listek-3 16.01.12, 06:40 z facetem ktory nie zgadza się z wami w 80 % ? Chodzi o sprawy poruszany w życiu, tematy, dyskusje itd. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
headvig Re: Czy byłybyście 16.01.12, 06:46 jeśli nasze światopoglądy rozjeżdżałyby się w 80% to chyba bym sobie darowała. na początku może nie przeszkadzałoby mi to, ale później na pewno. z doświadczenia wiem, że czasem małe "różnice zdań" potrafią urosnąć do gigantycznych rozmiarów. związek polega na tym, że ludzie podobnie patrzą na świat, niekoniecznie tak samo, ale przynajmniej podobnie, mają podobne wspólne cele... nie znam ani jednego szczęśliwego związku zbudowanego na różnicy zdań Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Czy byłybyście 16.01.12, 08:19 po co? Zeby sie z nim zrec do konca swiata i o 1 dzien dluzej? Czy po to zeby sie nazywalo ze sa portki w domu, ale po slubie na pewno sie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: Czy byłybyście 16.01.12, 08:20 w 80%? ja to nawet nie byłbym z taką która nie zgadza się ze mną w 50% ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Czy byłybyście 16.01.12, 08:24 jeśli chodzi o sprawy poruszane w zyciu, dyskusje, tematy, to mogłabym spróbować. nie mogłabym, gdyby nagminnie podważał moje zdanie w towarzystwie lub gdyby niezgodność wpływała na podejmowanie decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy byłybyście 16.01.12, 10:06 No właśnie. Można mieć inne zdanie w wielu sprawach, inny światopogląd. Ale jeżeli szanuje się poglądy drugiej osoby i prawo każdego do własnego zdania, to można być razem. Tyle, że ma być to rzeczywiście szacunek, a nie pobłażliwa tolerancja. Niestety, mało kogo na to stać. Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Czy byłybyście 16.01.12, 11:38 Jezeli te pozostale 20% to zasadnicze sprawy w zyciu, a 80% pierdy, to ciezko-ale da sie;-) Pod warunkiem, ze druga strona jest rownie tolerancyjna:-) Odpowiedz Link Zgłoś
anastezja22 Re: Czy byłybyście 16.01.12, 12:42 To zależy jakie sprawy. Bo jeśli chodzi o różnice w poglądach na temat tego jak ma wyglądać Wasze przyszłe życie, w tym jak lubicie spędzać wolny czas, jakie wartości są dla Was najważniejsze, to nie radzę się angażować w taki związek. Ja jestem w gorącej wodzie kąpana i często podejmuję decyzje pod wpływem impulsu. Mój mąż musi wszystko dziesięć razy przemyśleć i często mnie do swoich racji przekonać, później okazuje się że to on miał słuszność nie ja. No na pierwszy rzut oka nie zgadzamy się w 100 % nawet, a żyje nam się razem dobrze i kochamy się straszliwie. Bo miłość to nie patrzenie na siebie, ale patrzenie w tym samym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
caloka Re: Czy byłybyście 16.01.12, 13:27 Nie. Musimy się zgadzać z 100, a nawet 102 procentach:))) A poważnie, 80 procent to całkiem sporo..myślę, że mogłoby być trudno:) Nie umiem tak gdybać, bo nie byłam takiej sytuacji. Musiałabym sprawdzić jak to działa w praktyce:) Ale jeśli Ty czujesz się w tym dobrze, to chyba można:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Czy byłybyście 16.01.12, 13:31 Jeżeli 80%, to muszą w to wchodzić kwestie tak zasadnicze jak manie/niemanie dzieci, kontakty z rodziną czy stosunek do religii. Różnice w tak podstawowych sprawach wykluczają harmonijne współżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
dangerous.mistress Re: Czy byłybyście 16.01.12, 15:05 Taaaaak ( tylko gdyby to był Gerard Way :)) W innym wypadku absolutnie nie, można się 'zażreć' na śmierć. Bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Czy byłybyście 16.01.12, 15:23 no raczej konflikt charakterów tu widze:/ Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy byłybyście 16.01.12, 17:01 W jakimś skeczu było coś takiego. "My z żoną podzieliliśmy swoje kompetencje w związku. Ona decyduje o sprawach mało istotnych, ja o tych najważniejszych. I tak - żona wybrała samochód, kredyt na mieszkanie, imiona dzieci, szkoły, wakacje, ja natomiast decyduję o właściwej polityce względem Rosji, o krokach jakie Polska powinna podjąć w obliczu globalnego ocieplenia, o przebiegu autostrad itp" :D I tu będzie tak samo - w sprawach "istotnych" mozna się nie zgadzać, o ile w życiu jest zgodność. Odpowiedz Link Zgłoś
caloka Re: Czy byłybyście 16.01.12, 17:09 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > W jakimś skeczu było coś takiego. > "My z żoną podzieliliśmy swoje kompetencje w związku. Ona decyduje o sprawach m > ało istotnych, ja o tych najważniejszych. I tak - żona wybrała samochód, kredyt > na mieszkanie, imiona dzieci, szkoły, wakacje, ja natomiast decyduję o właściw > ej polityce względem Rosji, o krokach jakie Polska powinna podjąć w obliczu glo > balnego ocieplenia, o przebiegu autostrad itp" :D :D Dobre:))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Czy byłybyście 16.01.12, 17:53 Graf;-) U mnie faceci mowia- siedz cicho- rob swoje;-) I najlepiej na tym wychodza;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Czy byłybyście 16.01.12, 21:12 Patrząc na dopasowanie się niektórych par, to te 80% to prawie idealny związek. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Czy byłybyście 17.01.12, 14:40 czyli co, tylko w łóżku się zgadzacie ?;) ale 20% jak na seks to też trochę mało ;) Odpowiedz Link Zgłoś