach.
        Sposob chodzenia mozna zrektyfikowac, wrodzonych tendencji nie.
        No itakie walenie pietami nawet boso bardzo zle dziala n a kregoslup przyjmujacy kazdy szok spowodowany niepotrzebnymi wibracjami.
        • nglka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 15:52
          marguy napisała:

          > grassant,
          > otoz to!!!
          > Jesli ktos wali pieta o podloze chodzac boso to niech przestanie myslec o szpil
          > kach.
          > Sposob chodzenia mozna zrektyfikowac, wrodzonych tendencji nie.

          No to chyba już znam odpowiedź dlaczego mnie się nie udało. Mimo, że w szpilach nauczyłam się chodzić to był to dla mnie czas tortur, podejść miałam kilkadziesiąt chyba, krótszych i dłuższych, obcasy różne, buty różne a efekt taki sam - stale bolące nogi, uczucie niewygody. Myślę, że nie ma czegoś takiego jak "każda stopa się nadaje". Moja się nie nadaje :(
        • grassant Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 22:57
          do tego dochodzi stres sąsiadów z dołu słyszących takie tupanie końskie.
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 13:50
      wybór tutoriali:
      www.youtube.com/results?search_query=how+to+walk+in+high+heels&aq=0&oq=how+to+wal
      zaczęłabym od czegoś w tym rodzaju (nb najwygodniejsze niepłaskie buty świata), bo mają stabilny obcas, są z miękkiej skóry i trzymają stopę ze wszystkich stron:
      https://img809.imageshack.us/img809/5108/unledgdm.jpg
    • lacido Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 13:54
      1. znaleźć wygodne buty
      2. znaleźć wygodne buty
      3. znaleźć wygodne buty
      4. uczyć się w nich chodzić

      :))))
      • grassant Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 22:58
        > 1. znaleźć wygodne szpilki
        > 2. znaleźć wygodne szpiki
        > 3. znaleźć wygodne szpilki
        > 4. uczyć się w nich chodzić
    • a_nonima Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:02
      Wg mnie pownnaś zacząć od wysokich koturn zeby stopa ułożyła się do profilu wysokiego buta, a jednocześnie żeby było stabliniej niż na szpilce.
    • anus-hka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:27
      nie wiem czy można sie tego nauczyć - w moim przypadku przymierzyłam swoje pierwsze szpilki i już wiedziałam, że w takich butach czuje sie najlepiej;-) nie znaczy, że nie miałam różnych fiknięć ale po prostu w nich chodzę i już.....prawie codziennie...
    • kiira_korpi Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:35
      Kurczę, naprawdę nie wiem, bo u mnie wyszło to zupełnie naturalnie.
      Jakoś tak w wieku 15 lat kupiłam sobie pierwsze szpilki, poszłam w nich pieszo do szkoły i tak już chodzę sobie od tego czasu na wysokich obcasach.
      Może to kwestia wrodzonych predyspozycji, że jednym przychodzi coś łatwiej, innym trudniej. Ale nie wierzę, że nie można się zupełnie nauczyć nosić szpilek.
      Vandikia, chodź w nich po domu, cały czas najlepiej, w końcu się uda:).

      Ps. Mój MMŻet też stosuje zasadę, że każdy człowiek jest wyuczalny. Dlatego z uporem maniaka katuje mnie na wyjazdach w basenie, bo twierdzi, że nie ma takiego człowieka, którego nie dałoby się nauczyć pływać;). I nigdy się nie podda.
    • paco_lopez Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 14:40
      daj sobie spokój. dwie grupy społeczne myśla, że muszą. korporacyjne szczurzyce i prostytutki. po co tobie ? czy ja musze miec łysą pałe i kark ?
    • wicehrabia.julian Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 15:47
      vandikia napisała:

      > no dobra, 30 za pasem, trzeba się nauczyć

      jakim cudem nie nauczyłaś się jeszcze do tej pory? żyłaś w lesie wychowywana przez rysie?
    • nglka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 15:48
      kiedyś słyszałam, że trzeba trafić na dobre buty...
      ja nigdy nie trafiłam a próbowałam, oj - wiele razy, nie zliczę
      przyzwyczajanie stopy do szpilki też nie wniosło niczego prócz bólu i odcisków

      no i tak sobie popylam w cichobiegach do dziś ;)
    • zloty.strzal Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 15:54
      Chodzenie w szpilkach nie jest specjalnie trudne. Wytrzymanie bez bólu stóp 12h dziennie na nogach jeżdżąc autobusami i nosząc ciężką torbę z laptopem albo kanapkami i chodząc po dziurawych chodnikach- to jest wyczyn.
    • kochanic.a.francuza Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 18:04
      Wdzieku i pewnosci siebie w chodzeniu na szpilkach i czymkolwiek innym, dodaje taniec. Towarzyski, balet. Wytrenowane miesnie daja doskonale wyczucie wlasnego ciala. Zamiast wystawiac sie na posmiewisko sasiadow, zapisz sie na kurs. Co najmniej trzy lata. Ale ppotem juz nie pomyslisz o zadnym trenowaniu chodzenia na szpilkach.
      • princessjobaggy Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 22:16
        > Wdzieku i pewnosci siebie w chodzeniu na szpilkach i czymkolwiek innym, dodaje
        > taniec. Towarzyski, balet. Wytrenowane miesnie daja doskonale wyczucie wlasnego
        > ciala.

        Zgodze sie z Kochanica, fajtlapom ciezko nauczyc sie chodzic na szpilkach. Moje kolezanki, ktore mialy dwie lewe nogi i odwieczna alergie na sport nigdy nie nauczyly sie porzadnie chodzic w butach na obcasach. Wyczucie wlasnego ciala to podstawa.
    • 83kimi Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 18:07
      Ja też nie umiem chodzić w butach na obcasie, nawet maleńkim. Chyba się nigdy nie nauczę...
    • moonogamistka Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 18:37
      Zacznij od nizszych obcasow i z czasem dojdziesz do tych satysfakcjonujacych;)) Ja prowadze auto w obcasach i nie mam z tym zadnych problemow, chociaz faceci oczy przecieraja;)
      • lonely.stoner Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 21:07
        ja lubie obcasy i mam taka rade: kup sobie dobre buty, zwroc uwage na to zeby obcas byl stabilny, musi byc jego podstawa po srodku piety a nie tak jak niektore buty maja ta podstawe tak jakby z samego tylu. Sam but nie moze byc jakis wygiety tylko ma dotykac powierzchni ziemi, i najlepiej gdyby to byly takie buty ktore maja miekka w srodku poduszke (czyli zadne badziewne plastiki). Po prostu w sklpie przymierz buta i sie w nim przejdz, jak poczujesz ze idealnie lezy na stopie to znaczy ze buty sa ok. Mozesz kupic taka zelowa poduszke ktora sie wklada do srodka buta, ktora tez troche amortyzuje. I nie porywaj sie od razu na jakies 12 cm niebotyczne szpile, zacznij od 7cm, moze byc troche grubszy obcas np. Tekst linka w ogole Clarks ma wygodne buty. A jesli dziwnie sie czujesz w wysokim bucie ogolnie to kup sobie koturny, teraz jest masa takich butow i na bank cos znajdziesz na lato.
        • rannie.kirsted Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 22:37
          kurde, a mnie sie clarksy strasznie twarde wydaja. tzn nie podeszwa, bo ta jest zawsze elastyczna i imieciutka tylko skora z wierzchu! taka jakas toporna jest, gruba i sztywna
    • klymenystra Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 21:05
      Zeby dobrze chodzic na obcasach, trzeba miec mocne stopy i łydki. I podwijac miednicę. Nalepszy jest taniec, żeby osiągnac te wszystkie rzeczy. Dawniej meczylam sie na 5 cm, teraz pomykam na 12.
    • funny_game Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 21:07
      A jak szanownej Pani idzie na koturnach lub wysokich słupkach?
    • gazetowy.mail Re: szpilki - na poważnie 27.05.11, 22:49
      Zapewniam, że zamiast 2 stów możesz w sieciówkach c.....c lub d.....e kupić za 70-120 złcałkiem niezłe buty.
      Popieram poprzedniczki, zamiast wysokiej, cienkiej szpilki kup coś niższego i bardziej stabilnego. Nie kupuj zbyt eleganckich tylko takie na codzień do biegania. Jak polubisz i się nauczysz to kolejne kupisz wyższe i bardziej eleganckie.
      Potrenuj wieczorem jak będzie ciemno gdzieś na drodze koło domu.
      Pamiętaj, żeby prostować nogi w kolanach i nie sadzić wielkich kroków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka