Dodaj do ulubionych

pokoj dzieciecy,a tesciowie

18.09.11, 17:19
Witajcie,

na dniach rodze i na dniach spodziewam sie takze tesciow na okres 2 tygodni.Mieszkanie mamy 3-pokojowe.W jednym pokoju mamy sypialnie,a w drugim przygotowany pokoik dla dziecka:lozeczko,przewijak itp.,jest tam tez duze lozko.Zanim bylam w ciazy,pokoj ten byl uzywany jako goscinny,m.in. dla tesciow,gdy wpadli z wizyta.

Rozmawialam z mezem,bo wydawalo mi sie sluszne,ze tym razem ,to my bedziemy spac w pokojy dzieciecym,bo jest tam i lozeczko i cale wyposazenie,a rodzice moga zajac nasza sypialnie.

Maz sie zdenerwowal,w sumie nie wiem dlaczego???bo nie widze problemu,zwlaszcza,ze nasza sypialnia ma oddzielna lazienke i jest super wyposazona,wielkie loze i w ogole...

powiedzial,ze jak dziecko sie urodzi,to sie przeniesiemy do pokoju dzieciecego,a do tego czasu beda spac tam jego rodzice.Dla mnie to absurd,bo podwojny balagan,przenosic 2x posciel z jednego do drugiego pokoju itp...

jakis czas temu z wizyta byli moi rodzice,ktorzy w dzieciecym pokoju spali i to dla niego jest argument,ze moi mogli,to czemu jego nie moga.Nawiasem,glownie chodzi o to,ze jego rodzice,to przykro mowiac,balaganiarze,a ja ten pokoik dla malucha mam ladnie urzadzony i nie wyobrazam sobie,zebym po powrocie ze szpitala zastala torbiska,walizki itp. do niego to nie dociera...boje sie bodjac rozmowe raz jeszcze.Maz jest ugodowy,idzie na kompromis,urzadzil z wlasnej kieszeni pokoik dla malej .Ja dopiero skonczylam studia ,wiec jeszcze nie pracuje.Nie wiem,czy to jest wystarczajacy powod,bym sie zgodzila na jego ''pomysl''.

Nurtuje mnie ten problem,bo nie wyobrazam sobie po nocy chodzic w poszukiwaniu ubranek do tesciow,a wstawiac lozeczka do naszej sypialni nie jest rozwiazaniem,bo sie nie zmiesci :( jest mi przykro,ale dziwne,bo on nie widzi problemu...
Obserwuj wątek
    • skrytapiromanka Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 17:25
      ja pie...
      • aeris Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:36
        zgadzam sie
    • kikimora78 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:34
      no jak z własnej kieszeni urządził pokoik to raczej nie masz nic do gadania :D
      • daszka26 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:36
        Pogonic teściów, kto to widział gości zaraz po porodzie.
        • salma75 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:42
          Podpisuję sie. Po co Wam teściowe tuż po narodzinach dziecka??
          To czas dla Waszej trójki!
          Kobieta obolała, krwawiąca, zmęczona rodzice zaabsorbowani maluchem, a tu teście po domu się pałętają. Po co, ja pytam?
        • ivoncja Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:42
          Jak najbardziej! Bezpośrednio po narodzinach dziecka to ma być czas dla Was jako rodziców i maleństwa, a nie dla zjeżdżających na 2 tygodnie (!!!) teściów! Wakacje sobie u Was robią czy co? Niech przyjadą później, jak już się oswoicie z nową sytuacją życiową. Poza tym gość jest jak ryba- po 3 dniach zaczyna śmierdzieć. Ja bym zwariowała, gdyby ktoś siedział u mnie tak długo.
      • wartosc.energetyczna Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 13:48
        kikimora78 napisała:

        > no jak z własnej kieszeni urządził pokoik to raczej nie masz nic do gadania :D
        >

        ale ona dziecko we własnej macicy wyhodowała, więc to on nie ma nic do gadania! nanana!
    • devilyn Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 18:53
      Nigdy się nie oddaje swojej sypialni obcym osobom.
    • moonogamistka Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:00
      Cos Ci napisze jak matka matce;-)) Wez dziecko do loza malzenskiego. zapomnij o lozeczku i problem z glowy. I tak jesli bedziesz karmic piersia- to najlepsze rozwiazanie. w ogole sie dziwie tymi tesciami . Ja rozumiem odwiedziny, ale jakis najazd??? Czy Ty w ogole sobie zdajesz sprawe jaka bedziesz zmeczona i zajeta? i goscie na lbie???
      • salma75 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:03
        moonogamistka napisała:

        > Cos Ci napisze jak matka matce;-)) Wez dziecko do loza malzenskiego. zapomnij o
        > lozeczku i problem z glowy.

        W łóżku małżeńskim to śpi mąż, o!
        Dziecko ma łóżeczko, to karmione piersią również :).
        Ja wykarmiłam dwójkę i żadne nie spało z nami :).
        • moonogamistka Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:05
          Moja potworzyca uzywala lozeczka z 2 tyg, potem zalegla w lozu malzenskim;_)) zycie seksualne nie ucierpialo, zareczam;-)) do tego nie trzeba wyra;-)
          Salma, kochanie, moja budzila sie cala dobe co 1,5h do cyca! To byl horror! :D
          • salma75 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:10
            moonogamistka napisała:

            > Moja potworzyca uzywala lozeczka z 2 tyg, potem zalegla w lozu malzenskim;_)) z
            > ycie seksualne nie ucierpialo, zareczam;-)) do tego nie trzeba wyra;-)
            > Salma, kochanie, moja budzila sie cala dobe co 1,5h do cyca! To byl horror! :D

            Moje pierwsze też tak spało, a mąż wstawał i podawał młodego do cyca, potem odkładał do łóżeczka.
            Mała przesypiała całe noce.
            Ja nawet z kotami się nie wysypiam, śpię płytko, martwię się żeby któregoś nie przycisnąć. Z dzieckiem byłoby jeszcze gorzej.
            Kładąc dzieciaki od razu do łóżeczka uniknęliśmy problemów z odwyczajaniem od spania z rodzicami.
            Znajomi mieli z tym kłopot, 3latka wciąż z nimi spała, brr...
            • moonogamistka Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:27
              Ykhm...Moja spala ze mna do 7h roku zycia;-)) hahahah:-D Wiem, nic nie pisz:-D Oszczedz :-D
    • policjawkrainieczarow Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:20
      Maz jest ugodowy,idzie na kompromis,urzadzil z wlasnej kieszeni p
      > okoik dla malej .

      znaczy co, intercyze macie?


      Ja dopiero skonczylam studia ,wiec jeszcze nie pracuje.Nie wie
      > m,czy to jest wystarczajacy powod,bym sie zgodzila na jego ''pomysl''.

      to znaczy gdyby maz nie kupil pokoiku za WASZA kase (tak, macie wspolnote majatkowa), to co by bylo? na podlodze by mlode spalo? na czym ta ugodowosc polega?
      • mariela1987 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:25
        1. dlaczego ktoś przyjeżdza do was na 2 tygodnie tuż po urodzeniu dziecka ? rozumiem jakby przyjechała twpja mama na kilka dni by ci pomóc.. ale na 2 tygodnie ? szaleństwo

        2. absolutnie nie zgadzaj sie by ktoś spał w pokoju twojego dziecka
        a) są bałaganiarzami jak sama wspomniałaś
        b) choroby... malutkie dziecko i tyle osob w domu
        c) pokoj ma być po prostu czysty

        2. twój mąż wykazal się pod tym względem kompletną ignorancją... z resztą jak on mógł isć na kompromis urządzajac pokój dla dziecka ? to był JEGO OBOWIĄZEK !!!! ty nie pracujesz w tym momencie, planujecie przyszlośc to jego obowiazkiem jest utrzymac dziecko ( a co za tym idzie dostarczyć mu niezbędnych rzeczy).
        • marzeka1 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:29
          Mąż ma rację w jednym: nie oddaje się swoje sypialni gościom.
    • vandikia Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:37
      mewa_bez_morza napisała:

      >Maz jest ugodowy,idzie na kompromis,urzadzil z wlasnej kieszeni p
      > okoik dla malej .

      no no no. czapki z głów.
      poza tym kłócicie się o rodziców, wiec sami jesteście dzieciaki, czyja prawda na wierzchu hehe
    • berta-death Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 19:37
      A nie mogą spać w tym trzecim pokoju? Zawsze to jakieś kompromisowe rozwiązanie. No i dowiedz się czegoś więcej o wspólnocie majątkowej małżonków, bo zdaje się masz z tym problem.
      • mariela1987 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 20:16
        co z 3 pokojem ?
        • doral2 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 20:40
          a może twojemu mężowi chodzi o to, że nie będzie miał gdzie 'dochodzić"?
          no, chyba że wasz seks ostatnio się poprawił i mąż dochodzi z tobą, a nie przy pornosach w drugim pokoju.
    • zolla78 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 18.09.11, 22:12
      Zastanów się czy na pewno to dobry pomysł, żeby przyjeżdżali aż na tak długo w takim momencie. Ja rodziłam pół roku temu i bardzo cenię sobie teraz to, że zdecydowaliśmy się, że zostajemy z małą sami. To był wyjątkowy czas. Teście, jacy fajni by nie byli, nie sądzę by się powstrzymali od wymagania od ciebie jakiegoś tam ugoszczenia, wiszenia nad dzieckiem, dobrych rad itp. a ty będziesz w kiepskim stanie fizycznie i psychicznie, w szczególności tak nabuzowana hormonami, że jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz to znosić gorzej niż źle. A wtedy i o nieporozumienia łatwo.
      A z pokojem masz jak najbardziej rację. Ale rozmowę z mężem zacznij może od tego, że takie rozwiązanie też będzie lepsze dla jego rodziców, będą mogli rozgościć się w jednym pokoju, nie będzie potem żadnego przenoszenia, że będą czuli się swobodniej. Może tak go przekonasz, chociaż powinien sam zrozumieć, że jego upieranie się przy jego koncepcji, to dziecinne jest.
    • qw994 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 06:56
      Co za pomysł z przyjmowaniem gości na dwa tygodnie tuż po urodzeniu dziecka??? Nie dość, że stres, że bałagan, to jeszcze mogą coś przywlec i dzieciaka zarazić.
    • takajatysia Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 12:45
      Maz jest ugodowy,idzie na kompromis,urzadzil z wlasnej kieszeni pokoik dla malej .Ja dopiero skonczylam studia ,wiec jeszcze nie pracuje.Nie wiem,czy to jest wystarczajacy powod,bym sie zgodzila na jego ''pomysl''.

      Kurde, a z czyjej kieszeni się urządza pokój dla dziecka? Pomyślałabym, że z rodzicielskiej. Chyba, że pokój Waszej dzidzi miał być finansowany z kieszeni ducha świętego.
      • calineczka_777 Sens 2-tygodniowej wizyty tuz po porodzie? 19.09.11, 13:46
        Wg mnie problemem nie jest gdzie polozyc tesciowych tylko czy ma sens ich 2-tygodniowa wizyta tuz po urodzeniu dziecka. To jest twoje pierwsze dziecko, wiec prawdopodobnie nie zdajesz sobie do konca sprawy w jakim stanie bedziesz. A bedziesz zmeczona, obolala. Do tego dziecko nie musi okazac sie "aniolkiem", ktory wiecznie spi ale moze caly czas plakac (takze w nocy) i domagac sie karmienia co 1,5 godziny! Ty, wymeczona i obolala po porodzie, bedziesz w malym 3-pokojowym mieszkaniu z wrzeszczacym bobaskiem, mezem oraz 2 goscmi (tesciowie). Tesciowie to nie mama i tata, to jednak obcy ludzie. Co wiecej, szczegolnie tesciowe maja to do siebie, ze lubia wiedziec najlepiej i daja "dobre rady". Np. Ty bedziesz karmila cycem a tesciowa ci wparuje do pokoju i bedzie cie nadzorowala. Poza tym pewnie bedziesz w stanie "rozemlanym" co jest raczej typowe na okres krotko po porodzie. Ja bym sie czula co najmniej niezrecznie, gdybym w takim stanie musiala goscic gosci. Jako matka to lepiej skupic sie na nowonarodzonym dziecku a nie na gosciach. Do tego dochodzi kwestia tego czy tesciowie nie przywleka jakis bakterii, wirusow i calujac wnuka nie zaraza go czyms. Dziecko tuz po porodzie powinno byc chronione bo nie ma jeszcze takiej odpornosci jak pozniej. Dlatego tez uwazam, ze tesciow mozna zaprosic okolo 3-4 tygodnie po porodzie, kiedy ty odpoczniesz, ty i maz przyzwyczaicie sie do dziecka, dziecko juz bedzie mialo normalna odpornosc. Tez uwazam, ze sypialni sie nikomu nie oddaje. Dziecko powinno spac w swoim pokoju. Tesciow powinnas umiescic w trzecim pokoju (to pewnie pokoj goscinny).Zazwyczaj w takim pokoju goscinnym jest rozkladana kanapa.
        • berta-death Re: Sens 2-tygodniowej wizyty tuz po porodzie? 19.09.11, 13:56
          W przeciwieństwie do reszty forumowiczów, to mnie się wydaje, że teście to do pomocy przyjeżdżają a nie w odwiedziny. Wszyscy wiedzą, że kobieta po porodzie jest zmaltretowana, że nie potrafi jeszcze sprawnie obsługiwać dziecka a tu jeszcze trzeba ugotować, posprzątać, wyprać zakupy zrobic itp. Przyda się ktoś kto odciąży młodych rodziców z części dotychczasowych codziennych obowiązków i jeszcze przy dziecku pomoże.
    • mechantloup Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 13:48
      To na Forum Humorum jest temat, albo na jakieś Z Dupy Wzięte Problemy I Życia Zakręty, czy coś..
      • mewa_bez_morza Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 14:35
        tesciowie przylatuja z konca swiata,wiec teraz trudno dyskutowac,czy powinni byc,czy nie.Mam podobne zdanie,ze ''raczej'' mogliby przyleciec pozniej,ale blagali wrecz,ze chca byc pomocni,z uwagi na to,ze moi rodzice nie beda mogli byc ze mna przez najblizsze tygodnie.Oczywiscie ,ze podswiadomie zdaje sobie sprawe z tego,ze wolalabym zostac sama z dzieckiem i mezem,ale niestety decyzja juz zapadla.

        Mam zamiar dzisiaj podjac jeszcze raz temat,3 pokoj jest to ala salon/duzy pokoj,gdzie ogladamy tv i mamy jednoczesnie jadalnie,wiec odpada.Nie chce miec zwyczajnie rozbebeszone mieszkania,bo jestem porzadnicka i lubie,jak wszystko jest na swoim miejscu
        Dla mojego meza,zreszta i jego rodzicow,to bez roznicy,gdzie beda spac,w jakiej poscieli itp. ale dla mnie,goscie sa b. wazni i mam przygotowana swieza posciel dla nich,a jak sie rozloza w pokoju dziecka,to potem nie bede miala smialosci ich z niego wyrzucic...
        • calineczka_777 Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 16:00
          mewa_bez_morza napisała:

          > tesciowie przylatuja z konca swiata,wiec teraz trudno dyskutowac,czy powinni by
          > c,czy nie.Mam podobne zdanie,ze ''raczej'' mogliby przyleciec pozniej,ale blaga
          > li wrecz,ze chca byc pomocni,z uwagi na to,ze moi rodzice nie beda mogli byc ze
          > mna przez najblizsze tygodnie.Oczywiscie ,ze podswiadomie zdaje sobie sprawe z
          > tego,ze wolalabym zostac sama z dzieckiem i mezem,ale niestety decyzja juz zap
          > adla.

          Nie rozumiem dlaczego trudno z nimi dyskutowac? Jesli, jak napisalas, wolalabys w te chwile zostac sama (czyli ty i maz) to oni powinni te wole uszanowac. Osobiscie watpie aby tesc byl ci w czymkolwiek pomocny: bedzie twoj cycek przystawial do dziecka czy co? Naprawde wierzysz, ze tesc posprzata i ugotuje? Zreszta od pomocy masz meza. Ewentualnie moze byc pomocna tesciowa, ale to zalezy od waszych interakcji czy sie lubicie czy nie i od jej charakterku. Dla mnie jedyna osoba, ktora bym byla w tych pierwszych chwilach sklonna zaakceptowac jest mama i oczywiscie maz; powiem szczerze, ze tesciowa nie, bo jest dosyc trudna osoba. Mnie tylko niepokoi, ze oni praktycznie wprosili sie do was, mimo, ze - jak napisalas wyzej - ty tak naprawde wolalabys by przyjechali pozniej. Tak jakby twoje zdanie sie nie liczylo ?

          >
          > Mam zamiar dzisiaj podjac jeszcze raz temat,3 pokoj jest to ala salon/duzy poko
          > j,gdzie ogladamy tv i mamy jednoczesnie jadalnie,wiec odpada.Nie chce miec zwyc
          > zajnie rozbebeszone mieszkania,bo jestem porzadnicka i lubie,jak wszystko jest
          > na swoim miejscu
          > Dla mojego meza,zreszta i jego rodzicow,to bez roznicy,gdzie beda spac,w jakiej
          > poscieli itp. ale dla mnie,goscie sa b. wazni i mam przygotowana swieza poscie
          > l dla nich,a jak sie rozloza w pokoju dziecka,to potem nie bede miala smialosci
          > ich z niego wyrzucic...

          Jesli przyjada i jeszcze dziecko sie narodzi to chyba musisz zrezygnowac z "porzadnictwa". Albo caly czas wyklocac sie z nimi o to, by po sobie posprzatali. :-( Opcja taka, zeby zamieszkali w pokoju goscinnym wydaje mi sie mimo wszystko najlepsza. Sypialnia - odpada, tu zgadzam sie z twoim mezem. Dziecko tez powinno miec swoj pokoik by sie wyspalo; w tym pokoiku mozesz tez na spokojnie karmic itp. Poza tym, jesli umiescisz tesciow w pokoiku dziecka to moga zostac na jeszcze dluzej, bo beda mieli swoj pokoj i same wygody. Pokoj goscinny wydaje mi sie jednak najlepsza opcja (mimo niewatpliwych wad tego rozwiazania).
          • mewa_bez_morza Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 16:20
            tesc jes neonatologiem, zreszta teraz ich przyjazd jest juz ''zaklepany'',bilety sa,wiec na pewno przyjada...maz sie cieszy,bo dawno nie widzial rodzicow,wiec nie chcialam mu tej radosci odbierac.Generalnie oni sa bezproblemowi,jesli chodzi o goscine,sami sobie poradza,spac moga gdziekolwiek i dyskrecji nie potrzebuja.Nawet gdybym polozyla ich na podloge,byliby zachwyceni.Oni nie moga sie doczekac,jak zobacza malenstwo i nie sa wazne dla nich wygody...

            ja sie bardziej boje tego,ze maz wie,ze jak ich poloze w pokoiku dla dziecka,tam gdzie jest lozeczko,to po kilku dniach bede dziecko kladla do lozeczka,a wtedy tesciowa z mila checia bedzie mi towarzyszyla,ba a moze nawet i spala ze mna w tym lozku,a maz w sypialni...

            w salonie odpada,bo sofy skorzane i niewygodne do spania...

            ja jestem wychowana tak,ze gosc jest swiety i ma wszelkie przywileje,kupilam piekna posciel dla nich do naszej sypialni i chcialam ,zeby na ten czas sie tam zadomowili,mieli swoje bagaze ,lazienke,tv-naprawde same wygody.A my bedziemy w tym dziecinnym...

            jest mi przykro,bo szanuje tesciow,ale z kazda chwila na ich przyjazd mam mieszane uczucia i w ogole nie mam na nich ochoty,mimo ze sa naprawde super...

            myslalam tez,ze jak przyjada,to postawie na swoim i na wejscie wprowadze ich do naszej sypialni ,a jak maz bedzie sie wyklocal,to powiem tesciom prawde,ze po co robic 2x balagan i sie przeprowadzac z jednego do 2-go pokoju...tylko nie wiem,czy to jest stosowne zachowanie.

            • mamwolne Re: pokoj dzieciecy,a tesciowie 19.09.11, 16:47
              To ja powiem z własnego podwórka.
              Ja bym sie tam na przyjazd gości ucieszyła w takim dniu, bo jak zostałam sama z mężem i córka, to myslałam, że oszaleję. Nic mi nie wychodziło, nie wiedziałam, co z dzieckiem mam robić, mąż tez nie i stresowalismy sie nawzajem. Byłabym zachwycona, gdyby moi rodzice lub uprezjmi teściowie przybyli z dobra rada lub pomocą. Nie wiem, po co ludzie od razu zakładają, że tesciowie to ciężar.

              Po drugie, powiem szczerze, że ułozyłabym ich albo w pokoju gościnnym, albo w dziecięcym - i tak nie trzymałam dziecka po porodzie w tym pokoiku, tylko na dostawce w sypialni, bo byłam zmęczona i nie chcialo mi sie spacerować. A co to za klopot karmić dziecko w sypialni lub przejśc sie po ciuszki? Skoro teściowie sa normalni to chyba zrozumieja?

              Moim skromnym zdaniem przesadzasz w mysleniu. Przyjadą, kładziesz ich gdziekolwiek i koniec. Ale nie w sypialni, na Boga, to swiatynia małżonków.

              A z tymi pieniędzmi na pokój dziecka to przesadziłaś, moja droga. Jego pieniądze? jego??? Litości.
            • mamwolne i jeszcze 19.09.11, 16:58
              > myslalam tez,ze jak przyjada,to postawie na swoim i na wejscie wprowadze ich do
              > naszej sypialni ,a jak maz bedzie sie wyklocal,to powiem tesciom prawde,ze po
              > co robic 2x balagan i sie przeprowadzac z jednego do 2-go pokoju...tylko nie wi
              > em,czy to jest stosowne zachowanie.

              No weź, ile masz lat. To trzeba ustalić z mężem teraz. Tyle, że być bardziej asertywną, żeby nie uciekac w szantaż w obecności rodziców i dodatkowe nerwy serwowac sobie w ten czas.

              > ja sie bardziej boje tego,ze maz wie,ze jak ich poloze w pokoiku dla dziecka,ta
              > m gdzie jest lozeczko,to po kilku dniach bede dziecko kladla do lozeczka,a wted
              > y tesciowa z mila checia bedzie mi towarzyszyla,ba a moze nawet i spala ze mna
              > w tym lozku,a maz w sypialni...

              Przyznam, że nie rozumiem, kto i gdzie w tym przypadku miałby spac.

              > tesc jes neonatologiem

              Jaaak ja bym chciała miec wtedy teścia neonatologa! A skoro tak bardzo sa samodzielni, to w ogóle nie wiem, czym ty sie przejmujesz. Ty spisz w sypialni, dziecko tam, gdzie chcesz, a mąż niech siemartwi, gdzie polożyc rodziców.
              Jak do mnie i dziecka przyjeżdżali goście, to na przestrzeni 2 pokoi miałam mniej problemów niż Ty w trzech.
              • mewa_bez_morza Re: i jeszcze 19.09.11, 17:36
                dzieki :D

                doszlam do wnisoku,ze nie bede sie klocic,bo on z moimi rodzicami sie nie kloci,szantazowac tez nie bede...zostane z dzieckiem w sypialni,przeniose czesc istotnych rzeczy ,kolyske ,a tesciowie niech spia w dziecinnym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka