po-trafie Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 09:05 Jesli to co piszesz jest prawda, to - zupelnie pomijajac wszystkie aspekty zdrowia psychicznego tego mezczyzny - skupmy sie na stronie pragmatycznej: 1. Facet ma poped seksualny i potrzeby (tak silne, zeby swoje religijne podejscie zlamac conajmniej raz). 2. Ty masz poped seksualny i potrzeby (tak silne, zeby miec watpliwosci i pisac na forum). 3. Niezrealizowane potrzeby prowadza do duzego napiecia. 4. On jest do swoich pogladow przekonany, Ty nie. 5. Wyobraz sobie zwiazek dwojga ludzi, zyjacych w ciaglym napieciu, ktorego rozladowanie jest na wyciagniecie reki co noc, a jednak trzeba go sobie odmawiac. Mozliwe efekty: - zaczniecie sie w sobie zamykac, klocic sie, przenosic napiecie na inne strefy zycia; - zaczniecie sie od siebie oddalac, zeby zmniejszac pokuse - spac w osobnych lozkach, przestac sie przytulac bo natychmiast bedzie to przynosilo 'grzeszne' mysli; - bedziecie uprawiali seks, oplacony wyrzutami sumienia, poczuciem winy, mozliwe nawet ze zrzucaniem winy (bo gdy jedna strona ma slabszy moment, to druga powinna byc silna). Brzmi jak cos, czego chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 09:20 Pomijając sferę 'duchową' mógłby się chociaż rozwieźć z żoną formalnie. Co to znaczy, że jego żona ułożyła sobie życie z kimś innym jeśli nie ma rozwodu z mężem? Czy jeśli żona stwierdzi, że jednak to był błąd i zechce wrócic do męża, to on ja przyjmie? Co wtedy z Tobą? Rozumiem, że przysięgał przed ołtarzem i tego nie chce/nie może cofnąć; ale podpisywał też papiery przed urzędnikiem- tu chyba może zadziałać i rozwieźć się przynajmniej na papierze. Namów go do tego- to będzie pierwszy krok do normalności. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 09:12 Podejrzewam, że skoro jesteś zaangażowana uczuciowo, to i tak się z nim zwiążesz. Ale moim zdaniem to się skończy koszmarem dla was dwojga. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 09:22 > Nigdy nie wystapił o rozwód i pewnie tego nie zrobi. Świetnie, a potem będzie jej długi spłacał. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 11:16 nie czytałam całego wątku, więc może ktoś już to napisał, ale, ponieważ jest bardzo wielu katolików w sytuacji twojego faceta, którym małżeństwo się posypało, potem spotkali kogoś, i miotają się między przykazaniami i chęcią pełnej przynależności do Kościoła, a ludzką miłością i potrzebą bliskości, a taki biały związek - nie związek, jest chyba, o ile nie zadziała cud boski, dla zwykłego człowieka niemożliwy do wytrzymania, no więc z tych wszystkich powodów w wielu kościołach istnieją DUSZPASTERSTWA MAŁŻEŃSTW NIESAKRAMENTALNYCH. może powinien - powinniście nawiązać kontakt z jakąś taką grupą. to są ludzie, dla których Kościół pozostaje ważny, mimo, że nie mogą sprostać niektórym przykazaniom. myślę też, że mężczyzna, o którym piszesz, sam nie jest gotowy na związek bez seksu. może prosząc Cię o coś takiego chciał tylko usłyszeć, że go rozumiesz, i że zaakceptujesz jego wyrzuty sumienia i żal, że nie jesteście katolickim małżeństwem? również byłabym ostrożna z oskarżaniem człowieka o fanatyzm, choć to takie modne. może jego postawa wynika raczej z głębokiej wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka_777 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 12:07 stephanie.plum napisała: > myślę też, że mężczyzna, o którym piszesz, sam nie jest gotowy na związek bez s > eksu. > może prosząc Cię o coś takiego chciał tylko usłyszeć, że go rozumiesz, i że zaa > kceptujesz jego wyrzuty sumienia i żal, że nie jesteście katolickim małżeństwem > ? Przypominam, ze jego katolickie malzenstwo skonczylo sie tak, ze jego po katolicku poslubiona (jeszcze) zona odeszla do innego mezczyzny. Podejrzewam, ze odeszla nie po to by prowadzic bialy zwiazek. Tym bardziej dziwi mnie fanatyczna postawa mezczyzny, ze nie chce stworzyc nowego NORMALNEGO zwiazku. Tym bardziej, ze jak napisala autorka postu, odbyli juz stosunek seksualny, wiec mleko sie juz wylylo. > również byłabym ostrożna z oskarżaniem człowieka o fanatyzm, choć to takie modn > e. > może jego postawa wynika raczej z głębokiej wiary? Jego postawa nie ma nic wspolnego z normalna gleboka wiara. Wg mnie to jakis przejaw chorej dewocji. Przespal sie (bedac jeszcze zonatym mezczyzna) z autorka postu a potem powiedzial jej, ze wiecej juz tego robic nie beda, bo on jest taki bogobojny. Dla mnie to kpina! Jesliby byl czlowiekiem glebokiej wiary (wg niezyciowych zreszta standardow KK) to by nie wchodzil w zadne SEKSUALNE kontakty bedac jeszcze zonaty, tylko by 1) opiekowal sie porzuconymi przez jego zone dziecmi 2) modlil sie o nawrocenie sie zony, zeby zrozumiala jaki grzech popelnila opuszczajac go i dzieci. Ten niedojrzaly facet przespal sie z inna kobieta, teraz odwraca kota ogonem, ze "tak wlasciwie to tego nie chcialem, bo jestem katolikiem". Wg mnie to on potwornie skrzydzil autorke tego postu. Dodatkowo dla mnie osobiscie propozycja "bialego malzenstwa" bylaby obraza - sadze, ze wymaganie od 37-letniej kobiety, by spedzila zycie jak w klasztorze, bo JEMU nie udalo sie pierwsze malzenstwo jest bezczelna. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 12:16 Jak dla mnie gość jest impotentem albo pedziem ukrywającym swoje skłonności (małżeństwo, a nawet dzieci, bynajmniej się z tym nie kłócą, wręcz przeciwnie; w końcu żona chyba nie odeszła od niego ot tak, bez powodu). Tak czy inaczej, na miejscu wątkowtwórczyni uciekałabym, gdzie pieprz rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 12:33 Przespał się, ale wyspowiadał i obiecał poprawę; potem dostał rozgrzeszenie i pokutę. Tak więc skoro obiecał poprawę, to zdecydował sie poprawić i seksu pozamałżeńskiego (nie cudzołożyć) więcej nie uprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 12:34 oho, suchej nitki na gościu nie zostawiłaś. a przecież nawet go nie znasz. bardzo łatwo jest kogoś potępić, wypowiedzieć się z pogardą, w jednym zdaniu określić, jak ta osoba POWINNA żyć. tylko, że takie uwagi absolutnie nic pozytywnego nie wnoszą, a już na pewno nie pomogą autorce wątku zrozumieć człowieka, którego przecież pokochała. Odpowiedz Link Zgłoś
komtusz Autorko tematu - czytaj ten komentarz 05.09.11, 06:33 Ta pani pięknie uchwyciła istotę sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
oronga79 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 08:37 Calineczko zgadzam się z Tobą. Jeśli naprawdę by wierzył i wiara nie pozwalała mu na to to powinien takie sprawy załatwić na początku i od razu powiedzieć osobie, z którą ma się spotykać, że jest religiljny i zero seksu. Z opowieści znajomych znam kilka przypadków takich osób, ale jak miały lat 25 i to było w narzeczeństwie, które zastrzegły sobie seks po ślubie itp. i to było szczere, bo każdy wiedział że ta osoba tak ma i wie na co się przygotowywać. On uprawiając z autorką wątku seks (było wspaniale, więc podejrzewam, że nie miał problemów z erekcją spowodowaną wyrzutami itp...) niestety pokazał jej że wyobraża sobie seks z "nie-żoną". Teraz po tym seksie jemu się odwidziało....egoista. Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 15:41 I to jest jedyne rozsądne wyjście. Poszukać grupy osób, które są w takiej samej sytuacji. Nie jesteście jedynym białym związkiem na świecie. Dowiecie się, jak życie w takim związku uklada się z biegiem czasu. jakie są rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 12:51 Ja wiem, że Kościół to instytucja w bardzo wielu miejscach patologiczna i kaleka, ale nie można ludziom odmówić prawa do swoich praktyk religijnych. Nie można też patrzeć na pana przez pryzmat tych strasznych katolików, bo niby czemu nagle wprowadzać odpowiedzialność zbiorową. Pan jest katolikiem i miota się między wiarą a ludzkimi potrzebami. Raz mu się nie udało oprzeć i wylądowali z panią w łóżku, ale miał z tego powodu na tyle duży dylemat moralny, że postanowił uregulować te kwestie z panią. I teraz ruch należy do pani. Nikt tu nie podejmie decyzji za nią, bo mamy za mało danych. Nie sądzę, żeby taki związek był dla mnie satysfakcjonujący, myślę, że poszukałabym kogoś, kto podziela mój system wartości (zresztą, autorko, pomyśl co by było gdyby ten seks jednak przeszedł - masz ochotę na npr?) Co do samego problemu, to wychodzę z założenia, że prawo kanoniczne jest stworzone przez człowieka a sumienie to dar od Boga, dlatego stawiam sumienie wyżej niż prawo kanoniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 13:12 ingeborg napisała: > Pan jest katolikiem i miota się między wiarą a ludzkimi potrzebami. No i właśnie w tym tkwi przyczyna problemu. Człowiek cierpi, ponieważ próbuje żyć zgodnie z zasadmai wiary, które są w sprzeczności z całkowicie normalnymi potrzebami normalnego człowieka. > Raz mu się > nie udało oprzeć i wylądowali z panią w łóżku, ale miał z tego powodu na tyle d > uży dylemat moralny, że postanowił uregulować te kwestie z panią. Jeśli raz mu się nie udało oprzeć, to tym bardziej nie uda mu się, gdy będzie blisko kobiety wysyłającej ku niemu różne erotyczne"sygnały" (nawet nieśwaidomie). > Co do samego problemu, to wychodzę z założenia, że prawo kanoniczne jest stworz > one przez człowieka a sumienie to dar od Boga, dlatego stawiam sumienie wyżej n > iż prawo kanoniczne. Sumienie to produkt ewolucji i kultury stworzonej przez człowieka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 13:36 > Sumienie to produkt ewolucji i kultury stworzonej przez człowieka. Stokrotka, tu się nie dogadamy, bo można to sprowadzić do tego, że ja mówię "Bóg jest" a ty "Boga nie ma". Ani ja ci nie udowodnię że mam rację ani ty mi że jej nie mam. EOT. > No i właśnie w tym tkwi przyczyna problemu. Człowiek cierpi, ponieważ próbuje ż > yć zgodnie z zasadmai wiary, które są w sprzeczności z całkowicie normalnymi po > trzebami normalnego człowieka. Ale ma do tego pełne prawo. Zresztą, czym jest kultura, jeśli nie sprzecznością wobec naszych normalnych potrzeb? Jedni noszą kolczyki w sutkach a inni chodzą do kościoła i nikt się nie urodził ani z jednym ani z drugim. > Jeśli raz mu się nie udało oprzeć, to tym bardziej nie uda mu się, gdy będzie b > lisko kobiety wysyłającej ku niemu różne erotyczne"sygnały" (nawet nieśwaidomie > ). Zgoda. Dlatego sugeruję autorce znalezienie partnera, który podziela jej system wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 20:24 ingeborg napisała: > Stokrotka, tu się nie dogadamy, bo można to sprowadzić do tego, że ja mówię "Bó > g jest" a ty "Boga nie ma". Ani ja ci nie udowodnię że mam rację ani ty mi że j > ej nie mam. EOT. To oczywiste, że się nie dogadamy i ani mi przez myśl nie przeszło, żeby się z Tobą w tej kwestii dogadywać. :) > Ale ma do tego pełne prawo. Zresztą, czym jest kultura, jeśli nie sprzecznością > wobec naszych normalnych potrzeb? Jedni noszą kolczyki w sutkach a inni chodzą > do kościoła i nikt się nie urodził ani z jednym ani z drugim. Jasne, że on ma prawo, tylko jakie prawo mają przedstawiciele hierarchii kościelnej do narzucania ludziom chorych zasad? > Zgoda. Dlatego sugeruję autorce znalezienie partnera, który podziela jej system > wartości. Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 20:59 > Jasne, że on ma prawo, tylko jakie prawo mają przedstawiciele hierarchii koście > lnej do narzucania ludziom chorych zasad? Ależ hierarchowie kościelni nikomu nic nie narzucają! Ten pan sam wybrał taki a nie inny światopogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 01.09.11, 19:10 ingeborg napisała: > Ależ hierarchowie kościelni nikomu nic nie narzucają! Ten pan sam wybrał taki a > nie inny światopogląd. Ależ narzucają, indoktrynując ludzi już od dziecka i przyczyniając się do kształtowania takich a nie innych poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:50 O ile pamiętam, Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami. Obejmuje to również religię. Zresztą, na każdym kroku - przynajmniej religia katolicka - podkreśla nadrzędność wolnej woli i sumienia oraz dobrowolność podążania za nauką Kościoła (co prawda, to wielu pro- i anty- umyka). Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 00:38 > Zresztą, na każdym kroku - przynajmniej religia katolicka - podkreśla nadrzędno > ść wolnej woli i sumienia oraz dobrowolność podążania za nauką Kościoła (co pra > wda, to wielu pro- i anty- umyka). Jak to ujął kiedyś Innocenty Maria Bocheński (swoje szurnięty zakonnik filozof co nie wierzył w transubstancjację a i w Boga też może nie): "Pismo święte jest grubą księgą -każdy znajdzie tam coś dla siebie".... To dotyczy również treści głoszonych przez sam katolicyzm: znajdzie się tam i pochwałę wolności sumienia -co nie przeszkodzi hierarchom bez pardonu atakować wielu z tych co mają "inne sumienia".............a sam pogląd o prymacie sumienia nie jest raczej uniwersalnie przyjmowany -gdyby tak było to na przykład Wojtyła nie podkreślałby tak silnie konieczności wolności pozytywnej (wolność jest tylko jak wybieramy dobro a jak zło to już nie....)........ katolicyzm nie jest spójny -zresztą myślę że żadna religia nie może być...bo tylko niespójne teksty mogą mieć odpowiedż na każdą okazję :D... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 05.09.11, 11:29 antey napisał: > O ile pamiętam, Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci w zg > odzie z własnymi przekonaniami. Obejmuje to również religię. Tak, rodzicom gwarantuje, ale nie gwarantuje dzieciom prawa do decydowania o wychowaniu religijnym lub świeckim. Dzieci są po prostu indoktrynowane, a potem zmagają się ze skutkami tej indoktrynacji w życiu dorosłym > Zresztą, na każdym kroku - przynajmniej religia katolicka - podkreśla nadrzędno > ść wolnej woli i sumienia oraz dobrowolność podążania za nauką Kościoła (co pra > wda, to wielu pro- i anty- umyka). Religia niczego nie podkreśla na każdym kroku. Robią to jej hierarchowie. A ci jak to ludzie - czasami mają umysły otwarte, a czasami są ograniczonymi doktrynerami. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 04.09.11, 23:47 Celna i słuszna uwaga z npr-em; zresztą, też nie do końca zgodnym z nauczaniem Kościoła Katolickiego - o ile się nie mylę, to dozwolony jest tylko w celu zwiększenia odstępu między kolejnymi dziećmi. Zasadniczo obecny pogląd opiera się na Humane Vitae (bodaj Pawła IV) i potwierdzeniu jej w jednej z encyklik Jana Pawła II. Niestety, w kwestii interpretacji nauki Kościoła w tym względzie - NIESTETY - wydaje MI SIĘ że rację mają lefebryści. U nas jest dużo zamieszania, choćby ze względu na różny poziom wiedzy wśród prowadzących nauki przedmałżeńskie oraz - ponownie moim zdaniem - zbędne zamieszanie wprowadzone przez o. Ksawerego Kontza. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Gdyby Poprosił Cie o dowod osobisty 31.08.11, 14:07 to dopiero moglabys sie zaczac bac. a tak, to nie masz zupelnie czego. Odpowiedz Link Zgłoś
muche Re: Gdyby Poprosił Cie o dowod osobisty 04.09.11, 22:40 widzę, że sporo z osób wypowiadających się na tym forum nie zna kompletnie pewnych, odwiecznych zasad religii katolickiej. to że facet nie chce grzeszyć i pragnie przyjmować Komunię Św. nie oznacza że jest fanatykiem. on jest człowiekiem wierzącym i należy zaakceptować jego wiarę, przekonania itp. To oczywiste że Bóg jest na pierwszym miejscu, a dalej są istoty na ziemi. Nie wiem co w tym takiego dziwnego dla Was? Carry1 ja jestem przekonana, że on Cie kocha i wierze ze Ty go także kochasz, myślę że biały związek jest możliwy...z pomocą Bożą ;) i wierze że przy tym człowieku znajdziesz więcej szczęścia żyjąc nawet bez seksu niz z innym. nie wiem, tak myślę że miłość jest ważniejsza od seksu a w końcu to życie jest takie krótkie i fajnie jest je spędzić z osobą przy której się dobrze czujesz. tak myślę choć nie doświadczyłam osobiście takiej sytuacji...sama nie jestem religijna, ale znam zasady i wierzę w Boga. z drugiej strony może spróbuj się dowiedzieć czegoś na temat rozwodów kościelnych i porozmawiaj o tym ze swoim facetem. tak na marginesie, znam pewną szczęśliwą parę żyjącą w białym związku wiec chyba jest to możliwe. pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
devilyn Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 15:04 Daruj sobie fanatyka, będzie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
pattaya_x Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 19:51 znam dziewczyne tzn. kobiete bedzie lepiej pasowalo, ktora sie rozeszla wystapila o uniewaznienie slubu koscielnego (nie wiem ile jest takich instancji, ale cos chyba 3 ona dostala zgody juz 2 pozostala ta ostatnia najwazniejsza) takze tak tez sie da, a napisze ze owwa kobieta ma corke. Inna sprawa skoro nie umial sie powstrzymac przed pojsciem z Toba do lozka juz na poczatku to gadal bedzie swoje a robil co innego. Znajac nature mezczyzn nie wytrzyma. Moze bedzie z tego powodu cierpial psychicznie i bedzie mu zle, ale zawsze moze probowac tak jak pisze o tej kobiecie wtedy bedzie to jakis dla niego sens. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnajozia Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 15:33 Pewnie na parę pierwszych razy brał viagrę, ale okazało się, że mu szkodzi na serce i teraz to tylko może się budzić obok Ciebie. Wiesz, bo gdyby nie to, że się koło Ciebie budzi, to byłby to strasznie fajny męski tekst, żeby się wyślizgać ze związku z Tobą :D Zresztą i tak go podziwiam, przecież to Ty go rzucisz :D Lubię go :D Spryciarz :D Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Skoro tak sie sprawy maja 31.08.11, 18:57 To miej na uwadze, przy podejmowaniu decyzji, ze poza wiernoscia slubowal jej takze milosc i uczciwosc maleznska, oraz, ze jej nie opusci i to wszystko AZ DO SMIERCI. I to by bylo na tyle. Dla mnie sprawa bylaby jasna i to wcale nie dlatego, ze nie moge zyc bez seksu, bo moge. Odpowiedz Link Zgłoś
carry1 Re: Skoro tak sie sprawy maja 31.08.11, 20:00 "To miej na uwadze, przy podejmowaniu decyzji, ze poza wiernoscia slubowal jej takze milosc i uczciwosc maleznska, oraz, ze jej nie opusci i to wszystko AZ DO SMIERCI. " No wlasnie. Tego nie ogarniam. Bo skoro sypianie ze mna uwaza za zdrade i niedotrzymanie przysiegi sprzed oltarza to jak to sie ma do reszty? "Milosc" Ok - moze bedzie ja zawsze kochal, ma w koncu z nia 2 dzieci. To ze jej "nie oposci az do smierci" - on tego nie zrobil, to ona odeszla do innego i zyje z nim od ponad roku. Najpierw zyla z nim kilka domow dalej bo nowy pan byl ich sasiadem a teraz przeniesli sie razem troche dalej. Ale "uczciwosc malzenska" - spotykajac sie ze mna, wprowadzajac w to dzieci, przytulajac mnie, wyjezdzajac na wspolne wakacje, wychodzenie razem do znajomych ktorzy juz nas traktuja jak pare - to chyba nie do konca jest "uczciwosc malzenska". A przeciez to tez przyrzekal. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Skoro tak sie sprawy maja 31.08.11, 20:05 nawet jesli jej nie opuscil, ok - ale jak sobie wyobrazasz zwiazek, w ktorym twoj partner kocha kogos innego????????????? Czy tez moze on bedzie kochal was obie????????????? Moja rada: DAJ SE SIANA, bo on cie tak bedzie meczyl cale zycie (zakladajac, ze wasz zwiazek tyle potrwa, w co watpie), po kazdym seksie bedzie cierpial, a jak sie zonce odwidzi to cie dla niej rzuci bez mrugniecia okiem, nawet gdyby nie byl juz tak bardzo przekonany, czy ja kocha, no ale przeciez jej slubowal. Najwyzej jak bedzie mial kryzys to przyleci do Ciebie po pocieche, ew. bzyknie Cie, a potem odpokutuje, wszak kazdy upada. I taki bedziesz miala zwiazek. Chcesz tego??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
caspercantbe Takie moje przemyślenia na temat tej sprawy... 04.09.11, 14:30 Generalnie to uważam, że twój facet to bardzo porządny gość skoro postanowił żyć w zgodzie z nauką kościoła mimo wszelkich przeciwności w otaczającym go świecie. Postawa godna podziwu - lecz graniczy z naiwnością. Założenia ma ambitne, ale niewykonalne. Pomijając wcale nie mało znaczący fakt, że jest męźczyzną, jest przede wszystkim człowiekiem dlatego odczuwa potrzebę bliskości z ukochaną osobą, którą jesteś właśnie Ty, a nie jego "jedyna" żonka, co kolwiek by nie twierdził wszechwiedzący ksiądz-mentor. No sorki, ale tak się nie da żyć i myślę, że twój męźczyzna wkrótce sam to zrozumie. Jest poprostu rozdarty między silnie zakorzenioną nauką kościoła, a doświadczeniem z realnego życia gdzie ta nauka nie zawsze (a chyba nawet bardzo rzadko) znajduje zostosowanie. Jeśli miałbym ci doradzić co zrobić, to doradziłbym tak: "Zagraj w tę gre". Zgódź się na... elhem.... "związek bez sexu" i bądź cierpliwa. Jak pęknął raz i się przespaliście, to pęknie znowu. Zadbaj o siebie, o swój wygląd i zacznij go skrycie uwodzić, wywołując dwuznaczne sytuacje, np. zrób przy nim śniadanie w szlafroku i pokaż przy tym kawałek nogi (niech sobie popatrzy i powyobraża) czy jak będziecie spali razem w łózku i to połóż się spać w skąpej, prześwitującej koszuli (jakby coś to pod pretekstem, że Ci gorąco) i tak dalej.... Wkońcu pęknie. Musi pęknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Jeśli będzie dla siebie wsparciem... 04.09.11, 15:37 ... jeśli razem bedziecie wychowywać dzieci, razem prowadzić gospodarstwo domowe, razem śmiać się z tego samego filmu - to czy to jest grzech? Nie. Koniecznie porozmawiaj z osobą, która pozostaje w "białym związku". Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Jeśli będzie dla siebie wsparciem... 05.09.11, 15:03 lew_konia napisała: > ... jeśli razem bedziecie wychowywać dzieci, razem prowadzić gospodarstwo domow > e, razem śmiać się z tego samego filmu - to czy to jest grzech? Nie. > Koniecznie porozmawiaj z osobą, która pozostaje w "białym związku". Ależ jest grzech!! On powinien wychowywać dzieci i wspierać żonę!!! Dlaczego sex nie a inne przyjemności tak? Spoglądanie na inną kobietę jest grzechem- nie pożądaj żony bliźniego swego- pożądanie to też spoglądanie.Wszak spać będą razem. Chce być taki wspaniały a nie będzie. Jajeczko częściowo nieświeże... Odpowiedz Link Zgłoś
pchelka Re: Skoro tak sie sprawy maja 04.09.11, 20:31 Spytaj jego żoę, dlaczego go zostawiła. Jakie warunki jej postawił.... Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 19:27 Możesz w to iść, ale potem będziesz jedną ze stałych bywalczyń forum sąsiedniego - "Brak seksu w małżeństwie". Naprawdę tego chcesz? Jestem od Ciebie młodsza o jakąś dekadę i nie byłabym w stanie w takim związku funkcjonować, a co dopiero po trzydziestce. Odejdź teraz, dopóki nie wplącze sie przywiązanie, bo potem jest juz tylko ciężej. Porzucenie wtedy nabiera nutki desperackiego kroku wyzwolenia się z chorej sytuacji, podczas gdy wszyscy inni będą żałować nie Ciebie, tylko jego, "bo taki wspaniały facet, a kolejna go zostawiła, ach biedny Stefcio nie ma szczęścia do kobiet". BTW, różnice światopoglądowe nie należą do czynników spajających związek. Też miałam takiego religijnego chłoptasia i wymiękłam, gdy usłyszałam, że do ślubu nawet za rękę nie będziemy się trzymać na spacerze (nie wspominając już o samym na niego wyjściu. Jeszcze opcję zero seksu do ślubu, przy czym kolega podejmuje kroki, aby do niego doprowadzić, można byłoby ścierpieć, ale za taka propozycję w takiej konfiguracji wyśmiałabym od razu. Never ever... Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 19:47 Związek bez seksu, to nie związek i żadna miłość, ani uczucie tego nie zastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 19:58 Chcialabym jeszcze nadmienic, ze ten pan to tylko takie szczytne marzenia ma. Na dluzsza mete jego swietobliwe postanowienie nie zdradzania zony nie wypali. On po prostu albo niech sobie da spokoj z kobietami, albo niech nie oszukuje sam siebie. Tak mu powiedz. Innej opcji nie ma. Bo takie wyrywkowe trwanie w zgodzie z przysiega malzenska to troche smiesznawe jest, jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 20:41 Przyrzeka że zrobi ws > zystko żeby mi to zrekompensować, będzie nosił mnie na rękach, będzie mi oddany > do końca życia. Prosi mnie żebym zaakceptowała jego mocną wiarę i to że będzie > czuł sie fatalnie w stosunku do tego w co wierzy i wedle czego zyje. to jest jego problem a nie Twój IMO i to on sie musi zdecydowac a nie wywierac na Tobie presje. Przy czym warto miec na uwadze, ze wiara a nakazy duchownych to dwie rozne rzeczy. Jesli bedzie z Toba sypial to znaczy, ze przestanie wierzyc w Boga, czy co? nagle Chrystus mu sie wyda postacia fikcyjna? Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_pl Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 31.08.11, 20:41 Twój partner (?) ma niestety problem z pojmowaniem zasad Kościoła. Tu nie chodzi tylko o seks, ale także o tzw. "zgorszenie". Dlatego mieszkanie razem przed ślubem (choćby się uprawiało seks raz w miesiącu) jest przez KK tak źle widziane. Zastanów się jak sobie wyobrażacie Waszą przyszłość. Osobne sypialnie, brak wyjazdów tylko we dwoje? Niestety, ale nie brzmi to jak jakaś patologia. Jak się jest narzeczeństwem to można czekać na wymarzony ślub, a tu na co będziecie czekać...? Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 katol 01.09.11, 02:43 Najgorsze co się może w życiu przytrafić to ortodoksyjny katol. Czy Ty nie wiesz że takie skrajne zachowanie jest głownie na pokaz? Przecież mógł sie z Tobą bzyknąć i nie było problemu. Problem przyszedł kiedy przemyślał sprawę... Tacy ortodoksyjni katole mają często podwójne życie- na pokaz są bardzo zasadniczy i żyjący bardzo dokładnie z zasadami wiary a nawet mówiący jak Pan Xsiąc- z takim namaszczeniem. A jak nikt nie widzi to robią swoje... Poza seksem obawiałbym się też Jego wpływu na dzieci, na Twoje dzieci. Wszystko co skrajne nie jest dobrym wzorcem dla dzieci... A może to pedziu? Mało jest takich wśród kościelnych kręgów? Może woli chłopców a tu ściemnia zasłaniając się wiarą? Ciebie potrzebuje aby zbudować fasadę którą KK bardzo lubi- takie wiecznedziewictwo :) Jakiś powód tego że kobieta od Niego odeszła zostawiając dzieci był. Jasne "że to zła kobieta była"...:) Jestem zdeklarowanym ateistą, ale normalni katolicy mi nie przeszkadzają. To indywidualna sprawa każdego czy wierzy czy nie i jak żyje. Ale zwróć uwagę ze ortodoksyjni katole mają zwyczaj narzucać swoją wiarę innym i wydaje Im się że posiedli jedynie słuszną wiedzę. Dla mnie ten Pan to ściema. Nie szkoda życia na eksperymenty? Zawsze możesz mieć seks na baterię. Czy to jedyny facet w zasięgu? Jesteś na dobrej drodze bo masz poważne wątpliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: katol 01.09.11, 09:29 Paskudne slowo "katol". CZy moglbys sie tak nie wyrazac? Uprzejmie prosze, gdyz dotyka mnie to osobiscie, albowiem rowniez jestem katoliczka. Czy ktos tak pogardliwie wyraza sie o Tobie tylko ze wzgledu na Twoj swiatopoglad? A teraz ad rem. ten pan nie jest ortodoksyjnym katolikiem. Jest to zwykly zagubiony czlowiek, ktory i chcialby i wie, ze nie powinien. Wiec proponuje swojej nowej damie zwiazek bez seksu. Nie wie nawet, ze taki zwiazek mu sie nie uda mimo najszczerszych checi (zakladajac, ze jest heterykiem i nie jest impotentem), ze predzej czy pozniej do tego seksu dojdzie, potem on bedzie sie spowiadal, potem znowu zgrzeszy itd. Ale probuje cos wymyslec, zeby "ulozyc sobie zycie", a zarazem jakos to pogodzic ze swa religijnoscia (a nie wiara) pewnie wyniesiona z domu. Ortodoksyjny KATOLIK (a nie katol) porzucony przez zone, bedzie zyl w samotnosci i celibacie, poscie i modlitwie, a nie w jakichs zwiazkach niby bez seksu. Jak mowie - on nie slubowal zonie tylko wiernosci - ale tylko tym sie dzis przejmuje. Jakze wybiorczo. Czy ortodoksyjny wyznawca jakiejkolwiek wiary moglby byc tak wygodnicki? Otoz NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka_777 wlody1 masz racje 01.09.11, 10:49 reniatoja napisała: > Paskudne slowo "katol". CZy moglbys sie tak nie wyrazac? Uprzejmie prosze, gdyz > dotyka mnie to osobiscie, albowiem rowniez jestem katoliczka. Czy ktos tak pog > ardliwie wyraza sie o Tobie tylko ze wzgledu na Twoj swiatopoglad? > > A teraz ad rem. ten pan nie jest ortodoksyjnym katolikiem. Jest to zwykly zagub > iony czlowiek, ktory i chcialby i wie, ze nie powinien. Wiec proponuje swojej n > owej damie zwiazek bez seksu. Nie zgadzam sie z toba. Jak najbardziej zgadzam sie z tym co napisal "wlody1". Zbyt dobrze znam srodowisko konserwatywnych katolikow by sie z "wlody1" nie zgodzic. Ten pan jest typowym zaklamanym reprezentantem takiego srodowiska. To nie jest czlowiek zagubiony. To jest czlowiek zaklamany, ktory zaslania sie religia. To jest czlowiek, ktory obawia sie "co ludzie w parafii powiedza", "Co ksiadz powie". Teraz wszyscy w jego parafii widza go jako prawie swietego, od ktorego "zla" grzeszna zona odeszla ale on nie zboczyl z katolickiej drogi, on czeka az ona sie nawroci i opiekuje sie dziatkami. Kiedy on zwiaze sie z inna kobieta, to juz nie bedzie taki "swiety" w oczach parafii. Bedzie sie mowilo "Tez sie szybko pocieszyl po ucieczce zony od niego", "Ojej, a dzieci patrza na to wszystko" "Ojej, on jest zonaty a tu cudzolozy". Do tego - powtarzam - on skrzywdzil kobiete juz poprzez to, ze sie z nia przespal a teraz robi jej niedorzeczne propozycje, ktore nie uczynia ja szczesliwa. Tak nie robi dobry odpowiedzialny dojrzaly czlowiek. Nie wie nawet, ze taki zwiazek mu sie nie uda mim > o najszczerszych checi (zakladajac, ze jest heterykiem i nie jest impotentem), Paskudne slowo "heteryk". CZy moglabys sie tak nie wyrazac? Uprzejmie prosze, gdyz dotyka mnie to osobiscie, albowiem rowniez jestem heteroseksualna osoba. Czy ktos tak pog ardliwie wyraza sie o Tobie tylko ze wzgledu na Twoja orientacje seksualna? Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: wlody1 masz racje 01.09.11, 12:53 Co do oceny pana - w pelni zgadzam sie z Toba, a wiec pewnie i z wloodym, co chyba wynika z mojego poprzedniego posta. Dlatego tez odradzam autorce watku kontynuowanie tego nienormalnego zwiazku, w ktorym bedzie ona ofiara zachcianek tegoz pana. Co do okreslenia "heteryk" - w przeciwienstwie do "katol" nie jest to okreslenie nacechowane ani pogardliwie, ani w zaden inny sposob negatywnie, czy nawet pozytywnie, po prostu taki skrot. Ale jesli Ci przeszkadza, to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
komtusz Re: wlody1 masz racje 05.09.11, 06:45 Nie wymagaj na forum gazeta.pl tolerancji i szacunku dla katolików. Kochać gejów i lesby każdy polak musi. Niedługo do listy dopiszą także pedofilii. Muzułmanów, Żydów, buddystów i ateistów. Platformę obywatelską i elesde. Służbę Bezpieczeństwa i Jakuba Bermana. Za to katole to katole. Najgorsze co może być. Geja kochać musisz. Katola nienawidzieć. Oto słowo gazetowe Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: katol 01.09.11, 14:20 reniatoja napisała: > Paskudne slowo "katol". CZy moglbys sie tak nie wyrazac? Uprzejmie prosze, gdyz > dotyka mnie to osobiscie, albowiem rowniez jestem katoliczka. Czy ktos tak pog > ardliwie wyraza sie o Tobie tylko ze wzgledu na Twoj swiatopoglad? > > A teraz ad rem. ten pan nie jest ortodoksyjnym katolikiem. Jest to zwykly zagub > iony czlowiek, ktory i chcialby i wie, ze nie powinien. Wiec proponuje swojej n > owej damie zwiazek bez seksu. Nie wie nawet, ze taki zwiazek mu sie nie uda mim > o najszczerszych checi (zakladajac, ze jest heterykiem i nie jest impotentem), > ze predzej czy pozniej do tego seksu dojdzie, potem on bedzie sie spowiadal, po > tem znowu zgrzeszy itd. Ale probuje cos wymyslec, zeby "ulozyc sobie zycie", a > zarazem jakos to pogodzic ze swa religijnoscia (a nie wiara) pewnie wyniesiona > z domu. > > Ortodoksyjny KATOLIK (a nie katol) porzucony przez zone, bedzie zyl w samotnosc > i i celibacie, poscie i modlitwie, a nie w jakichs zwiazkach niby bez seksu. Ja > k mowie - on nie slubowal zonie tylko wiernosci - ale tylko tym sie dzis przejm > uje. Jakze wybiorczo. Czy ortodoksyjny wyznawca jakiejkolwiek wiary moglby byc > tak wygodnicki? Otoz NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: katol 01.09.11, 14:33 wlody1 napisał: > reniatoja napisała: > > > Paskudne slowo "katol". CZy moglbys sie tak nie wyrazac? Uprzejmie prosze > , gdyz > > dotyka mnie to osobiscie, albowiem rowniez jestem katoliczka. Czy ktos t > ak pog > > ardliwie wyraza sie o Tobie tylko ze wzgledu na Twoj swiatopoglad? A mnie się takie słowo bardzo podoba! To nie dotyczy wszystkich katolików, ale takich kombinatorów. I wcale to nie jest pogardliwe stwierdzenie- raczej ma na celu uwypuklenie pewnych zachowań. Podobnie używam słów "cygan" lub "pederasta". > > > > A teraz ad rem. ten pan nie jest ortodoksyjnym katolikiem. Może określenie ortodoksyjny było na wyrost, ale tylko trochę:) Jest to zwykly zagubiony czlowiek, ktory i chcialby i wie, ze nie powinien. Nie rozśmieszaj mnie- a temu zagubionemu staje? Tak bo już bzyknął biedny zagubiony, biedny miś:). Właściwe określenie to "cwany gapa":) Ale probuje cos wymyslec, zeby "ulozyc sobie zyci > e" Właśnie- SOBIE!!! , a > > zarazem jakos to pogodzic ze swa religijnoscia (a nie wiara) pewnie wyniesiona z domu. Tak się nie da i biedny miś doskonale o tym wie. Ale nich spojrzy jak to załatwiają Jego idole- Panowie Xsieża- mają baby, mają dzieci i specjalnie się z tym nie kryją:) > > Ortodoksyjny KATOLIK (a nie katol) porzucony przez zone, bedzie zyl w samotnosci i celibacie, poscie i modlitwie, a nie w jakichs zwiazkach niby bez seksu. TEORIA!!! Jak mowie - on nie slubowal zonie tylko wiernosci - ale tylko tym sie dzis przejmuje. Jakze wybiorczo. Czy ortodoksyjny wyznawca jakiejkolwiek wiary moglby byc tak wygodnicki? Otoz NIE. Tere-fere. Ortodoksyjni żydzi są ortodoksyjni na pokaz. Tak samo z ortodoksyjnymi katol'ikami:) Przecież Pan Xsiąc jest takim ortodoksem- czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: katol 02.09.11, 13:50 Rozumiem wiec, ze ortodoksyjnymi nazywasz zaklamanych wyznawcow danej religii. Jak wiec nazywac tych, ktorzy bezkompromisowo i niewybiorczo przestrzegaja zasad swojego kosciola, zawsze, a nie na pokaz? Bo dla mnie to bylby wlasnie katolik, czy zyd, czy ktokolwiek - ortodoksyjny. Ale skoro ortodoksyjny = zaklamany, to przepraszam, nie wiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
komtusz Re: katol 05.09.11, 06:49 Jasne misiu, że słowo ci się podoba. Problem tylko w tym, że niekoniecznie używasz go w dobrym znaczeniu. Tak jak jest w tym przypadku. Proponuję zainwestować w jakiś mały słownik języka polskiego i studiować codziennie po kilka haseł :) Do tej pory - szlaban na pisanie w internecie bredni! Terefere! Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: katol 05.09.11, 14:52 komtusz napisał: > Jasne misiu, że słowo ci się podoba. Problem tylko w tym, że niekoniecznie używ > asz go w dobrym znaczeniu. Tak jak jest w tym przypadku. Proponuję zainwestować > w jakiś mały słownik języka polskiego i studiować codziennie po kilka haseł :) > Do tej pory - szlaban na pisanie w internecie bredni! > Terefere! terefere- polecam słownik Kopalińskiego. No, chyba że uważasz się za mądrzejszego. Wikipedia to nie wszystko i ma bardzo wiele błędów... Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum pomyśl logicznie 01.09.11, 11:15 gdyby to był taki zakłamany "katol", jak piszesz, który głośno mówi jedno, a po cichu robi drugie, to przecież nie prosiłby kobiety, której pragnie, o związek bez seksu. powiedziałby jej raczej, że będą uprawiać seks, ale prosi, żeby przed wszystkimi w parafii udawali, że żyją w "czystości". ja też jestem katoliczką. i uważam, że twojej wypowiedzi stanowczo brakuje obiektywizmu. za dużo w niej emocji, za mało myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: pomyśl logicznie 01.09.11, 14:20 stephanie.plum napisała: > gdyby to był taki zakłamany "katol", jak piszesz, który głośno mówi jedno, a po > cichu robi drugie, > to przecież nie prosiłby kobiety, której pragnie, o związek bez seksu. > powiedziałby jej raczej, że będą uprawiać seks, ale prosi, żeby przed wszystkim > i w parafii udawali, że żyją w "czystości". > > ja też jestem katoliczką. i uważam, że twojej wypowiedzi stanowczo brakuje obie > ktywizmu. za dużo w niej emocji, za mało myślenia. > Rzecz w tym że dawno się nie emocjonuję sprawami KK i katolików. Tak mniej więcej od czasu jak uciekłem Panu Xsiędzu który wsadził mi łapę w majtki( byłem ministrantem). Więc nie wierzę w te czary,w te stroje, w te kadzenie(dosłownie i w przenośni)-krótko mówiąc w całą zabawę w kościółek. Za to staram się żyć uczciwie i uczciwie zaspokajać swoje kobiety( płciowo i finansowo:)). A katolicy (no dobra, jak zwał tak zwał) niech sobie wierzą, mnie to nie przeszkadza do momentu w którym KK kradnie moje podatki i do momentu w którym taki światopogląd nie przesłania trzeźwego spojrzenia na świat. Tutaj temu Panu tzw."wiara" pozwala na manewry. Osobiście nie wierzę że wiara( jakoś tej wiary nie było jak się podłączał:)), że przekonania itp. pierdy. Po prostu nie pasuje Mu i tyle. A że lubi dobrze zjeść i być z kimś stąd taka propozycja. Jestem za spiskową teorią. Tylko nie pisz że Cię obrażają stwierdzenia typu "zabawa w kościółek' bo się nieźle uśmieję i na pewno nie przeproszę:) To po prostu stwierdzenia a nie próba obrażenia kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: pomyśl logicznie 04.09.11, 13:19 współczuję doświadczeń i częściowo rozuiem. raz mnie woźny w podstawówce zdybał w ciemnym kącie szatni, ledwo uciekłam. od tamtej pory, podobnie jak Ty masz z księżmi, uważam wszystkich woźnych za zboków. te ich kitelki i zabawa w kluczyki też wydają mi się mocno podejrzane. że już o kwestii podatków nie wspomnę. oczywiście możliwe, że facet o którym jest wątek wierzącego tylko udaje, a chce być z nią bez seksu bo tak mu wygodniej. ale ja nie sądzę - brzytwa Ockhama podpowiada inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: pomyśl logicznie 05.09.11, 14:54 stephanie.plum napisała: > współczuję doświadczeń i częściowo rozuiem. > raz mnie woźny w podstawówce zdybał w ciemnym kącie szatni, ledwo uciekłam. > od tamtej pory, podobnie jak Ty masz z księżmi, uważam wszystkich woźnych za zb > oków. te ich kitelki i zabawa w kluczyki też wydają mi się mocno podejrzane. > że już o kwestii podatków nie wspomnę. > > oczywiście możliwe, że facet o którym jest wątek wierzącego tylko udaje, a chce > być z nią bez seksu bo tak mu wygodniej. > ale ja nie sądzę - brzytwa Ockhama podpowiada inaczej. > A kto tam wie co On kombinuje. A może nie kombinuje, ale to chyba jeszcze gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
judith79 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 01.09.11, 11:12 Ja jestem > katoliczką ale nie fanatyczką. hehe czy przestrzeganie 10 przykazan to fanatyzm? czy one nie sa aby podwalina twojej religii? Odpowiedz Link Zgłoś
jacekk13 Ale o co chodzi? 01.09.11, 14:46 Gość nie jest egoistą, tak jak wy, a jego zainteresowania nie kończą się na czubku własnego nosa. Poza tym wiara, nie polega na chodzeniu do Kościoła. Nie pojmujecie roli KK Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Ale o co chodzi? 01.09.11, 14:57 jacekk13 napisał: > Gość nie jest egoistą, tak jak wy, a jego zainteresowania nie kończą się na czu > bku własnego nosa. > Poza tym wiara, nie polega na chodzeniu do Kościoła. Nie pojmujecie roli KK Ależ właśnie chodzi o czubek Jego nosa! To Jemu ma być dobrze w takim "związku"... A jaka tu rola KK bo rzeczywiście nie pojmuję? Bzykanie na boku zarezerwowane tylko dla Panów Xsięży? Tylko nie pisz ze to nieprawda bo się roześmieję z Twojej naiwności:) Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Ale o co chodzi? 04.09.11, 13:51 jacekk13 napisał: > Gość nie jest egoistą, tak jak wy, a jego zainteresowania nie kończą się na czu > bku własnego nosa. > Poza tym wiara, nie polega na chodzeniu do Kościoła. Nie pojmujecie roli KK To Ty nie rozumiesz w co wierzysz. Katolik przyjmuje słowa Instytucji Kościoła Katolickiego za wykładnię jaka jego wiara jest według słów kapłana. Masz przykazania kościelne, co mówi pierwsze przykazanie? Nie chodzisz do kościółka - jesteś grzesznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
margie89 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 02.09.11, 12:15 Powiedz, że jak on nie chce seksu to nie znaczy, że ty też chcesz z niego zrezygnować albo że jak on Ci nie chce tego dać to może sobie poszukasz kogoś kto nie będzie miał takich oporów. Zresztą on sam nie wytrzyma jak będzie Cię miał obok w łóżku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zbiq20 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 03.09.11, 09:53 No właśnie ja też nie rozumiem dlaczego to JEMU ma być dobrze (psychicznie, bo fizycznie na pewno nie). Co z Tobą? Związek bez seksu to dla ciebie ogromne poświęcenie. jak kiedyś znowu zdarzy wam się seks, bo ktoś nie wytrzyma, będziecie mieli oboje wyrzuty. On z dobrze nam już znanych powodów, a Ty, że przecież nie tak się umawialiście. i tak już zawsze? Chyba musicie jeszcze raz o tym pogadać, bo jak jedna osoba ma się męczyć żeby drugiej było dobrze, to nie jest dobre... a jeśli chodzi o KK to nie wiem dlaczego masz płacić za nie swoje błędy. zaproponuj żeby Twój mężczyzna poluźnił więzy z tą instytucją, wyjdzie Wam na zdrowie . Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_251 Re: Poprosił mnie o zwiazek bez sexu 03.09.11, 09:58 Pora Cię uświadomić. On jest gejem i tyle. Może nie jawnym, ale ukrytym przynajmniej. Prosty test: Jeżeli chodzi na jakiś sport? To czy więcej czasu spędza w szatni i pod natryskami niż na sali? Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: On jest gejem 04.09.11, 12:27 <Radzi sobie świetnie z obowiązkami domowymi, wy chowywaniem dzieci. Jest bardzo odpowiedzialny.> Uwierz mi, raczej nie ma na świecie takich idealnych facetów hetero. Faceci hetero rzadko bywają odpowiedzialni, troskliwi, zajmujący się domem. Na moje oko jest to po prostu nie pogodzony ze sobą gej katolik. Myslisz ze dlaczego żona go zdradzała? Bo nie potrafił spełnić jej oczekiwań seksualnych. Otwórzcie oczy drogie panie, żyjemy w chorym społeczenstwie w którym tak się gnoi wszelkie odmiennosci, że niektórzy nie wyobrażają sobie życia z metką geja i brną w fikcyjne związki. Wiem o czym mówie, bo sam jestem gejem, a mój obecny partner był w przeszłości zaręczony przez 2 lata, planował nawet budowę domu dla żony i przyszłych dzieci. Aż nie przejrzał na oczy. Oczywiście był wierzący i wychowany w tradycyjnej rodzinie, gdzie bycie homoseksualistą było nie do przyjęcia. Dla swojej narzeczonej był oczywiscie troskliwy, opiekunczy, nie płakał gdy chodził z nią po sklepach, sprzątał, gotował, po prostu facet idealny...tylko że gej. Taka jest prawda, więc uważajcie na siebei drogie panie, bo wiem że wszystkie jesteście bardzo emocjonalne, tak jak geje, którzy są przecież facetami z mózgiem kobiety:). Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: On jest gejem 04.09.11, 13:00 Gej to nie jest facet w mózgiem kobiety, dobry człowieku. Mylisz geja z transseksualistą. Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: On jest gejem 04.09.11, 13:20 Użyłem pewnego uogólnienia. Wg jednej z teorii pochodzenia homoseksualizmu powstaje on w we wczesnym stadium życia płodowego, kiedy to mózgi płodów, które mają być chłopcami nie ulegają tzw przezwojeniu podobnie jak mózgi dziewczynek. Poza tym miałem na myśli ogół cech zauważalnych u większości gejów, tj wrażliwość, dbałość o wygląd, bardziej rozwinięte kobiece typy inteligencji i wiele innych Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: On jest gejem 04.09.11, 13:27 Czy ja już Tobą na ten temat gdzieś, kiedyś? To teoria, nie fakt. Anyway - jedziesz stereotypem geja i naginasz teorię do niego. Gej nie musi mieć kobiecych cech. Wielu nie ma - tylko nie wiesz, że są gejami. Jak widać, ja znam inną "większość" gejów niż Ty - bo nie mają kobiecych cech. Za to trans - mają, zdecydowanie. A wrażliwość i dbałość o wygląd to nie jest kwestia mózgu, tylko wychowania. Jedziesz pan stereotypem aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: On jest gejem 04.09.11, 13:47 Jestem gejem i z racji tego poznałem ich w swoim życiu kilkunastu. U każdego zauważam zespół podobnych cech, dlatego śmiem tak twierdzić:) Poza tym skad pewność że ci których znasz tych cech nie mają? Może przestałaś je zauważać:) Obracałem się kiedyś bardzo długo w gronie 100% heteryków i potrafie wyczuć te różnice Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: On jest gejem 04.09.11, 13:58 there.there napisał: > Jestem gejem i z racji tego poznałem ich w swoim życiu kilkunastu. * A ja kilkudziesięciu. No i? Będziemy się licytować? U każdego za > uważam zespół podobnych cech, dlatego śmiem tak twierdzić:) * Aha. I co, u innych ludzi też tak wydzielasz - ty jesteś kobiecy, ty męski? Bo mnię to się dawno przestało chcieć jechać stereotypami i zwyczajnie zauważam ludzkie cechy, bez nacechowania płciowego. >Poza tym skad pewno > ść że ci których znasz tych cech nie mają? Może przestałaś je zauważać:) * A skąd wiesz, że ci, których znasz Ty, nie mają więcej stereotypowo męskich, tylko ich nie zauważasz? Możemy tak długo. Nyway - gej to nie jest facet z mózgiem kobiety, jakby nie patrzeć. Gej może, ale nie musi mieć inny zestaw cech niż przeciętny heteryk. Heteryk może przejawiać zachowania kobiece. Ludzie są różni, a mnie jakoś wyjątkowo drażni przypisywanie stereotypu gejom. Więcej im to krzywdy robi niż pożytku. P.s do akapitu: a Ty nie zauważyłeś czegoś bardzo istotnego, zwracając się do mnie. Zgadnij, czego. > Obraca > łem się kiedyś bardzo długo w gronie 100% heteryków i potrafie wyczuć te różnic > e * Nie ma czegoś takiego jak 100% heteryk. Biologia fail :P Odpowiedz Link Zgłoś
there.there Re: On jest gejem 04.09.11, 15:48 nie wiem po co ta licytacja. Mówie jakie są moje doświadczenia, jeśli masz inne to ok, ale nie musisz mówic ze są jedynie słuszne:P A co do stereotypów, to pielęgnują je niestety dziwolągi pojawiające się często w tv takie jak jacyków czy biedroń. Moze mi powiesz ze nie są zniewieściali:P Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: On jest gejem 04.09.11, 20:01 there.there napisał: > nie wiem po co ta licytacja. Mówie jakie są moje doświadczenia, jeśli masz inne > to ok, ale nie musisz mówic ze są jedynie słuszne:P * Ja rozumiem, żeś nie załapał. To Ty się uparłeś, że geje są skobieciali. Ja twierdzę, że są przeróżni i wpieranie stereotypu, który Ty powielasz - jest be i szkodzi. Poza tym mylisz usilnie trans z homo, a to, na wszelkie świętości, świadczy o ignorancji. Ale, w sumie, co mi tam - bądź sobie ignorantem, może Cię kiedyś lektura jaka skoryguje. > A co do stereotypów, to pielęgnują je niestety dziwolągi pojawiające się często > w tv takie jak jacyków czy biedroń. Moze mi powiesz ze nie są zniewieściali:P * Oni są durni przede wszystkim. I przerysowani. To ich show, na tym zarabiają i z tego żyją. Oraz ich to kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.gniewny Rozwiązanie jest b. proste: 04.09.11, 12:28 spokojnie poczekać aż związek (z seksem czy bez) się zepsuje. I po problemie. Badania potwierdzają że 100% nieudanych związków na samym początku były fantastyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
axe11 Fantastyczny seks? 04.09.11, 12:43 carry1 napisała: >> Zaczeliśmy się spotykać. Zdarzyło nam się iść do łóżka i sex byl naprawdę fantastyczny. To, że dla Ciebie seks był fantastyczny, to wcale nie znaczy, że dla niego też. Może po prostu chce się zabezpieczyć, żeby drugi raz tego nie musieć przeżywać:DD Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow NIE 04.09.11, 13:13 jesteś zakochana i pewnych rzeczy nie widzisz, jesli rozpaczliwie próbujesz sobie z kimś ulozyć życie to przymkniesz oko na wiele spraw. ktoś wyżej dobrze napisał. koleś jest chyba chory psychicznie. jesli do tej pory nie mialaś do czynienia z takimi osobami to uwierz mi, ale ciężko Ci będzie przynajmniej na początku zorientować się co jest nie tak. wielu chorych potrafi dobrze się maskować, choroba psychiczna nie oznacza, że ktoś jest glupi, niezbyt inteligentny, ma nieciekawy wyraz twarzy czy nie kuma co się do niego mówi. bzdura. są ludzie chorzy, inteligentni i tak przebiegli i zlośliwi w swoich działaniach, że swoim zachowaniem niszczą innych ze swojego otoczenia, a otoczenie nie wie co się dzieje. -zapytaj go skoro żona go zostawiłą to z jakiej racji on pozostaje jej wierny i nie wnosi o rozwód? niby czemu ma to służyć co robi? jak tak chce się poświęcać w imię wiary to niech tak robi, ale Ty nie musisz ponosić konsekwencji jego działań. pamiętaj, że jesli zgodzisz się na wspólne życie to to co razem wypracujecie należy też do niej. wątpie, że tak ześwirowany koleś wniósł sprawę o rozdzielność majątkową. no chyba, że zrobiła to jego żona. -nie boli Cię to co on mówi? że to jego żona i musi pozostać jej wierny? po 1 to chore co robi, po 2 nie zależy mu aż tak na tobie jak zapewnia. przemyśl to. wiekszosc ludzi gdy czegos pragnie, to góry przenosi. -moze to kryptogej? ciekawe dlaczego odeszła od niego żona (szczerze? nie interesuje mnie jego wersja wydarzeń, tylko jej,,,no ale o takie informacje zapewne będzie ciężko.) wiesz nawet nie chodzi o seks... tylko o zasady..żyje z tobą to niech zechce robić to na 100%, a nie jedną nogą tu a drugą tam. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright powiedz mu, ze w czasie stosunku moze mowic do 04.09.11, 13:18 ciebie jej imieniem. Moze byc ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś