Dodaj do ulubionych

Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyślni?

18.03.12, 11:14
Zauważyłam że w związku z zaostrzeniem przepisów osoby z nałogiem papierosowym wyległy na ulice w zwiększonej ilości. Problem jest taki że mi osobiście to bardziej przeszkadza ( i szkodzi!!!) niż palacze trujący sie w lokalach, miejscach pracy itp.
Po pierwsze kiedy przechodze obok grupek wystających przed budynkami w ktorych jest zakaz palenia i zaciagajacych sie pośpiesznie.Osoby łykające w pośpiechu dym generują trującą chmurę, która przechodząc musze wdychać.
Po drugie osoby pędzące chodnikami i wydmuchujęce sobie dym w twarz jakoś nie zauważają że nie są na tym chodniku same. Już nie raz zdarzyło mi sie ze ktos, kogo akurat wyprzedzalam wydmuchiwal mi swoja sline z dymem prosto w twarz.
Zastanawiam sie czy te osoby robia to specjalnie z zawisci ze nie moga uwolnic sie od nalogu. Czy moze nie zdaja sobie sprawy jak obrzydliwedla innych jest wdychanie czyjejs sliny zmieszanej z dymem?
Obserwuj wątek
    • bibe08 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:19
      Zastanawiam się jak tą ślinę z dymem wdychałaś?
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:21
        bibe08 napisał:

        > Zastanawiam się jak tą ślinę z dymem wdychałaś?

        O, nigdy Ci nikt nie dmuchnął dymem w twarz?
        I jak ktos z ust cos wydmuchuje to tam wedlug ciebie nie ma sliny? Jesli tak to co on wydmuchuje?
        • swiete.jeze Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:31
          > Jesli tak to
          > co on wydmuchuje?

          Powietrze z dymem.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:36


            swiete.jeze napisała:

            > > Jesli tak to
            > > co on wydmuchuje?

            Aha, you wish ;-)
            • swiete.jeze Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:44
              Wiesz, że wydmuchuje się gaz, a skoro na ciebie leci ślina, to po prostu cię opluwają?
        • my_favourite_axe Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:28
          > I jak ktos z ust cos wydmuchuje to tam wedlug ciebie nie ma sliny? Jesli tak to
          > co on wydmuchuje?

          ja zawsze myślałam że to dym jest..
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:44


            my_favourite_axe napisała:

            > > I jak ktos z ust cos wydmuchuje to tam wedlug ciebie nie ma sliny? Jesli
            > tak to
            > > co on wydmuchuje?
            >
            > ja zawsze myślałam że to dym jest..

            Ja tez tak kiedys myslalam, ale niestety ktos mnie oswiecil


    • lena.nocna Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:26
      Najgorsze jest to, że łapiesz smród na ciuchy. Ja po prostu staram się omijać szerokim łukiem. A jak jakiś stanie nade mną w busie to się odsuwam. Smród jest straszny, jak od żula (ten sam stopień obrzydlistwa). Nie wiem dlaczego oni tego nie czują.
      • wersja_robocza Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:27
        Palenie upośledza zmysły, tak węch jak i smak. Dlatego palacze nie odczuwają smrodu papierosowego.;)
        • lena.nocna Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:32
          Ale żeby aż tak?
          • wersja_robocza Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:40
            No ponoć. Ja tam palaczem nie jestem i dym papierosowy do moich ulubionych zapachów nie należy. Ale ponoć właśnie tak jest. Ludzie, którzy już się odtrują po rzuceniu palenia zupełnie inaczej odbierają jedzenie i zapachy.;)
            • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:48
              wersja_robocza napisała:

              > No ponoć. Ja tam palaczem nie jestem i dym papierosowy do moich ulubionych zapa
              > chów nie należy. Ale ponoć właśnie tak jest. Ludzie, którzy już się odtrują po
              > rzuceniu palenia zupełnie inaczej odbierają jedzenie i zapachy.;)

              OMG
        • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:34
          wersja_robocza napisała:

          > Palenie upośledza zmysły, tak węch jak i smak. Dlatego palacze nie odczuwają sm
          > rodu papierosowego.;)

          No wlasnie, ale duzo sie teraz mowi o szkodliwosci palenia , wiec powinni wiedziec ze uposledzone zmysly maja ONI a reszta spoleczenstwa czuje normalnie i ze to co wypuszczaja z ust ŚMIERDZI!!!!!!!!!!!!!
          • wersja_robocza Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:41
            Tak, tylko że dla nich ich własne odczuwanie jest ważniejsze niż twoje czy moje. A oni odczuwają przymus palenia.;)
            • my_favourite_axe Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:30
              wersja_robocza napisała:

              > Tak, tylko że dla nich ich własne odczuwanie jest ważniejsze niż twoje czy moje
              > . A oni odczuwają przymus palenia.;)

              To przecież naturalne że swoje odczucia stawiamy wyżej niż cudze.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:32

        ena.nocna napisała:

        > Najgorsze jest to, że łapiesz smród na ciuchy. Ja po prostu staram się omijać s
        > zerokim łukiem. A jak jakiś stanie nade mną w busie to się odsuwam. Smród jest
        > straszny, jak od żula (ten sam stopień obrzydlistwa). Nie wiem dlaczego oni teg
        > o nie c

        No właśnie, już wole zapach z ust od osoby która nie umyła zębów. Co do unikania tych chorych ludzi to trudne - jak idzie jakis z naprzeciwka to zasłaniam nos. No ale jak idzie z przodu i jest tlok na chodniku to niestety ludzie sa blisko i nie sposób się od nich odizolowac. A już najbardziej osłabiają mnie nałogowcy, którzy w strugach deszczu tez sie tym świństwem inhalują- ślina z dymem w czasie deszczu śmierdzi milion razy obrzydliwiej niż normalnie!!!!!!!!.

        • six_a Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:02
          >ślina z dymem w czasie deszczu śmierdzi milion razy obrzydliwiej niż normalnie!!!!!!!!.

          OMG
          :D
          czy ktoś zbiera teksty sygnaturki?
          • easyblue Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:24
            :D
        • my_favourite_axe Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:33
          milka_jogurtowa napisała:

          > No właśnie, już wole zapach z ust od osoby która nie umyła zębów. Co do unikani
          > a tych chorych ludzi to trudne - jak idzie jakis z naprzeciwka to zasłaniam nos
          > . No ale jak idzie z przodu i jest tlok na chodniku to niestety ludzie sa blisk
          > o i nie sposób się od nich odizolowac. A już najbardziej osłabiają mnie nałogow
          > cy, którzy w strugach deszczu tez sie tym świństwem inhalują- ślina z dymem w c
          > zasie deszczu śmierdzi milion razy obrzydliwiej niż normalnie!!!!!!!!.
          >

          a ty się nie boisz że ten stres wywołany wyimaginowaną śliną w deszczu jest bardziej szkodliwy niż palenie na przykład?
      • facettt dobrze, ze picie tak nie uposledza 18.03.12, 21:03
        tych stojacych na przystankach autobusowych :)
    • sootball Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:38
      W takim razie niepalący również wydmuchują ślinę, tylko że bez dymu. Wyobraź sobie ile śliny musie się unosić w każdym miejscu publicznym. W autobusach, na dworcach, w dużych sklepach... smacznego ;)
      • sundry Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:45
        Raczej ustami się nie wydycha powietrza, prędzej nosem;)
        • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:53
          sundry napisała:

          > Raczej ustami się nie wydycha powietrza, prędzej nosem;

          Palaczom ktorych widze cos "wychodzi" ustami


















          • kalllka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:00
            a ja myślałam, że niezależnie
            raz dymem w nosa , drugiemu z ust przywali
            i tak wchodzi wychodzi
            (normalnie recykling)

        • swiete.jeze Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:33
          sundry napisała:

          > Raczej ustami się nie wydycha powietrza, prędzej nosem;)

          Wdech nosem (raz, dwa, trzy, cztery), wydech ustami (raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem...) :]
        • my_favourite_axe Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:36
          sundry napisała:

          > Raczej ustami się nie wydycha powietrza, prędzej nosem;)

          to znaczy że ci z kolei wydmuchują gile w powietrze, normalnie nic tylko przenieść swoją egzystencję do namiotu tlenowego.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:47
        sootball napisała:

        > W takim razie niepalący również wydmuchują ślinę, tylko że bez dymu. Wyobraź so
        > bie ile śliny musie się unosić w każdym miejscu publicznym. W autobusach, na dw
        > orcach, w dużych sklepach... smacznego ;)

        Przeszkadza Ci coś czego nie czujesz? To współczuje
        • easyblue Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:23
          Wirusów i czadu się nie czuje, a przeszkadzają i to jak:)
    • triismegistos Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:41
      Tak, to palacze wprowadzili zakaz palenia na złość niepalącym. Z zawiści.
      • kalllka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:49
        ale jak to na złość niepalącym?
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:49
        triismegistos napisała:

        > Tak, to palacze wprowadzili zakaz palenia na złość niepalącym. Z zawiści.

        Hehe
        to niepalacy przeforsowali zakaz zeby sie od nich odizolowac a oni w odwecie wyszli na ulice. Zastanawiam sie czy skrzykneli sie na jakims forum czy moze FB ;-)
        • triismegistos Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:56
          Tak, skrzyknęli się na złość niepalącym. Podli, powinni się zamknąć w domu, albo znaleźć trochę przyzwoitości i umrzeć...
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:06
            triismegistos napisała:

            > Tak, skrzyknęli się na złość niepalącym. Podli, powinni się zamknąć w domu, alb
            > o znaleźć trochę przyzwoitości i umrzeć...

            Nie sądze ze ci ludzie maja ociupine przeyzwoitosci
            • triismegistos Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:07
              No, pewnie, że nie mają, gdyby mieli, to by specjalnie dla ciebie umarli.
            • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:24
              milka hamuj, bo Tobie zaczyna tej przyzwoitości brakować.....
              • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:39
                kseniainc napisała:

                > milka hamuj, bo Tobie zaczyna tej przyzwoitości brakować.....

                no widzisz jak sie konczy wdychanie dymu podsuwanego przez palaczy na ulicy ;-(
              • triismegistos Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 16:01
                Nie dyskutuj, nie ma sensu. Znam ten typ. To ci, którzy jeszcze przed zakazem pchali się w pociągu do palących przedziałów i robili awanturę, to ci sami, którzy chodzą na koncerty rockowe, zeby obrazić swoje uczucia religijne i wpraszają się na obiady do wegetarian, i płaczą ze bezmięsny obiad jest niezjadliwy.
          • kalllka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:14
            czesc trysz

            mysle ze tresc watku jest nieco mniej egzaltowana nizli przedstawiasz
            ale niechaj

            problem ucisnionych swiezym powietrzem palaczy nie tylko w Polsce istnieje ale nawet rozpaleni do bialosci Wlosi tak uparcie i nielogicznie nie buntuja sie przed (nieuniknionymi) zmianami
    • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:41
      > Już nie raz zdarzyło mi sie ze ktos, k
      > ogo akurat wyprzedzalam wydmuchiwal mi swoja sline z dymem prosto w twarz.
      > Zastanawiam sie czy te osoby robia to specjalnie z zawisci ze nie moga uwolnic
      > sie od nalogu.

      To się nie nazywa wydmuchiwanie śliny z dymem.
      To się nazywa plucie (na Ciebie). Na pewno z zawiści.
      :)
      • wersja_robocza Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:44
        :D:D
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:51

        > To się nie nazywa wydmuchiwanie śliny z dymem.
        > To się nazywa plucie (na Ciebie). Na pewno z zawiści.
        > :)

        Jak nie nazwiesz to brak kultury i dalsze pokazywanie ulomnosci, bo nikt nie zaprzeczy ze to ulomni ludzie




        • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:56
          > Jak nie nazwiesz to brak kultury i dalsze pokazywanie ulomnosci, bo nikt nie za
          > przeczy ze to ulomni ludzie

          Zwał jak zwał. Można być ułomnym z powodu nałogu, a można z powody głupoty.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:06
            przeczy ze to ulomni ludzie


            > Zwał jak zwał. Można być ułomnym z powodu nałogu, a można z powody głupoty.

            Nalogowcem sa ludzie ktorzy maja slaby charakter = nie moga sie odzwyczaic.
            pelnowartosciowi ludzie nie maja problemow z nalogami
            • triismegistos Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:57
              Są tak pełnowartościowi, że aż im się ulewa na forum ;]
            • maitresse.d.un.francais O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 17:00
              Milka - witamy w szeregach neonazistów!

              Tak, naziści rozróżniali ludzi "pełnowartościowych" i "niepełnowartościowych".

              Tak przy okazji - mam znakomity węch i jako taka stwierdzam, że miasto śmierdzi SPALINAMI. Samochodzikiem Milka jeździsz? To dlaczego ja muszę wdychać twoje spaliny?

              Uważam, że głupota jest większą ułomnością niż nałóg. Zostało też udowodnione, że mnie osobiście ona bardziej szkodzi. :-P
              • stephanie.plum Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 17:34
                no kiepskie porównanie z tymi spalinami.
                rozumiem,, że pierwsza rzucasz kamień, bo Ty z żadnych dobrodziejstw cywilizacji działających na banzynę nie korzystasz, hę?

                ja tyż nienawidzę smrodu spalin, ale dziś jechałam autobusem, więc siedzę cicho.
                • maitresse.d.un.francais Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 17:49
                  stephanie.plum napisała:

                  > no kiepskie porównanie z tymi spalinami.
                  > rozumiem,, że pierwsza rzucasz kamień, bo Ty z żadnych dobrodziejstw cywilizacj
                  > i działających na banzynę nie korzystasz, hę?

                  Korzystam z autobusów i samochodów dostawczych.

                  Tyle że przy autobusie ilość spalin wiąże się z przewiezieniem pewnej ilości ludzi, często sporej. Przy samochodziku osobowym jest to 1-4 ludzi.

                  A miasto faktycznie śmierdzi spalinami. Nie śmierdziałoby, gdyby samochodów osobowych było mniej. Cały tabor autobusowy, dostawczy i taskówkarski nie nasmrodzi tyle, co tysiące osobówek.
                  • stephanie.plum Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 18:12
                    mogłabym spróbować sprowadzić tę dyskusję do absurdu.

                    bo wyobraź sobie, że osobówki znikają.

                    jak myślisz, jak bardzo trzeba by zwiększyć tabor ZTM, żeby przewieźć wszystkich spieszonych?
                    bo ja obawiam się, że bardzo, bardzo. inaczej ludziska do prac by nie podojeżdżali.

                    a smród autobusu jest gorszy niż samochodu, można to stwierdzić organoleptycznie.

                    a, no i żeby nie było: po mieście samochodem nie jeżdżę, i jestem zwolenniczką wszelkich, wręcz nawet neonazistowskich sposobów na zmniejszenie ilości samochodów w mieście!
                    :~)
                    • maitresse.d.un.francais Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 19:32
                      stephanie.plum napisała:

                      > mogłabym spróbować sprowadzić tę dyskusję do absurdu.
                      >
                      > bo wyobraź sobie, że osobówki znikają.
                      >
                      > jak myślisz, jak bardzo trzeba by zwiększyć tabor ZTM, żeby przewieźć wszystkic
                      > h spieszonych?

                      Tu nie ma co myśleć, tu trzeba policzyć. Musiałabym mieć dane.

                      Widzę, że do neonazizmu przypięłaś się z pewną taką fascynacją.

                      Organoleptycznie nikt ci nie każe włazić w chmurę spalin. :-P Może jest i gorszy (smród jednego autobusu w porównaniu ze smrodem jednego samochodu), tylko że dzięki samochodzikarzom spalinami śmierdzi wszędzie, także poza chmurami spalin.
                • milka_jogurtowa Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 18.03.12, 21:36
                  stephanie.plum napisała:

                  > no kiepskie porównanie z tymi spalinami.
                  > rozumiem,, że pierwsza rzucasz kamień, bo Ty z żadnych dobrodziejstw cywilizacj
                  > i działających na banzynę nie korzystasz, hę?
                  >
                  > ja tyż nienawidzę smrodu spalin, ale dziś jechałam autobusem, więc siedzę cicho
                  > .

                  Chcialam zauwazyc ze rura wydechowa jest przy ziemi, a usta palaczy na wysokosci mojego nosa, wiec co to za porownanie ?
                  • easyblue Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 19.03.12, 18:28
                    Rura wydechowa przy ziemi?? A to spaliny od razu trach na asfalt i tam czekają na deszcz?:)))
                    E, trollem czuć.
                  • maitresse.d.un.francais Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 19.03.12, 19:12

                    > Chcialam zauwazyc ze rura wydechowa jest przy ziemi, a usta palaczy na wysokosc
                    > i mojego nosa, wiec co to za porownanie ?

                    Chciałabym zauważyć, że ja też po ulicy nie pełzam i nie jestem Calineczką, a spalinami śmierdzi NA WYSOKOŚCI MOJEGO NOSA.

                    Zapachy i smrody mają to do siebie, że ROZCHODZĄ SIĘ W POWIETRZU.
                    • milka_jogurtowa Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 19.03.12, 20:10
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      >
                      > > Chcialam zauwazyc ze rura wydechowa jest przy ziemi, a usta palaczy na wy
                      > sokosc
                      > > i mojego nosa, wiec co to za porownanie ?
                      >
                      > Chciałabym zauważyć, że ja też po ulicy nie pełzam i nie jestem Calineczką, a s
                      > palinami śmierdzi NA WYSOKOŚCI MOJEGO NOSA.
                      >
                      > Zapachy i smrody mają to do siebie, że ROZCHODZĄ SIĘ W POWIETRZU.

                      To Ty chyba mieszkasz w Los Angeles. U nas w Polce bardziej smierdzi od palaczy
                      • maitresse.d.un.francais Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 19.03.12, 20:42

                        >
                        > To Ty chyba mieszkasz w Los Angeles.

                        Tak, i ono nazywa się Warszawa.
                        • milka_jogurtowa Re: O! Pełnowartościowi ludzie! 20.03.12, 18:33
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          >
                          > >
                          > > To Ty chyba mieszkasz w Los Angeles.
                          >
                          > Tak, i ono nazywa się Warszawa.
                          ciekawe gdzie w wawie bardziej smierdzi spalinami niz papierosami
            • rum99 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 15:49
              "Nalogowcem sa ludzie ktorzy maja slaby charakter = nie moga sie odzwyczaic.
              pelnowartosciowi ludzie nie maja problemow z nalogami "

              ja nie pale ale bym cie z checia oplul.
              • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:32


                rum99 napisał:

                > "Nalogowcem sa ludzie ktorzy maja slaby charakter = nie moga sie odzwyczaic.
                > pelnowartosciowi ludzie nie maja problemow z nalogami "
                >
                > ja nie pale ale bym cie z checia oplul.

                Spoko, naturalna slina jest do przezycia, mam problem tylko z taka "przyprawiona" dymem

        • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:30
          Ponad połowa społeczeństwa to ułomy, bo albo palą, albo piją, albo ćpają i jeszcze by się kilka rzeczy znalazło.
          Myślę autorko wątku, że przesadzasz trochę.Ja palę i dym także mi śmierdzi tak samo jak pot nieumytych , a jestem zmuszona ich wąchać. Palenia można zakazać, ale jak wymusić wśród brudasów, to by zaczęli się myć?
          Jak komuś wszystko przeszkadza, niech się wyprowadzi do lasu-tak usłyszałam ostatnio, gdy zwróciłam uwagę kobiecie, której piesek rąbał na trawnik pod oknem miłej sąsiadki.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:37


            kseniainc napisała:

            > Ponad połowa społeczeństwa to ułomy, bo albo palą, albo piją, albo ćpają i jesz
            > cze by się kilka rzeczy znalazło.
            > Myślę autorko wątku, że przesadzasz trochę.Ja palę i dym także mi śmierdzi tak
            > samo jak pot nieumytych , a jestem zmuszona ich wąchać. Palenia można zakazać,
            > ale jak wymusić wśród brudasów, to by zaczęli się myć?
            > Jak komuś wszystko przeszkadza, niech się wyprowadzi do lasu-tak usłyszałam ost
            > atnio, gdy zwróciłam uwagę kobiecie, której piesek rąbał na trawnik pod oknem m
            > iłej sąsia

            Ha, wiedzialam ze zaraz odezwa sie tu nałogowcy, ktorzy w przepasc by sie rzucili za mozliwosc zaciagniecia sie papierosem.
            Naprawde niewyobrazalna jest dla mnie sila tego nalogu, serdecznie wspolczuje ;-(
            I nie popieram pomyslu zeby palacze mieszkali w lesie, w koncu drzewom i zwierzetom oraz ptakom dym tez szkodzi. Pod ziemia mogliby zostac zakwaterowani, tak byloby najlepiej dla wszystkich

            • skrytapiromanka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:59

              milka_jogurtowa napisała:
              > I nie popieram pomyslu zeby palacze mieszkali w lesie, w koncu drzewom i zwierz
              > etom oraz ptakom dym tez szkodzi. Pod ziemia mogliby zostac zakwaterowani, tak
              > byloby najlepiej dla wszystkich

              mogę dostać milion banów, ale trzeba być pełnowymiarowym debilem, żeby tak pisać. pełnowymiarowi debile są bardziej szkodliwi dla społeczeństwa.
              • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 23:06


                skrytapiromanka napisała:

                >
                > milka_jogurtowa napisała:
                > > I nie popieram pomyslu zeby palacze mieszkali w lesie, w koncu drzewom i
                > zwierz
                > > etom oraz ptakom dym tez szkodzi. Pod ziemia mogliby zostac zakwaterowani
                > , tak
                > > byloby najlepiej dla wszystkich
                >
                > mogę dostać milion banów, ale trzeba być pełnowymiarowym debilem, żeby tak pisa
                > ć. pełnowymiarowi debile są bardziej szkodliwi dla społeczeństwa.

                w jaki sposob mu szkodza?
                • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 11:12
                  To więcej niż pewne, że jesteś niereformowalną trolicą;-)
    • light_in_august Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 11:56
      No nie wiem, to może ześlijmy wszystkich palaczy na... Księżyc? ;)

      Bez przesady, palacze to też ludzie. W złośliwość osobiście nie wierzę - nikt nikomu przecież celowo w twarz nie dmucha. I też nie przesadzajmy, że jak znajdziemy się na 2 sekundy w chmurze dymu, to nam korona z głowy spadnie, włosy przesiąkną smrodem, a ubranie będzie cuchnąć przez następny miesiąc. A, i dostaniemy na pewno raka płuc. Trochę dystansu zalecam - wszyscy żyjemy razem i musimy się nawzajem znosić :)
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:04

        > No nie wiem, to może ześlijmy wszystkich palaczy na... Księżyc? ;)
        Dobry pomysl, albo przynajmniej niech nosza takie okrągłę hełmy jak kosmonauci



        > Bez przesady, palacze to też ludzie. W złośliwość osobiście nie wierzę - nikt n
        > ikomu przecież celowo w twarz nie dmucha. I też nie przesadzajmy, że jak znajdz
        > iemy się na 2 sekundy w chmurze dymu, to nam korona z głowy spadnie, włosy prze
        > siąkną smrodem, a ubranie będzie cuchnąć przez następny miesiąc.

        Dla mnei to o dwie sekundy za duzo, moze masz szczescie i zdarza ci sie taka przyjemnosci raz na dziesiec lat, mi niestety czesciej. A masz jakies wyniki badan od ilu sekund przebywania w dymie moze powstac rak?

        A, i dostaniem
        > y na pewno raka płuc. Trochę dystansu zalecam - wszyscy żyjemy razem i musimy s
        > ię nawzajem znosić :)

        Wcale nie musimy sie znosic, nalezy zaostrzyc prawo, zakazac im palenia na chodnikach i moze wreszcie niepalacy odzyja
        • swiete.jeze Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:36
          > Wcale nie musimy sie znosic, nalezy zaostrzyc prawo, zakazac im palenia na cho
          > dnikach i moze wreszcie niepalacy odzyja

          Ja bym zakazała oddychania, nie będą łajzy moim powietrzem oddychać! Zakażmy wszystkiego!
          • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:39
            zabrania się zabraniać;-p
        • maitresse.d.un.francais to już graniczy z zaburzeniem 18.03.12, 20:38
          Dla mnei to o dwie sekundy za duzo, moze masz szczescie i zdarza ci sie taka pr
          > zyjemnosci raz na dziesiec lat, mi niestety czesciej. A masz jakies wyniki bada
          > n od ilu sekund przebywania w dymie moze powstac rak?

          Radziłabym się leczyć na okoliczność obsesji na punkcie palaczy.

          Metresa, niepaląca.
      • lena.nocna Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:04
        Przez te 2 sekundy przesiąkniemy dymem, szczególnie, gdy jest wilgotno. A z takim smrodkiem to aż miło, szczególnie w pracy czy na spotkaniu.
      • kalllka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi 18.03.12, 12:18
        nie musimy sie znosic, auguscie
        o innych pomyslach (zsylce na ksiezyc,koronach z glowy podczas 2s pobytu w chmurze dymu)
        niewspominajac
        nic nie musimy poniewaz mamy wolna wole i mozliwosc wyboru
        • lakmowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi 18.03.12, 12:31
          dla mnie najlepszym pomysłem jest to , żeby paczka fajek kosztowała 100 zł i wtedy nie będzie śmierdziela stać na częste trucie innch i każdego papierocha będzie celebrował, a nie kopcił w pośpiechu na ulicy czy innym miejscu publicznym.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi 18.03.12, 12:39


            lakmowa napisała:

            > dla mnie najlepszym pomysłem jest to , żeby paczka fajek kosztowała 100 zł i wt
            > edy nie będzie śmierdziela stać na częste trucie innch i każdego papierocha bę
            > dzie celebrował, a nie kopcił w pośpiechu na ulicy czy innym miejscu publiczny
            >


            dobry pomysl, fajki drozeja ale ciagle sa zbyt latwo dostepne ;-(

            • bibe08 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi 18.03.12, 20:34
              Milka zrób baranka proszę Cię i zamknij ryło.
          • fuks0 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi 18.03.12, 17:58
            Jak będą kosztować 100 zł, to się rozkwitnie handel petami na czarnym rynku (zresztą już kwitnie).
        • facettt w ramach dziesiecu przykazan 18.03.12, 21:05
          kalllka napisała:

          > nic nie musimy poniewaz mamy wolna wole i mozliwosc wyboru


          w ramach dziesieciu przykazan, czyli w sumie zadna.
    • josef_to_ja Najgorzej śmierdzi jak żule pają jakiś ruski shit 18.03.12, 12:27
      Jak widzę palacza to zawsze odchodzę na bok, bo jeszcze mi taki przypadkowo przypali kurtkę albo cuś
      • milka_jogurtowa Re: Najgorzej śmierdzi jak żule pają jakiś ruski 18.03.12, 12:32
        josef_to_ja napisał:

        > Jak widzę palacza to zawsze odchodzę na bok, bo jeszcze mi taki przypadkowo prz
        > ypali kurtkę albo cuś

        No świete słowa, mi sie kilka razy juz zdarzyło że gdzies na koncercie itp jakis polglowek z papierosem prawie przypalil mi wlosy albo sweter.
        Nie wiem tym ludziom chyba zanika mozg, bo zachowuja sie jak zwierzeta
    • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:30
      Nie zauważyłam opisywanego przez ciebie zjawiska, czy tłumów palaczy na ulicach czy kłębiących się przed lokalami.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:33


        qw994 napisała:

        > Nie zauważyłam opisywanego przez ciebie zjawiska, czy tłumów palaczy na ulicach
        > czy kłębiących się przed lokalami.

        A mieszkasz/pracujesz w centrum duzego miasta?
        • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:03
          Tak.
      • lakmowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:34
        a ja zauważyłam niestety, najczęściej przed biurowcem gdzie pracuję lub przed wejściem do galerii handlowej, zawsze stoi tam grupa palaczy, którzy przecież nie wytrzymają tych kilku chwil bez papierocha
        • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:42


          lakmowa napisała:

          > a ja zauważyłam niestety, najczęściej przed biurowcem gdzie pracuję lub przed w
          > ejściem do galerii handlowej, zawsze stoi tam grupa palaczy, którzy przecież ni
          > e wytrzymają tych kilku chwil bez papierocha

          No dokladnie o tym mowie, ten zakaz poszedl troche w zla strone, bo oni teraz gromadza sie na kupie w miejscach publicznych i smrod skondensowany przeszkadza jeszcze bardziej



          • swiete.jeze Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:37
            > No dokladnie o tym mowie, ten zakaz poszedl troche w zla strone, bo oni teraz g
            > romadza sie na kupie w miejscach publicznych i smrod skondensowany przeszkadza
            > jeszcze bardziej
            >

            Dym w otwartej przestrzeni przeszkadza bardziej niż dym w zamkniętym pomieszczeniu? Z kim ty się na łby pozamieniałaś?
            • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:43

              >
              > Dym w otwartej przestrzeni przeszkadza bardziej niż dym w zamkniętym pomieszcze
              > niu? Z kim ty się na łby pozamieniałaś?


              OMG
              jak mozna tego nie rozumiec- jak sobie siedza w pomieszczeniach to ja tam przeciez nie wchodze i unikam ich, a jak nawet wejde to nie zblizam sie do nich-a na ulicy potrafia mi dmuchnac z odleglosci 0,5 metra a TO CHYBA JEST ROZNICA, mysle ze sie zgodzisz
              jak smrodza na ulicy to przeciez wszyscy ktorzy sie pojawia w poblizu musza to wdychac ;-(






              • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:12
                Chyba wpadasz w jakąś histerię. Zamiast się cieszyć z zakazu palenia w pomieszczeniach zamkniętych, to jojczysz na palaczy, którzy palą na ulicy lub na zewnątrz budynków. I tak źle, i tak niedobrze, najważniejsze, żeby mieć powód do narzekania.
        • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:04
          > a ja zauważyłam niestety, najczęściej przed biurowcem gdzie pracuję lub przed w
          > ejściem do galerii handlowej, zawsze stoi tam grupa palaczy, którzy przecież ni
          > e wytrzymają tych kilku chwil bez papierocha

          Przecież wcześniej też stali.
          • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:08
            sporo się w tej kwestii niepalenia zmieniło, kiedyś lekarze w gabinetach palili. Ginekolog z petem w zębach przyjmował cieżarną. Pamiętam;-)
            • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:13
              W pracy też można było palić :)
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:31
            qw994 napisała:

            > > a ja zauważyłam niestety, najczęściej przed biurowcem gdzie pracuję lub p
            > rzed w
            > > ejściem do galerii handlowej, zawsze stoi tam grupa palaczy, którzy przec
            > ież ni


            >
            > Przecież wcześniej też stali.

            Nie w takich ilosciach, teraz blokuja wejscia a dym jaki wydychaja ze slina wyglada jak by wybuchl pozar
            • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 06:40
              Jesteś trollem. Albo stuknięta. W sumie to jedno i to samo. Kosz.
    • xolaptop Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:39
      Jezeli ktos pali, bo jest uzalezniony, trudno, jednak w takim przypadku niech rzeczywiscie pali papierosa, a nie chodzi z zapalonym papierosem. Kiedys w zimie szedlem za czlowiekiem, ktory zamiast palic papierosa, spacerowal z zapalonym papierosem. Wychodzilo na to, ze ja wdycham dym zamiast niego, wiec w koncu powiedzialem czlowiekowi, ze nie zaplacilem za tego papierosa, wiec nie powinienem go palic i zgasilem.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:54


        xolaptop napisał:

        > Jezeli ktos pali, bo jest uzalezniony, trudno, jednak w takim przypadku niech r
        > zeczywiscie pali papierosa, a nie chodzi z zapalonym papierosem. Kiedys w zimie
        > szedlem za czlowiekiem, ktory zamiast palic papierosa, spacerowal z zapalonym
        > papierosem. Wychodzilo na to, ze ja wdycham dym zamiast niego, wiec w koncu pow
        > iedzialem czlowiekowi, ze nie zaplacilem za tego papierosa, wiec nie powinienem
        > go palic i zgasilem.

        Zgasiłeś mu ??? Brawo!!!


        • xolaptop Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:57
          palacemu bym nie zgasil.
    • akle2 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 12:40
      Nie przesadzaj. Ja osobiście nigdy nie pozwalam palić w swojej obecności, ani w pomieszczeniu w którym przebywam ani też nigdy nie związałabym się ze śmierdzącym palaczem choćby był ostatnim dawcą plemników na tym świecie, ale ulica to ulica. Wystarczy mandat 5 tysięcy do odpracowania w kamieniołomach, aby tylko nie rozrzucał niedopałków i spoko.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:03
        le2 napisała:

        > Nie przesadzaj. Ja osobiście nigdy nie pozwalam palić w swojej obecności, ani w
        > pomieszczeniu w którym przebywam ani też nigdy nie związałabym się ze śmierdzą
        > cym palaczem choćby był ostatnim dawcą plemników na tym świecie, ale ulica to u
        > lica. Wystarczy mandat 5 tysięcy do odpracowania w kamieniołomach, aby tylko ni
        > e rozrzucał niedopałków i spoko.

        hehe, dawno nie widzialam palacza, ktory by nie rozrzucal niedopalkow. Szczytem ich "kultury" jest zgniecenie buciorem wyrzuconego peta, wiekszosc jednak tego nie robi.
        • akle2 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:10
          Wiem, wiem, dlatego przydałaby się lepsza ściągalność mandatów z tego tytułu i od razu by się nauczyli wyrzucać niedopałki tylko do kosza. Szczerze powiedziawszy bardziej mnie drażnią niesprzątane psie kupy, szczególnie teraz wiosną. Właścicielom z psem na spacerze, bez szufelki i torebki przy sobie, dałabym 10 tys. do odpracowania w sposób dowolny.
        • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:12
          Ja jestem z tego wynika kulturalną podpalaczką.Jak nie ma gdzie, to nie marznę stercząc na chodnikach ,by zakopcić, u znajomych nie palę, a u siebie jedynie na balkonie-a dym baaardzo mi przeszkadza, jednakże pety, to dopiero capią.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:25
            kseniainc napisała:

            a u siebie jedynie n
            > a balkonie-a dym baaardzo mi przeszkadza,

            A sasiedzi majacy okna kolo balkonu juz w szpitalu czy jeszcze nie?
          • akle2 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:26
            :D
            I tak bym Cię nie pocałowała, nawet jak byś się chowała na balkonie.
            • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:27
              I tak nie należę do całuśnych;-p
              Ale ludzie ode mnie nie uciekają;-)
          • goere Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 09:17
            Pewnie tak samo mysli moja sasiadka, ktora mieszka pietro nizej "po skosie", a ktorej to dym z fajek wlatuje mi do sypialni :/
            • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:28


              goere napisała:

              > Pewnie tak samo mysli moja sasiadka, ktora mieszka pietro nizej "po skosie", a
              > ktorej to dym z fajek wlatuje mi do sypialni :/

              Boze ale oblesna baba, serdecznie wspolczuje, ;-(


      • lacido Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 23:00
        mam ochotę zaprosić Cię, żebyś nie pozwoliła palić bucom pod moją klatką ;)
    • six_a Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:34
      pewnie bezmyślni, ale przecież sama jesteś zmyślna, to możesz trzymać większy dystans i omijać. albo p-gaz na twarz.
      • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:40
        > pewnie bezmyślni, ale przecież sama jesteś zmyślna, to możesz trzymać większy d
        > ystans i omijać. albo p-gaz na twarz.

        No co Ty. Przecież jak nie będą na nią pluli, to nie będzie na kogo na forum wrzucać:/
        • six_a Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 13:49
          też racja, nie dogodzi się takiej:)
          • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:17
            Też jestem zdumiona tym wątkiem.
            • six_a Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:36
              w ogóle fobia jakaś chyba, ślina i ślina w co drugim poście;)
              • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 14:42
                Możliwe :)
    • eat.clitoristwood Nie, to autorka wątku jest. 18.03.12, 14:30
      delikatnie mówiąc, oddalona od szczytów intelektu.

      To mówiłem ja, od ponad trzech lat były palacz.
    • oko_zielone_pe Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 17:17
      na pewno robią tak ze złości
    • stephanie.plum Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 17:30
      nienie, wiadomo nie od dziś, że palacz może palić i dmuchać,

      a niepalący nie może powiedzieć, że to po prostu ŚMIERDZI,
      bo w najlepszym wypadku okaże się, że przesadza, a w najgorszym obwołany zostanie neonazistą.

      tak już jest urządzony te świat, że uczucia niektórych zdają się być łatwiejsze do urażenia, niż powonienie innych.
      ale to nic, ja wdychając SMRÓD, jaki zostawia po sobie idący chodnikiem palacz, cieszę się, że on wdycha za grubą kasę, a ja - gratis.

      :~)
      • maitresse.d.un.francais Stephanie, manipulujesz 18.03.12, 17:51
        Autorka została nazwana neonazistką NIE za stwierdzenie "śmierdzi", a za użycie określenia "pełnowartościowi ludzie".

        • stephanie.plum Re: Stephanie, manipulujesz 18.03.12, 18:06
          do gwinta, wytrąciłaś mi argument z manipulatorskich łap!
      • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 17:57
        > a niepalący nie może powiedzieć, że to po prostu ŚMIERDZI,
        > bo w najlepszym wypadku okaże się, że przesadza, a w najgorszym obwołany zostan
        > ie neonazistą.

        Zapraszam jeszcze raz do dokładnego przeczytania całego wątku. Może wtedy złapiesz, że nie o smrodzie mowa, tylko o głupocie autorki.

        Żaden palacz nie twierdzi, że papierosy nie śmierdzą. Więcej, ogromna większość palaczy wiele by dała, by to palenie rzucić. Niestety, nie jest to takie proste:/
        • stephanie.plum Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 19:42
          > Żaden palacz nie twierdzi, że papierosy nie śmierdzą. Więcej, ogromna większość
          > palaczy wiele by dała, by to palenie rzucić.

          przepraszam, że zawieje ode mnie smrodkiem niechęci do palaczy, ale ci z nich, których widuję, nie zachowują się tak, jakby uważali, że paląc, robią coś śmierdzącego, i że komukolwiek mogłoby to przeszkadzać.


          pewnie ci, którzy uważają, że palenie śmierdzi, są tak dyskretni, że ich nie widuję...
          :~)
          • maitresse.d.un.francais A jak miałoby wyglądać takie zachowanie? 18.03.12, 19:57
            Sugerujące "wiem, że śmierdzę"?

            Wchodzenie do kanału? Toczenie błagalnym wzrokiem?
            • stephanie.plum Re: A jak miałoby wyglądać takie zachowanie? 18.03.12, 20:21
              niedmuchanie w nos,
              powstrzymanie się od kopcenia w miejscach, gdzie jest tak gęsto, że zawsze się niechcący dmuchnie w nos niewinnemu.

              nie wiem, bo ja, haha! staram się nie smrodzić w miejscach publicznych.

              lecz gdybym chciała sobie dla rozrywki posmrodzić, wybierałabym ustronne miejsca. a jakby ktoś musiał to wąchać, to może nawet zdobyłabym się na przepraszający wzrok, kto wie?
              • maitresse.d.un.francais Aha, czyli nie wiesz 18.03.12, 20:27
                stephanie.plum napisała:

                > niedmuchanie w nos,
                > powstrzymanie się od kopcenia w miejscach, gdzie jest tak gęsto, że zawsze się
                > niechcący dmuchnie w nos niewinnemu.
                >
                > nie wiem

                A jeśli nie wiesz, jak wyglądają takie zachowania, skąd wiesz, że ich nie przejawiają?

                Może przejawiają? Może 30 razy powstrzymali się od dymka, tylko akurat nie ogłosili tego na FK, więc nie mogłaś się dowiedzieć? Czy może mają oznajmiać głośno TERAZ NIE PALĘ ZE WZGLĘDU NA BLIŹNICH? Ale jeśli cię nie ma w pobliżu, co robić?

                Aha. Ja też nie palę. A czy smrodzę? Owszem, latem, jak się bardzo spocę.
              • maitresse.d.un.francais Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 20:28
                kopcenia, to nie wiesz, czy nie pali, czy pali, ale powstrzymuje się?

                • stephanie.plum Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 20:37
                  no... nie wiem.
                  i dooobrze mi z tą bezwonną niewiedzą.

                  uważasz, że bardzo grzeszę myślą (moja wina, moja bardzo wielka wina), nie czując cały czas wdzięczności dla tych rzesz, które właśnie się powstrzymują?
                  może powinnam skorygować zachowanie i zacząć nosić stosowny plakat, informujący o tej wdzięczności?
                  w sumie nie takie to głupie...
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 20:40
                    stephanie.plum napisała:

                    > no... nie wiem.
                    > i dooobrze mi z tą bezwonną niewiedzą.

                    No właśnie.

                    Ergo - wielokrotnie zapewne byłaś świadkiem, jak palacz się powstrzymuje, tylko o tym NIE WIEDZIAŁAŚ.

                    Z tego, co piszesz, to raczej oni powinni wygłaszać jakieś komunikaty "Szanowni Państwo, dla Państwa dobra właśnie powstrzymuję się od palenia".

                    Inaczej ty i tobie podobne nadal będziecie pisać, że "nie spotykacie się z zachowaniami świadczącymi o szacunku dla niepalących".
                    • stephanie.plum Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 20:53
                      dobra, niech wygłaszają.
                      wszystkim zaraz poprawią się humory, że tyle dobra jest na tym świecie, a "mnie i mi podobnym" w pięty pójdzie.

                      czy ja też mam coś wygłaszać za każdym razem, kiedy nie czepiam się palacza, którego zachowanie naraża mnie na nagły atak mdłości, tylko z miłym uśmiechem idę dalej?
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 20:57
                        stephanie.plum napisała:

                        > dobra, niech wygłaszają.
                        > wszystkim zaraz poprawią się humory, że tyle dobra jest na tym świecie, a "mnie
                        > i mi podobnym" w pięty pójdzie.

                        Raczej chodziło o to, że niektórzy, owszem, robią różne rzeczy ze względu na bliźnich, tylko TY O TYM NIE WIESZ. A skoro nie wiesz, nie pisz, że tego nie robią. Proste i logiczne.

                        • stephanie.plum Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 21:10
                          dla pewności wróć do mojego postu napisanego o 19.42
                          prawdopodobnie nie przeczytałaś go dokładnie - cóż, zdarza się.

                          jeśli zadasz sobie ten trud, przekonasz się, że już o tej porze, a więc przed twą uświadamiającą interwencją, wiedziałam o istnieniu palaczy, których "nie widać".

                          za osoby "mnie podobne" niestety ręczyć nie mogę.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 21:21

                            >
                            > jeśli zadasz sobie ten trud, przekonasz się, że już o tej porze, a więc przed t
                            > wą uświadamiającą interwencją, wiedziałam o istnieniu palaczy, których "nie wid
                            > ać".
                            >
                            Zatem przeczyłaś sama sobie, twierdząc jednocześnie, że "nie wiesz, jak mieliby to okazywać".
                            • stephanie.plum Re: Czyli jeśli ktoś powstrzymuje się chwilowo od 18.03.12, 21:24
                              a bo ja głupia jestem, i co mi zrobisz?
                              :~)

                              zatem wdałas się w dysputę, nie doczytawszy wypowiedzi, z którą polemizowałaś?
                              :~D
          • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:07
            > przepraszam, że zawieje ode mnie smrodkiem niechęci do palaczy, ale ci z nich,
            > których widuję, nie zachowują się tak, jakby uważali, że paląc, robią coś śmier
            > dzącego, i że komukolwiek mogłoby to przeszkadzać.

            Wybacz, ja zazwyczaj najpierw pytam, czy mogę zapalić w towarzystwie osoby niepalącej - nawet na dworze. Tak samo pytam, czy mogę zapalić u kogoś na balkonie.

            Chyba, że z kimś spędzam cały dzień, to pytam raz lub dwa, potem już nie:)

            Na przystankach odchodzę na dużą odległość, jeśli jest taka opcja, choć w sumie komunikacji miejskiej używam sporadycznie i jedynie poza miejscem zamieszkania.

            Jak palę na ulicy, owszem, pewnie za mną śmierdzi, trudno. Wolałabym w ogóle nie palić, ale z tym rzucaniem to u mnie zazwyczaj wychodzi 2 miesiące palenia, 3 tygodnie rzucania, i tak w kratkę. Nie palę w domu, nie palę w pracy, nie palę w knajpach - muszę więc palić poza domem.
            • stephanie.plum Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 20:27
              nie jest tak, że mi palacze przeszkadzają "dla zasady".
              do takich, którzy zachowują się w opisany przez Ciebie sposób, nie mam żadnych wątów.

              co zaś do rzucenia, to mój teść kopcił jak komin, usiłował wielokrotnie rzucić, aż w końcu wziął i przestał (przy okazji jakiejś choroby, kiedy kaszlał i nie mógł), i sam się dziwił, że już nie miał chęci zacząć.
              więc jest nadzieja.
              :~)
              • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:03
                > nie jest tak, że mi palacze przeszkadzają "dla zasady".
                > do takich, którzy zachowują się w opisany przez Ciebie sposób, nie mam żadnych
                > wątów.

                Ja mam wrażenie, że niepalaczowi każdy palacz zawsze będzie przeszkadzał, bo prawda jest taka, że dym papierosowy śmierdzi z daleka.

                Ale papierosy wciąż są legalne, a ludzie wciąż są od nich uzależnieni i nie ma wyjścia - trzeba się pogodzić z tym, że od czasu do czasu śmierdzi. Na szczęście w pomieszczeniach zamkniętych już palić nie wolno, więc w zasadzie bierne palenie jako tako wyeliminowano.
        • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:40
          > Zapraszam jeszcze raz do dokładnego przeczytania całego wątku. Może wted
          > y złapiesz, że nie o smrodzie mowa, tylko o głupocie autorki.
          >
          > Żaden palacz nie twierdzi, że papierosy nie śmierdzą. Więcej, ogromna większość
          > palaczy wiele by dała, by to palenie rzucić. Niestety, nie jest to takie prost
          > e:/

          no a dlaczego takie proste to nie jest?
          OMG uwielbiem osoby ktore mnie krytykuja a w nastepnym poscie pisza to samo co ja
          • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:45
            > OMG uwielbiem osoby ktore mnie krytykuja a w nastepnym poscie pisza to samo co
            > ja

            Ty jesteś taka durna, że jeszcze nie załapałaś?
            • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:13
              pamplemousserose napisała:

              > > OMG uwielbiem osoby ktore mnie krytykuja a w nastepnym poscie pisza to sa
              > mo co
              > > ja
              >
              > Ty jesteś taka durna, że jeszcze nie załapałaś?

              Nie jestem durna, jestem genialna jesli chodzi o podnoszenie temperatury dyskusji. Hehe szkoda ze masz klapki na oczach i tego nie dostrzegasz ;-)
              • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:40
                > Nie jestem durna, jestem genialna jesli chodzi o podnoszenie temperatury dyskusji.

                Szkoda, że temperatura połączeń mózgowych ci się jednocześnie z dyskusją nie podnosi.
                Wzrost temperatury zazwyczaj oznacza zwiększenie prędkości przesyłu. A twoja to na poziomie ryby wciąż oscyluje.
                • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:53
                  pamplemousserose napisała:

                  > > Nie jestem durna, jestem genialna jesli chodzi o podnoszenie temperatury
                  > dyskusji.
                  >
                  > Szkoda, że temperatura połączeń mózgowych ci się jednocześnie z dyskusją nie po
                  > dnosi.
                  > Wzrost temperatury zazwyczaj oznacza zwiększenie prędkości przesyłu. A twoja to
                  > na poziomie ryby wciąż oscyluje.

                  hehe zobacz ile osob sie wypowiedzialo w watku w ktorym jestem gospodarzem, zazdrosnico jedna!!
                  • pamplemousserose Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:54
                    > hehe zobacz ile osob sie wypowiedzialo w watku w ktorym jestem gospodarzem, zazdrosnico
                    > jedna!!

                    A ile wzięło cię za kretynkę... :)
                    • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 23:02


                      pamplemousserose napisała:

                      > > hehe zobacz ile osob sie wypowiedzialo w watku w ktorym jestem gospodarze
                      > m, zazdrosnico
                      > > jedna!!
                      >
                      > A ile wzięło cię za kretynke

                      mozesz przedstawic jakies liczby?


                      • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 06:44
                        Ja. No to masz już jedną.
                        • easyblue Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:33
                          Żenujące, nie?
                          • qw994 Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 19:00
                            To troll.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 21:35
        stephanie.plum napisała:

        > nienie, wiadomo nie od dziś, że palacz może palić i dmuchać,
        >
        > a niepalący nie może powiedzieć, że to po prostu ŚMIERDZI,
        > bo w najlepszym wypadku okaże się, że przesadza, a w najgorszym obwołany zostan
        > ie neonazistą.
        >
        No dokladnie ale zakladajac ten watek spodziewalam sie atakow palaczy, dla ktorych papieros to najwyższa swietosc
    • chcesztomasz bezmyślni i roszczeniowi. 18.03.12, 19:40
      Weźmy głupi przystanek siedzisz bo mało miejsca, nogi cię k..a bolą a tu ci stanie burak i dmucha na ciebie jakby to jakieś pomieszczenie 2 metry na 2 metry było i nie można odejśc kawałeczek dalej i sobie "pokopcić" samemu lub w towarzystwie.

      Dyskretne duszenie - olewaka.
      Zwrócenie uwagi - obruszenie.

      Pewnie, że mogę wstać i odejść ale ja pierdziele chyba dymienie na drugiego człowieka to nie jest normalne zachowanie nawet tam gdzie zakazu palenia nie ma.
      • qw994 Re: bezmyślni i roszczeniowi. 19.03.12, 06:46
        Przecież jest zakaz palenia na przystankach.
    • eat.clitoristwood Mnie się wydaje, że 18.03.12, 20:33
      wojującym antynikotynistom nie chodzi w ogóle o ich zdrowie. Ostatecznym celem jest zapewne całkowita delegalizacja palenia. A potem wezmą się za kawę. Najpierw zakażą publicznego jej picia, potem będzie można się napić tylko w specjalnym wentylowanym kiblu, wkońcu zabronią kawę zupełnie. I tak dalej...
      • maitresse.d.un.francais Re: Mnie się wydaje, że 18.03.12, 20:36
        eat.clitoristwood napisał:

        > wojującym antynikotynistom nie chodzi w ogóle o ich zdrowie. Ostatecznym celem
        > jest zapewne całkowita delegalizacja palenia.

        Ja za to mam wrażenie, że palacze odgrywają rolę kozła ofiarnego w kulturze. Ergo nie chodzi o zdrowie, jak wyżej.
    • facettt chodz kanalami :) 18.03.12, 21:01
      to moze nie bedziesz sie musiala meczyc i smecic na forum:)

      niepalacy.

      • lakmowa Re: chodz kanalami :) 18.03.12, 22:00
        a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych dzieci i nie mordować ludzi.
        • my_favourite_axe Re: chodz kanalami :) 18.03.12, 22:11
          lakmowa napisała:

          > a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych dzieci
          > i nie mordować ludzi.

          muszę spytać znajomych palaczy jakiego proszku używają, bo zupełnie nie widać plam po tej krwi niemowląt.
          • milka_jogurtowa Re: chodz kanalami :) 18.03.12, 22:17
            my_favourite_axe napisała:

            > lakmowa napisała:
            >
            > > a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych d
            > zieci
            > > i nie mordować ludzi.
            >
            > muszę spytać znajomych palaczy jakiego proszku używają, bo zupełnie nie widać p
            > lam po tej krwi niemowląt.

            Wez zdjecie rentgenowskie, tam widac zmiany w plucach
        • milka_jogurtowa Re: chodz kanalami :) 18.03.12, 22:16
          kmowa napisała:

          > a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych dzieci
          > i nie mordować ludzi.

          no wlasnie ja to sie dziwie ze jeszcze czegos takiego nie wprowadzono, ale moze wkrotce beda podzialy na chodniki dla ludzi bez nałogów i tych drugich
        • facettt kuzwa... 18.03.12, 22:22
          lakmowa napisała:

          > a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych dzieci
          > i nie mordować ludzi.


          czy napisalem, ze jestem niepalacy, niemoto ?
          tylko hucham akoholem :)
          • milka_jogurtowa Re: kuzwa... 18.03.12, 22:26


            facettt napisał:

            > lakmowa napisała:
            >
            > > a może to ty i inni palacze chodźcie kanałami, żeby nie truć niewinnych d
            > zieci
            > > i nie mordować ludzi.
            >
            >
            > czy napisalem, ze jestem niepalacy, niemoto ?
            > tylko hucham akoholem :)

            czyli publicznie przyznajesz sie do winy?
            • facettt Re: kuzwa... 18.03.12, 22:53
              milka_jogurtowa napisała:
              czyli publicznie przyznajesz sie do winy?

              jaasne, ale jeszcze nikt na mnie tu na forum sie nie poskarzyl.
              chyba dlatego, ze sse tabletki mietowe :)
              • milka_jogurtowa Re: kuzwa... 18.03.12, 22:59


                Odpowiadasz na:

                facettt napisał:

                > milka_jogurtowa napisała:
                > czyli publicznie przyznajesz sie do winy?
                >
                > jaasne, ale jeszcze nikt na mnie tu na forum sie nie poskarzyl.
                > chyba dlatego, ze sse tabletki mietowe :)


                Najwazniejsze to to ze przyznales sie do swojej slabosci i swojego nalogu


                • facettt Re: kuzwa... 19.03.12, 16:31
                  milka_jogurtowa napisała:
                  Najwazniejsze to to ze przyznales sie do swojej slabosci i swojego nalogu


                  Przyznalem sie tylko do jednego, ze nie pale i nie chucham nieswiezo :)
          • lakmowa Re: kuzwa... 18.03.12, 22:31
            nie wiem niemoto co napisałeś, bo tego bełkotu nie da się rozczytać, ale twój pomysł z chodzeniem kanałami bardzo mi się spodobał tylko zmieniłam niepalących na palących :-)
            • facettt Re: kuzwa... 18.03.12, 22:55
              lakmowa napisała:

              > nie wiem niemoto co napisałeś, bo tego bełkotu nie da się rozczytać, ale twój
              > pomysł z chodzeniem kanałami bardzo mi się spodobał tylko zmieniłam niepalących
              > na palących :-)

              jak jedzie autobus z wycieczka i chce sie ludziom siusiac, to kierowca mowi tradycyjnie:
              - panowie na prawo, panie na lewo.

              tak, ze masz pecha z tymi kanalami :)
    • szrama_z_szarm Słuchaj, Milka 18.03.12, 21:33
      ja widzę dla ciebie ciąg dalszy pomysłów na usunięcie z widnokręgu zagrażających elementów.
      1. Właściciele psów- odrobaczanie drogie jest a kupy są wszędzie. Pojęcia nie masz, jakim paskudztwem możesz się zarazić.
      2. Osoby nadmiernie wielbiące perfumy- powinna być opracowana lista, które perfumy można używać w miejscach publicznych a które wyłącznie w domu.
      3. Nałogowi spluwacze chodnikowi- gruźlica wróciła a jak rozumny człowiek wie-przenosi się drogą kropelkową. Pojęcia nie masz ILE razy stałaś/siedziałaś/szłaś obok chorej osoby.
      4. Usunięcie z ulic i chodników tzw. meneli- wszawica, świerzb i diabli wiedzą jakie jeszcze potworności czają się na niewinnych przechodniów.
      5. Likwidacja toalet publicznych-nie dość, że śmierdzi to i zagrożenie epidemiologiczne wyniknąć z ich istnienia może.
      Nota bene- piszesz, że mieszkasz czy tam pracujesz w centrum miasta. Ile razy zareagowałaś werbalnie lub w jakikolwiek inny sposób gdy były tłuczone po imprezach szyby, gdy jurni młodzieńcy napompowani piwem obsikiwali okoliczne mury, gdy rozochocone zabawą panny sprawdzały, która butelka dalej ulicą poleci? Jakoś nie wydaje mi się, żebyś była tak odważna. A to przecież realne zagrożenie, czyż nie? Więc czemu uczepiłaś się tylko palaczy? Marnujesz się, rozwiń swoją wyobraźnie, jest tyle rzeczy do zrobienia.
      • milka_jogurtowa Re: Słuchaj, Milka 18.03.12, 22:21

        > Nota bene- piszesz, że mieszkasz czy tam pracujesz w centrum miasta. Ile razy z
        > areagowałaś werbalnie lub w jakikolwiek inny sposób gdy były tłuczone po imprez
        > ach szyby, gdy jurni młodzieńcy napompowani piwem obsikiwali okoliczne mury, gd
        > y rozochocone zabawą panny sprawdzały, która butelka dalej ulicą poleci? Jakoś
        > nie wydaje mi się, żebyś była tak odważna. A to przecież realne zagrożenie, czy
        > ż nie? Więc czemu uczepiłaś się tylko palaczy? Marnujesz się, rozwiń swoją wyo
        > braźnie, jest tyle rzeczy do zrobienia.

        Hehe, ale jestes zalosna, myslisz sobie ze taki p[rzydlugawy post nad ktorym myslalas cale popoludnie mnie wpedzi w poczucie winy ahahhahahaha
        wyobraz sobie ze jestem osoba ktora REAGUJE w takich sytuacjach bardzo ostro i co teraz powiesz?
        twoj genialny plan legl w gruzach;-) masz jakis plan B?


        • facettt Słuchaj a jak ci bedzie lzej ? 18.03.12, 22:26
          Ze sa bezmyslni, czy ze sa bezczelni, czy ze sa zlosliwi ?

          wybierz opcje - to pociesze.

          niepalacy - ale pijacy i huchajacy :)
        • szrama_z_szarm Re: Słuchaj, Milka 18.03.12, 22:36
          milka_jogurtowa napisała:


          > wyobraz sobie ze jestem osoba ktora REAGUJE w takich sytuacjach bardzo ostro i
          > co teraz powiesz?
          > twoj genialny plan legl w gruzach;-) masz jakis plan B?

          Teraz rozumiem, masz zespól pourazowy spowodowany zapewne reakcją elementu potraktowanego przez ciebie zbyt ostro.
          Nie jestem genialna ponieważ jestem palaczem. Ale mam plan B. Przestań wychodzić z domu, życie bardzo ci szkodzi.
          • milka_jogurtowa Re: Słuchaj, Milka 18.03.12, 22:49
            > Nie jestem genialna ponieważ jestem palaczem. Ale mam plan B. Przestań wychodzi
            > ć z domu, życie bardzo ci szkodzi.

            No wlasnie - ja z palaczami nie dyskutuje. Na szczescie rodzina i znajomi nie sa nalogowcami.
            Palacze ktorych znam cos zalatwiaja/ cos sobie postanawiaja po czym nic nie potrafia doprowadzic do konca to strasznie mnie denerwuje
            • facettt kuzwa, raz jeszcze :) 18.03.12, 22:57
              milka_jogurtowa napisała:
              > No wlasnie - ja z palaczami nie dyskutuje.

              to masz pecha.
              bo ja dyskutuje.
              placa slone podatki do budzetu i umieraja srednio 5 lat wczesniej, wiec pracuja mi na rente.
              dlaczego mam sie nie cieszyc ?
              • milka_jogurtowa Re: kuzwa, raz jeszcze :) 18.03.12, 23:04
                facettt napisał:

                > milka_jogurtowa napisała:
                > > No wlasnie - ja z palaczami nie dyskutuje.
                >
                > to masz pecha.
                > bo ja dyskutuje.
                > placa slone podatki do budzetu i umieraja srednio 5 lat wczesniej, wiec pracuja
                > mi na rente.
                > dlaczego mam sie nie cieszyc ?
                problem taki ze zanim umra smrodza na ulicach i do tego strasznie kaszla, choc akurat taki charkaterystyczny kaszel to mozna traktowac jako sygnal ostrzegawczy - oho zbliza sie osoba ktora zionie dymem
                • facettt Re: kuzwa, raz jeszcze :) 19.03.12, 18:08
                  milka_jogurtowa napisała:

                  > problem taki ze zanim umra smrodza na ulicach i do tego strasznie kaszla, choc
                  > akurat taki charkaterystyczny kaszel to mozna traktowac jako sygnal ostrzegawc
                  > zy - oho zbliza sie osoba ktora zionie dymem

                  To ich wolnosc - a moj zysk
                  wykaz troche empatii
                • kseniainc Re: kuzwa, raz jeszcze :) 19.03.12, 18:18
                  Kiedyś i nie tak dawno temu, palono w dyskotekach-pewnie za często chodziłaś na potańcówki i dym Ci zaszkodził milka;-p
    • moonogamistka Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 18.03.12, 22:28
      Bezmyslni i egoistyczni. Nienawidze palaczy.
    • m-kow Moim zdaniem jest tak 18.03.12, 22:35
      Kobiety palą aby zrobić Ci na złość, mogą się zmawiać przez Fejsa lub inny portal społecznościowy.
      Mężczyźni natomiast po prostu dlatego, że widzieli to zdjęcie
      cigarettesdigest.com/wp-content/uploads/2009/05/bradd-pitt-smoker.jpg
      Są obszary na Suwalszczyźnie, gdzie gęstość zaludnienia skutecznie ochroni Cię przed wolnymi ludźmi używającymi legalnego produktu, zgodnie z prawem.
      a jeśli się nie wybierzesz, ale nie uda Ci się przyzwyczaić do dyskomfortu życia w wielkim mieście to może to jest metoda
      c23576.r76.cf1.rackcdn.com/wp-content/uploads/2012/03/second-hand-smoke.jpg
      Na marginesie zupełnym, w krajach rozwiniętych w ciągu ostatnich 30 lat znacząco spadła ilość osób palących, jednocześnie zaś ryzyko zachorowania na raka wzrosło o połowę ( badania WHO ).
      Podpowiadam linię obrony: "Pewnie wszystkim palący dmuchają prosto przed nos!"
      Na pewno lepszy niż z tą śliną.
      • milka_jogurtowa Re: Moim zdaniem jest tak 18.03.12, 22:46
        m-kow napisał:

        > Kobiety palą aby zrobić Ci na złość, mogą się zmawiać przez Fejsa lub inny port
        > al społecznościowy.
        > Mężczyźni natomiast po prostu dlatego, że widzieli to zdjęcie
        > rel="nofollow">cigarettesdigest.com/wp-content/uploads/2009/05/bradd-pitt-smoker.jpg

        Ty to jestes jakas wojujaca feministka ;-( Chcialabym zaapelowac zeby nie stosowac takich seksistowskich podzialow w naszej dyskusji.
    • yoko0202 rozumiem, że spaliny Ci nie przeszkadzają? 19.03.12, 12:24
      i ogólnie inne zanieczyszczenia, skażenia, emisje przemysłowe itp. - to może być, tak?
      • maitresse.d.un.francais Re: rozumiem, że spaliny Ci nie przeszkadzają? 19.03.12, 18:00
        yoko0202 napisała:

        > i ogólnie inne zanieczyszczenia, skażenia, emisje przemysłowe itp. - to może by
        > ć, tak?
        >
        Pewnie, a co, nie wiesz, że powietrze na Śląsku to palacze zanieczyścili? :-PPP
        • easyblue Re: rozumiem, że spaliny Ci nie przeszkadzają? 19.03.12, 18:35
          Przez kominy hutnicze dmuchają:D
        • yoko0202 Re: rozumiem, że spaliny Ci nie przeszkadzają? 19.03.12, 18:43
          tiaa, zatem jako palacz żądam nałożenia na mnie 90% podatku od zanieczyszczania powietrza i ludu, a co, w doooopie mi się z dobrobytu przewraca ;D

          • milka_jogurtowa Re: rozumiem, że spaliny Ci nie przeszkadzają? 19.03.12, 19:34
            yoko0202 napisała:

            > tiaa, zatem jako palacz żądam nałożenia na mnie 90% podatku od zanieczyszczania
            > powietrza i ludu, a co, w doooopie mi się z dobrobytu przewraca ;D
            >

            podatkiem sie chcesz wykrecic za zanieczyszczenia ludu?
            lud trujesz wiec kara ci sie nalezy a nie podatek
    • gram.w.zielone Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 16:50
      Nie wiem o co chodzi z ta slina... palacze wydmuchuja dym a nie sline.
      Nie sadze, zeby to robili ze zlosliwosci - po prostu sa uzaleznieni i im to nie smierdzi.

      Dyskusja z palaczami nie ma wiekszego sensu. To sa osoby uzaleznione i sterowane przez nalog. Od lat walcze z paleniem w mojej rodzinie (matka i brat) bez wiekszych skutkow, mimo, ze ojciec zmarl na chorobe zwiazana z paleniem papierosow. Argumenty sa zawsze takie same:
      inne rzeczy (np psie kupy, pot) tez smierdza, papierosy nie powoduja raka bo niepalacy tez choruja, a w Turcji, gdzie pali sie na potege, ludzie na raka mniej choruja, itp itd.

      Mam nadzieje, ze wraz z ostrzejszymi zakazami coraz mniej ludzi bedzie sie uzalezniac, bo palenie stanie sie czyms wstydliwym. Mieszkam w miescie, gdzie zakaz obowiazuje juz z 10 lat i coraz mniej ludzi pali - z moich znajomych malo kto.
      • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:37

        > Mam nadzieje, ze wraz z ostrzejszymi zakazami coraz mniej ludzi bedzie sie uzal
        > ezniac, bo palenie stanie sie czyms wstydliwym. Mieszkam w miescie, gdzie zaka
        > z obowiazuje juz z 10 lat i coraz mniej ludzi pali - z moich znajomych malo kto

        dla mnie palenie to mega obciach, oznaka slabego charakteru, znak ze osoba o siebie nie dba i w ogole jest zacofana, co z tego jak milliony palaczy mysla inaczej ;-(
        • gram.w.zielone Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 18:58
          Przewiduje, ze to sie zmieni. Juz w tej chwili jest wieksza swiadomosc szkodliwosci palenia niz za czasow naszych rodzicow. Poza tym wraz z zakazami palenie staje sie dla potencjalnego palacza bardziej uciazliwe. Na przyklad pracodawcy coraz mniej przychylnie patrza na "przerwy na papieroska" uprawiane przez palacych, zakaz palenia w lokalach sprawia, ze ludzie sila rzeczy pala mniej, bo trzeba sie wysilic i wyjsc. Tez zauwaz, ze papierosy sa mniej smrodliwe niz kiedys... klubowe czy popularne to dopiero byl smrod nieziemski!

          Palenie to moze i obciach, bo jest bez sensu, dla mnie to przede wszystkim nalog - tak jak alkoholizm.
          • milka_jogurtowa Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 20:08
            > Palenie to moze i obciach, bo jest bez sensu, dla mnie to przede wszystkim nalo
            > g - tak jak alkoholizm.

            zgadzam sie, ale alkoholicy sa mniej szkodliwi- najwyzej sie moga na czlowieka zatoczyc, nie rozsiewaja trujacych substancji.
            Nie wiem dlaczego jest takie potepienie dla alkoholikow podczas gdy powinno byc dla innych nalogowcow.
            Chociazby kluby anonimowych palaczy powinny powstac
            • kseniainc Re: Czy palacze na ulicach są złośliwi czy bezmyś 19.03.12, 20:10
              boszzzzzzzzzzzzzzzzz
              kosz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka