Dodaj do ulubionych

śmierdzący problem

27.03.12, 10:41
Bardzo proszę o pomoc. Mieszkam z dwoma dziewczynami. Żyłoby mi się z nimi naprawdę dobrze, gdyby nie fakt, że z pokoju jednej z nich strasznie śmierdzi. Co gorsze mam pokój przechodzi od tego właśnie śmierdzącego i naprawdę mi to dokucza od dłuższego czasu. Dziewczyna naprawdę jest w porządku, sympatyczna. Dzisiaj weszłam do mieszkania i poczułam straszny smród. Weszłam do swojego pokoju i myślałam, że wyjdę z siebie. W pokoju śmierdziało jak ze stajni konia! Naprawdę. Drugi raz już tak się zdarzyło. Na co dzień śmierdzi jakby zaduchem i jedzeniem jakimś nieświeżym. Dziewczyna ciągle siedzi w pokoju. Gra w jakieś gry. Nawet jak jej pokój jest zamknięty smród przechodzi do mnie dołem. Wstyd mi kogokolwiek przyprowadzać do siebie, bo mój pokój tym już przesiąkł. Naprawdę czasem już tracę cierpliwość, coś chcę jej powiedzieć, ale jednocześnie boję się, że zrobi się nieprzyjemna atmosfera pomiędzy nami. Nie wiem co mam zrobić. Proszę, powiedzcie co ja mam jej powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • male_pytanie Re: śmierdzący problem 27.03.12, 10:51
      przeprowadz sie

      ja mieszkalam w wielkim mieszkaniu z 3 in osobami i mielismy smierdzacego chlopaka, ale to dłuuuga historia, w kazdym raze jak otworzył drzwi od pokoju i nie zamknał to po policzeniu do około 15 smrod wlatywał do kuchni :D
    • six_a Re: śmierdzący problem 27.03.12, 10:52
      a okna macie w tym mieszkaniu?
    • polyanna3 Re: śmierdzący problem 27.03.12, 10:54
      no nieciekawa sytuacja, bo najgorzej coś przykrego powiedzieć komuś wprost, mieszkacie w wynajmowanym mieszkaniu??to może popros właściciela zeby kiedys coś wpomniał na ten temat, ze starsznie cuchnie i żebyście znależli wspolnie źródło tego smrodku. A jak nie to nie ma co owijać w bawelnę i powiedziec ze pokój tzreba czasami wywietrzyc
      • szuruu Re: śmierdzący problem 27.03.12, 11:00
        tak, mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. ja, ta dziewczyna i kolezanka z mojego roku-wlascicielka.
        najlepsze jest to ze wlasnie cieplo sie zrobiło i ona wietrzy pokój. nie wiem jak często bo czasem nie ma mnie dłużej w domu ale jak ostatnio siedziałam całą niedzielę w domu to naprawdę długo wietrzyła. ale ja nie wiem... to chyba nic nie daje bo dalej śmierdzi.
        wiecie ona tam siedzi praktycznie cały dzień. CZASEM wyjdzie na zajęcia a tak to siedzi, gra do nocy i je. mimo że jest taka trochę puszysta to dba o siebie, nie to że nie myje się dniami czy tygodniami. mama mi mówi, żeby wlaścicielka coś powiedziała (ta moja koleżanka), ale ja mówię dla mamy, że to nie jest jej problem tylko mój. niby jest właścicielką ale ona tego smrodu nie czuje.
        • kseniainc Re: śmierdzący problem 27.03.12, 14:14
          ale co, mieszkasz tam za darmo?też płacisz to chcesz w godnych warunkach przebywać, czy nie?
          Nie trzeba się na laskę z pięściami rzucać, ale powiedzieć koniecznie.
        • sibeliuss Re: śmierdzący problem 27.03.12, 16:20
          A może ona resztek jedzenia nie wynosi, znam takiego co resztki pizzy w kartonach chował pod wyrem, bo tak go pochłaniał komputer, że szkoda mu było czasu na wyjście do kuchni.
        • hermina5 Re: śmierdzący problem 27.03.12, 16:42
          Czy ona ma lodówkę ? Bo czesto tak śmierdzi jakieś stare, napoczete jedzenie.
          • szuruu Re: śmierdzący problem 27.03.12, 17:16
            no ma, ale właśnie wiele razy widzę, że jedzenie do siebie zabiera... pewnie przez kilka dni tam leżą. widziałam czasem stare kanapki na talerzu i różne inne skarby.
            nie no powiem jej ;p napisałam, bo może jest inny jakiś lżejszy sposób na rozwiązanie tego problemu :p widzę, że nie ma się co szczypać i przejmować reakcją, konsekwencjami w postaci złej atmosfery w domu. trudno. wolę żyć w normalnych warunkach, a nie w smrodzie. :<
    • kseniainc Re: śmierdzący problem 27.03.12, 10:57
      ja bym nie wytrzymała-w końcu to koleżanka, a i wspóllokatorka to ma też zobowiązania..
    • 5th_element Re: śmierdzący problem 27.03.12, 11:03
      powiedziec: "czy nie czujesz jak tu smierdzi? Co ty tu trzymasz?" i juz. kropka.
    • kapselodtymbarka Re: śmierdzący problem 27.03.12, 11:07
      Nie rozumiem ludzi, którzy nie potrafią zareagować na taki problem. Trzeba powiedzieć, że śmierdzi, skoro też tam mieszkasz, to chyba oczywiste? I to tak, żeby od razu wstała od gier i zaczęła prać skarpety oraz wyrzucać zgniłe smakołyki.
      • 5th_element Re: śmierdzący problem 27.03.12, 14:11
        w "Pręgach" główny bohater problem rozwiązał zrzucając śmierdziucha ze schodów. Może zbyt zdrastyczne, ale solidny opeer jest jak najbardziej ok
    • good_morning Re: śmierdzący problem 27.03.12, 15:18
      a nie wierzycie mi, jak powtarzam, ze niedlugo bedzie wielkie zapotrzebowanie na psychologow, ktorzy godzina za godzina beda musieli mowic pacjentom/klientom, co robic, co mowic etc ;D
      • maitresse.d.un.francais Re: śmierdzący problem 27.03.12, 17:06
        a nie wierzycie mi, jak powtarzam, ze niedlugo bedzie wielkie zapotrzebowanie na psychologow, ktorzy godzina za godzina beda musieli mowic pacjentom/klientom, co robic, co mowic etc ;D

        Kto nie wierzy? Sama postawiłam tę tezę niezależnie od Ciebie.

        Sama bym została tym psychologiem, ale nie mam cierpliwości do ludzi.
        • jan_hus_na_stosie Re: śmierdzący problem 29.03.12, 01:30
          maitresse.d.un.francais napisała:


          > Sama bym została tym psychologiem, ale nie mam cierpliwości do ludzi.

          i jesteś do nich negatywnie nastawiona, na przykład do mnie :)
    • magnusg Sprawa jest jasna 27.03.12, 16:57
      Zabila swojego exa,udusila,pocwiartkowala i te resztki schowala w tapczanie,gdzie teraz sluza jako pokarm grubym na 5 cm tlustym robalom.Innego wytlumaczenia nie widze.
    • lonely.stoner Re: śmierdzący problem 27.03.12, 17:21
      ja sobie jakos nie wyobrazam mieszkania w pokoju przechodnim- to jak mieszkanie na klatce schodowej...
      no i rozumiem ze ty okna nie masz w pokoju zeby wietrzyc??
      a jesli jej powiesz ze smierdzi a to po prostu ona ma taki zapach to wtedy wojna gotowa.
      Zmien mieszkanie.
      • szuruu Re: śmierdzący problem 27.03.12, 19:36
        ale tu przechodni pokój nie jest głównym problemem ;| mi nie przeszkadza to że mieszkam w pokoju przechodnim, ona 2 razy na dzień wyjdzie z tego pokoju więc to żaden problem dla mnie. jak chcę to mam zasłonę i sobie ją zasłaniam.
        mam okno, ale to nie wystarcza. dzisiaj nie mogłam wywietrzyć pokoju przez dwie godziny.
        no nie wiem, kto może mieć taki swój zapach. chyba tylko taki który nie myje się przez miesiąc. a ona o siebie dba.
        zmień mieszkanie. najprościej powiedzieć ;p
    • zamysleniee Re: śmierdzący problem 27.03.12, 19:53
      po prostu powiedz, że jedzie z jej pomieszczenia jak z szamba i ma coś z tym zrobić
      • kamilkka30 Re: śmierdzący problem 27.03.12, 21:14
        Nie poradzę, teoretycznie jestem asertywna, ale nie w tych tematach. Kiedyś pracował u mnie chłopak, bardzo przystojny, modnie się ubierał (codziennie był w czymś innym ), mieszkał z BARDZO atrakcyjną dziewczyną (piękną i inteligentną w jednym) i ... śmierdział niesamowicie... Ta jego dziewczyna musiała lubić ten zapach, bo normalnie nie szło wytrzymać w pokoju, najgorzej bywało w piątki. Jako, że jego praca polegała na wizytach u klienta (wdrażał systemy informatyczne), to czasami najadłam się wstydu, gdy klientki skarżyły się, że muszą przez kilka godzin wietrzyć pokój w którym on przebywał przez 2-3 godziny. W końcu mąż nie wytrzymał i zwrócił mu uwagę na osobności, podziałało na kilkanaście tygodni i potem znowu powtórka z rozrywki i tak z 3 razy mąż musiał z nim rozmawiać, po roku już się nauczył myć w tygodniu i tylko od czasu do czasu coś tam w piątek zalatywało. Najbardziej szokowała nas postawa jego dziewczyny (aktualnie żony), nikt z osób z którymi się spotkałam nie było w stanie zaakceptować tego "zapachu", a jej kompletnie to nie przeszkadzało (często ją spotykałam i nigdy nie wydzielała nieprzyjemnych zapachów, więc musiała dbać o higienę) .
        • alpepe Re: śmierdzący problem 28.03.12, 13:58
          pewnie laska miała chroniczne zapalenie zatok.
    • darek9634 Re: śmierdzący problem 28.03.12, 12:49
      To wcale nie musi być problem braku higieny tylko choroby.
      Jednym z objawów grzybicy w stanie zaawansowanym jest nieprzyjemny zapach skóry. Można brać prysznic kilka razy dziennie ale to nie pomoże.
      Pokój, w którym przebywa taka osoba przesiąknie tym zapachem. Pomaga czeste wietrzenie i zapach w gniazdku (przyczyny nie likwiduje).
      • 5th_element Re: śmierdzący problem 28.03.12, 13:54
        ale grzybica najczęściej bierze się z braku higieny. Jeśli to smrod grzybiczny to nie tylko kazałabym sprzątać, wietrzyc i dezynfekować co jeszcze wyeksportowałabym panne do lekarza.
        • darek9634 Re: śmierdzący problem 28.03.12, 19:04
          Oczywiście gdybamy, że to może być to albo tamto.
          Nie ta grzybica z braku higieny.
          Grzybica po długim lub częstym leczeniu antybiotykami. Grzybica układu pokarmowego.
      • nglka Re: śmierdzący problem 30.03.12, 00:34
        Niekoniecznie grzybica. "Wystarczy" cukrzyca.
    • amancjuszka Re: śmierdzący problem 28.03.12, 14:17
      Ale piszesz ze wlascicielka zapachu nie czuje, moze Ty masz z nia problem, ze Twoj pokoj przechodni?
    • brak.slow Re: śmierdzący problem 29.03.12, 00:59
      a czytałaś kiedyś taką historyjkę o zemście ex partnerki? umieściła byłemu krewetki w karniszach i je...ło tak, że facet sprzedał mieszkanie, a zanim to zrobił wymienił tynki, zerwał podłogę, no wymienil wszystko co się dalo, tylko karnisze mu do glowy nie przyszly.. :D
      no cóż .. jak w końcu wyjdzie z tego pokoju na dłużej, to się zwyczajnie rozejrzyj czy gdzies za łóżkiem, szafą, nie leżą resztki starego jedzenia/brudne ubrania, a może coś się wylało i śmierdzi, a ona tego nie czuje, bo ma np uszkodzony węch?
      przejrzyj doniczki z kwiatkami-czasem coś spleśnieje w ziemi i też nieladnie pachnie. a moze ona trzyma szczypiorek na parapecie i się zepsul? tak na pszybko to tylko takie mam pomysły.

      popatrz też czy nie ma grzyba na ścianach. wszędzie popatrz, za łóżkiem szafami itd.


      • szuruu Re: śmierdzący problem 29.03.12, 20:47
        wiesz co, dobry pomysł z tym obejrzeniem pokoju. raz jak wyszła na zajęcia to zrobiłam akcję z drugą współlokatorką. wietrzyłyśmy jej pokój ;p ale szybko wróciła więc długo się nie powietrzyło. zrobię tak jak mówisz. powiedziałam jej już dzisiaj, że coś z jej pokoju nieładnie pachnie no to jak narazie skutki widać (może raczej czuć :p) od razu zaczęła wietrzyć pokój i to galancie. otworzyła chyba obydwa okna ;p
    • jan_hus_na_stosie Re: śmierdzący problem 29.03.12, 01:10
      ile dni trzeba się nie myć aby zaczęło od człowieka śmierdzieć? no chyba, że ktoś się ekstremalnie poci albo ma jakieś kłopoty żołądkowe bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś się myje dajmy na to raz na tydzień...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka