Gość: Tajemnicza
IP: *.szwajcarska.pl
29.05.04, 23:39
6 lat temu spotykałam się z chłopakiem. Miałam wtedy 19 lat a on 26 lat.
Nasz związek się skończył, to on ze mną zerwał. A powód? Można powiedzieć, że
on chciał mieć rodzinę, dziecko a ja w tym wieku nie myślałam o takich
rzeczach. To tak z grubsza i ogólnie.
Bardzo go kochałam, on mnie też ale cóż musieliśmy się rozstać.
Nie widzieliśmy się 6 lat a ja niedawno wysłałam mu krótki list z zapytaniem
czy chciałby się ze mną spotkać. Nie sądziłam, że się odezwie ale zrobił mi
miłą niespodziankę i zadzwonił do mnie tydzień temu. Powiedział, że możemy
się spotkać. Ucieszyłam się bardzo.
Zastanawiam się czy stara miłość nie rdzewieje. I dlaczego tak naprawdę on
chce się spotkać? Powiem szczerze - chciałabym bardzo mu się znowu spodobać.
Wiem, że nie ma rodziny, dzieci ani dziewczyny.
Powiedział, że przyjedzie do mnie (mieszkamy w innych miastach). Zastanawiam
się co on może sobie myśleć i czy ja aby nie obiecuję sobie zbyt wiele. Jak
myślicie - czy uczucie może odżyć? I co on sobie może myśleć? Może po prostu
chce się tak po koleżeńsku spotkać a ja sobie wyobrażam niewiadomo co.
Poradzcie mi coś. Co o tym myślicie?