asqe
27.03.12, 00:19
strzelic focha? Pierwszy zgrzyt. Bylismy zaproszeni do naszej bylej sasiadki (kupilismy od niej mieszkanie), zeby obejrzec jej nowe lokum (jakies 20min od nas spacerem) i mnie sie jakos nie chcialo isc, wiec Filip poszedl sam. Powiedzial, ze chwile posiedzi, tak do godziny. No i wyszedl o 6.30 i wrocil przed 11. A mnie przykro, jemu tez przykro, ze mnie przykro i gadac mi sie z nim nie chce. I wiem, ze to glupie i dziecinne, ale...