zetka50
03.08.11, 17:19
Wczoraj byłam z kolezanką w Urzędzie gdzie załatwiała pewną sprawę.
Podeszła do okienka gdzie siedziały dwie panie.Koleżanka podaje papiery a panie mówią że nie mogą przyjąć papierów bo brakuje jednego dokumentu.
Koleżanka mówi że doniesie przy odbiorze ale panie NIE bo musi byc komplet i do widzenia.
Więc dzwoni kumpela do męża że sprawy nie załatwi.
Mąż jej przyjeżdża po chwili bierze papierzyska i załatwia sprawę w kilka minut.
No i my zdziwione i zarazem złe jak tak można było postąpić, nawet koleżanka chciała wrócić do Urzędu, porozmawiać o danej sytuacji z kierownikiem ale jej mąż jej nie pozwolił bo nie chciał problemów a papierzyska odebrały.
I teraz wniosek panie załatwiają wszystko u panów, a panowie u pań i to chyba na ładne oczy:)
Co Wy na to?
Czy byliście w takiej podobnej sytuacji?