mewa_bez_morza
18.09.11, 17:19
Witajcie,
na dniach rodze i na dniach spodziewam sie takze tesciow na okres 2 tygodni.Mieszkanie mamy 3-pokojowe.W jednym pokoju mamy sypialnie,a w drugim przygotowany pokoik dla dziecka:lozeczko,przewijak itp.,jest tam tez duze lozko.Zanim bylam w ciazy,pokoj ten byl uzywany jako goscinny,m.in. dla tesciow,gdy wpadli z wizyta.
Rozmawialam z mezem,bo wydawalo mi sie sluszne,ze tym razem ,to my bedziemy spac w pokojy dzieciecym,bo jest tam i lozeczko i cale wyposazenie,a rodzice moga zajac nasza sypialnie.
Maz sie zdenerwowal,w sumie nie wiem dlaczego???bo nie widze problemu,zwlaszcza,ze nasza sypialnia ma oddzielna lazienke i jest super wyposazona,wielkie loze i w ogole...
powiedzial,ze jak dziecko sie urodzi,to sie przeniesiemy do pokoju dzieciecego,a do tego czasu beda spac tam jego rodzice.Dla mnie to absurd,bo podwojny balagan,przenosic 2x posciel z jednego do drugiego pokoju itp...
jakis czas temu z wizyta byli moi rodzice,ktorzy w dzieciecym pokoju spali i to dla niego jest argument,ze moi mogli,to czemu jego nie moga.Nawiasem,glownie chodzi o to,ze jego rodzice,to przykro mowiac,balaganiarze,a ja ten pokoik dla malucha mam ladnie urzadzony i nie wyobrazam sobie,zebym po powrocie ze szpitala zastala torbiska,walizki itp. do niego to nie dociera...boje sie bodjac rozmowe raz jeszcze.Maz jest ugodowy,idzie na kompromis,urzadzil z wlasnej kieszeni pokoik dla malej .Ja dopiero skonczylam studia ,wiec jeszcze nie pracuje.Nie wiem,czy to jest wystarczajacy powod,bym sie zgodzila na jego ''pomysl''.
Nurtuje mnie ten problem,bo nie wyobrazam sobie po nocy chodzic w poszukiwaniu ubranek do tesciow,a wstawiac lozeczka do naszej sypialni nie jest rozwiazaniem,bo sie nie zmiesci :( jest mi przykro,ale dziwne,bo on nie widzi problemu...