Dodaj do ulubionych

zapasy na zimę

16.01.12, 08:05
Były tu wątki o zapchanych zlewach, wybijających toaletach i ciekawe porady.
tu będzie o słoikach na zimę (ale nie tych spersonifikowanych, o których wspomina jeden z forumowiczów).
co zima dostaję od bliskich kiszone ogórki. są pyszne. zajadałam się nimi pasjami. do kanapek i w formie przekąski. teraz muszę zwracać szczególną uwagę na to, co jem, a słoiki, które dostaję, a wraz z nimi zakrętki, bez wyjątku pokryte są rdzą.
czy rdza jest szkodliwa? czy sobie te ogórki darować? i skąd się ona masowo bierze - z zakręcania mokrymi zakrętkami, z wilgoci w piwnicy...?
za wszelkie porady, przemyślenia jestem z góry wdzięczna. wszelka dowolność dozwolona. możecie pisać o swoich doświadczeniach z zimowymi zapasami.


Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: zapasy na zimę 16.01.12, 08:15
      gdzie jest ta rdza? Na zewnatrz zakretki czy pod spodem od srodka?
      • chersona Re: zapasy na zimę 16.01.12, 08:18
        pod spodem. czasem z zewnątrz jej nie widać. trzeba odkręcić i wtedy widać ją w tych 'słoikowych załomach'. innym razem i tu i tu.
        • soulshunter Re: zapasy na zimę 16.01.12, 08:21
          poniewaz chemie mialem 100mld lat temu to proponuje rozpisac wzor na polaczenie zelaza, soli i wody aby zobaczyc jaka substancja powstaje i wtedy dywgowac czy jest szkodliwa czy nie. Ja osobiscie nie zarlbym nic ze sloika ktory ma rdze w srodku.
    • wez_sie Re: zapasy na zimę 16.01.12, 08:16
      bardzo lubie zapasy, szczegolnie zima, bo mozna sie rozgrzac
    • eat.clitoristwood Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:17
      dokonuje przerzutów na stawy powodując dolegliwości reumatyczne i skrzypienie.
      Ogórki, jeśli kiszone, możesz mnie podarować.
      • chersona Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:21
        bardzo zabawne. ja pytam poważnie. do niedawna nie wiedziano, że pleśń jest szkodliwa. bywało, że się ją usuwało z owocu, z pojemnika i wsuwało resztę, a teraz trąbią, że owoc w całości do kosza a lodówkę wyszorować, wychlorować i w ogóle.
        jak zawitasz w moje progi zimową porą możesz liczyć na te ogóreczki.
        • wersja_robocza Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:24
          Nie jestem pewna czy te ostrzeżenia nie są produkowane na wyrost. Nie wiem, ile trzeba zjeść tej pleśni i jak bardzo popsutych owoców, by zdrowy człowiek nagle dostał całej masy chorób i dolegliwości, o których piszą w necie czy pisemkach.
          • chersona Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:28
            no więc jestem między młotem a kowadłem. mam ogromną oskomę na te ogórki, ale rozwalają mnie te zbrązowiałe słoiki i zakrętki.
            normalnie jakaś plaga. daję im czyściutkie słoiki po miodzie czy po czymś innym, mija sezon ogórkowy a dostaję ten sam słoik z kiszonymi, tę samą zakrętkę, ale już pokryte rdzą.
          • salma75 Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 09:00
            No nie wiem, z zapleśniałymi rzeczami się nie cackam. Pleśń, a właściwie mykotoksyny, które wytwarza są silnie rakotwórcze, toksyczne.
            Tu jest fajny artykuł.
            • wersja_robocza Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 09:10
              Większość substancji w jakichś normalnych dawkach zdrowy organizm sobie potrafi zneutralizować. Dopiero zawyżone dawki czy stała obecność czegoś w pożywieniu może wywołać osłabienie a w konsekwencji jakieś dolegliwości czy choroby. Zjadłabym owoc po odkrojeniu kawałka zepsutego i w ciągu roku dostałabym raka wątroby? O tu i tam mi kaktusy urosną.;)
              • salma75 Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 09:13
                Jeden owoc? Pewnie nie. Ale chersona nie pisała, że zjadła raz i się martwi co to będzie. Ona pisała, że do momentu gdy się dowiedziała, że pleśń jest szkodliwa jadała nadpleśniałą żywność.
                • wersja_robocza Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 09:16
                  To czekam na wątek o kaktusach Chersony.;)
        • eat.clitoristwood Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:30
          chersona napisała: (...)

          Najgłośniej trąbią pewnie producenci środków do usuwania pleśni z lodówek.
          Bez przesady, jeśli ogórki Ci smakują to nie daj się zwariować.

          A zresztą zawsze możesz najpierw dziecku dać. ;)


        • salma75 Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:40
          chersona napisała:

          > bardzo zabawne. ja pytam poważnie.

          Chersona, jesteś najpoważniejszą osobą na forum, to nie ulega wątpliwości. Czasami się zastanawiam czy Ty nie jesteś 60+ bo zachowujesz się jak bardzo stateczna i wybacz, zgorzkniała matrona. Uśmiechnij się czasami, coo? :)

          Co do rdzy. Niestety, nie pamiętam dlaczego jest, ale JEST szkodliwa dla zdrowia. Tłumaczyła nam to chemiczka w liceum.

          Bardzo dużo kiszonych ogórków jemy, moja teściowa robi je genialnie, ale nigdy nie wkłada ogórasów do słoików z metalowymi pokrywkami. Zawsze do takich ze szklaną pokrywą. Nie wiem czy jeszcze takie produkuję, na wszelki wypadek pilnie ich strzeżemy ;). Zdarzyło mi się przywieźć od babci ogórki z metalową zakrętką, niestety, zawsze były podrdzewiałe. Pewnie sól wchodzi w reakcję z metalem i stąd ta rdza.
          • soulshunter Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 08:54
            ja bym powiedzial tak. Na zakretce jest taka jakby uszczelka z zalanej gumy w miejscu w ktorym styka sie z zakretka sloik. Jesli rdza wystepuje na zewnatrz tej obwodki to jest OK ale po otwarciu zakretka do wywalenia. Natomiast, jesli rdza jest od wewnetrznej srednicy sloika to nunu, nie dobrze.
          • chersona Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 09:56
            może będę im dawać szklane słoiki. choć, kto wie, czy jak to w relacjach, nie wyjdą z tego jakieś kwasy.
            w każdym razie dziś się nie oparłam. zjadłam dwa ogóraski z podejrzanego słoika.
            • eat.clitoristwood Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 10:05
              chersona napisała:
              >(...)zjadłam dwa ogóraski z podejrzanego słoika.

              A mówiłem, dzieckowi narpiew dać!


              • chersona Re: Rdza się rozprzestrzenia i 16.01.12, 10:12
                dziecko już poszło na zimę w mieście. nie wytrzymałabym ze śniadaniem do jego odbioru o 16.00.
    • wez_sie powazne pytanie 16.01.12, 09:09
      a czy to na pewno jest rdza, czy tylko nalot w takim kolorze?
    • czadroman Re: zapasy na zimę 16.01.12, 09:42
      nic nie bój, bakterie rdzy giną w soku z ogórków
    • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 10:46
      Co to są słoiki spersonifikowane?
      • chersona Re: zapasy na zimę 16.01.12, 10:53
        tak wez sie nazywa nierdzennych 'miastowców', w szczególności warszawiaków.
      • szanim Re: zapasy na zimę 16.01.12, 10:58
        chersona ma ogromną oskomę na nie spersonifikowane ogórki
        czyli ma ochota na ogóra ktory wczesniej nie nalezał do niej:)
        ps
        no wiem wiem co napiszesz hehe
    • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 11:10
      sloiki.waw.pl/
      Że też komuś się chce.
    • chersona Re: zapasy na zimę 16.01.12, 11:13
      tak. z grubsza chodzi mu o przyjezdnych. chyba.
    • alpepe Re: zapasy na zimę 16.01.12, 11:27
      nigdy się rdzą nie przejmowałam. Jednym z ludowych sposobów suplementowania odpowiedniego żelaza są jabłka, w które powbijano żelazne gwoździe. Ponoć b. skuteczny sposób leczenia anemii.
      Mój mąż zwykle dostaje ogórki z zardzewiałymi pokrywkami i jakoś żyje. Jest trochę może dziwny, ale to nie jest skutek jedzenia kiszonych ogórków ze słoików z rdzą na brzegu.
      • soulshunter Re: zapasy na zimę 16.01.12, 13:57
        I potem te jablka zjada sie razem z tymi gwoźdźmi?
        • alpepe Re: zapasy na zimę 16.01.12, 21:43
          nie wiem, nigdy nie miałam anemii :)
          Moja mama miała stale, a w ciąży to taką, że jej krew przetaczano i kazano pić czerwone wino z żółtkiem.
    • lonely.stoner Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:03
      ja tam zjadam, czesto obserwuje ze pojawia sie rdza na zakretce od sloika- zwlaszcza jak sa ogorki np, zeszloroczne. Ale to tylko na wyrobach domowych, na sklepowych raczej nie zauwazylam nigdy.
    • zetka50 Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:14
      Robię zapasy na zimę i mam ich pełno w piwnicy. Kapusta kiszona i ogórki przeważnie daje do weków ze szklanym denkiem,lub kupuję nowe zakrętki, te stare jak mają rdzę na brzegach od środka, wyrzucam.
      Takie ogórki też bym zjadła, o jakich tu piszesz, ciut rdzy to pikuś jeśli się nie je codziennie :)

      robię także pikle, korniszony i ostatnio nowy przepis z netu: kapusta biała z buraczkami-pycha.
      kompotów nie robię.
      • rudenko Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:31
        Zetka Pan pikuś jak już.
        A ta kapusta z buraczkami mnie zaitrygowała, kisisz to?
        • zetka50 Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:36
          nie kiszę, robię zalewę octową i pasteryzuję :)
    • switonemsi Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:38
      A nie można z rdzy wypłukać?
    • pinuspinea Re: zapasy na zimę 16.01.12, 12:59
      chersona napisała:

      > możecie pisać o swoich doświadczeniach z zimowymi zapasami.

      Nie mam zadnych doswiadczen, ale jesli przesledzilabys ilosc zachorowan na nowotwory w przciagu ostatnich kilkunastu lat ,to zauwazylabys gwaltowny wzrost zachorowan na wszystkie rodzaje raka oprocz...nowotworu zoladka.Ten ostatni jest coraz rzadszy.Lekarze wiaza ten fakt wlasnie ze zmiana sposobu przechowywania zywnosci.Po prostu coraz rzadziej jemy konserwy i domowe przetwory(szczegolnie dotyczy to "zawekowanego" miesa),ktore nie sluza naszemu zdrowiu.Po prostu nie jestesmy w stanie w warunkach domowych przeprowadzic wlasciwie procesu pasteryzacji,aby byla w pelni skuteczna.Oczywiscie,dobre domowe konfiturki nie sa zle,ale trzeba miec swiadomosc,ze to nie jest niestety "samo zdrowie".
    • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 13:33
      Ja się zastanawiam skąd taka niechęć Warszwiaków do przyjezdnych. Jak już wspomniałam, często się przeprowadzam i z takim zjawiskiem spotkałam się tylko na wsiach.
      • wez_sie Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:13
        nie nazywaj niecheci do wiesniakow (mentalnych) niechecia do przyjezdnych.
        mylisz pojecia, ale to mnie nie dziwi, bo swoj poziom juz dawno nam tu zaprezentowalas :)
        • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:16
          No właśnie, ty pisałeś o słoikach. Skąd u "mieszczucha" takie zaściankowe podejście?
          • wez_sie Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:23
            co nazywasz zasciankowym podejsciem?
            poprosze o definicje (jesli potrafisz, oczywiscie)
            • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:27
              Nie rozumiesz co znaczy zaściankowe podejście?
              • wez_sie Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:33
                no wlasnie niesamowicie ciekawi mnie twoja (zapewne jedynie sluszna) definicja :)
    • miau_weglowy Re: zapasy na zimę 16.01.12, 14:22
      cos tu jest o paradoksie tlenowym
      moze to podpada ;)
      (ja sie nie znam, chemie tluklam na pamiec ;))
      www.chem.univ.gda.pl/~tomek/korozja.htm
    • masher Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:07
      nalot sie bierze z tego ze ogor wraz z plynem ogorowym jest kwasny i przy robieniu troche tego wycieka- zawsze wycieka:] a jako taki wplywa na korozje :P zjedzenie tego niczym nie zaskoczy bebechow, ot troche dozywisz organizm w metale.
    • wez_sie Re: zapasy na zimę 16.01.12, 15:50
      a umiesz czytac i wykonywac polecenia?
      • triismegistos Re: zapasy na zimę 16.01.12, 16:16
        Wykonywać polecenia :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka