brown_aurelia
27.07.11, 16:45
mam pokręconą sytuację zawodową - w telegraficznym skrócie: zbyt często zmieniam pracę (co kilka miesięcy, obecnie nie pracuję na etacie, rozwijam działalność gospodarczą).
postanowiłam wyjechać do UK, aby zarobić trochę kasy i tu jest początek mojego dylematu: praca poniżej kwalifikacji, ambicje odłożone na bok, frustracja, że będę robić coś, czego i tak w CV nie wpiszę, bo mi to niepotrzebne jest; praca w sumie fajna, za dobre (jak dla mnie) pieniądze. Ale to nie jest szczyt marzeń, wiadomo...
Po powrocie planuję poszukać czegoś w Polsce, aby móc np. zarobić na dalszy rozwój działalności. Mam skonkretyzowane plany zawodowe, ale obawiam się, że ciężko będzie tak od razu znaleźć tą wymarzoną pracę (m.in. pracodawcom przeszkadza moje małe doświadczenie i takie krótkie okresy zatrudnienia).
A ja się uparłam i zrobię wszystko, by pracować tak jak chcę, jak lubię, robić to, co mnie kręci. Nie chcę iść do byle jakiej pracy, bo moja frustracja będzie jeszcze większa i prędzej z niej ucieknę niż zostanę (nie jestem zwolenniczką pracy na etat i ciepłej posadki).
jak Wy to widzicie?
schować ambicje, iść do obojętnie jakiej pracy po powrocie z UK, czy szukać na upartego wymarzonej pracy????