Dodaj do ulubionych

Mam żal....

IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 21:04
pracowałyśmy razem w firmie, ja się zwolniłam, potem utrzymywałyśmy kontakt telefoniczyny w sumie codzienny - babskie plotki. Ona jedna wiedziała jak to było z moim mężem, dlaczego się rozwiodłam, jej szlochalam w słuchawkę, pojechala ze mna na sprawę rozwodową. Obie byłyśmy singielkami, jeździłyśmy sobie na wycieczki, plotkowałyśmy itp.Przeważnie jednak to ja "zabiegałam" o kontakt, ja odzywałam się pierwsza.Pewnego razu stwierdziłam że mam dość, dlaczego ciągle ja mam się odzywać. Długo nie rozmawiałyśmy ze sobą, po jakimś czasie wyjaśniłyśmy sobie wszystko, ja wyżalilam się mówiąc o co mam do niej żal ona przeprosiła przyznając sie że to jej wina, i że jak milczy to nie znaczy że nie myśli o mnie. Niby ok wszystko, przez jakiś czas znowu kontakt był fajny, czułam że mam znowy tę swoją bratnią duszę. I znowu do samo cisza.....7 miesięcy temu urodziła się mi córeczka a moja "przyjaciółka" jeszcze do mnie nie dotarła. Jest mi żal i jest mi przykro. Po co mi ktoś taki skoro nie mogę się jej wyżalić czy po prostu pogadać bo się nie odzywa? ok mogłabym znowu ja się odezawać ....ale po co? nie lubię się narzucać ale jest mi przykro. Nie chce dzwonić i mówić po raz kolejny że mi jest przykro itp.usłyszę to samo że ja wiem Baśka że to moja wina, ale że milcze to nie znaczy że nie myslę o Tobie....itp. Ale co mi z tego? że ona myśli? nie ma jej wtedy kiedy chce się pożalić, albo tak po prostu pogadać po babsku ..... i to jest przyjaźń? wg mnie nie. Jeszcze bardziej mi jest przykro z tego powodu że lata temu byłyśmy bardzo blisko że sobą, zwierzałyśmy się sobie. Nie jest to kwestia obowiązków z jej strony bo dalej jest singielką ani odległości . Faktem że mieszka w innym mieście ale tj pól godziny drogi i ona jeszcze jest mobilna bo ma samochód.
eh...musiałam się wyżalić bo siedzi to na mnie:(
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Re: Mam żal.... IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 22.03.12, 06:16
      wiesz, mam tez taka niby serdeczna przyjacioleke...
      ona jest jak jej zle... wtedy dzwoni, wyzala sie... znamy sie 14 lat i tylko 2 x pamietala
      o moich imieninach, urodzinach... ja pamietam zawsze. od 3 tyg.milczy. zapomniala o moich urodzinach /ostatnio ja dzwonilam 2 razy, pozniej czekalam i ... pomyslalam sobie, nie, teraz sie zawzielam... jest egoistka. na fb pisze jakies brednie o przyjazni... ja nie odzywam sie wcale, poniewaz... jakikolwiek tekst u niej, ja go komentuje, ona moich nawet raz nie skomentowala, ma bliska kolezanke z pracy, ja jej nigdy nie poznalam, tez widze, ze tamta czesto ja zaczepia, odpisuje, ona jej nigdy... od kilkunastu dni widze, ze cos sie miedzy nimi popsulo tez... bo ona nie komentuje jej wpisow a nie tak dawno tamta bardzo jej pomogla, bardzo.
      zaraz beda swieta... wtedy napewno zadzwoni, bo ...jest sama, nie ma tu nikogo i my ja zawsze zapraszamy a pozniej.... znowu bedzie zajeta:)
      • Gość: Basia38 Re: Mam żal.... IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.12, 20:39
        ja zawziełam się i postanowiłam że nie wyślę jej życzeń świątecznych, mam to gdzieś. Dlaczego to ja mam ciągle pamiętać, dzwonić mimo iż mam rodzinę potrafię znaleźć czas a ona? mimo iż jest sama nie potrafi znaleźć choć chwili - miarka się przebrałal;)
        • uleczka_k Re: Mam żal.... 24.03.12, 11:53
          Obrażają się tylko dzieci i służące. Miej klasę i dbaj o kontakt, choćby właśnie na święta. Bo z Ciebie też marna przyjaciółka, skoro tak.
          • Gość: lolo Re: Mam żal.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.12, 13:56
            a dlaczego to masz Ty inicjowac sprawy ? olewaj taka babe , raczej jest samolubem jak spotka faceta nawet nie pisnie słowem do Ciebie -interesuja ja tylko własne sprawy !
          • Gość: Basia38 Re: Mam żal.... IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.12, 14:34
            nie obrażam się tylko dlaczego ciągle ja mam zabiegać? do tanga trzeba dwojga widocznie nie potrzebuje kontaktu ze mna
            • mijo81 Re: Mam żal.... 24.03.12, 21:29
              No bo to tobie zależy a nie jej więc ty masz zabiegać! Dlaczego chcesz, żeby ona zabiegała skoro jej nie zależy? Daj se siana
              • voxave Re: Mam żal.... 29.03.12, 19:06
                Widac jej nie zalezy i traktuje cie jak zabawke ,od czasu do czasu zdejmuje z pólki.
                Nic z tego nie bedzie zostaw to swojemu losowi----niech sie stanie jak zechce przeznaczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka