Dodaj do ulubionych

Wy też tam kupujecie?

11.12.11, 23:40
Jak to jest w tej Polsce ,że nawet jak jest mniej kasy i trzeba ciąć wydatki , najważniejsze dla ludzi jest wyglądac i się pielęgnować ,
chocby najtanszymi drogeryjnymi kosmetykami. Rossmany wyrastają jak grzyby po deszczu , ja w odległosci km mam już trzy.Podczas gdy inne firmy padają co chwilę otwiera sie w moim miescie ta sieciowa drogeria ,to jest jakiś fenomen.
O co chodzi , mam wrazenie że wszyscy tam kupują czy mają kasę czy nie , najważniejsze jest byc piknym , pikniejszym ,wypielęgnowanym. Wy tez tam kupujecie?
Obserwuj wątek
    • ka-mi-la789 Re: Wy też tam kupujecie? 11.12.11, 23:50
      Mnie się zdarza, bo drogeria w moim bloku została zlikwidowana, drugi w kolejności odległości od chałupy jest właśnie Rossmann, a trudno żyć bez szczotki i pasty do zębów tudzież papieru toaletowego.
      --
      Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
    • jan_hus_na_stosie2 ja widzę inny fenomen 11.12.11, 23:55
      Sklepy bankrutują, knajpy bankrutują a na ich miejsce są otwierane placówki bankowe.
      Ciągle powstają nowe lub wchodzą na rynek polski banki, których nie było. Wszędzie banki, banki i banki. Praktycznie nie ma większej ulicy w mieście na której nie byłoby jakiejś placówki bankowej.

      Jak na ironię banki niczego nie produkują, żadnego produktu, żadnej usługi, kompletnie nic, nie wytwarzają żadnej wartości dodanej a jednocześnie są najpotężniejszymi firmami na świecie.

      • kitek_maly Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 00:02
        Taaa i te parszywe korporacje.
        A że Jaś się zatrudnił w korporacji to dlatego, że zmuszali. Jaś ma poglądy takie jak wiatr zawieje.
        • zeberdee24 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 00:08
          To że janka wku...a korporacja nie znaczy że ma się żywić korzonkami. Mnie wku...a masa rzeczy w Polsce ale nie zamierzam się wyprowadzić do afryki w ramach czystości ideologicznej, poglądy kontestacyjne można mieć tylko wtedy kiedy się osobiście odczuwa skutki tego co się chce kontestować.
          • kitek_maly Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 00:13
            > To że janka wku...a korporacja nie znaczy że ma się żywić korzonkami.

            Ale chyba jest taka szansa, żeby nie żywić się korzonkami a nie pracować w korporacji?
            Sorry, albo ktoś ma jakieś poglądy albo nie. W jego przypadku to w sumie wiadomo - poglądy zależą od fazy cyklu. :)
            • zeberdee24 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 00:23
              Janek działa w IT, małe firemki raczej nie potrzebują takich ludzi, a własna działalność w tym co robił to w chwili obecnej nędza.
              • senseiek Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 20:29
                > Janek działa w IT, małe firemki raczej nie potrzebują takich ludzi, a własna dz
                > iałalność w tym co robił to w chwili obecnej nędza.

                Bzdura..

                Nie umial sprzedac swojego produktu ludziom.
                Programista IT prowadzacy wlasna firme komputerowa, ma nieograniczone mozliwosci. Moze tworzyc programy jakie mu sie tylko wymarza, moze robic serwisy internetowe robiace cokolwiek zamarzy. A pozniej szukac klientow ktorzy beda detalicznie kupowac pojedyncze sztuki przez paypala albo kartami kredytowymi, albo znajdzie wydawce.. A na serwis internetowy- zarabiac na emisji reklam, albo szukac inwestora w funduszach hedgingowych, private equity np. na calkosciowy pakiet akcji, albo udzialy.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 23:45
                  haha, widać, że o branży IT masz takie pojęcie jak świnia o gwiazdach :)

                  • senseiek Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 23:55
                    > haha, widać, że o branży IT masz takie pojęcie jak świnia o gwiazdach :)

                    Jestem w branzy IT od 25 lat.. tj. od 1986 roku.
                    Mam nawet wlasne serwery internetowe w domu, podlaczone non-stop od pazdziernika 2003.
                    • senseiek Re: ja widzę inny fenomen 13.12.11, 00:00
                      Moze roznica miedzy nami jest taka, ze ja nigdy nie sprzedawalem oprogramowania w Polsce dla polskich konsumentow.
                      Ludzie detaliczni z polski ktorzy ode mnie cos kupili to mniej niz 1 promil przychodow.
                  • senseiek masz platynowa karte kredytowa bez limitu.. ? ;) 13.12.11, 01:18
                    > haha, widać, że o branży IT masz takie pojęcie jak świnia o gwiazdach :)

                    Tak sie sprzedaje w internecie na caly swiat portale internetowe i inne uslugi i oprogramowanie...
                    Mam nadzieje, ze masz platynowa karte kredytowa bez limitu.. ;))
                    www.plimus.com/jsp/buynow.jsp?contractId=3093742
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 00:10
          ja akurat produkuję wartość dodaną, a korporacja w której pracuję nie jest bankiem
          zresztą, długo tam nie popracuję :)

          • rudenko a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 12:27
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            Sklepy bankrutują, knajpy bankrutują a na ich miejsce są otwierane placówki bankowe.
            Ciągle powstają nowe lub wchodzą na rynek polski banki, których nie było. Wszędzie banki, banki i banki. Praktycznie nie ma większej ulicy w mieście na której nie byłoby jakiejś placówki bankowej.

            Jak na ironię banki niczego nie produkują, żadnego produktu, żadnej usługi, kompletnie nic, nie wytwarzają żadnej wartości dodanej a jednocześnie są najpotężniejszymi firmami na świecie.

            Piosenkarze też nie produkują a jest ich coraz więcej, mnożą się jak grzyby po deszczu i co w tym złego puki jest popyt na ich jęki, analogicznie z bankami. Jak to banki nie wytwarzaja żadnej wartości dodanej...świadczą usługi finansowe i kreują pieniądz poprzez udzielanie kredytów, więc chyba jednak coś robią.


            • ka-mi-la789 Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 12:49
              rudenko napisała:


              > Piosenkarze też nie produkują a jest ich coraz więcej, mnożą się jak grzyby po
              > deszczu i co w tym złego puki jest popyt na ich jęki, analogicznie z bankami. J
              > ak to banki nie wytwarzaja żadnej wartości dodanej...świadczą usługi finansowe
              > i kreują pieniądz poprzez udzielanie kredytów, więc chyba jednak coś robią.

              Uhm, kryzysy światowe robią, bo do tego prowadzi kreacja pieniądza bez pokrycia w produkcji.
              • rudenko Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 13:13
                zrobić TAAAKI kryzys to nie byle co!

                Dodruk pieniądza to nie jest kreacja. Kreacja pieniądza nie moze wywołac kryzysu, natomiast zaklinanie rzeczywistosci juz tak.

                • ka-mi-la789 Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 13:33
                  Nie pisałam o dodruku, tylko własnie o kreacji (i wierz mi, wiem co to pojęcie oznacza).
                  • rudenko Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 14:36
                    jeśli jest to rzut zbyt wielkiej ilości pustego pieniądza w gospodarkę to nie można tego nazywać kreacją tylko manipulacją, oszustwem, dodrukiem itd.

                    Kryzysu nie wywołała kreacja tylko działania typu dodruk, czyli coś co z kreacją nie ma nic wspólnego a tylko pod kreację próbuje się podpiąć.
                    • ka-mi-la789 Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 14:46
                      Skarbie, z teorii pieniądza miałam na studiach czwórkę, naprawdę nie potrzebuję korepetycji :).
                      • senseiek Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke.. 12.12.11, 20:58
                        > Skarbie, z teorii pieniądza miałam na studiach czwórkę, naprawdę nie potrzebuję korepetycji :).

                        Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke. Bo bys nie pisala takich glupot, ze to banki doprowadzily do kryzysu..

                        Co bylo najpierw: jajko czy kura? Najpierw bylo prawie-ze-zerowe-oprocentowanie (czyli to ktore rzad z fedem ustanowil), a dopiero pozniej byli kredytobiorcy, ktorzy przy tym % dawali rade splacac raty, ale po podniesieniu % przestawali miec zdolnosc kredytowa.. Co nieuchronnie doprowadzalo do wpadania w klopoty finansowe i przestawania placenia rat.
                        • ka-mi-la789 Re: Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke.. 12.12.11, 21:22
                          Bank Rezerwy Federalnej, jak sama nazwa wskazuje, też jest bankiem (centralnym bankiem USA, dla ścisłości). To po pierwsze. Po drugie, przyczyny kryzysu są dużo bardziej złożone niż podwyżki stóp procentowych. Po trzecie, czy kryzys rozlazł się na cały świat również z powodu amerykańskich stóp? I z powodu stóp Lehmana szlag trafił? Szerzej nie będę się rozpisywać na ten temat, sory gregory, nie to forum.
                          • senseiek Re: Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke.. 12.12.11, 21:47
                            > Bank Rezerwy Federalnej, jak sama nazwa wskazuje, też jest bankiem (centralnym
                            > bankiem USA, dla ścisłości). To po pierwsze. Po drugie, przyczyny kryzysu są du
                            > żo bardziej złożone niż podwyżki stóp procentowych. Po trzecie, czy kryzys rozl
                            > azł się na cały świat również z powodu amerykańskich stóp? I z powodu stóp Lehm
                            > ana szlag trafił?

                            To jest ciag zdarzen, jak domino, zaleznych od siebie. Jesli jeden z nich by nie nastapil to nic by sie nie zdarzylo.

                            Czemu akcje spolek na calym swiecie zaczely spadac i zrobil sie krach? Bo ceny akcji w usa poszly w dol po upadku Lehmana. Ludzie wpadli w panke.

                            Czemu Lehman upadl? Bo kupil za duzo na jego mozliwosci finansowe toksycznych aktywow, tzn. obligacji i innych papierow wartosciowych instytucji finansowych ktore inwestowaly w rynek hipoteczny. I glupota jego prezesa, ze nie chcial przyjac oferty Warrena Buffetta (o ktora sam zabiegal), ktory chcial dac 40 usd/szt akcji Lehmana (gdy rynek wycenial je jeszcze na 33 usd/szt). Przez tego ch* stracilem 80 tys zl w ciagu 5 min jak oglosili upadek Lehamana..

                            Czemu rynek hipoteczny zaczal sie zalamywac- bo coraz wiecej ludzi zaprzestawalo placenia rat za mieszkania ktore kupili na kredyt. Nie stac ich bylo splacac je, bo raty kredytowe poszly w gore, a ich pensje w dol.

                            A czemu raty poszly w gore? Bo rzad USA podwyzszal % kredytow.. a kredytobiorcy byli na granicy wyplacalnosci juz w momencie brania pozyczki.

                            W chwili obecnej USA jest w strasznie d* sytuacji.
                            Oprocentowanie maja 0,25% (haha!)
                            i nie moga go podwyzszyc!
                            Bo wszyscy ponabierali kredyty na zakup akcji, i kupili je na rynku, i ingerencja w stopy %, spowodowala by, ze musieli by sprzedac swoje akcje (zeby splacic kredyt na nie), co znow by spowodowalo krach/gleboka besse. Nawet sama wzmianka o podniesieniu stop spowodowala by obsuwe z 10% na S&P i Dow Jones.
                            Wszechobecna dzwignia finansowa - lewar, powoduje, ze minimalny wzrost stopy kredytowej moze przekladac sie na kilkadziesiat procentow ceny akcji.
                            • ka-mi-la789 Re: Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke.. 12.12.11, 22:18
                              Lehman doskonale wiedział, jaki syf kupuje i odsprzedaje po owinięciu go w błyszczący papierek. To raz. Jeżeli ktoś nie jest w stanie spłacać kredytu po podniesieniu oprocentowania o ułamek procenta, to znaczy, że wcześniej też nie miał zdolności kredytowej (sam zresztą tak piszesz). A kredytowanie kogoś, kto nie jest w stanie kredytu spłacić, to jest wina banku udzielającego kredytu. To dwa. Kredyty te nie były przeznaczone wyłącznie na zakup domów, często bywały to pożyczki konsumpcyjne udzielane pod tak zwane equity, zazwyczaj przeszacowane. To trzy. Stopy procentowe podnosi się, kiedy akcja kredytowa przybiera nadmierne rozmiary. Tak właśnie było w Stanach. To cztery. Ceny nieruchomości spadły na pysk, bo od dwudziestu paru lat były z dupy wzięte i żyły własnym życiem, rosnąc niezależnie od wzrostu wynagrodzeń i innych cen. Rosły dlatego, że był na nie popyt stymulowany przez tanie, dostępne dla każdego na gwizdnięcie kredyty. A każda bańka spekulacyjna kiedyś musi pie...ąć. Tyle, że hamburgerom zabrakło wyobraźni i inteligencji, żeby to pojąć. To pięć. Tak czy inaczej, szukając źródeł tego bagna, w którym się wszyscy taplamy, dochodzimy do rozdawania zielonych lekką łapką.

                              > Wszechobecna dzwignia finansowa - lewar, powoduje, ze minimalny wzrost stopy kr
                              > edytowej moze przekladac sie na kilkadziesiat procentow ceny akcji.

                              O, widzisz, to jest właśnie kreacja pustego pieniądza. Handel cyferkami w komputerze. Nie będę ciągnąć tematu, bo to naprawdę nie miejsce na to, poza tym robota leży odłogiem.
                              • rudenko Re: Najwidoczniej nieslusznie mialas czworke.. 13.12.11, 11:58
                                Nie chce mi się czytac nawet tych mondrych wywodów nt skad wzion sie kryzys. Mozna to bardzo prosto wytłumaczyć, bo zlekceważono wszelkie zasady bezpieczeństwa w finansach.

                                Ładowania w gospodarkę pustego pieniądza (czy to w wersji papierowej czy elektronicznej) nigdy nie nazwałabym kreacją, jest to po prostu psucie pieniądza. Chyba teraz w szkołach kreacja pieniądza to zupełnie coś innego niz dawnej. No ale przecież żyjemy w czasach kiedy wszystko jest kreatywne nawet księgowość, mały misz masz w cyferkach i od razu pojawia się uśmiech na twarzy - takie zaklinanie rzeczywistości.

                                ka-mi-la789 napisała:

                                >
                                > O, widzisz, to jest właśnie kreacja pustego pieniądza. Handel cyferkami w kompu
                                > terze.
            • rgard Re: a co z kracją pieniądza???? 12.12.11, 13:45
              Piosenkarze też nie produkują a jest ich coraz więcej, mnożą się jak grzyby po deszczu

              Piłkarze, saneczkarze, grabarze i wielu innych tak samo.

              to so pasożyty na zdrowej tkance białego narodu.
      • martishia7 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 10:05
        O! Właśnie, też to zauważyłam. Jest taki budynek firmy JW Construction, przy ratuszu Bemowa. Generalnie jest to pomnik spekulacji z okazji bańki cenowej, ale nie o tym. Na dole jest całkiem niezły pasaż i mieści się tam chyba z 10 banków i żabka. Śmiałam się, że po prostu każdy bank, który kredytował kupujących dostał lokal gratis, ale tak serio to nie wiem o co chodzi z tym ubankowieniem.
        • simply_z Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 10:27
          tez to zauwazylam. Wszedzie banki ,oddzialy bankow. w malych miasteczkach szczegolnie.
          Ciekawe z czego to wynika
          • leokadiaxx Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 10:48
            Dokładnie , jeszcze aptek jest zatrzęsienie , nie ma ulicy gdzie by nie było banku i apteki.
            Z sieciówek korpo w dużych miastach przoduje Rossman i KFC co chwile pączkują nowe u mnie.
            Rozumiem że KFC sie dobrze sprzedaje ludzie to lubią chyba najbardziej ze wszystkich fast foodów ale te Rossmany i Banki to jest dla mnie zagadka.
            • ka-mi-la789 Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 12:47
              Apteki są już bardziej perfumeriami niż sklepami z lekarstwami i produktami okołoleczniczymi. Wszędzie od cholery kremów przeciwzmarszczkowych, toników i szamponików, ale kiedy pytam o strzykawki do insuliny, piękności w białych kitelkach wybałuszają oczęta przeczyste, myślą nieskalane, jakbym żądała żywej wody czy innego eliksiru wiecznej młodości. Co do banków, to IMO popyt generuje podaż. Polacy chcą mieć jak "na zachodzie", przy czym "jak na zachodzie" oznacza w tym przypadku li i jedynie rozbuchaną konsumpcję, na którą trzeba się zapożyczyć, bo z ustawowego minimum nie kupi się plazmy, plejstejszyna dla dzieciaka i olinklósyfu w Tunezji, a bez tego wypada się poza nawias społeczeństwa :/. Więc rosną jak chwasty sklepiki z "kredytami prosto liczonymi" dla naiwnych. Potem o tych samych naiwnych Wybiórcza pisze na pierwszej stronie: "Pani Kazia ma dziesięć kredytów. Suma rat jest trzy razy wyższa od jej renciny". Podobnie jest z Rossmannem - tani Armani, luksus dla średniozamożnych.
      • kochanic.a.francuza Re: ja widzę inny fenomen 12.12.11, 16:32
        Zapomniales o urzednikach. tez nic nie wytwarzaja a ich armia rosnie z roku na rok. No kazdy chce pracowac lekko i bez odpowiedzialnosci. Ciekawe czy to kiedys peknie.
      • senseiek Na mojej ulicy jest wiecej bankow anizeli na Wall 12.12.11, 20:18
        > Sklepy bankrutują, knajpy bankrutują a na ich miejsce są otwierane placówki ban
        > kowe.
        > Ciągle powstają nowe lub wchodzą na rynek polski banki, których nie było. Wszęd
        > zie banki, banki i banki. Praktycznie nie ma większej ulicy w mieście na której
        > nie byłoby jakiejś placówki bankowej.

        Na mojej ulicy jest wiecej bankow anizeli na Wall Street.. :D

        > Jak na ironię banki niczego nie produkują, żadnego produktu, żadnej usługi, ko
        > mpletnie nic, nie wytwarzają żadnej wartości dodanej a jednocześnie są najpotęż
        > niejszymi firmami na świecie.

        Masz bardzo uboga wiedze nt bankowosci.. Rownie dobrze mozesz napisac, ze firmy informatyczne niczego nie produkuja, zadnego produktu, zadnej uslugi.. W domysle NAMACALNEJ, istniejacej materialnie.
      • akle2 Re: ja widzę inny fenomen 13.12.11, 18:45
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > Jak na ironię banki niczego nie produkują, żadnego produktu, żadnej usługi, ko
        > mpletnie nic, nie wytwarzają żadnej wartości dodanej a jednocześnie są najpotęż
        > niejszymi firmami na świecie.
        >

        Nie produkują? To poczytaj sobie podręczniki o mnożniku kreacji pieniadza. No i kto ci da siana, jak chcesz sobie kupić mieszkanie lub rozkręcić działalność? Nie każdy ma babcię, która da co nieco w spadku.
        Knajpy to wrzód na tyłku właścicieli i administratorów nieruchomości, bo wiecznie zalegają im z opłatami. Ponoć nawet takie nazwisko jak Gessler nie jest wolne od tego grzechu. Banki nie zalegają nigdy, przynajmniej ja nie słyszałam, a na dodatek nie smrodzą jakąś wietnamską kuchnią.
        • cuttle_fish Re: ja widzę inny fenomen 13.12.11, 19:14
          > Banki nie zalegają nigdy, przynajmniej ja nie słyszałam

          Dobrze, że dodałaś, że nie słyszałaś.

          Zapytaj się przedsiębiorców, którzy wykonują pomniejsze zlecenia dla banków, ile te banki potrafią im ze spłatą faktur zalegać:)
    • georgia241 Re: Wy też tam kupujecie? 11.12.11, 23:58
      Raczej nie. Ja niewiele potrzebuję kosmetyków. Kolorówkę biorę z truskawki, perfumy też, a z drogeryjnych to tylko mydło, jakiś balsam - zwykle z YR albo z Avonu, czasami z BU. W Rossmannie kupuję karmę kotu i Domol. Włosy maluję henną, odżywek nie używam wcale, szampon dla dzieci kupuję w Kauflandzie Bambino lub małpka taka.
      • ciastko_z_kota Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:34
        biedny kot
        • lacido Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 21:03
          purina sprzedawana w rosmanie najgorsza nie jest
        • raohszana Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 14:20
          A co jedzą nie-biedne koty? Z czystej ciekawości zapytuję.
          • ciastko_z_kota Re: Wy też tam kupujecie? 14.12.11, 21:27
            Karmy z więcej niż śladową ilością mięsa, bez lub z minimalną ilością zbóż i ze strawnymi białkami, a nie z takimi, które zawyżają ich ogólną zawartość w karmie, ale przelatują przez kota jak błonnik przez ludzkie jelita. To tak w skrócie.
            • raohszana Re: Wy też tam kupujecie? 14.12.11, 21:34
              A jakie to som karmy, na ten przykład?
              • ciastko_z_kota Re: Wy też tam kupujecie? 14.12.11, 22:08
                Co za wnikliwość.. O_o
                No, ale niech będzie - chociażby Orijen Cat 6 ryb.
                • raohszana Re: Wy też tam kupujecie? 14.12.11, 22:17
                  ciastko_z_kota napisała:

                  > Co za wnikliwość.. O_o
                  *
                  Pewno. Czymś trza swołocz utuczyć, nie?

                  > No, ale niech będzie - chociażby Orijen Cat 6 ryb.
                  *
                  Wywala mi tylko suche [ pewnikiem marnie szukam ], a suche jest be.
                  • ciastko_z_kota Re: Wy też tam kupujecie? 14.12.11, 22:21
                    Korzystając z tej samej nomenklatury - Suche jest mniam ;)
    • 83kimi Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 00:03
      No wiesz, czy się ma kasę, czy nie, myć się trzeba. A do tego jest potrzebne mydło.
    • buuenos Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 00:06
      Patrz a ja nie lubie Rossmana,nawet nie wiem dlaczego,staram sie tam nic nie kupowac. Podobnie nie lubie Schleckera.I Douglasa. Rany zdaje sie,ze ja duzo sieciowek nie lubie:-)
    • wersja_robocza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 00:06
      Kupuję tam, a nie w sephorze. I doprawdy nie widzę w tym nic uwłaczającego.
      • wersja_robocza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 00:09
        I do kompletu odwiedzam niekiedy superpharmę. To już prawdziwa degrengolada.
        • simply_z Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 10:29
          dlaczego? z tego co wiem maja koncowki serii originalnych perfum sprzedawanych bardzo tanio czego w innych perfumeriach nie uswiadczysz.
          • wersja_robocza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 12:54
            Tak. Kupuję u nich perfumy. Ale ostatnio poluję na Cacharela Anais Anais i nie wiem gdzie można go kupić za sensowne pieniądze.
            • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:02
              Jak mam kupić perfumy to wolę dać zarobić jakiejś mniejszej netowej perfumerii czy nawet pojedynczemu człowiekowi sprzedającemu na aukcji a nie jakiemuś molochowi , ceny są atrakcyjne w internecie a produkty oryginalne.
              • simply_z Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:09
                czasem nawet kradzione:)
                • wersja_robocza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:26
                  Cóż, w necie nie kupię żadnych perfum. Nie mam ani pewności co do pochodzenia ich, ani ich jakości i oryginalności.
    • zeberdee24 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 00:16
      Kupuję - mają tanią sól i płyn do zmywarek domol, poza tym mają różne środki poprawiające wygląd w umiarkowanych cenach:)
    • wez_sie do rossmana i supefarmy 12.12.11, 10:45
      do rossmana i superfarmy chodza ci, co sie rano nie myja.
      na bank.
      • pamana Re: do rossmana i supefarmy 12.12.11, 11:18
        Kupuje bo nie ma w moim miescie innych samoobsługowych drogerii :)
        byla natura-padla
        jest jeszcze Schekler (?) ale jakas bida tam i brak promocji.

        Jest jeszcze Douglas ale drożyzna i nie potrzebuje wydać 20 zł żeby kupić gąbkę ,czy żel pod prysznic :)

        Rosman -sklep jak sklep ,szkoda tylko ze nie ma konkurencji :(
        p.
    • funny_game Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 11:24
      Mam do Rossmanna blisko. Tak samo blisko jak do pewnego hipermarketu, a tam gópi płyn Ziaji do demakijażu ócz droższy, to pewnie, że wolę Rossmanna.
      Co prawda nie kupię w R. ulubionego tuszu do rzęs, ale nie kupię go też w Sephorze czy Douglasie, bo ma przeżenioną cenę. Na lotnisku nawet taniej.
    • a_nonima Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 12:57
      Kupuję w Rossmanie.
      • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:04
        Ja myślę że 80 % kobiet żyjących w miastach kupuje w Rossmanie , bo choćby przycisnęło finansowo to absolutnie trzeba się kremować , rozcierać co najmniej dwa kolory cieni na powiece ,pachnieć , każda chce być pikniejsza , takie są czasy.
        • wersja_robocza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:27
          Leokadio, ale z czego robisz zarzut? Z kupowania w sieciówce? Z kremowania i nacierania się? Z dbania o siebie? O co chodzi?;)
        • 83kimi Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:43
          leokadiaxx napisała:

          > Ja myślę że 80 % kobiet żyjących w miastach kupuje w Rossmanie , bo choćby przy
          > cisnęło finansowo to absolutnie trzeba się kremować , rozcierać co najmniej dw
          > a kolory cieni na powiece ,pachnieć , każda chce być pikniejsza , takie są czas
          > y.

          No i jeszcze te wstrętne kobiety nie wiadomo po co kupują w Rossmanie tampony i podpaski, chusteczki higieniczne, papier toaletowy, jakaś masakra, przecież można się podcierać trawą.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 19:10
          "bo choćby przy
          > cisnęło finansowo to absolutnie trzeba się kremować , rozcierać co najmniej dw
          > a kolory cieni na powiece ,pachnieć , każda chce być pikniejsza , takie są czasy"

          No i to cię ciśnie, a nie żaden Rossmann. Na sranie ci się zbiera z tego stresu, że "każda chce być pikniejsza". Pytanie tylko - czy to z zawiści paszteta, czy z zawiści ubogiego paszteta? Hę?
          • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 19:27
            Nie po prostu empatyczna jestem i miło by było gdyby sąsiad czy jakaś pani Krysia która postawiła na swój mikro biznesik prosperowała , zamiast trzech sieciowych drogerii z obcym kapitałem byłaby jedna i chociaż o połowe mniej lichwiarskich banków na jednej ulicy.
            • kadfael Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 20:05
              A co? W tym Rossmanie to pracuja madakaskarczycy czy eskimosi? Chyba też sąsiad i pani Krysia?
              • tezee Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 20:40
                Moja siostrzenica pracuje w jednym i oficjalnie zatrudniona jest na 1/2 czy 1/3 etatu a naturalnie zasuwa na cały + na noce chodzi układać towar bo jak trzeba to po nią dzwonią.
                Studentka nie mysli o emeryturze na razie szkoda a zachłanny pracodawca wykorzystuje to żeby zgarniać więcej, uroczo.
    • tabeletka Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:05
      poczytaj o efekcie szminki.
      a z drugiej strony, rossmann jest z tego co wiem po prostu tani, a mydlo czy szapmon potrzebne sa nawet tym biedniejszym
    • a_nonima Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:40
      Ja również nie rozumiem zarzutów..
      Rossman to zwykła drogeria tyle, że sieciowa. To nie Sephora.
      Chociaż nie miałabym nic na przeciw, gdybym mogła na co dzień robić zakupy w tejże ;)
      • 83kimi Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:45
        No właśnie, żadnych drogich i ekskluzywnych kosmetyków w Rossmanie nie ma, a przecież gdzieś ten szampon, czy mydło trzeba kupić. Co za różnica gdzie.
      • vandikia Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 18:42
        A ja bym w Sephorze nie kupowała i staram się tego nie robić. Porażają mnie marże jakie narzucają na produkty. Te same kosmetyki (o przepraszam, na ogół lepsze i trwalsze) w innych krajach można kupić niemalże za połowę ceny. Nie ma głupich kurde.
    • kseniainc Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 13:53
      Kupuję tam gdzie mi akurat po drodze, nie mam ulubionego sklepu.Ale jak się nie sprzeszę wybieram małe drogerie-nie lubię szumu, tłumów i kolejek.
      • siostra.bronte Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 14:52
        O, właśnie wróciłam z Rossmana :) Co miesiąc kupuję tam farbę do włosów. To najbliższy sklep gdzie mogę ją kupić.
    • zed-is-dead Tak się zastanawiam, czy Leokadia 12.12.11, 14:04
      nie uprawia tu marketingu na rzecz Rossmanna - zmuszając swoimi agresywnymi wpisami Forumowiczów do obrony tej sieci
      • kseniainc Re: Tak się zastanawiam, czy Leokadia 12.12.11, 14:06
        My tutaj sami indywidualiści, każdy już swoje zdanie ma na które nikt, a nikt , zupełnie nikt nie ma wpływu;-)Każdy ma tutaj rację;-)
        • leokadiaxx Re: Tak się zastanawiam, czy Leokadia 12.12.11, 14:14
          Nie , nie uprawia , na rzecz lichwiarskich banków również nie.
          Po prostu widze jak się firmy zwijają a w ich miejsce Rossman najczesciej powstaje albo jak ktos juz pisal bank. Ja serio mam 3 te drogerie w okolicy i to ma się bardzo dobrze.
    • kobieta_z_polnocy Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 15:25
      Pewności nie mam, ale wydaje mi się, że po części tłumaczy te zjawisko fakt, że po pierwsze, banki (i Rossmana) najwyraźniej stać na wysoki czynsz w danej lokalizacji, po drugie te akurat firmy mają taką a nie inną agresywną strategię docierania do klienta. Wcale nie jest pewne, że wszystkie ich lokalizacje przynoszą zysk. Jestem pewna, że duża ich część nawet generuje straty, ale jak długo to się opłaca w końcowym rachunku, tak długo będą nam pączkować owe drogerie i banki.
    • organza26 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 15:56
      Nie rozumiem o co chodzi w tym wątku - co złego jest w kupowaniu w Rossmanie?

      I niby dlaczego kupowanie w Rossmanie ma świadczyć o rozrzutności? Chyba na odwrót?

      I jeszcze te wpisy tłumaczących się dlaczego tam kupują albo nie kupują... LOL.
      • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:03
        Chodzi mi o to że w kryzysie ludzie jak widać nie rezygnują z pielęgnowania , kupowania kosmetyków ,byc piknym to jest priorytet ,apteki sie swietnie mają bo staja się powoli dermo drogeriami gdzie nabywa się głownie specyfiki pielęgnacyjne , Rossmany pączkują.
        • tabeletka Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:11
          kobito, jeszcze raz powtarzam, poczytaj o "efekcie szminki" - w kryzysie popyt na kosmetyki kolorowe, perfumy i inne namiastki luksusu wzrasta
          • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:17
            Ok tyle że tu akurat chyba jednak nie o to chodzi. Efekt szminki to jest nabywanie luksusowego drobiazgu który daje poczucie wyjątkowości , namiastkę dobrobytu i poprawia samopoczucie w trudnych czasach.
            Ja mysle o popycie na kosmetyki w ogóle i powiedziałabym że kobiety kupują duże ilości tych raczej tanich czy średnio półkowych dlatego takie Rossmany pączkują.
            • tabeletka Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:20
              ok, to ja w takim razie tez nie wiem, o co ci chodzi :)
              potrafie jednak zrozumiec, ze kryzys zmusza nas do rezygnacji z nowego samochodu, ale nie musimy rezygnowac z mycia wlosow czy pielegnacji twarzy. o przeadze rossmanna nad malymi drogeriami dziewczyny juz pisaly, wiec powtarzac nie bede.
            • ka-mi-la789 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 20:07
              Weź pod uwagę, że Rossmann sprzedaje nie tylko szminki i lakiery, ale również środki czystości, pieluchy, podpaski i parę innych drobiazgów, które bynajmniej nie poprawie samopoczucia służą, tylko elementarnej higienie. A że na taniochę jest większy popyt niż na rzeczy drogie, to wiadomo już od jakiegoś czasu. W sklepach z odzieżą poliester i akryl sprzedają się lepiej niż jedwab i kaszmir, po ulicach jeździ więcej fiatów niż mercedesów, więcej narodu lata na urlop do Tunezji niż na Seszele. W nieskończoność można mnożyć takie przykłady.
              • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 19:15
                A propos! Poruszyłaś ważny temat. Myślę, że leokadia powinna się zająć faktem, że kobiety w kryzysie kupują nowe ubrania zamiast cerować stare. Mało tego, one je kupują w sieciówkach, których pełno w każdym większym i średnim mieście. Skandal i zgroza. Przecież te pieniądze można by przeznaczyć na chleb.
                • ka-mi-la789 Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 21:31
                  Patrz, a ja kupuję nowe swetry, zamiast spruć stare i z otrzymanej włóczki wydziergać jakąś okryjbidę (nic to, że w tym celu musiałabym nauczyć się robić na drutach). W życiu bym nie pomyślała, że taka ze mnie rozrzutnica.
        • aqua48 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:11
          leokadiaxx napisała:

          > Chodzi mi o to że w kryzysie ludzie jak widać nie rezygnują z pielęgnowania , k
          > upowania kosmetyków ,byc piknym to jest priorytet

          Między rezygnacją z czegoś, a traktowaniem tej sprawy priorytetowo jest jeszcze cała gama i nnych zachowań. Sądzisz, że kryzys w gospodarce objawia się tym, że ludzie przestają się myć, czesać, prać, i zionie im z gęby?
      • aqua48 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:07
        Wolnośc jest można kupować gdzie się chce. A Rossman ma moim zdaniem jedną przewagę nad małymi drogeriami - jest wolny dostęp do półek, można przeczytać opis na opakowaniu, porównać z ceną i nie trzeba się spowiadać ekspedientce ze swoich problemów skórnych, ani tłumaczyć z rodzaju zapachu jakiego się poszukuje. Poza tym nikt nie patrzy krzywo na używanie testera kolorówki. W małych drogeriach w których ekspedientce nie chce się pokazać całego asortymentu, albo żal jej testera to się zdarza.
    • mmagi Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:10
      co to za bełkot!?mam zarosnac brudem czy jak?o co własciwie ci chodzi?
    • kochanic.a.francuza Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:36
      Rossmany sa estetyczne a ludzie kochaja piekno, relaksuja sie w nim. Zaplaca za zakupy nieco wiecej, jesli jednoczesnie estetyka pozwala im sie zrelaksowac samym przebywaniem w adnym wnetrzu. Tak samo z restauracjami. Trzba na glowe upasc zeby placic dwa razy drozej za zwykla pizze, ale ludzie upadaja i paca. Oprocz wygody maja w pizzeri odpowiedni klimat, muzyke kolory iz a to sie placi. Wlasciciele malych sklepow tego nie doceniaja lub nie potrafia.
      • leokadiaxx Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 16:42
        Że co ? Rossmany są piękne eleganckie i estetyczne ? A czym się wystrój różni od odmienionej jakis czas temu Biedronki ?
        • aqua48 Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 17:10
          Rossmany nie są ani piękne, ani eleganckie. Są dostępne i wiadomo czego się w nich spodziewać, a oprócz tego często są obniżki lub promocje. W żadnym z okolicznych sklepików nie mam (tej samej) pasty do zębów, ani mydła w niższej niż w R cenie.
    • jagoda_pl Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 20:19
      No pewnie. Mam nawet kartę kredytową uprawniającą do 5% zniżki:P Mam tam tanią chemię gospodarczą i spory wybór kosmetyków "podstawowych" typu mydło czy balsam. Ceny super, często są promocje, tłumy mniejsze niż w Superpharm.
    • lena.nocna Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 20:26
      Nie za bardzo rozumiem co ci w tym przeszkadza. Kupuję, bo to jedyny taki sklep na mim osiedlu i można sporo rzeczy za jednym zamachem kupić od chemii po gumki.
    • maitresse.d.un.francais Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 20:28
      Też. Tam mają taki fajny peeling, co starcza na długo.
    • brookbanks Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 21:03
      Czasem. Rossmann jest dosyć tani. Po drodze z pracy mam dwa :)
    • soulshunter Re: Wy też tam kupujecie? 12.12.11, 21:28
      no sory, ale na internecie nie da sie wszystkiego kupic. Tzn nie zawsze sie to oplaca (korelacja czasu i ceny).
      • muszczek77 Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 12:26
        Ja lubię Rossmana. Nie mam pojęcia, gdzie u mnie na osiedlu jest drogeria, nienawidzę małych sklepów w których trzeba stać przed ladą i prosić o podanie produktu. Poza tym używamy Rossmanowskich pieluszek, bo nam najbardziej pasują.
        Ton kosmetyków nie kupuję, ale te podstawowe gdzieś i tak trzeba nabyć. Na pewnoe nie dzięki mnie Rossmany się budują, bo jakby się na takich klientach opierali, to szybko by poszli z torbami :)
    • tezee Re: Wy też tam kupujecie? 13.12.11, 13:12
      Nie lubię Rossmana , podstawowe środki higieniczne typy mydło ,pastę czy papier toaletowy kupuję w marketach podczas zakupów spożywczych , gdzie by mi się chciało latać do drogerii po to ?! Kosmetyki są tam badziewne , dla wymagającej cery i problematycznych włosow nic tam nie znajdę , niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka