Dodaj do ulubionych

"odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie

IP: *.marsoft.com.pl / 62.233.189.* 23.05.04, 10:26
Zainspirowal mnie watek goldfishki. Dlaczego wy kobiety macie tylko jedno
wytlumaczenie? Zawsze jest idealna zona i skurwiel ktory ja porzuca dla
mlodszej dupy. U mnie po kilku latach zwiazku, zaczalem budzic sie kolo
zgorzknialej, wiecznie niezadowolonej pesymistki. Sex owszem, najlepiej gdy
polozylem na stol wyplate. Gdy finansowo bylo troche gorzej, nie spalismy ze
soba tygodniami ( bol glowy). Przez kilka miesiecy kiedy pozostawalem bez
pracy, czulem sie jak intruz ktory tylko wyzera z garow. Moi koledzy to same
durnie, mimo ze ex miala problem z nazwiskiem obecnego premiera. Gdy wracalem
z delegacji, w zlosci wyrwalo jej sie czasami "wole jak cie nie ma w domu".
Doszlo do tego ze dom byl ostatnim miejscem do ktorego chcialo mi sie
przychodzic. Oczywiscie nie mam zamiaru sie wybielac- nie jestem bez winy-
ale nie czuje sie jedynym odpowiedzialnym. To wielki dramat dla faceta odejsc
z domu zostawiajac dzieci, ale czy one sa szczesliwsze widzac tylko awantury?
Nie wzialem rozwodu z dziecmi, one zawsze beda moje i zrobie dla nich
wszystko. Z domu nic nie zabralem, najwyzej swoje ubrania. Kobieta z ktora
jestem (fakt ze mlodsza) dala mi wszystko o czym mezczyzna moze marzyc. Kocha
mnie, szanuje, jestem dla niej kims wyjatkowym. Nie ma mowy o wyciaganiu kasy
bo ma dosyc swojej. Gdyby tu napisala moja ex ( a moze to goldfishka?)
zrownalibyscie mnie z blotem, choc w moim odczuciu na to nie zasluguje. To
nie tak ze facet widzi tylko ksztaltna dupe, my tak jak i Wy panie,
potrzebujemy ciepla i czulosci. Nie kazdy z nas nie ma karku i cale zycie gra
twardziela. Nie chce usiasc w wieku lat szescdziesiaciu i powiedziec ze
przesralem cale zycie, bo braklo mi odwagi na odejscie do innej. Nie badzcie
takie jednoznaczne w ocenach. Nie macie wokol siebie zwiazku, obserwujac
ktory pytacie "jak ON z NIĄ wytrzymuje"?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 13:26
      Za każdy związek odpowiadają OBIE strony. W każdym przypadku.
      Zastanawiałeś się, dlaczego Twoja żona stała się "zgorzkniałą, wiecznie niezodowoloną pesymistką"?
      W sumie to, co zrobiłeś (zresztą podobnie postąpił mój eks), jest najprostszym wyjściem z sytuacji.
      Po paru latach mogę jednak szczerze powiedzieć, że mnie to wyszło na dobre: mam drugiego męża, córa ma nowego tatę, którego uwielbia. Od strony materialnej również jest mi o niebo lepiej, niż z pierwszym mężem. Ale drugiego męża wybierałam już "na zimno", odrzucając kilku innych po drodze.

      Nie obrzucajmy błotem drugiej strony, tylko dążmy do tego, aby samemu być szczęśliwym (zresztą goldfishce o to przecież chodzi).
    • agalea Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 13:34
      Zgadzam się z Tobą w zupełności. Nigdy nie jest tak, że to tylko mężczyźni są
      źli, a kobiety dobre. Sama znam dokładnie taką pare o jakiej wsponiniałeś... w
      której nie wiem jak ON z NIĄ wytrzymuje.
      • Gość: angel Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 15:31
        a od ciebie ilu facetów uciekło, bo nie wytrzymali?
        • agalea Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 15:40
          Wiesz... nie oceniaj innch ludzi na podstawie siebie.
          • Gość: angel Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 17:17
            nie muszę, bo jestem w stałym związku od lat i nikt mnie NIGDY nie zostawił
            • agalea Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 18:00
              Nie rozumiem o co Ci chodzi.
              Uważasz, że jezeli ktoś nie wini za rozpady związków tylko i wyłącznie mężczyzn
              to od razu oznacza, że został porzucony? To całkowicie bez żadnej logiki.
              Taka argumentacja ze strony kobiet kojarzy mi się od razu z nawiedzonymi
              feministkami.
    • Gość: Rocco racja facet,z takimi starymi nie mozna wytrzymac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 14:49
      to sa zepsute materialistki i tam gdzie powinno byc serce jest kamien.
      • Gość: Rocca Re: racja facet,z takimi starymi nie mozna wytrzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 15:07
        A u ciebie dzieciątko, tam gdzie powinien być mózg jest pęczek buraków, a w
        spodenkach sflaczały korniszonek.
    • hehe.he Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 16:07
      uwazam ze rozsadnie to napisales. sam moglbym sie pod tym podpisac
    • kobieta_po_przejsciach Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 17:06
      Wszystkie generalizacje sa krzywdzace, a wina jest po srodku, drogi
      Szczesliwy :-) Czesto ludzie sie soba nudza z biegiem lat i niestety odsuwaja.
      Mezczyznom jest chyba latwiej znalezc inna partnerke, bo "starszy" pan jest
      atrakcyjny dla mlodych, wolnych kobiet. Kobieta, natomiast, pomijajac juz fakt,
      ze spadaja na nia obowiazki domowe, dzieci, utrzymanie itp, ma z tym niekiedy
      wieksze trudnosci. Dla mlodszych mezczyzn jest pewnie malo atrakcyjna, starsi
      sa zajeci i najczesciej szukaja erotycznych przygod, nie stalego zwiazku.
      • Gość: niestety Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:29
        tak niestety to wyglada, kobieta jest na gorszej pozycji i ciezko jej znalezc
        po rozstaniu kogos na dalsze zycie.
        mam dwie rozwiedzione kolezanki, znam ich sytuacje- nic wesolego :(
        a rozwiedziony kolega po pol roku juz z mlodsza laseczka zycia uzywa i tylko
        sie martwi zeby za szybko do slubu ne chciala...
        • Gość: Dagny Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:37
          niestety, znajomy, życzliwy, przyjmij wyrazy współczucia. Jakie kompleksy muszą
          w tobie tkwić. Przyznaj się, po prostu boisz się kobiet? Żadna cię nie chce?
          Nie martw się, może twoj pies cie lubi...
          • Gość: niestety ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:44
            cos ci sie pomylilo gosciu, pewno o adres ci chodzi?to IP jest bardzo czeste
            wiec nie dopisuj sobie jakichs historyjek po wpadniesz w paranoje. wiec z laski
            swojej nie bruzdzij w ciekawym watku uganianiem sie za Życzliwym.

            ps.
            dla twojej informacji -nie jestem facetem,i nie mam na kobiety ochoty,na razie.

      • Gość: majjka Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:18
        a ty jako kobieta po negatywnych przejsciach na nic cennego nie zaslugujesz.
    • tomasdyg Re: Bogini -"odszedł do młodszej"- 23.05.04, 18:35
      Masz rację to prostacie i w dodatku bezrefleksyjne wytłumaczenie. Nie rozpadają
      się dobre związki, rozpadają się złe, a taka odpowiedź "odszedł do młodszej"
      stanowi jedynie alibi. Szkoda, że taka kobieta nie zastanowi się nad tym, co
      było złe w ich związku, nie spróbuje go utrzymać, wtedy gdy jest jeszcze na to
      szansa, bo zapatrzona w siebie nie widzi zagrożeń.
      -Co opisanego zachowania to jesteśmy sami sobie winni. Kochając nasze wybranki
      stawiamy je na piedestale. Wmawiamy im, -bo tak nam się wydaje- że ich wady,
      niedoskonałości są wyłącznie zaletami. I jest to w oczach zakochanego jest
      prawda, tylko jeśli wybranka zatraci samokrytycyzm to wyhodujemy taką BOCINĘ,
      od której już nic -wszak to BOGIN i jej się wszystko od ciebie ("dupka" z wątku
      goldfishki) i od życia należy.

      Pozdrawiam
      • tomasdyg Re: Bogini -"odszedł do młodszej"- 23.05.04, 22:30
    • envi Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 23.05.04, 19:26
      ja się zastanawiam co będzie jak ta Twoja nowa miłośc zacznie wykazywać
      niezadowolenie i stanie się pesymistką z ochotą na sex z Toba po dobrej
      wypłacie?w każdym związku na początku jest kolorowo,później zaczyna się
      dostrzegać wady partnera.I pewna jestem że tą nową miłośc też porzucisz
      zabierając kilka koszul i odejdziesz do faktycznie młodszej.Odpowiedzialnośc za
      rozpad związku ponoszą obie strony.Ty wybrałeś najwygodniejsze
      wyjście,zostawiłeś dzieci,nie mieszkasz z nimi,kontakt pewno masz w weekendy i
      za to będą Cię nienawidzić do końca życia.Wygodnictwo jest bardzo ciekawą
      perspektywą tylko do którego momentu?Co zrobiłeś żeby ratować tamten związek?
      Pogadałeś z byłą żoną o tym?Czy zarzuciłeś ją maśa wyrzutów?Wg.mnie jesteś
      nieodpowiedzialnym gówniarzem,jednak życzę ci aby nowy związek nie rozleciał
      się tak szybko jak poprzedni.sam się zdziwisz jak szybko ta czuła,kochająca
      kobieta która jest obecnie z Tobą zacznie przechodzić metamorfozę:)
      • Gość: Galja Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: 62.29.135.* 23.05.04, 20:39
        ... i to jest tak naprawdę JEDYNY powód żeby nie "zmieniac na młodszą".
    • Gość: obiektywna następny naiwny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 10:05
      aczkolwiek nie życze ci źle.
      Życze ci natomiast abys po paru latach znowu nie zaczął sie budzić koło
      zgorzkniałej pesymistki. Twoja eks tez byla kiedys młodą, zadowoloną z życia
      kobietą. Dlaczego więc twoja Obecna nie ma szans bycia starą i zgorzkniałą?
      Mozna przezyć zycie we dwoje i byc szczęśliwym, ale tego trzeba chciec. A ty
      najwyraźniej nie chcialeś dociekac, co jest powodem zmian u twojej eks.
      I nie tlumacz się, że to przez charakter. I tak wiadomo, ze zawsze chodzi o
      dupe, młodą dupe. Ale młoda dupa tez się kiedyś zestarzeje.
    • bergo1 Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 24.05.04, 10:28
      Ha ha ha jakbym moich rodzicwo widziala i slyszla. Owszem odszedl nie dziwie sie.. Zonke mloda znalazl, w wieku mojegomeza. Ona 23 lata i rozbila rodzine. Zboczenie? nie wazne

      ale mnie najbardziej rozsmieszyly te gadki o dzieciach. NO coz moj ojciec tez tak mowil, tez niby moglam liczyc itd, ale przez pierwsze kilka lat po ich rozejsciu baaaardzo rzadko go widywalam. Moja kolezanka czesciej goscila mojego jca ( przychodzil do jej rodzicow w goscie ) niz ja, To od niej dowiadywal sie co u mnie slychac. Niestety jego dupa zawsze bedzie na pierwszym miejscu. Tatus czasu nie ma ,cos wypadlo itd Owszem stara sie czasem, przyjechal do mnie az na 6 tyg i musial bez zonki wytrzymac, ale mimo to... corka zostala w tyle. Z synem wiecej trzyma, bo syn zonke zaakceptowal, bo syn poszedl w slady ojca i rowniez swoja zone z dzieckiem zostawil dla innej. Syn kasy nie ma aby zonie czy corce dawac ale na dlugie wakacje do Afryki z mloda ma czas i kase jezdzic. Mowi ze do corki dzwoni, ze odwiedza, ale caly czas siedzi u swej nowej damy 600 km od dziecka. Echhhhhhhhhh
      • alabama131 Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 24.05.04, 11:20
        bergo1 napisała:

        > Ha ha ha jakbym moich rodzicwo widziala i slyszla. Owszem odszedl nie dziwie
        si
        > e.. Zonke mloda znalazl, w wieku mojegomeza. Ona 23 lata i rozbila rodzine.
        Zbo
        > czenie? nie wazne
        >
        > ale mnie najbardziej rozsmieszyly te gadki o dzieciach. NO coz moj ojciec tez
        t
        > ak mowil, tez niby moglam liczyc itd, ale przez pierwsze kilka lat po ich
        rozej
        > sciu baaaardzo rzadko go widywalam. Moja kolezanka czesciej goscila mojego
        jca
        > ( przychodzil do jej rodzicow w goscie ) niz ja, To od niej dowiadywal sie co
        u
        > mnie slychac. Niestety jego dupa zawsze bedzie na pierwszym miejscu. Tatus
        cza
        > su nie ma ,cos wypadlo itd Owszem stara sie czasem, przyjechal do mnie az na
        6
        > tyg i musial bez zonki wytrzymac, ale mimo to... corka zostala w tyle. Z
        synem
        > wiecej trzyma, bo syn zonke zaakceptowal, bo syn poszedl w slady ojca i
        rowniez
        > swoja zone z dzieckiem zostawil dla innej. Syn kasy nie ma aby zonie czy
        corce
        > dawac ale na dlugie wakacje do Afryki z mloda ma czas i kase jezdzic. Mowi
        ze
        > do corki dzwoni, ze odwiedza, ale caly czas siedzi u swej nowej damy 600 km
        od
        > dziecka. Echhhhhhhhhh


        Niedobrze mi sie robi jak czasem czytam tu zale tych Biednych Rozpuszczonych
        Zostawionych dzieci ktorym tatus czy mamusia nie chca dac kasy na zagraniczne
        wojaze.. Rozumiem ze boli rozwod rodzicow ale na litosc...!!!

        Dziwisz sie ze cie rzadko odwiedza???? ja nie -bo jak okazujesz ciagle
        nienawisc jego nowej zonie i jemu to kazdy w koncu ochlodzi kontakty!

        Moi rodzice nienawidzili sie przez dlugi okres malzenstwa, i myslisz ze tak
        cudnie bylo z tym zyc?? ?? nie stac ich bylo na rozwod bo to nie bylo przyjete
        w srodowisku, ale wiesz ile nocy nie przespalam jako male dziecko sluchajac ich
        klotni w pokoju obok?? wiesz jak wyglada zycie w domu gdzie rodzice kilka lat
        ze soba nie rozmawiaja tylko "przekazuja informacje" przez dzieci?? kiedy
        jestes z nimi i czujesz ten przerazliwy lod, i tylko strach,strach,strach??

        Ze ci brakuje obecnosci ojca??!! ze nie moglas z nim porozmawiac??!! NIGDY nie
        bylo rozmowy z ojcem, prawie nigdy z ciagle zla,przemaczona i zgorzkniala
        matka! Zamiast wakcji i przyjemnosci tylko dokladanie nowych obowiazkow zeby
        zatuszowac wewnetrzna degrengolade.
        Wiesz jak poharatana jest psychika?,jak spaczone emocje dzieci ktore sie
        wychowuja w niedobranym malzenstwie, wiesz jak trudno starac sie byc normalnym
        w doroslym zyciu??!!
        A to byla "porzadna" rodzina! zero alkoholu, zero rekoczynow.
        Cudo!- tylko ta zimna nienawisc wzajemna rodzicow . Co z tego ze przetrwali
        jako malzenstwo?? To zasluga? Czy moze kleska?

        Bardzo czesto zaluje ze sie nie rozwiedli. I jak slysze jak matki rozwodki
        cudnie rozmawiaja z dziecmi, jak ojcowie czesto staraja sie jak moga by dziecku
        wynagrodzic odejscie- to czasem piecze tak straszny zal ze dlaczego nie mnie...
        • fp Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 31.05.04, 09:03
          oj, jak ja cie dobrze rozumiem...
    • Gość: obiektywna Bergo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 11:25
      przemawia prze ciebie twoja matka. dlaczego nie stac cie na obiektywizm? czuje,
      ze jestes pod silnym dzialaniem matki, stad negowania ojca i jego mlodszej
      zony. nigdy nie dojdziesz z nim do porozumienia, jesli bedziesz tylko jego
      winila za rozpad związku. i jak tak dalej pójdzie powielisz w przyszlosci żcyie
      rodzicow.
    • psychoanalityk Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie 24.05.04, 14:24
      jesli sie zakocha w mlodszej to i odejdzie do mlodszej ,ale nie odchodzi sie
      tylko z powodu wieku przeciez. choc mlodsze sa ponetniejsze wiec latwiej
      wpadaja w oko i lapy, bo jest w nich ciagle ten dziewczecy wdziek ktory latwo
      potem zgubic w malzenstwie.
      ale gdyby odszedl do rownolatki to by bylo gadanie "co on w takiej starej rurze
      widzi, w czym lepsza? pewno ma kase" lub cos podobnego
    • Gość: AG "odszedl do mlodszej"- IP: *.zapora / 212.160.172.* 24.05.04, 14:47
      Znam takiego, co odszedł do starszej (mającej dwoje dzieci)... i jest
      szczęśliwy. Córkę też ze sobą zabrał, bo naprawdę ją kocha, i nie chciał
      zostawić. Dziewczynka po raz pierwszy w życiu zobaczyła, że w domu się
      rozmawia, a nie krzyczy, że ktoś słucha, co dzieci mają do powiedzenia, i że
      nakarmienie dzieci jest ważniejsze niż wizyta u fryzjerki czy kosmetyczki, a
      także, że można dziecku kupić nowe ubrania (a nie tylko zbierać po znajomych
      używane)...
      W ten sposób, za jednym zamachem, obalonych zostało parę mitów:
      - że faceci odchodzą tylko do młodszych bezdzietnych,
      - że tatusiowie "muszą" zostawić dzieci,
      - że porzucane żony są dobrymi żonami i matkami,
      - że nowe żony nie mogą porozumieć się z dziećmi partnera.

      Fakt, że takie sytuacje nie zdarzają się często.
      Faktem jest też, że ci porzucający, to nie zawsze są wredni faceci - wina
      zwykle leży gdzieś po środku, a panie też mają ciężkie charaktery.
      Szkoda tylko panowie, że w pogoni za swoim szczęściem tak szybko i łatwo
      zapominacie tym, że wasze dzieci bardzo was potrzebują. Spotkanie raz w
      miesiącu niczego nie załatwia.

      Mój przyjaciel i jego siostra, nie mogli darować swojemu ojcu nie tego, że ten
      rozstał się z matką, ale tego, że nie zabrał ich ze sobą! Że zostawił ich na
      pastwę niezrównoważonej psychicznie kobiety (która potrafiła okraść córkę z
      pieniędzy i biżuterii, którą ta dostała na komunię!, która sprowadzała do domu
      facetów i spółkowała z nimi przy dzieciach!) Wszyscy wiedzieli, że wariatka,
      widywaliśmy ją jak tańczyła przy trzepaku albo śpiewała koło śmietnika, jak te
      dzieci się jej wstydziły, jak one cierpiały! Przecież ich ojciec wygrałby w
      każdym sądzie, gdyby tylko spróbował - nasi rodzice chcieli zeznawać!
      Z podobnym przypadkiem spotkała się moja mama - jej kolega z pracy odszedł od
      chorej psychicznie żony (i odmawiającej leczenia), ale zostawił pod jej opieką
      dziecko! Po prostu znalazł sobie nową przyjaciółkę, a dziecko olał.

      To taka jest panowie wasza miłość do dzieci? Tak "robicie dla nich wszystko"?
      Nie spotkałam kobiety, która uciekając od męża (wariata, pijaka, etc)
      zostawiłaby mu dzieci!


      • bellima Re: "odszedl do mlodszej"- 24.05.04, 14:57
        > To taka jest panowie wasza miłość do dzieci? Tak "robicie dla nich wszystko"?
        > Nie spotkałam kobiety, która uciekając od męża (wariata, pijaka, etc)
        > zostawiłaby mu dzieci!

        znam mezczyzne ktory zabral dwojke malych dzieci od zony zwichrowanej
        psychicznie, wiec ta meska nie-milosc to tez nie regula...

        ale myslisz ze jesli jest "normalne" malzenstwo, w ktorym umarla milosc miedzy
        rodzicami, rozwodza sie za jego winą (bo ma kochanke) to ma zonie jeszcze
        zabrac dzieci jesli ona tego nie chce?
        • Gość: AG Re: "odszedl do mlodszej"- IP: *.zapora / 212.160.172.* 24.05.04, 15:08
          bellima napisała:
          > ale myslisz ze jesli jest "normalne" malzenstwo, w ktorym umarla milosc
          miedzy
          > rodzicami, rozwodza sie za jego winą (bo ma kochanke) to ma zonie jeszcze
          > zabrac dzieci jesli ona tego nie chce?

          nie, nic takiego nie napisałam. Napisałam o przypadkach patologicznych.
          Opisałam też przypadek, w którym ojciec zabrał od nieodpowiedzialnej matki
          swoją córkę "do starszej".

          Chodzi mi tylko o to, żeby w poszukiwaniu własnego szczęścia, tatusiowie nie
          zapominali o swoich, podobno, ukochanych dzieciach...
          • bellima Re: "odszedl do mlodszej"- 24.05.04, 15:28
            Gość portalu: AG napisał(a):


            > nie, nic takiego nie napisałam. Napisałam o przypadkach patologicznych.
            > Opisałam też przypadek, w którym ojciec zabrał od nieodpowiedzialnej matki
            > swoją córkę "do starszej".
            >
            > Chodzi mi tylko o to, żeby w poszukiwaniu własnego szczęścia, tatusiowie nie
            > zapominali o swoich, podobno, ukochanych dzieciach...

            zgodze sie z Toba. Choc to apel do wszystkich rozstajacych sie rodzicow byc
            powinien.. matki rzadziej oddaja dzieci chyba przez te pepowine.. i jesli to
            one odchodza to najczesciej z dziecmi..
            ale coraz wiecej jest rozwodow nie przez patologie -ale tak po prostu z
            wygaslych uczuc, stad moja uwaga powyzej
        • Gość: obiektywna Bellima IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 15:16
          twoj znajomy jest wyjątkiem potwierdzajacym regulę.
          dziwne, ze męzczyznom łatwiej odejsc i pokochac cudze dziecko niz walczyc o
          wlasne. ale to mężczyzni sobie zgotowali ten los, bo kto ustanawia prawo?
          faceci!
          • bellima Re: Bellima 24.05.04, 15:19
            >ale to mężczyzni sobie zgotowali ten los, bo kto ustanawia prawo?
            > faceci!

            - a to trzeba sie bylo uczyc i pchac na stanowiska do wladz ustawodawczych a
            nie oddawac facetom wladze i marudzic teraz ;)
            • Gość: obiektywna Re: Bellima IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 15:28
              facetom to kobiety nie oddaja władzy, tylko SIĘ i to jest błąd owocujący po
              kilku latach porzuceniem przez tegoż.
    • Gość: Znow szczesliwy Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.marsoft.com.pl / 62.233.189.* 25.05.04, 19:19
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Myslalem ze wiecej bedzie napastliwych, ale
      milo ze sie rozczarowalem. Ktos wyzej napisal ze moja zona tez kiedys byla
      namietna i szczesliwa....otoz nie. Kochalem ja bardzo i szczerze wierzylem ze
      kiedys sie to zmieni, ale jej pesymizm jest niereformowalny. Jak zaraz po
      slubie kupilismy mieszkanie, to martwila sie ze takie male i jak bedzie wiecej
      dzieci to sie nie pomiescimy. Jak zarabialem swietne pieniadze, mowila ze
      pewnie kiedys sie to zmieni i co wtedy zrobimy. Jak wszyscy byli zdrowi to
      chorowalo dziecko jej kolezanki, i pytala co my zrobimy jak nasze zachoruje.
      Gdy cos do niej mowilem, zawsze szukala w tym drugiego dna i wyciagala takie
      wnioski ktore mnie nawet nie przyszlyby do glowy. Sa tacy ludzie na swiecie
      ktorzy zawsze musza sie czyms martwic. Cierpia gdy nie ma na co ponarzekac.
      Bylismy razem 20 lat wiec nie piszcie ze nie probowalem ratowac tego zwiazku bo
      robilismy to oboje dziesiatki, jesli nie setki razy. Byc moze moj nowy zwiazek
      tez sie kiedys wypali, licze sie z tym jako realista. Ale czasem lepiej pozyc
      10 lat bedac szczesliwy, niz meczyc sie wzajemnie "dla dobra dzieci". Powtarzam
      jeszcze raz ze dzieci zawsze beda dla mnie najwazniejsze, i prosze nie dawac mi
      przykladow swoich ojcow bo generalizowanie nie jest zadnym argumentem.
      Zostawilem bylej zonie wszystko czego sie wspolnie dorobilismy i zaczynam
      wszystko od nowa. Moze kiedys bede tego zalowal, ale " w zyciu wazne sa tylko
      chwile" jak spiewal kiedys Dzem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
    • Gość: szamanka Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.lodz.mm.pl 25.05.04, 21:45
      a Twoim zdaniem co ma pisać taka zraniona i porzucona osoba że skacze pod sufit
      z radości?
      • Gość: kohol Re: "odszedl do mlodszej"- jakie to prostackie IP: *.crowley.pl 31.05.04, 13:35
        Otóż to.
        Jakoś to trzeba sobie wytłumaczyć - mechanizmy obronne sa po to, by je stosować.
        Myślę, że nikt normalny po porzuceniu nie powie sobie - to przez to, że jestem
        beznadziejny. A juz na pewno nie przedstawi tak tego innym. Prędzej wytłumaczy
        to sobie - to ta druga osoba się zmieniła, to ta młodsza/bogatszy mi go
        zabrała/zabrał, wszyscy mężczyźni leca na młodsze d---, wszystkie kobiety lecą
        na kasę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka