Dodaj do ulubionych

no dobra... PIS czy PO

15.05.12, 19:01
pytam z ciekawości.
Wczoraj znajomi prawie sie pozabijali bo zamiast rozmawiac o doopie Maryni to zachciało im sie politykować i padł m.in stwierdzenia typu, że:
- tym razem Pisowi uda sie wygrac wybory bo oprą sie na ustawie emerytalnej (na zasadzie PO uchwaliło, a oni jak dojda do władzy to natychmiast zniosa)

- ze PIS ma coraz wieksze poparcie młodych ludzi
- ze w nastepnych wyborach beda głosowac na Palikota nie na PO, nie daj Bog na PIS

no i co wy o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:26
      sadzimy psze pani, ze mięto wali. Walie mię to, albowiem proroqje, ze przez najblizsze 50-100 lat w tym kraju nie zmieni sie nic na lepsze. Bedzie tylko gorzy i gorzy. Polska jest krajem ktorego struktury wladzy sa zinfiltrowane przez rosyjski wywiad i dzialajace pod jego dyktando. Obecne "elyty" wladzy sa pozostalosciami po dawnym UB i SB. Sa powiazane z WSI, przestepczoscia zorganizowana i dzialaja tylko i wylacznie na ich korzysc. Wszystko co tylko dalo sie ukrasc, zostalo ukradzione, kazdy przekret ktory dalo sie zrobic, zrobiono. Zostaly nam tylko surowce naturalne, ziemia, troche budynkow i dlugi. Dziekuje za uwage.
      • stedo Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:52
        Soul, bój się boga!! I ty też?? Góral z krwi i kości jesteś i musisz, musisz bo pękniesz jak będziesz myślał inaczej?? Patrz jak tobie równi mają:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/rbaP0x9bIuGMdjDNTB.jpg
        • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:55
          wiesz, ja sie bardziej boje tych, ktorzy mysla ze to co napisalem wyzej to sa teorie spiskowe.
          • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:02
            soulshunter napisał:

            > wiesz, ja sie bardziej boje tych, ktorzy mysla ze to co napisalem wyzej to sa t
            > eorie spiskowe.

            A ja boję się paranoików podobnych do ciebie, bo na paranoi nie można zbudować niczego solidnego.
    • samuela_vimes Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:33
      ani ni to... łaaaaaaaaaaaał co?
    • sumire Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:43
      nic na to. zależy, jakich znajomych się ma. dla większości moich PO jest niewiele mniej prawicowe od PiS-u.
      a w następnych wyborach pewnie tradycyjnie, jak to w naszym kraju, będzie głosowanie przeciw.
      • horpyna4 Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 19:49
        Nie rozumniem, dlaczego ludzie z maniackim uporem nazywają PiS partią prawicową. Prawicowa to jest raczej UPR, czy jak tam się nazywa, ale nie ci lewicujący populiści.
        • stedo Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:03
          oni są raczej lewitujący:
          pl.wikipedia.org/wiki/Lewitacja_%28technika%29
          A co do meritum.:PiS może wygrać, bo jednak PO naraziło się ostatnio większej grupie społeczeństwa przez swe dotkliwe społecznie reformy i część głosujących dotychczas na nią pójdzie gdzie indziej lub w ogóle nie pójdzie. W tej sytuacji wygrać może PiS ale nie tak bardzo by mogło utworzyć samodzielnie rząd większościowy, nawet ze swoimi przystawkami gdyby weszli w koalicję wyborczą. Inni nie pójdą na taką kolaborację bo nie są samobójcami. W tej sytuacji będziemy mieli podobną "zabawę" jak w Grecji, czyli wybory aż do skutku. Ale czym to się skończy??!!
          • nova34 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:27
            To, że są dotkliwe to większość społeczeństwa by zaakceptowała. Problem w tym, że są głupie i nieadekwatne do sytuacji. Podniesienie wieku emerytalnego do 67 (potem jeszcze bardziej?) tak naprawdę nic nie daje - po prostu większość osób w tym wieku nie będzie miało ani pracy ani emerytury i zapewne będą na jakiejś formie głodowego zasiłku. Oszczędność dla budżetu niewielka. Gdyby PO chciało naprawdę reformować to powinno zacząć od redukcji nadmiernie rozrośniętej w ostatnich latach biurokracji, etatów urzędniczych, likwidacji całych ministerstw i urzędów. Do tego absolutne uproszczenie przepisów prawnych blokujących rozwój przedsiębiorczości. Ograniczenie wydatków budżetu i zmniejszenie podatków oraz wszelkich obciążeń płacowych typu ZUS. No i prywatyzacja różnych molochów ale nie na zasadzie przekształceń tylko licytacji - kto da więcej.

            Ale do tego trzeba być politykiem z jajami a nie pijarowską wydmuszką nastawioną na trwanie u władzy.
        • enewa Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:15
          horpyna4 napisała:

          > Nie rozumniem, dlaczego ludzie z maniackim uporem nazywają PiS partią prawicową
          > . Prawicowa to jest raczej UPR, czy jak tam się nazywa, ale nie ci lewicujący p
          > opuliści.

          W porównaniu z PO, Pis bez wątpienia jest prawicowy. Tak dla przypomnienia, to Pis obniżył podatki, składkę rentową i deficyt budżetowy. PO podniosła podatki, doprowadziła do wzrostu deficytu budżetowego i zadłużenia. Mówisz, że Pis to lewicujący populiści? Całkowita zgoda, masz rację, ale jak na tym tle określić PO? A co do UPR, to w ogóle istnieje jeszcze coś takiego?
          • fuks0 Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:46
            > Tak dla przypomnienia, to
            > Pis obniżył podatki,

            I zapomniał ściąć wydatków, a nawet zrobił wręcz przeciwnie - zwiększył je. Na początku "kryzysu" PiS był za władowaniem wielkiej kasy w rozruszanie gospodarki, co się w pozostałych krajach UE w większości przypadków skończyło zmarnowaniem kasy. I tak by się zapewne skończyło u nas.

            >składkę rentową

            I wysłał kilkaset tysięcy ludzi na emeryturę pomostową przez co jeszcze bardziej załamał się system emerytalny w Polsce. Przyczynił się do przyznania emerytur górniczych, które kosztują nas każdego roku wiele miliardów złotych, i z każdym rokiem będzie to kwota coraz wyższa. W ciągu ostatnich 20 lat wydano na nie ok. 250 mld złotych. Było to kolejnym gwoździem do trumny obecnego systemu emerytalnego.

            >i deficyt budżetowy.

            W jaki sposób? Jedyne co PiS robił to nazaciągał długów u społeczeństwa poprzez rozdawnictwo przywilejów.


            >PO podniosła podatki,
            > doprowadziła do wzrostu deficytu budżetowego

            PO na początku swoich rządów prawie nic nie robiło, toteż nie oni do tego długu doprowadzili. Ich największym grzechem jest rosnąca biurokracja, ale ta rosnąca biurokracja nie narobiła nam takich długów. Długi, które się wówczas nazbierały były następstwem rządów PiSu. Chyba nie jesteś na tyle naiwna by sądzić, że ustawy, które wprowadza dana partia oddziałują na gospodarkę i deficyt budżetowy w sposób natychmiastowy? Zobowiązania emerytalne najmniej kosztują w roku ich zaciągania.
            > Całkowita zgoda, masz rację, ale jak na tym tle określić P
            > O

            I czym w lewicującym populizmie PO przebija PiS?

            > A co do UPR, to w ogóle istnieje jeszcze coś takiego?

            No pewnie, że istnieje.

            • enewa Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 21:14
              To o czym mówiłam (podatki, deficyt, zadłużenie), to są niestety fakty, które każdy może sobie sprawdzić. Wiem, że nie pasują do lansowanych teorii, też bym w sumie wolała żeby było inaczej.
              • fuks0 Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 21:29
                Blablablablalbalbalbla ... odpowiesz mi na zdane pytania? Odniesiesz się w konkretny sposób do tego co napisałem? Podasz jakieś fakty i odpowiednio uzasadnisz/wyjaśnisz co, jak, dlaczego i skąd się wzięło? Jakie ustawy wprowadził PiS, że niby dzięki nim zawdzięczamy niższy dług niż za PO? W jaki sposób przyczynili się do rozwoju Polski?

                >to są niestety fakty

                To są pseudo-fakty, które służą do manipulacji czytelnikami Faktu, Super Expresu, GP, Rzepy, czy Gazety Warszawskiej.
            • magnusg Re: no dobra... PIS czy PO 17.05.12, 12:46
              Zalosne,jest to,ze PO jak zwykle za nic nie dpowiada:najpierw biedni NIC nie mogli zrobic,bo Kaczynski im podobno wszystko blokowal(ewidentne klamstwo),pozniej nic nie mogli bo kryzys swiatowy,kryzys Euro i nie wiadomo co jeszcze.Slynna Pani julcia Pitera ttak juz od 5 lat jedna ustawe pisze i do tej pory nic nie napisala co by sie do Sejmu nadawalo.
              Ale co im swietnie wychodzilo,to rozdawanie dziesiatkow tysiecy etatow dla swoich partyjnych kolesi w admistracji,podwyzki akcyzy i nowe podatki(ostatni od kopalin n.p.).Tym PO skutecznie zdusila o minimum 2-3 punkty procentowe wzrost PKB,rozwalila deficyt na rachunku biezacym i spotegowala dlug publiczny.Na koniec okradla dwa razy rezerwe demograficzna,bo inaczej nie sposob tego nazwac.Pomijam juz,ze oklamal w 2007 roku swoich wyborcow obiecujac zniesienie podatku Belki-zamiast tego zlikwidowala teraz lokaty antybelkowe z jedniodniowym oprocentowaniem.
        • sumire Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:18
          w czym to ich lewicowanie się objawia?
      • leniwy_pierog Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 21:21
        A dla Twoich znajomych "prawicowy" to jakaś obelga?:)
        • sumire Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:00
          nie, a po czym wnioskujesz?
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:03
        sumire napisała:

        > nic na to. zależy, jakich znajomych się ma. dla większości moich PO jest niewie
        > le mniej prawicowe od PiS-u.

        Sugerujesz, że PiS jest prawicowy? Przecież to partia ideologii socjalistycznej okraszonej narodowo-katolicką propagandą.
    • fajnajozia Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:07
      Wszystko jedno co, byle nie PiS z Rydzykiem!
    • kefirka.de Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:37
      W zasadzie mam zdanie podobne do Soulshunter, tyle że mnie to nie wali. Bardzo mi żal, że w 2007r straciliśmy realne szanse na naprawę sytuacji gospodarczej, społecznej, politycznej.
      Sądzę jednak, że zawsze może być jeszcze gorzej i tego bym nie chciała ani dla siebie ani dla moich dzieci. Tak więc PIS. Niestety zgadzam się z opinią, że stworzenie większościowego rządu będzie prawdopodobnie niemożliwe. Czekają nas lata przepychanek i przedterminowych wyborów.
      • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 21:10
        > mi żal, że w 2007r straciliśmy realne szanse na naprawę sytuacji gospodarczej,
        > społecznej, politycznej.
        Szanowna pani raczy sie mylic. Te szanse stracilismy w nocnym głosowaniu z 4 na 5 czerwca 1992. Wtedy to sbecja i ubecja zrozumialy, ze wlos z glowy im nie spadnie i sie zaczelo.
        • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:12
          soulshunter napisał:

          > Szanowna pani raczy sie mylic. Te szanse stracilismy w nocnym głosowaniu z 4 na
          > 5 czerwca 1992. Wtedy to sbecja i ubecja zrozumialy, ze wlos z glowy im nie sp
          > adnie i sie zaczelo.

          A nie 12 maja 1926 roku, gdy agent obcych wywiadów, J. Piłsudski zrobił zamach stanu?
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:08
        kefirka.de napisała:

        > W zasadzie mam zdanie podobne do Soulshunter, tyle że mnie to nie wali. Bardzo
        > mi żal, że w 2007r straciliśmy realne szanse na naprawę sytuacji gospodarczej,
        > społecznej, politycznej.

        Straciliśmy szansę? Zbawiciele narodu z PiS uczyniliby Polskę krajem mlekiem i miodem płynącym? Czy naprawdę w to wierzysz?
    • kombinerki.pinocheta Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 20:54
      To lewica i to lewica, czyli zaden wybor. Roznia sie od siebie tym, ze pierwsi zalatwiaja swoje sprawy wycierajac sie symbolami w stylu Bog, honor, historia, rodzina, a drudzy sa sprzedajni jak portowe dziwki i zrobia wszystko dla kolesiostwa i Andzeli Merkelowej.

      Kiedys i tak bedzie musiala przyjsc prawdziwa (gospodarcza) prawica i to naprawic.
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:14
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > Kiedys i tak bedzie musiala przyjsc prawdziwa (gospodarcza) prawica i to naprawic.

        Niech zgadę - to ty jesteś zalążkiem tej jedynej prawdziwej prawicy?
    • leniwy_pierog Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 21:19
      Ale, że o czym sądzimy? Myślę, że układ PO-PiS będzie się jeszcze trochę trzymał. Faktycznie, może wygrać PiS bo PO robi reformy, które nie cieszą się poparciem, bezrobocie wali w młodych niedoksztalconych z dyplomami więc mogą się na Donusia obrazić.
      Ja poczekam na jakąś sensowną partię prawicową. Na razie niestety takiej nie ma.
      • josef_to_ja A Nowa Prawica? 16.05.12, 00:06
        A Twoim zdaniem te reformy PO są słuszne? Ja w sumie należę do tych młodych niedokształconych z dyplomem i niestety nie ma dla mnie interesującej pracy, trzeba się chwytać tego co jest
        • stokrotka_a Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 08:16
          josef_to_ja napisał:

          > Ja w sumie należę do tych młodych nie
          > dokształconych z dyplomem i niestety nie ma dla mnie interesującej pracy, trzeb
          > a się chwytać tego co jest

          Dyplomy produkowane są w Polsce hurtowo przez pseudo-uczelnie. Większość z tych dyplomów sama w sobie nie ma żadnej wartości.
          • josef_to_ja Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 10:39
            Ja akurat jestem po państwowej uczelni, ale te również kształcą zbędnych magistrów. Zgadzam się z Tobą (zapewne wyjątkowo) ;)
            • stokrotka_a Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 11:06
              Miałam na mysli nie tylko prywatne uczelnie. Uczelnie państwowe też zarabiają na produkowaniu dyplomóm, szczególnie na odpłatnych studiach zaocznych.
              • josef_to_ja Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 11:15
                Nawet na dziennych, bo za każdego studenta dostają pieniądze
                • stokrotka_a Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 11:17
                  Oczywiście, an dziennych też, ale na dziennych jeszcze trzymają jakiś poziom. Zaoczne to fabryka dyplomów za kasę.
                  • josef_to_ja Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 14:17
                    Zależy jakie zaoczne ;)
                    • stokrotka_a Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 14:31
                      Zależy jak się leży lub siedzi. ;-)
                      • josef_to_ja Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 15:24
                        Moim zdaniem lepsze zaoczne prawo (oczywiście jeśli delikwent potem idzie na aplikację), architektura, jakiś kierunek ścisły, typowo inżynierski na politechnice, bądź jakieś studia medyczne zaoczne (nie mówię o płatnej medycynie - bo to naprawdę grube pieniądze) niż np. dzienna socjologia. Od dziennej socjologii na uniwerku już nawet lepsza informatyka czy np. rachunkowość lub logistyka na uczelni prywatnej
                        • stokrotka_a Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 15:53
                          To nie jest dyskusja o wyższości jednego kierunku nad innym.
        • leniwy_pierog Re: A Nowa Prawica? 16.05.12, 21:55
          Nie są, bo usprawnianie czegoś, co jest z gruntu złe niczego nie da. Tu trzeba od podstaw przebudować cały system. A podniesienie wieku emerytalnego to kosmetyczna zmiana i wiele hałasu, nic więcej. Z Nową Prawicą się w wielu kwestiach zgadzam, ale szkoda, że jej twarzą jest ten nawiedzeniec, który odebrałby mi prawo głosu, bo mam nieodpowiednie genitalia.
      • nova34 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:32
        Jakie reformy?? Czy podniesienie wieku emerytalnego to jakiekolwiek rozwiązanie? Ludzie ci w większości i tak nie będą mieli pracy a emerytury (nota bene wypracowanej przez siebie i rozkradzionej przez rząd) nie dostaną i w związku z tym albo zajmą się żebraniną albo dostaną głodowe zasiłki społeczne. Czy to jest reforma gospodarki? Gdyby nie było to takie smutne to można by się polać ze śmiechu.
    • wez_sie chyba wraz z eksiem opuscili cie tez znajomi 15.05.12, 21:34
      chyba wraz z eksiem opuscili cie tez znajomi, bo widac, ze nie masz z kim pogadac.
    • mamawojtuska79 Re: no dobra... PIS czy PO 15.05.12, 23:38
      Prawda jest taka że ktokolwiek w tym kraju by nie wygrał wyborów choćby nie wiem jak był krystalicznie czysty z pełnym worem ideałów, pomysłów, reform typu "zmieńmy to na lepsze" to gdy przysiądzie do tego żłoba zwanego "polityką" zwyczajnie się nią dławi. Nagle zaczynają się liczyć "stołki", pieniądze, ciepłe posadki w państwowych spółkach, sute nagrody za byle co. Ideały zaczynają szarzeć, liczy się tylko histeryczne trzymanie łapkami żłobu z którego można karmić się do woli kopertami z łapówkami.

      Osobiście przestałam wierzyć że cokolwiek zmieni się w tym kraju na lepsze a jedynym pomysłem jak uczynić swoje życie lepszym jest chyba tylko również dorwanie się do tego żłobu

      :-)
      • piwi77.0 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:51
        Powszechne łapówkarstwo w Polsce to mit. Tak samo jak to, że na władzy można się niewiadomo jak dorobić. Nie można.
        • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:07
          > Powszechne łapówkarstwo w Polsce to mit. Tak samo jak to, że na władzy można si
          > ę niewiadomo jak dorobić. Nie można.

          hahahahaha dzieki za doskonaly dowcip z rana.
          • mamawojtuska79 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:41
            Mnie też ten dowcip ubawił, no cóż mały człowieczku albo jesteś na tyle głupi żeby wierzyć w to że politycy mają czyste ręce i klepią biedę na ciepłych posadkach albo jesteś chory i potrzebny ci okulista albo psychiatra.
    • ultimate.strike Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:07
      Jedno jest warte drugiego i wspólnie tworzy POPIS.
    • piwi77.0 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 08:48
      Każdy ma prawo głosować na co mu się podoba i wolałbym, żeby ludzie nie napadali na siebie dlatego, że popierają inne partie. Szkoda, że tak niewielu potrafi dyskutować o polityce bez wyzwisk i awantur, ale też prawdą jest, że nie mieli gdzie się takich dyskusji nauczyć. W każdym razie na pewno nie w polskiej szkole, która dyskusji nie tylko nie uczy, ale dyskutować zabrania. Panuje model, że nauczyciel ma zawsze rację, a uczeń ma tylko po nim powtórzyć. I takie są potem tego konsekwencje.
    • koham.mihnika.copyright Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:04
      angielski i randka nr 5.
    • minasz i znowu te same bzdury 16.05.12, 09:15
      ludzie nauczcie sie ze -partia czy jest prawicowa czy lewicowa okreslaja 2 czynniki
      1) podejscie do gospodarki
      2)podejscie społeczne

      a wy raz nazywacie pis lewica a raz prawica i sie kłócicie kto ma racje -a pis jest prawicowa społecznie(tzn jest za kosciołem, przeciwko aborcji, przeciw zwiazkom partnerskim etc.)
      ale jest lewicowa gospodarczo(np wysokie podatki dla najbogatszych, podniesienie pensji minimalnej, wyrównywanie zarobków etc.)

      partia prawicowa i społecznie i gospodarczo jest upr
      partia lewicowa i społecznie i gospodarczo jest sld

      reszta to hybrydy
      • koham.mihnika.copyright Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 09:24
        pis to religino-spoleczna konserwa, ekonomicznie populistyczna lewizna, calosc schizofreniczna, jak prezes.
        • lazy.eye Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 10:18
          Co ty tam w tej Australii możesz wiedzieć?:)
          Wymieniłeś jakieś etykietki czy bzdety a nie zająknąłeś się o istotnych rzeczach.
          PO stworzyło SB i nie jest to żadna tajemnica. Tak samo jak to, że polskie służby były kształcone i są kontrolowane przez Rosję. Oprócz służby dla obcego państwa PO wprowadziło też z powrotem korupcję, nepotyzm, brak kompetencji, niegospodarność itd. Nie jest to ani tajemnica ani też żaden wstyd. Jest to nie tylko normalne ale wręcz nieistotne. Ponieważ istotne są inne rzeczy. Te które wymieniłeś:)
          A teraz wyobraź sobie rozmowę z jakimś ruskim wieśniakiem z lat 50 tych. Ty mu będziesz mówił o etyce, ekonomii, zarządzaniu itp. a on na to, że jesteś faszystą i że Stalin o niego dba i w ogóle usta ma ja z malin.
          Właśnie takim wieśniakiem jesteś:) Podobnie jak tzw. wyborcy PO.
          • stokrotka_a Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 11:05
            lazy.eye napisał:

            > PO stworzyło SB i nie jest to żadna tajemnica.

            Masz na to jakieś dokumenty, wyroki sądu, wyniki dochodzenia, czy tylko fantazjujesz sobie, ile dusza zapragnie?

            > Tak samo jak to, że polskie służby były kształcone i są kontrolowane przez Rosję.

            Doprawdy? To znaczy, że kierownictwo tych służb i cywilna kntrola nad nimi też jest w rękach Rosji?

            > Oprócz służby dla obcego pańs
            > twa PO wprowadziło też z powrotem korupcję, nepotyzm, brak kompetencji, niegosp
            > odarność itd.

            Zapomniałeś chyba o korupcji w szeregach PiS (niedawno skazany były minister sportu np.) i o tym, że to Lech Kaczyński z pomocą swego brata zaakceptował Traktat Lizboński. O braku kompetencji i niegospodarności polityków PiS już nie wspomnę.
            • soulshunter Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 11:11
              Kobieto zamilcz i nie kompromituj sie juz wiecej. Przy okazji zapytam, czy Monika Olejnik to twoja matka?
              • stokrotka_a Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 11:14
                soulshunter napisał:

                > Kobieto zamilcz i nie kompromituj sie juz wiecej. Przy okazji zapytam, czy Moni
                > ka Olejnik to twoja matka?

                Męzczyzno, poszukaj resztek swojej inteligencji i zacznij myśleć.
          • koham.mihnika.copyright no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 12:51
            ale to daje perspektywe, o ktora trudniej osobom posrodku tego gnoju. Jasne, SB utworzylo PO. Ale co robia byli czerwoni w PiS. Dlaczego prezes robil interesy z czerwonym Czabanem? Tak im sie dobrze uwlaszczylo na kawalkach RSW. Rosyjskie sluzby nie tylko ksztalcily i prowadzily polskich esbekow, ale dziadka z Odessy takze. Nie wiem, czego sie bardziej wstydzic - dziadka, ktory uciekl z Wehrmachtu czy carskiego generala?
            No, za kaczynskich to korupcji nie bylo nic a nic...
            Czemu ten swiatobliwy maz opatrznosci, wespol z czcigodnym bratem, nie doprowadzili weryfikacji do konca? Czemu nie ujawnili krwawicy Antka, czyli Aneksu? Czemu upaprali sie przy okraglym stole? lepiej im szla wodeczka z Kiszczakiem niz z Walesa?
            Z daleka oceniam, ze najwiekszym psujem w Polsce jest prezes i PiS. gdybym mial wskazac na agenta, to bylby to wybitny obywatel dzielnicy Zoliborz. Nikt tak nie pracuje w interesie Rosji, jak ten pan. Gdyby odcedzic Kaczynskiego pomowienia, idiotyczne pomysly, zwroty o 180°, to co zostaje? Masz racje, ten milosnik komunistow w srednim wieku, ten cichy wielbiciel patrioty Edwarda, to jedyna szansa Polski.

            Na zostanie republika sowiecka.

            Ale, my wiesniacy jestesmy chytrzy. I nie glosujemy na PiS, nie glosujemy na PO. Czekamy na jakas alternatywe.
            Soul ma racje, Polska przegrala w Magdalence, przy pierwszych wyborach, w kazdych nastepnych. Polakom zabraklo wyobrazni wiele lat temu. To co sie teraz dzieje w Polsce to smutny cyrk.
            Ale dzieki SB jestem na wsi. I bardzo sobie chwale swieze powietrze, czysta wode oraz dobrobyt.
            Dziekuje za chwile twojego czasu, ktory poswiecilas mnie, wiesniakowi.
            • stokrotka_a Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 14:16
              koham.mihnika.copyright napisał:

              > Soul ma racje, Polska przegrala w Magdalence, przy pierwszych wyborach, w kazdy
              > ch nastepnych. Polakom zabraklo wyobrazni wiele lat temu. To co sie teraz dziej
              > e w Polsce to smutny cyrk.

              Przy takim podejściu, każde ważne wydarzenie w historii Polski można uznać za przegraną. A w szczególności pokojowe obalenie komunizmu, który wcale przecież nie został obalony tylko esbecja zainscenizowała wszystko tak, żeby wyglądało na obalenie, prawda?
              • koham.mihnika.copyright Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 16:39
                wszystko wskazuje na to, ze Kiszczak rozegral partie zycia. Coz, po stronie opozycji zabraklo ludzi bez przeszlosci. Dlatego, na kazdego cos mieli. Przegrana sa ludzkie postawy. Moim zdaniem powinno sie ujawnic wszystkie nazwiska wszystkich umoczonych, bez wzgledu na pozycje, czy domniemane zaslugi. Wyautowanie kolesiow pozbawiloby prowadzacych "atutu".
                Dlaczego pokojowe obalenie komunizmu jest cnota?
                SB mialo najlepsze rozeznanie w sytuacji kraju, wiedzieli, ze kolos sie wali. majac dojscie, z komunistow stali sie wzorowymi kapitalistami. Tylko rozmodlony narod dal sie nabrac na wartosci chrzescianskie czy humanistyczne. Kiszczak wyrolowal wszystkich majacych pretensje do bycia elita czy intelektualista.
                Na szczescie, mnie to nie robi roznicy. Ja jestem emigrantem.
                • stokrotka_a Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 16:55
                  koham.mihnika.copyright napisał:

                  > wszystko wskazuje na to, ze Kiszczak rozegral partie zycia.

                  Ale co konkretnie na to wskazuje? Te wszystkie teorie o spisku esbecji i KGB?

                  > Coz, po stronie opo
                  > zycji zabraklo ludzi bez przeszlosci. Dlatego, na kazdego cos mieli. Przegrana
                  > sa ludzkie postawy.

                  No tak na każdego mieli haka. Najlepiej byłoby wyprodukować nowych ludzi, bez przeszłości.

                  Zadziwia mnie zdolność moich rodaków do dostrzegania porażek w sukcesach.

                  > Moim zdaniem powinno sie ujawnic wszystkie nazwiska wszystk
                  > ich umoczonych, bez wzgledu na pozycje, czy domniemane zaslugi. Wyautowanie kol
                  > esiow pozbawiloby prowadzacych "atutu".

                  Wszystkich umoczonych? Tzn. również tych, którzy byli zamieszani w "kradzież" jako ofiary? W jaki sposób chesz osądzić sprawiedliwie winnych i odzielić ofiary działalności esbecji od winowajców? Masz jakiś sposób inny niż procesy sądowe prowadzone przez niezawisłe sądy?

                  > Dlaczego pokojowe obalenie komunizmu jest cnota?

                  Dlatego, że niepokojowe pociągnęloby za sobą rozlew krwi.

                  > SB mialo najlepsze rozeznanie w sytuacji kraju, wiedzieli, ze kolos sie wali. m
                  > ajac dojscie, z komunistow stali sie wzorowymi kapitalistami. Tylko rozmodlony
                  > narod dal sie nabrac na wartosci chrzescianskie czy humanistyczne. Kiszczak wyr
                  > olowal wszystkich majacych pretensje do bycia elita czy intelektualista.
                  > Na szczescie, mnie to nie robi roznicy. Ja jestem emigrantem.

                  Przeceniasz SB i zapominasz, że oni tworzyli fikcję i karmili się fikcją. I to ich w końcu zniszczyło.
            • lazy.eye Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 17:21
              Myślę, że właśnie brak Ci perspektywy a masz chyba jakieś urazy.
              Nie wiem czy ojciec Kaczyńskiego był carskim generałem czy urzędnikiem. Trudno mieć w takich sprawach 100% pewność. Wydaje mi się to prawdopodobne bo nie wyobrażam sobie, żeby bespieka zaprosiła do Magdalenki kogokolwiek, kto nie był konfidentem, agentem czy nie pochodził z właściwej rodziny czyli z żydokomuny, KPP, UB, NKWD itp. Na plus Kaczyńskiego jeszcze przemawiał fakt, że był protegowanym konfidenta. Na pewno nigdy by nie trafił do Magdalenki gdyby jego dziadek był polskim generałem.
              Wygląda więc na to, że miał właściwe pochodzenie i referencje tyle, że przeoczono lub uznano za nieistotne, że matka wychowała go w patriotycznej atmosferze. A w 1991 przejrzał na oczy i odseparował się od Wałęsy.
              Reszty nie chce mi się komentować. Mam nadzieję, że jesteś na tyle inteligentny, że wiesz, że mówisz dokładnie to samo na temat Kaczyńskiego i PiSu co Wałęsa, jaruzelski, Kwaśniewski czy Michnik. Pewnie wiesz też co robisz ustawiając się w jednym szeregu razem z kanaliami i masz jakieś dla tego powody. Jeśli nie to jesteś właśnie takim ciemnym, ruskim wieśniakiem, który mnie przekonuje, że Kaczyński jest zaplutym karłem reakcji, który zrzuca na Polskę stonkę:)

              Obserwowałem w latach 2005-2007 gospodarkę i zmiany jakie wtedy zachodziły i wiem, że Polska była wtedy rewelacyjnie zarządzana. Dziś po 5 latach bylibyśmy prawdopodobnie całkowicie niezależni energetycznie i zaczęlibyśmy właśnie bogacić się w astronomicznym tempie na łupkach.
              Jak jest każdy widzi. 5 lat temu pomyślałem sobie ze najpóźniej w ciągu 4 lat wróci pokolenie 1500 brutto:)
              • stokrotka_a Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 17:45
                lazy.eye napisał:

                > Nie wiem czy ojciec Kaczyńskiego był carskim generałem czy urzędnikiem. Trudno
                > mieć w takich sprawach 100% pewność. Wydaje mi się to prawdopodobne bo nie wyob
                > rażam sobie, żeby bespieka zaprosiła do Magdalenki kogokolwiek, kto nie był kon
                > fidentem, agentem czy nie pochodził z właściwej rodziny czyli z żydokomuny, KPP
                > , UB, NKWD itp. Na plus Kaczyńskiego jeszcze przemawiał fakt, że był protegowan
                > ym konfidenta. Na pewno nigdy by nie trafił do Magdalenki gdyby jego dziadek by
                > ł polskim generałem.
                > Wygląda więc na to, że miał właściwe pochodzenie i referencje tyle, że przeoczo
                > no lub uznano za nieistotne, że matka wychowała go w patriotycznej atmosferze.
                > A w 1991 przejrzał na oczy i odseparował się od Wałęsy.

                Mężczyzno, wyjdź z wirtulanej rzeczywistości, w której egzystujesz i przestań pisać political fiction.

                > Mam nadzieję, że jesteś na tyle inteligentny
                > , że wiesz, że mówisz dokładnie to samo na temat Kaczyńskiego i PiSu co Wałęsa,
                > jaruzelski, Kwaśniewski czy Michnik. Pewnie wiesz też co robisz ustawiając się
                > w jednym szeregu razem z kanaliami i masz jakieś dla tego powody.

                Postę pujesz modelowo. Przecież to Kaczyński mówił: tu gdzie stoimy my jest Polska, tam gdzie stoicie wy jest ZOMO. Czy jesteś na tyle inteligentny, żeby dostrzec jak bardzo przesiąkłeś paranoicznymi poglądami PiS?

                > Obserwowałem w latach 2005-2007 gospodarkę i zmiany jakie wtedy zachodziły i wi
                > em, że Polska była wtedy rewelacyjnie zarządzana. Dziś po 5 latach bylibyśmy pr
                > awdopodobnie całkowicie niezależni energetycznie i zaczęlibyśmy właśnie bogacić
                > się w astronomicznym tempie na łupkach.

                Mógłbyś podać jakieś konkrety na poparcie tego, co napisałeś? Bo be zkonkretów to po prostu bujasz w obłokach albo nadal śnisz. Obudź się.
                • lazy.eye Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 16.05.12, 17:49
                  Jesteś chociaż młoda i masz fajne cycki?
                  • stokrotka_a Re: no, faktycznie, z zadupia swiata. 17.05.12, 18:01
                    A ty masz jaja, czy wydmuszki?
          • minasz Re: i znowu te same bzdury 16.05.12, 15:52
            " PO stworzyło SB i nie jest to żadna tajemnica" - możesz jasniej?

            pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82u%C5%BCba_Bezpiecze%C5%84stwa_(PRL)
            PO wprowadziło też z powrotem korupcję, nepotyzm, brak kompetencji, niegosp
            > odarność itd. Nie jest to ani tajemnica ani też żaden wstyd. Jest to nie tylko
            > normalne ale wręcz nieistotne
            -czyli co według ciebie do rządów po w polsce np korupcja nie istniała????????
    • lazy.eye Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 09:59
      Ja bym postawił inne pytanie.
      Gdybyś wiedziała, że w ciągu 4 lat PiS zlikwiduje bezrobocie, obniży wiek emerytalny, zarobki wzrosną 2x, gaz z łupków będzie 5x tańszy od rosyjskiego a benzyna będzie po 3zł to dlaczego nie głosowałabyś na PiS?
      Odpowiedzi byłyby interesujące.
      Proszę tylko nie pisać, że założenia są nierealne a gdyby faktycznie ktoś wiedział to na pewno by zagłosował bo już tak było:)))
      Nie było jeszcze 2 takich lat jak za rządów PiSu, żeby Polacy tak szybko się wzbogacili, znikło bezrobocie, wzrosły zarobki itd. a i tak po tych 2 latach zagłosowali z powrotem na SB-PZPR (przepraszam PO:).
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:09
        lazy.eye napisał:

        > Nie było jeszcze 2 takich lat jak za rządów PiSu, żeby Polacy tak szybko się wz
        > bogacili, znikło bezrobocie, wzrosły zarobki itd.

        Można byłoby twoją wypowiedź określić termionem "science fiction", gdyby to co napisałeś miało cokolwiek wspólnego z nauką. A tak to można jedynie z politowaniem czytać bajki dorosłego faceta, który z księżyca spadł.
      • fuks0 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 22:01
        > Nie było jeszcze 2 takich lat jak za rządów PiSu, żeby Polacy tak szybko się wz
        > bogacili, znikło bezrobocie, wzrosły zarobki itd. a i tak po tych 2 latach zagł
        > osowali z powrotem na SB-PZPR (przepraszam PO:).

        Ile dostajesz za rozsiewanie tej propagandy?
    • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 10:26
      > - ze PIS ma coraz wieksze poparcie młodych ludzi
      > - ze w nastepnych wyborach beda głosowac na Palikota nie na PO, nie daj Bog na
      > PIS
      >
      > no i co wy o tym sadzicie?

      "Na Palikota, nie na PO" - ale tak samo na WSI. Tak ja sądzę. Dla pełnej jasności muszę powiedzieć, że PiS (rozsądniejszy gospodarczo) też jest zdalnie sterowany. Ja wszystkim serdecznie polecam książki "Żołnierze wolności" i "Akwarium" (i co jeszcze napisał Suworow), bo jest tam wgląd w działanie państwa i służb specjalnych.

      Popatrzmy na historię najnowszą. Była zimna wojna, była żelazna kurtyna, był Gomułka którego szczerze nienawidzę, ale muszę mu przyznać trochę zdrowego rozsądku. Otóż Gomułka nie ustąpił pod naciskami na nacjonalizację rolnictwa na wzór radziecki. W 1968 wielu ludzi wyjechało z Polski do Izraela. Powiedzmy sobie szczerze - to nie Polacy ich wygnali, to jedna frakcja komunistów wygoniła inną frakcję komunistów. Postąpili z nimi całkiem humanitarnie, porównując do innych tego typu wydarzeń.
      Następnie Gierek (a raczej jego ekipa) wprowadził ustawy forujące rolnictwo kolektywne, inaczej mówiąc dał zielone światło cwaniakom/złodziejom. I pamiętajmy, że ten czas to był wykwit lewackiego terroryzmu w Europie i na świecie też, że wspomnę Czerwone Brygady. Zachód musiał zlikwidować źródła ich finansowania. Radzieckie pieniądze dla lewicy na Zachodzie skończyły się, gdy "wschodnim" komunistom przyszło spłacać odsetki od długów.

      Już dobrze przed stanem wojennym w Polsce, wiadomo było, że pod względem ekonomicznym ten radziecki model nie utrzyma się. Pamiętacie długie kolumny ciężarówek z ziemniakami jadące na wschód w 1978? Bo ja pamiętam doskonale, ale pociągów nie obserwowałem. Wiedział o tym Jaruzelski, Breżniew, Jan Paweł II, Bush, i każdy kto tylko miał ochotę wydać parę groszy na analizy gospodarcze. Pozostawał tylko problem, w jaki sposób z tym systemem się rozstać.

      "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści" - tak mówili ludzie sfrustrowani kolejkami po mięso, kartkami na masło, cukier i papierosy. Pracował cały kraj, a ludzie g..o z tego mieli. Wojna domowa była jednym z rozwiązań. Straty mogły być poważne - to nie to samo, co rozprawianie się z AK tuż po wojnie. Straty musiały byc poważne. A weźmy pod uwagę, że nie był to tylko polski problem, ale całego bloku, z Rosją włącznie. Kto nie wie, co znaczy Rosja, niech sobie popatrzy na mapę: kraj pięciokrotnie większy niż USA, arsenał atomowy oraz setki ambitnych a bezwzględnych lokalnych przywódców. Wojna domowa w Rosji? Straty musiały byc poważne, i to dla całego świata. Prędzej czy później to się musiało zawalić, ale w Polsce prędzej, bo jesteśmy takim niepokornym narodem.

      "Solidarność" - to był gwiazdkowy prezent dla ówczesnych władz RWPG. Pamiętne 21 postulatów to był manifest socjalistyczny ;-) a nie wypowiedzenie wojny. I do tego jeszcze niepodważalna siła kościoła rzymsko-katolickiego, niepodważalny autorytet antylewicowy, centralnie zarządzany i posłuszny Naszemu Papieżowi (czy nie za bardzo patetycznie piszę z dużej litery?). A papież jakoś dziwnie nie chciał w Polsce wojny domowej, ani w Rosji też.

      Jaruzelski miał zielone światło do wprowadzenia stanu wojennego, zarówno z Moskwy, jak i z Waszyngtonu, no i błogosławieństwo z Watykanu. Nie wierzycie? Oczywiście, że nie - jakże to tak, spisek komunistów z kapitalistami oraz religijnym betonem? Popatrzcie na efekty:
      - stan wojenny "w rękawiczkach" (oraz setka zabitych robotników, ale nie tysiące);
      - przyzwoite warunki internowania (porównajcie to do Chile '73);
      - konstruktywne rozwiązanie kwestii ustrojowej (system ekonomiczny upadł, Polska zachowała zobowiązania finansowe wobec pożyczkodawców, komuniści dostali "z przydziału" miejsca w parlamencie, Kościół wprowadził religię do szkół [to szeroki temat]).

      Internowanie było nobilitacją, ludzie Jaruzelskiego zdawali sobie sprawę, że właśnie w ten sposób przygotowują elity polityczne na przyszłość. Upadek rządu Olszewskiego, spowodowany wykonaniem uchwały Sejmu, nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. Do "nocnej zmiany" przyłożył rękę Tusk, nie przyłożyli Kaczyńscy - taką między nimi widzę różnicę.
      Zarówno PO jak i PiS sa partiami wodzowskimi, utworzonymi by dać karierowiczom pole manewru a Polakom ułudę wyborów. Obie są sterowane przez ludzi tajnych służb, i to nie tych aktualnych, ale rozwiązanych. Jest jeszcze ZSL, pardon - PSL, cóż partia jak partia, ekhem.
      Ordynacja wyborcza została skonstruowana tak, aby nie dopuscić do utworzenia partii oddolnych, i to tyle w tym temacie.

      Co się może stać? Szare eminencje polityki mogą powymierać, innej okazji do zmian nie widzę. Acha, może też powstać partia jednorazowych bohaterów - oddolna, powołana jako ruch społeczny w celu np. walki z ACTA.
      Dlaczego piszę o jednorazowych bohaterach? Dlatego, że lista Rokity się nadal wydłuża. Dlatego, że fałszywe oskarżenia doprowadziły do bankructwa dziesiątek przesiębiorców - wolność gospodarcza, owszem, ale nie dla wszystkich. Skoro nie da się w Polsce działać anonimowo, to jedynym wyjsciem jest robienie polityki jednorazowo - do czasu aż wtrącą się specsłużby. Tylko że w tym celu potrzebna jest społeczność o spójnych, publicznie przedyskutowanych poglądach, taka której ubytek jednego albo i stu przywódców nie sparaliżuje.
      • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:06
        I to jest dokladnie to o czym napisalem w wielkim skrocie powyzej. Tylko se uwazaj, bo zaraz niejaka stokrotka_a (coz za zbieg okolicznosci z pseudonimem TW Pewnej Znanej "Dziennikarki") zakwalifikuje cie jako oszoloma.
        • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:16
          soulshunter napisał:

          > I to jest dokladnie to o czym napisalem w wielkim skrocie powyzej. Tylko se uwa
          > zaj, bo zaraz niejaka stokrotka_a (coz za zbieg okolicznosci z pseudonimem TW P
          > ewnej Znanej "Dziennikarki") zakwalifikuje cie jako oszoloma.

          No popatrz, znalazłeś kolejną agentkę. I w ten sposób twoja teoria o wpływie służb specjalnych na wszystko i wszystkich została potwierdzona. Należy ci się Nobel!!!
          • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:28
            moze wiec szanowna kolezanka raczy poinformowac nas skad wziela swoje informacje, skad pochodz ijej gleboka wiedza i przekonanie ze tak nie bylo? Co sadzi kolezanka w tamacie Walesy - byl TW Bolkiem czy nie ?
            • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:32
              soulshunter napisał:

              > moze wiec szanowna kolezanka raczy poinformowac nas skad wziela swoje informacj
              > e, skad pochodz ijej gleboka wiedza i przekonanie ze tak nie bylo?

              Że jak nie było?

              > Co sadzi kolezanka w tamacie Walesy - byl TW Bolkiem czy nie ?

              Zgodnie z orzeczeniem sądu nie był. Zdaję sobie sprawę jednak, że ci którzy wierzą we wszechobecne spiski, nie zaakceptują wyroku sądu, ponieważ zgdonie z ich własną linią ideologiczną wyrok sądu nie po ich myśli jest po prostu spiskiem.
              • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:37
                > > Co sadzi kolezanka w tamacie Walesy - byl TW Bolkiem czy nie ?
                >
                > Zgodnie z orzeczeniem sądu nie był.
                Diekuje, nie mam wiecej pytan.
                • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:39
                  soulshunter napisał:

                  > > > Co sadzi kolezanka w tamacie Walesy - byl TW Bolkiem czy nie ?
                  > >
                  > > Zgodnie z orzeczeniem sądu nie był.
                  > Diekuje, nie mam wiecej pytan.

                  No widzisz, potwierdziłeś to, co napisałam - dla ciebie wyrok sądu nie ma znaczenia, ty wiesz lepiej, bo masz wizję.
            • stedo Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 16:40
              soul błagam, włącz rozum nie wiarę.Te twoje przeświadczenie o wszechogarniającym wpływie jakiegoś spisku i roli enigmatycznych tajnych służb zakrawa o paranoję;)) Czyżbyś należał do plemienia smoleńskiego?? Daukszewicz napisał taki song n/t:

              www.youtube.com/watch?v=xetNEDHcZhw
              A propos służb tajnych. Są tacy ludzie, którzy nie mogąc czegoś rozkminić zrozumieć, tłumaczą to istnieniem sił nadprzyrodzonych lub istnieniem tajnych służb. I ponieważ ani na jedno, ani na drugie brak dowodów, to żadne racjonalne argumenty nie wchodzą w grę. Liczy się wiara.
              Ostatnio oglądałam film dokumentalny na TVPHistoria. Było o tym, jak to zachód sprzedał Polskę Stalinowi.W roli głównej wystąpił znany nam skądinąd dr hab. S. Cenckiewicz. Ale byli też inni koledzy historycy z tego samego "kółka";)) Główną tezą było, że Roosevelt przez całą wojnę był inwigilowany przez sowieckie służby specjalne, a jego dwaj główni doradcy byli agentami radzieckimi. To powodowało, że Stalin przed np. konferencją w Teheranie dużo wcześniej wiedział z czym wystąpi Roosevelt i miał przygotowaną strategię. Wszystko było podane jako niepodważalne fakty, bez powoływania się na jakiekolwiek dokumenty, tonem nieznoszącym sprzeciwu. No bo jak wytłumaczyć inaczej, że Zachód tak sobie po prostu oddał Polskę Stalinowi, zamiast o nią walczyć w III wojnie światowej??;))
              • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 16:58
                stedo napisała:

                > soul błagam, włącz rozum nie wiarę.

                W społeczeństwie wychowanym na wierze chrzescijańśkiej i jej dogmatach rozum to dość rzadka rzecz. Przecież istotą naszego wychowania jest nauka przyjmowania prawd objawionych przez tych, którzy wiedzą lepiej.
              • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 22:17
                > włącz rozum nie wiarę.Te twoje przeświadczenie o wszechogarniającym
                > wpływie jakiegoś spisku i roli enigmatycznych tajnych służb zakrawa o paranoję

                Na sklepieniu niebieskim siedzą sobie aniołki i robią igiełką dziurki. Astronomowie mówią, że to gwiazdy. Więc siedzi taki aniołek i wsadzi igiełkę, i wyjmie igiełkę, a wtedy zmniejsza się światło gwiazdy, i zwiększa się światło gwiazdy. Astronomowie mówią, że to pulsar, ale co oni tam wiedzą, to wszystko tylko domysły. Ciekawy artykuł o astronomii, polecam serdecznie:
                wzzw.wordpress.com/2012/03/21/iii-rp-kraj-w-ktorym-zyjesz/
                • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 17.05.12, 18:02
                  A w Boga wierzysz?
        • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:38
          > zakwalifikuje cie jako oszoloma.

          Ależ byłby to dla mnie zaszczyt. Otrzymałem już tytuł mochera, z radością zostanę oszołomem i paranoikiem. Li-tylko-jedynie nie piszę się na zostanie jednorazowym bohaterem.
          • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:43
            gobi05 napisał:

            > Ależ byłby to dla mnie zaszczyt. Otrzymałem już tytuł mochera, z radością zosta
            > nę oszołomem i paranoikiem. Li-tylko-jedynie nie piszę się na zostanie jednoraz
            > owym bohaterem.

            I będziesz ciepriał za swoją wiarę atakowany ze wszystkich stron przez sprzymierzone siły zła? Bo przecież wiadomo dobro jest z nami, a oni stoją po stronie zła, prawda?
            • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:10
              > I będziesz ciepriał za swoją wiarę atakowany ze wszystkich stron przez sprzymie
              > rzone siły zła?

              No, one tak całkiem sprzymierzone nie są, dlatego nie jest obojętne, czy PiS wygrywa, czy PO.


              > Bo przecież wiadomo dobro jest z nami, a oni stoją po stronie
              > zła, prawda?

              Krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzenie, skrytobójstwo... Taak, chyba stoją po stronie zła, tak mi się zdaje.
              A czy dobro jest z nami? Z jakimi nami? Ilu niby mnie jest? Dobro jest - to wystarczy. To nie dobro ma być przy polskim narodzie, to nasz naród ma się zwrócić ku dobru. Prawda, uczciwość, praworządność - tego zasadniczo pragną ludzie w Polsce, tylko nie bardzo wiadomo jak to osiągnąć w tych warunkach. Chochoły mącą, ot co.
              • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:24
                gobi05 napisał:

                > No, one tak całkiem sprzymierzone nie są, dlatego nie jest obojętne, czy PiS wy
                > grywa, czy PO.

                Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To gdzie są te siły zła a gdzie siły dobra? W PiS czy w PO? A może gdzie indziej?

                > Krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzenie, skrytobójstwo... Taak, chyba stoją po str
                > onie zła, tak mi się zdaje.

                Ale kto stoi po stronie zła? kto popełnił krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzenie, skrytobójstwo? I konkretnie jakie krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzenie, skrytobójstwo?

                > A czy dobro jest z nami? Z jakimi nami? Ilu niby mnie jest? Dobro jest - to wys
                > tarczy. To nie dobro ma być przy polskim narodzie, to nasz naród ma się zwrócić
                > ku dobru. Prawda, uczciwość, praworządność - tego zasadniczo pragną ludzie w P
                > olsce, tylko nie bardzo wiadomo jak to osiągnąć w tych warunkach. Chochoły mącą
                > , ot co.

                No ale ty jesteś po stronie dobra, prawda? I jesteś tylko jednym z wielu, którzy po stronie dobra stoją, prawda? A zatem można mówić o was per "wy", prawda?

                A jeśli chodzi o naród polski zwracający się w stronę dobra, to jak można tego dokonać? I kiedy można uważać, że taki zwrot się dokonał? Przecież zawsze będa istnieć ludzie źli, w każdym społeczeństwie? Jak sprawić, żeby ci zwykli ludzie chodzący grzecznie do spowiedzi i kościoła w niedzielę, nie popełniali na codzień drobnych i poważnych grzechów, wołając przy tym o zwrócenie się narodu w stronę dobra? Przecież ludzie dążą do tego od tysiącleci i będą dążyć jescze długo, a jak wiadomo nigdzie nie udało się pokonać zła. Masz jakąś receptę na zwycięstwo dobra? Bo ja nie i nawet Bóg nie ma, bo szatan działa sobie w najlepsze od początku czasu niemal za biernym przyzwoleniem boskim.
                • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 14:05
                  > Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To gdzie są te siły zła a gdzie siły
                  > dobra? W PiS czy w PO? A może gdzie indziej?

                  Oczywiście, że gdzie indziej. Cieszę się, że zgodziłaś się z myślą, iż zrówno PiS, jak i PO nie są tym, czym się wydają.


                  > > Krzywoprzysięstwo, sprzeniewierzenie, skrytobójstwo... Taak, chyba stoją
                  > > po stronie zła, tak mi się zdaje.
                  >
                  > Ale kto stoi po stronie zła?

                  Myślę, że to nie jest najważniejsze pytanie.


                  > No ale ty jesteś po stronie dobra, prawda?

                  No! To jest mocne pytanie! Raczej nie jestem. Nie jestem jak ten biegun magnetyczny, który każdemu kompasowi pokazuje (dość dokładnie), gdzie jest północ. Nie jestem autorytetem politycznym.


                  > I jesteś tylko jednym z wielu, którzy po stronie dobra stoją, prawda?

                  Czy doktor Strawiński to ktoś z twojej rodziny?
                  >>To mądry człowiek – pomyślał Iwan. – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.<<


                  > A jeśli chodzi o naród polski zwracający się w stronę dobra, to jak można tego
                  > dokonać? I kiedy można uważać, że taki zwrot się dokonał?

                  Na początek może jawność finansów na wzór skandynawski, jednomandatowe okręgi wyborcze, porządna ustawa dekomunizacyjna... Tak, żeby chochoły miały mniejsze możliwości mącenia.


                  > jak wiadomo nigdzie nie udało się pokonać zła. Masz jakąś receptę
                  > na zwycięstwo dobra? Bo ja nie i nawet Bóg nie ma (...)

                  Ad absurdum? Ja chyba nie mówiłem o zwycięstwie dobra, a już szczególnie w polityce. Polityka nie ma sprawić, że wszystko stanie się dobre. Możemy jednak domagać się odpowiedzialności od polityków. Bo od wielu lat mamy wciąż tylko przetasowania i zmiany nazw, a rządzą ci sami ludzie.
                  • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 14:28
                    gobi05 napisał:

                    > Oczywiście, że gdzie indziej.

                    Gdzie?

                    > Cieszę się, że zgodziłaś się z myślą, iż zrówno PiS, jak i PO nie są tym, czym się wydają.

                    Cieszę się, że się cieszysz, ale jeszcze bardziej bym się cieszyła, gdybyś nie wymyśłał rzeczy, których nie napisałam.

                    > Myślę, że to nie jest najważniejsze pytanie.

                    To jest zasadnicze pytanie. Bo jeśli nie wiemy, kto stoi postronie zła, to możemy tych złych wybrać na naszych przedstawicieli.

                    > No! To jest mocne pytanie! Raczej nie jestem. Nie jestem jak ten biegun magnety
                    > czny, który każdemu kompasowi pokazuje (dość dokładnie), gdzie jest północ. Nie
                    > jestem autorytetem politycznym.

                    Raczej nie jesteś po stronie dobra??? No to przejdź na tę stronę natychmiast! ;-)

                    > Czy doktor Strawiński to ktoś z twojej rodziny?

                    Potrafisz odpowiadać na proste pytania bez zadawania swoich pytań zamiast odpowiedzi?

                    > Na początek może jawność finansów na wzór skandynawski, jednomandatowe okręgi w
                    > yborcze, porządna ustawa dekomunizacyjna... Tak, żeby chochoły miały mniejsze m
                    > ożliwości mącenia.

                    To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

                    A to finase państwa i samorządów są u nas utajnione? W jaki sposób chcesz dekomunizować? W sposób zbiorowy, czy poprzez procesy sądowe? Jeśli zbiorowo, to w oparciu o jakie kryteria? W oparciu o kryterium przynależności?

                    > Ad absurdum? Ja chyba nie mówiłem o zwycięstwie dobra, a już szczególnie w poli
                    > tyce. Polityka nie ma sprawić, że wszystko stanie się dobre. Możemy jednak doma
                    > gać się odpowiedzialności od polityków. Bo od wielu lat mamy wciąż tylko przeta
                    > sowania i zmiany nazw, a rządzą ci sami ludzie.

                    To nie jest ad absurdum. Walka dobra ze złem w swerze idei to podstawa naszej kultury. Jeśli chcemy domagać się odpowiedzialności od polityków, to najpierw musimy sami stać się odpowiedzialnymi ludźmi. Politycy nie są z importu, nie spadli na spadochronach z nieba. To są ludzie tacy jak my. Wyrośli i wychowali się w tym samym społeczeństwie.
                    • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 15:08
                      > Jeśli chcemy domagać się odpowiedzialności od polityków, to najpierw
                      > musimy sami stać się odpowiedzialnymi ludźmi. Politycy nie są z importu,
                      > nie spadli na spadochronach z nieba. To są ludzie tacy jak my.
                      > Wyrośli i wychowali się w tym samym społeczeństwie.

                      Jesteś przekonana, że wyrośli i wychowali się w naszym społeczeństwie? Tak samo jak wszyscy stali w kolejkach po 150 gramów mięsa itd? Bo ja mam zgoła inne przeświadczenie.

                      Co do tej odpowiedzialności jednak (muszę być już zmęczony!), to skłonny jestem przyznać ci rację. To rzeczywiście nasza wina, że rządzą nami szuje. Że SdRP była finansowana bezpośrednio przez Moskwę i że doszło do uwłaszczenia nomenklatury. Że rezydent rosyjskiego wywiadu kontaktował się z wysokimi urzędnikami państwowymi i włos im z głowy nie spadł. Że...

                      Naród tysiąca sprzedajnych dziennikarzy, który nie jest w stanie wydać z siebie tysiąca jednorazowych bohaterów rzeczywiście nie zasługuje na żadną poprawę losu.
                      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 16:00
                        gobi05 napisał:

                        > Jesteś przekonana, że wyrośli i wychowali się w naszym społeczeństwie?

                        Tak jestem przekonana. A ty uważasz, że są agentami z zewnątrz?

                        > Tak samo
                        > jak wszyscy stali w kolejkach po 150 gramów mięsa itd? Bo ja mam zgoła inne pr
                        > zeświadczenie.

                        Ale co ma piernik do wiatraka? Przecież to oczywiste, że nie wszystkie jednostki mają identyczne doświadczenia, są jednak częścią wspólnoty.

                        > Co do tej odpowiedzialności jednak (muszę być już zmęczony!), to skłonny jestem
                        > przyznać ci rację. To rzeczywiście nasza wina, że rządzą nami szuje. Że SdRP b
                        > yła finansowana bezpośrednio przez Moskwę i że doszło do uwłaszczenia nomenklat
                        > ury. Że rezydent rosyjskiego wywiadu kontaktował się z wysokimi urzędnikami pań
                        > stwowymi i włos im z głowy nie spadł. Że...

                        Jeśli rządzą nami szuje, to tylko dlatego że my twszyscy jesteśmy szujami w większym lub mniejszym stopniu. Sami wybieramy sobie rządzących i szczególnie na szczeblu władz lokalnych mamy bardzo dobry wgląd w to kogo wybieramy. Masjanie nie rządzą nami.

                        > Naród tysiąca sprzedajnych dziennikarzy, który nie jest w stanie wydać z siebie
                        > tysiąca jednorazowych bohaterów rzeczywiście nie zasługuje na żadną poprawę losu.

                        Sprzedajnych? Tzn. zdrajców?
                        • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 21:35
                          > > przyznać ci rację. To rzeczywiście nasza wina, że rządzą nami szuje.
                          > > Że SdRP była finansowana bezpośrednio przez Moskwę

                          > Jeśli rządzą nami szuje, to tylko dlatego że my twszyscy jesteśmy szujami

                          Może i wszyscy, ale nie Janina Stawisińska.

                          >>Przez piętnaście lat byłem świadkiem jak z dumnej, eleganckiej, wyprostowanej kobiety chodzącej z wysoko podniesioną głową stawała się na moich oczach coraz bardziej przygarbioną, zgorzkniałą, coraz biedniej ubraną staruszką.<<
                          hej-kto-polak.pl/wp/?p=14075

                          I jeszcze miliony ludzi razem z nią - też nie.
                          • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 17.05.12, 18:04
                            Ty też jesteś jednym z tych sprawiedliwych, którzy czują się skrzywdzonymi przez tajemnicze i wszechobecne siły zła?
        • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:42
          > ewnej Znanej "Dziennikarki") zakwalifikuje cie jako oszoloma.

          Ależ byłby to dla mnie zaszczyt. Otrzymałem już tytuł mochera, z radością zostanę oszołomem i paranoikiem. Jedynie nie piszę się na zostanie jednorazowym bohaterem.
          • gobi05 Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:50
            Hehe, jakieś dziwne efekty tu zaistniały, znikające posty...

            A ja myślałem, że to cenzura redundancyjna ;-)
            • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:01
              przeciez nie ma juz cenzury, nie wiesz o tym? Zyjemy w wolnym kraju prawa i demokracji :P
              • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:06
                soulshunter napisał:

                > przeciez nie ma juz cenzury, nie wiesz o tym? Zyjemy w wolnym kraju prawa i dem
                > okracji :P

                Jak to nie ma ceznury? Przecież każdy operator strony internetowej typu forum musi pod groźbą kary ze strony zakamuflowanych agentów SB i Rosji zatrudniać administratorów, którzy wycinają z dyskusji prawdę (tę jedyną) i pozwalają tylko na szerzenie kłamliwej propagandy o demokracji i wolności słowa.
                • soulshunter Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:12
                  z najlepszymi zyczeniami wyzdrowienia.
                  https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/bac6c13c66a1901f4644ddabcfccbdc9.jpg?1337067133
                  • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 12:26
                    No to zdecyduj się wreszcie - jest w Polsce demokracja i wolność słowa, czy też tylko pozory demokracji i cenzura?
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:13
        obi05 napisał:

        > W 1968 wielu ludzi wyjechało z Polski do Izraela. Powiedzmy sobie sz
        > czerze - to nie Polacy ich wygnali, to jedna frakcja komunistów wygoniła inną f
        > rakcję komunistów. Postąpili z nimi całkiem humanitarnie, porównując do innych
        > tego typu wydarzeń.

        Nie, to nie Polacy, to byli oczywiście agenci z paszportami obcych mocarstw. Matko, w jakim świecie ty żyjesz?
    • hotally Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 10:38
      z dwojga zlego wybralabym PIS, bo przynajmniej staneliby na straży ostatnich wartości moralnych i nie dochodziloby do takich absurdów jak to:

      breviarium.blogspot.com/2012/05/kaplica-na-stadionie-narodowym-zostaa.html
      ale ogolnie jestem starym betonem JKM
      • stokrotka_a Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:18
        hotally napisała:

        > z dwojga zlego wybralabym PIS, bo przynajmniej staneliby na straży ostatnich wa
        > rtości moralnych

        Których wartości? Nienawiści do bliźniego o innych poglądach?
    • facettt Sadzimy o tym dobrzi :) 16.05.12, 10:42
      ze PiS szaleje.
      rok , czy dwa i zejdzie (w tej formie) ze sceny.
    • irmina_anastazja Re: no dobra... PIS czy PO 16.05.12, 11:26
      sadze, że nie ma na kogo głosowac, ale jak skończę studia to opuszczę ten piekny kraj, wiec w sumie nie ma to dla mnie znaczenia.
      • j-k ktos w koncu 16.05.12, 12:36
        musi tu rodzic i wychowywac dzieci
        a zatem mam nadzieje . ze ten manewr ci sie nie uda.
        • soulshunter Re: ktos w koncu 16.05.12, 12:42
          koko spoko, juz minister Rostowski dokona jakiegos magicznego cudu. Nie takie rzeczy stworzyl do tej pory.
        • irmina_anastazja Re: ktos w koncu 16.05.12, 12:54
          kochanie, jak mi się nie uda wyjechać i dobrze zarabiać w uczciwy, zgodny z wykształceniem sposób, to jako chemik zawsze mogę zdecydować, że najlepiej żyć szybko, umrzec młodo i zacząć produkować amfę- czyli tez dobrze zarabiac w sposób w miarę zgodny z wykształceniem, acz nieuczciwy ;) co nie będzie korzystne dla kraju jako takiego :p
          • j-k Aniele 16.05.12, 22:24
            poniewaz mam szczescie byc nauczycielem akademickim
            to oswiadczam, ze :
            studentow w Polsze jest za duzo.

            gospodarka Polszy tyle nie potrzebuje.
            nie miej do mnie pretensji.
            a pisze to od 10-ciu lat.
            • lazy.eye Re: Aniele 16.05.12, 22:37
              No ale szkolnictwo w tym te wyższe to właśnie ta polska gospodarka:)
              Bez studentów spadłby nam PKB.
              Poza tym nie mamy tyle krów i świń, żeby zapewnić dzieciom jakieś zajęcie, więc muszą chodzić do szkoły. A jak już się przyzwyczają do zbijania bąków to chcą dalej studiować i dzięki nim gospodarka się kręci. Dzięki studiom znajdują później zatrudnienie w innych filarach polskiej gospodarki: akwizycji, biurokracji, telemarketingu i szkolnictwie właśnie.
              • soulshunter Re: Aniele 16.05.12, 22:42
                > Poza tym nie mamy tyle krów i świń, żeby zapewnić dzieciom jakieś zajęcie,
                ale mamy za to rozne zusy, srusy, urzedy, starostwa, gminy, rady powiatowe, solectwa i Bog wie co jeszcze. Te "instytucje" sa w stanie wchlonac kazda ilosc ludzi. Pracy wiec nie zabraknie. Bardziej obawialbym sie o brak papieru dla nich.
                • stokrotka_a Re: Aniele 17.05.12, 18:07
                  soulshunter napisał:

                  > ale mamy za to rozne zusy, srusy, urzedy, starostwa, gminy, rady powiatowe, sol
                  > ectwa i Bog wie co jeszcze.

                  Najlepiej byłoby je zlikwidować, a potem wprowadzić prawo chrześcijańskiego "szariatu". Wtedy byłby porządek.
            • irmina_anastazja Re: Aniele 16.05.12, 23:15
              dlatego też nie pragnę zostać w Polszy :p
    • light_in_august Re: no dobra... PIS czy PO 17.05.12, 19:57
      A ja to myślę, że w naszym pięknym kraju to wszystko jest popie... PiS niby prawicowy, ale bardziej lewicowy niż SLD. Po jest konserwatywne i liberalne w jednym. Palikot mieni się nowa lewica, a postulaty ma wręcz libertariańskie. A SLD to juz nie wiem, jak zdefiniować, ale z lewicą ma mało wspólnego. Do tego te ciągłe przepływy - nagle połowa PO-wskiej młodzieżówki skądś tam przechodzi do Palikota, posłowie z SLD przechodzą do Palikota, inni tam jeszcze odchodzą z PiS i zakładaja nową, ale identyczną ideologicznie partię - po cholerę? Wszystko ciągle sie miesza w tym samym kotle, tylko potem sprzedaje pod inną etykietką.

      Żenada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka