Dodaj do ulubionych

problem w zwiazku ,brak znajomych

24.07.11, 22:35
Chialam sie poradzic moze ktos z Was ma podobny problem lub sytuacje w zwiazku. Jestesmy w zwiazku od osmiu lat oboje mieszkamy za granica od tego czasu i tu sie poznalismy . Moj partner jest osoba szalenie towarzyska i mial i ma zawsze wiele przyjaciol ,jest osoba typu ze nie usiedzi za dlugo w jednym miejscu bo sie " dusi" ja natomiast spokojna raczej ,malo towarzyska i domatorka do potegi uwielbiam byc sama w ten sposob wypoczywam i relaksuje sie ,jesli oczywiscie moge sobie na to pozwolic bo mamy dziecko ktore wymaga wiadomo uwagi i opieki. Nigdy nie pasowalismy za bardzo charakterami ,ciagle klotnie itd byly rozstania i powroty. Postanowilismy jednak probowac dla dobra dziecka i nie tylko mieszkamy na obczyznie wiec wiadomo brak bliski w jakis sposob laczy. Problem polega na tym ze wszystkich znajomych poznalam przez partnera ,ja nie mialam ich wielu a jak byli to wyjechali . Za kazdym razem jak sie klocimy to M. mi wypomina ze jestem samotna i gdyby nie on to bym nie miala nikogo, i gdyby nie jego znajomi to bysmy sie z nikim nie spotykali itd .. jak siedzie sama i odpoczywam a on wraca do domu to po jakims czasie zaczyna gadac ze siedzie sama w domu nie mam klezanek , ze jestem jakas dziwna itd . Ja mam dosc ciezka prace ,pracuje z ludzmi gdzie przewija ich sie dziennie oklo 200 osob i z kazdym musze zamienic konwersacje ....wiec po pracy mam dosc ludzi i chce wypoczac a M. szaleje bo on w domu nie usiedzi ! Jak w goracej wodzie kapany. Nie wiem jak radzic sobie z tym wiekszosc klotni jest wlasnie przez to ze On to ma tyle znajomych a ja nie i on tak bardzo by chcial zebym ja zainicjowala spotkanie z kims z grona moich ludzi ktorych znam.... Nie wiem jak radzic temu. Zazwyczaj konczy sie awantura i ja wychodze z domu wtedy mowiac ze ide do kolezanki ,a ide sie poprostu przejechac gdzies sama. Czy to ze ktos lubi samotnosc to zle? Dodam ze nigdy nie odmawiam spotkac z jego znajomymi jesli ich zaprasza..
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 24.07.11, 22:45
      za długie
      • anais_66 Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 03:57
        lolcia-olcia napisała:

        > za długie

        Nie ruszaj książek, są jeszcze dłuższe. O wiele dłuższe :)
        • empeczy Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 18:15
          anais_66 napisała:

          > lolcia-olcia napisała:
          >
          > > za długie
          >
          > Nie ruszaj książek, są jeszcze dłuższe. O wiele dłuższe :)


          Jak dla mnie krótkie to było.
      • dystansownik Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 17:45
        Pomyślałem to samo. :)
    • malwa1987 Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 24.07.11, 22:47
      Moim zdaniem powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Ty masz z tym problem. Odnoszę wrażenie, że piszesz o tym, co uważa Twój mąż, a problem może leżeć w Tobie, inaczej by się to nie dotykało.
    • tabeletka Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 24.07.11, 23:08
      rany, co to za durny dziad? przychodzi do domu i wbija ci do glowy, ze jestes samotna, ze gdyby nie on to... no wlasnie co? moze szczesliwsza bys byla?
    • katikatja Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 24.07.11, 23:27
      Masz prawo do swojej przestrzeni i spędzania czasu jak chcesz, samotności, jeśli ją lubisz, nie ma takiego obowiązku, żeby zmuszać się do towarzyskiego udzielania, które jest wbrew Twoim potrzebom. To Twój partner ma jakiś problem:

      "M. mi wypomina ze
      > jestem samotna i gdyby nie on to bym nie miala nikogo"

      To niezdrowe jest, wygląda, że przyjął postawę "beze mnie nic nie znaczysz", ciekawe, czy aż taki jest zarozumiały, czy na odwrót - jest w nędzny sposób zazdrosny, czuje się niepewnie, więc wbija Cię w poczucie, że z Tobą jest coś nie tak. Pytanie, po co mu to, co sobie takim manipulowaniem załatwia? I ten pęd do kolekcjonowania znajomych - z tego co piszesz nie chodzi o jakość znajomości, tylko ich "manie" byle były. Po co? Takie wrażenie mam, że jakąś pustkę sobie tym wypełnia, dowartościowuje go to w jego mniemaniu? Paskudnie, że Twoim kosztem, zwłaszcza że Ty nie masz nic przeciwko jego formie spędzania wolnego czasu. Normalnie to powinno działać w obie strony. Czy próbowałaś, ale tak na spokojnie, z nim porozmawiać, da mu się powiedzieć, że ludzie są różni, mają różne potrzeby i nie podlega to ocenie na "lepsze"/"gorsze"? Bo panu chyba się wydaje, że ma monopol na wiedzę "jak żyć". To trzeba mu uprzytomnić, że się myli i ku pamięci - żeby już nie wdawać się w dyskusje, w których chodzi o zademonstrowanie jego "lepszości" - drukowanymi na kartce i na lodówkę: "Mój wolny czas to MÓJ wolny czas".
    • grzeszna_marta Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 16:36
      pocieszyć Cię ?
      tez jestem sama znaczy się pracuję indywidualnie tak ,że z nikim w zasadzie nie mam styczności taka praca nie narzekam jakoś się już przyzwyczaiłam . W domu mój M chce po pracy odpocząć czyli najlepiej abym się nie odzywała bo on chce miec świety spokój więc się nie odzywamy , przyjaiółka w zasadzie ma własne problemy i jakoś tak ostatnio nie ma ochoty na "ploteczki " więc całe dnie nie rozmawiam z nikim . Tak się zastanawiam kiedy to w końcu trzaśnie bo na dłuższaą metę to raczej jest nie do wytrzymania . Pewnie zrobię się dziwna kwestia czasu albo siadzie mi na psyche w każdym bądz razie u siebie samej uważam to za całkiem nienormalne :(
      No ale co nie będę rozamawiać z obcymi ludzmi o swoim życiu chyba powinnam zostać pustelnicą ;/
    • masher Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 18:32
      jakis dziwny, ma znajomych a ma problem ze ty wolisz sie wyciszyc i nie szukasz nie wiadomo kogo byle by byl. dziwak :] chlop sie powinien cieszyc ze kobieta sie mu nie szlaja, nie chodzi na babskie spotkania nie poznaje potencjalnych kochankow a temu jeszcze zle. moze ma problem po prostu ze soba, moze mu jego znajomi nie odpowiadaja i sie sam dusi w swoim sosie. bo jak inaczej to traktowac? bo chyba czasem sie widujesz z jego znajomymi. zreszta jego znajomi sa twoimi, bo spotykacie sie razem :P dziwak. kup mu trabke do trabienia i niech spada na jabka
      • masher Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 18:37
        ps. nie daj sie baranowi, bo zaden z niego koles swiatowiec ktorego rozchwytuja ludzie i kazdy chce znac. moge sie zalozyc ze za mlodu byl pryszczaty i nikt sie nim nie kolegowal a teraz na sile zbiera "paczke znajomych" aby pokazac jaki to eloziomal. typowy maly waclaw ktory jeszcze zone tlamsi i wmawia jej pierdoly aby sie poczuc uj wie jak a najpewniej sam sie tak czuje widzac ze cale to zabieganie o wzgledy innych tobie zwyczajnie do szczescia nie jest potrzebne i dobrze ci z tym
    • thisisspartaaa Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 25.07.11, 20:47
      oczywiście zostałaś z nim dla dobra dziecka. na pewno jest mu dobrze, i Tobie jest dobrze i temu facetowi. bomba.
      • katikatja Re: problem w zwiazku ,brak znajomych 26.07.11, 00:19
        Oczywiście to łatwo jest oceniać. Tobie o tyle łatwiej, że nie zrozumiało się prostego tekstu. To nawet łatwiej - widzieć świat z perspektywy własnego pępka. Nie wyżywaj się dlatego, że Tobie coś się nie udało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka