09.06.04, 15:51
wiem, ze moj post bardziej nadaje sie na zupelnie inne forum:) jednak jestem
ciekawa jak wy przez to przeszlyscie, wiec...
we wrzesniu sie hajtam i na sama mysl o tym robi mi sie niedobrze:(
nie chodzi mi o decyzje o malzenstwie - tego jestem pewna.
denerwuje sie calym tym zamieszaniem zwiazanym ze slubem, wytraca mnie ono z
rownowagi. najgorsze jest jednak to, ze "zleci" sie mnostwo osob tylko po to
zeby zobaczyc jak ta gepart wyglada, jak sie zachowuje itd. az niedobrze mi
sie robi na sama mysl... wiem, ze musze byc perfekcyjna a zarazem wiem, ze
jest to niemozliwe (nie ma perfekcyjnych ludzi). powoli popadam w panike:(.
gdzybym miala mozliwosc decydowania o swoim slubie wyjechalabym na hawaje
albo gdzies indziej, tylko z rodzicami i swiadkami i mialabym wszystkich
gleboko gdzies.
Obserwuj wątek
    • diab.lica Re: panika 09.06.04, 15:53
      > gdzybym miala mozliwosc decydowania o swoim slubie wyjechalabym na hawaje
      > albo gdzies indziej, tylko z rodzicami i swiadkami i mialabym wszystkich
      > gleboko gdzies.

      a dlaczego tego po prostu nie zrobisz?
      • mrufka_z Re: panika 09.06.04, 15:57
        Mamo, a dlaczego uważasz, że musisz być perfekcyjna? Węszę w tym rękę mamusi
        lub teściowej (bez obrazy). Przede wszystkim pamiętaj, że to TWÓJ dzień (a
        raczej Wasz) i tylko to powinno sie liczyć.
      • gepart_czester Re: panika 09.06.04, 16:00
        bo mam spozniony refleks i juz tego nie odkrece:(

        >
        > a dlaczego tego po prostu nie zrobisz?
        >
        >
    • Gość: pgr Re: panika IP: *.rato.pl / *.rato.pl 09.06.04, 15:54
      nie rozumie o co ciebie chodzi
    • Gość: melmire Re: panika IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 09.06.04, 15:59
      Witaj w klubie!
      Z tym ze ja mam jeszcze przed soba przekonanie lubego o koniecznosci slubu :D
      Czuje sie jak monstrum polujace na meza, ale to jedyne wyjscie zeby miec
      pozwolenie na prace.
      Czyli musze :
      zaciagnac lubego na prefekture zeby sie przekonal ze innej mozliwosci niet
      zaciagnac do merostwa
      wypelnic skomplikowana ankiete
      zrobic badania przedmalzenskie
      zmusic lubego do wykonania tychze
      zdobyc dokumenty, min. SWIEZO przetlumaczony akt urodzenia (stary widac sie
      przeterminowal) i jakies dziwne zaswiadczenie z konsulatu nt.naszych zwyczajow
      slubnych (?)
      Modlic sie zeby jakis termin przed koncem wrzesnia byl wolny.
      Wymanewrowac tak zeby rodzina sie nie obrazila (za bardzo) ze ich nei
      zapraszam - wychodze z zalozenie ze skoro moja mama nie moze byc na slubie, to
      nikt na nim nie bedzie. Zreszta co to za slub, tylko dla papierka.
      No i podejrzewam jeszcze istnienie wielu innych atrakcji o ktorych sie dowiem w
      ostatnim momencie :)
      • gepart_czester Re: panika 09.06.04, 16:06
        o kurcze!
        no to rzeczywiscie masz przechlapane gorzej niz ja.
        W takim wypadku zycze powodzenia w ponizszych dzialaniach:)

        Gość portalu: melmire napisał(a):

        > Witaj w klubie!
        > Z tym ze ja mam jeszcze przed soba przekonanie lubego o koniecznosci slubu :D
        > Czuje sie jak monstrum polujace na meza, ale to jedyne wyjscie zeby miec
        > pozwolenie na prace.
        > Czyli musze :
        > zaciagnac lubego na prefekture zeby sie przekonal ze innej mozliwosci niet
        > zaciagnac do merostwa
        > wypelnic skomplikowana ankiete
        > zrobic badania przedmalzenskie
        > zmusic lubego do wykonania tychze
        > zdobyc dokumenty, min. SWIEZO przetlumaczony akt urodzenia (stary widac sie
        > przeterminowal) i jakies dziwne zaswiadczenie z konsulatu nt.naszych
        zwyczajow
        > slubnych (?)
        > Modlic sie zeby jakis termin przed koncem wrzesnia byl wolny.
        > Wymanewrowac tak zeby rodzina sie nie obrazila (za bardzo) ze ich nei
        > zapraszam - wychodze z zalozenie ze skoro moja mama nie moze byc na slubie,
        to
        > nikt na nim nie bedzie. Zreszta co to za slub, tylko dla papierka.
        > No i podejrzewam jeszcze istnienie wielu innych atrakcji o ktorych sie dowiem
        w
        >
        > ostatnim momencie :)
    • wziety_weterynarz rewelacja 09.06.04, 17:29
      > najgorsze jest jednak to, ze "zleci" sie mnostwo osob tylko po to
      > zeby zobaczyc jak ta gepart wyglada, jak sie zachowuje itd. az niedobrze mi
      > sie robi na sama mysl... wiem, ze musze byc perfekcyjna

      ksiezna Diana jednak zyje i znow bieze slub


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka