hakeldama
07.07.11, 15:06
Tak na fali wątków ostatnich wątków o zdradach małżeńskich. Buszowałam w Internecie i znalazłam blog pana, który w tej chwili walczy o prawa do widywywania się z dzieckiem. Opisy dość dramatyczne. Co ciekawe, ten pan ma 5 dzieci, 2 z pierwszą żoną, 2 z drugą żoną i 1 z konkubiną (to z nią walczy)
Ale ja nie o tym. Zwróćcie uwagę, jak opisuje swoje kobiety i dzieci i relacje pomiędzy nimi. Jak dla mnie to wielokrotnie tu opisywany syndrom "bo to zła kobieta była..." Z drugiej strony, jego determinacja o kontakty z dzieckiem jest duża. A może się mylę- może to dobry facet trafił na okropne kobiety? Jak myślicie?
lightpower.home.pl/wordpress/?page_id=131