zdesp2
04.06.04, 11:17
Moj 60 letni ojciec nawyzywal mnie (nie pierwszy raz). On nie jest zly ale
wyzywa. A ja juz nie jestem mloda kobieta. Slowa jak : gnoj, smiec, bydle i
nawet gorzej. Ma temperament choleryka.
Dla mnie to jest bardzo mazdzace, bo odrazu sie czuje jak on mnie wyzywa.
Jutro zaprosil na swoje urodziny do restauracji rodzine i moich siostrzencow
malych. Naprawde nie mam ochoty isc po takim zachowaniu, nie wiem co zrobic
Nie chce tez by dzieci pytaly dlaczego nie przyszlam.
Czy poszliscie by na moim miejscu?