Dodaj do ulubionych

Półtawska i zła antykoncepcja

24.06.09, 01:32
wyborcza.pl/1,100042,6746811,Ksiadz__kobieta_i_seksualnosc_w_doktrynie_katolickiej.html
Nowa teoria spiskowa? Na ile przyjaciółka papieża miała wpływ na to dziwaczne
ustanowienie sztucznych/złych i dobrych/naturalnych metod antykoncepcyjnych? A
raczej na kontynuację takich twierdzeń w czasie, gdy Wojtyła był papieżem.

Gdyby okazałoby się to prawdą... Ech, kobieta kobietom zgotowała taki los.
Wstyd.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 01:50

      Dlaczego teoria spiskowa? Dlaczego wstyd?
      Jest wiele kobiet, ktore maja podobne zdanie do Poltawskiej, imho
      nie to jest tu najwazniejsze.
      Ujawniono cos, o czym sie niechetnie w Kosciele mowilo: ze za wielu
      przemysleniami JP2, za wielu jego slowami stal ktos jeszcze - i to
      kobieta. Dlaczego Dziwisz jej nie znosil? Dlaczego o tej przyjazni
      i o zadomowieniu Poltawskiej w najblizszym otoczeniu JP mowi sie
      dopiero teraz, w atmosferze sensacji? Myslisz, ze byloby tyle
      rabanu, gdyby chodzilo o mezczyzne?
      • margot_may Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 02:20
        Teoria spiskowa żartobliwie, dziennikarze czasem montują newsy, które okazują
        się potem nieprawdziwe.

        A wstyd dlatego, że jeśli prawda jest, że poglądy Półtawskiej wzięły się z
        jakichś dramatycznych przeżyć w obozie, to jako psychiatra powinna sobie zdawać
        sprawę ze swojej psychicznej ułomności i ułomności swoich poglądów, zwłaszcza że
        jest kobietą, co podobno czynią ją bardziej otwartą na emocjonalność swoją i
        innych, oraz na związane z nią szerokie spektrum ludzkich odczuć w stosunku do
        seksualności.
        • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 02:31

          Z tego, co wiem nt ludzi, ktorzy przezyli ekstremalne sytuacje,
          czesto oni maja swiadomosc, ze doswiadczyli zycia glebiej i
          bardziej, niz ci, ktorzy niczego traumatycznego nie przetrwali.
          Stad tez moze im sie wydawac, ze ich swiadomosc nie jest ulomna, a
          oswiecona. Pewnie to stoi za jej stanowczoscia i zamknieciem na
          dialog.
      • benek231 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 02:51
        bene_gesserit napisała:

        >
        > Dlaczego teoria spiskowa? Dlaczego wstyd?
        > Jest wiele kobiet, ktore maja podobne zdanie do Poltawskiej...

        Oj tak, dinozaurow ci w Polszcze nie brak...

        > Ujawniono cos, o czym sie niechetnie w Kosciele mowilo: ze za wielu
        > przemysleniami JP2, za wielu jego slowami stal ktos jeszcze - i to
        > kobieta.

        No tylko nie mow, ze wierzylas, iz te wszystkie swoje "dziela" Wojtyla sam
        wymyslil oraz napisal :O)

        Dlaczego Dziwisz jej nie znosil? Dlaczego o tej przyjazni
        > i o zadomowieniu Poltawskiej w najblizszym otoczeniu JP mowi sie
        > dopiero teraz, w atmosferze sensacji? Myslisz, ze byloby tyle
        > rabanu, gdyby chodzilo o mezczyzne?

        Co do chodzenia o mezczyzne wypowiedzialem sie w poscie ponizej :)
        >
        >
      • dzagreus Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 18:52
        Bene_gesserit skąd o tym wiesz? Kto i na jakiej podstawie się zorientował, że
        tutaj ktoś jeszcze dokłada swoje trzy grosze.
        Nie orientuję się zbytnio w tym temacie a chętnie bym poczytała. Dziwisz jej nie
        znosił? Dlaczego?
        Karol Wojtyła napisał książkę (jubiler czy coś w tym stylu) na podstawie której
        nakręcono film. W pewnym programie jego dawne koleżanki z szkolnej ławy
        rozpływały się nad jego znajomością duszy kobiecej. Mówiły a skąd on to
        wiedział, że tak kobiety myślą, czują. Achów nie było końca. Nie ma podejrzeń o
        to kim była tak naprawdę dla Karola Wojtyły ta kobieta?
        • kocia_noga Re: Półtawska i zła antykoncepcja 25.06.09, 07:34
          dzagreus napisała:

          Nie ma podejrzeń o
          > to kim była tak naprawdę dla Karola Wojtyły ta kobieta?

          Podejrzenia zawsze się w jakichś głowach ulęgną, ale jeśli chodzi o
          romans, to IMO wykluczone; gdy się poznali W.P. była mężatką, matką
          czworga zdaje się dzieci i fanatycznie przywiązaną do zasad
          katolickich. Był przyjacielem rodziny.
          A co do znajomości 'duszy kobiecej' to osobiście mam wielkie
          wątpliwości, takei coś można przypisać albo odmówić każdemu.
    • six_a Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 08:25
      co za dziwaczne podziały. naturalna i nienaturalna dobra i zła.
      i to jeszcze lekarka wymyśliła?


      a medycyna "nienaturalna" też jest zła, bo korzysta z farmakologii, która jak
      najbardziej może mieć efekty uboczne?

      zacofanie i tyle!

      poza tym, jak już nazwali rzecz po imieniu, czyli antykoncepcją, tyle że
      naturalną, to reszta teorii jest hipokryzją.
      • kocia_noga Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 09:59

        Oglądałam panią P. w tv. Występowała solo; przemawiała jak Fidel
        jeśli idzie o formę, tzn potok słów wylewał jej się nieprzerwanym
        strumieniem, audycja się skończyła wyciszeniem pani P., gdyż gadała
        nadal.Pod względem zaś treści mowa żywo przypominała Monty Pythona -
        podobne koncepty, bezwartościowe intelektualnie bajania, z tym , że
        na serio.
        Od tych paru dni zastanawiamy się z małzonem nad zjawiskiem;
        filozofia to nie jest, raczej chore jazdy z obrzeża religii -
        niezbyt uporządkowany system utopijnych wizji świata jaki być
        powinien po uważaniu pani P.
        Jestem pewna, że to ona narzuciła K.W swoją 'nauke' nie na odwrót,
        sama o tym z dumą mówi, a ja jej wierzę.
        Cała ta dłuuuga przemowa była w miarę spójnym (ciężko mi było
        stwierdzić rażące niespójności, bo skakała po tematach) konceptem
        wygłaszanym autorytarnie, jednakże pod koniec (nie przemowy,
        audycji) pani P. kazała o różnicach między dziewczętami i chłopcami,
        że d. mają rozwinięte uczucia i potrzebują żeby ja ch. kontrolowali,
        bo oni mają rozum. W pewnym momencie zeszła na ton pogaduszek pod
        blokiem, że ostatnio chłopcy nie są rozumni i mnóstwo z nich jest
        nieodpowiedzialnych (moja pani co się dzieje), co wszakże w żadnym
        stopniu nie zaburzyło jej koncepcji, do której zaraz po wtręcie
        powróciła.
        Takich nawiedzonych osób jest mnóstwo, ale sęk w tym, że ona
        rzeczywiście ma władzę - na oficjaną doktrynę KK, przekładająca się
        na prawo państwowe, na to, że nikt się nie odważy powiedzieć że król
        jest nagi i na to, że jej tęgie brednie pzredstawia się ludziom jako
        równoprawny produkt intelektualny z dorobvkiem myśli współczesnej. -
        • kocia_noga Re: Półtawska i zła antykoncepcja 24.06.09, 15:29

          Dodam je3szcze jedną rzecz rzucającą się w oczy - niesamowitą pychę
          W.P. Cała ta jej nauka opiera się na wiedzy o zamiarach boskich
          oraz poczuciu wyższości; tak jak sama siebie nie uważa za osobę
          pozbawioną rozumu (mniejsza czy słusznie), tak i jej koncepcja jest
          przeznaczona z wyżyn wiadomości złego i dobrego dla innych.
          W audycji o której pisałam opowiadała, że gdy prawo było inne
          (dopuszczające przerywanie ciąży) kobiety 'ustawiały się w kolejce'
          na zabieg. Istocie wyższej nawet w głowqie nie postało, żeby mogły
          mieć swobodny wybór - jasno i kategorycznie komunikowała, ze ona do
          tego nie dopuści. Dyskusje n.t. in vitro oburzały ją i raczyła
          metodę nazywać bydlęcym sposobem manipulowania ciałem (które jest
          własnością boga), ech, itd itp. Fanatyczna megalomanka.
          • benek231 Po prostu porabana niebianska koza. To wszystko. 24.06.09, 15:43
            Wiesz Kocia,

            w ktoryms miejscu doszla W.P. do wniosku, ze antykoncepcja prowadzi do neuroz.
            Oczywiscie nie doszla do tego, ze jedynie w przypadku tych parafianek ktorym
            udalo sie zaszczepic w glowkach zbrodnie antykoncepcji - zwlaszcza w kontekscie
            kary za grzechy.
            O neurozach do ktorych prowadzic moze czeste zmaganie sie z mozliwoscia bycia w
            ciazy, gdy taka nie znajduje sie na zadnej z list zyczen, nawet sie jedza nie
            zajaknela. Lekarka, cholera.

            Nie wiem, moze Niemcy robili na niej jakies doswiadczenia albo byla ich
            swiadkiem. Byc moze to wlasnie doprowadzilo do wyidealizowania seksualnosci w
            ramy swietosci. Trudno powiedziec, niemniej wychodzi na to, ze to w duzej mierze
            ona zafundowala mnostwo cierpien bardzo wielu kobietom - nie tylko w Polsce.
              • benek231 Re: Po prostu porabana niebianska koza. To wszyst 24.06.09, 17:47
                kocia_noga napisała:

                >
                > Teraz dopiero pzreczytałam kilka artykułów w GW na temat W.P.
                > Widzę,że nie ja jedna mam zdecydowaną opinię na jej temat, to trochę
                > mnie uspokoiło.
                ======

                To, ze katolikow wciskaja w glebe w oparciu o te chore kreaje jej fantazji to
                sprawa katolikow, ze daja sie wciskac. Problem w tym wszakze, ze to dzieki niej
                inna niebianska koza, Sowinska, zalecila drogeriom by sprzedawaly kondomy za
                okazaniem dowodu osobistego. Jak i w tym, ze w dalszym ciagu nie nie ma w
                szkolach wychowania seksualnego, a w zamian karmiona jest mlodziez kretynizmami
                jej produkcji.

                  • benek231 Re: Po prostu porabana niebianska koza. To wszyst 24.06.09, 19:14
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Konkretnie był to jednorazowy wyskok Rossmana w jednym mieście.

                    Konkretniej to byl ten przypadek kiedy mlody czlowiek postawil sie i postanowi
                    dochodzic swoich praw. Pytanie jest atem ilu machnelo reka, jako ze Sowinska
                    skierowala ten okolnik do kilku sieci sklepowych.


                    > Pani Półtawskiej mogę szczerze współczuc potwornych doświadczeń z
                    > obozu ale jej przejścia nie są w żaden sposób miarodajne dla ludzi
                    > urodzonych wiele lat po wojnie. Jesli faktycznie jest psychiatrą to
                    > powinna o tym wiedzieć.

                    Moze rozdzielmy te dwie sprawy - jej wojenne przezycia, oraz seksualny
                    kretynizm. Nie te pierwsze sa tematem naszej dyskusji, choc ich znajomosc
                    moglyby pomoc w zrazumieniu przyczyn tak kompletnego przegiecia. Zasadniczo
                    jednakze nie interesuja mnie one i nie chce o nich slyszec - tu, zatem, zgadzamy
                    sie. Czy ma mi byc lepiej, z tego powodu, ze Poltawska miala przezycia obozowe?
                    One nie maja nic ale to nic do rzeczy, ktora jest powichrowana katolicka
                    seksualnosc i jej wplyw na psychiczne zdrowie narodu.
                  • disadora Re: Po prostu porabana niebianska koza. To wszyst 05.01.10, 19:24
                    Nie psychiatrą tylko... psychopatką!


                    triss_merigold6 napisała:

                    > Konkretnie był to jednorazowy wyskok Rossmana w jednym mieście.
                    > Pani Półtawskiej mogę szczerze współczuc potwornych doświadczeń z
                    > obozu ale jej przejścia nie są w żaden sposób miarodajne dla ludzi
                    > urodzonych wiele lat po wojnie. Jesli faktycznie jest psychiatrą
                    to
                    > powinna o tym wiedzieć.
            • kocia_noga Re: Półtawska i zła antykoncepcja 25.06.09, 07:30

              Ostatnio pełno jej w mediach, jej i o niej. Zajrzałam tylko do dwóch
              artykułów. A ten program o którym piszę to audycja małej lokalnej
              tv. Z resztą obejrzałam potem drugą część - spotkanie z ludnością,
              odpowiadanie na pytania.Tu już mniej waliła ex cathaedra, była
              bardzo jowialna, żaretowała bardzo w stylu JPII, co do treści -
              mówiła w zasadzie wciąż to samo.
              Acha, uchwyciłam jeden moment, gdy wspomniała że jej kumpel
              zaprowadził porządek w Polsce z wiadomą ustawą, ale pora ją
              dopracować,żeby nie było tych nieszczęsnych wyjątków.
              Ogfólnie - nie odpowiadała na żadne pytania, tylko błądziła myślami
              wciąż w tych samych okolicach, ale to typowe np dla polityków.
              Ktoś np spytał ją, co robić, żeby chłopiec uczył się być mężczyzną (
              oni mają przecież rządzić kobietami), skoro zawód nauczycielski jest
              sfeminizowany. Odpowiedziała, że to wina rodziców, a w ogóle teraz
              źle się dzieje, mężczyźni chodzą na siłownię, kobiety dbają o swoje
              ciało, a gdzie dusza itp itd.
              Nie wiem, jaka jest jej siła rażenia, może niepotrzebnie panikuję.
            • six_a Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 14:11
              najlepszym jej popisem jest, uważam, program działania cytowany przez dzisiejszą wyborczą


              1. Pierwszą grupą ludzi, których działalność zagraża życiu ludzkiemu są lekarze ginekolodzy, genetycy, biologowie.

              Oni zagrażają życiu dziecka, a ich czyny zagrażają życiu wiecznemu. Potrzebny jest program duszpasterski, program nawracania lekarzy.

              2. Trzeba bronić praw sumienia farmaceutów, którzy zajmują się dystrybucją środków dzieciobójczych - aby nie byli do tego zmuszani i umieli się przeciwstawić naciskom.

              Zarazem pojawia się problem przemysłu - jak powstrzymać produkcję tych środków.

              3. Tu ukazuje się problem prawników i prawodawców ustanawiających prawa, aby potrafili przegłosować prawo zabraniające produkcji tych środków.

              4. Zagrożone jest nie tylko dziecko, ale nietykalność genomu ludzkiego. Konieczne jest prawo chroniące tożsamość człowieka przed manipulacją genetyczną.

              Właściwe postawy można osiągnąć jedynie przez przyjęcie takiej antropologii, która okazuje prawdziwy wymiar człowieka tak, jak to robił Jan Paweł II. To odnosi się z kolei do grupy wszelkich nauczycieli i wychowawców, aby przekazywali ludziom taką koncepcję człowieka jego praw i jego odpowiedzialności. Można tak wymieniać kolejno zadania świeckiego apostolstwa - zadania, które zdają się przekraczać możliwości człowieka

              Dlatego trzeba w tej pracy obrońców życia sięgnąć do nadprzyrodzonych źródeł siły - jeśli praca ma być efektywna, trzeba sięgnąć po pomoc nieba.

              Trzeba szerzyć na całym świecie modlitwę do "wojska anielskiego" i jego wodza św. Michała Archanioła, do tej, która zdepcze głowę szatana, Matki Boskiej Niepokalanej, do opiekuna św. Rodziny św. Józefa, do bliskiego naszemu sercu niestrudzonego obrońcy życia Jana Pawła II który mówił, że "wszystkie problemy ludzkości rozwiązuje genealogia divina - Boże pochodzenie człowieka i który jako skuteczną receptę podaje koncepcję

              "pięknej miłości".

              Obrońcy życia muszą po prostu ściśle współpracować z niebem!

              kooperacja z niebem
              • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 14:24
                Ojacie.
                Coz, punkt pierwszy jest juz spelniony - w sensie nie programu
                duszpasterskiego, ale nacisku srodowiskowego. Jak to dziala,
                moglismy zobaczyc przy sprawie Agaty.

                Punkt drugi stal sie juz cialem - prawo jest chyba, o ile pamietam.
                Nikt jeszcze nie wpadl na powtrzymanie produkcji tych srodkow
                , i o tym moze sobie pani P pomarzyc - zachodnie koncerny do
                tego nie dopuszcza, wiec punkt trzeci wypada z grafiku. 2:1 dla
                powiernicy JPII. Nie mam pojecia, jak sie ma religia do punktu
                cztery, imho to zupelnie inna bajka.

                Co do wsparcia anielskich skrzydel - jestem stanowczo za, chociaz
                nie wiem, co na to Michal Archaniol.
              • saszenka2 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.06.09, 01:25
                Niech ona się o to modli i nic więcej nie robi...Mam nadzieję, ze
                nigdy więcej do włądzy nie dojdą fanatycy religijni... Niestety, w
                Polsce od bajdurzenia do zmian legislacyjnych droga krótka....www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
                stopfanatykom.mojeforum.net/index.php
              • sabinac-0 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 19:53
                Czemu niektorzy ludzie wypowiadaja sie tak, jakby Bog i Archaniolowie byli ich
                chlopcami na posylki?

                Troche to przypomina bajke o rybaku i zlotej rybce.

                P.S. zalozenie, ze wsrod aniolow panuje hierarchia podobna do stopni stanu
                duchownego jest troche humorystyczne, nie sadzicie?
        • saszenka2 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.06.09, 00:50
          To jest pewnie jej wytwór, w który święcie wierzy i uważa, że Duch
          Święty ją oświecił i obdarował tą niezwykłą "wiedzą". I z nią nie
          podyskutujesz. Bo jesteś tym "szatanem", który nakazuje Ci walczyć z
          jej mądrością zesłaną przez samego "Boga". Jak to mawia moj
          kumpel:"Boże, ustrzeż nas od fanatyzmu wszelkiej maści". Myślę, że
          mimo wszystko młodzi ludzie, mający trochę oleju w głowie, nie
          nabiorą się na jej brednie.
      • kr_kap Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 00:17
        > poza tym, jak już nazwali rzecz po imieniu, czyli antykoncepcją,
        > tyle że naturalną, to reszta teorii jest hipokryzją.

        I tu leży pies pogrzebany: skoro mowa o woli uniknięcia poczęcia, a przy stosowaniu jakiejkolwiek antykoncepcji przecież o to właśnie chodzi, to już żadnego znaczenia nie ma w jaki, technicznie rzecz biorąc, sposób się to odbywa. To jest dopiero mega mydlenie oczu. Bo nawet "naturalna" antykoncepcja, jest, zgodnie z doktryną, nienaturalna - przecież prowadzi do grzesznego hedonizmu, a stosunek poczęciu ma służyć.

        Ale może coś przeoczyłam. Dawno nie byłam na lekcji religii ;)
        • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 01:05
          kr_kap napisała:
          > Bo nawet "naturalna" antykoncepcja, jest, zgodnie z doktryną,
          > nienaturalna - przecież prowadzi do grzesznego hedonizmu,
          > a stosunek poczęciu ma służyć.

          Zgodnie z doktryną to naturalna antykoncepcja ma służyć do poznania się, zbliżenia duchowego i rozwoju wzajemnego szacunku małżonków do swoich ciał. Czy jakoś tak. A, jeszcze - do spółki z przedmałżeńską wstrzemięźliwością - ma nauczyć (chłopa głównie, rzecz jasna) umiejętności powstrzymywania żądzy, co ma się przydać (żonie głównie, rzecz jasna) w czasie, gdy seks będzie niemożliwy.
          Czyli ogólnie chodzi o to, żeby owieczki trenować w abstynencji.
          • kr_kap Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 01:38

            Ach, no, kto by pomyślał, pacz, dzięki za aktualizację :)

            Znaczy, zgodnie z oszałamiającą skutecznością owej naturalnej (teraz
            jasno widzę, że to nie grzeszna "antykoncepcja" a zbożna "metoda
            planowania rodziny", nosz kurczę jak mogłam tak błądzić), jest całe
            dziewięć miesięcy (do pierwszego błogosławieństwa), coby się
            nauczył.
            Czyli, z grubsza biorąc, można sobie darować te śluzy i
            temperatury...

            • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 01:54
              kr_kap napisała:
              > Znaczy, zgodnie z oszałamiającą skutecznością owej naturalnej

              ... zwanej też Watykańską ruletką...

              > (teraz jasno widzę, że to nie grzeszna "antykoncepcja" a zbożna
              > "metoda planowania rodziny", nosz kurczę jak mogłam tak błądzić)

              Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
              ;)

              > jest całe dziewięć miesięcy (do pierwszego błogosławieństwa),
              > coby się nauczył.

              I potem co rok prorok, ku chwale Ojczyzny... czy czego tam...

              > Czyli, z grubsza biorąc, można sobie darować
              > te śluzy i temperatury...

              To się teraz naprotechnologia nazywa i ma być alternatywą dla in vitro. Ha!
            • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 02:15
              kr_kap napisała:
              > Czyli, z grubsza biorąc, można sobie darować te śluzy i
              > temperatury...

              Te linie wyznaje jeden z duchowych ojcow frondy (swoja droga - nie
              tam chyba ani jednej duchowej matki, hm hm) - homofob i fanatyk
              torquemada:
              Tak, tak, drodzy śluzowcy. W małżeństwie chodzi o dzieci, a
              nie o współżycie w dni niepłodne. Dotarło?


              Uwielbiam przedsoborowcow, bowiem oni pogrzebią KK na zawsze:))
              • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 18:49
                bene_gesserit napisała:

                > Uwielbiam przedsoborowcow, bowiem oni pogrzebią KK na zawsze:))

                Jasne. To może jeszcze się pobawisz w jasnowidzkę i przepowiesz jak długo
                jeszcze? Bo te mantry jakoś niewiele dają jak dotąd. Jak jeszcze biznesik
                tu i ówdzie się wmiesza, to czekaj na świętynigdy.
                • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 19:04
                  Oczywscie, ze nie, tak tylko mi sie napisalo - to znaczy i tak, i
                  nie :)

                  KK sie boi schizmy jak diabel swieconej wody. Dlatego imo np
                  toleruje Rydzyka, nawet kiedy byl w wyraznej opozycji do JPII.
                  Dlatego przedsoborowcy jedyne, co moga, to ochrzcic swoje dziecko
                  wg starego porzadku, albo obejrzec msze po lacinie na jutubie, albo
                  pobrzydzic sie katolicyzmem ala GW - ich tesknoty nie zostana
                  zrealizowane, bo to podkopuje autorytet Kosciola. Co nie zmienia
                  faktu, ze ich frustracja - Kosciola nie dosc koscielnego - jest
                  dosc zabawna. Moze mam niskie instynkty, ale odczuwam pewna
                  zlosliwa satysfakcje, jak czytam takie blogusie jak ten tego
                  goscia. Najwierniejsi synowie Kosciola nie sa z Kosciola zadowoleni.
                  • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 19:52
                    bene_gesserit napisała:

                    > Oczywscie, ze nie, tak tylko mi sie napisalo - to znaczy i tak, i
                    > nie :)

                    > Moze mam niskie instynkty, ale odczuwam pewna
                    > zlosliwa satysfakcje, jak czytam takie blogusie jak ten tego
                    > goscia. Najwierniejsi synowie Kosciola nie sa z Kosciola zadowoleni.

                    Zależy. Na ten przykład ja - zawsze myślałam, że istostą wiary itp. jest
                    poszukiwanie, wątpienie, upadanie, podnoszenie się, itd. itd. Coś w
                    ten deseń, m.in.
                    W każdym razie, to wszystko jest bardziej skomplikowane, sytuacja
                    kościoła, teraz i na przyszłość.

                    Satysfakcja mówisz. Czasami mam wrażenie, że mściwość, jakaś mściwa
                    satysfakcja przez Ciebie przemawia dobra kobieto;) Ale to takie moje
                    subiektywne paranoiczne itp;)
                    • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 19:58
                      easz napisała:

                      > Zależy. Na ten przykład ja - zawsze myślałam, że istostą wiary
                      itp. jest
                      >
                      poszukiwanie, wątpienie, upadanie, podnoszenie się, itd.
                      itd. Coś w
                      > ten deseń, m.in.

                      Bo tak ci ksiadz na religii powiedzial?
                      Nam tez tak mowil. A jak sie go udawalo przyszpilic w dyskusji, to
                      z satysfakcją opowiadal o 'tajemnicy wiary' i 'nieodgadnionych
                      zamiarach Boga'. W obliczu takich argumentow mozna watpic istotnie
                      do woli, ale nic z tego nie wynika dla nikogo.

                      > W każdym razie, to wszystko jest bardziej skomplikowane, sytuacja
                      > kościoła, teraz i na przyszłość.

                      Mysle, ze bardzo, ale to bardzo.
                      Szczegolnie w Polsce, szczegolnie teraz.
                      Mysle tez - zlosliwie - ze sytuacja stalaby sie prosta, gdyby ktos
                      sie odwazyl i niekonkonrdatowo wprowadzil podatek koscielny :)

                      > Satysfakcja mówisz. Czasami mam wrażenie, że mściwość, jakaś
                      mściwa
                      > satysfakcja przez Ciebie przemawia dobra kobieto;) Ale to takie
                      moje
                      > subiektywne paranoiczne itp;)


                      Jaka dobra? Ja jestem chwastem tego forum, zapytaj stefana :)
                      • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 20:23
                        bene_gesserit napisała:

                        > easz napisała:
                        >
                        > > Zależy. Na ten przykład ja - zawsze myślałam, że istostą wiary
                        > itp. jest poszukiwanie, wątpienie, upadanie, podnoszenie się,
                        itd. itd. Coś w ten deseń, m.in.
                        >
                        > Bo tak ci ksiadz na religii powiedzial?

                        Nie.
                        Grubo zanim chodziłam na religię, a ta była e, odrabianiem wszystkich
                        innych lekcji, czytaniem spod ławki knig nieprawomyślnych, i takich tam
                        rzeczy; dwa tematy na temat w semestrze. Zresztą nie tylko na katolicką
                        chodziłam byłam. A jeszcze, moja babcia była ewangeliczką, aczkolwiek od
                        lat nie praktykującą już kiedy ze mną rozmawiała, a też ogólnikowo, nie
                        byłam poza tym wtedy taka mała. Rozmawiałam głównie z rodzicami w
                        dzieciństwie i jedynie w tym kierunku mogła mama, ale i tak uważam, że to
                        nie to, to by było za mało, za płytko.
                        Ogólnie, to ja mam mieszanine kosmiczną na ten temat a powieszchowną. Ale
                        jestem sobiesama, więc nie domyślaj się za bardzo na wyrost;)

                        Wątpienie jest wpisane w wiarę, to oczywista oczywistość. Kropka. Kto
                        nigdy nie wątpił, to sori, nie wierzę mu w to, albo tamto:)

                        > Nam tez tak mowil. A jak sie go udawalo przyszpilic w dyskusji, to
                        > z satysfakcją opowiadal o 'tajemnicy wiary' i 'nieodgadnionych
                        > zamiarach Boga'. W obliczu takich argumentow mozna watpic istotnie
                        > do woli, ale nic z tego nie wynika dla nikogo.

                        Aa. Nie takie wątpienie miałam na myśli. Już mówiłam, ja o takich rzeczach
                        nie mam pojęcia. Choć może to się u mnie inaczej nazywa plus mój zestaw,
                        oczywiście;)

                        > > W każdym razie, to wszystko jest bardziej skomplikowane, sytuacja
                        > > kościoła, teraz i na przyszłość.
                        >
                        > Mysle, ze bardzo, ale to bardzo.
                        > Szczegolnie w Polsce, szczegolnie teraz.

                        Oj tak, chciałam nawet to dopisać. Ale się bałam, żeby w złą godzinę nie
                        powiedzieć.

                        > Mysle tez - zlosliwie - ze sytuacja stalaby sie prosta, gdyby ktos
                        > sie odwazyl i niekonkonrdatowo wprowadzil podatek koscielny :)

                        Hm. Może. A może to też za mało. Zresztą raczej niewykonalne. Może
                        jeszcze, nadzieja.

                        > > Satysfakcja mówisz. Czasami mam wrażenie, że mściwość, jakaś
                        > mściwa
                        > > satysfakcja przez Ciebie przemawia dobra kobieto;) Ale to takie
                        > moje subiektywne paranoiczne itp;)
                        >
                        >
                        > Jaka dobra? Ja jestem chwastem tego forum, zapytaj stefana :)

                        Jest fajna legenda o oście:) Znasz?
            • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 21:16
              easz napisała:
              > A ja sądzę, że o jedyniesłuszność i lepszość,
              > czyli to co zwykle z Kościołem.

              W pułapkę jedyniesłuszności każdy czasem wpada niestety.
              Religia jest na to jednak szczególnie narażona, bo owa jedyniesłuszność siedzi w samych jej założeniach i nie sposób od niej się odciąć.
              Tutaj jednak poza jedyniesłusznością chodzi chyba i o coś jeszcze - o władzę.
        • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 18:45
          kr_kap napisała:

          > > poza tym, jak już nazwali rzecz po imieniu, czyli antykoncepcją,
          > > tyle że naturalną, to reszta teorii jest hipokryzją.
          >
          > I tu leży pies pogrzebany: skoro mowa o woli uniknięcia poczęcia, a przy
          st osowaniu jakiejkolwiek antykoncepcji przecież o to właśnie chodzi, to
          już żadnego znaczenia nie ma w jaki, technicznie rzecz biorąc, sposób się
          to odbywa. To
          > jest dopiero mega mydlenie oczu. Bo nawet "naturalna" antykoncepcja,
          jest, zgod nie z doktryną, nienaturalna - przecież prowadzi do grzesznego
          hedonizmu, a stosunek poczęciu ma służyć.

          I ja tego nigdy nie mogłam zrozumieć.
          Niedawno było głośno o księdzu, nie pamiętam nazwiska, który pisze knigi o
          seksualności, małżeńskiej oczywiście, i ponoć to takie ożywcze,
          oświecające i do przodu a katolickie! Nawet Wybiórcza się zachłysnęła
          była;) Tymczasem jak go poczytać i posłuchać, to niestety bredzi i kręci,
          m.in. o takiej nieantykoncepcji, strasznie. O kobiecie imo toże, o
          mężczyźnie to nie wiem, ale obawiam się, bo o więzi i stosunkach jednak.
      • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 03.01.10, 01:01
        six_a napisała:
        > co za dziwaczne podziały. naturalna i nienaturalna dobra i zła.

        To jest chyba najzabawniejszy fragmencik kościelnego nauczania o seksualności - niby stosunek ma być otwarty na poczęcie, ale w sumie to niekoniecznie, byle gumy nie było.
        A wszystko ma dość jasne podstawy - kontrola nad wiernym. Ale nie wierzę, żeby pani Półtawska sama to wymyśliła.
      • benek231 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 25.06.09, 18:43
        kontodopisanianaforum napisała:

        > Dobrze, że napisałaś "Półtawska", a nie "Dusia". O Wojtyle jakoś nie piszą
        "Karolek".
        ====
        Spokojna glowa - pisza, pisza.

        Pisza takze Karul, papcio, papec, dziadyga (pisali) pozny Brezniew, i jeszcze
        pare... :O))
    • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 25.06.09, 22:38
      a co ty wiesz na temat szkodliwości antykoncepcji??

      w latach 80 i 90 HTZ była okrzyknięta pigułą życia ; a inne poglądy były uważane
      za (margot_may napisała:) "dziwaczne". O szkodliwości HTZ mówiono już od
      60-tych. Wystarczy zwiać każdy podręcznik endokrynologii lub endokrynologii
      ginekologicznej. W 1995 czytałem artykuł w PGM ( Medycyna po dyplomie )
      wskazujący jasno, że wszystkie próby tolerancji HTZ prowadzone były na kobietach
      dojrzałych ( po pierwszej ciąży - lub po ukończeniu 25 roku życia) ; przed 1995
      rokiem było rozpoczętych 18 dużych badań dotyczących tolerancji HTZ u młodszych
      kobiet. Wyniki żadnego z badań nie zostały opublikowane. Przed 2002 wyniki badań
      dotyczących powikłań HTZ właściwie nie można było znaleźć na łamach pierwszo i
      drugorzędowych czasopism medycznych.
      Moja profesor kardiologii wprost mówiła, że należy pozbawiać lekarzy prawa
      wykonywania zawodu jeśli nie zapisują hormonów każdej kobiecie po 40.
      Po czym w 2002 w końcu opublikowano wyniki dużych badań tolerancji HTZ, które
      jednoznacznie wskazały na znaczny wzrost ryzyka epizodów sercowo-naczyniowych.
      • aelithe linki do paru streszczeń - 25.06.09, 22:52
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15476565?ordinalpos=48&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15226212?ordinalpos=53&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
      • benek231 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 25.06.09, 22:59
        aelithe napisał:

        > a co ty wiesz na temat szkodliwości antykoncepcji??
        ======
        A co Ty wiesz na temat szkodliwosci aspiryny?

        Bo widzisz, gdyby aspiryna mogla byc uzywana w charakterze srodka
        antykoncepcyjnego, to kk rozpetalby rownie wielka kampanie na temat jej
        szkodliwosci. Koncentrujac sie wylacznie na skutkach ubocznych oraz niechcianych
        robilby kk antyreklame aspirynie jako srodkowi antykoncepcyjnemu. Kazdy lek,
        kazdy srodek farmakologiczny ma swoje minusy. Skupianie sie wylacznie na nich
        jest czasem po prostu nieuczciwe.
        Kobieta uzaywajaca srodkow antykoncepcyjnych w pierwszej kolejnosci nie chce
        zajsc w ciaze - to niechciana ciaza jest najwiekszym problemem a nie mozliwosc
        problemow wiencowych po piecdziesiatce. Ja wiem ze kk wolalby aby kobiety
        przyjmowaly kazda ciaze z zachwytem, ale to przeciez sa nienormalni i niemoralni
        ludzie.
                  • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 14:51

                    Ta.
                    Tylko, ze wg SCImago Journal & Country Rank jest na 50 miejscu
                    wsrod 94 czasopism poswieconych gastroenterologii :( To nie jest
                    pozycja, ktora zbija z nog.

                    Anyway - opisales w tym artykule tych piec przypadkow pacjentek
                    gastroenterlogicznych, ktore zmarly na antykoncepcje?
                              • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.12.09, 21:55
                                wybacz moja droga ; udowodnij, że cokolwiek w życiu osiągnęłaś.

                                Jeśli tak bardzo krytukujesz innych proszę opublikuj listę swoich
                                osiągnięć. Ja kiedyś taką na owym forum podałem.

                                Załosne moja droga jest to, że sama nic sobą nie prezentujesz i
                                nieczego w życiu nie osiągnęłaś, a podbujesz swoją niską samoocenę
                                obrażaniem innych.

                                Proszę o dowody, że cokolwiek w życiu osiągnęłaś.
                                  • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.12.09, 22:29
                                    Droga bene czy musisz na prawdę używać podwojnego nicku aby wykazac
                                    poziom inteligencji - moje pytanie pozostaje aktualnie.
                                    Jeśli krytykujesz moje osiągnięcia proszę pokazać co sama osiągnęłaś
                                    w życiu.
                                    Jeśli piszesz, że coś jest żenujące proszę, udowdnij, że osiągnęłaś
                                    coś w życiu.
                                    Obrażąć człowieka potrafi każdy menel.
                                    • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 01:12
                                      o boze, easz, zostalysmy zdemaskowane!
                                      to znaczy chyba ja zostalam zdemaskowana?!

                                      idiotycznie bedzie sie spotkac w marcu, bedzie cos na ksztalt
                                      meksykanskiej telenoweli albo jednej z nowel dra jelito :) Mam
                                      nadzieje, ze przygotujesz liste osiagniec, tzn ze ja zdaze, tzn ze
                                      ty, bo moja juz gotowa. Czyli twoja juz gotowa, skoro moja juz
                                      gotowa?
                                      • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 02:07
                                        bene_gesserit napisała:

                                        > o boze, easz, zostalysmy zdemaskowane!
                                        > to znaczy chyba ja zostalam zdemaskowana?!

                                        Eh, który to już raz Cię demaskują, ale nas tzn. mnie to chyba
                                        pierwszy? Jak znajdujemy, my, tzn. ja, ja nawet całkiem, oprócz
                                        jednak tego rozdwojenia, bo wolałabym jednak zcalenie. Mówisz, że
                                        dopiero w marcu?
                                        WYBACZ moja DROGA, ale to dla mnie grubo za grubo.

                                        > idiotycznie bedzie sie spotkac w marcu, bedzie cos na ksztalt
                                        > meksykanskiej telenoweli albo jednej z nowel dra jelito :) Mam
                                        > nadzieje, ze przygotujesz liste osiagniec, tzn ze ja zdaze, tzn ze
                                        > ty, bo moja juz gotowa. Czyli twoja juz gotowa, skoro moja juz
                                        > gotowa?

                                        Pardą, ale się zgubiłam i nie odnalazłam jeszcze... To znaczy Ty.
                                        Podaję pałeczkę, poczekaj, zamknę oczy -
                                          • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 00:08
                                            bene_gesserit napisała:

                                            > No nie wiem, nie wiem. Uwazam, ze pisanie do samej siebie na -
                                            bylo
                                            > nie bylo - forum publicznym per 'moja droga' to jakas megalomania.
                                            > Musimy - tfu!- muszę z tym skonczyc. Nie pisz tak do mnie! Nie
                                            bede pisac tak do siebie!

                                            Możesz sobie tam żądać i się zarzekać. Ja też mogę..? Wybacz, ale i
                                            tak będziesz, tfu, będę pisała jak będę chciała. Do Ciebie, pardon,
                                            do ciebie, pardon, do siebie. Kiedy już się odnajdę oczywiście, bo
                                            nadal mam problemy, nawet jakby większe, chyba musisz lepiej za mną
                                            poszperać, tj. muszę. Do marca niedaleko.
                      • 0ffka Re: Półtawska i zła antykoncepcja 01.01.10, 06:38
                        saszenka2 napisała:

                        > Był już nauczyciel języków obcych, był handlowiec, był genetyk, a
                        > teraz jest ginekolog. Kim będzie Aelithe w następnym wcieleniu? Może
                        > jakieś zakłady bukmacherskie otworzymy?

                        Stawiam na kota...
            • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 13:26
              bene czy fakt, że uważasz się za femistkę upoważnia cię do podważenia setek
              publikacji i faktów uznanych przez BMI.
              podałem ci linki do 2 streszczeń- wpisz w medline - najlepiej w bibliotece
              akademickiej zapytanie o toksyczność HTZ sama możesz sobie przeczytać - przede
              wszystkim artykuł z NEJM z 2002 roku. Możesz też zajrzeć do endokrynologii
              ginekologicznej - wydanie polskie ( nie musisz znać języków obcych)

              rozumiem; boisz się, że ktoś może wykazać brak twoich racji. Póki co umiesz ich
              dowodzić tylko chamstwem.

              mam ciekawsze zajęcie, niż się z wami użerać.
              • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 13:47

                Jelitko, ale to ty tu dales ostatnio popis megalomanskiej
                mitomanii, wiec chyba nic dziwnego, ze ci nie wierze? Czy te
                streszczenia opisuja przypadki twoich pochowanych pieciu pacjentek,
                ktore zmarly na antykoncepcje?

                > mam ciekawsze zajęcie, niż się z wami użerać.

                To, biedaku, spadnij z tego forum dozywotnio :)))
                • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 14:39
                  proszę o podanie konkretnych badań medycznych tą konkretną wypowiedź; podałem co
                  konkretne dane

                  to na razie ty piszesz mity sprzeczne z danymi medycznymi

                  samiec twój wróg - nie prawa wypowiedzi na tym forum - to chciałaś powiedzieć

                  w seksmisji przynajmniej używano poprawnego języka polskiego -

                  nie jest to twoje prywatne forum
                  • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.06.09, 14:45

                    Nie probuj mi imputowac bzdurnych postaw typu samiec twoj wrog. To
                    znaczy - mozesz to robic do woli, ale tylko wtedy, jesli bedziesz
                    potrafil udowodnic, ze istotnie zywie takie przekonania.
                    Powodzenia :) Atakuje to, co napisales, bo ci zwyczajnie nie
                    wierze, gdyz okazales sie juz brzydkim klamczuszkiem.

                    Przypominasz mi widza, ktory siedzi w kinie na filmie, ktory go
                    meczy. Wierci sie, wzdycha, glosno komentuje, ze film glupi i
                    beznadziejny. A jak ktos mu zyczliwie doradzi, zeby wyszedl i sie
                    nei meczyl, to podskakuje nerwowo i krzyczy 'to nie jest twoje
                    prywatne kino!'

                    :)
                    • aelithe Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 13:08
                      Póki co nie napisałaś ani jeden publikacyjni potwierdzającej bezpieczeństwo HTZ
                      to że jesteś akwizytorką firm farmaceutycznych - nie zwalania cię z konieczności
                      udokumentowania informacji
                      podałem ci kilka artykułów powyżej
                      podałem ci też datę publikacji najważniejszej publikacji z tego zakresu tj. w
                      NEJM w 2002 roku nie podajesz ani jednej wiarygodnej publikacji publikowanej
                      potem, i obrażasz ludzi

                      to się nazywa ignoracja o ile nie gorzej
                • saszenka2 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.06.09, 01:57
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > Jelitko, ale to ty tu dales ostatnio popis megalomanskiej
                  > mitomanii, wiec chyba nic dziwnego, ze ci nie wierze? Czy te
                  > streszczenia opisuja przypadki twoich pochowanych pieciu
                  pacjentek,
                  > ktore zmarly na antykoncepcje?
                  Na antykoncepcję nie da się umrzeć. Można umrzeć w wyniku choroby,
                  do których m.in. mogła się przyczynić antykoncepcja.
                  >
                  > > mam ciekawsze zajęcie, niż się z wami użerać.
                  >
                  > To, biedaku, spadnij z tego forum dozywotnio :)))
                  >

                  Niechaj jego słowa staną się ciałem, tzn. niech spadnie dożywotnio i
                  nie wraca jak bumerang pod nowym nickiem.
              • six_a Re: po prostu 26.06.09, 14:06
                to pochowałeś czy nie pochowałeś? a może za rodzinę tych pacjentek się uważasz,
                że sobie na takie teksty pozwalasz?

                poza tym wszelkie Twoje wtręty "naukowe" w dyskusjach są zawsze tak absurdalnie
                oderwane od tematu, że czasu szkoda wnikać, co jelit miał na myśli. i nawet,
                jeśli jakieś badania potwierdzają szkodliwy wpływ antykoncepcji chemicznej, to
                co to ma za znaczenie dla zbrojonego betonem światopoglądu półtawskiej? nie ma
                leku, na którym nie znajdziesz o działaniach ubocznych i ryzykach, kobieta sama
                łyka przeciwbólowe (o czym sobie można dziś przeczytać w kolejnej części serialu
                gazetowego), a innym będzie reglamentować, bo szkodliwe.
                eee tam
                • aelithe Re: po prostu 26.06.09, 14:44
                  skoro uważasz, że twoja feministyczna wiara ważniejsza jest od wiarygodnych
                  badan medycznych to twoja sprawa

                  co ma wspólnego światopogląd Półtorawskiej z podważaniem wiarygodności badań
                  naukowych.
                  Czym ty się różnisz od Świadków Yehowy?
                  tylko pryncypiami
                  oni wierzą w Yehowę, ty bezkrytycznie wierzysz w kościół feministyczny i tyle -
                  stosujesz te same metody prania mózgów.
                  • princess_yoyo Re: po prostu 26.06.09, 15:03
                    > co ma wspólnego światopogląd Półtorawskiej z podważaniem wiarygodności badań
                    > naukowych.
                    > Czym ty się różnisz od Świadków Yehowy?
                    > tylko pryncypiami
                    > oni wierzą w Yehowę, ty bezkrytycznie wierzysz w kościół feministyczny i tyle -
                    > stosujesz te same metody prania mózgów.

                    oups, brak jakiejkolwiek logiki jesli chodzi o wyciaganie wnioskow u lekarza to
                    powazny problem, moze w jakims mniej nieznanym periodyku zaczniesz publikowac:)
                    • six_a Re: po prostu 26.06.09, 17:33
                      jelit publikuje przeważnie na forum feminizm, a jego ulubionym tematem są
                      świadkowie jehowy. można nawet powiedzieć, że jest w tej dziedzinie specjalistą.
                      ;)
                      • saszenka2 Re: po prostu 27.06.09, 02:03
                        six_a napisała:

                        > jelit publikuje przeważnie na forum feminizm, a jego ulubionym
                        tematem są
                        > świadkowie jehowy. można nawet powiedzieć, że jest w tej
                        dziedzinie specjalistą
                        > .
                        > ;)
                        >
                        >

                        Publikuje, oj publikuje, ale linki do tekstów niekoniecznie własnego
                        autorstwa;) Już niebawem przeczytamy, że jest naukowcem pracującym
                        przy budowie elektrowni jądrowej;P Po prostu człowiek renesansu, a
                        pani na polskim w LO mówiła, że we współczesnych czasach to
                        niemożliwe, myliła się;P
                        PS Skąd przydomek Jelit, bo mnie tu dawno nie było;P
                  • six_a Re: po prostu 26.06.09, 17:37
                    > skoro uważasz, że twoja feministyczna wiara ważniejsza jest od >wiarygodnych
                    badan medycznych
                    ja tego nie uważam, więc może jednak ty uważasz.


                    > co ma wspólnego światopogląd Półtorawskiej
                    człowieku, przynajmniej dowiedz się, o czym jest wątek, bo na pewno nie o
                    popisywaniu się doktora jelitko publikacjami.

                    > Czym ty się różnisz od Świadków Yehowy?
                    a dlaczego akurat od świadków jehowy? a może od marsjan? albo od jelitków?
                    i zapanuj jakoś nad pisownią, bo słabo się robi.

                    > stosujesz te same metody prania mózgów
                    ojej, to nie wiedziałam. ale widzę, że do pralni cię ciągnie jak mało kogo.
                    lol
          • winniepooh Re: Półtawska i zła antykoncepcja 26.12.09, 21:05
            aelithe napisał:

            > ja pochowałem 5 pań po antykoncepcji hormonalnej
            > po aspirynie żadnej.

            załóżmy hipotetycznie, że to prawda

            ile pań po kolejnych ciążach pochowałeś?

            pewnie żadnej ;D

            udowodnij, że antykoncepcja jest bardziej szkodliwa, niż co rok
            prorok

            BTW wiesz, ze rasowe kotki nie mogą rodzić częściej, niż raz na 2
            lata? tyle czasu potrzebuje kotka po urodzeniu i wykarmieniu młodych
            żeby dojść do dobrej formy fizycznej. ciąża u kota trwa 9 tygodni.

            wychodząc od powyższego u ssaków gatunku homo sapiens przerwy między
            ciążami powinny trwać ok. 6 lat, czyli w ciągu całego życia samica
            tego gatunku może urodzić max 4-5 dzieci. jak ty to sobie wyobrażasz
            bez antykoncepcji?

            opowieść o metodach naturalnych możesz sobie darować.
          • sabinac-0 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 20:33
            aelithe napisał:

            > ja pochowałem 5 pań po antykoncepcji hormonalnej

            Kazdy kiedys umiera. Nikt tu nie wmawia, ze pigulki antykoncepcyjne gwarantuja
            niesmiertelnosc.

            A na co one zmarly? Na zawal? zator? raka sutka?
            Te choroby wynikaja zwykle ze splotu wielu okolicznosci i raczej nie da sie
            jednoznacznie okreslic przyczyny.
            Jesli nawet wieloletnie stosowanie antykoncepcji zwieksza o kilka-kilkanascie
            procent ryzyko tych chorob, nie znaczy to jeszcze, ze pigulki byly przyczyna
            smierci w tym konkretnym przypadku.

            A moze po prostu podajesz liczbe pacjentek, ktore braly antykoncepcje i zmarly z
            jakiejkolwiek przyczyny uznajac, ze jak np. pacjentka brala pigulki i zginela w
            wypadku lub umarla ze starosci, to pochowales pacjentke "po pigulkach". Taki
            chwyt socjo-techniczny.

            > po aspirynie żadnej.

            Ja owszem, dwoch panow i jedna pania. Przyczyna - krwotok z przewodu
            pokarmowego. Oczywiscie byly tez inne przyczyny - jeden z panow byl
            alkoholikiem, drugi bral duze dawki sterydow, pani zas byla bardzo schorowana
            staruszka ktora na bole stawow brala leki wrecz garsciami. Stosujac jednak Twoj
            model myslenia, mozna powiedziec ze "zmarli po aspirynie".

            Pamietam tez zajecia z onkologii na VI roku studiow, ktore odbywaly sie w
            Klinice Guzow Jajnika. Gabinet pani profesor obklejony byl nalepkami
            reklamujacymi Radio M, zas sama profesorka z baaardzo madra mina kategorycznie
            mowila nam, ze rak jajnika w 90% przypadkow spowodowany jest doustna
            antykoncepcja i ze swiatowe badania tak stwierdzaja, tylko zadne zysku
            korporacje ukrywaja ta oczywista prawde. Na oddziale lezaly glownie starsze
            panie, ktore, jak wynikalo z wywiadow, urodzily po kilkoro dzieci kazda i na
            pytanie o pigulki pytaly, co to takiego. Kumpela zapytala, czy na oddzial tylko
            te 10% przyjmuja i wyleciala z zajec.

            Nagiac mozna wszystko.
            • winniepooh Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 21:30
              sabinac-0 napisała:

              > aelithe napisał:
              >
              > > ja pochowałem 5 pań po antykoncepcji hormonalnej
              >
              > Kazdy kiedys umiera. Nikt tu nie wmawia, ze pigulki antykoncepcyjne
              gwarantuja
              > niesmiertelnosc.
              >
              > A na co one zmarly?

              przypuszczam iż w rojeniach Alika zmarły z rozkoszy, której on był
              sprawcą
              • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 27.12.09, 21:37
                winniepooh napisała:
                > przypuszczam iż w rojeniach Alika zmarły z rozkoszy,
                > której on był sprawcą

                Dziewczyny (i Benku), proszę o wyjaśnienie pewnej sprawy.
                Rozumiem, że z aelithe się nie zgadzacie, nie podoba Wam się jego styl, nie wierzycie w jego słowa (pewnie macie ku temu podstawy), wszystko ok. Ale po co to pastwienie się nad nim, wyzywanie i niskopoziomowe żarciki? Jasne, każdego czasem poniesie i rzuci jakąś zgryźliwą uwagę czy się trochę ponabija, ale tym zbiorowym napadem naprawdę przekraczacie pewne granice. Sprawa Wam to po prostu przyjemność czy chcecie w ten sposób coś osiągnąć? Co?
                • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 00:01

                  black-emissary napisała:

                  > Dziewczyny (i Benku), proszę o wyjaśnienie pewnej sprawy.
                  > Rozumiem, że z aelithe się nie zgadzacie, nie podoba Wam się jego
                  styl, nie wie
                  > rzycie w jego słowa (pewnie macie ku temu podstawy), wszystko ok.
                  Ale po co to pastwienie się nad nim, wyzywanie i niskopoziomowe
                  żarciki? Jasne, każdego czasem poniesie i rzuci jakąś zgryźliwą
                  uwagę czy się trochę ponabija

                  Ekhm, czy to do easz też?
                  Dlaczego jesteś taka niesprawiedliwa? Gdzie byłaś kiedy Aelite
                  wyzywało, czy też sądziło że wyzywało easz od ku rwy i małego
                  hitlerka np? Coś chyba przesadzasz i nie za ładnie to w moich oczach
                  zaczyna wyglądać. Wypraszam sobie po raz drugi.
                  • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 00:57
                    easz napisała:
                    > Dlaczego jesteś taka niesprawiedliwa?

                    Staram się być sprawiedliwa, jeżeli nie wychodzi to bardzo mi przykro.

                    > Gdzie byłaś kiedy Aelite wyzywało, czy też sądziło
                    > że wyzywało easz od ku rwy i małego hitlerka np?

                    Prawdopodobnie mnie nie było, bo nic sobie takiego nie przypominam.
                    Wiesz, że niespecjalnie kibicuję tutejszym grom i zabawom towarzyskim.

                    Ale ok, rozumiem, Aelithe jest niekulturalnym kłamcą czy co tam macie mu go zarzucenia. Ale w takim razie czy nie lepiej ignorować albo nawet dać bana, jeżeli aż tak zasłużył? Taki grupowy atak na pułapie gnojówki sprowadza Was do tego samego poziomu.
                    • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 01:41

                      Ja się nie bawię z Aelithe, ja się bawię z Bene, tj. z Easz.
                      A Ty byłaś, jeśli mnie pamięć nie myli, no ale nie to jest ważne,
                      tylko takie wychodzenie na afisz, przed szereg, czy jak tam zwał,
                      zwłaszcza jeśli się nie wie, kto faktycznie z kim się bawi i czym;)
                      Wyluzuj, czasem się trzeba pobawić, bo się można zadusić i
                      zdechnąć, a to że to forum publiczne i feminizm, to co.
                      • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 10:48
                        easz napisała:
                        > Ja się nie bawię z Aelithe, ja się bawię z Bene, tj. z Easz.

                        Aha... zabawa w wyzywanie... Już w przedszkolu się uczy, że są lepsze sposoby na rozrywkę.

                        > A Ty byłaś, jeśli mnie pamięć nie myli, no ale nie to jest ważne

                        To, że udzielałam się wątku (bo co innego może oznaczać byłaś?) nie oznacza, że przeczytałam wszystkie w nim posty, prawda?

                        > tylko takie wychodzenie na afisz, przed szereg, czy jak tam zwał,
                        > zwłaszcza jeśli się nie wie, kto faktycznie z kim się bawi i czym;)

                        Sugerujesz, że Aelithe też ma z tego świetną zabawę?
                        Nawet jeżeli to patrząc na to z boku wygląda to fatalnie.

                        > Wyluzuj, czasem się trzeba pobawić

                        Gustów się ponoć nie ocenia...

                        > a to że to forum publiczne i feminizm, to co.

                        No właśnie to... To jest forum publiczne, pewne zasady powinny obowiązywać. Załóżcie sobie zamknięte Forum gier i zabaw w wyzywanki i tam plujcie sobie do woli.
                        • sabinac-0 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 11:48
                          black-emissary napisała:


                          > To, że udzielałam się wątku (bo co innego może oznaczać byłaś?) nie ozna
                          > cza, że przeczytałam wszystkie w nim posty, prawda?

                          Tego chyba tez ucza juz w przedszkolu a na pewno w podstawowce - jesli sie nie
                          czegos przeczytalo, to sie nie wydaje na ten temat opinii.

                          > Sugerujesz, że Aelithe też ma z tego świetną zabawę?
                          > Nawet jeżeli to patrząc na to z boku wygląda to fatalnie.

                          Jestesmy tu wszyscy (chyba) dorosli i udzielamy sie na forum dla rozrywki. Nie
                          sadze, ze ktokolwiek z uczestnikow po przeczytaniu cudzych postow wyplakuje sie
                          w poduszke, nie sadze tez, ze ktokolwiek wchodzilby tu, jesli dyskusja nie
                          zapewnilaby mu dobrej zabawy.


                          > No właśnie to... To jest forum publiczne, pewne zasady powinny obowiązywać. Zał
                          > óżcie sobie zamknięte Forum gier i zabaw w wyzywanki i tam plujcie sobie
                          > do woli.
                          >
                          Mam wrazenie, ze w tym momencie ucielesniasz przypowiesc o pylku w cudzym oku i
                          belce we wlasnym.
                          • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 13:26
                            sabinac-0 napisała:
                            > Tego chyba tez ucza juz w przedszkolu a na pewno w podstawowce - jesli sie nie
                            > czegos przeczytalo, to sie nie wydaje na ten temat opinii.

                            Jeżeli jakąś opinię wyrażam to staram się uprzednio zebrać odpowiednie informacje. Jednakże do poznania tematu nie jest zwykle niezbędne przekopywanie się przez całe poddrzewka osobistych pogadanek i docinków.

                            > Nie sadze, ze ktokolwiek z uczestnikow po przeczytaniu
                            > cudzych postow wyplakuje sie w poduszke

                            Po spotkaniu sikającego na ulicy menela też w poduszkę nie płaczę, nie czyni to jednak tego zachowania kulturalnym.

                            > Mam wrazenie, ze w tym momencie ucielesniasz przypowiesc
                            > o pylku w cudzym oku i belce we wlasnym.

                            Taki zarzut wypada udowodnić.
                                  • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 16:29
                                    Na tutejszym tle przykładem wręcz oślepiam :).

                                    A o "przeprosinach" nie widzę sensu kolejnej dyskusji, co miałam w tym temacie
                                    do powiedzenia już powiedziałam. Przykład kompletnie nieadekwatny do tutaj
                                    poruszonego tematu, choć i ten aspekt sprawy wspomniałam wyżej.
                                    • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 16:50
                                      black-emissary napisała:

                                      > Na tutejszym tle przykładem wręcz oślepiam :).

                                      E tam.
                                      Raczej - chciałabyś. :)

                                      > A o "przeprosinach" nie widzę sensu kolejnej dyskusji, co miałam
                                      w tym temacie
                                      > do powiedzenia już powiedziałam.

                                      Ze domagajac sie przeprosin 'chyba zartuję' i ze sie unioslas, do
                                      czego mialas prawo?
                                      He he he.
                                      Gdybym byla tobą i lubila bawić w wystawianie ocen innym,
                                      napisalabym, iz nader często wychodzi z ciebie dziewczątko w wieku
                                      podstawczanym. Ale nie napisze, bo nie jestem tobą.
                                      ;)


                                      Przykład kompletnie nieadekwatny do tutaj
                                      > poruszonego tematu, choć i ten aspekt sprawy wspomniałam wyżej.

                                      Alez sama domagalas sie dowodow na niewidzenie belki na nosie
                                      wlasnym - 'swinia' i (o ile pamiec nie myli) 'idiotka' to wlasnie
                                      te beleczki. Usun je, to bedziesz miala prawo dopatrywac sie źbeł w
                                      oczach innych. Inaczej, rozumiesz, wychodzisz na hipokrytkę.
                                      • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 17:00
                                        bene_gesserit napisała:
                                        > Raczej - chciałabyś. :)

                                        Obiektywna ocena :).

                                        > Gdybym byla tobą i lubila bawić w wystawianie ocen innym,
                                        > napisalabym, iz nader często wychodzi z ciebie dziewczątko w wieku
                                        > podstawczanym. Ale nie napisze, bo nie jestem tobą.

                                        Pokładam się ze śmiechu. Nawet w ironii i żartach trzeba zachować pewien
                                        realizm, inaczej przestają mieć jakikolwiek sens.

                                        > Inaczej, rozumiesz, wychodzisz na hipokrytkę.

                                        W Twoich oczach zupełnie mi to nie przeszkadza.

                                        EOT, nie dam się wciągnąć w kolejną pyskówkę z Twoją osobą.
                                        • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 17:16
                                          black-emissary napisała:

                                          > > Raczej - chciałabyś. :)
                                          >
                                          > Obiektywna ocena :).

                                          Moze doczekamy sie w koncu dnia, w ktorym zrozumiesz, ze wiele osob
                                          tutaj swietnie sie bawi, podstawiając ci lusterko.

                                          > Pokładam się ze śmiechu. Nawet w ironii i żartach trzeba zachować
                                          pewien
                                          > realizm, inaczej przestają mieć jakikolwiek sens.

                                          O, znowu glos Pani Przedszkolanki :)
                                          O co zaklad, ze w dziecinstwie zamiast szalonych zabaw, ustawialas
                                          zabawki w rownych rządkach i z uniesionym do gory palcem
                                          wyglaszalas do nich dlugie kazania o wlasciwym postepowaniu. Tzn
                                          takim, ktore ty uwazasz za wlasciwe.

                                          > > Inaczej, rozumiesz, wychodzisz na hipokrytkę.
                                          >
                                          > W Twoich oczach zupełnie mi to nie przeszkadza.

                                          To zrob sondę i spytaj, co o tym sądzi reszta fora :)

                                          > EOT, nie dam się wciągnąć w kolejną pyskówkę z Twoją osobą.

                                          Słusznie, słusznie.
                                          Znowu 'byś się uniosła' i zaczeła mnie nazywac jakos brzydko, jak
                                          ty masz w zwyczaju :(((
                                • sabinac-0 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 29.12.09, 19:38
                                  black-emissary napisała:

                                  > Cóż... sama sobie winna jestem, wiadomo było jak się skończy... Zrozumienia, sz
                                  > czególnie z Twoje, Bene, strony, się nie spodziewałam.
                                  >

                                  Bardzo dobry przyklad na bierno-agresywna postawe, dosc czesta u "prawdziwych
                                  kobiet" (znaczy, tych nieskalanych feminizmem) i jeszcze czestsza u starszych
                                  kobiet dotknietych Zespolem Matki Polki i zakompleksionych panow z Syndromem
                                  Upadlego Supermena.

                                  Agresor(ka) pluje jadem gdzie sie da, zas gdy ktos mu(jej) odparuje, najpierw
                                  zaczyna chlipac "ach, jak on(a) mogl(a) mi cos takiego powiedziec" a nastepnie
                                  sie samobiczuje "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, plach, plach".

                                  Oczywiscie w czasie biczowania bacznie obserwuje reakcje bliznich oczekujac
                                  wybuchu wspolczucia i goracych zapewnien "jestes wspaniala(y)".
                          • bene_gesserit Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 15:35
                            > Mam wrazenie, ze w tym momencie ucielesniasz przypowiesc o pylku
                            w cudzym oku i
                            > belce we wlasnym.

                            Wlasnie, wlasnie.
                            Jesli chodzi o chamstwo na forum, to ja nie doczelam sie wciaz
                            Oficjalnych Przeprosin za buzgi blacki, w ktorych nazwala mnie, o
                            ile pamiec nie myli, 'swinią' i 'idiotką'.

                            Pani blakowczyni jak zawsze pozuje na jedyną sprawiedliwą i taką
                            inną od innych, a zapomina, ze malo wiarygodnie brzmią wyklady z
                            teorii sv w usteczkach, ktorym potrafi się publicznie ulać.
                        • easz Black-e. 28.12.09, 22:06
                          black-emissary napisała:

                          > easz napisała:
                          > > Ja się nie bawię z Aelithe, ja się bawię z Bene, tj. z Easz.
                          >
                          > Aha... zabawa w wyzywanie... Już w przedszkolu się uczy, że są lepsze
                          sposoby na rozrywkę.

                          Nie zrozumiałaś. Nasza zabawa w odcinkach dotyczy wirtualnych bytów/bytu i
                          problemów z jaźnią i świadomością, i jeszcze symulakry się kłaniają i
                          takie tam, może si, bóg i co tam. Nie wiedziałaś, wlazłaś butami i
                          popsułaś całą zabawę - ładnie to tak? I jeszcze marzec.
                          Aelithe się tu nie liczy, nie jest nawet pretekstem, to co mu się wymskło
                          tak, pretekst, zabawny by był przy tym, gdyby nie to, że coraz częściej
                          zdarza się forumowiczowi mylić osoby, to co mówią, nawet przypisywać
                          jakieś przez siebie wydumane teksty nieprzypadkowym forumowiczom itd.
                          Chyba nie powinno się tak tego zostawiać? ale my tu jak powiedziałam o
                          czym innym.

                          > > A Ty byłaś, jeśli mnie pamięć nie myli, no ale nie to jest ważne
                          >
                          > To, że udzielałam się wątku (bo co innego może oznaczać byłaś?)
                          nie oznacza, że przeczytałam wszystkie w nim posty, prawda?

                          Ale to nie oznacza, że jesteś sprawiedliwa, nawet jakby podważa Twoje
                          słowa i prawo, czy 'kompetencję', sama przyznajesz, skoro nie wiesz
                          wszystkiego a walisz jak filip z konopii:( Nie masz racji, wierz mi. I nie
                          możesz się tym razem, w tym przypadku, w taki sposób tłumaczyć.

                          > > tylko takie wychodzenie na afisz, przed szereg, czy jak tam zwał,
                          > > zwłaszcza jeśli się nie wie, kto faktycznie z kim się bawi i czym;)
                          >
                          > Sugerujesz, że Aelithe też ma z tego świetną zabawę?
                          > Nawet jeżeli to patrząc na to z boku wygląda to fatalnie.
                          >
                          > > Wyluzuj, czasem się trzeba pobawić
                          >
                          > Gustów się ponoć nie ocenia...

                          Gustów? Skoro nawet, to - właśnie.
                          A Aelithe jest to obojętne, bo raz - nie z niego, dwa - wie, że walnął i
                          wali głupotę za głupotą. Wie, że ma nieczyste sumienie.

                          Ale. Ponawiam - wstawisz się za mną, kiedy będzie trzeba, albo poproszę?
                          Skoro nie zwracasz uwagi na to kto, tylko co..?

                          > > a to że to forum publiczne i feminizm, to co.
                          >
                          > No właśnie to... To jest forum publiczne, pewne zasady powinny
                          obowiązywać. Załóżcie sobie zamknięte Forum gier i zabaw w wyzywanki
                          i tam plujcie sobie do woli.

                          Więc właśnie, to jest forum publiczne.

                          Poza tym - myślę, że najwyższy czas, teraz nadszedł.
                          • black-emissary Re: Black-e. 28.12.09, 23:25
                            easz napisała:
                            > Nie zrozumiałaś. Nasza zabawa w odcinkach dotyczy wirtualnych bytów/bytu i
                            > problemów z jaźnią i świadomością, i jeszcze symulakry się kłaniają i
                            > takie tam, może si, bóg i co tam.

                            Wciąż nie rozumiem :).

                            > Chyba nie powinno się tak tego zostawiać?

                            Ja nie twierdzę, że zostawiać. Krytykuję metodykę.

                            > Ale to nie oznacza, że jesteś sprawiedliwa nawet jakby podważa Twoje
                            > słowa i prawo, czy 'kompetencję', sama przyznajesz, skoro nie wiesz
                            > wszystkiego a walisz jak filip z konopii:(

                            Easz, ja na samym początku poruszając ten temat zaznaczyłam, że nie wnikam w to co wcześniej A. zrobił, kim jest i w co się w zasadzie z nim bawicie. Ja opisałam tylko jak kwestia wygląda z zewnątrz, z punktu widzenia osoby, która właśnie nie zna owego tła i staje się świadkiem takiej sceny (ta nieobyta publika, o jakiej pisał Benek). I wierz mi, nie wygląda to dobrze.
                            Śmiem nawet wysunąć tezę, że takie zachowania przyczyniają się do zalewy trolli, nad którym tak ubolewacie. Wchodząc tutaj i widząc co spotyka niepoprawnych człowiek z miejsca się lekko zjeża :).

                            > A Aelithe jest to obojętne, bo raz - nie z niego, dwa - wie, że walnął i
                            > wali głupotę za głupotą. Wie, że ma nieczyste sumienie.

                            Ponownie - nie chodzi o Aelithe, o niego się nie boję. Chodzi mi głównie o atmosferę na forum tak naprawdę.

                            > Ponawiam - wstawisz się za mną, kiedy będzie trzeba, albo poproszę?

                            Ależ oczywiście, że tak, jeżeli masz w tym względzie jakiekolwiek wątpliwości to ranisz głęboko moje uczucia.

                            > Więc właśnie, to jest forum publiczne.

                            I to nie oznacza, że można z niego robić publiczny dom.

                            > Poza tym - myślę, że najwyższy czas, teraz nadszedł.

                            Nie wierzę... ;)
                            • margot_may Re: Black-e. 29.12.09, 00:19
                              Black weź sobie daj na wstrzymanie. Osoba z zewnątrz, nie znająca tła, mimowolny
                              świadek feministycznej napaści....
                              Odkąd to jesteś z zewnątrz? nie znasz tła? Nie znasz tu nikogo? jak chcesz mnie
                              i innych przekonać, że my feministki odstręczamy dziewiczych przechodniów na tym
                              forum to zrób ankietę.

                              ja, gdy wchodzę na jakieś forum i widzę ostrą dyskusje/kłótnię i dogryzanie to
                              kojarzę, że osoby się muszą znać i wcześniej już ze sobą nieszczęśliwie
                              dyskutowały. I nawet zdaję sobie sprawę, że dyskutanci nie odnoszą się tak do
                              każdego, w tym do dziewiczego przechodnia, a jedynie do irytującego oponenta. Do
                              tego mam świadomość, że by zrozumieć kto ma rację musiałabym prześledzić wiele
                              wątków. Ale być może jestem jakoś szczególnie inteligentna i jedyna refleksją
                              większości ludzi jest myśl "a fe, jak one się brzydko zachowują". Jeśli
                              próbujesz imputować, że większość ludzi jest aż tak głupia, to ja idę wstąpić do
                              mensy.
                            • six_a Re: Black-e. 29.12.09, 02:15
                              >Ja opisałam tylko jak kwestia wygląda z zewnątrz, z punktu widzenia osoby,
                              >która właśnie nie zna owego tła i staje się świadkiem takiej sceny (ta
                              >nieobyta publika, o jakiej pisał Benek). I wierz mi, nie wygląda to dobrze.


                              uahahahaha, no nie ma to jak zdrowo się pośmiać na zakończenie dnia. mandarynki
                              mi się skończyły i już chciałam żałobę narodową ogłaszać, a tu proszę.
                              do wojska nie wstąpiłaś, ale księdzem zawsze jeszcze możesz zostać.
                              predyspozycje są w każdym razie. będziesz truć komunały i komponować moralitety
                              prosto z ambony. bonusy: wino gratis wg grafiku nabożeństw, wycieczki do
                              lichenia, odpust co jakiś czas i kasa bez podatku do końca żywota. no biurw
                              tylko brakuje do pełni szczęścia. ale też da się załatwić.

                              rotf
                            • benek231 Re: Black-e. 29.12.09, 04:12
                              black-emissary napisała:

                              Ja opisałam tylko jak kwestia wygląda z zewnątrz, z punktu widzenia osoby, która
                              właśnie nie zna owego tła i staje się świadkiem takiej sceny (ta nieobyta
                              publika, o jakiej pisał Benek). I wierz mi, nie wygląda to dobrze.

                              *To, emisariuszko, wyglada mi takze na probe podwojnej manipulacji. Bo z jednej
                              strony uzywasz "mojej publiki", ktora w moim wydaniu czegos zgola innego miala
                              byc swiadkiem, podczas gdy z drugiej liczysz na wbicie klina pomiedzy mnie a
                              swoje przeciwniczki. Ale tez moge sie mylic, jako ze nie musialas miec zlych
                              intencji, stosujac moj zwrot. W sumie, wypadlas podejrzanie. :O)

                              Oczywiscie, ze czasem wymiany postow trudno jest nazwac dyskusja. Albo tez
                              dyskusja na temat - jak w tym watku od jakiegos czasu, oraz w wielu innych ktore
                              udaje Ci sie skierowac na calkiem boczne tory. Ciebie watki personalne kreca i
                              jestem w stanie to zrozumiec, choc takze wolalbym dyskuje merytoryczne. Osobie
                              postronnej, zas, niewatpliwie wlos na glowie sie jezy, bo za cholere polapac nie
                              moze sie zwiazkow wymiany z tematem. Niemniej, moim zdaniem, lepiej jesli juz
                              zostanie sobie taki ktos niepolapany w tej materii do konca zycia, niz mialby
                              byc zmanipulowany, czy/i kupowac ciemnoty wciskane przez Aelithe, Vargtimmena,
                              lub Neuroleptyka. Gdy tylko pojawia sie ktos podobny do wymienionych(ego), wierz
                              mi, to rzeczywiscie to co sie tu dzieje nie wyglada dobrze.
                    • benek231 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 02:43
                      black-emissary napisała:

                      >
                      > Ale ok, rozumiem, Aelithe jest niekulturalnym kłamcą czy co tam macie mu go
                      zarzucenia. Ale w takim razie czy nie lepiej ignorować albo nawet dać bana,
                      jeżeli aż tak zasłużył? Taki grupowy atak na pułapie gnojówki sprowadza Was do
                      tego samego poziomu.
                      >
                      >
                      *Widzisz Emisariuszko, ja akurat zgruntu sprzeciwiam sie banowaniu i
                      cenzurowaniu. Ignorowanie, natomiast, ma te slaba strone, ze to Aelithe
                      "prawdy", z braku krytyki, pozostaja na wierzchu. Oprocz nas zagladaja tu jeszce
                      ludzie calkiem incognito, a wstawki Aelithe kupi niejeden gorzej obeznany z tematem.

                      Mnie ponadto pienia ludzie ktorzy, znajac juz na pamiec wszystkie argumenty
                      drugiej strony, zachowuja sie tak jakby swiat rozpoczl sie wlasnie w tym
                      momencie. Nie sa krytyczni w stosunku do siebie, nie weryfikuja wlasnych
                      argumentow w swietle innych, a jednoczensnie chcieliby uchodzic za godnych
                      szacunku polemistow.

                      Wezmy te srodki antykoncepcyjne. Wiadomo, ze maja jakies uboczne skutki i
                      nietorym moga szkodzic. Wiadomo tez, ze ci niektorzy moga udac si do lekarza po
                      cos w zamian, przy czym niemal zawsze taka zamiana jest mozliwa.
                      Co najwazniejsze, zas, wiadomo, ze nikt nie zmusza kobiety do uzywania tych
                      srodkow, lecz majac podane wszystkie za i przeciw, zazwyczaj decyduje sie na
                      uzywanie, gdyz... nie chce zajsc w przypadkowa ciaze.

                      Dla Aelithe, natomiast, kazdorazowo najwazniejsze sa te skutki uboczne, z uwagi
                      na ktore kobieta "powinna" wybierac "watykanska ruletke", albo lezec w
                      permanentnym rozkroku, bo tak zdrowiej. Problem w tym, ze to nie o nas chodzi.
                      On dezinformuje przygodnego i niezbyt otrzaskanego odbiorce.

                      A gdy dyskutujemy o aborcji, Aelithe, jest przeciw, bo tyle jest roznych srodkow
                      antykoncepcyjnych, ze dla aborcji nie ma usprawiedliwienia - "powinna" taka byla
                      siegnac po nie wczesniej.

                      Aelithe to oszust. A po takim nie zaszkodzi przejechac sie czasem. :O)
                      • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 11:21
                        benek231 napisał:
                        > Ignorowanie, natomiast, ma te slaba strone, ze to Aelithe
                        > "prawdy", z braku krytyki, pozostaja na wierzchu. Oprocz nas
                        > zagladaja tu jeszce ludzie calkiem incognito, a wstawki Aelithe
                        > kupi niejeden gorzej obeznany z tematem.

                        O popatrz... ciekawa byłam czy ten argument padnie. Cieszę się, że padł. Cel szczytny, metody fatalne. Nie tylko z uwagi na brak kultury, równanie w dół i chamienie dyskusji, ale i ze względu na wątpliwą efektywność - przygodny i niezbyt otrzaskany odbiorca merytoryczne argumenty przeciwko Oszustowi łatwo może przeoczyć w zalewie osobistych docinków i marnej jakości żarcików. Ogólne wrażenie, jakie odniesie, to że pojawia się jakiś koleś, który coś tam mniej lub bardziej rozsądnie próbuje przekazać i zostaje zaszczuty przez Kółko Wzajemnej Adoracji, które znajduje perwersyjną przyjemność w obrażaniu interlokutorów. A to z kolei - tak patrząc z zewnątrz - bardziej niż Oszusta podważa wiarygodność Kółka.
                                • benek231 Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 22:15
                                  black-emissary napisała:

                                  > Benek, starasz się koleżankom zamponić?
                                  >
                                  >
                                  *Ja tu jestem sam, przy czym w znacznie mniejszym stopniu staram sie imponowac
                                  kolezankom, niz Ty uprawiac tu swoja antyfeministyczna dywersje.

                                  W odroznieniu od tutejszych Ealithe, do Ciebie mozna jednak docierac. Jestes
                                  trudna zawodniczka, co pewnie wynika z Twojej przekory, pociagu do poszukiwan i
                                  ogladania problemu z wielu stron, czy dlubania szpilka w oku, niemniej zalezy Ci
                                  by nie wychodzic na kretynka. Osobnicy typu Ealithe maja takie duperele gdzies.
                                  I jesli tylko poprawiac im samopoczucie spokojem i konkretami, to w krotkim
                                  czasie namnozy ich sie tu jak myszy. Bo nadmierna goscinnosc takze nie poplaca.
                                  • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 23:15
                                    benek231 napisał:
                                    > *Ja tu jestem sam, przy czym w znacznie mniejszym stopniu staram sie imponowac
                                    > kolezankom, niz Ty uprawiac tu swoja antyfeministyczna dywersje.

                                    Ja żadnej dywersji nie uprawiam.

                                    > Jestes trudna zawodniczka, co pewnie wynika z Twojej przekory,
                                    > pociagu do poszukiwan i ogladania problemu z wielu stron

                                    Przekory się nie wyprę, do poszukiwań i dokładności jak najbardziej się
                                    przyznaję, ale za najważniejsze jednak uznam umiłowanie logiki i chłodnego
                                    spojrzenia :).

                                    > Osobnicy typu Ealithe maja takie duperele gdzies.

                                    Mnie nie chodzi o osobników tego typu, mnie chodzi o ową publikę, o której sam
                                    wcześniej wspomniałeś. Wierz mi, na przynajmniej części z niej takie zachowania
                                    nie robią dobrego wrażenia. Choćby dlatego, że publika ma tendencję do
                                    identyfikacji z samotną ofiarą.
                                    • easz Re: Półtawska i zła antykoncepcja 28.12.09, 23:38

                                      black-emissary napisała:

                                      > Wierz mi, na przynajmniej części z niej takie zachowania
                                      nie robią dobrego wrażenia. Choćby dlatego, że publika ma tendencję do
                                      identyfikacji z samotną ofiarą.

                                      Nie jest ofiarą. Udaje.
                                      A poza tym, nas jest też jedno, my jesteśmy wszystko Bene.

                                      Pisząc o tym, co porabiał wcześniej, dodałam to i owo, co sobie ktoś, kto
                                      tu tak od niechcenia zagląda a o kim chyba piszesz, i kto się może zrazić -
                                      teraz już ma więcej danych w jednym miejscu i może sobie przemyśleć jako
                                      samodzielny byt to to i owo. Wierzmy w ludzi.
                                      • black-emissary Re: Półtawska i zła antykoncepcja 29.12.09, 00:25
                                        easz napisała:
                                        > Pisząc o tym, co porabiał wcześniej, dodałam to i owo, co sobie
                                        > ktoś, kto tu tak od niechcenia zagląda a o kim chyba piszesz,
                                        > i kto się może zrazić - teraz już ma więcej danych w jednym
                                        > miejscu i może sobie przemyśleć jako samodzielny byt
                                        > to to i owo. Wierzmy w ludzi.

                                        Jeżeli wierzysz w ludzi to uwierz i w to, że Wasze komentarze nie są potrzebne, jego posty dość szybko mówią same za siebie.

                                        I tutaj pozwolę sobie przerwać ten wątek, reszta - mam nadzieję jutro - w bardziej intymnej atmosferze.