lellleo
16.01.12, 17:58
Kobietki, o poradę proszę, bo sama nie dam rady. Mam kolegę, a chciałabym, żeby to było coś więcej. Kobiety lecą nia niego, chociaż nie jest wysoki (to tak na marginesie dla wszystkich niskich facetów). Jest mojego wzrostu, więc jak wiem, że go gdzieś spotkam, to idę na płaskich. Zresztą obcasy noszę rzadko, czekoladki o wiele częściej niż obcasy. Ten chłopak, jak ze mną rozmawia, to ma takie fajne rozszerzone źrenice, bardzo mi się to podoba. Oczywiście pamięta, co mówiłam, więc ograniczam kłamanie. Niby rozmawiamy na imprezkach, ale właśnie ostatnio jest ciężko. Normalnie nie mam problemów, żeby sobie z kim pogadać, ale z nim - oj tak! Mało tego - w domu układam sobie listę tematów, żeby nie byłos sztywno, ale albo je zapominam, albo wydają mi się głupie. On też ze wszystkimi gada, a jak stoi kolo mnie, to nic. Normalnie jak jego animatorka jestem, zabawiać bym chciała, bo potrafię, ale ciężko. Raz się zaparłam i całą imprezę nie odchodziłam (bo normalnie to jak konik kolny skaczę po ludziach i gadam na różne tematy), on też stał i się gapiliśmy na siebie, od czasu do czasu ktoś coś powiedział. AAle trudno mi było jak kołek wytrzymać.
No i to chyba dobry znak, ale on mnie często obserwuje, kiedy rozmawia z innymi, stoi tak, abym była w polu jego widzenia.
Co robić?