Dodaj do ulubionych

valentynki-blleee!!!!

14.02.07, 09:12
Kto ma dośc jak ja serduszek-słodkości koszulek koszulinek loterii
walntynkowych, reklam i wszelkich innych durnot związanych z tym -cóż
przygnębiającym dla mnie świętem????
denrewujące zawirowanie-komercha-bubel
Pewnie mówiałmbym inaczej gdybym miała z kim swiętowac-ale dziś mówię tak
Buuu
Obserwuj wątek
    • myszonka1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 09:22
      mam dość też - q...wa niech juz będzie jutro!
    • nikitka78 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 09:25
      Ja tam olewam to "święto" chociaż jestem szczęśliwie zakochana. Walentynki
      chyba najbardziej uderzają w tych którzy są sami (do dziś pamietam ten ból i
      jakąś presję żeby mieć kogoś w Walentynki- chore!).
      Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci miłego dnia
      • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 09:38
        Nie mam parcia żeby mieć 'kogoś' DZIŚ!!
        chcę mieć 'kogoś' całyczas/na stałe
        A dziś wszyscy tylko o tym mówią-więc przypominają, czyli przygnębienie narasta
        taki żywot pieprzonego singla-niby fajny bo robie co chcę-hedonistyczne zycei
        prowadzę-ale co mi po tym...
        ryczeć aż się chce
        TAK-niech juz będzie jutro!
      • almondgirl Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 09:48
        presja na to, żeby mieć kogoś na walentynki??? rzeczywiscie chore... ja olewam
        walentynki, choć wkurza mnie to, ze normalnie człowiek nie moze iść wtedy do
        knajpy, bo pełno par z różami, walentynkowe menu i w ogóle ludzie głupieja. To
        ja już wolę dzień kobiet:)
        • nikitka78 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 10:16
          Byłam w klasie żeńskiej, już miesiąc przed byłam zasypywana pytaniami (pytały
          te które miały facetów) z kim i gdzie idę... też chciałam mieć kogoś na stałe
          ale wychodziłam z założenia że nic na siłę, a z faflukami spotykać się nie
          będę :-)
          A tak na marginesie to Walentynek nie uznaję bo dla mnie to naciągane
          komercyjne święto
          • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 10:24
            dla mnie TO TEŻ KOMERCHA
            zarabianie i wciskanie misiaków serduszek kawiatków kolacyjek
            Ale prawda jest taka, że gdy byłam w związku-miło było jak partnerzrobił jakąś
            sympatyczną niespodziankę...
            oh
            gdzie ten zasrany ksiąze na rumaku(z rumakiem):)
            i wcale nie na dziś
            na całkiem
            poproszę/zapraszam :)
            • margushia Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 10:39
              Ja nigdy nie obchodziam Walentynek, nawet jak kogos mialam, bo to
              zamerykanizowane komercyjne swieto. Az niedobrze sie robi, od tej ilosci
              serduszek, gadzecikow, pierdutow w restauracjach, sklepach, itd.. A gdybym miala
              kogos, to zdecydowanie wolalabym spedzic ten wieczor we dwoje niz gdzies w
              jakiejs restauracji, gdzie sa inne parki, ktore uwazaja, ze jak dzisiaj kogos
              zabiora to na pol roku beda mieli z glowy. jak sie kocha to przez caly rok, a
              nie tylko dzisiaj. juz predzej obchodzilabym sobotki niz walentynki!!
              Zakochanym w kazdym razie zycze wszystkiego najlepszego i jak najmilszego
              spedzania dnia. Singielkom (zeby nie powiedziec samotnym) odnalezienia (moze
              wlasnie dzisiaj ;) ) tego ksiecia na rumaku ;) a jak nie, to wysylam na
              pocieszenie ciasteczkowe serduszka.. hehehe
    • ciociapolcia Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 10:51
      O nie, te serduszka, czekoladki, poduszeczki, miasiaczki - nie no, badźmy
      normalni!
      Wolałabym żeby facet pozmywał, odkurzył... hehehe! ;PPP
      • bogna71 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 10:59
        Dziad mnie rano poprzytulał, ja wyciągnęłam z szuflady bombonierkę w kształcie
        oczywiście serca, a on na to - Ooooooo, to ja też ci muszę coś kupić!
        Obśmiałam się, że słowo MUSZĘ, to sobie może wsadzić, bo ja nie chcę, żeby to z
        musu było, bo tak trzeba...
        W dupie mam te walentynki, serduszka, misiaczki, różyczki z majtek;)) itp., ale
        i tak w jakiś sposób świętować będę, bo i moja Mama i mój Tato mają dzisiaj
        urodziny!
        100 lat dla moich Staruszków!!:))
      • almondgirl Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 11:01
        hehe, ciociu, a potem sie wszyscy nabijają z tego osławionego przykładu
        nieczułości męskiej jak to facet poproszony o wyrażenie miłości umył swojej
        kobiecie samochód:)
        • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 11:03
          Almond-słuchasz trójeczki?
          własnie o tym mówili:)
          dobre co bądź-ważne że się stara-to sie liczy:)
          • ewa.x Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 11:11
            Heh, pokolenie trójkowe tutaj chyba, ja też słucham:)
          • almondgirl Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 12:32
            bella, nie, ja jestem antyradiowa, tzn. słucham Antyradia:) tam to dziś były
            walentynki, hehe:))) a ten przykład to stary jak świat, bodajze z książki Płeć
            mózgu czy coś takiego
            • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 12:36
              a anty-też lubię kiedyś słuchałam ale zarzuciała:)
              a książka-fajna stara ale jara-czytałam czytałam:)
        • ciociapolcia Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 11:47
          Oo, tak, to było w płci mózgu. ;PPP
          Stanowczo wolę umycie samochodu niz badziewny bubel w kolorze różowym bądź
          czerwonym. :)
          • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 12:38
            oh boshe ja chyba też!
            nie płakałabym wcale gdyby mi ktos dał auto na welentynki i jeszcze potem je
            umył:)hehe-i juz nawet rózowe mogłoby być:) a niech strace... ;o)
    • paola1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 11:29
      Jak widzę wokół wszystko walntynkowe to rzygać mi się chce.
      Przyszło jakieś durne święto i wszędzie szał.
      Jak się kogoś kocha, to przez cały rok, a nie na pokaz w jeden dzień.
      Nie uznaję tego święta i już.
      Nawet jak będę miała z kim i tak nie będę go świętować (no chyba :-))
      • margushia Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 12:38
        tez bym wolała, żeby dom posprzątał, albo naprawił mi zepsuty zlew, bo nie mam
        tyle sił, żeby kolanko odkręcic i odepchac :// zakleszczyło sie czy co?!
    • kropka9925 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 12:41
      Durnowate nieziemsko to święto czerwonych majtek :P
      Mnie to dziś marzy się odrobina słońca na niebie
      a nie jakieś bublowate serduszka.
      Leje, ciemno jak w grobowcu rodzinnym, błoto po kolana,
      mój chłop wyjechał i ogólnie dupa blada.
      Fuj!! Ja chcę do ciepłych krajów się ewakuować!
      • 0yotte Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 13:13
        podpisuje sie wszystkimi konczynami, ze to święto to t kant d... potłuc.

        To nie jedyne święto, jakie jest skomercjalizowane.
        Od wielkanocnych zajaczków tez mnie łeb boli, ale tam jest jakas, powiedzmy,
        głębia, przeżycie religijne dla wierzących, pierwsze dni wiosny dla
        niewierzących, no tradycja.
        A tu? Puuuuustka, pustka, pustka.
        Nawet czas jest do bani, bo taki luty, zimno jeszcze, ciemno, człek wymęczony u
        progu wiosennego przesilenia...

        I napisze jeszcze że nie jestem samotna, nie jestem zgorzkniała, świętowac
        lubię, chłop mnie ostatnio coś znowu bardzo kocha :), więc nie mam powodów
        narzekać. :)
        Ale Walentynek po prostu nie rozumiem.
        O wiele bliższe jest mi święto kobiet 8 marca, a co!!!!??
        I tyle
        :)
        • niki_30 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 13:48
          To święto głownie dla młodzieży.Dla par które kochają szaleńczą i gorącą
          miłością.Dlatego tak nam to zbrzydło,bo nijak się ma do codzienności.
          • bella.donna1 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 14:02
            no bo to "swięto" nie ma żadnych tradycji w Polsce-a co by nie mówic Polacy
            tradycje lubią (nawet swe córy chrzczą) :) nowe to to świerze to i krytykowane-
            widac nalezy mu się-temu "świętu" znaczy ;)
            A ja stwierdzam dziś że jestem zakochana:) tylko jeszcze nie wiem w kim
            cierpliwie czekam :o)
            • juliana03 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 16:31
              Ja z okazji tego swieta poszlam dzisiaj do fryzjera, SAMA zasponsorowalam sobie
              fryz i huj, chlop nie jest mi potrzebny do niczego- przynajmniej ten ktorego do
              tej pory mialam!!!!!!!!!!!!!!

              Nie wysilal sie nazbyt!!!!!!!!!!!
              • rzaba10 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 20:40
                Chwilunia..a nie o to w tym swiecie chodzi,zeby miec szanse pieknemu,
                nieznajomemu podarowac liscik z wyznaniem milosci.Bez podpisu oczywiscie:)
                No i niech mu sie potem leb ukreci od rozgladania sie za ta,ktora kocha.
    • s.dominika Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 20:39
      A mi chłop kwiatka kupił (w doniczce-bo to praktyczny facet). Poważnie. Może
      chory? Sam z siebie. Wiecie jak mi się miło zrobiło. A zaraz potem głupio, bo ja
      jemu nic. A jeszcze wczoraj twierdził, że to komercyjne święto - a to zwykła
      podpucha była, się okazało ;-)

      Mi to się śmiać chce, jak widzę te nastolatki z różami latające. A jeszcze
      bardziej jak w miejskim autobusie chłopak z różą jedzie - w tym ścisku, tłoku,
      ale z jakim przejęciem na twarzy.
      • boo-boo Na kukułkę 14.02.07, 21:09
        A u mnie jak zwykle, jak z bombą-podrzucił mi prezent przez klapkę w drzwiach,
        potem przysłał sms-a, że zostawił mi coś w domu, a tresztę to sobie innym razem
        będę musiała odebrać u niego w domu. No i teraz moja teoria: łosiek zapomniał i
        tą resztę dokupi do soboty bo wtedy też tam raczej będę, werja druga-nie mógł
        tego wcisnąć przez tą zasraną klapkę.Ale znając jego "romantykę" to sobie
        oczywiście o wa-len-tyn-kach zapomniał, ale wybaczam mu bo sama bym ze swoim
        zachowaniem w ostatnich dniach zwariowała i nie wiedziała czy mam sama ze sobą
        te walentynki obchodzić, albo sama już nie wiem... Wrzucę na luz chyba, tylko
        nie wiem jeszcze jak, zacznę ćpać czy cuś....
        • s.dominika Re: Na kukułkę 14.02.07, 21:25
          a jak jest po angielsku "klapka w drzwiach"? bo tak kombinuję i nic mi nie
          wychodzi ;-(
          • boo-boo Re: Na kukułkę 14.02.07, 21:45
            Ja to tak po polsku nazywam, bo po angielsku to oni na to mówią skrzynka na
            listy, ale gdzie kurwa ta skrzynka skoro jest tylko klapka w drzwiach i cała
            poczta wpychaną przez nią spada na podłogę...
    • miss96 Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 22:13
      ja podpisuje sie pod postami mowiacymi, ze to wymyslony, komercyjny produkt.
      A obrot mysle mile zaskoczyl pomyslodawcow.

      rownie dobrze moznaby pomyslec o DNIU SERC ZLAMANYCH, DNIU KOCHAJACYCH DO
      SMIERCI.

      I powiem tak, wszystkie te swieta zrobilyby duzo dobrego dla ludzi.
      • yvona73pol Re: valentynki-blleee!!!! 14.02.07, 23:17
        rzaba ma racje, jedynie dla niesmialych nieznajomych fajne swieto, anonimowo i
        bezkarnie wyznac milosc ;)))))
        a reszta.... eee tam...
        a tutaj jakos very dyskretnie i bez szalenstw...
        tylko szal na kupowanie bukietow jakis nieco (powtarzam, nieco ;))) wiekszy...
        i dlatego, ze bez schizy, fajnie jest jak ci mowia ludzie "happy valentine
        day" ;)))
        • bogna71 He he - uśmiejecie się:)) 15.02.07, 11:46
          Mój 5-letni klon dostał wczoraj dwie kartki walentynkowe - jedną jakiś anonim
          (anonimka) podrzucił(a) koło domu - serce wycięte z papieru i pełno małych
          serduszek długopisem pracowicie wyrytych z napisem "dla Kuby", a drugą
          dziewczynka wieczorem do domu przyniosła:)
          • bella.donna1 Re: He he - uśmiejecie się:)) 15.02.07, 14:55
            hehe
            no rzeczywiście sie uśmiałam:)-nie zły jest Twój Kubek:)
            Ma 5 lat a co będzie jak osiągnie wiek nastu-hormony, dziewczyny oszaleją-
            listonosz nie nadązy:)
          • pinia20 Re: He he - uśmiejecie się:)) 15.02.07, 15:22
            Wcześnie ten twój młody zaczyna, ciekawe co będzie jak trochę podrośnie hehe
    • karmilla Re: valentynki-blleee!!!! 15.02.07, 14:50
      też nie lubię. I nie dlatego, żebym nie miała z kim świętować, bo mam.
      Włąściwie to Mój ma problem, jak mnie traktować w Walentynki. Bo co: udawać, że
      nie ma święta, to jakoś głupio, a dać walentynkę to wyjdzie, że nie zwraca
      uwagi na to, co do niego mówię ;-)
      Ja w ogóle obchodzę tylko święta, które się obchodziło odkąd sięgam pamięcią.
      Przeszczepów nie toleruję, więc Walentynki obchodzę... szerokim łukiem.
      I nieodmiennie w okoliach tego pięknego święta, jak chodzę Rynkiem i wiedzę te
      serduszka, misiaczki króliczki i cholerawiecojeszcze chodzi za mna
      refren "Zanim pójdę" happysad: miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty... etc.
    • leeloo74 Re: valentynki-blleee!!!! 17.02.07, 19:39
      Ja też nie lubie tego pieprzonego tzw. święta. Nikt mi nei przysłał złamanego
      smsa buuuuuuuu.
      Gdzie ci pieprzeni książeta na pieprzonych białych koniach w pieprzonych
      srebrnych zbrojach.
      • karmilla Re: valentynki-blleee!!!! 18.02.07, 19:18
        Może oni tez Walentynki obchodzą szerokim łukiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka