Dodaj do ulubionych

Jak tam, palacze!

15.11.11, 16:13
Mija rok od uchwalenia ustawy antynikotynowej. Pamiętam opowieści, jak to knajpy upadną, do restauracji ludzie przestaną przychodzic, zatwardziali palacze mieli czynnie walczyc z zakazem na przystankach, piszczeli o wolnościach obywatelskich i prawie do dymka, gdzie się chce, kluby palacza mieli zakładac... Jak tam? Bo nie słyszałam o żadnym, upadków masowych wśród knajpiarzy też jakoś nie widac, za to mnóstwo osób - również palących - chwali sobie możliwośc nieśmierdzenia po imprezie. Wygląda na to, że jednak ta ustawa nie jest taka zła :D
Obserwuj wątek
    • czadroman Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:20
      jeszcze was okopcim, czekajta
      • maitresse.d.un.francais bo hotally dzieli obywateli na lepszych i gorszych 15.11.11, 18:23
        hotally, możesz podać dokładną listę, od najwartościowszych do najgorszych, twoim zdaniem?

        Nie krępuj się.
    • hotally Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:29
      jedyna ustawa ograniczająca wolność obywatelską (ale tylko tych gorszych) która Mi się podoba :)
      • czadroman Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:56
        Prawdziwy Polak a tym bardziej Kibic jara szlugi gdzie chce! cóś nie pasi - w ryj
      • reniatoja Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 09:28
        Ja i tak musiałam rzucić palenie z kilku powodów, więc mi to wisi.

        Ale w sumie pamiętam i równocześnie nie wyobrażam już sobie jak to bylo, że paliło się gdzie popadnie- w domu, w knajpie. Jak szybko, w ciągu paru lat, zrobiło się to nie do pomyślenia. Nie znam juz nikogo, kto potrafiłby zapalic we własnym domu, czy w czyimś, w pomieszczeniu - każdy, ale to każdy palacz, którego znam, wychodzi na balkon lub po prostu ludzie rzucili ten śmierdzący przyjemny syf.
    • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:30
      Celem ustawy o zakazie palenia w restauracjach jest wymóg posiadania osobnego klimatyzowanego pomieszczenia. Money money. Państwo nie ma żadnego interesu w zwalczaniu palaczy, bo są podporą budżetu :)
      • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:25
        No dobrze. Zatem kto miał interes w tym, by ta ustawa weszła w życie?
        • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 21:47
          Czyżby producenci klimatyzowanych wnętrz sal restauracyjnych?
          • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 21:57
            Lobby producentów klimatyzatorów jest aż tak silne?
            • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 20:24
              No popatrz. A producenci zestawów głośnomówiących do telefonów komórkowych to niby taki potentat rynkowy? A zmiany w kodeksie drogowym przeprowadzili... No tam zdaje się bardziej był stryj wuja ministra niż prawny lobbing; ale cóż, taki mamy kraj jaki mamy.
              • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 21:11
                Rzeczywiście. Nie spojrzałam na to tak.;)
            • glicea3 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 20:53
              Państwo ma interes w ograniczaniu palenia, bo leczenie ludzi, którzy się na własne życzenie trują, kosztuje miliony. A przyjście z pubu i nieśmierdzenie fajkami jest nadzwyczaj przyjemne, nie mówiąc już o tym, że można podczas spotkania z przyjaciółmi przy piwie porozmawiać nie dusząc się od dymu.
              • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 21:11
                No na pewno te zakazy to z troski o obywatela. Na pewno.
                • n.i.p.69 Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 08:13
                  nie z troski o obywatela, tylko z oszczędności! na leczeniu ..... chyba o to chodzi, choć wątpię czy te koszty są większe od wpływów z akcyzy(?) ......
      • six_a Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 19:02
        ta, szczególnie leczenie palaczy jest podporą dla budżetu.

        jak ja już dawno nie czułam dymu. a ostatnio usiadła obok mnie bardzo elegancka dama i jak od niej zawiało takim ciuchem, który spędził w dymie lata to się przesiadłam, bo myślałam, że wyhaftuję jej ten płaszczyk długaśny.

        dżizas, jak można tak śmierdzieć i nawet o tym nie wiedzieć. smród potu już jest lepszy, bo przynajmniej jest szansa, że się człowiek umyje. a płaszcza przecież nie upierze.

        bleh.
        • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 19:08
          Smród potu też jest haftogenny.
          • six_a Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 19:26
            jasne, ale można się go łatwiej pozbyć. poza menelami ludzie na ogół wiedzą, że śmierdzą. więc się myją i piorą ciuch. palacz nawet jeśli wie, że śmierdzi, to nie ma pojęcia jak, bo nie wyróżnia tego zapachu jako uciążliwego u innych w przeciwieństwie do cudzego potu.

            anyway, moi rodzice zrozumieli na co ja tak w kółko jęczę dopiero, jak sami przestali palić.
            • wersja_robocza Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 20:07
              Bo palaczom tępi się węch i smak, stąd ich brak wrażliwości na to i tamto.
              Szczęśliwie do nich nie należę.
              • vandikia Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 11:39
                moim skromnym zdaniem nie o stępienie zmysłów chodzi, a o to że palący jest przyzwyczajony do zapachu nikotyny i jej zwyczajnie nie wyczuwa
                po rzuceniu palenia dopiero zaczyna się czuć, ja jestem teraz dodatkowo przeczulona więc wiem nawet kiedy ksiegowy był na faju mimo, że pracuje piętro niżej :)
            • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 08:08
              > poza menelami ludzie na ogół wiedzą, że śmierdzą

              Optymistka :(
        • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 21:53
          Se sprawdź: mi wychodzi, że w latach 2002-2010 wydano na leczenie raka płuc niecałe 2,5 miliarda.
          www.kancelariajaniszewski.pl/jgp/chemioterapia/234-koszty-leczenia-raka-pluc-nfz.html
          To wychodzi 250 mlionów rocznie.
          Wpływy za akcyzę z papierosów za rok 2009 to 15 miliardów.


          Czyli jakieś
          • klawiatura_zablokowana Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:32
            To nie są tylko koszty raka płuc. Palenie powoduje także raka krtani i jamy ustnej, jak również przyczynia się do rozwoju choroby wieńcowej, wzrostu ryzyka zawału i innych chorób serca.
            Nie mówiąc już o POChP i astmie - być może astmatycy nie palą (chociaż znamy i takich), ale bierne palenie to dla astmatyka masakra.
            • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 13:15
              Dobra, lekką ręką mnożę Ci wydatki raka płuc przez 10.
              I w promocji jeszcze razy 2.
              Masz 5 mld wydatków i 15 mld wpływów.
              Czyli 10 mld dochodu.
    • ursyda Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:37
      Ja chciałam się tylko pochwalić, że nie palę od dwóch miesięcy.
      • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:39
        Jak nic dostaniesz domiar. Zobaczysz.
        • ursyda Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:01
          zawsze to jakies "uznanie'
          • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:03
            O jak Ci zależy to i ja Cię mogę tak pouznawać!
            • ursyda Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 21:52
              Spoko, kolejka jest co tak chcą pouznawać.
              • niezmiennick Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 13:15
                Jakieś zapisy? A ten pan tu nie stał!!!
      • czadroman Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 16:57
        tacy jak ty powinni oddać pieniądze za niespalone papierosy!
        • ursyda Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:01
          spoko
          jak sie wkurzę to nadrobię
      • best.yjka Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:08
        Nie chwal się zbyt głośno, bo ci podatek od niepalenia każą zapłacić. Wiesz ile fiskus na tobie przez te dwa miesiące stracił ;)
        • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 08:09
          > Nie chwal się zbyt głośno, bo ci podatek od niepalenia każą zapłacić.

          :D
      • tabeletka Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 21:09
        a ja prawie od dwoch :P
    • porucznik.rzewski Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:22
      Niepalący mają podobną ułomność w rozumowaniu co rowerzyści i większość miernot lamentujących o swoje prawa. Zapewne część niepaląca narodu szczęśliwa po imprezie, że nie śmierdzi, napali w piecu starymi kapciami i jakąś porąbaną starą szafą zapominając wyjąc z niej kalosze. To nic, że pójdzie w powietrze więcej syfu niż z wagonu fajek ale poczucie szczęścia z niepalenia jest najważniejsze. To samo rowerzyści. Lata lamentu o ścieżki rowerowe a połowa śmiga po chodnikach. I pełną szczęścia gębą odpowie panienka "bo ja się boję po ulicy". Polaczki....
      • czadroman Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:25
        jak po ulicy? a jak kasi-a789 wraca z obiadku u teściów?
        • sid-sid Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 19:55
          :DDD
        • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 16.11.11, 22:12
          To porządna dziewczyna.
          -Trudno, co robić

          Tak w klasyku kina było:-)
      • wersja_robocza Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:26
        Co ci Polacy zrobili, że tak nimi gardzisz?
        • czadroman Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:30
          spłodzili
          • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:33
            Ciebie niestety też
          • wersja_robocza Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 18:32
            Roman:>
        • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 17:33
          Taki mają właśnie sowiecki tok rozumowania. W tej krainie czarów wszyscy są specjalistami od wszystkiego. Nawet lekarza pouczają co im dolega:-)
          • wersja_robocza Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 18:32
            I to takie straszne dla Ciebie? Byli wielokrotnie oszukiwani przez ogólnie rzecz ujmując aparat władzy, stąd nieufność wobec niego. Moze stąd się ona bierze.;)
            Ale zrobili Ci coś ci Polacy czy nie?
            • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 19:30
              Bezmyślność i zwis na to co się dzieje dookoła w połączeniu z wąskotorowym myśleniem to jest straszne ale dla Ciebie widzę norma jak u ruskiego luda. A co mi zrobili po za tym, że w większości są bezmyślni? Nic po za tym:-)
              • wersja_robocza Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 20:08
                Dlaczego uważasz, że dla mnie to norma? Bo reaguję na słowo 'polactwo'?
                • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 21:48
                  A reaguj dlaczego nie. Dla mnie to polactwo i niczym się nie różni od polaka który w kraju udaje niemca i on nic nie rozumieć.
      • six_a Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 19:19
        >Zapewne część niepaląca narodu szczęśliwa po imprezie, że nie śmierdzi, napali w piecu starymi kapciami i jakąś porąbaną starą szafą zapominając wyjąc z niej kalosze.

        skąd założenie, że palacze tego nie robią? jakieś badania są, że palacze są bardziej ekologiczni niż niepalacze?
        • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 20:01
          To nie założenie tylko fakt
          • six_a Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 20:04
            >Zapewne część niepaląca

            odkąd "zapewne" wyraża jakieś fakty? zapewne od dziś.
            nie przypominam sobie, żebym paliła w piecu gumiakami, ale jeszcze sprawdzę w organizerze. widocznie słaba pamięć.
            • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 20:11
              I właśnie wylazł z Ciebie polaczek. Ja nie...jak by to było pisane tylko do Ciebie. Ale sprawdź organizer skoro umysł zawodzi:-)
              • six_a Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 20:40
                > I właśnie wylazł z Ciebie polaczek.

                że niby organizer taki światowy? hahahaha. a co z ciebie wyłazi, jak musisz usprawiedliwiać palaczy tym, że niepalacze kopcą gumiakami w piecach?

                sprawdziłam, normalnie, kurde, pieca nawet nie mam, wyobrażasz sobie?

                ytobybyłonatyle.
                • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 21:51
                  A ja kogoś usprawiedliwiam??? Napisałem tylko o ciemnogrodzie, który jedno uważa za słuszne (bo jest słuszny taki zakaz) a po za tym robi sam syf dookoła i tyle. Niepalący święci są czy jak?

                  Eeee zacofana jesteś. Pieca nie masz:-) A organizer znalazłaś?
                  • six_a Re: Bardzo dobrze! 15.11.11, 22:23
                    > Napisałem tylko o ciemnogrodzie, który jedno uważ
                    > a za słuszne (bo jest słuszny taki zakaz) a po za tym robi sam syf
                    alesz nie mam nic przeciwko, tylko udowodnij, że ci, którzy robią syf, to niepalący. palący z zasady robią więcej syfu, bo mają niedopałki za odpad. chyba że zjedzą, wtedy można to uznać za recykling;)


                    >A organizer znalazłaś?
                    właściwie to nie szukałam, bo jak się zorientowałam, że piec wsiąkł, to stwierdziłam, że szkoda zachodu.
                    • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 16.11.11, 08:15
                      Nigdzie nie napisałem że niepalący to syfiarze a palący to esteci i ekologiczni pedanci. Ludzie w tym kraju myślą wąskotorowo i na 100% część niepalących resztę aspektów zdrowego trybu życia ma w głębokim poważaniu.

                      Ani pieca ani organizera....jak Ty żyjesz w tym chaosie:-)
                      • six_a Re: Bardzo dobrze! 16.11.11, 22:13
                        >Ani pieca ani organizera....jak Ty żyjesz w tym chaosie:-)
                        pojęcia nie mam, chyba piec kupię.

                        zostawię już tych palaczy, bo oni nudni są, śmiecą, śmierdzą i wogle.
                  • klawiatura_zablokowana Re: Bardzo dobrze! 16.11.11, 22:36
                    >Niepalący święci są czy jak?

                    No nie są. I co z tego niby ma wynikać? Że nie mają racji?
                    Doprawdy, argumentacja na poziomie "a u was Murzynów biją".
                    • porucznik.rzewski Re: Bardzo dobrze! 16.11.11, 22:44
                      Jednym słowem gó.... Nie rozumiesz i nie zrozumiesz więc wszelkie wyjaśnienia w Twoim przypadku są zbędne
    • liisa.valo Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 17:28
      Ja dzięki tej ustawie rzuciłam palenie.
    • maitresse.d.un.francais Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:24
      że ZNACZNIE BARDZIEJ przeszkadzają mi wulgaryzmy, agresja i chamstwo.

      No ale co tam stek bluzgów - ważne, że bez dymka.
      • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:39
        A mnie jako niepalącej znacznie bardziej przeszkadza dym niż wulgaryzmy;)
        • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:42
          sundry napisała:

          > A mnie jako niepalącej znacznie bardziej przeszkadza dym niż wulgaryzmy;)
          >
          Twoje prawo, ale zatem skoro zakazano dymienia, to może by EGZEKWOWAĆ zakaz wulgaryzmów? Bo istnieje takowy.
          • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:49
            Policja na benzynę nie ma i na kartki do drukarek, a ma latać za przeklinającymi?
            • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:50
              sundry napisała:

              > Policja na benzynę nie ma i na kartki do drukarek, a ma latać za przeklinającym
              > i?

              Jak polata i ściągnie mandaty, to zaraz na benzynę będzie.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:50
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > sundry napisała:
                >
                > > Policja na benzynę nie ma i na kartki do drukarek, a ma latać za przeklin
                > ającym
                > > i?
                > Ale jak lata za palaczami, to ci nie przeszkadza brak benzyny?
                • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 18:56
                  Nie znam zbyt dobrze ustawy o finansach publicznych, ale mam wrażenie, że kasa z mandatów nie trafia do policjantów. A co do palaczy, to nie zauważyłam, żeby ktoś specjalnie za nimi latał.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:02
                    sundry napisała:

                    > Nie znam zbyt dobrze ustawy o finansach publicznych, ale mam wrażenie, że kasa
                    > z mandatów nie trafia do policjantów.

                    tzn. do policji jako instytucji. Nie?
                    • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:05
                      Właśnie wątpię. Ja jeden raz płaciłam mandat, to przelew był na konto urzędu wojewódzkiego.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:06
                        sundry napisała:

                        > Właśnie wątpię. Ja jeden raz płaciłam mandat, to przelew był na konto urzędu wo
                        > jewódzkiego.

                        No dobra, a co urząd może z tymi pieniędzmi zrobić?
                        • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:08
                          No, trafiają do budżetu państwa, jak mniemam.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:13
                            sundry napisała:

                            > No, trafiają do budżetu państwa, jak mniemam.

                            a nie zostają rozdysponowane na poziomie urzędu? tj. na różne cele wojewódzkie (może w tym policję)

                            pytam serio, bo nie mam pojęcia o przepływie finansów publicznych w naszym pięknym kraju
                            • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:19
                              Obawiam się, że nie:(
          • czadroman Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:00
            > Twoje prawo, ale zatem skoro zakazano dymienia, to może by EGZEKWOWAĆ zakaz wul
            > garyzmów? Bo istnieje takowy.
            można dostać za to mandat
            • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:02
              czadroman napisał:

              > > Twoje prawo, ale zatem skoro zakazano dymienia, to może by EGZEKWOWAĆ zak
              > az wul
              > > garyzmów? Bo istnieje takowy.
              > można dostać za to mandat

              Ta, MOŻNA.
              • czadroman Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:07
                czasami egzekwują, zależy od miasta, policji www.portel.pl/forum/read.php?1,127192 tylko że obawiam się tego typu akcję grożą wizerunkowi policji (że się czepia głupot)
                • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:12
                  czadroman napisał:

                  > czasami egzekwują, zależy od miasta, policji www.portel.pl/forum/read.php?1,127192 tylko że obawiam się tego typu akcję grożą wizerunkowi policji (że się czepia głupot)

                  No właśnie, ten wszechobecny rynsztok i zalew agresji traktowany jest jako "głupota" i "normalność". Bardzo źle.
                  • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:20
                    Przy dzisiejszej dawce agresji przeklinanie to akurat najmniejszy problem IMO.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:29
                      sundry napisała:

                      > Przy dzisiejszej dawce agresji przeklinanie to akurat najmniejszy problem IMO.
                      >
                      Nie. Jest ono SAMO W SOBIE AGRESJĄ. Poza tym podkręca agresję niewerbalną, sprawia, że przeklinający się sam nakręca.

                      A poza tym człowiek tak myśli, jak mówi - styl mówienia wpływa na światopogląd i na odwrót.
                      • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 19:40
                        Ja osobiście wolę, żeby ktoś na mnie wulgarnie nawrzeszczał, niż żeby mnie poddusił.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 15.11.11, 20:02
                          sundry napisała:

                          > Ja osobiście wolę, żeby ktoś na mnie wulgarnie nawrzeszczał, niż żeby mnie podd
                          > usił.

                          Nie przesadzaj z tym podduszaniem. Powietrze mojego miasta śmierdzi SPALINAMI, a jakoś nikt nie nawołuje do ograniczenia użycia samochodzików.
                          • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 16.11.11, 08:56
                            Ja miałam na myśli podduszanie fizyczne, rękami, a nie dymem. To wyższa forma agresji niż przeklinanie, nie sądzisz?
                            • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 16.11.11, 21:01
                              sundry napisała:

                              > Ja miałam na myśli podduszanie fizyczne, rękami, a nie dymem. To wyższa forma a
                              > gresji niż przeklinanie, nie sądzisz?

                              A. Tak, wyższa. Podobnie wyższa niż palenie.

                              A kradzież 1000 zł to wyższa forma przestępstwa niż kradzież 700 zł, niemniej OBIE powinny być ścigane.

                              Przypominam, że podeprę się autorytetem, że niejaki Giuliani wprowadził program "Zero tolerancji". Nie wiem wprawdzie, czy program przewidywał ściganie bluzgaczy, ale na pewno był sprzeczny z założeniem "A jest mniej szkodliwe niż B, zatem nie przejmujmy się A."
                              • sundry Re: Jako niepaląca stwierdzam 17.11.11, 08:43
                                Dla mnie palenie jest gorsze niż przeklinanie, choćby dlatego, że szkodzi zdrowiu.
                                • maitresse.d.un.francais Re: Jako niepaląca stwierdzam 17.11.11, 17:09
                                  sundry napisała:

                                  > Dla mnie palenie jest gorsze niż przeklinanie, choćby dlatego, że szkodzi zdrow
                                  > iu.

                                  Przeklinanie też szkodzi. Zdrowiu psychicznemu. A człowiek jest jednością psychofizyczną.

                                  A większość rzeczy jest "mniej szkodliwa" niż działania psychopatycznych wielokrotnych morderców, no ale co z tego?

                                  Czyli Giuliani nie miał racji? Powinien był wprowadzić program ścigania tylko tych "gorszych" zachowań, wykroczeń i przestępstw?
    • qw994 Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 19:17
      Ja uważam, że ustawa jest wspaniała. Piszę to jako osoba paląca imprezowo.
      • best.yjka Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 22:09
        Jako palaczka, która wyjechała do kraju gdzie jest bezwzględny zakaz palenia w budynkach, też sobie chwalę. Chcesz zapalić wychodzisz na zewnątrz. Palisz mniej, bo musisz wyjść. Mam jeszcze to szczęście, że większość moich znajomych jest nie paląca. I to jest jakieś 90%. Nawet na domówkach wychodzi się na papierosa na balkon lub przed (za) dom. Każdy mój przyjazd do Polski i wyjście ze znajomymi na piwo kończył się po dwóch maksymalnie piwach z powodu bardzo silnego bólu głowy. Za drugim razem zatrybiłam, że to z powodu gęstego dymu papierosowego w knajpie. Obecnie jak chcę zapalić, to wychodzę na balkon. Bo mi śmierdzi w domu po papierosie ;)
    • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 19:27
      Cóż, jako palaczka tylko knajpiano-klubowa byłam przeciwko ustawie. I zmieniłam zdanie.:) Wprawdzie ostały mi się w mieście tylko 4 knajpy z salami dla palących, z czego jedna jest beznadziejna, a druga ma taką wentylację, że zapalisz papierosa i się dusisz, ale zaczęłam doceniać to, że jak nie chcę palić, to idę do knajpy dla niepalących, ciuchy mi nie śmierdzą i nie muszę po powrocie do domy od razu myć włosów, bo inaczej nie zasnę.
    • funny_game Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 20:07
      O, jak skrzętnie ominęłam ten temat :)
      Popalam. Czyli dópa i żal.pl.
      A z zakazu popalania w knajpach od początku bardzo się cieszyłam.
      • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 15.11.11, 20:11
        funny_game napisała:

        > O, jak skrzętnie ominęłam ten temat :)
        > Popalam. Czyli dópa i żal.pl.

        Postrzegaj siebie jako całość. Jako paląca jesteś fajniejsza niż niektórzy niepalący.
        • maitresse.d.un.francais a w ogóle funny 15.11.11, 20:12
          wpisz się do wątku disy "Grube baby są okropne" (tytuł inny dla zmylenia)
          • funny_game Re: a w ogóle funny 15.11.11, 20:15
            A wiesz, że go przejrzałam, jak miał jakieś 40 wpisów czy 50?
            Teraz to się pogubiłam :)

            I w ogóle dzięki za dobre słowo, choć powinnam rzucić całkiem :)
            • maitresse.d.un.francais Re: a w ogóle funny 15.11.11, 20:19
              funny_game napisała:

              > A wiesz, że go przejrzałam, jak miał jakieś 40 wpisów czy 50?
              > Teraz to się pogubiłam :)
              >
              > I w ogóle dzięki za dobre słowo, choć powinnam rzucić całkiem :)
              >
              E tam, przeżyjesz.

              To jest normalne myślenie z czasów, kiedy ludzie byli postrzegani jako jednostki, a nie jako zbiór cech: [emituje dym lub nie]+[ładnie wygląda lub nie]+[dużo zarabia lub nie] etc.
              • funny_game Re: a w ogóle funny 15.11.11, 20:24
                To jest kwestia czasów, czy grupy społecznej/klasy/środowiska?
                W innych czasach byłam, jako część takiej rodziny, a nie innej, w innej klasie, teraz jestem w innej.
                Nie mogę przyjąć tylko czynnika "czasy takie teraz" ;)
                • maitresse.d.un.francais Re: a w ogóle funny 15.11.11, 20:34
                  funny_game napisała:

                  > To jest kwestia czasów, czy grupy społecznej/klasy/środowiska?

                  Bo ja wiem? To wynika z lektury forum, a tu chyba różne środowiska się spotykają?

                  Nb. Disa doszła właśnie do etapu, na którym twierdzi, że praca nad sobą jest zalecana każdemu z wyjątkiem "dziewczyn, które chcą przytyć", czyli jej samej. Zdaje się, że ona zaleca pracę nad sobą jako antidotum na wszystkie problemy (z zaburzeniami wiadomo-emocjonalnymi łącznie), z wyjątkiem tych, które ma sama.

                  Na mój ironiczny post, że Disa gardzi wszystkimi, których problemy wynikają JEJ ZDANIEM z braku pracy nad sobą (nawet jeśli specjaliści twierdzą inaczej, to Disa wie lepiej) napisała: "A co jest złego w pracy nad sobą???"

                  Jej kretynizm mnie powala (oczywiście obmawiam, bo jestem gruba :-PPP
                  • zeberdee24 Re: a w ogóle funny 16.11.11, 21:27
                    Disa ma dosyć wąskie horyzonty i raczej nietrudno to zauważyć, dziwi mnie że poświęcasz tyle czasu na udowodnienie tego stosunkowo oczywistego faktu.
                    • maitresse.d.un.francais Re: a w ogóle funny 16.11.11, 22:22
                      zeberdee24 napisał:

                      > Disa ma dosyć wąskie horyzonty i raczej nietrudno to zauważyć, dziwi mnie że po
                      > święcasz tyle czasu na udowodnienie tego stosunkowo oczywistego faktu.

                      Bo mnie fascynuje, że można mieć AŻ TAK wąskie. Wydaje mi się to niemożliwe. Jeszcze u pana Zenka spod monopolowego, ale u "Disuni", a succesful woman???
    • berta-death Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 21:09
      Totalitaryzm widzę ludziom się podoba. Aż dziwne, że narzekają na komunę.
      • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 21:13
        Totalitaryzm w sprawach pozornie błahych a jednak upierdliwych jest wskazany.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:33
          zeberdee24 napisał:

          > Totalitaryzm w sprawach pozornie błahych a jednak upierdliwych jest wskazany.

          A, to zależy, to zależy.
          • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:43
            Naprawdę ? Pozornie błahą sprawą jest piesek bez kagańca, psia kupa na chodniku, pet na chodniku, butelka na trawniku, jakiś mały napis sprayem na ścianie, jakaś ławka którą ktoś zapomniał pomalować, jakiś pan ćmiący fajkę i plujący na przystanku, lekko podchmielony młodzieniec pijący grzecznie piwko w miejscu publicznym itd. etc. taka suma drobiazgów i z przyjemnego otoczenia robią nam się slumsy. Naród trzeba trzymać w pewnych kwestiach krótko, dla jego własnego dobra.
            • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:45
              zeberdee24 napisał:

              > Naprawdę ? Pozornie błahą sprawą jest piesek bez kagańca, psia kupa na chodniku
              > , pet na chodniku, butelka na trawniku, jakiś mały napis sprayem na ścianie, ja
              > kaś ławka którą ktoś zapomniał pomalować, jakiś pan ćmiący fajkę i plujący na p
              > rzystanku, lekko podchmielony młodzieniec pijący grzecznie piwko w miejscu publ
              > icznym itd. etc. taka suma drobiazgów i z przyjemnego otoczenia robią nam się s
              > lumsy. Naród trzeba trzymać w pewnych kwestiach krótko, dla jego własnego dobra
              >
              Ech, zeb, nie rzucaj się... O czym innym mi się pomyślało.

              Bluzgania nie wliczyłeś! Co do plucia, specjalizują się w tym dresopluje. Plus rozpanoszone vlepki na cześć pewnego zespołu piłki kopanej.
            • berta-death Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:50
              Ale na tym życie polega, że żywe istoty mają swoje upierdliwe zwyczaje. A wolność, że ludzie zachowują się swobodnie. Trudno wymagać od społeczeństwa, żeby się zachowywało jak żołnierze Wermachtu.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:55
                berta-death napisała:

                > Ale na tym życie polega, że żywe istoty mają swoje upierdliwe zwyczaje.

                To niech mają.

                Ja lubię śpiewać, ale nie katuję całego wagonu tramwajowego np. kolędą w swoim wykonaniu.

                Nie widzę powodu, dlaczego ludzie mają pluć na WSPÓLNE chodniki, wylewać mi na łeb rynsztok "k...ew" i "j...ów", ciskać śmieci gdzie popadnie.

                Ciekawe, że jakoś nie plują u siebie na dywan.

                Między dzieckiem walącym w pieluchę a żołnierzem Wehrmachtu istnieje WIELE stopni socjalizacji.

                Jakoś 20 lat temu aż takiego rynsztoku nie było. Stacjonował u nas wówczas Wehrmacht?
                • berta-death Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 00:01
                  > Jakoś 20 lat temu aż takiego rynsztoku nie było. Stacjonował u nas wówczas Wehr
                  > macht?

                  Jak nie było? Pijani awanturowali się i śpiewali po ulicach. Menele odstawiały swoje pijackie wrzaski i robiły burdy. Nikt po psach nie sprzątał i mało kto wyprowadzał je na smyczy i w kagańcu. Ludzie pluli po ulicach. Graficiarze i wandale niszczyli mienie publiczne. Nawet w szkołach ławki były porysowane i podziurawione cyrklami. W niektórych miejscach ciężko było znaleźć niepołamaną ławkę parkową. A te nadające się do użytku były okupywane przez pijących żuli osiedlowych. Po zmroku można było dostać po mordzie przez okolicznych dresów, w biały dzień również.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 17:12

                    > Jak nie było? Pijani awanturowali się i śpiewali po ulicach. (...)

                    nie napisałam "nie było rynsztoku"

                    napisałam "nie było AŻ TAKIEGO rynsztoku"

                    Poza tym do Wehrmachtu wcielano przymusowo i Wehrmacht owszem bluzgał, popijał i s...ł po krzakach. ;-)
              • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:02
                A i owszem mają te zwyczaje, i mają swoje mieszkanie po to żeby im się oddawać, mogą sobie tam wieszać swastyki, nazywać Biedronia pedałem, pierdzieć, pić wódkę do wyrzygania... Ale w przestrzeni publicznej zachowania mają być 'nieupierdliwe' czyli zgodne z przyjętymi w danej epoce normami 'nieupierdliwego' i zgodnego z prawem zachowania.
                • berta-death Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 00:12
                  Nie da się przepisami zmusić ludzi do tego, żeby byli ęą. Wtedy to by się zrobiło policyjne państwo a policja i sądy nie miałyby nic innego do roboty tylko ścigać plujących, rzucających papierki i niesprzątających po psach.

                  Od takich rzeczy, żeby było kulturalnie i miło, jest segregacja społeczna. Są dzielnice bogatsze i biedniejsze. Jak ludzie kupę kasy zapłacą za mieszkanie to siłą rzeczy będą wymagać, żeby za te pieniądze dostać porządny produkt. Porządny czyli czysty, niezapluty, niezniszczony i niehałaśliwy. Sami się będą pilnować i sami się postarają o eksmisję sąsiada, który nie potrafi się dostosować. Do tego jeszcze będzie ich stać na opłacenie ludzi do sprzątania. Dodatkowo ludzie szybko się dostosowują do otaczającego świata. Jak już zaczną przebywać w eleganckim i schludnym otoczeniu, to trudniej im będzie rzucić papierek na wypolerowany chodnik czy nie posprzątać po psie z trawnika wypielęgnowanego jak pole golfowe.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 17:14
                    berta-death napisała:

                    > Nie da się przepisami zmusić ludzi do tego, żeby byli ęą.

                    Troszeczkę ci się myli.

                    Nie wymagam od dresa JAKO OBYWATELKA, żeby był dla mnie partnerem w rozmowie.

                    Wymagam natomiast, żeby NIE BLUZGAŁ PUBLICZNIE.

                    Kiedyś owszem bluzgano, tylko że bluzgaczy łatwo było poskromić społecznie i nie uważali oni prawa do bluzgania na cały autobus za święte prawo człowieka.

                    Tylko tyle i aż tyle.

        • berta-death Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:42
          A jak odróżnić rzecz błahą a upierdliwą, od poważnej i nieupierdliwej?

          Problemem komunistów był kompletny brak znajomości wyrachowanej socjotechniki. Jakby najpierw wykreowali histeryczną fobię przed cukrzycą i otyłością, opłacili uczonych, którzy dowiedliby, że cukier szkodzi a nie krzepi, obniża inteligencję, zwiększa agresję i jest powodem wszelkiego zła na tym świecie, itp a potem dla powszechnego bezpieczeństwa wprowadzili na niego kartki, to społeczeństwo byłoby szczęśliwe. Podobnie mogli zrobić z benzyną zanieczyszczającą środowisko, mięsem szkodzącym gorzej jak narkotyk i wszystkim innym. Nawet z wprowadzenia godziny policyjnej, obowiązkowego meldunku, dowodów osobistych i pobierania od każdego odcisków palców lud by się cieszył jakby go dobrze nastraszyć bandytami i terrorystami.
          • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:55
            Chyba jednak powszechny obowiązek edukacji się przydał skoro umiem stwierdzić że demagogicznie używasz jakiś absurdalnych wyolbrzymień i próbujesz udawać durnia licząc na to że ktoś się na to złapie. Porządek jest konieczny i zaprowadzanie porządku jest zawsze formą totalitaryzmu, ale np. wprowadzenie obowiązku zapinania pasów nie jest wstępem do zamykania ludzi w obozach koncentracyjnych, tylko jest zmuszeniem ludzi do drobnej uciążliwości nie ingerującej w ich godność(a to jest bardzo ważne) dla ich dobra. Podobnie jest z paleniem, drobna uciążliwość dla palaczy mocno odciąża barmanów z wdychania syfu z fajek, a przy okazji powoduje że palacze mniej palą i są zdrowsi.
            • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 22:57
              zeberdee24 napisał:

              > Chyba jednak powszechny obowiązek edukacji się przydał skoro umiem stwierdzić ż
              > e demagogicznie używasz jakiś absurdalnych wyolbrzymień i próbujesz udawać durn
              > ia licząc na to że ktoś się na to złapie. Porządek jest konieczny i zaprowadzan
              > ie porządku jest zawsze formą totalitaryzmu, ale np. wprowadzenie obowiązku zap
              > inania pasów nie jest wstępem do zamykania ludzi w obozach koncentracyjnych, ty
              > lko jest zmuszeniem ludzi do drobnej uciążliwości nie ingerującej w ich godność
              > (a to jest bardzo ważne) dla ich dobra. Podobnie jest z paleniem, drobna uciążl
              > iwość dla palaczy mocno odciąża barmanów z wdychania syfu z fajek, a przy okazj
              > i powoduje że palacze mniej palą i są zdrowsi.

              Zeb, a pluje ci przeszkadzają czy tylko palacze?
              • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:06
                Ja sam jestem palaczem i pasuje mi że jest czym oddychać w knajpie.
                • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:12
                  zeberdee24 napisał:

                  > Ja sam jestem palaczem i pasuje mi że jest czym oddychać w knajpie.

                  OK, a pluje przeszkadzają ci?

                  Pluj - osobnik plujący na chodnik. Przypuszczalnie jest to w rozumieniu pluja objaw bycia prawdziwym maczo, zwłaszcza że pluje w grupach plują grupowo, jeden po drugim.
                  • zeberdee24 Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:18
                    Nie rób se jaj ze mnie ma`am:D Każdemu normalnemu człowiekowi przeszkadza jak ktoś pluje, sika albo sra w miejscu publicznym.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:21
                      zeberdee24 napisał:

                      > Nie rób se jaj ze mnie ma`am:D Każdemu normalnemu człowiekowi przeszkadza jak k
                      > toś pluje, sika albo sra w miejscu publicznym.

                      No jak widać nie każdemu, vide forum. ;-)
            • berta-death Re: Jak tam, palacze! 16.11.11, 23:53
              Nie demagogia tylko próba naświetlenia problemu. Sytuacja kiedy państwo wie lepiej co dla obywatela jest najlepsze to totalitaryzm. Obowiązek zapinania pasów i noszenia kasków przez motocyklistów jest absurdalny. Jak ktoś chce walnąć samobója, to jego problem. Co innego jak ktoś swoim zachowaniem naraża zdrowie, życie bądź mienie innych. Ci inni demokratycznie mają prawo się zrzeszyć i przedsięwziąć jakieś kroki mające na celu uniemożliwienie temu komuś działania na ich szkodę. Podobnie z paleniem papierosów, które faktycznie mogą niepalącym przeszkadzać. Problem ten został z powodzeniem rozwiązany jeszcze za poprzedniego systemu, poprzez wprowadzenie miejsc dla palących i niepalących.
      • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 08:12
        > Totalitaryzm widzę ludziom się podoba.

        Nie tyle "totalitaryzm", co jego efekty. Sam przepis i jego słuszność, to odrębna sprawa.
        • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 08:20
          Jak czytam co tutaj pisze Zeb, to jestem w stanie się przychylić.
          Chociaż zakazywanie spożywania legalnej używki, z której państwo czerpie zyski, w miejscach mających prywatnych właścicieli, ciągle uważam za kontrowersyjne.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 17:15
            sid-sid napisała:

            > Jak czytam co tutaj pisze Zeb, to jestem w stanie się przychylić.
            > Chociaż zakazywanie spożywania legalnej używki, z której państwo czerpie zyski,
            > w miejscach mających prywatnych właścicieli, ciągle uważam za kontrowersyjne.

            Chyba w okolicy miejsc. A ta okolica zazwyczaj nie jest prywatna, tylko gminy.
            • sid-sid Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 18:09
              Puby maja właścicieli.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jak tam, palacze! 17.11.11, 18:10
                sid-sid napisała:

                > Puby maja właścicieli.

                aaa, myślałam, że piszesz o PICIU i to W OKOLICY SKLEPU, a nie w pubie ;-)
    • wez_sie właśnie wróciłem z piwka i... 16.11.11, 23:12
      smierdze petem.
      w klapsie na n.świecie niby jest odrebna sala, ale i tak wali kiepem wszedzie. na solcu w s44 główną sala to sala dla palących. także tak.
      generalnie w wielu warszawskich klubach sala dla palaczy to automatycznie tzw. main stage więc suma summarum nic sie nie zmieniło.
      cała garderoba wędruje do prania a kurtka na balkon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka