Dodaj do ulubionych

Afera koperkowa

06.07.11, 11:27
We wtorkowy, piękny poranek do mojego domu wkroczył dzielnicowy. Nie było mnie w domu, ale zostawił wiadomość, że się ze mną skontaktuje, sprawa ważna.
W piątek wieczorem sąsiadka zrobiła mi awanturę, że kradniemy jej chrzan z ogórdka,a konkretnie mój mąż. Na cały głos wykrzyczała mi, ze ejsteśmy złodziejami, kradniemy prąd i gaz bo niby czym ogrzewamy dom zimą.
Domyśliałam się, że pan dzielnicowy w tej sprawie przyszedł.

I jak tu spokojnie żyć we własnym domu, relaksować się w swojej oazie spokoju. Babinka, starowinka poszła na policję z córką, której na oczy nie widziałam i wypluła dzielnicowemu milion zarzutów pod moim adresem. Dzielnicowy od razu zaskoczytł, że babci się w głowie miesza, ale musi sprawę wyjaśnić.
Najlepsze, że jej córka przytakiwała, a kobiety nie znam kompletnie.
I jak ja mam się zachować? Mam wystąpić z powództwa cywilnego i szarpac się z babcią po sądach?? Nie mogę odpuscić ponieważ wyzywa mnie drąc się przy tym na całą ulicę.
Mi wykrzyczała, że mąż wariat kradnie chrzan, a policjantowi zgłosiła, że koper.
I bądź tu człowieku spokojny. A urlop się zbliża wielkimi krokami.
Obserwuj wątek
    • uleczka_k Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:31
      No, ale spokojnie i chrzan i koper się przyda. Sezon kiszenia ogórków nadchodzi.
      Zapytaj tylko babcię, spokojnie, gdzie schowaliście ten chrzan i koper, bo jak przyjdzie co do czego, to wszystkiego w domu brakuje. A żeby stosunki dobrosąsiedzkie podtrzymać zaproponuj jej, że odpalisz jej ze dwa słoiczki.
    • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:36
      Uleczka to nie takie proste bo jak babcia się nakręci to nie pozwala dojść do słowa.
      Babcia mieszka po prawej. Kilka lat temu sąsiedzi po lewej podkablowali mnie do nadzoru budowlanego, ze coś tam mam źle i oni mają wilgoć u siebie. Przyjechał nadzór i odkrył, że oni mają u siebie samowole budowlaną. U mnie było ok.
      Ja to mam szczęście do sąsiadów :)
      Dzisiaj czekam na dzielnicowego.
      • uleczka_k Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:48
        Ja wiem, że mój komentarz był durnowaty, tyle tylko, że dopiero po rozmowie z dzielnicowym będziesz wiedziała coś konkretnego. Może będzie umiał coś Ci doradzić. A jak się babcia nakręca to zrobić odwrót na pięcie i odmaszerować do domu. Lub też, w jej obecności chwycić za telefon i zadzwonić lub też zamarkować dzwonienie na policję. Powinno otrzeźwić. Babcia babcią, ale porządek powinien jakiś obowiązywać nawet ją.
    • six_a Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:37
      ten chrzan to pewnie do ogrzewania domu Wam potrzebny?;)
    • wez_sie znam twojego meza 06.07.11, 11:39
      mi tez ukradl chrzan i pietruszke
    • wersja_robocza Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:40
      babcia chce zrobić zapasy z ogórków na zimę i jak tak bez chrzanu i kopru?
    • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:42
      Zapomniałam napisać, że mój mąż nie mieszka ze mną od 1,5 roku??
      Ale sąsiadka widzi go jak buszuje po ogórdku.
      Wcześniej zarzucała mi, że wyrzucam butelki po wódce na jej ogródek.
      Jakby powiedziała, że po whisky albo po winie, posypałabym głowę popiołem, ale wódy nie toleruję. A i w sylwestra strzelałam do niej petardami.
      • wersja_robocza Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:48
        a_nonima napisała:

        > Zapomniałam napisać, że mój mąż nie mieszka ze mną od 1,5 roku??
        > Ale sąsiadka widzi go jak buszuje po ogórdku.

        bo twój mąż pewnie wpada do jej ogródka na gościnne występy!
      • six_a Re: Afera koperkowa 06.07.11, 11:53
        >A i w sylwestra strzelałam do niej petardami.
        hahahaah, no musisz celność potrenować, nie ma rady.
    • chersona Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:06
      Kobieta ma pewnie sklerozę. Nie masz w rodzinie starszej, schorowanej osoby, to będziesz mieć babcię, która Ci będzie to zatruwać, to urozmaicać życie.
    • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:15
      Akurat od 2 tygodni mieszkam ze swoją Babunią i dodatkowych atrakcji nie potrzebuję.
      Gdyby mówiła te wszystkie bzdury tylko do mnie jakoś bym zniosła, ale ona wyzywa mnie na całą ulicę.
      • six_a Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:20
        to wezwij policję na okoliczność zakłócania spokoju.
        a dzielnicowemu wyłuszcz ładnie, to co wyżej w wątku.
        • soulshunter2 Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:26
          wlsnie, a babce powiedz zeby sie odchrzanila.
          • wersja_robocza Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:28
            albo odkoperkowała.
            • leziox Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:36
              To teraz ja.Twoje klopoty z babcia sa jakie sa.Wspólczuje.
              U mnie bylo tak:
              Babcia mieszkala nad nami.W srodku nocy zaczynala bebnic metalowym pretem po kaloryferze,stukac kijem w podloge a potem wybiegala na balkon i darla morde ze ja morduja i wzywala pomocy.Mielismy jej na góre gaz puszczac,zeby szybko dokonala zywota,czaic sie na klatce schodowej z siekiera oraz ogólnie czyhac na jej zycie.Kabel antenowy wiodacy na dach i przyczepiony do rynny byl przecinany bez konca ze wzgledu na to ze zawieral w sobie linie trujacego gazu,w celu j/w.Oczywiscie wtedy-jeszcze milicja- zjawiala sie bardzo szybko aby babcie ratowac.Dopiero po paru wizytach panowie z MO stracili zapal i potem juz tylko sie z zazenowaniem usmiechajac,przyjmowali zgloszenie i mowili nastepnego dnia ze musza to zapisac.
              Trwalo dosc dlugo zanim ta schizofreniczna wiedzme umieszczono w psychiatryku.
              Wczesniej na jej miejscu mieszkal pijak tlukacy sie co drugi dzien po nocach z rodzina.Jak sie wyprowadzil,bylismy wniebowzieci-cóz,do czasu.
              Wiec pomysl-babcia babcia ale na jej miejsce moze sie wprowadzic ktos jeszcze bardziej wesoly.
              • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:44
                Jesteś lepsza ;) Moja babcia to pryszcz przy Twojej.
                Fajnie mieć oryginalnych sąsiadów.

                Ma ktoś jeszcze jakieś sąsiedzkie doświadczenia?
            • maitresse.d.un.francais Re: Afera koperkowa 06.07.11, 23:30
              ta schizofreniczna wiedzme

              Schizofreniczną być może, ale czemu wiedźmę??? Uważasz, że ona się znakomicie bawiła???
              • leziox Re: Afera koperkowa 07.07.11, 16:56
                Nie,uwazam natomiast ze jak Rzep nie ma sie czego czepic,to zamienia sie w kogos innego,robiac to samo pod pseudonimem.
        • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:29
          Six_a właśnie jestem z nim umówiona na spotkanie w w/w sprawie.
          Obawiam się jednak, że przypoadek trudny bo babcia starsza i zaraz zrzucą na demencję i inne takie. Zapomniałabym o sprawie gdyby Babcia zechciała się już więcej nie odzywać.

          I tak mam już karę bo moja Babunia regularnie słucha Radia Maryja ;))))
          • six_a Re: Afera koperkowa 06.07.11, 12:50
            to może z tą córką porozmawiaj i poproś żeby lepiej matki pilnowała;)
            • mariela1987 Re: Afera koperkowa 06.07.11, 13:07
              widzę, że większosć potraktowała post jako żart. Ja wręcz przeciwnie. Oto moje rady
              1. porozmawiaj z córką ( bo widać że babka jest niespełna rozumu) że nie życzysz sobie takich komentarzy i wyzywania ciebie na całe osiedle. Niech corka lepiej jej pilnuje ( jeżeli z nią mieszka). Powiedz ze wniesiesz sprawę do sądu bo niby dlaczego masz to znnosic
              2. jezeli punkt 1 nie zadziała wnieś sprawę do sądu

              ps. ja wiem jakie babcie potrafią być natrętne i az do bólu złośliwe wiec lepiej się nie szczypać
              • a_nonima Re: Afera koperkowa 06.07.11, 13:12
                Mariela rozmowa z córką może być problemem, ponieważ ona popija alko, do tego na policji przytakiwała swojej mamie. Nie mieszkają razem. Babcia mieszka sama, czasami ktoś z rodziny wpada.
                Kancelaria prawna wyśle Babci pismo, ale jak ona ma problem z głową to pismo może nie przynieść zamierzonego efektu.
                • leziox Re: Afera koperkowa 06.07.11, 14:17
                  Jasna sprawa ze rodzina bedzie trzymac ze soba wiec tez nie mysle aby rozmowa z córka pomogla.
                  Nic tu poza tym zartobliwego w sprawie nie widze.To problem potrafiacy przez lata zatruc zycie miedzy sasiadami.
                  Ale mozna by bylo sprobowac ze strony molestowania psychiczneg,.moralnego znecania sie etc.
                  Kto wie,moze pisemko od adwokata mogloby pomoc.
                  W kazdym razie pare groszy wydanych na prawnika z pewnoscia byloby dobrá inwestycja.
                  • mumia_ramzesa Re: Afera koperkowa 07.07.11, 11:46
                    > Nic tu poza tym zartobliwego w sprawie nie widze.

                    A ja mysle, ze smiac sie trzeba ze wszystkiego, z czego sie smiac mozna.
                    Mielismy kiedys na wyjezdzie kolege, ktory wkur... wszyskich wiele razy dziennie. Najgorzej bylo rano: nie dosc, ze czlowiek musial wstac o piatej i wyjsc na mroz to jeszcze ten "umilal" zycie dziamganiem i spiewem. Wszyscy kombinowali, zeby isc jak najdalej od niego. Smialismy sie z tego, bo nie mozna go bylo w zaden sposob unieszkodliwic. Teraz za to mamy co wspominac.
    • funny_game Re: Afera koperkowa 06.07.11, 14:31
      A może, jak uczą w starych książkach typu "Awantura o Basię" itp., zaproś babcię-sąsiadkę na pogaduszki z Twoją babcią-babcią, zrób im herby, ciasta i może zaskoczy miłość i przyjaźń między sąsiadami?
      Powiedz, że chcesz po dobroci.
      Jak to nie zadziała, to mnie wyzwij od naiwnych (zniesę) i idź na materace ;)
    • szalony_kolczyk Re: Afera koperkowa 06.07.11, 18:17
      Wybacz, może sprawa poważna, ale dawno się tak nie uśmiałam, jak czytając Twój watek. Jesteś świetna :))

      A poważnie, to napisz do niej list (nie adresuj, niech gryzie orzeszka), z taką treścią:

      https://i1.memy.pl/obrazki/11cb15056_i_co_sie_ku..._gapisz.jpg

      Na takich dziwaków nie ma rady, musisz walczyć :)
    • szalony_kolczyk Link 06.07.11, 18:19
      Link nie zaskoczył, może teraz....
      Co się gapisz?
      • six_a Re: Link 06.07.11, 18:44
        tera też nie, albowiem linki są tesz wykropkowywane, dlategóż w linku, który się otworzy jako 404 należy uzupełnić kuerwę, a dopiero potem enter.
        niemazaco.
    • vandikia Re: Afera koperkowa 06.07.11, 23:18
      omatko na takie typiary to niewiadomo co lepsze..
      chyba, trzeba jej metodą, wykrzyczeć jej, że jak japy nie zamknie, to dopiero zobaczy ktoś Ty :D
      gorzej jak jej się zabawa spodoba


      u mnie sprawdziła się ignorancja, totalna ale trwało ze 2 lata nim sąsiad sobie odpuścił głupie teksty i zachowania
    • disa Re: Afera koperkowa 07.07.11, 08:38
      nagraj ją - jako dowód
      za każdym razem ją po prostu nagrywaj i jej powiedz "nagrywam Panią ponieważ wniosę sprawę do sądu o zniesławienie" i księdzu pokażesz (to czasami naprawdę skutkuje)
      albo wpadnie w większą furię - będzie zabawa
      albo sobie odpuści

      Obok moich Rodziców kiedyś tak jedna sąsiadka szalała ;/ potrafiła nawet podnieść sukienkę żeby tyłek pokazać jak byli znajomi na grillu ;/
      Sama z siebie się uspokoiła.

      Dzięki bogu mieszkam sama w całej kamienicy a sąsiadów mam od 8-18 (lokale usługowe).
    • berta-death Re: Afera koperkowa 07.07.11, 10:23
      Zapewne coś się jej na starość w głowie pomieszało. A córka poszła z babcią na policję, bo czasem lepiej dla świętego spokoju pójść. Przecież taka babcia w domu w stosunku do domowników lepsza nie jest. I nie sądzę, żeby wnoszenie skarg do sądu coś dało. Skoro jest niekumata to nic jej nie zrobią. A skoro do tego nie stwarza zagrożenia dla niczyjego zdrowia i życia, to nawet jej się ubezwłasnowolnić nie da czy oddać do jakiegoś zakładu przymusowo. Zwłaszcza jak mieszka z córką, której może zależeć na emeryturze babci, skoro popija. W tej sytuacji, to najlepiej ignorować babcię i jej wyskoki. Albo się wyprowadzić.
    • a_nonima Re: Afera koperkowa 07.07.11, 12:36
      Berta cieżko ignorować wyzwiska pod moim adresem. jednak jakoś bym to zniosła, ale jak zgłosiła na policję, że ją okradam to już przegięła.
      Nie wyrpowadzę się ze swojego domu z powodu sąsiadki.
      Zobaczymy co powie dzielnicowy jak przyjdzie.
      • soulshunter2 Re: Afera koperkowa 07.07.11, 12:45
        na twoim miejscu poszedlbym do jakiejs kancelarii prawniczej zeby wysmarowali powaznie wygladajace pismo do pani sasiadki. Przewaznie to wystarcza.
      • mumia_ramzesa Re: Afera koperkowa 07.07.11, 12:50
        Jesli masz czyste sumienie to o co chodzi?
    • chai22 Re: Afera koperkowa 07.07.11, 14:54
      nie reagowac albo zglosic ja na policje.
    • kochanic.a.francuza Re: Afera koperkowa 07.07.11, 16:51
      Kiedys mieszkaam u takiej babci na stancji. juz nie pamietam co tam jej "ukradlysmy", ale po rozmowie z sasiadami okazalo sie, ze wszyscy zdaja sobie sprawe z babcinej demencji, sami tez niejednokrotnie byli ofiarami babcinych oskarzen i powiedzieli, zeby sie nie przejmowac. Wyprowadzilam sie po pol roku.
    • facettt publicznie yebac :) 07.07.11, 16:55
      nie uzywajac slow obrazliwych

      czyli glosno i publicznie wyzywac je np. od stuknietych i uposledzonych umyslowo.
    • passqdq Re: Afera koperkowa 07.07.11, 16:58
      Załóż babci sprawę karną z oskarżenia prywatnego - to kosztuję 300 zł bodajże. Ludzie są mocni w gębie, a jak przyjdzie do sądu za pomówienie to się potem uspokoi i przestanie ci publicznie ubliżać. No chyba, że jest baaardzo zdrowo stuknięta i ma żółte papiery, to może gadać co chce :P
    • a_nonima Re: Afera koperkowa 16.08.11, 14:28
      Afery cd...
      Sąsiadka nie odpuszcza. Ostatnio kręcę sie po domu, a tu ktoś wali do drzwi. Wychodzę i moim oczom ukazała się brygada interwencyjna. Zaopatrzeni w broń i inne gadżety wpadli do domu w poszukiwaniu mojego męża. Na pytanie kogo szukają, odpowiedzieli męża. Ja na to czyjego męża i może powiedzieliby imię i nazwisko szukanego. Nie wiedzili. Powiedzieli, że sąsiadka zadzwoniła, że mój mąż zdemolował jej ogórdek po raz kolejny i że go na własne oczy widziała. Powiedziałam panom, że mąż od 2 tyg zaszyty w Bieszczadach i ze to zenujące bo raz w tyg musze się tłuamczyć przed policją z absurdów. Panowie z groźnymi minami zapytali gdzie w takim razie jest mój syn, ponieważ sąsiadka zgłosiła, że syn groził bronią, że ją zabije.
      I tym to wydarzeniem sąsiadka osiagnęła apogeum... Zaprosiłam panów do domu zeby wydać syna, potensjalnego mordercę sąsiadki. Oczom interwencyjnych ukazał się mój sześciolatek z oczyma wielkimi jak jeziora z przerażenia. Panów zamuroawało. Pani sąsiadka nie starszej pani.
      Nie wytrzymałam. Wpadłam na policję (tym razem ja) i złożyłam doniesienie o nękaniu.
      Od 2 tyg mam spokój. Tfu, tfu.
      • a_nonima Re: Afera koperkowa 16.08.11, 14:30
        Widzę, że kawałek posta wcięło. Nieważne, sens jest ;)
      • six_a Re: Afera koperkowa 16.08.11, 15:06
        :)
        • 111ela Re: Afera koperkowa 16.08.11, 16:45
          Nie ma co żartowac,ona wierzy ,że to się dzieje naprawdę.Możliwe,że to organiczne zaburzenia omamowo-urojeniowe i musi się leczyć,psychiatra da odpowiednie leki i powinno się uspokoić.Nie skupiaj się na babci tylko córce i zmuś ja do leczenia babci.
          • a_nonima Re: Afera koperkowa 17.08.11, 14:34
            Córka obiecała zająć się sprawą. Mam jednak wątpliwości, czy zdoła objąć opieką starszą panią gdyż ma problem alkoholowy owa córka.
            • soulshunter2 Re: Afera koperkowa 17.08.11, 15:00
              mam pytanie w kwestii formalnej: Co sie pędzi z koperku (koperka)*?
              * niepotrzebne skreślić
              • kadfael Re: Afera koperkowa 17.08.11, 15:15
                soulshunter2 napisał:

                > mam pytanie w kwestii formalnej: Co sie pędzi z koperku (koperka)*?
                > * niepotrzebne skreślić

                Koperek się soli , a nie pędzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka