kaja5
23.08.11, 23:21
Bo jak czytam wątki o zdradzie, a nawet chociażby o pomyśleniu o zdradzie to jest w odpowiedzi jeden wielki atak na autora wątku!
Zauważyłam ze tu same świete dla których juz samo pomyślenie o innym "M" niz własny mąż uznają za zdrade i ta "inaczej myśląca" powinna zostać czym prędzej ukamienowana chociażby słowami "myślisz cip...", "ruch...ci sie chce"
Ja fizycznie nigdy nie zdradzilam, ale zdarza mi się pomyślec o innym mężczyźnie, mojemu "M" też nie zabraniam pomyśleć o innej.Nie chciałabym zdradzic, ale nie wiem czy jak nie zostanę skuszona to tego nie zrobie (oby nie). Nie potępiam jednak osób które zdradzily, to ich wybór, to ich chwile zapomnienia i ich wyrzuty sumienia, mają do tego prawo.
Po co kogoś umoralniać?Kazdy ma prawo w swoim życiu postępowac tak jak chce.
Czy na prawde sami świeci są na tym forum?to skąd biorą sie te statystyki, że tyle z nas zdradza?