Dodaj do ulubionych

nieodwzajemniona miłość

11.12.11, 09:21
jesteście w związku, na jakichś dodatkowych kursach/szkoleniach poznajecie kogoś, nadajecie na tych samych falach, generalnie jesteście dobrymi kumplami na tych zajęciach. czasem na grupowym piwie gdzieś na uboczu zaczynacie się sobie zwierzać, bo czujecie, że druga osoba może być waszą bratnią duszą. po czym okazuje się, że podobacie się jemu/jej. co robicie?

ja jestem w kropce, bo myślałam, że naprawdę możemy być dobrymi kolegami, częste rozmowy na tematy osobiste w jakiś sposób zbliżyły mnie do niego na tyle, że nie widzę powodu, dla którego miałabym kończyć tę znajomość, ale on poprosił, byśmy lepiej po prostu zachowywali się tak, jakbyśmy się nie znali. starałam się jakoś podbudować go (jest dość neurotyczny, a tu w dodatku dobiło go to nieszczęśliwe zakochanie we mnie), że ma w sobie mnóstwo siły, że obdarza nią także i mnie, że wszystko mu się poukłada itd. ale że nie widzę sensu udawania, że się nie znamy.

mój facet twierdzi, że powinnam uciąć to całkowicie i nie chodzi już o zdradę, ale o to, że takimi wspólnymi wypadami na piwo/rozmowami tylko pogłębiałabym jego nieszczęśliwe uczucie. a ja naprawdę odnalazłam w nim bliską osobę (w sensie koleżeńskim), bo na co dzień poza swoim facetem nie mam się komu zwierzyć, szczerze pogadać, wyżalić.

co wy byście zrobili?
Obserwuj wątek
    • grzeszna_marta Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 09:26
      upiłabym się z rozpaczy
    • georgia241 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 09:43
      Problem z d...
      • zemsta.blondynki Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 09:56
        ale ja nie mówię, że to jakiś problem egzystencjalny ;) po prostu nie byłam w takiej sytuacji, że facet, z którym chciałabym się kumplować zakochał się we mnie i nie wiem co mam zrobić, bo nie chcę tracić takiej znajomości, a zaś wiadomo, że uczucia nie odwzajemnię ;)
        • varia1 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 10:04
          kolejna osoba potwierdzająca że przyjaźń damsko męskaw czystej formie po prostu nie istnieje

          jeśli ci tak dobrze z twoim facete, któremu jak piszesz możesz się pozwierzać, to po co ci kumpel do tego zwierzania jeszcze? tak z ciekawości pytam, ale od razu z góry uprzedzam że jestem mistrzynią zadawania upierdliwych pytań ;)
          • zemsta.blondynki Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 15:13
            np. po to, by pozwierzać się na temat mojego związku. koledze (znaczy temu konkretnemu, z którym dobrze mi się rozmawia na osobiste tematy) mogę powiedzieć o swoich lękach dotyczących mojego związku. nie znaczy to, że nie kocham mojego faceta, ale po prostu kiedy mogę się komuś wygadać w tej kwestii jest mi lżej, bo zawsze mogę usłyszeć opinię z boku. z moim facetem niezbyt mogę o tym rozmawiać, bo to są lęki dotyczące jego osobowości i taka rozmowa byłaby dla niego kastrująca. dodatkowo kolega sam ma swoje lęki, bierze psychotropy, chodzi do psychiatry, więc i jemu rozmowy ze mną dużo dają. po prostu ja to traktowałam jako możliwość bezpiecznego zwierzenia się, wsparcia, porady, a tu się okazało, że kolega się zagalopował :)
            • senseiek kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. 11.12.11, 15:51
              kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. ktora bedzie paplac co sie dzieje u niej w domu wszystkim dookola..
              Na miejscu twojego faceta kopnal bym cie w dupe, i miala bys problem z zwiazkiem rozwiazany.
              • zemsta.blondynki Re: kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. 11.12.11, 16:02
                rozumiem, że ze swoim mętlikiem w głowie mam zostać sama? nawet jeśli osoba trzecia pozwala mi spojrzeć pozytywnie na mój związek?
                • samentu Re: kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. 11.12.11, 17:07
                  przepraszam bardzo a inni mętliku nie mają?
                  a ten biedka którego sobie wybrałaś na powiernika to mętlik ma mniejszy czy większy?
                  naprawdę są (czy też powinny być) granice egoizmu
                  • zemsta.blondynki Re: kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. 11.12.11, 18:27
                    ma większy mętlik ode mnie w swoim życiu (powtórzę w tym wątku po raz trzeci, bo wiem, że nie każdy czyta wszystkie posty, więc: chodzi do psychiatry i łyka psychotropy), dlatego uważałam naszą relację za dobrą obustronnie, a nie egoistyczną. często dawałam mu wsparcie w jego problemach, a nie wylewałam swoje żale.
                    • samentu Re: kolejna idiotka, ktorej nie mozna ufac.. 11.12.11, 18:32
                      powtórzę, bo nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji własnych czynów, a tu może byc całkiem realna tragedia!
                      pozwoliłaś się zakochać w Tobie facetowi w depresji
                      dla niego owszem uczucie w leczeniu byłoby bardzo pomocne
                      o ile byłoby odwzajemnione
                      a nie jest!
                      jak myslisz co stanie się z jego zdrowiem gdy ta informacja do niego dotrze (nie gdy usłyszy, a ją zaakceptuje)?
                      jesteś gotowa wziąść go na sumienie?
            • samentu Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 17:05
              a to zły kolega, co nie zauważył, że wyznaczono mu rolę holowanego na sztywnym vel rezerwisty:P
              no masz prawo się obrazić normalnie
              a
              i winna nie jesteś więc się nie zamartwiaj
              Ty zwyczajnie nie jesteś w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów z powodu niedojrzałości emocjonalnej
        • georgia241 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 10:04
          Jak to nie chcesz tracić tej znajomości? Odpowiedz sobie na pytanie, czy chciałabyś, żeby mąż kumplował się z zakochaną w nim koleżanką. No chyba, że chcesz zrobić przeskok.
          • pola.koala Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 16:58
            twój mąż ma pewnie wiele "koleżanek", nie?
            • georgia241 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 20:39
              Tak z klubu garncarskiego.
              • pola.koala Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 20:47
                Oj i nie tylko, "mała"
          • samentu Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 17:08
            No chyba, że chcesz z
            > robić przeskok.

            nie chce
            ale chce utrzymywać rezerwę na wypadek gdyby zachciała
        • zla.m Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 22:48
          No to ma facet pecha. Nie dość że zakochał się nieszczęśliwie, to jeszcze na dodatek w egoistce, która dla własnej wygody (bo nie mam się komu wyyyżalić) nie chce zrobić nic dla jego dobra....
    • wicehrabia.julian Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 10:51
      zemsta.blondynki napisała:

      > mój facet twierdzi, że powinnam uciąć to całkowicie i nie chodzi już o zdradę,
      > ale o to, że takimi wspólnymi wypadami na piwo/rozmowami tylko pogłębiałabym je
      > go nieszczęśliwe uczucie.

      twój facet powinien odcisnąć swój obcas na twoim tyłku, a nie doradzać... to chore
      • varia1 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 11:15
        albo zaprzyjaźnić się z jakąś zakochaną w nim koleżanką z pracy ;)
    • stephanie.plum Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 11:52
      > on poprosił, byśmy lepiej po prostu zachowywali się tak, jakbyśmy się nie znali.

      to co, na złość mu chcesz nadal się z nim "przyjaźnić"?
      :~o
      byłam w takiej sytuacji.
      prośbę tego typu spełnia się bez marudzenia.
      • zemsta.blondynki Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 15:29
        pewnie masz rację.

        ale ma prawo mi być smutno, że straciłam znajomość ze świetnym człowiekiem? i ma prawo mi być smutno, że on jest dobity tym faktem, że nie dość, że życie dało mu w kość, to jeszcze teraz jest przybity, że w kolejnej sferze swojego życia 'znowu w życiu mu nie wyszło..'? dziwnie się z tym czuję, że dwoje ludzi, którzy mogliby być świetnymi przyjaciółmi w przyszłości muszą urwać kontakt.
        • stephanie.plum Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 18:17
          i Ty masz rację
          :~)
          ale może nie straciłaś tej znajomości na wieki wieków amen?

          na razie dostosujesz się do potrzeb człowieka, któremu emocjonalnie jest pod górkę, ale konfiguracja może się zmienić - dajmy na to, on się odkocha - i wszystko wróci do normy?
    • moniapoz Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 12:01
      moze to Ci da odpowiedz na pytanie:
      Why Men and Women Cant be friends

      www.youtube.com/watch?v=T_lh5fR4DMA&feature=share[%2Fyoutube

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • xolaptop Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 12:17
        Nieprawda, mężczyzna i kobieta mogę być przyjaciółmi. Nawet w przypadku z tego wątku, to, że facet się zakochał, nie znaczy, że nie może zachowywać się jak przyjaciel. Akurat ten nie chce, ale to już inna sprawa.
        • moniapoz Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 12:23
          to byl taki zarcik....osobiscie sie z Toba zgadzam :)
          bo ludzie sa po prostu rozni...

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 13:20
            facetowi tak potrzebna jest przyjaciółka której nie można zaciągnąć do łóżka jak wrzut na dupie :)

            • moniapoz Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 13:24
              większości tak, ale czasem są bardzo rzadkie wyjątki :)
              np. kiedy są już po seksie i fascynacja wygasła, a rozstali się w zgodzie
              ale ten temat chyba był tu na forum setki razy ;)

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 13:16
          xolaptop napisał:

          > Nieprawda, mężczyzna i kobieta mogę być przyjaciółmi.

          zdecydowana większość jednak nie może
          • xolaptop Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 15:23
            Może, tylko nie zawsze chce, tak jak opisywany tu facet. Gdyby chciał, mógłby się zachowywać jak przyjaciel, to znaczy tak, żeby autorka wątku mogła na niego liczyć bez względu na wszystko. Dlaczego? Dlatego, że aktywność seksualna nie jest najczęściej spotykaną aktywnością w życiu.
            • gr.eenka Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 15:28
              tylko wówczas trzeba mocno uważać by nie przekroczyć granicy , granicy przyjaźni
        • samentu Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 17:11
          że facet się zakochał, nie znaczy, że nie może zachowywać się jak pr
          > zyjaciel.


          zachowywać to się może i może JAK
          ale intencje i tak będą odciskać piętno
          ten neurotyk może i nie jest groźny, ale inny "przyjaciel" z pewnościa by powalczył
        • black_anorak Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 17:36
          Mogą choć czasem nie jest to łatwe. Ale mogą. Sam tak mam :)
          ---
          Find a Better Way of Life!
    • czarnadrukarka Re: nieodwzajemniona miłość 11.12.11, 12:21
      Zostaw kolegę w spokoju i znajdź inny sposób na łechtanie swojego ego.
    • gr.eenka zwierzałaś się facetowi, mając własnego? 11.12.11, 12:34
      a teraz chcesz mu powiedzieć, że to było tak na niby, i jeszcze by się nie gniewał?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: zwierzałaś się facetowi, mając własnego? 11.12.11, 13:10
        gr.eenka napisał:

        > a teraz chcesz mu powiedzieć, że to było tak na niby, i jeszcze by się nie gnie
        > wał?


        widzisz jakie baby są okrutne :)

        • gr.eenka Re: zwierzałaś się facetowi, mając własnego? 11.12.11, 15:29
          już mówiłam, okrutne i złe :)
    • samentu A tak poza tym 11.12.11, 17:40
      to z Ciebie prawdziwa blondynka, jeżeli liczysz na obiektywną opinię o Twoim facecie i związku z ust faceta w Tobie zakochanego
    • znana.jako.ggigus nie wierzę, że nie zauważyłaś, że 11.12.11, 17:48
      mu się podobasz. W tym momencie każdy taktowny/niezainteresowany człowiek ochładza kontakt.
      Ale ty, jak napisał ktoś inny, potrzebujesz łechtania ego i poduszeczki do wypłakania żalów.
      o problemach w związku zawsze można pisać na forum, się dostanie poradę.
      • zemsta.blondynki Re: nie wierzę, że nie zauważyłaś, że 11.12.11, 18:24
        ale to działało w dwie strony! gdzieś tam wyżej napisałam, że kolega chodzi do psychiatry, bierze psychotropy, ogólnie jest mu ciężko w życiu, więc po prostu oboje zaczęliśmy się sobie zwierzać, wspierać, dodawać siły. dlatego tak żal mi tej znajomości.

        poza tym to nie jest tak, że się zaczął do mnie zalecać bądź patrzeć maślanymi oczami, ukrywał to dość skrzętnie, zwłaszcza że często opowiadałam o swoim związku, więc nie miał ochoty mi tego rozpieprzać. powiedział, że nie jest w stanie się ze mną kumplować i chciałby, żebyśmy urwali kontakt, że wie, że nic między nami być nie może i mu z tym ciężko, więc znajomość koleżeńska go tym bardziej dobija.
        • moniapoz Re: nie wierzę, że nie zauważyłaś, że 11.12.11, 18:37
          niech Ci przestanie być żal...zostaw go w spokoju, jak prosił chyba, że coś do niego czujesz.


          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • georgia241 Re: nie wierzę, że nie zauważyłaś, że 12.12.11, 10:17
          Czy ty myślisz? Jak mąż się wkurzy, to ino psychol ci zostanie. Psychotropy już zrobiły z niego narkomana. To ta sama półka co alkoholicy.
    • bieliznaanna Re: nieodwzajemniona miłość 12.12.11, 10:08
      Miałam podobną sytuację. Miałam faceta, ale poznałam innego, który zaczął pisać, dzwonić, staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi. Dla mnie nie było to nic zobowiązującego, przecież miałam swojego Adama, któremu cała sytuacja się nie podobała. Maciek był nachalny, starał się mnie przekabacić na swoją stronę, słowami, że się zakochał, że wie, że mam Adama ale on jest tym odpowiednim. Nie chciałam zrywać z nim znajomości, ale musiałam, przecież to było chore naprawdę. Adam kazał mi wybierać, albo on albo Maciek no i zdecydowałam się. Kochałam Adama i skończyłam tę chorą przyjaźń z Maćkiem i nie żałuję, bo podobno Maciek przyczepił się do innej i postępuje w ten sam sposób co ze mną.
      Pozdrawiam!
      ___
      www.Bielizna-Anna.pl - bielizna z renomowanych firm dla Ciebie! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka