Dodaj do ulubionych

trochę psychologii

25.09.11, 10:06
właściwie słuchałam audycji psychologii biznesu o psychologii dotyczących małżeństw i tego co prowadzi do rozwodu. Mowa Gottmana. Znalazłam stronę o tych jeźdźcach. Prowadzący niby mówił o małżonkach, ale nawiązywał, że takie same relacje są w relacji pracownik szef.
Wysłuchałam uwaznie.
Odnosząc do mojej sytuacji w pracy - to ja zaliczyłam wszystkie cztery etapy.
Krytyka, cokolwiek bym zrobiła to i tak słyszę źle, beznadziejnie do niczego.
postawa obronna - zupełnie straciłam zanteresowanie tym co robię, nie widzę zapału jaki był wcześniej - właściwie to olałam wszystko. Straciło to sens.
blokowanie - nie słyszętego co do mnie mówi, niby tłumaczy coś ale ja nie mogę sięna tym skupić.
Może odnośnie pogardy - nie mogę powiedzieć, że szef jest idiotą bo to nie prawda, ale niestety moja postawa / mowa ciała ewidentnie ignoruje Go.
No tak, w małżeństwie te objawy prowadzą do rozwodu. W pracy jeśli nie zrobię tego co muszę zrobić to szef mnie wyrzuci sam, jeśli bedę ciągle słyszała beznadziejna i do niczego to sama odejdę.
W arykule wyczytałam radę dla małżonków - by się zaprzyjaźnić.
Nie wyobrażam sobie zaprzyjaźniania się z szefem.

Właściwie to interesuje mnie zdanie Mediatorki :)

P.S Właściwie to dzięki tej audycji znalazłam odpowiedź na to co się ze mną dzieje i co jest tego przyczyną. Tylko co dalej?

Obserwuj wątek
    • gr.eenka artykuł do powyższego postu 25.09.11, 10:08
      Zapomniałam wkleić artykuł
      agencjarozwodowa.pl/article/show/id=150
    • jan_hus_na_stosie Re: trochę psychologii 25.09.11, 15:23
      a ka właśnie czytam książkę :)
      • gr.eenka Re: trochę psychologii 25.09.11, 15:52
        co dobrego piszą ?
        • jan_hus_na_stosie Re: trochę psychologii 25.09.11, 23:41
          jak przeczytam to powiem :)

          a w ogóle to wydrukowałem sobie książkę z pdfa, ponad 400 stron, masakra, jeszcze będę musiał ją zbindować :) a w ogóle to mam jeszcze drugą książkę do wydrukowania, jeszcze grubszą... obie programistyczne i po angielsku :/
    • mediator.org :) 26.09.11, 08:57
      :)
      Widzę, że problemy w pracy wciąż aktualne?
      Etapy...
      Pewnie w każdej pracy napotkasz krytykę, musisz się bronić, czasem odcinasz się od wszystkiego...
      Problem może być nie w "etapach", nie w "przyjaźni z szefem" czy kim tam jeszcze,
      lecz w samym podchodzeniu do kwestii spornych, do problemów
      (wycofanie, rywalizacja, współpraca, kompromis, dostosowanie się,
      mieszanka tego wszystkiego).
      Twój szef ma zapewne, jak każdy ;) , pewien schemat działania w sytuacjach konfliktowych.
      Trzeba by wiedzieć coś więcej na ten temat...
      Ma też jakieś swoje słabości, jakiś styl kierowania zespołem.

      Ty też masz takie a nie inne podejście do tego, co spotyka Cię w pracy.
      Możesz reagować bardzo emocjonalnie lub brać to "dość chłodno".
      Dla jednych problemy w pracy są potrzebną podnietą, dla innych powodem do zmartwień.

      Z jakiegoś powodu wciąż jesteś w tej pracy...
      O szefie piszesz wciąż jednak z nutką podziwu (?)...

      O co więc chodzi?
      Z tak ogólnych informacji to nie wiem co radzić.
      • gr.eenka Re: :) 27.09.11, 20:25
        tak ogólnie to fajny ten szef - większość go lubi.
        Kolega wprawdzie powiedział, że wytworzył mi się odruch sztokholmski i nie patrzę na sprawęrozsądnie. No może po tym wszystkim mój rozsądek trochę szwankuje, ale mimo wszystko staram się coś wykorzystać z tej całej sytuacji.
        Zdaję sobie sprawę, że to moja wina. Widzę, że dosstajęzadania, których nie potrafię rozwiązać. Natomiast to co potrafię jest zupełnie pomijane.
        Możesz napisać, że niby mam się rozwijac, tylko to jest frustrujące kiedy słyszysz, że coś jest na chwilę z zajmuje mi to kolejny dzien.
        W tej chwili myślę o sobie i jakoś nie widzę specjalnie wielu wyjść jak tylko brnięcie do przodu.
        • mediator.org Re: :) 28.09.11, 09:04
          Nie napisze o "rozwijaniu siebie" gdyż trudno się rozwijać gdy jesteś przekonana, że:
          "Zdaję sobie sprawę, że to moja wina"
          Dlaczego?! I dlaczego "wina"?

          I jeszcze to:
          "Widzę, że dostaję zadania, których nie potrafię rozwiązać. Natomiast to co potrafię jest zupełnie pomijane. "
          Jesteś na tym stanowisku jakiś czas dłuższy (bo pamiętam, że piszesz o pracy już sporo ;) )
          a więc można wnioskować, że jednak dobrze wykonujesz swoją pracę.
          gdyby było inaczej pewnie już byś była wymienioną na "inny model" ;)

          "to jest frustrujące kiedy słyszysz, że coś jest na chwilę z zajmuje mi to kolejny dzien. "
          Bywają tacy szefowie, dla których wszystko jest na "natychmiast", "zajmie tylko chwilkę".
          a tymczasem wymaga sporego wysiłku.
          (uważają, że świetnie motywują takim podejściem).
          Ciekawe co szef ma na myśli mówiąc, że zajmie Ci to chwilę...
          :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka