Dodaj do ulubionych

Problem z facetem, pomożecie? proszę..

03.09.11, 22:06
Spotykamy się niedługo bo o.3 miesięcy.On zdradzony przez dużo młodszą ale nigdy nie dał odczuć że jeszcze tego nie odchorował, a ja do tej pory mieszkam z ex.. dopiero co się rozstaliśmy ale czuję, że to nie to więc nie ma mowy o powrocie.I szło super tylko za mną ciągnęła się sprawa tego mieszkania z ex i co jakiś czas wspominałam, że mam z tym problem bo mi żal, bo rodzice etc. Wiem nie powinnam.Ostatnio pojawiła się okazja, żeby się wyprowadzić więc zrobię to na dniach.Ale dzisiaj nagle rano jak znowu usłyszał o tej sprawie to powiedział,że czuje, że coś nie jest tak jak powinno, w seksie też i że powinniśmy poukładać swoje sprawy żeby było fajnie.I niby ok ale teraz zadzwonił i stwierdził,że potrzebuje pobyć sam żeby coś dla siebie zrobić, np, wrócić do uprawiania sportu etc. Chwilę wcześniej kiedy nie wyszło nam w łóżku (przez tydzień go odtrącałam przez swoje problemy) że w zasadzie chciałby mieć już dziecko (ma 29 lat) i że czuje, że nawet jakby nam się trafiło to by się cieszył.I że nam by się ułożyło bo tak czuje. Przez ten czas to on zawsze dzwonił, zabiegał zabierał, zapraszał, ja trochę olewałam i za bardzo smuciłam o problemach. Teraz nie wiem, skoro potrzebuje czasu dla siebie to znaczy, że to koniec bo mu się cierpliwość skończyła? czy czekać na jego ruch/telefon? Z jednej strony takie wyznanie, że marzy mu się ustatkowanie, że nie chce mu się szukać, a z drugiej że potrzebuje czasu dla siebie i co mam odpuścić? dzwonić i pytać co słychać jak to on robił codziennie czasem po kilka razy?? ja się naprawdę zakochałam...
W ciągu kilku dni wyprowadzę się od ex ale co dalej, znudziło mu się bo miał dość słuchania o moich problemach?
Powiedział mi, że w łóżku "nie jest naturalnie";/ czyli w zasadzie jak? On nie wiem że mam małe doświadczenie i tylko z jednym facetem spałam mimo mojego wieku i że wielu rzeczy nie znam, powinnam mu powiedzieć, że nawet orgazmu nigdy z facetem nie miałam więc nie czuję się komfortowo?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:13
      O bogowie, znowu Ty i znowu z tym samym "problemem"...
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:18
        Przeczytałabyś chociaż... sprawa się skomplikowała
        • akle2 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:23
          Jeśli chcecie być razem, to musicie najpierw poukładać stare sprawy i zerwać z przeszłością. Znajdź sobie jakąś okrągłą datę na rozpoczęcie nowego życia (do pierwszego stycznia już niedaleko) i trzymaj się jej mocno i tego samego zażądaj od "niego".
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:34
            Okrągła data hm... jak dla mnie może być przyszły weekend.Ale chyba zaczekam teraz na jego telefon... może się odezwie a może nie...
        • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:24
          kaledonia26 napisała:

          > Przeczytałabyś chociaż... sprawa się skomplikowała
          *
          Wcale się nie skomplikowała. Cały czas to samo. Najpierw go zlewasz, a potem jest problem.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:35
            nie zlewam ale nie potrafię się jeszcze otworzyć
            • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:42
              kaledonia26 napisała:

              > nie zlewam ale nie potrafię się jeszcze otworzyć
              *
              To mu to wyraźnie zakomunikuj i zapytaj co on na to. Po czym uzgodnijcie coś wspólnie. Bo na razie to "każdy sobie rzepkę skrobie"
              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:44
                Chciałabym ale teraz to nie wiem czy się do mnie odezwie skoro powiedział że potrzebuje "pobyć sam"..
                • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:52
                  kaledonia26 napisała:

                  > Chciałabym ale teraz to nie wiem czy się do mnie odezwie skoro powiedział że po
                  > trzebuje "pobyć sam"..
                  *
                  A Ty nie możesz się do niego odezwać?
                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:08
                    No mogę ale skoro powiedział,że potrzebuje być sam to nie będzie narzucanie się?
                    Chciałabym żeby wiedział,że mi zależy zwłaszcza, ze On uważa że za często ja do niego nie dzwonię tylko on do mnie ale z drugiej strony może przemyśli, zatęskni... zwłaszcza, że powiedział, że takie coś mu rok temu pomogło
                    • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:11
                      kaledonia26 napisała:

                      > No mogę ale skoro powiedział,że potrzebuje być sam to nie będzie narzucanie się
                      > ?
                      *
                      Nie. Nie będziesz mu przecież kocopołów pierniczyć o niczym, tylko sensownie rozmawiać o relacji. Potem, jeśli tak ustalicie, może sobie pobywać sam do woli.

                      > Chciałabym żeby wiedział,że mi zależy zwłaszcza, ze On uważa że za często ja do
                      > niego nie dzwonię tylko on do mnie ale z drugiej strony może przemyśli, zatęsk
                      > ni... zwłaszcza, że powiedział, że takie coś mu rok temu pomogło
                      *
                      Słuchaj, gdyby Ci pasowała jego wizja to byś nie piskała na forumie, tak? Tak. Więc dupa w garść, omówić ważne kwestie i tyle. Samo się nie zrobi.
                      A gierki są dobre dla dzieciaków.
                      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:15
                        eh ale my rozmawialiśmy, rano tak stwierdził, że powinniśmy pozałatwiać swoje sprawy żeby mogło być fajnie, ja swoje w sensie wyprowadzić się od ex, a on swoje z pracą i innymi, a potem zadzwonił jeszcze raz, i jakieś 2 godziny temu gadaliśmy o tym i powiedział,że potrzebuje pobyć sam tylko nie wiem czy to oznacza całkowity brak kontaktu właśnie czy poczekać aż się pierwszy odezwie i potem sama zacząć dzwonić.
                        • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:18
                          No więc trzeba się go zapytać wprost - co dla niego oznacza "pobycie samemu", skoro nie jest to dla Ciebie jasne.
                          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:21
                            Spytałam od razu.Powiedział,że potrzebuje przemyśleć, poukładać sobie w głowie, zrobić porządek w pracy, może wrócić na siłownię albo innego hobby bo teraz nic nie robi a kiedyś miał hobby i lepiej się czuł.
                            • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:26
                              No ok, ale nie wiesz jak to się ma do waszego kontaktu. To trza ustalić - czy chce się kontaktować, czy wolałby nie. I powiedzieć mu co Ty o tym myślisz.
                              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:32
                                Powiedział mi tylko żebym się wyluzowała.On ma takie przejawy że się starzeje, że nie jest już młody, a to z dzieckiem wyskoczy że chciałby bo młody nie jest, a czasem dzika impreza. Także niby nie ma nic do ukrycia, to że chce wrócić do sportu mówił już kilka razy i przydałoby się bo faktycznie ostatnio niewiele robi i nic mu się nie chce.Tak się zastanawiam czy powinnam być aż tak otwarta i powiedzieć mu o swoich problemach z seksem przy okazji a resztą trzymać żeby się powoli rozwijało.Choć czasem mam wrażenie,że no jest tak że ma bałagan w głowie, swoje przeszedł ale z drugiej że chciałby z kimś zamieszkać i być już tak zawsze razem.Ale on mi mówi,że za bardzo się doszukuję problemów w tym wszystkim jak pytałam.Może i roztrząsam ale martwię się bo wiem,że to przeze mnie w dużej mierze a fcet jest naprawdę świetny i nie chcę go stracić.
                                • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:38
                                  Jeśli macie być razem to MUSICIE rozmawiać. Tak, o problemach z seksem i innych takich też.
                                  Jeśli dasz radę - to zluzuj i skup się na swoich sprawach.
                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:50
                                    Niby tak.Niektóre rzeczy ciężko mi przychodzą.Powiedziałam mu, że zrobił na mnie wrażenie jak facet do zabawy, a on mi, że niby szuka kogoś na zawsze. Ale nie wiem czy tym gadaniem o problemach z mieszkaniem z ex nie spieprzyłam tego.Z drugiej strony nie mówiłby że dziecko to temat nie dla nas na najbliższy tydzień cz miesiąc. Ale zobaczymy...
                                    • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:54
                                      A niby co takiego mu rzekłaś o mieszkaniu z eks, że miałoby to spierniczyć relację?
                                      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:57
                                        No wiele razy powtarzałam,że on ma trudną sytuację rodzinną, chorą matkę i że ciężko mi się tak o wyprowadzić bo mi wszyscy trują,że zostawiam człowieka w potrzebie etc.No nie jest tragicznie z nim ale jak tak mówiłam i się przywieszałam to mógł się przestraszyć,Dzisiaj pierwszy raz powiedział żebym się w końcu wyprowadziła jak zadzwonił z tym tekstem że musi pobyć sam.
                                        • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 23:59
                                          Co to znaczy "przywieszałam się"?
                                          Eks jest dorosłym człowiekiem i nie jesteś za niego odpowiedzialna.
                                          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:07
                                            To znaczy patrzenie przed siebie bez celu w ciszy i nie mówienie o czym myślę kiedy on pyta.Widać było że coś mnie dręczy ale nie wiadomo co bo nigdy nie mówiłam.
                                            • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:18
                                              Tak to każdy czasem ma.
                                              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:22
                                                No tak ale ja za każdym razem się zwieszam prawie.On nadskakuje stara się a ja taki neutral i jeszcze te foszki.
                                                • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:25
                                                  Znaczy - cały czas tak masz jak jesteś z nim? Milczysz tylko?
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:33
                                                    nie tylko.Ale czasem powinno być fajnie a ja się przywieszam, albo jeszcze dowalę tekstem że nie tak prosto się wyprowadzić od ex bo coś tam.Nie wspominał o tym ale teraz zaczął pytać czy się cieszę, że się wprowadzam i kiedy w końcu skoro już mogę.A ja odpowiadałam raczej nie wiem albo że tak ale bez entuzjazmu.Ale z tym seksem że niby przerwę to mnie zagiął, że niby aż zrobię badania na serce albo rozwiążę problemy to wznowimy.... no chyba o exa mu chodziło bo o co? bo myślałam o tych problemach i go odpychałam a jak już to podobno "nienaturalnie "wyszło cokolwiek to znaczy
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:43
                                                    Ja to powiem tak... dajcie wy se siana z tym związkiem, boście nie dojrzeli do tego.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:48
                                                    wkręciłam się więc ciężko.Dlaczego niedojrzali ? bo ja nie potrafię z nim o wszystkim otwarcie rozmawiać? pracuję nad tym, mam z tym problem bo z ex cięzko było pogadac o czymś więcej poza bzdurami
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:52
                                                    Bo obydwoje ze WSZYSTKIM macie problem i ze wszystkiego robi się problem.

                                                    Dać se siana, nauczyć się rozmawiać i nie przeżywać każdej pierdoły.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:55
                                                    Mówisz zupełnie jak on do mnie, że wszystkim się przejmuję i wszystko rozstrząsam za bardzo.Coś w tym jest, przy takiej ilości stresu i problemów nie ogarniam... ale potrzebuję go, a on chyba nie wytrzymał i chce "pobyć sam"
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 00:57
                                                    Podstawa - przestań się wieszać na facecie. Tak, wieszasz się. Sama ogarnij swoje stresy. Naucz się radzić sobie z trudnymi sytuacjami i przestać kijka do owinięcia się wokół. Nie zbudujesz dobrej relacji z podejściem toksycznym, aye?
                                                    To taka trauma - wyprowadzić się? No bez przesady.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 01:09
                                                    Dla mnie nie ale szkoda mi ex, bo ma duzo problemów rodzinnych i zdrowotnych i w tym sęk.A od rodziny dookoła słysze tylko jaki to spokojny dobry chłopak a ja niemłoda juz a głupia że zostawiam.A wyprowadzka to kwestia kilku dni.Mam nadzieję, że w poniedziałek się uda.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 01:13
                                                    Szkoda, nie szkoda - wspomóc go mentalnie możesz i mieszkając gdzie indziej.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 01:16
                                                    tylko czy to wystarczy żeby ten nowy nie chciał już "pobyć sam"
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 01:20
                                                    Nie wiem.
                                                    Ale mówię - przestań wieszać się na chłopie i tak niesamowicie nim przejmować. Jeśli będzie chciał być sam - dowolnie wybrany symbol religijny mu na drogę.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:24
                                                    Ciekawe ile wytrzyma i jak to sobie wyobraża.Zastanawiam się jak po wyprowadzce ukształtować naszą relację od nowa? rzadziej się spotykać więcej rozmawiać? hm
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:22
                                                    To zależy już od was.
                                                    Nikt Ci nie da gotowej recepty na związek i szczęście. Zależy, czego od niego oczekujesz i jak chciałabyś, żeby ta relacja wyglądała. Bo na razie to są szczeniackie gierki.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:26
                                                    Wiem,że nikt mi nie da.Chciałabym wiedzieć czego od em nie oczekuje etc. ale póki co mam wrażenie, że to na zasadzie "niech się dzieje" co ma się stać i zobaczmy co z tego wyjdzie.
                                                    Mogło mu przejśc tak z dnia na dzień i już się odwidzieć po tylu chwilach razem w ciągu jednego wieczora??
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:31
                                                    Tak, mogło mu przejść. To niedojrzały dzieciak, jak i Ty, a nie partner do poważnego związku.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:36
                                                    Dlaczego niedojrzały? w końcu on chciał dobrze, wychodził z inicjatywą pytał o moje problemy o których nie chciałam rozmawiac ale zachowywałam się jakby mnie dręczyły.To bardzo troskliwy facet. Tylko ten czas żeby pobyć sam mnie niepokoi i nie wiem co powinnam mu powiedzieć.Jasne powiedziałam bo co miałam zrobić ale zaczęłam się zastanawiać czy tylko ja mam problemy których się pozbywam już czy jego też coś dręczy a nie wiem czy powinnam pytać czy lepiej wyluzować i patrzyć jak to się potoczy swoim tokiem? czy przepraszać za to co było czy już lepiej nic nie robić
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:39
                                                    Dlatego niedojrzały, bo jak nie było po jego myśli i nie przeskoczyłaś w nowy związek bez problemu to "on musi pobyć sam". Szantaż emocjonalny.
                                                    Ty niedojrzała, bo tylko facet, facet, facet i co tu zrobić, żeby było mu dobrze i był fajny dla mnie. Zrobisz wszystko i podłożysz się po to, żeby tylko mieć faceta. To głupie.
                                                    Darujcie sobie tę farsę.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:48
                                                    To nie tak.ja się nie podłożę a on chyba przestał ufać przez ciągnącą się sprawe z ex.Chciałabym żeby to się potoczyło jakimś fajnym tokiem tak powoli i zdrowo, żeby zamieniło się w solidny związek ale nie wiem jak i od czego zacząć? Chyba,że wprost spytać czy uważa że powinniśmy dać sobie spokój? w sumie pytałam czy mam mu nie zawracać głowy to mówił że ja mu wcale nie zawracam i to on dzwoni najczęściej.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:52
                                                    Mówię - DARUJ SE. Oboje jesteście dzieciaki i to jest farsa.
                                                    Nie, dojrzali ludzie nie zachowuję się tak, jak wy. Capisci?
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:08
                                                    Nie bo zawsze wydawało mi się, że dorośli ludzie mogą się dogadać. On sprząta swoje sprawy ja układam swoje i nie da się??;/
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:14
                                                    Jak widać - nie dogadujecie się. Gdybyście się dogadywali - nie skołczała byś na forum i nie zastanawiała się panicznie "co tu robić żeby było dobrze"
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:17
                                                    Pierwszy raz tak się stało że się nie dogadaliśmy.Wcześniej było super a po wczorajszym dniu jestem w szoku i dlatego tu pisze. Biorę pod uwagę różne opcje i zastanawiam się czy możliwe że on tego nie chce i dlaczego chce pobyć sam a mi wprost nie powiedział bo mu głupio.A z drugiej strony czy mówiłby wtedy że np. dziecko to nie czas dla nas na najbliższy tydzień i miesiąc? w sensie że o nas razem mimo to mówił.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:23
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > Pierwszy raz tak się stało że się nie dogadaliśmy.Wcześniej było super a po wc
                                                    > zorajszym dniu jestem w szoku i dlatego tu pisze.
                                                    *
                                                    A Ty myślisz, że tu same sklerotyki, co miliarda poprzednich wątków nie pamiętają?

                                                    >Biorę pod uwagę różne opcje i
                                                    > zastanawiam się czy możliwe że on tego nie chce i dlaczego chce pobyć sam a m
                                                    > i wprost nie powiedział bo mu głupio.A z drugiej strony czy mówiłby wtedy że n
                                                    > p. dziecko to nie czas dla nas na najbliższy tydzień i miesiąc? w sensie że o n
                                                    > as razem mimo to mówił.
                                                    *
                                                    Dziecko, bo mię już nerw bierze. Penis z tym, co mówił - czyny, a nie słowa! Manipuluje Tobą jak chce, a Ty, jak każda durna kobieta, zapatrzona w chłopa, się dajesz.
                                                    A dzieci to sobie nie rób przez następne kilka lat.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:34
                                                    Tłumaczył się z tych dzieci przecież.Bardziej to mu chodziło o to,że chciałby ale nie że już tylko cieszyłby się jakby się trafiło.A że temat dziecka jest nie dla nas ani na za tydzień ani na za miesiąc.Problemów to on wcześniej nie miał, przyznaję,że ja mam tendencję do ich wyszukiwania i rozkładania wszystkiego na części pierwsze.Dlatego żałuję,że to spowodowałam bo on był bardzo otwarty a teraz to chyba przeze mnie doszukuje się problemów w sobie.Powiedział mi "wyluzuj się". Chciałabym żeby to powoli do przodu poszło albo wprost mi powiedział,że nie jest gotowy i bye.Ale nie chcę nic wymuszać, posiedzę sama i zobaczę kiedy się odezwie a potem już będę wiedziała jak to rozegrać.Karty na stół i bez ściemniania. Ale boję się,że cierpliwość się skończyła poszedł na łatwiznę i stwierdził,że chce pobyć sam w sensie beze mnie a nie że sam w domu

                                                    Doceniam to,że ze mną rozmawiasz na ten temat, dziękuję. Ale zrozum też mnie tyle emocji i pytań których nie mam komu zadać, miotam się i niczego nie mogę zrobić wiedząc,że sytuacja jest niejasna.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:39
                                                    Pytania masz komu zadać - jemu. Relacja jest wasza i to jego musisz dopytywać i jemu wyjaśniać.
                                                    Jeśli zbagatelizuje to masz odpowiedź.
                                                    Naprawdę, na razie to jest farsa tragikomiczna, a nie związek.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:46
                                                    Jego bardzo chętnie o wszystko zapytam,wsłucham i sama powiem.Ale najpierw musi się do mnie odezwać.. a nie wiem ile to potrwa. "Pobyć sam" to albo przemyśleć kilka dni jak to mówił że miał rok temu i mu pomogło albo pobyć sam w sensie bez dziewczyn itp. Mam mnóstwo obowiązków ale jak o tym pomyślę to nic nie potrafię zrobić tylko rozbieram na części pierwsze i analizuję.Brakuje mi go i nie wiem ile wytrzymam.Jak się odezwie to się ucieszę bo będzie to oznaczało,że mu jednak zależy a jak nie to doszedł do takiego wniosku jak Ty,że to farsa i lepiej olać dziewczynę z problemami.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:51
                                                    Argh.
                                                    Słuchaj, umiesz żyć bez niego czy nie?
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:54
                                                    Umiem żyć bez niego.On na pewno tez umie beze mnie.Ale myślę, że razem byłoby nam lepiej.To źle? mam olać bo jest problem?
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:58
                                                    Masz się nauczyć rozwiązywać problemy, a nie nad nimi skołczeć. I on też.
                                                    Na razie masz szantażystę - chcesz być z szantażystą?
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 15:24
                                                    Dlaczego szantażystę? pytam poważnie
                                                    bo powiedział,że potrzebuje pobyć sam jak znowu zobaczył że smucę i nie chcę mówić o co chodzi? czy dlatego,że wymyślił tą przerwę z seksem że niby pod pretekstem że dla mojego zdrowia a potem że chodzi o to,że jestem nienaturalnie między nami
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 15:27
                                                    Myślisz, że jakimś rozwiązaniem byłoby rzadsze spotykanie się póki, co np.do mojego egzaminu za 3 tygodnie a potem pomalutku i może jakiś wyjazd na weekend by pomógł? żeby wyjechać dalej pogadać coś ustalić
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 20:04
                                                    Rozwiązaniem jest znalezienie dojrzałego partnera, a nie zastanawianie się "jak na siłę być z tym".
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:22
                                                    Na siłę to nie.W życiu nie uwierzyłabym jakby mi ktoś powiedział na początku czerwca jeszcze że się do siebie zbliżymy, że będziemy razem (o ile treraz to tak można nazwać). On wtedy powiedział 'niech się dzieje', no i stało.A ja nigdy nie czułam się z nikim tak jak z nim dlatego teraz nie wyobrażam sobie go stracić zwłaszcza,że jak dostałam po dup[ie i nie wiem co z nami będzie to wreszcie widzę jak On się starał i zabiegał a ja sobie w kulki leciałam.A do tego wyzwoliłam w nim poczucie nepewności, braku zaufania i że zaczął się zastanawiać i wyszukiwac w sobie problemy i musi pobyć sam, no porażka. Inaczej bym to rozegrała jakbym miała jeszcze jedną okazję...
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:24
                                                    Weź przeczytaj jeszcze raz. I znowu. Czy Ty czytasz co sama piszesz?
                                                    On bidny miś, a Ty taka zła. Oj, no nie?
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:29
                                                    nie że bidny ale starał się chłopak, serio. A widzę teraz, że ja bardziej depresyjnie marudziłam o ex, że mam problemy ale o niczym ne chciałam mowić.Gdzie tu jego wina? że w końcu jak parę razy go oloałam powiedział że musi pobyć sam??
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:30
                                                    Ja odpuszczam, kompletnie nic nie trafia.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:33
                                                    oj trafia ;/ ale dziwię się, że wszyscy mówią olej,zostaw, odpuść kiedy się zakochałam i wewnętrznie czuję, że dobrze by nam było razem....tylko trzeba by to sprowadzić na właściwe tory
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:36
                                                    Tak, tak, oczywiście, masz rację - to po co pytasz na forum, skoro wiesz lepiej?
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 20:03
                                                    kaledonia26 napisała:

                                                    > Dlaczego szantażystę? pytam poważnie
                                                    > bo powiedział,że potrzebuje pobyć sam jak znowu zobaczył że smucę i nie chcę mó
                                                    > wić o co chodzi? czy dlatego,że wymyślił tą przerwę z seksem że niby pod pretek
                                                    > stem że dla mojego zdrowia a potem że chodzi o to,że jestem nienaturalnie międz
                                                    > y nami
                                                    *
                                                    Dokładnie dlatego.
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:25
                                                    On był zdradzony i chyba sex jest dla niego też czymś więcej niż stukaniem laski ktora kilka razy go odpychała a potem była sztywna i się napatrzył w milczącą bładzącą w obłkach dziewczynę, która lezy i nie mówi o co chodzi.Ja też bym wzięła na wstrzymanie takiego kolesia mieszkającego z eks i mówiącego ciągle jak to trudno się wynieśc i wynajdującego problemy.
                                                  • raohszana Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:25
                                                    Ja pierku...dolę...
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:32
                                                    No co, mam wyrzuty że może koło nosa przeszedł facet, o którym zawsze marzyłam ale to spieprzyłam.A tak chciałam znaleźć już kogoś na zawsze i na poważnie.Chyba zaczęliśmy ten związek od dupy strony. Nie wiem czy to związek właściwie, On mówił o mnie jako o swojej dziewczynie, ja byłam bardziej zachowawcza.Ale teraz to nie wiem.
                                                    Tak się zastanawiam czy jak się odezwie nie zaproponować np.na początek spędzania czasu wolnego bardziej na luzie np.rolki?? a potem się zobaczy
                                                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 21:34
                                                    Poza tym, po czym poznajesz, że nie jesteśmy gotowi, albo po czym poznać że On jest gotowy na nowy związek?
                                                  • kasiarys100 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 20.09.11, 13:49
                                                    Witam

                                                    Jestem tutaj nową osobą, ale już zaczynam sobie nie radzić ze swoimi problemami które dosyć długą już snują się ze mną.
                                                    Jestem 4lata w związku nie mamy ślubu i nie ma na to szans. Coraz bardziej rozwiewam z dnia na dzień sny, że kiedyś moje życie nagle się ułoży.
                                                    Mamy dwoje dzieci. Początek był piękny i pełny uczuć mój wybraniec był czarujący,miły,pomocny,kochający. Czar prysł gdy zamieszkaliśmy u jego matki ja wtedy jeszcze robiłam studia mgr.Jednak dla mnie wykształcenie się nie liczyło mojego partnera,który jak się później okazało nie miał nawet chęci myśleć o nauce.
                                                    Zaszłam w ciążę byłam zakochana i bardzo chiałam mieć z nim dziecko. Pracowałam i nic z tego nie miałam wszystkie pieniądze szły w przyjemności dla mojej miłości.Lodówka pełna on z teściową najedzeni a ja w ciąży do pracy szłam głodna bez kanapek i pieniędzy.Teściowa przestała kupować jedzenie,ja gotowałam po pracy którą kończyłam o 20.00 potem zakupy i ok.22godz.byłam w domu mieszając w garach.Studia w biegu. Zaczęłam się coraz gorzej czuć, wiedziałam, że jak tak dalej pójdzie moja ciężka praca na studiach pójdzie w pył. Musiałam zakończyć pracę i po części chciałam zmobilizować do pracy swojego faceta.
                                                    Gdy znalazł parcę wyzrucono go po 3miesiącach,spóźniał się i lubił z kolegami nieco wypić aż jednego razu poszedł śmierdzący wódką do pracy i wrócił potem dostał wypowiedzenie. Brzuszek rósł i nie było pieniędzy jeszcze teściowa która wciąż wystawiała rękę po pieniądze.
                                                    Znalazł pracę do której dojezdzał widzieliśmy się w weekendy zarabiał tam dobrze ok.3tys na rękę.Niby tyle zarabiał a ja nawet nie wiedziałam ile teściowej płacił,w tygodniu miałam głodówkę ani grosza w kieszeni,a gdy miałam swoje pieniądze ukrywałam jedzenie w szafie bo tęsciowa mi wyjadała wysmiewając że po ciąży nie wrócę do swojej wagi.Miało się poprawić,nagle on ma długi u znajomych pieniądze gdzieś się rozchodziły bokiem dla dziecka nic nie było kupione. Następnie po Wielkanocy po prostu nie pojechał do pracy w milczeniu i tak 6miesięcy zdychaliśmy z głodu. Urodziłam miesiąc po tym jak uciekł z pracy syna. Poród był ciężki byłam wycieńczona.Teściowa śmiała mi się w twarz.Zaczęła wymyślać ułomności dla zdrowego dziecka,prblemy z przełykiem,down itp.bolało. Mój syn później zachorował na atopowe zapalenie skóry miał alergię na białko i inne produkty i żywność. Nie ma downa,jest zdrowym dobrze rozwijającym się 3,5latkiem. Jednak przeszłość została za plecami i wlecze się do dziś. Teściowej przeszkadzał chory i płaczący wnuczek za ścianą, to że nocne karmienie itd.itd. Przez cały okres została z nim tylko 1raz na ok.2godziny na więcej nie pozwioliłam ponieważ po powrocie 1miesięczne dziecko miało czerwoną szramę na ciemiączku i wylane mleko do zlewu gdyż babunia odchudzała dziecko. Oczywiście mój facet kombinowała po swojemu dorabiał na lewo na boku wiecznie go nie było przynosił jakieś grosze.Chodził z kumplami po nocach.W dzień siedział na n-k wertując zdjęcia dziewczyn.
                                                    Podczas ciąży umawiał się z panienkami jako wolny strzelec przez internet.Wybaczyłam a raczej starałam się bo gdyby nie dziecko odeszłabym.Minęło wiele czasu druga ciąża kolejne obowiązki,wydatki radość znów trwała tylko chwilę.Mam tyrana w domu w postaci mężczyzny który miał być dla mnie tym jedynym. Nie dba o siebie, jest gruby.Nie myje się średnio na 3dni kąpiel.Golenie raz może 2 razy w tygodniu.Gdy je to jedzenie spływa mu po brodzie. Je tylko przy komputerze,siedzi np.w sobotę od godz. 8-9 do 1-2w nocy z przerwą na jedzenie i WC to nie żart a prawda.Dzieci już przestają liczyć na ojca bo ich nie dostrzega,nie bawi się z nimi nie wychodzi z domu. Ja pracuję dorywczo dojeżdzam, a drugą pracę mam w domu nie licząc że wszystko robię sama.Sprzątam,myję,piorę,gotuję,układam,przekładam,wynoszę śmieci,sprzątam piwnicę szarpię ciężary,robię zakupy i to spore także sama i nie mam przy tym nawet pomocy.Jestem wykończona brakuje mi oddechu.Gdy wracam z pracy zastaję pobojowisko,nie wykąpane dzieci,brudne.Kompletny syf i bałagan.Jak poproszę o wyniesienie śmieci jak poproszę o ich wyrzucenie to za chwilę : "chodź tu k..." i mi wyjmij worek i spakój śmieci!!" Nie ważne że jestem wykończona,że mam dosyć on stoji sobie a ja pakuję śmieci co i tak się kończy,że ja to wynoszę.Przestałam się uśmiechać,nie wychodzę nidzie oprócz sklepu i domu. Otzrymuję jeszcze oblegi pod tytułem mojego miejsca zamieszkania ponieważ jestem ze wsi,to że skonczyłam studia także źle.Doszło,że nie umiem wychować dzieci i że on nie będzie nigdzie z nimi wychodził bo się wstydzi.Tyle,że moje dzieci są grzeczne,a to rzecz normalna że dziecko pomarudzi czy zapłacze ale bez przesady. Zaczęłam wychodzić z dziećmi sama. Z początku syn był podłamany,że taty nie będzie przy nim płakał i był marudny na placu czy spacerze. Z czasem zrozumiał,że tata i tak nie przyjdzie czy nie będzie się z nim bawić.
                                                    Dni są szare i samotne,puste nie mają sensu. Nie chcę już wstawać rano nie chcę otwierać oczu,czasem łzy same płyną.Nie mogę przy nim płakać,śmiać się nic bo wszytsko jest zdeptane.Z przemęczenia coraz częściej mam kłócia w klatce piersiowej,silne bóle.Gdy jestem bardziej zdenerwowana to źle widzę,jestem chuda b.mało jem.Natomiast on ma 100kg przy 172cm i wielki brzuch. Zapominam się a gdy zapomnę to za karę wracam się do sklepu. W końcu dla niego jestem nikim,śmieciem.Każdego dnia pod moim imieniem płynie sterta obraźliwych wyzwisk. 2miesiące temu znów zaczęły się randki na necie nie jestem głupia poznałam po nim,że coś jest źle. Znalazłam wszystkie zdjęcia a on jeszcze dodatkowo na facebooku załączył zdjęcia naszego syna jak był malutki,które ja im dwojgu robiłam. Miałam dosyć byłam załamana. Cała lista panienek cycatych w mini nastolatek,buziaczki misiaczki...tego dnia dostało mi się cały się zagotował i mnie uderzył kilka razy zostały tylko łzy i ból. W dniu moich urodzin gdy wszedł do domu usłyszałam: "wypniesz mi się...?!!!" to były życzenia.Wciąż no i dobrze,będziesz zapie......,Nic mu nie zrobiłam nic nie mam sił na następny dzień gdy jest tylko gorszy od poprzedniego. Czas temu zachorowałam jestem osobą po nowotworze i mam jedną nerkę,która ostatnio zastrajkowała. Dostałam wysokiej gorączki czołgałam się do łazeinki wyjąc z bólu a on się śmiał.Prosiłam aby zadzownił na pogotowie a on,a co ja im powiem,że wymyślasz przejdzie Ci. Dotargałam się do telefonu i sama zadzwoniłam wywieziono mnie na sztywno nie mogłam wstać ani wejść na ich krzesło. Dostałam zastrzyki,leki i tak leżałam ok.tygodnia. Gorączka jeszcze nie puszczała przez ok. 2doby.
                                                    Chyba jestem nikim może zasłużyłam na taki los nie mam nawet 30lat. Patrząc na młodych zakochanych nie wierzę w ich miłość za chwilę myślę zapawne ją skrzywdzi ośmieszy,poniży.
                                                    Nie mam dokąd pójść nie mam gdzie zamieszkać z dziećmi nie mam gdzie uciec.
                                                  • kasiarys100 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 20.09.11, 14:05
                                                    Nie napisałam dlaczego nie mam dokąd pójść i nie ma także na kogo liczyć z rodziny.
                                                    Mój tata zmarł w 2tygodnie przed moimi 13tymi urodzinami.Wypadek samochodowy nie prowadził auta miał wtedy wyjazd ze swoim kolegą.Ale pominę to,to przykre i tak jakby stało się wczoraj.
                                                    Władzę nad domem przejęła matka. W tej władzy obrywałam ja.Ona wybierała mi szkoły,wszystko.Moje największe marzenia legły w gruzach ponieważ bałam się awantur i jej krzyków.Jej zachowanie było w sklepie na spacerze takie same wyzwiska,oblegi. Byłam zagubiona a to co działo się od śmierci ojca tylko doprowadziło,że przestałam w siebie wierzyć.
                                                    Między moją matką a mną nie było dobrze robiłam za kozła. 2w nocy 4rano były awantury.Chamskie telefony,sms-y. Gdy byłam w 2ciąży usłyszałam od matki:"Ja nie chiałam Ciebie urodzić","Nie chciałam Ciebie". Wyrzuciła mnie 3razy z domu raz w nocy z dzieckiem.
                                                    Temu przyglądał się mój facet teraz od niego słyszę:"przecież Ty lubisz być poniżana","Lubisz to!",itd.itd. Nie chce mi się żyć.
                                                    Popełniłam błąd wierząc,że on wyciągnie mnie z bólu i będzie moim wsparciem,miłością da mi szacunek. Bardzo źle,że poznał moją matkę.
                                                    Już jeden związek kiedyś dzięki temu straciłam. Na 2 roku studiów poznałam kogoś,ale gdy zaproponował że pojedzie ze mną do mojego domu rodzinnego po prostu uciekłam i odeszłam od niego.Bałam się wstydu i bólu. Z ojcem moich dzieci myślałam,że będzie inaczej że to moja podpora.
    • maitresse.d.un.francais Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:20
      Powiedział mi, że w łóżku "nie jest naturalnie";/ czyli w zasadzie jak?

      Niech rozwinie temat.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:38
        On jest bardzo otwarty w sprawach sexu i z tego co mówił potrzebuje codziennie.Tzn jak ma z kim.ja nie i w sumie jak widział te moje zawieszenia a potem niby chciałam to pewnie wczuł.
    • lonely.stoner Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:22
      ja mysle ze oboje potrzebujecie czasu. Nie wiem czy ty po tych roznych dziwacznych perypetiach naprawde sie w NIM zakochujesz czy tylko w perspektywie ze to ktos nowy, fajny, inny niz ex i te rozne dziwne akcje. Lepiej sie najpierw wyprowadz, przemysl to sobie i zdecyduj czego chcesz. A co do spraw lozkowych- no ja sie nie dziwie ze nie idzie, po 3 miesiacach znajomosci, dla mlodej niedoswiadczonej dziewczyny wskocznie z kims do lozka raczej nie jest sprawa taka jak mycie zebow, sporo musicie sie podocierac w tej kwesti, ty jak sama napisalas nie mialas zbyt chyba fajnego doswiadczenia (skoro nigdy nie mialas orgazmu). Moze najpierw postaw na szczerosc i zaufanie a potem dopiero na dobry seks.
      No i sprawa zasadnicza - nie zrob sobie z nim dziecka bo 'on tak czuje i chce'. Cos mi sie zdaje ze z Ciebie jeszcze taka niedojrzala koza ktora gotowa sie nabrac na te rozne slodkie pierdzenia tez jakiegos niezbyt poukladanego i dojrzalego faceta.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:43
        Naprawdę się w NIM zakochałam a nie zamiast kogoś.Nie zamierzam sobie robić z nim dziecka, sam powiedział potem, ze to nie jest temat dla nas na najbliższy tydzień czy miesiąc.
        A co do seksu, powinnam mu powiedzieć wprost że nigdy nie miałam orgazmu tydzień nigdy nawet od tyłu tego nie robiłam?
        głupio brzmi ale kurka on mi powiedział,że tak uwielbia a ja jak głupia gęś nic nie powiedziałam bo nie wiedziałam jak to ująć
    • marguy Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:31
      kaledonia,
      ile ty masz lat? Piec, pietnascie?

      Malo wazne, bo oboje - ty i nowy facet - jestescie siebie warci. Najpierw pogrywacie sobie jak gimnazjalisci, potem mowa o dziecku i znowu gierki.
      Dajcie sobie na wstrzymanie, bierzcie brom i nauczcie sie ze soba rozmawiac, a nie pogrywac.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 03.09.11, 22:43
        On raczej jest otwarty, to ja mam problem z mówieniem po ex ;/ próbuję się tego nauczyć.
    • lidka_77 hm 03.09.11, 23:40
      w łóżku nie jest naturalnie - powiedział on.
      on chciałby miec dziecko.

      ale to Ty je będziesz rodzić i sie nim zajmować.
      ale to Ty zostajesz z jego słowami, że nie jest naturalnie.

      a może pan dupa wołowa biedny zdradzony przez młodszą weźmie sie w garść i powie o co chodzi. może w końcu skupi sie na Tobie, a nie na swoich problemach. Nie masz doświadczenia - powiedz mu to, bo jeśli jemu nie jest naturalnie, tzn. że on tez powinien się postarać.

      w ogóle jakoś beznadziejnie smętnie wygląda ta relacja, jak z filmu zanussiego. jak dla mnie do bani.
      • kaledonia26 Re: hm 03.09.11, 23:54
        Uwielbiam spędzać z nim czas, On też mówił, że jest mu ze mną dobrze i dobrze się czuje w moim towarzystwie.Do dzisiaj kiedy wyszło,że jest dziwnie.Spytał nawet czy widzę,że nie jest tak do końca jak powinno.No przywieszam się, pewnie o to chodziło,ze tak myślę nie wiadomo o czym.A z seksem to ja nie wiem tydzień temu super a teraz to miałam wrażenie,że on nie chce, ale cały tydzień był odpychany... Eh chyba się przyznam że u mnie z tym kiepsko.
        • lonely.stoner Re: hm 04.09.11, 00:10
          ja uwazam ze ten twoj facet to po pierwsze ani sam zbyt doswiadczony w sprawach damsko-meskich nie jest, ani tez chyba wybitnie wrazliwy. Z mojego jakiegos tam doswiadczenia wiem ze doswiadczony facet- o ile nie wzial cie za jakas zimna klode, to pewnie by sie zorientowal dosc predko ze w lozku za duzo doswiadczenia nie masz. Nie wiem zreszta, dla mnie to jest dziwne przedwszystkim moc przed kims rozlozyc nogi i pozwolic sobie do srodka wsadzic penisa, a czuc sie glupio kiedy trzeba powiedziec ze sie nie ma doswiadczenia w tym i w tym, ze jak mi o tym i otym mowisz to nie mam pojecia co to znaczy bo nigdy tego nie robilam... kurde, to tak jakby zaczynac zwiazek od d.py strony za przeproszeniem, doslownie i w przenosni.
          A juz ogolnie nie podoba mi sie taka dosc egocentryczna postawa tego faceta: on chce to, on chce tamto, seks ma byc taki bo on lubi tak. Moze byc tak ze on uwaza ze skoro ty nic nie mowisz to znaczy ze ci sie podoba, ale z drugiej strony czy on zapytal co ty lubisz? co ty bys chciala?? jak to ma wedlug ciebie wygladac???
          I najwazniejsza sprawa- facetowi w lozku sie nie podoba, nie dostal czego chcial to zebral zabawki i sie wynosi... a ty siedzisz teraz i sie zastanawiasz co zrobilas nie tak i czy masz do niego dzwonic? Cos mi sie zdaje - biorac pod uwage wszystko powyzsze- ze ten pan to sobie szuka glownie dziewczyny-materaca do milego dymania, i to jest priorytet nr 1 u niego. Reszta jakos zepchnieta w dalszy plan albo ty o tym nie napisalas.
          • kaledonia26 Re: hm 04.09.11, 00:15
            To nie tak.On ZAWSZE pyta na co mam ochotę i co lubię.Ale ja po doświadczeniach z eks nie potrafię o tym otwarcie mówić.Chciałabym się nauczyć.A on doświadczenie ma, tylko może ciężko byłoby mu uwierzyć,że ja w tym wieku nie mam skoro on wcześnie zaczynał.
          • kaledonia26 Re: hm 04.09.11, 00:17
            Ostatnio to ja jego odpychałam jeśli chodzi o sex, ale dzisiaj to miałam wrażenie,że On nie chcę i robi wszystko żebym nie chciała.Najpierw pod pretekstem troski o moje zdrowie, a potem że możemy sobie zrobić przerwę od seksu do czasu mojej wizyty u lekarza i że jestem spięta więc na czas tego stresu przed egzaminem.A potem powiedział,że widzi że ze mną nie jest ok bo jestem w tym wszystkim zagubiona.
    • bcde Problem z tobą, a niekoniecznie z facetem 04.09.11, 03:36
      Na wypadek, gdybyś nie była trollem, to ci powiem, żeś głupia. Mieszkasz z ex facetem i dziwisz się, że może to przeszkadzać nowemu? A eksa nie chcesz zostawić, bo taki biedny i bo rodzice? Facet zabiegał i się starał, a ty olewałaś i smuciłaś o problemach? Odtrącałaś go w łóżku? Nie rozmawiasz z nim jak człowiek? To czemu się dziwisz i o co ci chodzi, do k... nędzy? I jeszcze pierniczysz, że go niby kochasz?
      • kaledonia26 Re: Problem z tobą, a niekoniecznie z facetem 04.09.11, 09:26
        Nie dziwię się ale swoje sprawy jestem w stanie poukładać w ciągu najbliższych kilku dni.Ale to taki okres ,że potrzebuję go, jego obecności dlatego nie wyobrażam sobie jak niby to ma wyglądać po jego tekście "chcę pobyć sam"...
    • grassant Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:29
      mogę Ci pomóc w temacie orgazmu.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:37
        Nie zdziwiłbyś się jakbyś to usłyszał od 26-letniej dziewczyny, że nigdy nie doszła? jakbyś zareagował
        • grassant Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:41
          powiedziałbym: no to nadrobimy stracony czas.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:42
            a chciałbyś wiedzieć że ma taki problem i że np. nie robiła tego od tyłu więc nie odpowiedziała czy tak lubi i w ogóle ma problem powiedzieć co lubi skoro tylu rzeczy nie próbowała mimo,że była z facetem prawie 4 lata
            • grassant Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:15
              skoro ma problem z mówieniem, niech przygotuje zestawienie na kartce: co robiła, czego nie, co lubi, czego nie lubi i dlaczego? rozwiązywanie problemu dobrze jest zaplanować i trzymać się planu. chociaż niekiedy skuteczniejszy jest ostry spontan.
              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:17
                Jeżeli to jego "pobyć sam" nie oznacza,że mnie olał o usłyszy wszystko po kolei wprost.
                • grassant Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:25
                  obawiam sie, że dobrze kombinujesz. chyba już mu przeszłaś :((
                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 13:24
                    Z dnia na dzień?
    • spawacz.drewna Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:38
      Też bym cię olał.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:43
        ?? bo mieszkam z ex o czym powiedziałam ale za 1-2 dni się wyprowadzam, bo nie mam doświadczenia w seksie i mam masę problemów o których nie potrafie JESZCZE rozmawiać?;/
        • spawacz.drewna Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 09:59
          Wiesz co? Dobraliście się do siebie. Powodzenia na nowej drodze życia. Ty wysyłasz sprzeczne sygnały, robisz i gadasz rzeczy które by każdego odrzuciły (a wiadomo, że ludzie mają tendencję do wkręcania sobie rzeczy, których nie ma). Z drugiej strony Twój mistrz mówi, że w seksie mu niefajnie (jak można coś takiego powiedzieć, trzeba być skończonym kretynem) i gada o dziecku praktycznie nie znając Ciebie. Krótko mówiąc trafił swój na swego.
          Z tym seksem to też przesadzasz, jeśli to coś więcej niż przelotne kiszenie ogóra na dyskotece to czasem trzeba czasu by dojść do optymalnej formy. Zresztą co to znaczy, że masz małe doświadczenie? Leżysz jak kłoda i przykrywasz się kołdrą? To nie problem z doświadczeniem tylko z łbem.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:03
            Optymalnej formy żeby było ok? usłyszałam,że w łóżku jest "nienaturalnie"... tydzień temu było ok, przez tydzień fakt odtrącałam go i taki tekst nie mam pojęcia jak na to wpadł.To tak jakby on się zmuszał ale wymyślił wymówkę bo inne rzeczy mu przeszkadzają.Chcę to poukładać i próbuję dojść do tego jak to zrobić i stąd rozkminianie wątku na części pierwsze.Nie spotkam się z nim dopóki się nie wyprowadzę od ex, a potem powiem mu jakie mam problemy szczerze co zawaliłam etc.Tylko nie wiem czy po tym nie oleje całkiem i nie odpuści mimo,że tyle się starał
            • spawacz.drewna Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:24
              Był napalony, chciało mu się seksu ty go odtrąciłaś, poczuł się źle i chciał się odgryźć. Nieświadomie wyrabia w Tobie poczucie winy, że "masz mu dawać" za każdym razem. Mały jasiu-manipulator. Jak chce odpocząć to niech odpoczywa a jak się zmyje to znaczy masz mniejszy kłopot niż by był.
              Poza tym może jest trochę niedorozwinięty społecznie i po prostu musisz z nim pogadać. Może jego robiła tak samo. Dużo może być, po prostu z nim pogadaj szczerze.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:06
            Z tym dzieckiem to się wczoraj tłumaczył.Sam powiedział, że tak myśli ale że to nie temat dla nas ani na za tydzień ani na za miesiąc.A z seksem nie leżę jak kłoda ale nie jestem tak otwarta jak on.Chwilę wcześniej ja się zwiesilam marudziłam o mieszkaniu z eks a potem niby miał być sex ale to faktycznie może tak sztucznie było bo niby źle a tu niby sex nagle?;/ ale z tą przerw ą w seksie dopóki się nie poukładamy to też przegiął...
    • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:13
      Odpuście sobie tę farsę obydwoje.
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:16
        Farsę? przez tyle czasu było cudownie...te wszystkie wyjazdy, wyjścia no super.Tylko to moje mieszkanie i gadanie chyba wszystko zepsuło mam wrażenie że on też przez to zaczął się zastanawiać nad swoimi problemami.
        • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 10:32
          Obydwoje macie problemy.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:06
            To prawda ale czy to znaczy że nie możemy być razem?
            • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:13
              Przy takiej szamotaninie i wplątywaniu w to byłych - nie.
              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:15
                Zdobyć się na szczerość i powiedzieć o wszystkich problemach o których wspominałam ale nie wdając się w konkrety czy zamknąć ten rozdział i zacząć od nowa?
                Tylko jak od nowa wzbudzić zaufanie?? przyciągnąc go
                • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:17
                  Najpierw obydwoje powinniście stanąć na nogi po poprzednich związkach.
                  • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:21
                    Jestem pewna, że on swoje opdchorował jeśli chodzi o związek.Miał ponad pół roku w tym probówał wrócić do eks żeby się przekonać że to nie ma sensu.ja jestem pewna jak nigdy że chcę z nim właśnie być.Tylko nie wiem jak teraz kiedy wywołałam w nim tyle niepewności pokazać mu,że tego chcę, że jego chcę i że będzie już teraz NORMALNIE szczerze, bez marudzenia
                    • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:28
                      > Jestem pewna, że on swoje opdchorował jeśli chodzi o związek.Miał ponad pół rok
                      > u w tym probówał wrócić do eks żeby się przekonać że to nie ma sensu.

                      Pół roku, podczas którego była próba powrotu? To jest według ciebie odchorowanie związku? Ty też jeszcze nie okrzepłaś. Rób, co chcesz, w każdym razie ja to widzę w czarnych barwach.
                      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 11:49
                        Spotykać się z nim jak ze znajomym czy zaprzestać jakichkolwiek kontaktów?
                        • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:02
                          Zerwać kontakt. Wasze relacje są dziwaczne i nie do ogarnięcia.
                          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:08
                            Dlaczego dziwne?
                            • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 18:30
                              Szczerze mówiąc, z wolna zaczynasz mnie irytować? "Dlaczego dziwne?" A po wuj w takim razie piszesz o tym na forum ? Wszystko jest w porządku? Jesteście upojeni miłością? No chyba, do diabła, nie.
                              • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 18:36
                                Nie jesteśmy. A z drugiej strony w poprzednim związku na początku byłam i co? nic z tego nie wyszło a czuję że jakbym w to zainwestowała to nie żałowałabym.Nie czaję tu dużo rzeczy, spytał czy jestem w ciąży i o tabletki więc pomyślałam,że boi się,że mnie nie chce a się zabawił i mogą być konsekwencje , ale jak mi urządził zaraz pogadankę,że chciałby dziecko i że chciałby ze mną bo wie,że by nam się ułożyło.A ja na to,że chyba nie z panienką z którą się spotyka tak krótko i sobie bzyknął po pijaku to też na mnie wyskoczył,że nie jestem przypadkową panienką i wie,że byłoby dobrze.Albo pomysł przerwy w seksie bo na razie jest nam dziwnie i cos nie gra.No pogubiłam się totalnie.Z jednej strony można by się zastanawiać czy ma mnie gdzieś,a z drugiej to On zabiega, dzwoni, planuje etc.
                                • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 18:42
                                  plus jeszcze tekst,że musimy rozwiązać swoje problemy,żeby NAM było dobrze. Parę godzin później i tak dzwoni i wyskakuje że musi pobyć sam bo dobrze mu to zrobi a ja że za bardzo się doszukuje i roztrząsam plus pogadanka, że temat dzieci to nie jest czas dla nas na najbliższy tydzień czy miesiąc.Więc ja to spowodowałam bo chyba wydałam się mu mało wiarygodna przez to kręcenie z mieszkaniem z ex ale co teraz?
                                  Zaczekać choćby 2 tygodnie na telefon? bo nie powiedział ile potrzebuje pobyć sam.Mówił tylko że rok temu tak miał i tydzień półtora mu pomogło.Czy odczekać tydzień i jednak zadzwonić do niego co słychac jak do kolegi?
                                  • qw994 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 05.09.11, 06:54
                                    Posłuchaj, jeśli jemu tak przynudzasz, jak na forum, to się nie dziwię, że ma dość.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:04
      A ja mam pytanie-co Ty w nim lubisz i dlaczego chcesz z nim być?
      • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:11
        Jest bardzo opiekuńczy, otwarty, bardzo mądry ale przy tym nigdy się z nim nie nudzę.Do tej pory On mówił,że dobrze się ze mną czuje, spędza czas, rozmawia.Ale to ostatnie co wymyślił,że potrzebuje pobyć sam mnie dobiło.Zdaję sobie sprawę,że przesadziłam z mówieniem że mam ten problem z mieszkaniem ale nagle też wynalazł, że w zasadzie to on też nie ma poukładanych spraw ;/ to się zastanawiam czy możliwy jest związek po takiej akcji.Zwłaszcza, ze tak fajnie było wcześniej i dobrze się zapowiadało.Zawsze chciałam być właśnie z kimś takim...
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:18
          Niby wiele rzeczy jest możliwych ale w związkach to jednak ważniejsza jest jakość a nie to czy jakoś tam się uda bo 'jakoś tam' to jakość ma małą;)
          Skoro znacie się trzy miesiące, oboje jesteście niepozbierani po przednich związkach i do tego było fajnie tylko przez chwilę bo już zaczyna się psuć to jedyną rozsądną opcją jest chyba zakończyć znajomość i zająć się sobą. Jak się oboje ogarniecie i zatęsknicie za sobą to zawsze przecież jest możliwość odnowienia znajomości.
          • kaledonia26 Re: Problem z facetem, pomożecie? proszę.. 04.09.11, 14:22
            Tylko że ja nie chcę tego kończyć. Czuję że nie powinniśmy tego kończyć, raczej że powinniśmy razem spędzać czas ale wolniej.Chciałabym, żeby zadzwonił żebyśmy się spotkali, ja już nie mieszkając z ex, pogadali kto czego chce i żeby było zdrowo i szczerze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka