dzioucha_z_lasu
15.11.11, 16:13
Mija rok od uchwalenia ustawy antynikotynowej. Pamiętam opowieści, jak to knajpy upadną, do restauracji ludzie przestaną przychodzic, zatwardziali palacze mieli czynnie walczyc z zakazem na przystankach, piszczeli o wolnościach obywatelskich i prawie do dymka, gdzie się chce, kluby palacza mieli zakładac... Jak tam? Bo nie słyszałam o żadnym, upadków masowych wśród knajpiarzy też jakoś nie widac, za to mnóstwo osób - również palących - chwali sobie możliwośc nieśmierdzenia po imprezie. Wygląda na to, że jednak ta ustawa nie jest taka zła :D