kociara00
23.03.12, 13:51
Jestem z facetem od prawie 3 lat i planujemy wspólną przyszłość. Jednak moj chłopak nie lubi mojego kota i to chyba z wzajemnośćią bo jak tylko go widzi to na niego syczy i ucieka. Kota mam u siebie od maleńkiego, już 5 lat. Mój chłopak powiedzial, że jeśli mamy się pobrać i razem zamieszkać to będę musiała się kota pozbyć bo on nie wyobraża sobie z nim mieszkać. Nie ma alergii na sierść ani nic. Nie mogę się pozbyc się kota bo go uwielbiam, jest jak moja rodzina. Czy powinnam rzucić faceta i znaleźć sobie takiego, który lubi zwierzęta, a mój kot też go zaakceptuje? Co myślicie?