Dodaj do ulubionych

Stalking wobec mojego syna- policja nie stara się:

10.01.12, 18:10
Witam wszystkich Mój syn poznał swego czasu dziewczynę, jednak potem okazało się, ze ona ma problemy z głową, bo zaczęła do niego z różnych adresów mailowych i internetowych pisać głupawe maile. To znaczy z niej był doktor Jekyll i mister hyde- bo z jednej strony była kulturalna, wykształcona osobą na stanowisku, z drugiej siedziało w niej zło. Ta sytuacja z mailami trwała moze z rok, gdy syn ją o to pytał, to mówiła, że nie wie kto to robił.W koncu syn złorzył zawiadomienie na policji i wskazał ją jako osobe wysyłającą te maile ( pisała tez maile przez FB, do jego znajomych że jest złodziejem itp itd)- wskazał ją, bo uwazal i nadal uwaza, że jednak to ona. Policja wszczela postepowanie przygotowawcze ( to było w listopadzie) jednak dopiero teraz przesłuchała tę kobiete jako swiadka. I co się okazało- kobieta przyszła bardzo elegancko ubrana, zadbana, inteligętna- a całe jej przesłuchanie trwało ok 15 minut i liczy sobie 5 linijek. Pan prowadzący sledztwo, zadał jej 3 pytania- czy zna mojego syna, jakiego rodzaju to była znajomość, czy pisała to to i to- to powiedziała, że syna zna bardzo mało, zna go służbowo, nic nie pisała, nie pamięta czy wysyłała sms- a o takiej treści ( spytal ją o konkretnego sms-a) i jaki ma internet w domu i czy zna konkretne nazwiska ( jedne kojarzyła, innych nie). Pan spytal, dlaczego mój syn uwaza, że ona go nęka- to powiedziała, że trzeba mojego syna zapytac, ona nie ma powodów aby go nękać, bo on jest jej osobą dalece obojętną, i na koniec jaki ma internet w domu. To wszystko! Laska się wykpiła, albo niczego nie pamiętała, albo zaprzeczała a prowadzący dochodzenie nawet nie zadał sobie trudu, aby ją przemaglować. Syn doniósł przecież około 300 maili i mówil o innych mailach, a on zadał dwa pytania na ten temat. Do tej pory nie sprawdzili IP maili, ale co to da, ona i tak powie, że nie wysyłała. Na koniec syn dowiedział sie od znajomych, ze powiedziała na policji, że czym to policja zajmuje się - głupotami w mailach spod nicku " twardyorzeszek@costam" a pan policjant wzniosł oczy do góry i powiedział " no niestety". Generalnie zrobiła z syna wariata, zagrała znudzoną i obojętną. Obawiam sie, że to zmierza do umorzenia sprawy, jak syn powiedział do policjanta aby sprawdzili IP maili- to odpowiedział, że " to nie on to prokuratura" i zachowywał sie tak jakby miał dosc tej sprawy. Myslę, że ona sprytnie odwróciła kota ogonem. Co można zrobic w tej kwestii i jak doprowadzic do aktu oskarzenia tej kobiety? wiem, ze ktos inny rowniez kilka lat temu oskarzył ją o nękanie i równiez sie wykpiła, sprawe umorzono, muj syn o tym powiedział, ona przyniosła pismo o umorzeniu i gra niewinną. Co mozna zrobic w tej sprawie?? chodzi o art. 190a KK.
Policjant nie spytał jej nawet jakiego adresu mailowego używa !!!
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 18:14
      ahahahahah, post miesiąca. :-D
      • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 18:17
        To jest prawda, sprawe prowadzi policja we wrocławiu
    • wez_sie brać sprawy w swoje ręce (oprócz policji) 10.01.12, 18:41
      jest tu taki użytkownik "jan hus na stosie", który lada dzień opowie tobie oraz innym forumowiczom, ze nie opłaca sie nikomu grozić przez internet :-)
      ją juz nie mogę sie doczekać ;-)

      nie przejmuj się. zobaczysz, ze kara też spotka przrdladowce twojego syna.
    • kora3 Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 18:45
      Ale policjhant dobrze raczej mówił - o ustalenie IP przez policję, albo wyjawienie go przez admoina portalu, np. FB musi wystąpić prokuratura albo sąd - policja tego z własnej inicjatywy nie robi.
      Co do scigania za maile - no czyni się to, ale jesli zawierają groźby karalne pod adresem adresata, alboi bliskich mu osób, lub kierowane do innych ludzi mogą być przyczynkiem do utraty przezeń dobrego imienia, albo zaufania publicznego, jesli funkcja, czy zawód takiej osoiby tego zaufania wymaga.
      W zasadzie nieiele piszesz nt. tych maili, tylko o tym, jakoby znajomi syna na FB dostawali info, ze jest złodziejem (co faktycznie narusza jego dobre imię). Jesli ktoś doń pisze pt. jesteś głupi np. to za to trudno oczekiwać scigania z urzedu. Stalking polega na tym, ze diotknietej nim osobie działania stalkera naprawde utrudniają zycie, albi wrecz je rujnują. Oczywiscie postrzeganie "utrudniania" to sprawa odbioru, ale generalnie nagabujące maile o tresci nieobelzywej i nie zawierające gróźb moją sledczych nie przekonać.
      Zwazywszy, ze syn nie ma dowodów na to, ze stalkerem jest ta dziewczyna, a ma jedynie swe przypuszczenia trudno, żeby policja wpakowała kobitkę "na dołek". :)

      Moim zdaniem potraktowano ją normalnie. Nie ma dowodów przeciw niej, są tylko słowa Twego syna, ze to ona (a moze to być całkiem ktoś inny).
    • berta-death Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 18:46
      To nie policja tylko prokuratura jest od takich rzeczy. Tam trzeba zgłosić zawiadomienie. A policja też sama z siebie nie może zdobyć IP ani przeczesać komputera. Do tego wszystkiego potrzebny jest nakaz sądowy. I trudno, żeby oskarżona przyznała się do winy i powiedziała, że nęka kogoś.
      • kora3 Oskarzona? 10.01.12, 18:51
        Oskarzony to jest człowiek przeciwko któremu toczy się postepowanie przed sądem, czyli po sformułowaniu przez prokuraturę aktu oskarzenia i przyjecia go przez sąd.
        Ta dziwczyna nie jest nawet podejrzana, bo została przesłuchana jako świadek, co oznacza, ze jak na razie postepowanie prokuratorskie toczy się w sprawie, a nie przeciwko niej.
        • berta-death Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:00
          Oskarżona w sensie, że ktoś ją oskarżył o nękanie.
          • grazynazdolnegoslaska Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:14
            Ona jest w charakterze swiadka, nie ma postawionych zarzutów. Na przesłuchaniu szła w zaparte, syn czytał jej zeznania. Miały piec linijek i było w kółko " nie wiem" " nie pamiętam" " Nie przypominam sobie".
            • grazynazdolnegoslaska Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:16
              mysle, ze jak nawet sprawdza IP, a okaze sie, ze to z jej domu- to tez bedzie sie nie przyznawac, tylko isc w zaparte- ze nie ona, albo ktos skorzystał z jej kompa. mnie sie wydaje, ze policja to zlewa. syn zostal przesłuchany w październiku a ona kilka dni temu. Co zrobili przez ten czas?
              • sundry Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:47
                Postępowanie karne niestety tyle trwa, nawet jak jest ewidentne sprawstwo konkretnej osoby, to kilka miesięcy trwa postępowanie przygotowawcze.
              • kora3 A wpadłaś na to, że tak naprawde głupie maile 10.01.12, 20:03
                - nic nie piszesz o tym, by synowi Twemu, albo komuś mu bliskiemu w tych mailach grozono np. - są postrzegane jako znikomo szkodliwe społecznie?

                Najmocniejsze co w tym jest, to wysyłanie jego znajomym info., ze jest złodziejem, bo rozpowszechnianie takich informacji godzi w jego dobre imię i moze narazić go na utrate zaufania publicznego. To się wszelako kwalifikuje bardziej, gdy Twój syn jest osobą wykonującą zawód, albo sprawującą funkcję szczególnego zaufania społecznego.

                Maile, jesli nie zapychają mu skrzynki w sposób uniemozliwiajacy korzystanie zeń i nie zawieraja gróźb raczej trudno podciągnąć pod stalking. Co innegoi, gdyby ktoś w necia umiueszczał szlalujące go informacje, udostepniał jego nr tel. itd.
                • grazynazdolnegoslaska Re: A wpadłaś na to, że tak naprawde głupie maile 10.01.12, 22:38
                  Gróźb nie było, w mailach były dziwne informacje, ze na przykład PIS cos tam, a PO cos tam, ze ktos działa na zlecenie pisu, no one były takie " psychiczne". Informacja, że syn jest złodziejem została wysłana przez portal fb z konta anonimowego, do jego kumpla.
                  • kora3 no wiec sama widzisz 11.01.12, 08:43
                    kodeksowo tak naprawde tego rodzaju informacje mailowe trudno uznać za stalking. JAsne, ze narzucanie się kogoś, takze w takiej formie (wysyłania niecjhcianych informacji mailowych, czy smysowych) mozna uznać za uciązliwe, ale trudno je uznać za niebezpieczne.
                    Pomijając już to, czy ich autorem jest naprawde wskazana kolezanka syna, czy ktoś inny.

                    Zasadniczo ową informacje o złodziejstwie syna mozna uznać za szkalującą go, naruszającą dobre imię. W sytuacji załozmy dochodzenia praw przez syna w postepowaniu z oskarzenia prywatnego, albo w procesie cywilnym niebagatelne znaczenie miałoby to, czy taka info przekazana koledze istotnie niekorzystnie wpłynęła na kariere syna, jego relacje z kolegą itp.
                    Jesli sprawa miała charakter jednorazowy, a syn przez to nie stracił kontaktów towarzyskich, pracy itp. to raczej wątpliwe, by wymoiar sprawiedliwosci na serio bedzie się tym zajmował.

                    Prawdą jest, ze ostatnimi czasy włąsnie ten wymiar sprawiedliwosci zczał się na powaznie zajmować stalkingiem. Padły dwa głośne wyroki ws. dentystki nagabywanej przez "adoratora" i lekarza szkalowanego przez nawiedzoną pacjentkę. I to dobrze, ale trzeba odrózniać stalking od zwyczajnej namolnosci.

                    Oczywiscie namolnosc moze być tudzież uciązliwa, ale trudno, zeby kazdym jej przypadkiem zajmowała sie prokuratura ...

                    Z tego co wiem mailami z poglądami politycznymi nie zawierajacymi gróźb prokurator nie bedzie się zajmował zbyt powaznie. Syn powinien zmienić kon to mailowe, nr tel (wiem, czasem bywa trudne) i reagować na pewno na przesyłane jego znajomym informacje szkalujące go, głupie maile ignorować.
            • kora3 Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:57
              Mieszasz pojecia. Żeby jej postawiono zarzuty to przede wszystkim musiałoby sie toczyć sledztwo przeciw niej, a skoro wskazano ją i jest swiadkiem to toczy się w sprawie.
            • turysta_amator Re: Oskarzona? 11.01.12, 15:34
              Stalking stalkingiem ale jak to "syn czytał jej zeznania"?! chyba rzeczywiście w policji źle się dzieje.
              • grazynazdolnegoslaska Re: Oskarzona? 11.01.12, 15:48
                turysta_amator napisał:

                > Stalking stalkingiem ale jak to "syn czytał jej zeznania"?! chyba rzeczywiście
                > w policji źle się dzieje.
                Czytał, jako strona zgłaszająca sprawe, ma do tego prawo.
          • kora3 Re: Oskarzona? 10.01.12, 19:56
            a to raczej lepsze byłoby słowo oskarzana:) (w domysle przez kogoś). Wybacz, ze się czepiam, ale na takie dowolnosci jestem trochę uczulona:)
    • zamysleniee Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:17
      niech zmieni adres e-mail oraz nr telefonu
      zaufanym znajomym niech poda te nowe
      z czasem trująca pani spasuje
      • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:25
        juz zmienił dwano,mnie chodzi o to, ze policja sie nie przykłada. nawet nie zapytali jej, jakiego adresu mailowego uzywa w sieci.
        • zamysleniee Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:33
          słuchaj, mamy takie czasy że trzeba często samemu rozwiązywać problemy, masz przykład z policją
          mnie dotknął podobny problem i zmiany maili i tel. pomogły w 90%
          niech syn spasuje z targaniem jej po policji i karaniem jej za coś, tylko wyśle ją na drzewo i zacznie żyć swoim życiem
    • khadroma Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:31
      grazynazdolnegoslaska napisała:
      Pa
      > n prowadzący sledztwo, zadał jej 3 pytania- czy zna mojego syna, jakiego rodzaj
      > u to była znajomość, czy pisała to to i to- to powiedziała, że syna zna bardzo
      > mało, zna go służbowo, nic nie pisała, nie pamięta czy wysyłała sms- a o takiej
      > treści ( spytal ją o konkretnego sms-a) i jaki ma internet w domu i czy zna ko
      > nkretne nazwiska ( jedne kojarzyła, innych nie). Pan spytal, dlaczego mój syn u
      > waza, że ona go nęka- to powiedziała, że trzeba mojego syna zapytac, ona nie ma
      > powodów aby go nękać, bo on jest jej osobą dalece obojętną, i na koniec jaki m
      > a internet w domu. To wszystko!
      > Do tej pory nie sprawdzili IP maili

      A skad ty to wszystko wiesz?
      Przeciez przesłuchania nie odbywają się publicznie? Nie są jawne. To nie jest sala rozpraw.
      • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:36
        Syn sie dowiedział.
    • lonely.stoner Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:34
      w ostatecznosci zawsze mozesz najac kilku zbirow ktorzy polamia jej dokladnie palce- kazdy w 3 miejscach, nie bedzie mogla korzystac z klawiatury i wysylac emaili :)
    • paco_lopez Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 19:58
      dalej wszystko w temacie zdziecinnienia ludzkości. z jednej strony myślę sobie, ze pewnie gnoje mają po 16 lat, tymbardziej, że mamunia głos zabiera, a potem okazuje się, ze znaja się z pracy, no to znaczy, ze mają ponad 20 lat. policja nic dziwnego, ze się nie zajmuje pierdołami, bo ma pewnie powazniejsze , pobicia , rozboje kradzieże itp. no ale co się dziwić , jak zatroskana mamunia pisze o tym jak to jej synuś - stary koń ma problemy z dziewczynami. żałosne. stalking sralking.
      • easz Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 21:02
        Nie ma potrzeby zaraz bagatelizować, bo nie wiadomo co to za post - co jeśli na poważnie? Mogła też napisać go nie matka wcale, ale ktoś sam prześladowany, chłopak, czy nie, ktokolwiek, nie wszystko też musi być opisane w szczegółach dokładnie jak jest w realu - TAK się pisze w necie - ostrożnie.

        Inaczej by prześmiewcy pisali, gdyby to ich spotkało.
        Najlepszą jak dotąd radą wydaje mi się ta odsyłająca do prawnika, kogoś kto się na tym zna.

        Autorka wątku niech sobie spojrzy do tego artykułu, to była głośna sprawa (a trwała lata!). Stalkerka aktualnie odbywa karę, więc nie jest tak, że nic nie można i jest się bezsilnym, a ktoś tak chory - bezkarnym.

        wyborcza.pl/1,76842,7867652,Bede_koszmarem_twojego_lajfu.html
        • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 22:33
          Syn ma 24 lata, a ona 29, az takiego stalkingu nie było.
          • easz Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 22:41
            Ok, ale policja zdążyła zostać w to zaangażowana. Z byle powodu się chyba policji nie zawraca głowy?
            Oczywiście, tu to podałam już skrajny przykład.
            Może więc rzeczywiście pozbyć się ingerencji pani w życie w łagodniejszy sposób, jeśli się da - zmiany telefonów, adresów itp.
            • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 22:47
              To znaczy, ona teraz od pół roku nic nie wysyła. Ja uważam, jednak że policja mało się przyłożyła i w ogóle nie wzięła jej w obroty, panna sie wykręciła sianem i juz. a jak jej udowodnic, ze to ona ? zazadac odtajnienia IP, przeciez sie dowiedziałam, że fb to sie miesci w Kalifornii a w ogóle można sobie pisac z cudzego IP- wiec ona bedzie konsekwentnie isc w zaparte. uwazam, ze źle że policjant nie spowodował, aby ona się przyznała:(
              • gyubal_wahazar Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 11.01.12, 02:05
                > uwazam, ze źle że policjant nie spowodował, aby ona się przyznała:(

                Nim by jeszcze _ciebie_ zaczęła przesłuchiwać policja twoich marzeń, przyznałabyś się, że jesteś nieślubnym synem Lorda Vadera, Elvisa i tow.Wiesława
                • sundry Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 11.01.12, 07:56
                  Najlepsza tortura wody, od razu by się jednej z drugą stalkowania odechciało;)
    • mumia_ramzesa Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 20:12
      Proponuje zaprowadzic syneczka za raczke do prawnika a nie pytac sie na forum (w dodatku nie tematycznym tylko o dupie Maryni).
    • bibe08 Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 22:45
      poznał ją w przedszkolu czy w I kl. szkoły podstawowej?
      • grazynazdolnegoslaska Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 22:48
        bibe08 napisał:

        > poznał ją w przedszkolu czy w I kl. szkoły podstawowej?

        w pracy ją poznał.
        • madz_ik_k Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 10.01.12, 23:55
          Twój syn to mięczak. Żeby na kobietę do policji donosić? Co to za facet. Bez jaj.
        • bibe08 Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 11.01.12, 21:32
          jak w pracy to dorosły chyba jest, więc nie rozumiem czemu Ty piszesz a nie On
    • kseniainc Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 11.01.12, 00:08
      Jaja sobie robisz? Co się w końcu stało, by na policję isć i robić taki raban? Podokuczała synkowi.Trochę przebiegłosci i wszystko jest do udowodnienia.
    • kora3 eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 09:07
      a w zwiazku z tym durnym mailem na FB o złodziejstwie też w sumie nic się nie wydarzyło, to czego Ty chcesz?
      Oczekiwałaś, ze kobitkę bedą łąmać kołem, bo Twój syn jest przekonany, ze to ona wysłała mu pare maili z durną, acz niegroźną trescią? No proszę Cię ...;D

      Rozumiem, zer kazda mama jest wpatrzona w synka, ale to przesada. Policja sprawe potraktowała fakt - pro forma :) Bo nic takiego się w sumie nie wydarzyło, a do stalkingu tej sytuacji naprawde daleko, jak stad na biegun północny.

      Jeden z moich kolegó po fachu odbierał maile z groźbami karalnymi. Zgłosił na policję i prokuratura zaraz wystąpiła do sądu o nakaz ujawnienia IP. Ale to była powazna sprawa, a nie pitu pitu o pisie czy innej partii.
      • grazynazdolnegoslaska Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 12:07
        jak daleko do stalkingu, skoro postępowanie toczy się w sprawie własnie stalkingu czyli art. 190aKK., tyle ze ona nie ma jeszcze zarzutów a wszystkiego się wypiera, a ona jest recydywistką bo już raz stalkowała kogoś, tyle że umorzyli wszystko.
        • kk345 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 14:01
          Jeżeli umorzyli, to nie jest recydywistką, bo niczego jej nie udowodniono. Jeszcze trochę, a dziewczyna będzie mogła Cię oskarżyć o naruszenie dóbr osobistych i szarganie dobrego imienia- niczego jej nie udowodniono, a Ty robisz z niej przestępczynię.
        • kora3 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 14:05
          Skoro sprawa wczesniejsza została umorzona, to żadna z pani recydywistka:)

          To raz, a dwa nadal uwazam, ze pare głupich, nieobelżywych maili to zaden stalking. Zwlaszcza, ze sprawa nie istnieje od pół roku. stalking ma charakter ciagłego nekania.
          • grazynazdolnegoslaska Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 15:52
            Została umorzona, bo wzięła dobrego i drogiego prawnika- który napisał wniosek o umorzenie a sąd się przychylił. a czy samo zdarzenie- ze ktos wczesniej już zgłaszał policji, że ona nęka nie działa na jej niekorzysc? Mi sie wydaje ze działa...
            • kora3 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 20:44
              :) wszystko jedno, dlaczego TY uwarzasz, ze sprawa została umorzona (jesli chodzi o sąd to raczej oDDALONA, wiec wnosze, ze chodziło o kwskarzenie prywatne, albo proces cywilny, ewentualnie oddalenie zarzutów prokuratury, jesli były, a materoał dowodowy nie wydał sie sądowi przekonujący). Jesli ktoś nie został uznany przez sąd winnym, to nie jest winny, a nazywanie go przestepcą jest karalne.

              Jesli w realu zatem mówicie głosno o swoich przekoananiach co do pani poza sledztwem to mozecie narazić się Wy na odpowiedzialnosc karną. Pomawianie kogoś o to, ze czyni coś karalnego takze jest naruszaniem dobrego imienia i przyczynkiem do utraty zaufania społecznego.
              • grazynazdolnegoslaska Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 21:45
                Nie, tamta sprawa toczyła sie z art. 107 KW, policja wysłała sprawe do sądu, sąd umorzył sprawe, bo nie znalazł dowodów przeciwko niej, bo baba zagrała niewinną. nie było to oskarzenie prywatne. Chodzi mi o to, ze dziwne przecież aby dwoje ludzi nieznających się nagle złożyło w odstepie kilku lat doniesieinia na tę samą osobę, czyli to powinno dac panu prowadzącemu sledztwo do myslenia!!!
                • kk345 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 22:53
                  > Chodzi mi o to, ze dziwne przecież aby dwo
                  > je ludzi nieznających się nagle złożyło w odstepie kilku lat doniesieinia na tę
                  > samą osobę, czyli to powinno dac panu prowadzącemu sledztwo do myslenia!!!

                  Jaaaasne- wystarczy namówić znajomych do złożenia doniesienia na swoją nielubianą koleżankę, a wtedy policja będzie ją miała na oku do końca życia- sprytne... Ile Ty masz lat?
                  • grazynazdolnegoslaska Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 23:42
                    uwazam,ze to ją obciąża, co z tego, ze sąd to umorzył. tymczasem jestem pewna,ze nawet jak odtajnią IP i sie okaze, ze to od niej z domu- to tez sie wyprze i powie, ze się jej włamali, albo nie wiem co.
                    • kk345 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 23:45
                      Coś mi wygląda, że to nie syn ma problem z tą panią, tylko Ty...
                      • grazynazdolnegoslaska Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 23:51
                        Jestem matką, wiec sie przejmuję jego krzywdą. Czy mozna zmieniac IP w komputerze, bo wiem, ze ona bedzie dalej kłamac.
                        • kk345 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 23:56
                          Nie oceniam krzywdy syna, ale Twoje zaangażowanie w sprawę- temat sprzed pól roku, dawno przebrzmiały, a Ty wisisz kobiecie u gardła i próbujesz gryźć- chyba bardziej zalazła za skórę Tobie, niż synkowi. Daj kobicie spokój, a Tobie też wyjdzie to na dobre...
                        • gyubal_wahazar Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 12.01.12, 01:24
                          Palcyma, to jakieś 30 sekund. Skryptem można sobie zmieniać np co kwadrans, a jak ma się większe potrzeby, to można mieć IP z dowolnego zadupia na świecie. Wszystko do wyguglania w kwadrans
                • kora3 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 12.01.12, 21:57
                  A jak na Cibie dqoje sąsiadów mówiłoby, zepomqzałaż im drzwi g..nem to juz nyłby dowód, że pomazałaś? to tylko ich sowa....
            • bibe08 Re: eeee no skoro od pół roku nic się nie dzieje 11.01.12, 21:38
              Kobieto zachowujesz się jak matka dwulatka, któremu w piaskownicy dzieci wiaderko i łopatkę zabrały. Zapomniałaś ile lat ma Twój syn.
    • bezpocztyonline No i? 11.01.12, 21:58
      grazynazdolnegoslaska napisała:

      > policja nie stara

      No i? Ciesz się, że to tylko maile i jakiś tam stalking, a nie rabunek, napad czy zabójstwo.

      W takich przypadkach policja używa dokładnie takich samych chwytów, tak samo się nie stara, też "to nie ja, to prokuratura", "jak mi prokuratura nakaże, to zrobię".
      • kora3 Chwytów? 12.01.12, 22:05
        to zadne tam "chwyty" jakbym była adminem do2wolego portalu i kazanoi by mi na pp;ocji ujawnic IP kogoś piszacego to pierwsze o co zapytałabym to o NAKAZ to podstawa:)
    • kora3 Grazyno, radzę się zdystansować do sprawy 13.01.12, 10:27
      Poniekąd rozumiem Twe w nią zaangazowanie, ale uwazam, że jesteś wobec syna nadopiekuńcza i chyba starasz się "prowadzić za rączkę" - to tak na marginesie tej sprawy w ogóle. To przebija z Twoicjh postów.

      Masz jakieś takie dziwne przekonanie, że policja powinna zm,usić kobitkę do przyxznania się,. biegiem ustalić skąd wyszły maile itd. bo ...codzi przecież o maile do TWEGO SYNA. :)

      Tymczasem, jak sama tu napisałaś, maile te były (bo ustało) głupawe, ale w ocenie wymiaru sprawiedliwoscią ich tresc byłą niegroźna oraz nieobelzywa. Jak pisałam, jedynie ten mail z FB o rzekomym złodziejstwie syna mógł mu zaszkodzić, pozostałe głupoty - nie.
      Nie dziw się wiec, że mimo iż chodzi o TWEGO SYNA, policja, czy prokuratura nie bedzie tej sprawy uwazac z pewnoscią za priorytetową. :)

      Co do IP - nie jestem informatykiem, ale z tego co wiem dosc łątwo mozna je sobie zmienic, a w dobie IP wybieranego automatycznie dosc trudno jest uzywajac podstawowych metod nie tyle ustalić IP, co ustalić kto zeń w danym momencie korzystał. Jednoczesnie, poza IP zosdtawiamy w necie takze inny ślad zwiazany z nr. karty sieciowej. I to jest dosc precyzyjna identyfikacja, bo identyfikuje konkretny komputer, z którego coś "wyszło". To także o ile wiem da się "obejśc" ale nie tak łatwo, jak IP. Tak czy owak, w przypadkach, gdy w sieci naprawde dochodzi do przestepstwa, zwłaszcza wiekszego kalibru typu np. pornografia dziecięca całe sztaby policyjnych i nie tylko informatyków pracują nad ustaleniem źródła wpisu, wysłania zdjęcia, czy maila.
      Czasem się to udaje, ale bywa, ze się nie udaje, w kazdym razie jest sens to robić.

      W sytuacji, kiedy Twój syn jest po prostu przekonany, ze to ta kolezanka wysyłała mu głupie maile, których tresc jest niegroźna nikt nie bedzie takich rzeczy robił i angazował w to tylu ludzi.
      Tymczasem mam wrazenie, ze Ty byś oczekiwała w tej sprawie śledztwa na miarę stalkingu jaki miał miejsce wobec lekarza nekanego przez pacjentkę (głośna nie tak dawno sprawa). Baba kilka lat wypisywała w necie tresci szlakujące lekarza do granic - ze jest konowałem, że wykorzystuje seksualnie kobiety, które leczy, że zlecił morderstwo itp. Do tego pisała do niego i jego zony groźby, wydzwaniała do nich o róznych porach dnia i nocy, zawiadamiała o rzekomych naduzyciach lekarza jego przełozonych itd. To jest prawdziwy stalking, bo trudno powaznie o nium mówic w przypadku jakiś maili z pogłoadami politycznymi. :)

      Nie mam pojecia, czy autorkę mali do twego syna byłą wskazywana przezeń kobieta., ale ...czy nie bierzesz pod uwagę, że syn moze sie w tej materii mylić? Np. kojarzyć te maile z nią, bo kiedyś tam już ktoś jej zarzucał, ze pisze doń jakieś głupoty?

      Nie twierdze, ze się myli, ale zwaz na to, ze dowodów nie ma, a kobita jesli jest niewinna, moze poczuć się urazona waszymi oskarzeniami i sama wystąpić o ukaranie was.
      Swego czasu, dobrych kilka lat temu, pewna pani twierdziła, że JA wysyłam do niej jakieś niemiłe jej informacje za pomocą maila i jednego z komunikatorów. o ile zdązyłam sie dowiedzieć to takze były informacje pozbawione jakiś gróźb, ale no mozna powiedzieć, ze dla pani niepochlebne i bardzo niemiłe.

      Tajemnicą to, że ja i pani sie nie lubimy, raczej nie było, ale dalibóg w życiu do niej nic nie pisałam:) PAni na policję z tym nie poszła (a szkoda:)), ale za to rozpowiadała wszem i wobec, że moje nekanie nie daje jej żyć. NAjpierw to olewałam, ale potem mi się znudziło i z panią porozmawiał sobie mój prawnik:) Poinformował ją grzecznie i stanowczo, że jej opowiesci godza w moje dobre imię oraz mogą powodować utrate zaufania do mnie, co da się odpowiednio wycenic w naszym odczuciu. :) Powiedziała pani o możliwych kosztach jej przekonań wyrazanych chętnie i do wielu ludzi i pani swe przekonania przestała wygłaszać. Nie wiem, czy ustały te rzekome nekania jej przez net, czy też je wymyśliła, czy sama preparowała te głupoty, czy ktoś faktycznie do niej coś pisał. Wiem natomiast jedno - to nie byłam ja,. a baba mnie szkalowała.

      Faktycznie to nie chciało mi się isc z tym do sądu, ale sprawa się kwalifikowała, jak najbardziej. Uwazajcie wiec na swe przekonania, bo jesli są bezpodstawne moze was to drogo kosztować.
      • grazynazdolnegoslaska Re: Grazyno, radzę się zdystansować do sprawy 13.01.12, 12:11
        Kora, jak to? Ja oczekuję jedynie, że policja solidnie zajmie się tą sprawą i przynajmniej solidnie przesłucha tę pannę. A tu nic, trzy pytania, zeznania mają 3 zdania, kazano jej tylko donieść wyrok umarzający poprzednią sprawe i już. Wiem, że ona ma w domu dynamiczne IP- tak mówiła kiedyś synowi tzn że sie tego nie namierzy?
        • kora3 Re: Grazyno, radzę się zdystansować do sprawy 13.01.12, 12:29
          No, a czego oczekiwałaś tak na serio?

          Źe do jej domu wparują antyterrorysci, powalą ją na ziemię, zabezpiecxzą kompa i zabiorą go do badania z powodu takich pierdół, które w dodatku ostatnio miały miejsce pół roku temu?

          No proszę Cię - nie myslisz tak chyba? Nie wiem , jak weszliuscie na tym etapie sprawy w posiadanie zeznań pani:), ale zostawmy to póki co. Załozmy, ze przesłuchanie tak przebiegało, jak piszesz... No i? Co mieli jej pistolet do głowy przystawić? Zapytali, czy koresponfdowała mailowo z Twoim synem pewnie. Jesli kobita odpowiedziała , ze nie pamieta, to naprawde nie jest podstawa do uznania ją za winną. JEsli jakiś czas temu byli blizszymi znajomymi, a tearz dalszymi są :) to ja w takiej sytuacji też powiedziasłabym ze nie pamietam , a nie , ze nie, chyba, że miałabym absolutną pewnośc, ze do jakiejś osoby NIGDY, czy to prywatnie, czy zawodowo maila nie napisałam. Gdy takiej pewnosci człowiek nie ma, lepiej sie nie zarzekać, tylko powiedzieć, ze się nie pamieta - logiczne chyba:)

          Dynamiczne IP to jedno, nr karty sieciowej to drugie, ten jest stały, ale watpię, by z powodu takich dupereli policja zawracałaby sobie głowe sprawdzaniem tego.
          • grazynazdolnegoslaska Re: Grazyno, radzę się zdystansować do sprawy 13.01.12, 12:42
            Weszliśmy normalnie, syn jako składający doniesienie ma prawo wglądu do akt na kazdym etapie sprawy i poczytał je. Uważam, że policja powinna sprawdzic IP kazdego z 200 maili, jak również zwrócic się do siedziby FB w Kalifornii z zadaniem udostępnienia IP wiadomosci przez fb.
            • kora3 jaja sobie robisz? 13.01.12, 13:24
              Pomiojam już, ze raz piszesz o 300 mailach, teraz o 200, ale to drugorzedna sprawa.

              Pierwszirzedna to jest taka, ze Ty uważasz,a policja - nie. :) I słusznie bo to duperele :)
              • grazynazdolnegoslaska Re: jaja sobie robisz? 13.01.12, 16:20
                300-200, nie liczyłam ale jest tego dużo. Duperele ? Tyle maili to duperele, a do tego wiadomosci przez fb do jego znajomych?
                • aqua48 Re: jaja sobie robisz? 13.01.12, 16:49
                  grazynazdolnegoslaska napisała:

                  > 300-200, nie liczyłam ale jest tego dużo. Duperele ? Tyle maili to duperele, a
                  > do tego wiadomosci przez fb do jego znajomych?

                  Tak, to duperele, zwłaszcza jeśli większość to maile z informacjami obojętnymi. Policja nie ma czasu zajmować się dogłębnie takimi sprawami.
                  Też sądzę, że powinnaś odpuścić i nie zajmować się sprawą bądź co bądź syna, nie Twoją. Cieszcie się, że problem zniknął.
                • kora3 no d.uperelke, d.uperele 14.01.12, 08:32
                  wiem, rozumiem, sprawa dotyczy twego, sporego już co prawda:), ale dziecka, wiec w twoich oczach to Bóg wie co, ale obiektywnie - to wspomniane duperele.

                  Takie maile moznaby uznać za spam i tyle. MAsz skrzynkę mailową? No to pewnie znajdujesz w niej sporo niechcianych maili i jakoś na policje nie zaiwaniasz z tym, nie?

                  JEsli w mailach nie byłó grób i szkalowania syna, a w dodatku ich "inwazja" ustała już na dobre z pół roku temu, to u licha czym tu się zajmować? I jeszcze za pieniądze podattników:)
                  • grazynazdolnegoslaska Re: no d.uperelke, d.uperele 14.01.12, 12:19
                    Ta bezczelna laska co wysyłała maile- powiedziała to samo na policji, ze czym sie zajmują za pieniądze podatnika.
                    • kora3 no i racja 14.01.12, 12:28
                      jakoś mnie nie zachwyca mysl, ze za moją ciezką zarobioną kase (mojego faceta, przyjaciół, znajomych, z emerytur moich rodziców itd.) policja ma badać ktoś jakiemuś kolesiowi pół roku temu wysyłał maile o po i pisie :)
                      Godze sie natomiast na to, zeby za te pieniadze scigała przestepców i rozwiazywała powazne sprawy, a nie jakieś konflikty rodem z piaskownicy.

                      Jesli naprawde uwazasz te sprawe za najwazniejszą dla naszego wymiaru sprawiedliwosci, a tak haniebnie ignorowaną w majestacie prfawa, to moze zainteresuj tym jakieś lokalne medium?:)
                      Ostrzegam Cię wszelako, ze mozesz sie narazić na obsmianie, albo zdumienie powaznego dziennikarza. Ale próbuj, moze trafisz na pasjoinata takich głupot, albo praktykanta żadnego jakiegokoolwiek tematu. Próba nie strzelba:)
                      • grazynazdolnegoslaska Re: no i racja 14.01.12, 12:46
                        kora3 napisała:

                        > jakoś mnie nie zachwyca mysl, ze za moją ciezką zarobioną kase (mojego faceta,
                        > przyjaciół, znajomych, z emerytur moich rodziców itd.) policja ma badać ktoś ja
                        > kiemuś kolesiowi pół roku temu wysyłał maile o po i pisie :)
                        > Godze sie natomiast na to, zeby za te pieniadze scigała przestepców i rozwiazyw
                        > ała powazne sprawy, a nie jakieś konflikty rodem z piaskownicy.
                        >
                        > Jesli naprawde uwazasz te sprawe za najwazniejszą dla naszego wymiaru sprawied
                        > liwosci, a tak haniebnie ignorowaną w majestacie prfawa, to moze zainteresuj ty
                        > m jakieś lokalne medium?:)
                        > Ostrzegam Cię wszelako, ze mozesz sie narazić na obsmianie, albo zdumienie powa
                        > znego dziennikarza. Ale próbuj, moze trafisz na pasjoinata takich głupot, albo
                        > praktykanta żadnego jakiegokoolwiek tematu. Próba nie strzelba:)

                        Ale sprawą stalkowanego lekarza Sidorowicza, czy dentystki się zajęły. Stalking to powazne przestępstwo.
                        • kora3 tak zajęły się 14.01.12, 12:54
                          co prawda było to dosc rozciągniete w czasie, bo wówczas brak było uregulowań prawnych precyzyjnych dla stalkingu, ale się zarówno wymiar sprawiedliwosci, jak i media zajeły :) i bardzo dobrze.

                          Tylko jesli miałaś okazję czytać relacje na ten temat, to chyba, mam nadzieję dostrzegasz róznicę pomiedzy tym, co spotkało panią dentystkę i pana doktora S. a sytuacją swego syna.

                          Otzrymanie nawet wielu maili o niczym, bez bluzgów i gróźb nie da sie powrównać z tym, co dotknęło tych ludzi i mam nadzieję, ze zdajesz sobie, albo zdasz w końcu, z tego sprawę.
                          Stalkerzy, którzy wzieli sobie tych ludzi na cel swoim zachowaniem rujnowali im na serio zycie, prywatne i zawodowe. Uniemozliwiali wykonywanie pracy, uniemozliwiali normalne funkcjonowanie. W przypadku twego syna nie miało to miejsca! Dostał sporo niechcianych maili, nie wiadomo od kogo i finał. Powqrzał sie najwyzej i tyle. Popatrz na sprawe obiektywnie i nie porównuj tych sytuacji, bo nijak sie mają do siebie.
            • kseniainc Re: Grazyno, radzę się zdystansować do sprawy 18.01.12, 06:14
              Może komenda policji powinna zatrudnić dodatkowych funkcjonariuszy do zajmowania się tylko Waszą sprawą? Gdyby sprawa była nader poważna nie sadzę by była zbagatelizowana.Zawracanie głowy natretną kobietą, gdzie nie ma zagrożenia, a dokuczliwe wiadomości niczym spam.
    • kadfael Re: Stalking wobec mojego syna- policja nie stara 14.01.12, 12:34
      Z tego co piszesz, to wygląda, że mylisz pojęcia. To nie jest stalking, tylko po prostu spamowanie. Prawde mówiąc nawet nie wiem czy w Polsce spamowanie jest w ogóle przestepstwem czy chociazby wykroczeniem.
      Syn po prostu powinien sie udac do prawnika.
      • grazynazdolnegoslaska Re: C.d sprawy 17.01.12, 21:34
        I dalsze olewanie. Syn był dziś na policji, mimo, że był umówiony z policjantem- nie zastał go, bo policjant pojechał gdzieś w teren, potem rozmawiał z nim przez telefon. Od ponad tygodnia od przesłuchania laska NIE MA postawionych zarzutów, nic się nie dzieje. Po prostu nic.
        • kadfael Re: C.d sprawy 18.01.12, 16:26
          A dlaczego MA mniec postawione zarzuty? Widocznie to, że ona wysyła ten spam to nie taka oczywista oczywistośc, jak sie wam wydaje. A poza tym jesli to spam to z jakiego paragrafu?
          • kadfael Re: C.d sprawy 18.01.12, 16:28
            O! Znalazłam. Spam to wykroczenie karane grzywną.
        • kora3 Nic dziwnego 20.01.12, 10:39
          Chyba nie masz za duzo do czynienia z tzw. wymiarem sprawiedliwosci Grażyno:)

          Czas postawienia komuś zarzutó bywa czasem długi, a w tym przypadku nie ma nawet na ten moment podstaw do tego: brak dowodów, ze to ta pani pisała, brak przyznania sie jej. Zasadniczo oczekujesz teraz, ze prokuratura postawi komuś zarzuty bo Twój syn mówi, ze ten ktoś to zrobił :) To za mało
          • grazynazdolnegoslaska Re: Nic dziwnego 22.01.12, 19:42
            Powinni sprawdzić IP i zwrócic sie do sądu w Kalifornii o udostępnienie logów z fb!!!! ostatnio widziałam na tvn materiał, gdzie policja zajmuje sie kradzieżą garnka z rosołem z okna na parterze czy zjedzeniem batonika w Realu za 99 gr.
            • kora3 Ło matko 22.01.12, 20:13
              no to skoro masz takie przekonanie, ze ta sprawa dla społeczeństwa najwazniejsza, to weź i :
              - napisz skargę na policjanta prowadzacego sprawe do komendanta miejsxkiego, wojewódzkiego, głownego oraz do Gowina
              - wynajmij detektywów, zeby znaleźli dowody na winę tej pani, zaplac,zeby znaleźli nawet te, których nie ma
              - napisz do Baracka Obamy, zeby grzecznie poprosił administratora w słonecznej Kalifornii o co zechcesz

              tylko już przestań truć o tej pie..., bo na trollowanie to zakrawa
            • gyubal_wahazar Re: Nic dziwnego 22.01.12, 21:42
              Ale czy wzięłaś już leki ?
              • grazynazdolnegoslaska Re: Prokuratura 01.02.12, 22:14
                Syn byl dzis na policji i pytał o sprawe. To jest skandal, ona nadal nie ma zarzutów, akta sprawy zostały przekazane prokuraturze. Jak syn zadzwonił do prokuratora prowadzącego sprawe- okazało się, że te akta jeszcze tam nie dotarły. Sprawa lezy w prokuraturze od konca listopada, a oni nic. Dlaczego akta zostaly przekazane prokuraturze?
                • kseniainc Re: Prokuratura 01.02.12, 22:17
                  Straszne rzeczy.Daj synkowi załatwiać swoje sprawy.
                  • grazynazdolnegoslaska Re: Prokuratura 21.05.12, 16:16
                    Syn załatwia, ale nie jest w stanie przewalczyc lenistwa prokuratury. Był w piątek- dowiedział się, że sprawa jest ciągle w toku, prokurator czeka na jakieś dane! od stycznia czeka na " dane" i nic nie robi! a laska śmieje sie nam w twarz.


                    kseniainc napisała:

                    > Straszne rzeczy.Daj synkowi załatwiać swoje sprawy.
    • dziewczyna_rzeznika Ja wię, ja wię 21.05.12, 17:19
      To Kornelja!

      https://forum.gazeta.pl/forum/w,16,136003446,136003446,posadzona_o_stalking_co_zrobic_.html
      • kora3 Też wiem, ale już mi uszami idzie :) nt 21.05.12, 23:11

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka