Dodaj do ulubionych

Zrobiło się naprawdę dziwnie

20.07.11, 08:59
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9974372.html

Ta decyzja sądu została przedstawiona jako niesłychanie tajemnicza. Wprawdzie wspomniano, że uzasadnienie liczy kilkadziesiąt stron, ale nawet w zarysie nie przedstawiono linii rozumowania sądu.

Dziwnie jest - zasadniczo sądy nie wzbraniają kontaktu dziecka z rodzicem, który nie ma ograniczonych praw. Także nie zwlekają z ustaleniem częstotliwości spotkań.
Obserwuj wątek
    • minasz Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:05
      co w tym dziwnego matka pewnie jest niezrównowazona psychicznie
      ile takich kobiet widze na placach zabaw dla dzieci?????
      uzalezniaja psychicznie dziecko dlatego ciezko mu uciec od tej matczynej patologicznej wiezi
    • berta-death Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:05
      Naprawdę wierzysz w sprawiedliwość i niezawisłość sądów? Nie tylko w Polsce, w ogóle w świecie. Zawsze wygrywa ten, kto ma tzw "lepszego adwokata". Codziennie można w prasie przeczytać o wyrokach takich, że szczena opada i wrócić na swoje miejsce nie chce.
      Zważywszy na fakt, że u nas dzieciaki z naprawdę patologicznych rodzin przebywają latami w domach dziecka i jakoś nie ma mocnych, żeby sąd zechciał wreszcie uregulować ich stan prawny, żeby mogły pójść do adopcji, to ten wyrok, a zwłaszcza jego tempo, jest zadziwiający.
      • minasz [...] 20.07.11, 09:15
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • jael53 Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:18
          Zastanawiam się przede wszystkim nad nierzetelnością relacji o postanowieniu sądu. Nad tym, że ze szczegółowego uzasadnienia nie przedstawiono nawet schematu. I to mam za dziwne, ponieważ sprawia silne wrażenie tendencyjnej manipulacji.
          • minasz Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:23
            a czemu o tym w ogole sie pisze ????????
            bo ojciec dostał dziecko
            jakby to matka w tym zwiazku dostała dziecko nie byłoby tematu
        • berta-death Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:48
          A znasz osobiście chociaż jeden taki przypadek, kiedy to dobry ojciec został pozbawiony mozliwości opieki nad dzieckiem na rzecz niedobrej matki?

          Pomyśl przez chwilę logicznie. To kobieta siedzi z dzieckiem przez pierwsze pół roku na urlopie macierzyńskim, gdzie siedzi z tym niemowlakiem 24h/dobę. To kobieta bierze 3-letni urlop wychowawczy i przebywa z dzieckiem 24h/dobe. Ojcowie nawet jak po pracy interesują się dzieckiem, to w wymiarze góra 2-3h/dziennie. Rzadko kiedy wstają w nocy, bo muszą wstać rano do pracy i jako żywiciele rodziny mieć przez cały dzień trzeźwy umysł, nie mogą sobie zatem pozwolić na niewyspanie.
          Matki nawet jak wracają do pracy, to dużo częściej niż ojcowie, pracują na stanowiskach typu od-do, wcześniej wracają do domu i zazwyczaj to one biorą zwolnienia lekarskie na nieustające choroby dziecka. To kobiety wykonują większą część obowiązków domowych, więc nawet jak w danym momencie nie zabawiają malucha to i tak są blisko niego i do dyspozycji jakby coś się działo. Ojca nie ma. To kobiety chodzą na wywiadówki, to one pilnują lekcji, to one częściej się interesują życiem dziecka.

          I w związku z tym logiczne jest, że małe dziecko jest bardziej związane z matką niż z ojcem. I jak ma do wyboru z jednym mieszkać na co dzień a drugiego widywać raz czy dwa razy w tygodniu na spacerze, to woli mieszkać z matką a widywać się z ojcem. Dla większości rozsądnych ludzi jest to oczywiste. Nawet jak są skonfliktowani i idą do sądu i RODK przeprowadza uczciwe badania, to wychodzi, że większa jest więź dziecka z matką niż z ojcem, bo nie może wyjść inaczej. I stąd te wyroki.

          Bo jak już mamy do czynienia ze starszym dzieckiem, to nie jest to takie oczywiste, że wybierze życie z matką a nie z ojcem i często woli ojca, zwłaszcza jak ten pojawił się po latach milczenia i sypnął prezentami i urokiem osobistym. Sama znam taki przypadek.
          • jamesonwhiskey Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 13:22
            > I w związku z tym logiczne jest, że małe dziecko jest bardziej związane z matką
            > niż z ojcem.

            no to swietnie, ale w wieku 6-7 lat nie potrzebuje juz podcierania dupy,
            a wzorcow ksztaltujacych osobowosc ktore powinien przekazac mu ojciec
            wiec decyzja jak najbardziej sluszna

            • takisobienik Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 14:20
              ooo tak, pan jodzio z pewnością przekaże synkowi świetne wzorce
              :/
          • wartosc.energetyczna Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 17:51
            i podważasz wyrok w konkretnej sprawie na podstawie tych "powszechnie znanych prawd o ojcach"?
      • jael53 Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:16
        berta-death napisała:

        > Zważywszy na fakt, że u nas dzieciaki z naprawdę patologicznych rodzin przebywa
        > ją latami w domach dziecka i jakoś nie ma mocnych, żeby sąd zechciał wreszcie u
        > regulować ich stan prawny, żeby mogły pójść do adopcji, to ten wyrok, a zwłaszc
        > za jego tempo, jest zadziwiający.

        Te okoliczności głównie miałam na myśli. Ale też inne - gdy w stan oskarżenia stawiano rodzica, który swoich praw dochodził z naruszeniem miru domowego.

        A czy wierzę w zasadność orzecznictwa... to nie jest kwestia wiary - wiadomo, ze bywa różnie. Jak w każdej profesji. I moc adwokatów nie ma tu wiele do rzeczy, bo nie ma takiej sławy palestry, która by nie miała przegranych spraw.
      • berta-death Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:30
        Facet jest wyjątkowo sprytny i przebiegły i najprawdopodobniej naprawdę prawo stoi po jego stronie. W związku z tym nawet jak jest nachalnie interpretowane na jego korzyść i wyjątkowo szybko zapadają wyroki, to ciężko będzie udowodnić stronniczość sądu. Nikt nie popełnił żadnego proceduralnego błędu ani nie złamał prawa.

        W PL, dzięki staraniom, przede wszystkim finansowym, komitetu praw dziecka, czy jakkolwiek to się nazywa, odświeżono skompromitowaną na całym świecie teorię alienacji. Tenże komitet wraz z instytutem ekspertyz sądowych w Krakowie, przeprowadził badania nad tym syndromem i stwierdził, że jest on jak najbardziej prawdziwy, kobiety złośliwie nakręcają dzieci przeciwko ojcom, potem dzieci reagują na ojców lękiem i niechęcią i nie chcą się z nimi spotykać. I z tego tytułu dzieje się im ogromna krzywda, większa niż katowanie, głodzenie i wykorzystywanie seksualne, w jednym. I jedynym sposobem uratowania dziecka przed życiową traumą jest jego jak najszybsze odseparowanie od matki i oddanie w ręce ojca, albo do domu dziecka bądź rodziny zastępczej. W związku z tym rozesłano po sądach rodzinnych całego kraju informacje i broszury informujące, zeby sądy brały ten syndrom pod uwagę podczas podejmowania decyzji komu dziecko przyznać.
        Co więcej, krakowski instytut ekspertyz sądowych prowadzi specjalne szkolenia dla sędziów, jak mają rozpoznać ten syndrom i jakie wyroki wydawać. W związku z tym coraz więcej sędziów nie powołuje nawet biegłych w tej dziedzinie, bo twierdzą, że nie muszą skoro sami na skutek szkolenia się na tym znają. I nikogo nie interesuje, że ten cały syndrom PAS nie jest uznawany nigdzie poza PL, Brazylią i może jeszcze jakimś krajem trzeciego swiata. Nikogo nie interesuje, że jego twórca walnął samobója po tym jak się okazało, że był finansowany przez grupę lobbystów z organizacji broniących pedofilii i działających na rzecz jej legalizacji. Nikogo też nie interesuje, że żadne badanie nie potwierdziły istnienia takiego syndromu.

        W związku z tym pan Jodzio ma w ręku orzeczenie o PAS, ma opinie kuratorów, że matka przez 2 lata uniemożliwiała mu kontaktu z dzieckiem, mimo, że była do tego sądownie zobowiązana, ma w ręku dowód, że olała orzeczenie sądu nakazujące jej oddać dziecko ojcu na przechowanie. I to wszystko czarno na białym. A przeciwko sobie ma tylko słowa matki, która nie zadbała od razu o to, żeby odwołać się od opinii kuratorów, bo do spotkań dochodziło. Nie zadbała też o to, żeby zdobyć jakiekolwiek twarde dowody. I na dobrą sprawę sąd, nawet jak całą duszą jest po stronie matki, to ma związane ręce.
      • wartosc.energetyczna Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 17:48
        berta-death napisała:

        > Naprawdę wierzysz w sprawiedliwość i niezawisłość sądów? Nie tylko w Polsce, w
        > ogóle w świecie. Zawsze wygrywa ten, kto ma tzw "lepszego adwokata". Codzienni
        > e można w prasie przeczytać o wyrokach takich, że szczena opada i wrócić na swo
        > je miejsce nie chce.
        > Zważywszy na fakt, że u nas dzieciaki z naprawdę patologicznych rodzin przebywa
        > ją latami w domach dziecka i jakoś nie ma mocnych, żeby sąd zechciał wreszcie u
        > regulować ich stan prawny, żeby mogły pójść do adopcji, to ten wyrok, a zwłaszc
        > za jego tempo, jest zadziwiający.

        zdaje się że sprawa ciągnie się od kilku lat - tempo zadziwiające (za długo) choć od normy nie odbiega.
    • alpepe Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:21
      Ja tam generalnie uważam, że psychologia przyciąga ludzi, którzy mają wielkie problemy z samymi sobą i dlatego to dla mnie szarlataneria, bo jak może ci pomóc ktoś, kto sam nie poradził sobie z przeżyciami z dzieciństwa. W tym konkretnym przypadku wierzyłam matce, dopóki się nie okazało, że kiedyś dziecko było Kubą, a jak rodzice się rozstali, matka zaczęła nazywać go Piotrem. No i nagle wszystko zobaczyłam w innym świetle. Ojciec też ma swoje za uszami, ale z matką jest coś zdecydowanie nie halo.
      • minasz Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 09:57
        brawo :) widac ze potrafisz myslec głowa a nie jak wiekszosc pan płcia:)
      • berta-death Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 11:09
        A teraz dziecko, które całe swoje świadome życie było Piotrem stało się Kubą. Czyli de facto nie dość, że straciło matkę, straciło bliskich, z którymi przebywało na co dzień, straciło dom, psy, ubrania i swoje zabawki, to jeszcze straciło imię. Imię, czyli w zasadzie tożsamość. Bo papa dla zasady musiał postawić na swoim. A co mu zależało nadal mówić do niego Piotruś?

        Być może tutaj miała miejsce sytuacja, że rodzice nie byli zgodni co do wyboru imienia, matka chciała Piotr, ojciec Jakub i mąż korzystając z okazji, że żona jest uziemiona po porodzie w szpitalu, zabrał papiery i zarejestrował Jakuba. A żona nie mogąc się z tym pogodzić ani nic z tym zrobić, bo w naszym kraju zarejestrować może jeden rodzic ale do zmiany imienia potrzebna jest zgoda obojga, wołała dziecko Piotr. Trochę przypomina to sytuację golono strzyżono, ale zdarza się. I to dość często się zdarza i mimo, że to kompletna dziecinada, nikt nikomu za to dzieci nie odbiera.
        Osobiście znam kilka osób, które w dowodzie mają inne imię a przedstawiają sie innym. Podobno dlatego, że to w dowodzie im się nie podoba. A ile psów jest dwuimiennych, bo pańciowie nie mogą się dogadać w tej sprawie, np pańcia chce Fifi a pańcio twierdzi, że się wstydzi wołać psa takim imieniem, więc woła Fela. I o dziwo psy reagują na oba.
        • minasz Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 21:52
          a dlaczego ona nazywała go drugim imieniem skoro jego pierwsze jest kuba?????
          to sytuacja nienormalna - a ty jej bronisz bo uwazasz sie za feministke
          co ciekawe wymyslasz sobie jakies pierdo teorie zeby potwierdzic swoja wizje - czy tak postepuje naukowiec na ktorego sie kreujesz????????

          jaki chory umysł mogł cos takiego wymyslec??????????

          "Być może tutaj miała miejsce sytuacja, że rodzice nie byli zgodni co do wyboru
          > imienia, matka chciała Piotr, ojciec Jakub i mąż korzystając z okazji, że żona
          > jest uziemiona po porodzie w szpitalu, zabrał papiery i zarejestrował Jakuba. A
          > żona nie mogąc się z tym pogodzić ani nic z tym zrobić, bo w naszym kraju zare
          > jestrować może jeden rodzic ale do zmiany imienia potrzebna jest zgoda obojga, "

          no chyba ze znasz duzo lepiej ta sprawe niz my wtedy zwracam honor heheh
      • qw994 Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 21.07.11, 06:52
        > W tym konkretnym
        > przypadku wierzyłam matce, dopóki się nie okazało, że kiedyś dziecko było Kubą
        > , a jak rodzice się rozstali, matka zaczęła nazywać go Piotrem.

        Poważnie?? W pewnym momencie przestałam śledzić tę historię i ta informacja mnie ominęła. Rzeczywiście, z matką też jest coś nie halo.
    • happy_time Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 10:07
      > Dziwnie jest - zasadniczo sądy nie wzbraniają kontaktu dziecka z rodzicem, któr
      > y nie ma ograniczonych praw. Także nie zwlekają z ustaleniem częstotliwości spo
      > tkań.

      Rzeczywiście dziwne, że dziecko nie może się z matką zobaczyć. Z drugiej strony matka na początku mówiła, że dziecko jest chore i regularnie chodzi do neurologa, a teraz okazuje się, że dziecko zdrowe więc może coś tu jest nie tak.
    • berta-death Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 10:18
      Znaczy, że jest odwrotnie i im dziecko mniej czasu spędza z daną osobą, tym nawiązuje z nią silniejszą więź. Ciekawe, jak to udowodnisz, to kupę kasy zgarniesz.
      • triismegistos Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 11:24
        :D
    • wartosc.energetyczna Re: Zrobiło się naprawdę dziwnie 20.07.11, 17:46
      jael53 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9974372.html
      >
      > Ta decyzja sądu została przedstawiona jako niesłychanie tajemnicza. Wprawdzie w
      > spomniano, że uzasadnienie liczy kilkadziesiąt stron, ale nawet w zarysie nie p
      > rzedstawiono linii rozumowania sądu.

      Pewnie dlatego, że linia rozumowania sądu nie pasowała do linii prezentowania tej sprawy w tutejszych mediach. Jeszcze by się okazało że istniały obiektywne powody takiej decyzji (a nie jest to spisek trójwładzy przeciwko Barbarze L.)

      Ja tę sprawę obserwuję pod kątem łatwości z jaką można manipulować tłumem. Rzuci się im parę artykułów o porwanym Piotrusiu-Kubusiu, okrasi drastycznym opisem (ojczyma nie poznał omiótłszy go uprzednio wzrokiem pustym, choć przerażonym) i już tłum puszcza w ruch swoje widły w obronie prawdy którą wyczytali w brukowcu. Ciemna masa nie zastanowi się nad tym, że nic nie jest czarno-białe i że sąd ma trochę więcej danych niż cytaty i zdjęcia pustych matczynych ramion.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka