Dodaj do ulubionych

kot i chłopak - problem

23.03.12, 13:51
Jestem z facetem od prawie 3 lat i planujemy wspólną przyszłość. Jednak moj chłopak nie lubi mojego kota i to chyba z wzajemnośćią bo jak tylko go widzi to na niego syczy i ucieka. Kota mam u siebie od maleńkiego, już 5 lat. Mój chłopak powiedzial, że jeśli mamy się pobrać i razem zamieszkać to będę musiała się kota pozbyć bo on nie wyobraża sobie z nim mieszkać. Nie ma alergii na sierść ani nic. Nie mogę się pozbyc się kota bo go uwielbiam, jest jak moja rodzina. Czy powinnam rzucić faceta i znaleźć sobie takiego, który lubi zwierzęta, a mój kot też go zaakceptuje? Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • headvig Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 13:56
      zastanów się, kogo kochasz bardziej, kota czy faceta - i będziesz miała odpowiedź na pytanie
      • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 13:57
        a co to ma do rzeczy?co to za porównanie?
      • kociara00 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:03
        Kocham ich obu! Ale skoro mówią, że jeśli facet (kobieta) daje ci do wyboru "ja albo cośtam" to powinno się wybrać "cośtam" bo jak kocha to nie stawia wyborów. Czy to znaczy, że on mnie nie kocha?
        • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:05
          niee,kocha ale chce porzadzic tobą:D
        • headvig Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:12
          kota bym nie wybrała - bo nie lubię zwierząt :)
          a takiego faceta, który mi dyktuje albo albo - chyba też nie :)

          no chyba że te albo albo dotyczyłoby innych kwestii ;)
        • trollik.morski Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 07:59
          kociara00 napisała:
          > ... Czy to znaczy, że on mnie nie kocha?
          Kocha na swój sposób:P
          Zastanów się, co cię bardziej w łóżku rozgrzewa ... kot czy ten facet.
          Ciepło to energia, a za energię trzeba płacić [coraz więcej] :P
    • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 13:57
      a ten facet nie ma wad?bo moze bys mu cos wygarneła,cos za cos:D
      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:00
        a co tu ma wygarniecie do rzeczy?

        facet wyrazil sie jasno: albo kot albo on.
        ja bym wybrala kota, bo ten facet to kretyn
        • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:02
          a ile kot zarabia brutto/miesic? :P
          • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:05
            fakt nic ale no nie wala mu nogi,nie rozwala swoch brudów po łazience,nie chrcha na ulicy,jeszcze cos dodac?
            • maitresse.d.un.francais ten chłopak charcha na ulicy? 23.03.12, 17:30
              to ja nie mam więcej pytań.

              Wzięłaś buraka, masz buraka.
          • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:05
            myslalam, ze szuka partnera, a nie sponsora
            • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:06
              hehheee,dobre:)
            • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:07
              hehehe wszystkie tak mowia ze szukaja partnera. Sponsor jest w domysle :P
              • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:12
                soul, nie obchodzi mnie, co myslisz o kobietach. faktem jest, ze facet, ktora kaze sie "pozbyc" kota jest nienormalny. moze powinna sie dziewucha jeszcze swojej matki pozbyc, bo jest stara i brzydka?
                • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:14
                  ale dlaczego zaraz nienormalny? Nie pasuje mu kot w domu - jego prawo.
                  • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:17
                    to szuka sobie innej baby bez kota, nooo kuzwa
                    jakby miala dziecko to tez by nie kazal sie go pozbyc, tylko szukal takiej bez dziecka, czy nie?
                    • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:20
                      toz o tym wlasnie mowie. Pytanie zasadnicze kto tutaj kogo sie qrczowo trzyma - spodnica spodni czy odwrotnie?
                      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:25
                        no ok, chyba spodnica spodni, bo inaczej lecialby juz dawno bez spadochronu
                    • horpyna4 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:21
                      Tabeletka, znam taką panią. Miała córkę z pierwszego małżeństwa.

                      No i trafił się jej kandydat na drugiego męża, postawił warunek: jej córka (chyba 12 lat, nie więcej) nie może z nimi mieszkać, niech się chowa u babci. I ta idiotka zgodziła się. Tak więc w jakiś sposób pozbyła się dziecka, Twój pomysł wcale nie jest abstrakcyjny.

                      Oczywiście po iluś tam latach jaśnie pan znalazł sobie inną żonę.
                      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 19:53
                        horpyno, mam nadzieje, ze autorka posta do takich nie nalezy, bo takie opowiesci slyszy sie w sumie nie tak rzadko.
        • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:03
          pare wad:P
        • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:07
          tabeletka napisała:

          > facet wyrazil sie jasno: albo kot albo on.
          > ja bym wybrala kota, bo ten facet to kretyn

          Ona może równie jasno powiedzieć: bierzesz mnie z kotem albo wcale. Niech on weźmie na siebie odpowiedzialność za tę decyzję.
          • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:08
            ja bym wzial wcale.
            • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:16
              Boisz się kotów? Nie lubisz? Lubisz dziewczynę, planujesz z nią życie to może i kochasz, ale jak nie godzi się pozbyć kota to bierzesz nogi za pas?:>
              • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:21
                mam autentyczna alergie na koty (czerwone i swędzące oczy, lanie sie ciurkiem z nosa)
                • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:23
                  to autentycznie głęboko współczuję, to i na psy też zapewne(?)
                  • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:31
                    wlasnie ze na psy nie mam alergii. Nie wiem 3 to jest dziwne 3 wlasnie normalne.
                • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:23
                  To trzeba było tak od razu mówić. Alergia jest okolicznością łagodzącą.
                  Współczuję.
                  • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:27
                    tez mam! a dostalam oczywiscie chwilke po tym jak kota przygarnelam. no i z tego wszystkiego zostawilam go rodzinie i wyemigrowalam.
                    • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:31
                      Najzdrowiej unikać źródła alergii, wtedy objawy ustępują. Bo jak przypuszczam trzymanie kota i łykanie lekarstw to jednak nie jest najlepszy pomysł? ;)
                      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:35
                        lykam tablety jak jestem w odwiedzinach, ale na dluzsza mete to nie rozwiazanie. myslalam jeszcze o odczulaniu, ale rodzice kota i tak juz nie oddadza, ich synek i tyle

                        • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:37
                          A na czym polega odczulanie? To wielkie koszty? No i jaki to ma wpływ na organizm, na zdrowie? Bo może po prostu nie warto i trzeba się pogodzić z tym. Na psią sierść też jesteś uczulona?
                          • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:40
                            no wlasnie z tego co wiem to dosyc drogo, no i niezbyt fajnie, ale nie bylam jeszcze u lekarza, zeby sie wszystkiego dowiedziec. tak czy siak, musze kiedys miec kota nooo.
                            na psia sierc nie mam uczulenia, ale ja nie chce psa :/
                            • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:44
                              Są jeszcze te koty bez sierści. Ale brzydkie okropnie. I w dotyku brrr:-/
                              • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:48
                                ooooj tak

                                i sa jeszcze takie "nieuczulajace" za grube tysiaki

                                ale ja chce normalnego piwnicznego :(
                                • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:49
                                  To Tobie współczuje bardziej niż soulowi. <tulimysie>
                                  • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:54
                                    tulimy tulimy

                                    hmm mam nadzieje, ze cos jeszcze wymysle
                                    a jak nie to bede tablety lykac i tyle ;)
                                    • wersja_robocza Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:58
                                      Ale weź pod uwagę swoje zdrowie. Te tabletki nie są przecież bez znaczenia nawet jeśli całkowicie wyeliminują obrzęki, łzawienia czy co by to nie miało być. ;)
                                      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:05
                                        tak, mamo. wiem, mamo.
                                        no ale co ja mam zrobic powiedz??
                                        no nic, najpierw sprobuje z tym odczulaniem
                                        • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:08
                                          oj tabeletka-nie masz wesoło;-/
                                          A te odczulanie, to podobno też nie zbyt przyjemny zabieg, czy zabiegi nawet...
                                          • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:11
                                            no wlasnie, wlasnie. ale zobaczymy, co mi dermatolog powie ;)
                                            • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:12
                                              czymie kciuki;-)
                                    • nikita0166 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:35
                                      Dowiedziałam się o swojej alergii na kota, kiedy ten był już z nami ponad dwa miesiące. Nie wyobrażałam sobie, i nadal nie wyobrażam, oddania zwierzęcia, więc postanowiłam przetrzymać cholerstwo. Zmagania trwały prawie dwa lata, ale, wierzcie lub nie, wygrałam! Czasem z nosa poleciało, łzy pociekły, ale to nic naprzeciwko tego, co było na początku. Niestety kota już nie ma i dom bez niego jest strasznie pusty. Trudno pojąć tą pustkę komuś, kto nigdy nie miał zwierzaka.
                                      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 19:52
                                        gadasz, tak po prostu przeszlo? nie sadze, ze wytrzymalabym 2 lata, po kilku dniach zostaje swira. oczy bola, pieka, lzwaja, z nosa leci i gardlo sie samo sciska. oooj nie, poprosze inne rozwiazanie ;)
                                        • nikita0166 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 21:13
                                          :) Całkiem to niezupełnie, ale tak w 90%, Ja wprawdzie "tylko" kichałam i kasłałam,czasem oczy zapłakały, ale po tych dwóch latach problem znacznie zmalał.
    • horpyna4 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:01
      Wiesz, zwierzęta na ogół poznają się na ludziach. Przemyśl to, kot może być mądrzejszy i bardziej spostrzegawczy od Ciebie.
    • princessjobaggy Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:02
      > Czy p
      > owinnam rzucić faceta i znaleźć sobie takiego, który lubi zwierzęta, a mój kot
      > też go zaakceptuje? Co myślicie?

      hahaha
      Nie pociesze cie, malo ktory mezczyzna lubi koty.
      • tabeletka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:06
        ale ilu z nich kaze kobiecie pozbyc sie kota zanim z nim zamieszka??
        • magnusg Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:14
          Malo,bo te z kotem w ogole sa poza zasiegiem zainteresowania:)
      • jan_hus_na_stosie Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:06
        princessjobaggy napisała:

        > Nie pociesze cie, malo ktory mezczyzna lubi koty.

        ja lubię
      • mmagi Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:06
        eee tam
      • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:08
        juz to kiedys pisalem, Alf uwielbial wprost koty.
        • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:12
          mój też uwielbia, ale ich nie konsumuje;-p
          • soulshunter Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:15
            pewnie w nastepnym wcieleniu bedzie Alfem.
            • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:16
              prędzej chłopak tej dziewczyny, bo mam ochotę wysłać go w kosmos;-p
      • pani_frig Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:42
        > Nie pociesze cie, malo ktory mezczyzna lubi koty.

        nawet sobie nie wyobrażasz ile tzw. kocich ojców chodzi po tym świecie ;)
    • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:07
      Mój pokofał moją kocicę i jakby mało było przygarnęliśmy jeszcze jedną do pary ze schroniska.
      Dlaczego facet stawia Ci takie warunki?
      Nie byłabym z takim.
    • izabellaz1 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:18
      Jak ci później powie, że nie lubi dziecka, które wam się urodziło, to też oddasz?
    • rotkaeppchen1 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:29
      Kot ma 5 lat? Poczekaj 10, problem sam sie rozwiaze.
      A wy bedziecie mieli wiecej czasu, zeby lepiej sie poznac :D
    • good_morning Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:31
      a tam, wyjdz za kota!
    • swiete.jeze Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 14:36
      > Jednak moj chł
      > opak nie lubi mojego kota i to chyba z wzajemnośćią bo jak tylko go widzi to na
      > niego syczy i ucieka.

      Dziwny ten twój chłopak, uciekać przed kotem.
      • garraretka Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 11:59
        swiete.jeze napisała:

        > > Jednak moj chł
        > > opak nie lubi mojego kota i to chyba z wzajemnośćią bo jak tylko go widzi
        > to na
        > > niego syczy i ucieka.
        >
        > Dziwny ten twój chłopak, uciekać przed kotem.

        A do tego jeszcze syczy! Ten chłopak.
    • szybiarz Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:09
      może jest wampirem albo wilkołakiem i kot to wyczuwa? widziałem w filmach
      albo po prostu jest złym człowiekiem i zrobił coś kotu kiedy tego nie widziałaś
    • lonely.stoner Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:12
      ja bym wybrala kota.
      Glownie ze wzgledu na to, ze facet jest bez serca i okrutny- po pierwsze dlatego ze stawia cie przed takim wyborem, po drugie dlatego ze bezdusznie skazuje zwierzaka - ktory mieszka z toba juz 5 lat, ma swoj dom, wlascicielke ktora kocha, na po prostu wywalenie.
      Tak samo nie chcialabym sie przyjaznic z kims kto by wywalil psa bo mu sie znudzil, albo by oddal do schroniska- no bo przeciez pies to nie czlowiek, i nie ma prawa miec uczuc.
      Ogolnie ludzi ktorzy sa tacy bezduszni wobec zwierzakow zazwyczaj sa malo empatyczni wobec ludzi, i sa niewrazliwi na innych.
      • kochanic.a.francuza Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 07:12
        Mysle identycznie:

        "ja bym wybrala kota.
        Glownie ze wzgledu na to, ze facet jest bez serca i okrutny- po pierwsze dlatego ze stawia cie przed takim wyborem, po drugie dlatego ze bezdusznie skazuje zwierzaka - ktory mieszka z toba juz 5 lat, ma swoj dom, wlascicielke ktora kocha, na po prostu wywalenie.
        Tak samo nie chcialabym sie przyjaznic z kims kto by wywalil psa bo mu sie znudzil, albo by oddal do schroniska- no bo przeciez pies to nie czlowiek, i nie ma prawa miec uczuc.

        Kot bez powodu nie syczy na czlowieka.
        Ogolnie ludzi ktorzy sa tacy bezduszni wobec zwierzakow zazwyczaj sa malo empatyczni wobec ludzi, i sa niewrazliwi na innych. "
        • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 10:43
          ja uwielbiam zwierzęta jak już z wcześniejszych postów wynika, ale potrafię też zrozumieć ludzi , którzy najnormalniej w swiecie zwierząt nie lubią.Nie ważne czy pies, czy kot, czy chomik po prostu nie lubią.Co nie oznacza , że są złymi ludźmi.
          Znajoma psów nie trawi, bo jak sama twierdzi się zaraziła.I nie dlatego , że ją pies kiedyś pogryzł.Jej matka miałą totalnego swira na punkcie swojego psa, przez co nawet nie rzadko zaniedbywała dzieci -pies miał w domu miejsce nadrzędne. Różni ludzie żyją wokół nasi zawsze należy ich potępiać za inny punk widzenia-życie.
          • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 10:44
            ach te literówki-sorki
            *zraziła
            **nas
            ***punkt
            ;-)
      • silic Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 10:58
        Jaki okrutny ? Może zwyczajnie nie ma ochoty mieszkać z ze zwierzęciem w domu ? Kot śmierdzi, zostawia sierść, drapie.
        Ogólnie ludzie trzymający zwierzęta w domu mają zaburzone postrzeganie hierarchii ważności i przez antropomorfizację tracą zdolność do zdrowego postrzegania innych ludzi.
        • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 11:05
          widać, że nie miałeś nigdy kota-koty nie śmierdzą, kot jest czystym stworzeniem i dba o higienę ;-p
          • silic Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 11:13
            Tylko dziwnym trafem, koci zapach (lub też smród) pojawia się tylko z mieszkaniach w których żyją koty.
            • kseniainc Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 11:26
              Jeśli ktoś dba o swoje zwierzęta nie wyczułam nieprzyjemnych zapachów.
              Swinia jest fajna, ale miniaturka;-) Chciałam mieć, ale są koty i czysto jest w domu, przede wszystkim nie śmierdzi;-)
            • salma75 Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 17:13
              silic napisał:

              > Tylko dziwnym trafem, koci zapach (lub też smród) pojawia się tylko z mieszkani
              > ach w których żyją koty.


              Śmierdzi kocie gó..., tak jak i psie oraz twoje.
              Jak nie spuścisz wody w kiblu to też będzie ci w chacie jechało.
              Wystarczy sprzątać kocią kuwetę.
    • magnusg Ja mam 48 pajakow olbrzymow i teraz moja 23.03.12, 15:16
      chce,zebym ich sie pozbyl, bo ona ich nie lubi:))
      Pajaki jej chyba tez nie, bo sie krzywo na nia patrza i zwijaja pajeczyny jak wchodzi do pokoju.I co mam teraz zrobic?Pozbyc sie pajakow czy dac sobie spokoj z kobieta,ktora nie kocha zwierzat?:)
    • sootball Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:24
      Ja bym się zastanowiła czy chcę wyjść za chłopaka, który syczy na kota a potem ucieka ;))
    • pod.sufitka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:44
      zwierzeta maja instynkt kot wyczuwa podlego czlowieka i go nie lubi to raz a dwa facet ktory daje wybor wyrzuc kota bo inaczej nie zamieszkamy razem to dla mnie jakas osobna kategoria podludzi, jak mozna domagac sie wyrzucenia z domu zwierzaka to nie ludzkie i okrutne
      podsumowujac sluchaj kota wywal faceta
      ps
      moj na poczatku tez nie lubil kota, potem sie zaakceptowali a treraz juz sie lubia
    • fomica Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 15:56
      W życiu nie pozbyłabym sie kota, ani żadnego innego zwierzaka, na czyjes żądanie, mowy nie ma. Jeśli facet nie ma alergii, a tylko kota nie lubi, to w momencie postawienia takiego ultimatum straciłby duzo mojej sympatii. W ogóle w czym mu ten kot przeszkadza - skacze na niego, gryzie, drapie? Kupcie mieszkanie o jeden pokój większe, to nie będą na siebie wpadać :)
    • maly.jasio a nie morzesz rzucic kota ? 23.03.12, 16:08
      zamiast faceta?

      sma przekalkuluj, co sie najbardziej oplaca.
      ostatcznie mozesz go oddac do ochronki i odwiedzac w weekendy.
      • tabeletka Re: a nie morzesz rzucic kota ? 23.03.12, 16:13
        faceta?
        • maly.jasio Re: a nie morzesz rzucic kota ? 23.03.12, 16:56
          tabeletka napisała:

          > faceta?

          no muvilem jusz, ze przekalkulowac co sie bardziej oplaca.
      • simply_z Re: a nie morzesz rzucic kota ? 23.03.12, 16:14
        ja np nie lubie wezy...nie wiem czy chcialabym ,zeby facet trzymal takiego gada w mieszkaniu.
    • akle2 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:12
      Stosunek do zwierząt jest odzwierciedleniem stosunku do ludzi, zatem nie daj się sprowokować.
      • princessjobaggy Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:21
        akle2 napisała:

        > Stosunek do zwierząt jest odzwierciedleniem stosunku do ludzi

        Podobno Hitler kochal psy.
        • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:24
          Dobra pies, smaczna;-)
        • akle2 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 22:56
          :) Tak sobie myślę, czy autorka to jednak nie trollka, bo kto zakłada profil tylko dla jednego wątku?
      • silic Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 10:59
        Jakieś badania, statystyka na poparcie czy to tylko frazes ?
    • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:13
      Chcesz byc ze mna? Toleruj mojego kota:-) Jesli poznal mnie jak juz mialam kota:-) W zyciu nie pozbylabym sie zwierzaka.
      Potem bedzie mu przeszkadzalo wrzeszczace dziecko.
      • simply_z Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:36
        nie chodzi nawet o pozbycie sie ,mam tylko nadzieje ,ze jesli sie na to zdecydujesz to oddasz go w dobre rece ,a nie do schroniska ....
        • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 16:41
          Dla kota to i tak straszna trauma, bo do miejsca najbardziej sie przywiazuje.
          • lonely.stoner Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 17:41
            moonogamistka napisała:

            > Dla kota to i tak straszna trauma, bo do miejsca najbardziej sie przywiazuje.


            tak wlasnie o tym rozmyslam, moze od razu najlepiej tego kota uspij? Facet bedzie wniebowziety a kot nie bedzie mial traumy....
            • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 18:15
              Obstawiam, ze kociara jednak walnie chlopa:-))))
    • nancy.botwin.77 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 18:18
      byłem ciekaw co dziś na tym forumie przeczytam no i masz;)

      mnie się coś takiego nei mieści we łbie a dość pojemny on jest; ale ja bardzo lubie zwierzęta...
      jeżeli typ nie ma alergii to co mu przeszkadza zwierz w domu? jakieś fobie? jeżeli tak to on ma problem nie Ty; przecież Ty się bedziesz nim zajmować
      miałem taki przypadek wśród znajomych: dziewczyna przygarnęła kociaka do domu jak już mieszkała ze swoim chłopem za jego zgodą; kot był mały i szczał gdzie popadnie a mieszkali na 30-40 m^2; facet okazał dojrzałość i zacisnął zęby; kot dorósł nauczył sie obsługi boxa a koles w końcu zwierza polubił

      w ogole żądanie pozbycia się zwierzaka świadczy o kompletnym braku empatii, a jak to już tu gdzieś pisałem ktoś taki może poźniej nie mieć współczucia ani dla Ciebie ani dla waszych dzieci ani dla swoich czy twoich rodziców; jak możesz z takim padalcem w ogóle chodzić do łóżka?
      • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 20:24
        piekny wpis:)
      • silic Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 11:11
        A jeśli "typ" ( znamienne określenie ) nie ma alergii to czy ona mogłaby trzymać w domu świnię ? Albo 10 nutrii ? W końcu zwierzę jest zwierzę i co by to mu mogło przeszkadzać. Zacisnąłby zęby ( bo jak nie zaciska zębów jak mu się coś nie podoba to wiadomo , że pipa ) i dałby radę żyć, nie ?
    • aga90210 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 19:39
      Wybrałabym kota.
      A facet przecież wiedział, że masz zwierzątko, więc teraz nagle się stawia? Jak chce brać to w pakiecie.
      • maitresse.d.un.francais Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 19:49
        aga90210 napisała:

        > Wybrałabym kota.
        > A facet przecież wiedział, że masz zwierzątko, więc teraz nagle się stawia? Jak
        > chce brać to w pakiecie.

        Bo facety uważają, że my dla nich wszystko rzucimy, bo tacy są świetni. A jak nie rzucamy, to wchodzi toto na forum i jojczy "Nie chciała mnie, wolała kota, PSYCHICZNA???"

        Faceta, który charcha na ulicy i któremu walą nogi to ja bym nie brała, nawet gdyby nie wystąpił problem "facet kontra kot".
    • ka-mi-la789 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 19:55
      Dziwię się, że ktoś o takim nicku w ogóle się nad czymś zastanawia w tej sprawie. Jeżeli mu się nie spodobają twoi rodzice albo rodzeństwo, też się ich "pozbędziesz"? Nie wspomnę nawet o tym, że łobuz zwyczajnie testuje, jak daleko może się posunąć. Jeśli ustąpisz w sprawie kota, przestaną mu się podobać twoi znajomi, rodzina, praca... Zamierzasz po kolei ze wszystkiego rezygnować? I nie, nie zatrzymasz go przy sobie w ten sposób, w pewnym momencie i tak da ci kopa.
    • my_favourite_axe Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 20:11
      no cóż facet ma prawo nie godzić się na mieszkanie ze zwierzakiem które go nie lubi. tylko ultimatum trochę niehalo..
      "Mój chłopak
      > powiedzial, że jeśli mamy się pobrać i razem zamieszkać to będę musiała się kot
      > a pozbyć bo on nie wyobraża sobie z nim mieszkać."

      a to jego sposób na oświadczyny? sweet :)
      • mojemieszkanie24 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 20:16
        rozumiem chłopaka bo kotów nie lubię. Jeżeli kot jest dla ciebie ważniejszy to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie czy szukac innego związku. Nie rozumiem cię... przecież zwiazek to ty i partner a nie ty partner i kot !! Ja też bym nie chciała mieszkać z kimś kogo nie lubię...
        • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 20:32
          Krzanienie, kot nie przeszkadza w zwiazku, tylko pan i wladca ma opory. Nie zgadzam sie.
        • nancy.botwin.77 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 21:09
          > ę... przecież zwiazek to ty i partner a nie ty partner i kot !! Ja też bym nie
          no właśnie!
          to co mu kocur przeszkadza? to jest wyjatkowo mało afektowne zwierze; bedzie sobie spał gdzieś w kącie i nawet go nie będzie widać;

          tu o co innego chodzi; jak się przygarnia zwierze to jest sie już za niego odpowiedzialnym, bo to swego rodzaju zobowiązanie; dlatego taki krok trzeba wcześniej dobrze przemyśleć; i widzimy że przez 5 lat ten układ działał; teraz przychodzi jakiś prymityw i każe dziewczynie zerwać to zobowiązanie...
          imho ktoś taki jest małym żałosnym maminsynkiem, i dla dobra ludzkości powinien zdechnać bezpotomnie
          • silic Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 11:04
            To chyba nie ty decydujesz o tym, czy mu kot przeszkadza i z jakiego powodu. To , że tobie nie przeszkadza , to nie znaczy , że inni ludzie też tak muszą mieć. Kot śmierdzi, zostawia sierść, drapie i jest na tyle głupi , że w każdej chwili może wyrządzić szkodę. I nie "przychodzi prymityw" a człowiek, który nie ma ochoty mieć zwierzęcia w domu.

            > imho ktoś taki jest małym żałosnym maminsynkiem, i dla dobra ludzkości powinien
            > zdechnać bezpotomnie
            Cudowny przykład odzwierzęcego zidocenia.
            • nancy.botwin.77 Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 12:32
              > To chyba nie ty decydujesz o tym, czy mu kot przeszkadza i z jakiego powodu. To
              > , że tobie nie przeszkadza , to nie znaczy , że inni ludzie też tak muszą mieć

              jasne że nei ja; ja tylko wyrażam swoją opinię; a ta jest taka że ludzie beż empatii to prymitywy a ci którzy nakłaniają innych do zerwania zobowiązań w imię własnej wygody to niedojrzałe maminsynki (nie słyszałem o powszechnie obowiązującym przymusie wiązania się z miłośniczkami kotów); i co mi zrobisz?

              > . Kot śmierdzi, zostawia sierść, drapie i jest na tyle głupi , że w każdej chwi
              > li może wyrządzić szkodę. I nie "przychodzi prymityw" a człowiek, który nie ma

              lol uważaj żeby Cie nie połknął! xD

              > > imho ktoś taki jest małym żałosnym maminsynkiem, i dla dobra ludzkości po
              > winien
              > > zdechnać bezpotomnie
              > Cudowny przykład odzwierzęcego zidocenia.

              chwalić wszystkich bogów, to "zidiocenie" czyli empatia zwycięża - kiedyś pozwoliło dostrzec ludzi w kobietach, innych rasach czy chłopach pańszczyźnianych; dziś pozwala na humanitarne traktowanie zwierząt
              • salma75 Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 17:25
                nancy.botwin.77 napisał:


                > > . Kot śmierdzi, zostawia sierść, drapie i jest na tyle głupi , że w każde
                > j chwi
                > > li może wyrządzić szkodę. I nie "przychodzi prymityw" a człowiek, który n
                > ie ma
                >
                > lol uważaj żeby Cie nie połknął! xD


                Może mu jeszcze w nocy przegryźć grdykę :)))).
                • moonogamistka Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 20:48
                  I pozrec, jak umrze;-)
              • silic Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 04:17
                Szkoda tylko, że w tej swojej bełkotliwej kwiecistości wypowiedzi nie potrafisz zobaczyć i zrozumieć człowieka .
            • salma75 Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 17:22
              silic napisał:


              > . Kot śmierdzi, zostawia sierść, drapie i jest na tyle głupi , że w każdej chwi
              > li może wyrządzić szkodę.


              Faceci to świnie, blondynki są głupie, rudzi są fałszywi, żydzi skąpi a cyganie to złodzieje, co nie? Please, wydobądź z przykurzonych zakamarków swego umysły jeszcze jakieś brednie :))).


              > Cudowny przykład odzwierzęcego zidocenia.

              No patrz, Ty ze zwierzętami do czynienia nie masz a też Cię dopadło, co za pech!
              • silic Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 04:23
                Nie muszę niczego wydobywać. Od plecenia bredni jesteś ty, tylko nie wiem czemu swoją umysłową indolencją próbujesz obarczać innych. Raczej nie bawię się w takie bagno jakie prezentujesz, ale takie osoby ( czy to nie zbyt dużo jak na taką istotę jak ty ? ) powinno się sterylizować.
            • lacido Re: kot i chłopak - problem 24.03.12, 22:06
              > . Kot śmierdzi,

              facet bardziej :)
              • stephanie.plum Re: kot i chłopak - problem 25.03.12, 09:57
                TO SAMO CHCIAŁAM NAPISAĆ!!!
                :~D
            • asfo Re: kot i chłopak - problem 26.03.12, 11:19
              To tylko jeden mały kot. Może i zostawia sierść i trzeba się nim trochę zajmować, ale już bez przesady, że to taka katastrofa. Dzieci sieją dużo większe zniszczenie i wymagają znacznie więcej zachodu.

              Jakby ten pan faktycznie kochał panią, to by mu jeden sierściuch nie przeszkodził. Jak się kocha to nie przeszkodzi ani kot, ani pies, ani wredni teściowie. To jest zwyczajny szantaż emocjonalny i stawia tego pana w złym świetle. ;->
        • best.yjka Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 21:33
          Bzdura. Nikt mu się nie kazał wiązać z dziewczyną, która ma zwierzę w domu. Jak się kogoś kocha, to nie stawia mu się takiego ultimatum. Chyba, że ma się poziom empatii, jak przydrożny kamień.
    • nom73 Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 20:49
      kociara00 napisała:

      > nic. Nie mogę się pozbyc się kota bo go uwielbiam, jest jak moja rodzina. Czy p
      > owinnam rzucić faceta i znaleźć sobie takiego, który lubi zwierzęta, a mój kot
      > też go zaakceptuje? Co myślicie?

      W bloku mieszkasz? Koty chodzą własnymi ścieżkami, mój poszedł gdzieś 3 dni temu i jeszcze nie wrócił. Pewnie się gdzieś "marcuje". Jak zgłodnieje to wróci. :-)
    • rannie.kirsted Re: kot i chłopak - problem 23.03.12, 21:40
      jaka z ciebie kociara, skoro majac taki dylemat jeszcze sie wahasz z podjeciem decyzji?...
      powinnas kopnac zlamasa w zad, i tyle. niech spada na drzewo. albo skoro ty jestes taka lebiega to kot powinien wziac sprawe w swoje pazury i pokiereszowac kolesiowi gebe. po czyms takim bedzie mial realny powod zeby nie lubic kotow hehehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka