Dodaj do ulubionych

czy to powod do rozwodu?

12.08.11, 21:49
gdy maz nazwie cie "swolocz" i "zimna suka" to powod,zeby zalozyc sprawe rozwodowa czy raczej to jest normalne w zwiazkach i nie nalezy zbytnio brac do "bani"?
Obserwuj wątek
    • wszedlem Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:52
      swolocz, heh. pomyslowy ten twoj maz. nie, to nie powod. trudno bedzie o rownie blyskotliwego.
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:58
        a skad przypuszczenie,ze moj?:)
        ps.jaka zona - taki maz:(

        wszedlem napisał:

        > swolocz, heh. pomyslowy ten twoj maz. nie, to nie powod. trudno bedzie o rownie
        > blyskotliwego.
        • wszedlem Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:01
          kolezanka ci sie zwierzyla i teraz dumacie czy swolocz wystarczy na mieszkanie i 50% oszczednosci?
          • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:05
            no.
            wszedlem napisał:

            > kolezanka ci sie zwierzyla i teraz dumacie czy swolocz wystarczy na mieszkanie
            > i 50% oszczednosci?
            • wszedlem Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:13
              wiec nie wystarczy. przyklasnelas komus ponizej za odkrywcza teze o braku szacunku i to wlasnie oddaje z jakim banalem sie tu mierzymy, bo z pewnoscia nie ten wpis otworzyl ci oczy? ktokolwiek uzyl tych slow, dusil je w sobie juz od jakiegos czasu.
              • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:18
                aha. czyli bylam przez ponad 20 lat oklamywana? chyba to najciezej mi przyjac do wiadomosci. jeszcze gorzej niz obelgi.

                wszedlem napisał:

                > wiec nie wystarczy. przyklasnelas komus ponizej za odkrywcza teze o braku szacu
                > nku i to wlasnie oddaje z jakim banalem sie tu mierzymy, bo z pewnoscia nie ten
                > wpis otworzyl ci oczy? ktokolwiek uzyl tych slow, dusil je w sobie juz od jaki
                > egos czasu.
                • wszedlem Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:28
                  od kiedy "jakis czas" = 20 lat? badz co badz, przemyslana obelga. nie taka w furii rzucona. to mialo cie zabolec. czas spadac moja droga, poboli i przejdzie.
                  • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:34
                    tak mysle od jakiegos czasu. juz lepiej nie bedzie.

                    wszedlem napisał:

                    > od kiedy "jakis czas" = 20 lat? badz co badz, przemyslana obelga. nie taka w fu
                    > rii rzucona. to mialo cie zabolec. czas spadac moja droga, poboli i przejdzie.
    • samuela_vimes Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:52
      Swołocz i zimna suka? Romantyk prawdziwy z wyczuciem. Normalka.
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:58
        nie bardzo rozumiem.

        samuela_vimes napisała:

        > Swołocz i zimna suka? Romantyk prawdziwy z wyczuciem. Normalka.
    • ingeborg Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:58
      Do rozwodu nie. Ale też nie jest to normalne. Cóż, o ile z twojej strony nie padły słowa tego kalibru, to ja bym wprost zakomunikowała o co chodzi ("obraziłeś mnie, oczekuję na przeprosiny") i ciche dni póki nie przeprosi.
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 21:59
        heh,ciche dni i tak sa,a przeprosiny myszlisz,ze cos dadza?

        ingeborg napisała:

        > Do rozwodu nie. Ale też nie jest to normalne. Cóż, o ile z twojej strony nie pa
        > dły słowa tego kalibru, to ja bym wprost zakomunikowała o co chodzi ("obraziłeś
        > mnie, oczekuję na przeprosiny") i ciche dni póki nie przeprosi.
      • erillzw Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 13:59
        ingeborg napisała:

        > Do rozwodu nie. Ale też nie jest to normalne. Cóż, o ile z twojej strony nie pa
        > dły słowa tego kalibru, to ja bym wprost zakomunikowała o co chodzi ("obraziłeś
        > mnie, oczekuję na przeprosiny") i ciche dni póki nie przeprosi.

        Tak ciche dni.Swietna rada. Naprawde. ja proponuje zeby ona sie w ogole nie odzywala w ramach cichych dni i z pokora przyjmowala kolejne olegi. Tak w ramach blyskotwlicyh i zlotych rad "ciche dni poki nie przeprosi".
        Milczenie NIGDY nie jest sposoem na rozwiazanie problemow.
    • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:03
      Zależy. Jeżeli mąż ma rację to nie.
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:06
        dziwne rozumowanie,ale takie to jest forum.

        happy_time napisała:

        > Zależy. Jeżeli mąż ma rację to nie.
        • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:10
          Rozumowanie nie jest dziwne, forum też nie, pytanie jest co najmniej dziwne.
          • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:12
            nikt cie tak nigdy nie nazwal?

            happy_time napisała:

            > Rozumowanie nie jest dziwne, forum też nie, pytanie jest co najmniej dziwne.
            • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:19
              Nie.
              • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:20
                a,to dlatego mnie nie rozumiesz.

                happy_time napisała:

                > Nie.
                • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:22
                  Co tu rozumieć? Chyba wszystko jest jasne.
                  • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:26
                    no nie wiem.moze po 22 latach pozycia to norma?

                    happy_time napisała:

                    > Co tu rozumieć? Chyba wszystko jest jasne.
                    • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:28
                      Jaka norma? Dla kogo? Chamstwo nie jest żadną normą.
                      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:36
                        kiedys nie byl chamem. mialam na mysli,ze to przyhodzi z uplywem lat. czy spotyka to iweksozsc kobiet po 22 latach pozycia,czy raczej niewiele? a moze niewiele o tym mowi, a reszta z leku przed samotnoscia udaje,ze sa szczesliwe?

                        happy_time napisała:

                        > Jaka norma? Dla kogo? Chamstwo nie jest żadną normą.
                        • happy_time Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:42
                          I co z tego, że kiedyś nie był. Teraz jest i to się liczy.

                          >a moze niewiele o tym mowi, a reszta z leku przed samotnoscia udaje,ze sa szczesliwe?
                          Jakie to ma znaczenie. Albo akceptujesz takie zachowanie albo nie.
    • cich-awoda Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:05
      różne ludzie mają obyczaje. jeśli to jest wyraz ogólnego braku szacunku do siebie nawzajem, to chyba coś nie gra
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:07
        i chyba trafilas w sedno. tak tylko zapytalam,bo wlasciwie to mi to juz wisi.ale jednak ciagle boli.

        cich-awoda napisała:

        > różne ludzie mają obyczaje. jeśli to jest wyraz ogólnego braku szacunku do sieb
        > ie nawzajem, to chyba coś nie gra
    • zawszekacperek Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:07
      Króliczku! "Swołocz" i "Zimna suka" to raczej komplementy.
      No gdyby powiedział: "Ty tandeto!" - to tak. Wtedy jak najbardziej należy złożyć pozew rozwodowy.
      Kacperek
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:10
        probujesz mnie pocieszyc? nie szukam jednak tu pocieszenia,ale potwierdzenia,ze to najwyzszy stopien upodlenia kobiety przez mezczyzne.,

        zawszekacperek napisał:

        > Króliczku! "Swołocz" i "Zimna suka" to raczej komplementy.
        > No gdyby powiedział: "Ty tandeto!" - to tak. Wtedy jak najbardziej należy złoży
        > ć pozew rozwodowy.
        > Kacperek
    • poly_gamer Do rozwodu?! 12.08.11, 22:20
      Za tego śmiecia nie należało się wydawać!!!
      A jak już ten błąd nastąpił, to hmmm...
      ...najpierw z liścia w pysk na odlew a później się zobaczy.
      Czasem twarde negocjacje mogą doprowadzić do wzruszającego porozumienia.
      Ale najpierw z liścia!
      • pendzacy_krolik Re: Do rozwodu?! 12.08.11, 22:22
        nie chce juz porozumienia. ale rozwodu tez nie,bo za duzo wycierpialam.
        gdybym go uderzyla to zabilby mnie.
        poly_gamer napisał:

        > Za tego śmiecia nie należało się wydawać!!!
        > A jak już ten błąd nastąpił, to hmmm...
        > ...najpierw z liścia w pysk na odlew a później się zobaczy.
        > Czasem twarde negocjacje mogą doprowadzić do wzruszającego porozumienia.
        > Ale najpierw z liścia!
        • poly_gamer Re: Do rozwodu?! 12.08.11, 22:27
          > nie chce juz porozumienia. ale rozwodu tez nie
          No to czego, czego, czego Ty chcesz?!
          • pendzacy_krolik Re: Do rozwodu?! 12.08.11, 22:28
            spokoju.

            poly_gamer napisał:

            > > nie chce juz porozumienia. ale rozwodu tez nie
            > No to czego, czego, czego Ty chcesz?!
    • vandikia Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:20
      nie jest to normalne
      albo jesteś ta zimna i powinnas nad sobą pracować
      albo masz męża chama
      • poly_gamer Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:25
        Ona jest zimna albo ciepła.
        Powinna nad sobą pracować albo nie.
        A Pan Mąż chamem JEST.
        I już...
        • vandikia Re: Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:27
          czy a wiem.. abstrahując od autorki, to jak ktoś powie wrednemu, że jest wredy, to sam staje się wredny?
          chyba nie. raczej neutralny ten ktoś jest.
          • poly_gamer Re: Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:30
            Czy ja wiem?
            Wredny-to wredny.
            A swołocz i zimna suka, to gorzej jakby.
            Dla mnie to chamstwo.
            • pendzacy_krolik Re: Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:31
              przyznam,ze tez zdarzalo mi sie nazwac go idiota lub debilem,kiedy nie mialam slow na jego glupie zachowanie.
              poly_gamer napisał:

              > Czy ja wiem?
              > Wredny-to wredny.
              > A swołocz i zimna suka, to gorzej jakby.
              > Dla mnie to chamstwo.
              • erillzw Re: Alternatywy nie ma. 13.08.11, 14:02
                O to widze, ze jestescie siebie warci ;)

                Nie no ale na serio po co sie tak ze soba meczyc?
          • pendzacy_krolik Re: Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:30
            czyli zgwalcona byla sama sobie winna,bo prowokowala ubiorem albo zachowaniem? jestem zimna kobieta,wiec zasluguJe na takie traktowanie? DZIWNE TO TWOJE ROZUMOWANIE....
            vandikia napisała:

            > czy a wiem.. abstrahując od autorki, to jak ktoś powie wrednemu, że jest wredy,
            > to sam staje się wredny?
            > chyba nie. raczej neutralny ten ktoś jest.
            • vandikia Re: Alternatywy nie ma. 12.08.11, 22:46
              raczej Twoje dziwne porównania
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:27
        raczej to pierwsze,to drugie na pewno nie,bo poza domem potrafi byc czarujacy:(

        vandikia napisała:

        > nie jest to normalne
        > albo jesteś ta zimna i powinnas nad sobą pracować
        > albo masz męża chama
        >
        • poly_gamer Ty baba jesteś 12.08.11, 22:45
          > przyznam,ze tez zdarzalo mi sie nazwac go idiota lub debilem,kiedy nie mialam slow na jego glupie zachowanie.

          Tobie tak wolno.
          Jemu absolutnie nie!
        • vandikia Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:47
          więc?
          • poly_gamer Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:48
            Co "więc"?
            • vandikia Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:51
              drzewko
              • poly_gamer Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:57
                > drzewko
                Ja niekumaty jezdem. Mnie raz na ludowo trzeba.
                • vandikia Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 23:00
                  ej nie mam siły dzisiaj , jestem jedną noga w łóżku :))))
                  no drzewko , jak masz wszystkie odpowiedzi w wątku, to widzisz, która jest pod którą podczepiona, tak? :)
                  w każdym razie "więc" nie było skierowane do Ciebie :)
                  • poly_gamer Jak ja Cię lubię! :-) 12.08.11, 23:16
                    Moja jedna noga też jest w łóżku.
                    Prawa.
                    A Twoja? :-)
        • erillzw Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 14:03
          no nie, to jeszcze twoja wina, ze maz Ci ubliza?? wtf?!
    • moonogamistka Re: czy to powod do rozwodu? 12.08.11, 22:30
      eee tam, dla mnie zimna suka to komnplement;_)) Jak do tego przytuli i rzuci na wyrko;_))
    • alienka20 Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 00:34
      Ale burżuazyjna czy socjalistyczna?:)
    • kochanic.a.francuza Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 02:41
      Eee..., no Kroliczku, opisalas tylko konie Twojego zwazku. Tak to odczuwam, ze to koniec, Ty tez tak czujesz tyko nie masz sily konczyc.
      Jak sie wszystko zmaterializuje w formie pisemnej to i mysi Ci sie krystaizuja. My sie czegos nauczymy. Jakie mial glupie zachowania, czym sobie na "debila" zasluzy itp. Mozesz w odcinkach jak za duzo tego. A jak z polotem popiszesz przez jakis czas to moze gazeta w formie ksiazkowej wyda. Zarobisz na nowe zycie;) Myse, ze bedzie bralo: "" Jak zakonczylam dluga wojne malzenska" czy cos w tym stylu. Internauci beda dawac pomysly na rozwiniecie akcji, zbudujemy tasiemca opartgeo o prawdziwe doswiadczenia wlasne.
      Ach jaka ja kreatywna, co nie;)
      • jael53 Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 10:24
        Słowa nieciekawe. Istotniejsze jest jednak to, ze Królik ma poczucie, że dużo wycierpiała. To jest powod do tego, żeby wreszcie zacząć ograniczać straty własne. Królik najbardziej chce też spokoju - ale do tego stanu rozwód wydaje się najskuteczniejsza drogą.
    • salma75 Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 11:33
      Oj tam, facetowi zebrało się na szczerość, a Ty przeżywasz.
    • erillzw Re: czy to powod do rozwodu? 13.08.11, 13:55
      pendzacy_krolik napisała:

      > gdy maz nazwie cie "swolocz" i "zimna suka" to powod,zeby zalozyc sprawe rozwod
      > owa czy raczej to jest normalne w zwiazkach i nie nalezy zbytnio brac do "bani"
      > ?

      Znam takich co uważali, że wyzywanie się od ch*** co jakiś czas jest normalne w związku ale ja bynajmniej nie uważam zeby to było normale.
      Osobiscie uwazam, ze to chore. Nie wyzywa się w taki sposób ludzi na których nam zalezy, których kochamy i przede wszystkim szanujemy. Najwidoczniej jak sie ludzie do siebie tak "czule" zwracaja to znaczy, ze nie ma tam nic z tych rzeczy albo maja wyjatkowo wypaczony obraz owych.
      I mysle, ze jak ktos ma normalne pojmowanie zwiazku to to jest dobry powod zeby sie rostac. Najpierw wywiska, przemoc psychiczna.. a potem, co boks?
    • rtd5rtd Poczekaj az kupi wam mieszkanie 13.08.11, 16:47
      Musisz poczekac az kupi mieszkanie, wtedy sie rozwodzisz i mówisz mu tak. Chcesz widziec dziecko wiecej niz raz w miesiacu, zostawiasz mi mieszkanie i 2Kpln na miech plac.
      Raczej sie zgodzi. Wczesniej bezensu.
      Zkonsultuj sie tez z prawnikiem bo moze wystarczy zeby wziol na kredyt na siebie mieszkanie, po rozwodzie moze byc tak ze ty dostaniesz mieszkanie i alimenty a on bedzie je splaca.

      • pendzacy_krolik Re: Poczekaj az kupi wam mieszkanie 15.08.11, 16:15
        ale ja nie jestem naprawde zimna suka i nie potrafie postapic wg twoich rad:) d.atego tak mocno mnie to zabolalo.
        ps. moje dziecko ma 21 lat/

        rtd5rtd napisała:

        > Musisz poczekac az kupi mieszkanie, wtedy sie rozwodzisz i mówisz mu tak. Chces
        > z widziec dziecko wiecej niz raz w miesiacu, zostawiasz mi mieszkanie i 2Kpln n
        > a miech plac.
        > Raczej sie zgodzi. Wczesniej bezensu.
        > Zkonsultuj sie tez z prawnikiem bo moze wystarczy zeby wziol na kredyt na siebi
        > e mieszkanie, po rozwodzie moze byc tak ze ty dostaniesz mieszkanie i alimenty
        > a on bedzie je splaca.
        >
    • nowa_nudziara Re: czy to powod do rozwodu? 14.08.11, 16:07
      No,normalne to nie jest.Z rozwodem sie wstrzymaj,bo może być jeszcze gorzej,wtedy mu tylko powiedz,że jeśli jeszcze raz i t d......,albo nic nie mów,bo nie wiadomo jaka byłaby jego reakcja.Zgłoś tylko gdzie trzeba i może jak go przymkną to wtedy się poprawi.A jak nie,to załóż sprawę o znęcanie sie psychiczne i ewentualnie fizyczne.Ale nie ma mu co przebaczać,bo taki nigdy sie nie zmieni,chyba,że na gorsze.Ogladasz TV,czytasz prasę i słyszysz w radio jak się kończą przeważnie sprawy,kiedy mąż znęca sie nad swoją żoną.Więc uważaj na siebie i nie daj sobą pomiatać,ani sobie ubliżać.To,że on jest facetem i silniejszym od Ciebie nie upoważnia go to do niszczenia Twojego zdrowia i pastwienia się nad Tobą.Bądź mądra i trzymaj się.
      • pendzacy_krolik Re: czy to powod do rozwodu? 15.08.11, 16:19
        mysle,ze zniszczyl mnie juz czesciowo psychicznie. obnizylo sie moje poczucie wartosci i zaczelam popijac, a kiedys bylam wrogiem alkoholu i walczylam z jego uzaleznieniem. jedyne,co obecnie mnie powstrzymuje przed rozstaniem to lęk ,ze sobie nie poradze materialnie,bo zarabiam duzo mniej niz on.

        nowa_nudziara napisała:

        > No,normalne to nie jest.Z rozwodem sie wstrzymaj,bo może być jeszcze gorzej,wte
        > dy mu tylko powiedz,że jeśli jeszcze raz i t d......,albo nic nie mów,bo nie wi
        > adomo jaka byłaby jego reakcja.Zgłoś tylko gdzie trzeba i może jak go przymkną
        > to wtedy się poprawi.A jak nie,to załóż sprawę o znęcanie sie psychiczne i ewen
        > tualnie fizyczne.Ale nie ma mu co przebaczać,bo taki nigdy sie nie zmieni,chyba
        > ,że na gorsze.Ogladasz TV,czytasz prasę i słyszysz w radio jak się kończą przew
        > ażnie sprawy,kiedy mąż znęca sie nad swoją żoną.Więc uważaj na siebie i nie daj
        > sobą pomiatać,ani sobie ubliżać.To,że on jest facetem i silniejszym od Ciebie
        > nie upoważnia go to do niszczenia Twojego zdrowia i pastwienia się nad Tobą.Bąd
        > ź mądra i trzymaj się.
    • jamesonwhiskey Re: czy to powod do rozwodu? 15.08.11, 16:31
      > gdy maz nazwie cie "swolocz" i "zimna suka" to powod,zeby zalozyc sprawe rozwod

      ale nazwal cie tak z nienacka jedzac zupe pomidorowa czy mu troche pomoglas
    • lena575 Re: czy to powod do rozwodu? 15.08.11, 22:15
      Byc może na sprawę o rozwód zebrałby sie całkoształt małżeństwa z przemocą w tle. Być może przez całe lata puszczałas mimo uszu obrźliwe uwagi, na przemocowe zachowania reagowałaś schodzeniem z linii strzału więc przemocowiec czuł się bezkarny. Zachowania przemocowe nie były na tyle częste i dokuczliwe by zmusic cie do natychmiastowych reakcji. I teraz zdajesz sobie sprawę,że dziecko wyfrunie z domu a ty, z tym człowiekiem, w takiej atmosferze podszytej twoimi żalami i pretensjami, jego agresją i brakiem szacunku - spędzisz resztę zycia. I tak będzie jesli czegoś nie zrobisz, bo on nie zrobi nic. Treapia małżeńska albo rozstanie.
      Znajoma 50-latka, tkwiąca w takim przemocowym związku, opowiadała mi, że w 80-te urodziny swojej matki zadała sobie sprawę,że przed nią może byc jeszcze conajmniej 30 lat zycia i przez te lata ona będzie męczyła sie ze swoim mężem. Wystapiła o rozwód. Choć jej mąż bardzo zabiega o to by się pogodzili, organizuje jakies terapie rodzinne, spotkania u psychologa, ona mówi,że to juz za późno, jej po prostu namężu nie zalezy, nie czuje z nim więzi, tkiwła przy nim bo obawiała się,że sama sobie nie poradzi.
      Gdyby takie radykalne kroki podjęła gdy jej jeszcze zależało na mężu to uratowałoby się pewnie ich małżeństwo ale wtedy bała się,ze mężowi juz nie zależy i że on nie zrobi nic i się rozstaną. Mówi mi, ze chodzi na te terapie by być jeszcze w porządku wobec męża ale wie,że z nim nie chce być.
      To chyba problem małżeństw które się nie zdadzają ale też między soba nie wypracowali jakiejś bliskości, więzi, nie potrafią okazywać uczuć, nie dbają o siebie nawzajem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka