gr.eenka
25.09.11, 10:06
właściwie słuchałam audycji psychologii biznesu o psychologii dotyczących małżeństw i tego co prowadzi do rozwodu. Mowa Gottmana. Znalazłam stronę o tych jeźdźcach. Prowadzący niby mówił o małżonkach, ale nawiązywał, że takie same relacje są w relacji pracownik szef.
Wysłuchałam uwaznie.
Odnosząc do mojej sytuacji w pracy - to ja zaliczyłam wszystkie cztery etapy.
Krytyka, cokolwiek bym zrobiła to i tak słyszę źle, beznadziejnie do niczego.
postawa obronna - zupełnie straciłam zanteresowanie tym co robię, nie widzę zapału jaki był wcześniej - właściwie to olałam wszystko. Straciło to sens.
blokowanie - nie słyszętego co do mnie mówi, niby tłumaczy coś ale ja nie mogę sięna tym skupić.
Może odnośnie pogardy - nie mogę powiedzieć, że szef jest idiotą bo to nie prawda, ale niestety moja postawa / mowa ciała ewidentnie ignoruje Go.
No tak, w małżeństwie te objawy prowadzą do rozwodu. W pracy jeśli nie zrobię tego co muszę zrobić to szef mnie wyrzuci sam, jeśli bedę ciągle słyszała beznadziejna i do niczego to sama odejdę.
W arykule wyczytałam radę dla małżonków - by się zaprzyjaźnić.
Nie wyobrażam sobie zaprzyjaźniania się z szefem.
Właściwie to interesuje mnie zdanie Mediatorki :)
P.S Właściwie to dzięki tej audycji znalazłam odpowiedź na to co się ze mną dzieje i co jest tego przyczyną. Tylko co dalej?