Dodaj do ulubionych

a pamietacie jak dawniej

21.07.11, 22:28
kobiety w ogole nie golily nog - w moim dziecinstwie kobiety chodzily z owlosionymi nogami, niektore mogly spokojnie konkurowac z mezczyznami. Po pachami pamietam jak sie ogolilam, mialam lat 15, to sie ze mnie kolega nabijal - norma wowczas to byly pachy zarosniete.

Co jeszcze bylo dawniej, co dzis jest nie do pomyslenia?

Np ja jeszcze pamietam, ze wozki dzieciece wraz z zawartoscia, zostawialo sie PRZED SKLEPEM na chodniku i matki wchodzily do sklepu bez dziecka, kupowaly co tam mialy kupic, wychodzily ze sklepu - i dalej jechaly z wozkiem. Dzis chyba cos takiego jest kompletnie nie do pomyslenia. Pamietam to bardzo dokladnie, bo zawsze mi sie podobaly male dzieci i jak na taki wozek natrafialam to zawsze ogladalam sobie te dzieci, bawilam sie z nimi, a jak szly matki z wozkiem to tego nie moglam robic, bo sie wstydzilam, wiec korzystalam z kazdej okazji, jak wozek stal przed sklepem a tam gaworzacy bobas bez opieki - moglam wtedy sobie z nim gaworzyc bez skrepowania.

No i co jeszcze bylo inaczej 20 - 25 lat temu?
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:32
      Muzyka była lepsza.
      • ka-mi-la789 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:36
        Filmy też. I programy rozrywkowe w telewizji.
        • ryszard_mis_ochodzki BOBRY! 13.09.11, 21:35
          "u nas nie musisz golić bobra!"

          to było hasło w konkursie pieknosci, FUJ

          ile mend tam sie musiało gnieść
          • silver_666 Re: BOBRY! 13.09.11, 21:51
            ryszard_mis_ochodzki napisał:

            > "u nas nie musisz golić bobra!"
            >
            > to było hasło w konkursie pieknosci, FUJ
            >
            > ile mend tam sie musiało gnieść

            A to ciekawe stwierdzenie. A Ty golisz owłosienie łonowe?
            Sądząc z nicka, jesteś osobą płci męskiej, więc pewnie nie golisz. A zatem zgodnie z logiką Twej wypowiedzi z pewnością gniecie się tam cała masa mend...
            Ech, ludzie, zastanówcie się czasem, co piszecie, i nie przykładajcie tak różnych miar do płci - włosy to włosy i u chłopa, i u baby. A że trzeba je myć to "oczywista oczywistość" - i w przypadku chłopa, i w przypadku baby:D
            • ryszard_mis_ochodzki Re: BOBRY! 13.09.11, 22:25
              facet moze a nawet powinien byc zarosniety na dole

              inaczej wyglada na pedała

              baba wyglada na dzikuske brudaske na dodatek
              • pierogi_z_jagodami Re: BOBRY! 14.09.11, 08:32
                sorry, ale ty wyglądasz na niedorozwoja :-))))
            • skrot.myslowy Re: BOBRY! 14.09.11, 10:00
              Gratuluje zatem wyborów męskich i kontaktów z nimi.
              Wyobraź sobie że są faceci którzy golą owłosienie łonowe, pod pachami, obcinają paznokcie, a potem spiłowują pilniczkiem ostre krawędzie, a także używają kremu do twarzy na co dzień a nie tylko po goleniu.
              • danielpoznaniak Re: BOBRY! 14.09.11, 10:41
                a co w tym zlego???????????????
            • irlandka6969 Re: BOBRY! 14.09.11, 23:35
              silver_666 napisała:

              > ryszard_mis_ochodzki napisał:
              >
              > > "u nas nie musisz golić bobra!"
              > >
              > > to było hasło w konkursie pieknosci, FUJ
              > >
              > > ile mend tam sie musiało gnieść
              >
              > A to ciekawe stwierdzenie. A Ty golisz owłosienie łonowe?
              > Sądząc z nicka, jesteś osobą płci męskiej, więc pewnie nie golisz. A zatem zgod
              > nie z logiką Twej wypowiedzi z pewnością gniecie się tam cała masa mend...
              > Ech, ludzie, zastanówcie się czasem, co piszecie, i nie przykładajcie tak różny
              > ch miar do płci - włosy to włosy i u chłopa, i u baby. A że trzeba je myć to "o
              > czywista oczywistość" - i w przypadku chłopa, i w przypadku baby:D
              Tak sie sklada, ze te wlosy sie goli i w przypadku chlopa i w przypadku baby (co nie zwalnia z mycia oczywiscie) - i wlasnie tym róznia sie czasy, których dotyczy watek od czasów terazniejszych.
            • curvaturadiculo Re: BOBRY! 15.09.11, 09:18
              Misiu jest z tych misiów o małym rozumku, które pier...lą frazesy podsunięte im przez kolorowe pisemka i telewizję. Nie wymagaj od niego za dużo myślenia.
          • curvaturadiculo Re: BOBRY! 15.09.11, 09:16
            Ogól sobie łeb i d..., misiu byś pcheł i wszy nie miał.
            Gdybyś miał łazienkę i mydło to bym ci zaproponował kąpiel.
      • reniatoja Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:39
        Absolutnie tak. Bylo piec zespolow na krzyz, ale do dzis to jest dobra muza. Dzis jest milion gwiazdek najrozniejszej masci i kalibru i nie ma nic do sluchania. Mnie sie dzisiejsze przeboje zlewaja w jedno wielkie umpa umpa, a bijonse od gagi w ogole nie portafie odroznic.
        • senseiek ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:29
          ale z was zgredy.. :)

          zapomnieliscie jeszcze napisac, ze gry komputerowe byly takie faajne, a teraz nie ma w co grac.. itp.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:31
            senseiek napisał:

            > ale z was zgredy.. :)
            >
            > zapomnieliscie jeszcze napisac, ze gry komputerowe byly takie faajne, a teraz n
            > ie ma w co grac.. itp.

            Komputerowe? W warcaby, to były gra :D
            • wlody1 Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:42
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > senseiek napisał:
              >
              > > ale z was zgredy.. :)
              > >
              > > zapomnieliscie jeszcze napisac, ze gry komputerowe byly takie faajne, a t
              > eraz n
              > > ie ma w co grac.. itp.
              >
              > Komputerowe? W warcaby, to były gra :D
              Właśnie! Wymagała myślenia a nie tylko refleksu...
              • senseiek Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:44
                > > Komputerowe? W warcaby, to były gra :D
                > Właśnie! Wymagała myślenia a nie tylko refleksu...

                Wy chyba w zyciu gry komputerowej nie widzieliscie.. :D
                • wlody1 Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:45
                  senseiek napisał:

                  > > > Komputerowe? W warcaby, to były gra :D
                  > > Właśnie! Wymagała myślenia a nie tylko refleksu...
                  >
                  > Wy chyba w zyciu gry komputerowej nie widzieliscie.. :D

                  Prawda. Za dużo tam wrzasków, strzałów itd. Poza tym, nie mam czasu, wolę w tym czasie przeczytać ksiażkę...
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:46

                > Właśnie! Wymagała myślenia a nie tylko refleksu...

                Sie śmiej. Ja na studiach - lata dwutysieczne, jedną partię warcabów grałem ponad dwie godziny. Warcaby były zwykłe, byliśmy trzeźwi. Po prostu walka była bezwzględna.
                • wlody1 Re: ale z was zgredy.. :) 13.09.11, 12:53
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  >
                  > > Właśnie! Wymagała myślenia a nie tylko refleksu...
                  >
                  > Sie śmiej. Ja na studiach - lata dwutysieczne, jedną partię warcabów grałem pon
                  > ad dwie godziny. Warcaby były zwykłe, byliśmy trzeźwi. Po prostu walka była bez
                  > względna.

                  Jak jest dwóch równorzędnych graczy to całkiem mozliwe:) Były też warcaby komputerowe:)
        • wlody1 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:41
          reniatoja napisała:

          > Absolutnie tak. Bylo piec zespolow na krzyz, ale do dzis to jest dobra muza. Dz
          > is jest milion gwiazdek najrozniejszej masci i kalibru i nie ma nic do sluchani
          > a. Mnie sie dzisiejsze przeboje zlewaja w jedno wielkie umpa umpa, a bijonse od
          > gagi w ogole nie portafie odroznic.

          Jakie pięć zespołów???? Miałem kilkaset płyt-takich czarnych vinylowych...Mówimy o muzyce rzecz jasna a nie umpa umpa...
          Nawet disco było lepsze- Barry White do dzisiaj nie stracił swojej magii...
      • triismegistos Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 10:59
        Nieprawda, dzisiaj dalej twoerzy się świetną muzykę. Tyle, że raczej nie okupuje pierwszych miejsc na listach przebojów.
      • piotr_57 Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:00
        salma75 napisała:

        > Muzyka była lepsza.

        Muzyka była!!
        Teraz nie tyle jest gorsza, co nie ma jej w ogóle.
        >
        • triismegistos Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:48
          Co to znaczy, że nie ma w ogóle muzyki?
        • tais86 Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 16:57
          piotr_57 napisał:

          > salma75 napisała:
          >
          > > Muzyka była lepsza.
          >
          > Muzyka była!!
          > Teraz nie tyle jest gorsza, co nie ma jej w ogóle.
          > >
          Według Ciebie nie ma obecnie ani jednego dobrego muzyka? Ja bym się wstydziła otwarcie przyznać do takiej ignorancji.
        • senseiek tak samo zgredy w latach 60-70-tych mowili.. 13.09.11, 12:31
          tak samo zgredy w latach 60-70-tych mowili gdy sie rock'n'roll pojawil..

          bo dla nich "muzyka" to byla operowa, klasyczna itp. ktora dzis zwiemy powazna.
        • wlody1 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:44
          piotr_57 napisał:

          > salma75 napisała:
          >
          > > Muzyka była lepsza.
          >
          > Muzyka była!!
          > Teraz nie tyle jest gorsza, co nie ma jej w ogóle.
          > >
          Bez przesady. Jest wiele dobrej muzy z każdego gatunku a że najgłośniej słychać chłam to inna sprawa....
      • methinks Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:12
        Tak, niebo bardziej niebieskie i trawa bardziej zielona.
        • zielona.zgaga Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:29
          Bo trawe to malowali na zielono jak mial kto wazny przyjechac i przemowic.
          • zielona.zgaga Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:34
            Kobieta jadac do pracy tramwajem mogla miec glowe cala w walkach, narzucala tylko chustke na te waly i zadnego wstydu nie belo.
            • zielona.zgaga Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:36
              Nie zamykalo sie drzwi na noc na klucz.
              Sasiadka wpadala bez zapowiedzi na plotki o kazdej porze dnia a i czasem zapukac jej sie zapominalo.
              Tez obciachu nie bylo jak zastala w tzw. (dzisiaj) krepujacej sytuacji.
              • lucusia3 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 15:50
                No a do fryzjera chodziło się co tydzień. Uczesać. Niektóre panie od wizyty do wizytu nie ruszały za bardzo konstrukcji na głowie.
            • irlandka6969 Re: a pamietacie jak dawniej 14.09.11, 23:46
              zielona.zgaga napisała:

              > Kobieta jadac do pracy tramwajem mogla miec glowe cala w walkach, narzucala tyl
              > ko chustke na te waly i zadnego wstydu nie belo.
              Jako zywo takich obrazków nie pamietam! A pamiec moja siega czasów naprawde zamieszchlych (30 lat temu). Drzwi tez zamykano na klucz zawsze...
              • zielona.zgaga Re: a pamietacie jak dawniej 15.09.11, 10:25
                Historie zaslyszane i podobniez prawdziwe.
                Z tym nie zamykaniem na klucz to prawda, bo moi rodzice z malej miejscowosci pochodza i tak sie zylo kiedys.
              • wlody1 Re: a pamietacie jak dawniej 15.09.11, 10:53
                irlandka6969 napisała:

                > zielona.zgaga napisała:
                >
                > > Kobieta jadac do pracy tramwajem mogla miec glowe cala w walkach, narzuca
                > la tyl
                > > ko chustke na te waly i zadnego wstydu nie belo.
                > Jako zywo takich obrazków nie pamietam! A pamiec moja siega czasów naprawde zam
                > ieszchlych (30 lat temu). Drzwi tez zamykano na klucz zawsze...
                Ty pewnie ze Stolycy a tam lans i złodziejstwo od dawna:):):)
                • irlandka6969 Re: a pamietacie jak dawniej 17.09.11, 00:50
                  wlody1 napisał:

                  > irlandka6969 napisała:
                  >
                  > > zielona.zgaga napisała:
                  > >
                  > > > Kobieta jadac do pracy tramwajem mogla miec glowe cala w walkach, n
                  > arzuca
                  > > la tyl
                  > > > ko chustke na te waly i zadnego wstydu nie belo.
                  > > Jako zywo takich obrazków nie pamietam! A pamiec moja siega czasów napraw
                  > de zam
                  > > ieszchlych (30 lat temu). Drzwi tez zamykano na klucz zawsze...
                  > Ty pewnie ze Stolycy a tam lans i złodziejstwo od dawna:):):)
                  >
                  Mój drogi - nie ze stolicy bynajmniej. Z Krakowa. Czy sciagniecie walków z glowy przed wyjsciem z domu to juz lans? A ze zlodziejstwem, to ja w ogóle nie wiem o co chodzi...
      • masher Re: a pamietacie jak dawniej 15.09.11, 12:10
        o to to to :D dzis juz takiej nie robia.
    • ka-mi-la789 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:36
      Braki w uzębieniu nie kompromitowały. Do pracy zakładało się najkoszmarniejsze łachy, bo przyzwoitsze ciuchy (z komisu albo Peweksu) były "na niedzielę", imieniny cioci Gieni i tym podobne święta. Wymalowane nastolatki były źle widziane. Na postojach taksówek to nie taksówki czekały na klientów, tylko klienci na taksówki, w kolejce. Długo można tak wymieniać.
      • reniatoja Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:48
        I tluste wlosy tez. Sie mylo wlosy raz na tydzien przewaznie. Pamietam, w jakims filmie, czy magazynie zagranicznym objawiono nam prawde, ze Amerykanki myja wlosy codziennie przed wyjsciem do pracy. Pamietam jak z kolezankami w klasie doznawalysmy wrecz szoku na te informacje, pamietam ten dzien w szkole. Do dyskusji wlaczyla sie nawet nasza wychowawczyni, ktora ostatecznie, po przeanalizowaniu za i przeciw, podsumowala sprawe, ze to bujda na resorach musi byc.

        Posciel sie krochmalilo, czego mi bardzo brakuje, bo uwielbialam wykrochmalona posciel, im stywniejsza tym lepsza byla,

        a dzis sie chyba nie krochmali, w kazdym razie nie tutaj.
        • kosc_ksiezyca Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:14
          Moja babcia cały czas krochmali i przez magiel ręczny przeciąga (w 100 tysięcznym mieście, na 6. piętrze w wieżowcu), mama 'tylko' krochmali. Nie wydaje mi się to aż tak kosmiczne.
    • soulshunter2 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:37
      gó...arze mieli respekt przed starszymi, nie bylo stentacyjnego chlania piwska na lawkach przed blokiem i co najwazniejsze końputerów nie bylo.
      • baba_nie_jaga Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:27
        < i co najwazniejsze końputerów nie bylo.>
        no to, to akurat było do d..py.
        • miu.m Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 00:25
          Trudno w to dzis uwierzyc ;)) Jak to nie bylo komputerow??? I Internetu tez nie bylo????! To skad braliscie informacje, wypracowania, zdjecia, filmy? ;DDD
          • 3miastoorg Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 14:34
            no właśnie, znikąd ;-)

            dlatego poziom w szkołach był niższy, bo ludzie bez wypracowań przychodzili ;-))))
            • mic_rophon Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 18:22
              No, ale byl Zwierzyniec i Ekran z bratkiem...
              Siatki z zylki byly fajne;)
            • irlandka6969 Re: a pamietacie jak dawniej 14.09.11, 23:51
              3miastoorg napisał:

              > no właśnie, znikąd ;-)
              >
              > dlatego poziom w szkołach był niższy, bo ludzie bez wypracowań przychodzili ;-)
              > )))
              Poziom w szkolach byl duzo wyzszy, informacje z encyklopadii, filmy z TV albo w kinie.
      • paco_lopez Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 10:39
        jak to nie było chlania na ławkach ??? było na ławkach i pod budką z piwem. teraz nie mozna na ławkach browara pić.
        • soulshunter2 Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 10:59
          u nas na osiedlu nie bylo takiego zjawiska. Bylo natomiast "akwarium" gdzie zbierali sie wszyscy miastowi menele na piwko.
        • mumia_ramzesa Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:36
          Tak, ale to byl "element". Teraz uczniowie jezdza w autobusach z puszka piwa w reku.
          • miu.m Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 00:27
            Tak jest, pod budka z piwem spotykal sie element, to byl upadek i wizja braku perspektyw. Skonczysz pod budka z piewem - taka grozbe wyglaszali rodzice jak dziatwa sie nie przykladala do nauki :)
            • squirrel9 Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 21:28
              E, tam, rodzice mówili, że dadzą pomarańczową kamizelkę i będziesz roboty drogowe odwalać :) Kopanie rowów to był upadek społeczny :)
              • h_anna Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:54
                Mnie też straszyli pomarańczową kamizelką! Bardzo się tego bałam:)
                • lucusia3 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 15:14
                  U mnie to jednak budka z piwem była. Nieróbstwo to był największy grzech. Pracować byle gdzie nawet, to nie był wstyd.
                  Ale prestiż był inny - urzędnik i nauczyciel to była praca godna szacunku.
        • alinaw1 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 18:27
          Inne były rozmowy, inne emocje, inny świat no i wyrazistszy podział na mądrych i głupich.
      • triismegistos Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:01
        Jak to nie było chlania piwska?
        • senseiek Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:35
          > Jak to nie było chlania piwska?

          Oni sie juz cofneli w czasie do czasow gdy jeszcze piwska nie wymyslono.. ;)
    • maitresse.d.un.francais Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:39
      Ludzie nie klęli tyle i mieli więcej wyobraźni i esprit.

      Uważało się powszechnie, że jedynym problemem dziecka w szkole mogą być problemy z nauką. Dlatego głupia suka psycholog wywaliła mnie z matką z gabinetu.
      • reniatoja Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:42
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Ludzie nie klęli tyle

        Dyskutowalabym

        Wydaje mi sie tez, ze dawniej bylo wiecej zuli, takich w trupa zalanych moczymord chodzacych po ulicach. Strasznie sie balam takich pijakow. Dzis jak mi sie zdarza w Polsce takiego spotkac, to strasznie mi wstyd przed corka. Zule obszczymury to jest to, jedyne chyba, czego sie przed dzieckiem wstydze w Polsce.
        • maitresse.d.un.francais Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:46
          reniatoja napisała:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > > Ludzie nie klęli tyle
          >
          > Dyskutowalabym

          Dziś jest tak, że wszystkie, excusez-moi, sfery, włącznie z elytarnymi uczniami elytarnych szkół, co chwila emitują z siebie "k...a", "ja p...". Ba! wielu nie potrafi inaczej mówić. Dawniej ludzie bluzgali jedynie z jakiejś okazji, a nie co drugie słowo.
          • miu.m Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 00:30
            Otoz to. I tylko doly spoleczne. "Lepsze" warstwy, czyli inteligencja, jesli rzucily ciezszym slowem, to tylko w naprawde wyjatkowych okoliczosciach. O telewizjach, filmach nawet nie wspomniam: nie wiem czy np. w kinie moralnego niepokoju pada chociaz jedna "k...".
        • erillzw Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 06:00
          reniatoja napisała:
          > Wydaje mi sie tez, ze dawniej bylo wiecej zuli, takich w trupa zalanych moczymo
          > rd chodzacych po ulicach.

          Wtedy to nie kazdy mogl z mieszkania meline zrobic jak teraz ze wielu z meneli zwyczajnie na ulicach mie spotkasz bo ledwo sa w stanie sie po flaszke do lodowki ruszyc.
          • annajustyna Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 09:54
            To nie byli zule, tylko rencisci!
            • erillzw Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 15:57
              Swietnie. Mozemy nazywac wiecznie pijanego czlowieka, chodzacego w łachmanach, smierdzacego, nie majacego domu, sypiajacego i szczajacego po klatkach rencista. No problem z nazewnictwem. Zachowania tylko pozostaja te same...
        • paco_lopez Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 10:41
          renia weź, co ty opowiadasz, ze sie przed córką zula w polsce wstydzisz ???? to co ma powiedzieć człowiek jak z dzieckiem w hamburgu po reppebhnie chodzi ???
        • lucusia3 Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 15:18
          reniatoja napisała:
          > Wydaje mi sie tez, ze dawniej bylo wiecej zuli, takich w trupa zalanych moczymo
          > rd chodzacych po ulicach. Strasznie sie balam takich pijakow. Dzis jak mi sie z
          > darza w Polsce takiego spotkac, to strasznie mi wstyd przed corka. Zule obszczy
          > mury to jest to, jedyne chyba, czego sie przed dzieckiem wstydze w Polsce.
          No dawniej to się nie zdarzało, a było normą. ja pamiętam taka knajpę, pewnie w każdej miejscowości co najmniej jedna taka była, gdzie te obszczymurki permanentnie siedziały. Cuchnęło stamtąd na kilometr piwskiem, moczem i jakimś czymś kwaśnym. Ble.
      • misself Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 12:07
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Ludzie nie klęli tyle

        Mnie wychowywano (w domu i w szkole) tak, żebym nie klęła - bo przekleństwa to margines społeczny. Teraz ludzie wysoko postawieni potrafią rzucić k..wą i nikogo to nie szokuje.

        Zmienił się też wiek pierwszego makijażu. Ja dostałam pierwszy tusz do rzęs jakoś na 15 urodziny, podkładu zaczęłam używać dopiero na studiach (a i to nawet nie na co dzień). Teraz w gimnazjum full make up to standard.

        To samo z farbowaniem włosów - też się to wcześniej zaczyna. Jak sobie machnęłam szamponetkę między podstawówką a liceum, to mamy koleżanek załamywały ręce, a same koleżanki zieleniały z zazdrości: "a mama ci pozwoliła?!". Malowało się włosy kolorowymi maskarami albo farbowało krepiną (tak!).

        Szanowało się nauczycieli. Dużo bardziej niż teraz.
    • zeberdee24 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:44
      Dużo meneli było, bo ich trzymali po zakładach pracy i mieli za co pić. Teraz jest tego trochę mniej, jedni się od razu kończą dragami a drudzy jak idą do pracy to faktycznie muszą pracować.
      • lacido Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:47
        przedwczoraj na przystanku widziałam panów sączących fioletowy płyn z butelki po Cisowiance - na moje oko to byli menele ;/
        • jan_hus_na_stosie Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:50
          lacido napisała:

          > przedwczoraj na przystanku widziałam panów sączących fioletowy płyn z butelki p
          > o Cisowiance - na moje oko to byli menele ;/

          byli dla Ciebie niemili? Przeklinali głośno? Wszczynali awantury? :)
          • lacido Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:54
            nie, popijali :) może gdybym chciała spróbować zaczęłoby się ;)
    • kiira_korpi Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:44
      Hmm, jeżeli chodzi o niegolące nóg kobiety, to naprawdę można się na nie jeszcze natknąć obecnie. Co w połączeniu z sukienkami od projektanta i butami z najwyższej półki wygląda... hmmm kuriozalnie albo ekscentrycznie. W myśl zasady biedny jest wariatem, a bogaty ekscentrykiem:).
      A z dawnych czasów pamiętam zostawianie dziecka samego w domu i była to norma. Pamiętam jak moja matka opowiadała, że wracając kiedyś z pracy, zobaczyła mnie bawiącą się samą na skwerku - a miałam wtedy 2 latka i powinnam być pod opieką sąsiadki.
      W ogóle dzieckiem się wtedy tak bardzo nie przejmowano - było to było. Ja sama chodziłam do szkoły, później wracałam do domu, chwilę coś tam porobiłam i jechałam do szkoły muzycznej. Wracałam wieczorem, sama.
      A miałam wtedy 7-8 lat.
      Dziś to nie do pomyślenia.
      • znana.jako.ggigus Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:48
        ja tez spedzalam duzo czasu sama, mialam 7-8 lat i na glowie zakupy i psa.
        a niegolenie nog - moja mama miala 3 wlosy, a ja mam tyle, co moj sp. ojciec
        jeszcze mam w latki, bo depilator elektr. keidys stosowalam
      • erillzw Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 06:04
        A coś w tym jest. Ja co prawda nie takie bardzo starsze pokolenie ale pamietam, ze do szkoly odprowadzal mnie conajwyzej brat jak mial na ta sama godzine a tak sami chodzilismy, albo razerm albo osobno. Wracalismy tez na ogol sami. Niby daleko nie bylo bo to na jednym osiedlu ale jakos nikt sie szczegolnie nie trzasl nad nami, ze do szkoly idzimy bez opiekunka. Co prawda do szkoly muzycznej wozil nas juz dziadek ale glownie dlatego, ze to bylo naprawde daleko. Ale tez do ktoregos momentu tylko. W szkole bylam 5 lat i chyba jakos do 3 roku wozil nas dziadek, bo jeszcze potem mnie zabieral na balet. ;)
      • wen_yinlu Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 16:57
        > W ogóle dzieckiem się wtedy tak bardzo nie przejmowano - było to było. Ja sama
        > chodziłam do szkoły, później wracałam do domu, chwilę coś tam porobiłam i jecha
        > łam do szkoły muzycznej. Wracałam wieczorem, sama.
        > A miałam wtedy 7-8 lat.

        Gdy skończyłam 6 lat rodzice zaczęli zostawiać mnie często z 3-letnim bratem, czego nienawidziłam. Moja córka ma teraz 6 lat i nie wyobrażam sobie zostawić ją z jakimś smarkaczem pod opieką, ba, w ogóle nie wyobrażam sobie zostawiania jej samej w domu.
    • ka-mi-la789 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:48
      Przypomniało mi się jeszcze, że samochód był dobrem luksusowym, a z okazji zakupu takowego urządzano ochlaje z udziałem całej rodziny i wszystkich znajomych.
      • soulshunter2 Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:59
        teraz tez, tylko wtedy kiedy uda sie sprzedac.
    • jan_hus_na_stosie zmieniły się wartości 21.07.11, 22:49
      porównajcie sobie dwa filmiki

      jeden z 1980 roku
      www.youtube.com/watch?v=cRVncgtT6GE
      i jeden z 2011:
      www.youtube.com/watch?v=IsdCWgiSOJ0&feature=related

      Jakie różnice?

      W pierwszym filmiku wiele osób mówi, że chciałoby aby ludzie się szanowali, aby robili coś dla innych, aby nie tylko brali ale także dawali


      W drugim filmiku nie znajdziemy czegoś takiego, liczy się tylko JA, ewentualnie najbliższa rodzina, liczy kariera, podróżowanie, ogólnie chodzi aby mi było dobrze, NIKT nawet nie wspomina o jakimś wspólnym dobru, egoizm przede wszystkim, poczucie wspólnoty i odpowiedzialności za innych żadne
      • kiira_korpi Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 22:51
        A wiesz, że coś w tym jest? Kiedyś była jakaś wspólna sprawa polska, dziś każdy dba tylko o własny zad.
        Moja koleżanka, która dobrze pamięta czasy PRLu też coś takiego powiedziała - że ludzie byli lepsi.
        • taki.lajf Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:15
          > Moja koleżanka, która dobrze pamięta czasy PRLu też coś takiego powiedziała - ż
          > e ludzie byli lepsi.

          Tak. Pomagali sobie nawzajem. Wszyscy mieszkańcy tego samego domu się znali, odwiedzali, wspólnie świętowali, znali swoje losy i swoje rodziny. X lat po wojnie można było nawet zostawiać klucz pod wycieraczką i nikt niczego nie ukradł, ale później to się zaczęło powoli zmieniać. Ludzie byli kiedyś bardziej ludzcy.
          • kiira_korpi Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:21
            No, skoro więcej osób to potwierdza, to faktycznie coś musi być na rzeczy.
            Chociaż muszę powiedzieć, że obecnie z ludźmi też nie jest tak całkiem źle. Dziś partner mojej koleżanki z pracy (który nam pomaga od czasu do czasu) zauważył, że zeszło mi z opony powietrze. I sam się zaoferował, że pojedzie z oponą do wulkanizacji. Tak po prostu, żeby mi pomóc. Nawet pieniądze za mnie założył.
            • jan_hus_na_stosie Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:26
              kiira_korpi napisała:

              > Dziś partner mojej koleżanki z pracy


              pytanie co na to koleżanka :D
              • kiira_korpi Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:30
                Ja mam takie super koleżanki, że wystarczy przyjść i powiedzieć - słuchajcie, mam taki a taki problem .... - żeby zaraz być zasypaną adresami do dobrych lekarzy (w razie problemów medycznych), chęcią wszechstronnej pomocy i wsparcia (np. jak mi aparat fotograficzny zrobił kaputt, jak tatuś wylądował w szpitalu etc.etc.). Takich koleżanek to ze świecą szukać.
                • erillzw Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 06:11
                  Fajnie, ja też mam takie koleżanki ale nie zmienia to faktu, że sąsiadów prawie nie znam bo jakoś się "ukrywają". A kiedyś to były prawie rodziny jak się w bloku 3-4 piętorwym mieszkało. Wszyscy się znali i sobie pomagali. A teraz? Teraz to nawet nie do końca wiadomo jak wygląda Twój sąsiad.. a co tu mówić o przyjaźni jak nawet dzień dobry ludzie sobie nie mówią..
                  • paco_lopez Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 10:50
                    to jest wyiealizowane pierdu pierdu. że się wszyscy znali , to owszem, ale były i spory i kłótnie i się jedni na drugich obrażali itp. alienacja z resztą jest pochodną przesunięcia zycia towarzyskiegio do sieci oraz znajomości dalekiego zasięgu - ze tak powiem. u mnie na osiedlu mieszkają całkiem fajne dziewczyny i nispecjalni kolesie. widac że te dziewczyny chodzą z gość mi z innych dzielnic. nie da się wszystkich znać. kiedyś było to naturalne, ze znało sie ludzi z klatki. z resztą ja teraz tez po 10 latach mieszkania w jednym miejscu mam zawodników z którymi uskuteczniał small talk, ja ich dzieciakom pomagam w lekcjach, a oni mi lampki nad kuchnią naprawiają itp.
                    • erillzw Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 16:00
                      Kurde no jak wyidealizowane skoro takie znało sie realia? Ja mieszkałam na osiedlu domkow i w okoliucy wszyscy sie znali, pilnowali domow w trakcie urlopow mieszkancow, opiekowali sie dziecmi, wymieniali sie towarami z ogrodu (to w ogole dziala do dzisiaj), zapraszalo sie na imprezy rodzinne typu komunie, wesela.
                      Moja najlepsza przyjaciolka mieszkala w kamiennicy 3 pietrowej i z nia chodzilam do jej sasiadow, bawilismy sie na wspolnym podworku, pilnowal nas ten ktory akurat byl przy oknie.

                      Byly przyjaznie, byly i klotnie. jak wszedzie. Ale takiego poziomu anonimowosci jaki jest teraz to ja sobie po prostu ze swoich okolic nie przypominam.
                      • senseiek Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 13:12
                        To zalezy jak dlugo sie mieszka w danej okolicy..
                        Wiadomo- jak bylas mala to wychodzilas na "podworko" inne dzieci tez wychodzily, i sie bawiliscie, zaprzyjaznialyscie itp.
                        Teraz jestes dorosla, to wychodzisz do pracy albo sklepu. Wiec kiedy niby masz sie z kims zaprzyjaznic jak nikogo nie widujesz? Jakbys miala psa to mogla bys kogos z okolicy poznac.
                        • lucusia3 Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 15:27
                          A ja mam jak erillzw do dziś. Jesteśmy względnie nowi w okolicy, znam większość sąsiadów, moje dzieci znają się z rówieśnikami, wymieniamy się rzeczami z ogrodów, pilnujemy sobie domów, dokarmiamy w weekendy zwierzaki, załatwiamy rzeczy, na zmianę jeździmy samochodami na basen zabierając ekipę. To nie jest jednorodne towarzystwo - właściciele mniejszych i większych firm, rolnicy, pracownicy uczelni, fryzjerki, bibliotekarki, księgowe itp. Misz masz, a jednak udaje się dogadać.
              • curvaturadiculo Re: zmieniły się wartości 15.09.11, 09:34
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > kiira_korpi napisała:
                >
                > > Dziś partner mojej koleżanki z pracy
                >
                >
                > pytanie co na to koleżanka :D
                >
                >
                Czy to pytanie zadałeś jakko reprezentant dawnego czy obecnego systemu wartości?
          • soulshunter2 Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 11:01
            znalem po imeniu i nazwisku wszystkich ktorzy mieszkali w moim bloku (90 rodzin) i w ktorym mieszkniu kto z nich mieszkal. Pobieznie kto i gdzie mieszkal w 4 pozostalych blokach na osiedlu.
            • anais_66 Re: zmieniły się wartości 23.07.11, 02:17
              soulshunter2 napisał:

              > znalem po imeniu i nazwisku wszystkich ktorzy mieszkali w moim bloku (90 rodzin) i w ktorym mieszkniu kto z nich mieszkal. Pobieznie kto i gdzie mieszkal w 4 pozostalych blokach na osiedlu.

              Inna sprawa, że nie było ochrony danych osobowych i nazwiska sąsiadów można było wyczytać na spisie lokatorów, tuż przy windzie :)
        • curvaturadiculo Re: zmieniły się wartości 15.09.11, 09:14
          Tak, ludzie byli "lepsi".

          Własnie gdzieś ok. 1983 taki jeden "lepszy" komuch aż się zapluwał po oczach i pienił deklamując mi jakie to mam rzekomo "zadania" wobec tego mitycznego "społeczeństwa".
          Owe zadania to było jakieś "spłodzenie potomstwa" i inne komusze pierdy.
          Ględził o tym "płodzeniu" zupełnie nie jak komuch, a jak jakiś ksiunc, który naćpał się marychy.

          O tym jakie ja mam prawa, ani w ogóle jakie ludzie mają prawa, to ani się zająknął.
          I była to po prostu zwykła rozmowa, a nie jakaś "rozmowa".

          Komuch już tak miał, że gdy go trącono w czuły punkt to się pluł jak Gomuła na wiecu.
          Taki z niego był niby "społecznik", pomyślał by ktoś.

          A taki ch.... Komuchy aż takie głupie nie były by nabierać się na swoją własną gadkę.

          Sam garnął do siebie, ze swoimi koleżkami-złodziejami aż szurało.

          Inne komuchy pier..ły coś o ludziach per "człowieczki".

          A teraz nagle oni sami i różni ich pociotkowie wyłażą i bredzą coś o rzekomym
          "szacunku do człowieka". Takie g... było, a nie szacunek do człowieka.

          Cieszę się, że byłem wśród prekursorów lania na to całe zas... mityczne "społeczeństwo".
      • reniatoja Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 22:53
        Filmiki obejrze pozniej, ale przypomniales mi cos innego: Bylo szpanem miec ojca za granica. Bylo tez norma, ze marzeniem kazdego nastolatka, bylo wyjechac z POlski na stale. bylo tez obciachem nawet pomyslec slowo "patriotyzm", wydaje mi sie, ze wtedy nikt nie powiedzialby o sobie, ze jest patriota. To bylo obciachowe slowo. Kazdy chcial z tej POlski zwiac. Dzis jest chyba zuuuupelnie inaczej.
      • milad.a Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 22:56
        Lol. Rozumiem, że ty popierasz i PREZENTUJESZ pierwszą postawę?
        • jan_hus_na_stosie Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 22:59
          idź poszczekać na inne podwórko
          • milad.a Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:01
            Dzięki za zobrazowanie.
          • maitresse.d.un.francais Hus, a te wartości 21.07.11, 23:27
            to z 1980 czy z 2011?

            "idź poszczekać na inne podwórko"
            • jan_hus_na_stosie Re: Hus, a te wartości 21.07.11, 23:37
              te wartości to reakcja na kogoś kto nigdy nie odniósł się merytorycznie do moich postów, tylko zawsze to był atak ad persona
            • milad.a Re: Hus, a te wartości 21.07.11, 23:39
              Jeszcze jedną zasadę Hus wyznaje. Ups, wyznawał, bo za parę groszy pewnie jest w stanie złamać każdą. ;-) To dobry przykład tego drugiego filmiku, o egoistach. ;-)

              forum.gazeta.pl/forum/w,102329,126248884,126248884,sprzedalem_sie.html
              • maitresse.d.un.francais Re: Hus, a te wartości 22.07.11, 14:51
                milad.a napisała:

                > Jeszcze jedną zasadę Hus wyznaje. Ups, wyznawał, bo za parę groszy pewnie jest
                > w stanie złamać każdą. ;-) To dobry przykład tego drugiego filmiku, o egoistach
                > . ;-)
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,102329,126248884,126248884,sprzedalem_sie.html

                Swoją drogą zaj...a jakiegoś dostali z tym fejsbukiem.
      • jan_hus_na_stosie i jeszcze jedno 21.07.11, 23:01
        sposób wypowiadania, wysławiania się młodych ludzi na pierwszym filmiku i na drugim, różnica jest naprawdę duża, na korzyść tych z 1980 roku
        • jedwabnymajdanek Re: i jeszcze jedno 13.09.11, 16:58
          bo w tamtych czasach w szkołach wpajano system socjalistyczny, ciężko było o cokolwiek, człowiek się cieszył z małych rzeczy, albo że ktoś sobie coś samemu zrobił, na komunie dostawało sie zegarek, rower a dzisiaj to jak nie ma komputera na komunie to nie jest komunia, dzieci to chca tylko tą komunie dla prezentów, i wpaja im sie ze jak sie ma pieniadze to bedzie sie lubianym kims lepszym od innych, i kto ma studia to jest gosc, robotnik jest nikim, pozatym wyjrzyjcie przez okno ile dzieci sie bawi na podworkach, kiedys to tych dzieci bylo pelno, w pilke sie gralo czy w cokolwiek innego, pełno tych dzieci było, teraz siedza przed kompem i graja w gry MMO,
          kiedys było ciekawiej, pomimo niemienia takich rzeczy jak dzis

          dziekuje za uwage
      • znana.jako.ggigus szok 21.07.11, 23:09
        tylu ludzi mowi w pierwszym filmie o ogole, jakich uzywaja slow, a w drugim - zdrobnienia, ludzie nie potrafia sklecic zdania.
        • maitresse.d.un.francais no właśnie, "szoku" nie było 21.07.11, 23:28
          nikt co chwila nie "był w szoku"
          • znana.jako.ggigus no mnie sama zatkalo, 21.07.11, 23:30
            jak ubogi jest moj zasob slownictwa w porownaniu do tych ludzi.
            ale to potwierdza moja teorie, ze oglupiajace srodowisko, jak moj ulubiony wrog TVN, powoduje odmozdzenie i ze komuna nie byla taka zla
            • milad.a Re: no mnie sama zatkalo, 21.07.11, 23:53
              OMG. :D
              Dzisiejszy świat nie jest dla mięczaków. Wtedy mogłaś być Werterem i sobie dobrze żyć.

              • maitresse.d.un.francais Re: no mnie sama zatkalo, 22.07.11, 14:52
                milad.a napisała:

                > OMG. :D
                > Dzisiejszy świat nie jest dla mięczaków.

                Aaaa, kto się nie przekopie i nie przepcha łokciami, ten mięczak?

                Ciekawe spostrzeżenie. A te mięczaki to co? Do gazu czy niech same wymrą?
              • eekonomista Re: no mnie sama zatkalo, 22.07.11, 15:01
                Żadna epoka nigdy nie była i nigdy nie będzie dobra dla mięczaków.
            • lucusia3 Re: no mnie sama zatkalo, 13.09.11, 15:36
              Twój to może jest ubogi, ale moim zdaniem średnio się bardzo poprawiło. Jako dziecko pamiętam takich "prostych ludzi", którzy nie umieli słowa z siebie wydusić. Albo "proste kobiety" na targu, co szkoda że jakieś wyduszały. Teraz z tych samych miejscowości ludzie prezentują taki poziom jak ówczesna "elita". TVNy, Polsaty i inne BBC, podziałały.
            • curvaturadiculo Re: no mnie sama zatkalo, 15.09.11, 09:50
              Wy naprawdę bierzecie tych ludzi z pierwszego filmiku, i ich wypowiedzi, za reprezentatywne
              dla 1979 roku? To podstawowy błąd.

              Na mnie ich elokwencja nie robi specjalnie wielkiego wrażenia, ich wypowiedzii są nieporadne, za to przemyślenia brzmią zbyt "głęboko". Powiedziałbym, że oni starają się mówić nie tyle "od siebie" co próbują reprodukować slogany zasłyszane w ówczesnych mediach i szkole.

              Starają się mówić to co "mile widziane", "poważne i odpowiedzialne".

              Dlatego tak to z siebie wyduszają, jak wyuczoną, choć nie do końca zaakceptowaną, lekcję.

              Jestem prawie pewien, że poza ekranem wypowiadali się zupełnie inaczej
              (ostatecznie słuchałem takich jak oni z pierwszej ręki) i mieli inne "ideały".
      • zeberdee24 Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:24
        Oba filmiki są jedynie świadectwem tego co reżyser/montażysta chciał pokazać:) W pierwszym władza ludowa włożyła w usta robotników frazesy o dobru wspólnym, wzajemnym szacunku i solidnej pracy, w drugim prywatna inicjatywa zaskoczyła przypadkowych ludzi i zebrała co mniej rozgarnięte wypowiedzi żeby mieć fajny filmik na youtuba:) Niewiele się zmieniło, każdy pokazuje to co jest w jego interesie:)
        • jan_hus_na_stosie Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:35
          zeberdee24 napisał:

          > Oba filmiki są jedynie świadectwem tego co reżyser/montażysta chciał pokazać:) > W pierwszym władza ludowa włożyła w usta robotników frazesy o dobru wspólnym

          Chyba nie obejrzałeś dokładnie tego filmu, ludzie mówią w nim, że chcieliby większej wolności, pluralizmu i demokracji, myślisz, że takie teksty władza ludowa włożyłaby ludziom do ust?

          Nie sądzę aby Kieślowski zrobił ten dokument na zamówienie władz ludowych w celach propagandowych
        • milad.a Re: zmieniły się wartości 21.07.11, 23:48
          Też o tym pomyślałam, że to propaganda.
          Ale jednak czasy się zmieniają, nie można temu zaprzeczyć, a z nimi ludzie i ich postawy.

          Chyba niektórzy nie zauważyli, że nie żyjemy już od dawna w państwie opiekuńczym... I niestety, ale dzisiaj każdy musi dbać o swój tyłek i o to żeby mieć dach nad głową. Nic z nieba nie spada. Więc mnie osobiście nie dziwi, że ludzie na pierwszym miejscu stawiają siebie.

          Swoją drogą tacy super ludzie z tych lat circa 80, ale dziwne, że w kolejkach po mięso dantejskie sceny miały miejsce. A to jak PGRy rozbierano to też jakby kłóci się z tymi wzniosłymi ideałami sprzed 30 lat.
          • wj_2000 Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 17:46
            milad.a napisała:
            > Swoją drogą tacy super ludzie z tych lat circa 80, ale dziwne, że w kolejkach p
            > o mięso dantejskie sceny miały miejsce.

            Mam przeszło 70 lat i WIEM jak wyglądało życie w PRL. Wy młodzi powtarzacie jak prawdę objawioną slogany i stereotypy szerzone przez nieprzerwanie sprawujących "rządy dusz" od lat 22 POSTSOLIDARUCHÓW, którzy im bardziej oczernią PRL (który w końcu SIĘ obalił, TROCHĘ pod wpływem tejże opozycji), tym bardziej wywyższy to ich zasługi.

            Ale prawdy w tej czarnej propagandzie niewiele.

            Jakie dantejskie sceny?

            Realizowałem te słynne kartki przez parę lat i nic dantejskiego nie było. Ich sens polegał na tym, że mięso (i wędliny) w ramach tych kartek były śmiesznie tanie, poniżej kosztów produkcji. Dlatego przydział był ograniczony. Ale na wolnym rynku mięsa (droższego, ale nie zaporowo drogiego) było skolko ugodno. Nigdy w życiu nie jadłem tyle mięsa co w owym kartkowym czasie.
            Na wsi kupowało się pół cielaka, albo pół barana, czy ćwiartkę świni i (po podzieleniu na porcje) do zamrażalnika. A na kartki kupowałem samą wędlinę.
            A wyglądało to tak. Raz w miesiącu wychodziłem na chwilę z pracy około 14-tej i szedłem do pobliskiego sklepu. Zazwyczaj było tam już parę osób. STawałem na końcu i czekałem - na ogół parę minut, aż przyjdą ze dwie osoby po mnie. Po miłej pogawędce mówiłem, że muszę iść coś załątwić, a przed czwartą wrócę.
            I przychodziłem o tej czwartej (rozpoczynano sprzedaż) i jako trzeci, czy piąty, czy coś koło tego, wykupywałem wszystkie 4 kartki (żony i 2-ki dzieci) i do domu do zamrażarki (no, niekoniecznie wszystko).
            I tak przez wszystkie lata kartek.
            A ile czasem śmiechu było!
            Stoję w niedużej kolejce w delikatesach po przydziałowe 2*1/2litra, a przede mną facet (o wyglądzie takiego co za kołnierz nie wylewa) podaje kartkę i prosi o zamianę na landrynki (!!!). Już przelicznika nie pamiętam, ale to było chyba kilo cukierków za pół litrowy przydział wódki.
            Coś do niego żartobliwie zagadałem, wyrażając lekkie zdziwienie, a on na to z zadowoloną miną: A jak Pan myślisz, na ile litrów ja to przerobię? A kolejka w śmiech.
            A dzisiaj w hipermarkecie przy kasie raptem trzy osoby, warczą ludzie na siebie, denerwując się, że ktoś albo za dużo naładował do wózka, albo się guzdra, etc.
            "Dantejskie sceny" !!! Też mi rewelacja.
      • eekonomista Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 01:02
        No cóż, to byt kształtuje świadomość. Kiedyś wszyscy mieli w miarę podobny standard życiowy, w dodatku bez możliwości radykalnej zmiany, więc sensu nabierały sprawy, które można było zmienić w ramach tamtej rzeczywistości. Dobro, szacunek, miłość itd.

        Dzisiaj mamy inną świadomość, bo inny byt nas kształtuje. Jesteśmy skoncentrowani na zdobywaniu kolejnych dóbr i można powiedzieć, że jest to niekończąca się historia. Zawsze możemy zmienić mieszkanie na większe, a samochód na bardziej luksusowy. Od innych nie oczekujemy, żeby okazywali nam dobroć, szacunek lub miłość, bo to zdobędziemy, kiedy będziemy bogatsi niż dzień, tydzień, miesiąc lub rok wcześniej. Nie chcemy wsparcia w zdobywaniu majątku, bo musielibyśmy się nim potem dzielić.

        Pozornie wydaje się, że człowiek obecny jest znacznie gorszą wersją tego sprzed kilkudziesięciu lat. Ja uważam jednak, że dzisiejsze społeczeństwo nie jest gorsze, tylko inne.
        • miu.m Re: zmieniły się wartości 23.07.11, 00:43
          W ktoryms momencie prawdopodobnie nastapi nasycenie: dobra zostana podzielone, sciezki awansu sie zamkna (juz sie zamkaja - np. dla absolwetnow nie ma mozliwosci blyskawicznych karier), stosunki w miejscu w jakim ludzie sie znajda beda przechodzily z pokolenia na pokolenie (klany prawnicze, obrot nieruchomosci, drobny handel, robotnicy, chlopi, itd.). Gdy do tego dojdziemy, poprawia sie relacje spoleczne - w swojej gupie spolecznej, rzecz jasna.
          • palya Re: zmieniły się wartości 01.08.11, 11:29
            i wtedy nadejdzie nowa rewolucja
            • lucusia3 Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 15:49
              Do rewolucji to nam jeszcze strasznie daleko. Nasze społeczeństwo po kompletnym zamieszaniu przez komunę, powoli wraca do zdrowego układu. Niestety warstwowego. Warstwy nie te same co kiedyś, ale zawsze będą tacy, którzy mają aspiracje i tacy,którym wystarczy wyszarpać kolejna zapomogę. Ich dzieci będą powielać wzory rodziców, ale startować z nowego punktu, więc trafią gdzie indziej (chyba, ze niżej się już nie da). Dotyczy i tych z góry i tych z dołu. Jasne, że dziecko prawnika czy lekarza ma lepszy start niż dziecko żula, ale oni nie będą celować nigdy w to samo miejsce. Biedni będą zazdrościć majątku bogatym, ale znakomita większość "bezrobotnych" w życiu by tak nie tyrało jak np. lekarka od rana do nocy (młyn: przychodnia, szpital, prywatny gabinet). Jasne, są też ciężko pracujący ludzie, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, ale ich dzieci nauczone ciężkiej pracy mogą skorzystać z szans jaki im da edukacja, mogą być bardziej przedsiębiorczy od rodziców i awansują do klasy średniej. Też ciężko pracując. Niestety już nie ma bogatych dziedziców, na dochody trzeba zapracować. Myślę, że takie Solorze czy inne Kulczyki, to raczej czasu na śledzenie 3 seriali co dzień, to raczej nie mają,
      • erillzw Re: zmieniły się wartości 22.07.11, 06:09
        Tak bywa jak kraj który był kolektywistyczny zaczyna chołubic zasadom indywidualizmu.
        Ten drugi filmik to typowa Ameryka, brakuje tylko słynnych kaset które się włączało w aucie w drodze do pracy w których jak mantra było "jestem najlepsza/jestem niezastapiona, etc".
      • toprzeciezja1 Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 21:17
        Święte słowa! szczerze mówiąc - wzruszyłam się ... gdzie są tacy ludzie z ideałami, którym jeszcze ciągle się chce i którzy przede wszystkim wierzą w człowieka? Utopia? Naiwność? Może i tak, ale jednak tacy ludzie byli ... zauważcie, że wypowiedzi pochodzą z różnych środowisk społecznych, od ludzi w różnym wieku, z różnym wykształceniem, a jednak WSZYSCY trzymają poziom - to słownictwo, ten poziom intelektualny i te ideały ... ehh :(
      • bezpocztyonline Re: zmieniły się wartości 13.09.11, 22:02
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > porównajcie sobie dwa filmiki
        >
        > jeden z 1980 roku
        > www.youtube.com/watch?v=cRVncgtT6GE
        > i jeden z 2011:
        > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=IsdCWgiSOJ0&feature=related
        >
        > Jakie różnice?

        Kieślowski moim zdaniem dał pytanym czas na zebranie myśli i sformułowanie odpowiedzi.

        To widać wyraźnie zwłaszcza wtedy, gdy rozmówcy się "spieszą" i mówią szybko jak katarynki, ale ułożonymi zdaniami o pięknych wartościach.

        Natomiast autorzy filmu z 2011 roku filmowali "na żywca" i z zaskoczenia.

        Co do istotnej różnicy: w filmie z 1980 roku nikt się nie uśmiecha.
        W filmie z 2011 roku wszyscy są uśmiechnięci.
    • zamysleniee Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 22:55
      chyba nie było takiej bezczelności gó...arzy, jak dziś :-/
    • best.yjka Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:11
      Budki telefoniczne. Najfajniejsze kolejki były pod dyskotekami. Zawsze można było podsłuchać i mieć gotowca dla rodziców. " 7 plag egipskich" jakie nas spotkały w drodze powrotnej do domu i czemu się spóźnimy dwie godziny ;)
      • best.yjka Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:13
        www.youtube.com/watch?v=vyMlYxRW3QY
        • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:30
          chyba nie było takiego chamstwa ...i ludzie byli mniej zafiksowani na puunkcie wygladu..
    • fajnajozia Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:28
      Wcale nie było fajnie. Ani młodzież nie była lepsza ani gorsza. Paszporty (2 - jeden na kraje kapitalistyczne, drugi na socjalistyczne) trzeba było oddawać na milicji do 7 dni po powrocie. Filmówka była lepsza od dzisiejszej (ale to do lat 80 tych, potem filmy dramatycznie zaczęły obniżać loty - proces ten trwa do dziś) I tak wolę teraźniejszość. Wolność - kupujesz bilet i lecisz. Jakie to proste :D
      • znana.jako.ggigus nie bylo 2 paszportow 21.07.11, 23:30

        • fajnajozia Re: nie bylo 2 paszportow 21.07.11, 23:32
          "nie bylo 2 paszportow"

          Były. W latach 80. Miałam.
          • znana.jako.ggigus Re: nie bylo 2 paszportow 21.07.11, 23:37
            w latach 80 bylam nastolatka, ale moja mama, tato i siostra wyjechali za granice.
            Kazde z nich mialo po 1 pasku (tato do NRD, siostra do RFN, a mama CSSR) i wszyscy mieli po jednym pasku
            • fajnajozia Re: nie bylo 2 paszportow 21.07.11, 23:42

              w latach 80 bylam nastolatka, ale moja mama, tato i siostra wyjechali za granic
              > e.
              > Kazde z nich mialo po 1 pasku (tato do NRD, siostra do RFN, a mama CSSR) i wszy
              > scy mieli po jednym pasku


              ja miałam 2. I nie tylko ja. Zresztą sprawdź w googlu. Powinno coś wyskoczyć na temat dwoch paszportów.
              • znana.jako.ggigus 2 paszporty w googlu 22.07.11, 12:23
                nic takiego nie ma, jesli juz to o paszportach z fotka z cechami biometrycznymi, ale to nie o to chodzi:)
                jestem rocznik 1973, naprawde czasy przed 1989 dobrze pamietam, bylam raz za granica (Czechoslowacja), i jak juz pisalam - toearzyszylam siostrze w zalatwianiu paszportu, a jechala w 1986 chyba do Zach. Niemiec i szlo sie po paszport nie na policje, jak niektorzy specjalisci pisza, ale tez nie na milicje, a do biura paszportowego w moim miescie L. na ulicy K.. malutki, ciasny baraczek z kolejkami ogromnymi
                siostra dostala 1 pasek, ojciec moj jechal do DDR i tez dostal jeden pasek
                • ka-mi-la789 Re: 2 paszporty w googlu 22.07.11, 14:09
                  Owszem, dostali po jednym paszporcie (bo chyba paszport masz namyśli, pisząc "pasek"?), ale siostra mogła z tym dokumentem wyjechać TYLKO do krajów poza Układem Warszawskim, a ojciec - TYLKO do demoludów. Jeżeli ojcu zachciałoby się do tych drugich Niemiec, potrzebowałby osobnego paszportu.
                • marguy Re: 2 paszporty w googlu 13.09.11, 21:00
                  ggigus,
                  a szefem tego biura paszportowego byl wyzszy oficer milicji, bo niezaleznie od lokalizacji, wydzial paszportow byl nierozerwalna czescia komendy wojewodzkiej milicji.
                  Wyjezdzalam z kraju w latach 80 i po wszystkich przeprawach z uzyskaniem paszportu /dostalam go po napisaniu odwolania do rady panstwa w ktorym powolalam sie na "demokratyczna konstytucje" peerelu i... cudem zadzialalo/.
                • curvaturadiculo Re: 2 paszporty w googlu 15.09.11, 09:57
                  Ggigus, nie piernicz, jak nie wiesz.
            • ka-mi-la789 Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 00:09
              Ggigus, fajna ma rację, paszporty do demoludów i na tak zwany zachód były osobne. Ja na przykład miałam tylko na socjale (w połowie lat 80. zdarzył mi się obóz na Węgrzech). Żeby złożyć wniosek, trzeba było stać w kolejce kilka dni i nocy. Oczywiście, nie bez przerwy (wtedy większość ludzi pracowała - czy raczej "chodziła do pracy" - i uczyła się). Najenergiczniejszy w kolejce osobnik sporządzał tak zwaną listę społeczną i każdy z listy kolejno odbębniał kilkugodzinne dyżury. Jeżeli w trakcie wachty pojawiał się nowy kandydat na posiadacza paszportu, dyżurny dopisywał go do listy. W ogóle, obyczaje kolejkowe to temat na osobny wątek. A, jeszcze ograniczenia wymiany walut (wolno było wywieźć z kraju 5 dolców) i książeczki walutowe, w których odnotowywano każdy zakup każdej obcej forsy. Rzeczy dzisiejszej młodzieży w głowach się nie mieszczące.
              • best.yjka Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 01:20
                Nie tylko książeczki walutowe. Kiedy rodzice dom budowali, to dostali talon na wannę :) Pewnie na resztę wyposażenia łazienki też. Szło się do jakiegoś urzędu z zatwierdzonym planem budowy i dostawało odpowiednie "zezwolenia na zakup ..." . Mogę coś pomieszać. Znam to tylko z opowieści. "Talon na wannę" funkcjonuje jako anegdota rodzinna - "Bo wy dzieci nie wiecie jakie kiedyś czasy były."
                • ka-mi-la789 Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 01:28
                  Chyba nie było w PRL towaru, który nie byłby reglamentowany i "na talony" przez krótszy (np. buty) albo dłuższy (cukier, mięso) czas. A kredyty dla młodych małżeństw pamiętasz?
                  • best.yjka Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 01:59
                    Z opowieści jedynie. O talonach na buty, o kredytach. Gdzieś się w domu uchowała kartka na cukier. Wprowadzili jako jedne z pierwszych. Wyglądała jak znaczek pocztowy z literą c. Później wprowadzili na resztę towarów. Pamiętam jeszcze opowieści o sklepach dla górników, gdzie były dobra wszelakie. Z kawą na czele, jako jednym z najbardziej luksusowych dóbr w PRLu. Niestety nie dostępne dla zwykłych śmiertelników. Wiele takich kwiatków było. Ekspedientka w mięsnym, to było jednym z bardziej prestiżowych stanowisk ;)
                    • best.yjka Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 02:04
                      Właśnie coś takiego kiedyś znalazłam w szpargałach.

                      https://republika.pl/blog_re_3376924/3822185/tr/kartka_cukier_08-78.jpg
                    • ka-mi-la789 Re: nie bylo 2 paszportow 23.07.11, 02:08
                      > Z kawą na czele, jako jednym z najbardziej luksusowych dóbr w PRLu.

                      Dziesięciodekowe opakowanie kawy było powszechnie akceptowanym prezentem, sprawdzało się też jako łapówka (a jeśli jeszcze towarzyszyła im para rajstop i węgierski szampon "zielone jabłuszko", prezent nabierał cech luksusu). Była to kawa marki "ekstra select" (jedyny gatunek dostępny w ówczesnym handlu innym niż Peweksy), gorzka, śmierdząca spalenizną i obrzydliwa. Nigdy nie byłam w stanie pojąć, jak dorośli mogą nie tylko pić to gó..., ale jeszcze się nim delektować. Dopiero gdy dorosłam, zrozumiałam, że po prostu nie mieli punktu odniesienia i nie wiedzieli, jak powinna wyglądać, pachnieć i smakować kawa dobrej jakości. Z ciekawostek: kawę tę można było kupić wyłącznie w postaci ziaren, ale na życzenie ekspedientki ją mieliły w wielkich młynkach wyposażonych w zbiornik w kształcie kielicha, do którego wsypywało się ziarna. Potwornie toto hałasowało i wypełniało sklep wyżej wymienionym smrodkiem spalenizny.

                      > Ekspedientka w mięsnym, to było jednym z bardziej prestiżowych stanowisk ;)

                      Ekspedientka w mięsnym stała na szczycie społecznej drabiny, bo miała dostęp do dóbr rzadkich. Członkinie tej grupy zawodowej dość często otrzymywały wyżej wymienione ofiary z rajstop, kawy i/lub czekoladek w zamian za "szyneczkę" czy "schabik".


                      --
                      Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
              • annajustyna Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 09:55
                Do NRD to sie w strefie przygranicznej na dowod osobisty jezdzilo...
                • znana.jako.ggigus tak, ale tylko mieszkancy 22.07.11, 12:18
                  strefy przygranicznej, 60 km od granicy chyba, my juz nie moglismy, patrzylismy na was zazdrosnie
                  • curvaturadiculo Re: tak, ale tylko mieszkancy 15.09.11, 10:01
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > strefy przygranicznej, 60 km od granicy chyba, my juz nie moglismy, patrzylismy
                    > na was zazdrosnie


                    Znów nie wiesz, a pierniczysz.
              • curvaturadiculo Re: nie bylo 2 paszportow 15.09.11, 10:00
                A, jeszcze ograniczenia wymiany walut (wolno było wywieźć z kraju 5 d
                > olców) i książeczki walutowe, w których odnotowywano każdy zakup każdej obcej f
                > orsy. Rzeczy dzisiejszej młodzieży w głowach się nie mieszczące.

                Niech sobie zafundują komunę, do której tak wielu z nich aż skowyczy, to zaraz im się
                to wszystko w głowach pomieści.
            • female.pl Re: nie bylo 2 paszportow 22.07.11, 11:17
              Oczywiscie, ze byly 2 paszporty. Osobny na kraje socjalistyczne i osobny na kapitalistyczne. I zeby jeden z nich dostac, trzeba bylo ubiegac o niego na policji. Stac w kilometrowych kolejkach i w zamian za paszport oddac dowod, ktory pozniej sie odzyskiwalo po powrocie z zagranicy w czasie oddawania paszportu. Poprostu paszporty nie lezaly w domu w szufladzie tylko na policji. Kiedy przedluzyles pobyt za granica (w kwestionariuszu o paszport trzeba bylo doklanie podac daty wyjazdu) miales niesamowite przewaly z policja i najczestsza kara byla blokada paszportu na najblizsze 2 lata.
              • znana.jako.ggigus na policji?? hehe 22.07.11, 12:16
                no nie wiem, moze nie mieszkalismy w jednej Polsce. Towarzyszylam siostrze przy ubieganiu sie o paszport w 1986 roku, wydzual paszportowy na ulicy K. w L.
                siostra jechala do Niemiec Zachodnich
                nmoze mi 100 osob napisac o 2 paskach, ale nie uwierze, jestem rocznik 1973 i dobrze te czasy pamietam, rodzice jedzili za granice tez
                nawet wiki nie pisze o 2 paskach

                Po II wojnie światowej w krajach tzw. Bloku Sowieckiego wydawanie pozwoleń na wyjazdy zagraniczne i paszportów stało się bardzo ograniczone. Obecnie dzięki przemianom politycznym po 1989 oraz rozszerzeniu się Strefy Schengen, paszporty nie są już niezbędne do podróży pomiędzy większością krajów Europy.


                ja sama jechalam w 1985 chyba do Czechoslowacji i mialam ksiazeczke walutowa, a jakze
                • female.pl Re: na policji?? hehe 22.07.11, 12:22
                  W Katowicach paszporty odbieralo sie na Komendzie przy Placu Andrzeja. W 1987 roku bylam zima w lutym jeszcze na Slowacji z paszportem na kraje socjalistyczne. Byc moze juz czegos nie pamietasz?!
                  • znana.jako.ggigus no niestety 22.07.11, 12:26
                    na policji w 1987 niczego odebrac nie moglas.
                    Moze u Was w Katowicach byl wiekszy rygor, poza tym ja pisze o skladniu wniosku paszportowego, bo ze sie po podrozy paszporcik oddawalo, tego nie negiuje.
                    I jechalas nie do Slowacji, a do Czechoslowacji. Roznica jest.
                    • female.pl Re: no niestety 22.07.11, 13:22
                      Owszem odbieralam na komendzie milicji w K-ce i jechalam do Czechoslowacji a konkretnie w tatry slowackie. Pasuje teraz?
                • best.yjka Wkładka paszportowa 22.07.11, 12:42
                  Tak się to nazywało, ale pełniło funkcje paszportu do krajów bloku wschodniego.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Wk%C5%82adka_paszportowa
                  • znana.jako.ggigus no to wyjasnilo sie 22.07.11, 12:47
                    dzieki
                    a) to byla wkladka i b) to byly lata 60 i 70.
                    a ja pamietam, ze moja mama skladala papiery do wojska (jako nauczycielka) i tam byla tez rubryka wyjazdy zagraniczne. Mama byla wkurzona, bo ankieta byla b., ale to b. szczegolowa i machnela flamastrem na skos NIE PAMIETAM i zlozyla te papiery.
                    Ale ze pulkownik mial do niej slabosc, to ja przyjeli
                    • best.yjka Re: no to wyjasnilo sie 22.07.11, 12:54
                      Zmalałam na forum historycznym obszerne wyjaśnienie.

                      Do roku 1972 najczęściej wyjeżdżano za granicę na podstawie wkładek paszportowych, umożliwiających wyjazd do europejskich krajów socjalistycznych, dokument ważny był z dowodem osobistym.
                      Początkowo wkładki były jednokrotne, z czasem zaczęto wydawać je na wyjazdy wielokrotne. Od 1973 r. wkładki na ogół wydawano z ważnością na pięć lat.

                      Możliwość wyjazdów z wpisem do dowodu, czasowo obowiązywała już w latach 1956-1957. W 1972 r. dzięki umowie z NRD (nastąpił znaczący skok wyjazdów do tego kraju: 1971 - 200 tys. 1972 - 9,5 mln) ten system zaczął zastępować wkładki. Wpisy uzyskiwano w lokalnej komendzie MO. Wraz ze styczniem 1977 r. weszły wpisy uprawniające do przekraczania granicy i pobytu (na podstawie wpisu w dowodzie) w Bułgarii, Czechosłowacji, Rumunii, ZSRR i na Węgrzech. Odmów było mało, na przykład w 1977 r. z 1,6 mln podań negatywnie rozpatrzono 0,3%.

                      W stanie wojennym wpisy straciły ważność, a zastąpiły je nowe paszporty z pięcioletnim terminem ważności. w 1984 wydano ich 400 tys., do końca 1987 ponad 3 mln, w 1988 r. kolejne 1,5 mln.
                      Od 1984 r. nie trzeba było ich zdawać po każdym powrocie.

                      Pod koniec lat siedemdziesiątych MSW zaczęło prace nad paszportem umożliwiającym wyjazdy do krajów zachodnich, ważnym przez kilka lat i z możliwością przechowywania w domu. Weszły one do użytku w kwietniu 1981 r. z tym, że trzeba było go zwrócić do MSW, za to uproszczono wniosek o ponowne wydanie. Przed ponownym wydaniem dokument był sprawdzany pod kontem zastrzeżenia. Osoba otrzymywała ostemplowaną kartę przekroczenia granicy, za pomocą której rejestrowano w Systemie Ewidencji Ruchu Paszportowego (SERP) moment wyjazdu i powrotu do kraju. Paszporty te utraciły ważność w stanie wojennym. Wraz z rozporządzeniem o opłatach paszportowych z grudnia 1988 r. wprowadzono paszporty wieloletnie, na wszystkie kraje bez konieczności zdawania ich w MSW.

                      Więcej można znaleźć
                      forum.historia.org.pl/topic/9502-wyjazdy-zagraniczne-w-czasach-prl/
                      • znana.jako.ggigus dzieki za fajny link 22.07.11, 12:57
                        no i wynika z niego, ze paskow tez nie trzeba bylo oddawac.
                        Przycisne do muru pytaniami siostre, jak to bylo.
                      • female.pl Re: no to wyjasnilo sie 22.07.11, 13:08
                        Wlasnie po stanie wojennym obowiazywaly 2 paszporty. Ja dostalam moj w 1987 roku na kraje socjalistyczne i byl wazny na 10 lat. Rok wczesniej dostalam paszport na kraje kapistalistyczne i byl wazny tylko na 5 lat i ten musialam oddac na komendzie po powrocie w 1986 z Holandii. W zastaw za paszport zostawialo sie na komendzie dowod osobisty. W 1987 roku w pazdzierniku wyjechalam do Niemiec i moj dowod lezy w komendzie do dzisiaj.
                        • znana.jako.ggigus no to mamy zupelnie inne wspomnienia 22.07.11, 13:11
                          zdarza sie
                          • female.pl Re: no to mamy zupelnie inne wspomnienia 22.07.11, 13:26
                            A na komendzie milicji to byl rzeczywiscie wydzial paszportowy. Mowilo sie wtedy powszechnie, ze paszporty odbiera sie na milicji.
                        • best.yjka Re: no to wyjasnilo sie 22.07.11, 13:25
                          Dokładnie pamiętasz, ja mam jakieś mgliste wspomnienia. Dlatego trochę poszperałam po necie. Wydawało mi się, że mój pierwszy paszport był na kraje socjalistyczne. Nie pamiętam w którym to było roku, wyjazd do Czechosłowacji. Jakieś 7 - 10 lat po stanie wojennym.Byłam dzieckiem, granice przekraczałam na paszport. Czerwonego dowodu dla niepełnoletnich nigdy nie wyrabiałam.
                          • curvaturadiculo Re: no to wyjasnilo sie 15.09.11, 10:24
                            7-10 lat po stanie wojennym. To okienko obejmuje zupełnie różne okresy historyczne.

                            1988 to jeszcze komuna. 1991 już nie.
                        • curvaturadiculo Re: no to wyjasnilo sie 15.09.11, 10:22
                          female.pl napisała:

                          >W zastaw za paszport zostawialo sie na
                          > komendzie dowod osobisty.

                          Oczywiście.

                          >W 1987 roku w pazdzierniku wyjechalam do Niemiec i m
                          > oj dowod lezy w komendzie do dzisiaj.

                          Mój dowód też tam leży do dzisiaj. Od tego samego roku.
                • lizzy1 Re: na policji?? hehe 22.07.11, 12:49
                  > ja sama jechalam w 1985 chyba do Czechoslowacji i mialam ksiazeczke walutowa, a
                  > jakze

                  Ja do Czechosłowacji jechałam w 1984, a że nie byłam jeszcze pełnoletnia i nie miałam dowodu osobistego, więc zmuszona byłam wyrobić dowód tymczasowy (czerwony), którym mogłam się posługiwać do 19 roku życia. Z zestawem dowód osobisty+ książeczka walutowa mogłam jechać do wszystkich krajów bloku socjalistycznego oprócz Jugosławii, paszportu nie potrzebowałam. Na pamiątkę wojaży po demoludach zostawała adnotacja w wyżej wymienionych dokumentach.
                  • znana.jako.ggigus ksiazeczka walutowa 22.07.11, 12:55
                    tez jej potrzebowalam, jak jechalam na kolonie do Czechoslowacji. Kurcze, nie pamietam szczegolow, bo to byl wyjazd zbiorowy i na pewno nie mielismy paskow, ani tymczasowych dowodow (mialam wtedy 12 lat), ale pamietam nr, ze nie mozna bylo dostac ksiazeczki walutowej w banku bez paska i bez ksiazeczki nie moglam wyjechac na kolonie zagraniczne. Ale moja nieoceniona mama powiedziala przy okienku w banku, zeby ja uratowali z Absurdystanu, pani w okienku tak sie usmiala, ze wydala te ksiaczeczke.
                    Jak to zalatwili inni uczestnicy kolonii, nie pamietam.
                    • fajnajozia Re: ksiazeczka walutowa 22.07.11, 13:28
                      na 100% były 2 paszporty. Obowiązywały w całej Polsce. Niewykluczone, że do 1987 roku. Potem na socjalistyczne został zamieniony także na kapitalistyczne, za pomocą stempla. I nie mów mi, że nie było, skoro miałam - 2 różne niebieskie książeczki. Pamiętam doskonale (też byłam wtedy nastolatką) bo wpisali mi dwa różne kolory oczu i różny wzrost. A książeczka walutowa, to inna bajka.
                      • female.pl Re: ksiazeczka walutowa 22.07.11, 13:33
                        Ksiazeczka walutowa byla, a jakze. I mozna na nia bylo wymienic rocznie 50 dolarow. Przeliczane byly te dolary na walute kraju do ktorego sie wyjezdzalo (Zachod).

                        Poza tym studenci mieli legitymacje studenckie wydane przez uczelnie i na jej podstawie mozna bylo wyrobic sobie legitymacje studencka miedzynarodowa, na ktora byly znizki np. na wstepy do muzeow na Zachodzie.
                      • lizzy1 Re: ksiazeczka walutowa 22.07.11, 13:36
                        fajnajozia napisała:

                        > na 100% były 2 paszporty. Obowiązywały w całej Polsce. Niewykluczone, że do 198
                        > 7 roku. Potem na socjalistyczne został zamieniony także na kapitalistyczne, za
                        > pomocą stempla. I nie mów mi, że nie było, skoro miałam - 2 różne niebieskie ks
                        > iążeczki. Pamiętam doskonale (też byłam wtedy nastolatką) bo wpisali mi dwa ró
                        > żne kolory oczu i różny wzrost. A książeczka walutowa, to inna bajka.

                        A to były wyjazdy zorganizowane, czy na własną rękę? Bo ja na własną rękę nigdy nie wyjeżdżałam. Cosik mi się wydaje, ze w sytacji wyjazdu zorganizowanego typu obóz czy kolonie, było wystawiane coś w rodzaju paszportu grupowego- jedna bumaga na wsiech.
                    • lizzy1 Re: ksiazeczka walutowa 22.07.11, 13:31
                      Bo dowód tymczasowy można było dostać po ukończeniu 13 roku zycia.
                    • the_dzidka Re: ksiazeczka walutowa 13.09.11, 12:48
                      Czy ty możesz przestać z tym "paskiem"? Co to za jakas idiotyczna nowomowa jest?
                      • brividi.1 Re: ksiazeczka walutowa 13.09.11, 14:52
                        Nareszcie ktos to powiedzial! Az mnie paznokcie swedza jak czytam te paski i paski, no!
                • curvaturadiculo Re: na policji?? hehe 15.09.11, 10:14
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > no nie wiem, moze nie mieszkalismy w jednej Polsce. Towarzyszylam siostrze przy
                  > ubieganiu sie o paszport w 1986 roku, wydzual paszportowy na ulicy K. w L.
                  > siostra jechala do Niemiec Zachodnich
                  > nmoze mi 100 osob napisac o 2 paskach, ale nie uwierze, jestem rocznik 1973 i d
                  > obrze te czasy pamietam, rodzice jedzili za granice tez
                  > nawet wiki nie pisze o 2 paskach

                  Ja jestem "trochę" starszy i pamiętam lepiej


                  Toż ty w 1986 roku miałaś zaledwie 13 lat! Co ty moższ "dobrze pamiętać"?
                  Pamiętasz tyle co rozumiałaś.

                  Ja wtedy już byłem dawno dorosły.

                  1986 r. do schyłek komuny i bodajże w tym roku albo następnym znieśli oni
                  utrudnienia paszportowe z okresu stanu wojennego.

                  Znów zaczęli wypuszczać ludzi na "wycieczki" na Zachód.

                  Ty pamiętasz nie system ale jego anonię!

                  > Po II wojnie światowej w krajach tzw. Bloku Sowieckiego wydawanie pozwoleń na w
                  > yjazdy zagraniczne i paszportów stało się bardzo ograniczone. Obecnie dzięki pr
                  > zemianom politycznym po 1989 oraz rozszerzeniu się Strefy Schengen, paszporty n
                  > ie są już niezbędne do podróży pomiędzy większością krajów Europy.

                  Ty nie pamiętasz, ty wyklepujesz to co wyczytałaś, najpewniej w Google.

                  > ja sama jechalam w 1985 chyba do Czechoslowacji i mialam ksiazeczke walutowa, a
                  > jakze


                  12 lat - Guzik pamiętałaś. A tak nawiasem mówiąc to kim szanowna rodzinka była, że
                  tak sobie wojażowaliście, bez granic, z walutą i stania w kolejce na komendzie Milicji Obywatelskiej?

                  Ktoś tu nazwał ich "policją", ale to absolutnie niezasłużona próba nobilitacji tego "organu".

                  Potomkowie beneficjentów komuny pewnie mają nadzieję, że ci którzy pamiętają ich rządy
                  albo powymierali albo mają Alzheimera. No, nie tak prędko, towarzysze.
                  • curvaturadiculo Re: na policji?? hehe 15.09.11, 10:16
                    curvaturadiculo napisał:

                    >
                    > Ty pamiętasz nie system ale jego anonię!
                    >


                    Tfu, "agonię".
              • germanio a wizy do Europy ktos pamieta? 13.09.11, 20:36
                bo ja tak..
          • curvaturadiculo Re: nie bylo 2 paszportow 15.09.11, 09:55
            Oczywiście, że były oddzielne paszporty na kraje socjalistyczne i "na wszystkie kraje świata".
            Wszyscy, kŧórzy się tym interesowali, nawet jeśli nie mieli to wiedzieli.
    • zbrodnia-kara Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:35
      Koncerty rockowe. Nie sztuką było taki bilet kupić (gdzie?jak? za ile?) Słynne Rockowisko w Łodzi (jeszcze grubo zanim zaistniał Jarocin). Poszłyśmy bez biletów (norma) tłum pod Halą Sportową. Dzięki reprezentacyjnej koleżance zostałyśmy wprowadzone bez biletów. Jak? Pozwoliła pocałować się w policzek mundurowemu obsługującemu imprezę. Takie były wtedy usługi seksualne :).
      W kwestii kultury języka. Gdy stałyśmy na przystanku a w środku budki przystankowej żule przeklinali to słowo "kurde" było jednym z najsilniejszych wulgaryzmów. Obecnie - młodsza koleżanka z pracy (ok.28), biuro, wykształcenie wyższe, wyjście do sklepu w celu zakupu pieczywa pod nazwą "ciabata". Powrót i zdanie wypowiedziane w drzwiach " k..wa, ja pier..le,
      jak kur..sko piź..zi a pier...lonej ciabaty nie było". Uśmiecham się na myśl ustawienia skarbonki i wrzucania do niej przez każdego np. 1 zł za wulgaryzm.


      • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 15:02
        W katowickim spodku byly organizowane w soboty tzw. "dyskoteki gigant". Przyjezdzaly zespoly (dzisiejsza klasyka, jak: Maanam, Kombi, Budka Suflera, Perfekt) z calej Polski i dawaly koncert.
        • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 15:03
          A Irek Dudek organizowal "Rawe Blues".
    • baba_nie_jaga Re: a pamietacie jak dawniej 21.07.11, 23:36
      Dawniej było pełno dzieci w piaskownicy, które same się bawiły.Teraz wszystkie z rodzicami. Mamy wołające o 19 przez balkon: Kasiaaaaa!!! Dobranocka!!!! Teraz tego nie ma. Zimą górki pękały w szwach, pełno dzieciarni na sankach. Dzisiaj pustki :(
      Nóg się nie goliło, części intymnych też.
      Nie było komputerów i internetu, rozkłady jazdy autobusów i pociągów spisywało się na kartce w notesie.
      nie było forum kobieta ;)
      Mleko i śmietana były w szklanych butelkach.
      Oddawało się pościel do magla.
      Podpaski wyglądały jak wata w bandażu, a alwaysy były podobno rakotwórcze ;P
      • erillzw Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 06:19
        A propo dobranocek to pamietam, ze w niedziele zawsze były takie najfajniejsze - typu Disney, w sobote był o 14 disney z bajką i filmem, zas o 22 na tvp2 zawsze w soboty leciały westerny. I w porze obiadu na tvp2 tez zawsze leciało jakies kino niedzielne które sie dobrze ogladało po obiedzie :)
        • znana.jako.ggigus a w sobote po poludniu 22.07.11, 12:48
          lecialy stare polskie filmy i Andrzej Werner wprowadzal w klimat. Polski film byl idealna wymowka, zeby nie grac udzial w sprzataniu.
          • germanio Re: a w sobote po poludniu 13.09.11, 20:39
            A to nie Stanislaw Janicki byl?
        • kochanic.a.francuza Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 16:53
          I w porze obiadu na tvp2 tez zawsze leciało jakies kino niedzielne które sie dobrze ogladało po obiedzie
          Zgadza sie: Niewolnica Izaura leciala:)...
          • massinga Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 16:28
            A ja pamietam, ze niewolnica leciala we wtorki po dzienniku. Moja mama byla nia bardzo zachwycona a ja zdolalam sie zmusic jedynie do jednego odcinka.
    • jan_hus_na_stosie Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 00:04
      kiedyś nawet Jarek był miły, kulturalny i opanowany :)
      www.youtube.com/watch?v=7NhsEmnCiBU
      • baba_nie_jaga Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 00:22
        Taaaa, świat zszedł na psy.
    • vag-auto [...] 22.07.11, 03:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yoko0202 Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 08:55
      moja Mama nogi akurat goliła, no ale może była w mniejszości, z wózkami święta prawda :)

      hit tamtych dni to jak dla mnie 2-tygodniowe wczasy z pełnym wyżywieniem, zazwyczaj co roku w tym samym miejscu, na tym samym turnusie i z tymi samymi ludźmi, jechało się tam niemal jak na wielką rodzinną działkę, wszystkich się znało, i nawet jak nasi rodzice rżnęli w brydża całą noc w świetlicy a my małolaty cichaczem piliśmy pierwsze browary po krzakach albo darliśmy japy przy ognisku na przystani, to nikt nie dzwonił po policję, juwentusa ani kuratora.
      Ludzie byli chyba bardziej życzliwi, wyrozumiali, no i rozmawiało się o tym jak się żyje a nie jak się mieszka.
    • soulshunter2 Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 10:48
      ałuta mialy ręczne ssanie i nikt nie slyszal o czyms takim jak zimowe opony. Cudem bylo dostac najpodlejsze ze stomilu w ogole.
      • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:18
        sprzedawali bilety autobusowe w bloczkach. kasowniki miały taka malutką wajchę, która - jeśli się napchało naraz więcej biletów - ciężko chodziła.
        były dwie skrzynki na listy - czerwona na zamiejscowe i zielona na miejscowe.
        dzieci wożono na bagażnikach, albo na ramie a w samochodach bez fotelików.
        butelki na mleko były szklane, miały dwa rodzaje aluminiowych wieczek - złote na mleko tłustsze, srebrne na chudsze. dozorczyni o świcie stawiała butelki wedle zamówienia pod drzwiami, wieczorem zostawiało się puste.
    • triismegistos Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:11
      Dawniej? Dawniej były kolejki w sklepach. I produkty czekoladopodobne. Dawniej, jak ludzie chcieli być ze sobą od razu musieli brać ślub. Dawniej nieślubne dzieci były piętnowane w szkole. A sama szkoła była tubą propagandową władzuchny. Książki były koszmarnie ciężkie do zdobycia.Obowiązkowa służba wojskowa była dłuższa.
      A jeśli komuś tęskno za starymi czasami niech przejedzie się koleją. Tam, to się nic nie zmieniło.
      • raduch Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:18
        O to to. Do lamusa odeszło ogólne niedbalstwo, bo przecież państwowe to niczyje. Pamiętam, jak facet, który popracował w RFN opowiadał o ich dbałości o otoczenie. "Uwierzysz, że tam jak malują dom to na trawnik kładą folię?!" Rewelacja, nie?
      • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:22
        Ja wlasnie z tego powodu zdecydowalam sie na emigracje.
        • curvaturadiculo Re: a pamietacie jak dawniej 15.09.11, 10:03
          female.pl napisała:

          > Ja wlasnie z tego powodu zdecydowalam sie na emigracje.

          Ja też.
      • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:25
        bez przesady ,bochema sie miala dobrze;) - mysle ,ze kazde czasy maja swoje wady i zalety ,dla mnie zalew konsumpcjonizmu i nietrwalosc zwiazkow ,rozluznienie wiezi spolecznych nie jest czyms wybitnie dobrym...
      • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:40
        i jeszcze na studiach w PL w latach 80- tych byl taki przedmiot obowiazkowy, trwajacy 2 semestry ktory zwal sie "wojsko". Rozdzielono studentow na 2 grupy wedlug plci i uczono nas ciekawych rzeczy, np. o owczesnych srodkach antykoncepcyjnych albo historii wojskowosci. Niezdany egzamin z wojska powodowal, ze trzeba bylo powtarzac rok.
      • anais_66 Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 02:27
        triismegistos napisała:

        > Dawniej? Dawniej były kolejki w sklepach. I produkty czekoladopodobne.

        I słone masło, takie wielkie bryły, z których sprzedawczynie odkrawały kawałki.
      • szrama_z_szarm Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 17:14
        Dawniej? Dawniej były kolejki w sklepach. I produkty czekoladopodobne.
        Polecam filmiki z promocji w dzisiejszych hipermarketach. Bo karp przed świętami był po 9,90.
        I proponuję wycieczkę do Tesco i zajęcie strategicznej pozycji obserwatora w alejce ze słodyczami- w pobliżu tabliczek czekoladopodobnych. Mają się nieźle. Podobnie wyroby seropodobne i "mięso mechanicznie odkostnione". Smacznego.

        Dawniej,
        > jak ludzie chcieli być ze sobą od razu musieli brać ślub.
        E, przesadzasz. Pochodzę z małego miasta i znałam kilka par spokojnie żyjących bez ślubu.
        Dawniej nieślubne dz
        > ieci były piętnowane w szkole.

        Jak wyżej- nie zaobserwowałam. Dziś natomiast są piętnowane z innych powodów, materialnych.

        A sama szkoła była tubą propagandową władzuchny.

        No w tej materii nic się nie zmieniło. Jedynie władzuchna jest inna- była przewodnia rola partii a jest przewodnia rola kościoła.
        > Książki były koszmarnie ciężkie do zdobycia.

        To prawda. Ale zestaw książek szkolnych nie zmieniał się co roku- pamiętam, że podręczniki po zakończeniu roku odsprzedawało się młodszemu rocznikowi. Natomiast obecnie książek masz do wyboru i koloru. Tylko nie każdego na nie stać. I o ile czytanie dla przyjemności można załatwić korzystaniem z biblioteki to ciekawi mnie, jak wytłumaczysz dziecku, że książek do szkoły w tym roku nie będzie? I jeszcze bardziej mnie ciekawi, jak wytłumaczysz ten fakt nauczycielom??

        Obowiązkowa służba wojskowa była d
        > łuższa.

        Była. 2 lata a w stanie wojennym chyba nawet 2,5. Straszne to było. Niepojęte jest, jak ojcowie dzisiejszych młodych kobiet- bywalczyń tego forum- dali radę to przeżyć, nie popełnić samobójstwa, mieć dość jaj, by znaleźć żony i spłodzić dzieci.

        > A jeśli komuś tęskno za starymi czasami niech przejedzie się koleją. Tam, to si
        > ę nic nie zmieniło.

        Też masz rację. Jak we wszystkim, co dotyczy tamtych czasów.
    • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:26
      były przywileje dla pewnych grup zawodowych. mogłam korzystać bezpłatnie z kompletnej opieki zdrowotnej - bez kolejek. miałam darmowy bilet kolejowy. podróż do Paryża i z powrotem kosztowała mnie bilet na miejscówkę, czyli 5 złotych w jedną, 5 w drugą.
      • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:32
        do Paryza? ale z Polski?
        • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:38
          tak. z w-wy, przez Berlin, Belgię do Francji. tak mieli pracownicy kolei i ich rodziny.
          • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:42
            Jak sobie przypominam, owczesni pracownicy koleji mieli tez 1 darmowy bilet raz na 2 lata. Wtedy wlasnie oplacalo sie go wykorzystac na podroz zagraniczna.
            • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:46
              Za granicę pojechałam raz, nie dam więc sobie głowy uciąć czy liczba biletów była limitowana, ale po Polsce kolejarze jeździli za darmo - nieograniczona liczba przejazdów, nieważne jaki pociąg za okazaniem legitymacji kolejowej. płaciło się jedynie za miejscówkę.
              • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:53
                Bilet darmowy za granice byl raz na 2 lata. Moja ciotka go wykorzystywala na wyjazdy do Demoludow i chyba raz na Zachod.
          • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:45
            a to tak ,teraz rodziny pracownikow chyba nie maja juz takich znizek. Swoja droga Europa jest dosc slabo skomunikowana kolejowo ,taka podoroz do Paryza dzisiaj trwalaby kilka dni?
            • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:51
              że połączenia kolejowe są likwidowane, to wszyscy wiemy. nie pamiętam, ile trwała podróż do Francji, pewnie z 15 godzin,miałyśmy kuszetkę i nie było źle.
              • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:55
                moj wujek tak zjezdzil cala Europe ,wiem ,ze byl we Wloszech praktycznie zjezdzil caly kraj.
    • fioletowetulipany Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:52
      Telefonów komórkowych nie było. Można było wpaść na kawę bez zapowiedzi i nikt z tego powodu się nie oburzał.
      Dzieci same na podwórku się bawiły. Ja już dawno nie słyszałam jakiegoś "Mamooooooooooo" pod balkonem ;)
      Mandarynki i banany nie gniły w koszyczku na blacie kuchennym niejedzone, bo za bardzo się je "szanowało"
      Kiedyś była muzyka, teraz w radiu jest tylko bełkot.
      • female.pl Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 11:56
        Nie bylo tamponow tylko stalo sie w kilometrowych kolejkach do apteki za wata lub lignina. Podpaski pojawialy sie bardzo rzadko w aptece.
        • po-trafie Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:30
          Jak o tym slysze od swojej mamy to mnie przerazenie ogarnia.


          Ale fakt ze nawet jak ja bylam mala (20-15 lat temu) to sie na dzieci zwracalo mniejsza uwage, przede wszystkim: mniej martwilo.
          Moje kuzynostwo nie moze pojsc sie bawic na podworko 300m dalej (bo kto wie co im sie stanie), ja w wieku 7 lat samdozielnie chodzilam przez park do babci, wspinalam sie z kolezankami po drzewach, czy bawilam sie cala gromada 'na dzialkach' (pracownicze ogrodki dzialkowe).
          Mama nie bala sie, ze ktos mnie zabije, zgwalci, porwie albo pobije.
          • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:50
            tak samo ,mialam jakies 8 lat jak sama szlam do szkoly i wracalam czesto wlasciwie po zmroku sama jesli zajecia konczyly sie o 16. nieraz ta droga baaardzo sie wydluzala jesli szlam z innymi dziecmi ;)
            moja mlodsza o kilkanascie lat kuzynka ma 14 lat i chyba jeszcze do zeszlego roku byla odprowadzana przez babcie..
        • marynamaroni Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 18:39
          już w latach 70 były tampony OB, bez problemu można je było kupić w kiosku Ruchu.
    • wez_sie pamietam jak 22.07.11, 12:15
      rodzice kupili kolorowy telewizor i sasiadka przychodzila ogladac ''ptaki ciernistych krzewow'' albo jak kupilismy atari i jak gra sie wgrywala przez magnetofon to sie wychodzilo z pokoju, zeby sie udalo.
      wszyscy sasiedzi sie znali i ich dzieci.
      i dzieci do doroslych sasiadow czesto mowily ''ciociu" "wujku".
      mialem takiego kolege co mial parenascie wujkow i cioc w bloku.
      • female.pl Re: pamietam jak 22.07.11, 12:18
        a propos magnetofonow, to wszyscy mieli "Kasprzaki", szpulowe juz wtedy byly niemodne.
        • wez_sie Re: pamietam jak 22.07.11, 12:27
          ale to 30 lat temu bardziej
          • female.pl Re: pamietam jak 22.07.11, 13:12
            no ale ja juz taka stara jestem.
        • chersona Re: pamietam jak 22.07.11, 12:28
          ja miałam grundig.

          był bazar różyckiego i miałam stamtąd dżinsy dekatyzowane.
          • female.pl Re: pamietam jak 22.07.11, 13:18
            eeee, to Ty juz wogole bylas do przodu z tym Grundigiem.
          • anais_66 Re: pamietam jak 23.07.11, 02:35
            chersona napisała:

            > był bazar różyckiego i miałam stamtąd dżinsy dekatyzowane.

            A te oczojebne czapki i szaliki pamiętacie? (róż albo wściekła zieleń) :)
        • soulshunter2 Re: pamietam jak 22.07.11, 12:36
          a dupa, szpulaki hi-fi to byl full wypas. Ciekawe ze do dzisiaj w profesjonalnych studiach uzywa sie szpulakow.Pamieta ktos taki:
          https://unitra.eu.org/files/images/1_20.jpg
          • female.pl Re: pamietam jak 22.07.11, 13:14
            Nie, nie. Nie pamietam w ktorych latach, ale "Kasprzak" to byl hit.
          • marguy Re: pamietam jak 13.09.11, 21:06
            soul,
            pamietam, pamietam. To wlasnie szieki takim szpulom uslyszalam po raz pierwszy Bicycle race Queen. A rok to byl grudzien 1978. Piosenka wyszla w pazdzierniku. I nech mi ktos powie, ze bylismy do tylu ;)
      • princessjobaggy Re: pamietam jak 22.07.11, 14:33
        > albo jak kupilismy atari i jak gra sie wgrywala przez magnetof
        > on to sie wychodzilo z pokoju, zeby sie udalo.

        Hahaha, pamietam jak dzis.
        Fajnie miales, Atari - to bylo cos. Ja grywalam tylko u kolezanki.
        • wen_yinlu Re: pamietam jak 13.09.11, 17:06
          > Fajnie miales, Atari - to bylo cos. Ja grywalam tylko u kolezanki.

          Ja na komunię od wujka światowca dolary dostałam, za które kupiłam Atari :) Przysyłał też ciotce majtki koronkowe z Japonii, takie przeźroczyste, których wstydziła się nosić, więc dawała mi "jak dorosnę" :D
    • mateuszxyx Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:32
      a ja pamietam parowki :) a raczej okolicznosci jej zjadania... bo to byl schemat. Zakupy co sobota, miedzy innymi w miesnym, gdzie po odstaniu swojego w kolejce (mnie oczywiscie skrecalo z niecierpliwosci), dostawalem w reke parowe i tak wloklem sie za moja matka obladowana zakupami. Pamietam, ze to byl megafrykas dla mnie wtedy... mialem 4 - 5 lat...
      • wez_sie Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:38
        tak samo!
        • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:59
          tak samo;) i co najlepsze to parowki naprawde byly lepsze...od obecnych
          • wez_sie Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 13:25
            dobre byly i pakowane w szary papier
            • wen_yinlu Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 17:08
              Oj to mi się z kaszanką i pasztetową kojarzy :)
        • chersona Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 12:59
          ja też. ale przyznać trzeba, że smaczniejsze były niż współczesne.
          za to jak pojechałam w '90 do Francji, to nasi gospodarze nie mogli wyjść z podziwu, ile jestem w stanie zjeść. najbardziej smakowała mi mortadela z pieczarkami i papryką - u nas takiej nie było - z masłem i bagietką. w prezencie przywiozłyśmy im kiełbasę myśliwską. gospodyni nie wiedziała, co z nią zrobić i podała obgotowaną. pytała się też, co się u nas je. powiedziałyśmy, że ziemniaki na obiad. to podała ugotowane, w misce i w łupinkach.
          • znana.jako.ggigus e jakas malo obyta Francuzka 22.07.11, 13:03
            w koncu oni ziemniaki tez jedza.
            Ale ze podala w lupinkach, tym lepiej. Smaczniejsze.
            Tato mojej kolezanki wypil troche pana propera na poczatku lat 90. Byl w odwiedzinach na Zachodzie, pani domu na blat kuchenny wystawila ladna butelke, chlup nalal sobie, ladnie pachnie i wypil. Potem zabronil uzywania pana propera w odmu.
      • jej_torebka Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 21:07
        oj, ja byłam fanką parówek swego czasu.
        ale trafiało się czasem na takie niestrawne, które podczas obierania traciły tę taką mięsną skórkę, wygladały bardzo nieapetycznie i w gruncie rzeczy były obrzydliwe.

        w ogóle po latach mama "przyznała mi się", że jadałyśmy takie "czaderskie" obiady ponieważ nie "czaderskie" mam tu na myśli - frytki z parówkami, albo z jajkiem sadzonym, kluski na parze(gotowe) z sosem ze zgniecionych ze śmietaną truskawek, makaron z twarożkiem na słodko, kopytka z sosem pieczarkowym i inne proste dania.
        po konfrontacji ze znajomymi dowiedziałam się, że w niewielu domach gar fasolki szparagowej, albo kalafior z bułką tartą był głównym i całkowicie wystarczającym daniem obiadowym. :)
    • funny_game Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 13:12
      Imprezy typu wesele, przyjęcie komunijne, stypa robiło się w domu.
      Przetwory robiło się częściej, więcej i były takie bardziej "praktyczne", a nie jakieś fiu bździu gruszki w rumie i ogórki w miodzie.
      Bilety PKP były kartonowe.
      Na plażę brało się kosz wałówy, bo co 100 m nie stała buda z żarciem.
      • simply_z Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 13:14
        pamietam ,ze na plazy sprzedawali takie lody smietankowe w kostce..mm uwielbialam je.
        • funny_game Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 13:21
          No, pyszne były. Zresztą mi nad morzem wszystko lepiej smakuje :)
          Do dziś jedne z moich ulubionych lodów to calypso z galaretką.
          I pepsi ze szklanej butelki.
      • fioletowetulipany Re: a pamietacie jak dawniej 22.07.11, 16:45
        a pamiętacie te ręczne kasowniki w tramwajach? Z taką wajchą...
      • anais_66 Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 02:40
        funny_game napisała:

        > Na plażę brało się kosz wałówy, bo co 100 m nie stała buda z żarciem.
        >
        A do pociągu bułki z serem żółtym, które po jakimś czasie leżakowania w papierze śniedaniowym miały fajny, specyficzny smak :) I te jaja na twardo w przedziałach :)
        • kochanic.a.francuza Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 17:08
          I te jaja na twardo w przedziałach"
          :D Taaa, tak smakowicie smierdzialy:)
          Wioze kiedys towarzystwo z zagranicy, specjalnie intercity wybralam coby lepiej nasze koeje zaprezentowac a tu siedza w przedziale: baba z bochnem chleba, ktory co chila przykladala sobie do piersi i odkrajala kawaek. Pan z buteleczka wodeczki, ktory wlasnym kielonkiem czestowal moich "swiatowych" gosci. Nigdy wczesniej w zadnym pociagu nie widzialam takich krasnali, a tu mi sie na waznej wycieczce zjawili. Zagraniczniacy sympatycznie sie zachowai, nawet ta wodeczke posmakowali, ale bylo mi strasznie wstyd.
      • kochanic.a.francuza Re: a pamietacie jak dawniej 23.07.11, 17:02
        a nie jakieś fiu bździu gruszki w rumie i ogórki w miodzie. "

        Dobre:)
        Najlepsza byla kapucha i ogoraski wekowane:)
        • jej_torebka Re: a pamietacie jak dawniej 13.09.11, 21:10
          oo, do dziś z sentymentem oglądam zdjęcia z mojej komunii wyprawianej w domu. na 18 osób. to była impreza ;)
          urocze było to, że połowa gości pomagała w kuchni, a ja z innymi dzieciakami skończyliśmy na placu zabaw grając w zbijanego z innymi 'komunistami'
    • eekonomista To teraz pomyślcie, że... 22.07.11, 13:13
      skoro 30 lat temu było tak fajnie, to jak fajnie musiało być 60 lat temu, albo 90, albo 120, albo 150, albo i jeszcze dawniej :D
      • simply_z Re: To teraz pomyślcie, że... 22.07.11, 13:20
        haah to prawda ,..no wiadomo plusy i minusy. Czlowiek najmilej wspomina czasy dziecinstwa i wczesnej mlodosci ,chociaz dla mnie lata 2000'tysieczne byly totalnie bez wyrazu.
        • eekonomista Re: To teraz pomyślcie, że... 22.07.11, 13:24
          Ciekawe co powiesz o tych czasach za 20 lat? :D
          • simply_z Re: To teraz pomyślcie, że... 22.07.11, 13:47
            bede z rozrzewnieniem wspominac watki z FK XD
            o nieeeeeeeeeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka