lokomotywa.irena
23.05.12, 23:32
Chciałabym zrozumieć dziwne zjawisko, którego jestem udziałem ;).
Mianowicie chodzi mi o specyficzne powodzenie u określonych facetów. Wielokrotnie byłam zaczepiana, podrywana na ulicy, w autobusie, różnych miejscach publicznych przez...byłych więźniów, narkomanów. Zawsze zadziwiało mnie, że akurat tacy faceci szczególnie zwracają na mnie uwagę. W swoim środowisku nie mam z nimi do czynienia, to są przypadki, właśnie takie uliczne :). Jestem dziewczyną przeciętnej urody, nie ubieram się wyzywająco, a zwyczajnie, lekko się maluję. Mam chłopaka, nie w głowie mi przygody, szczególnie tego typu ;).
Nie wiem jak to wytłumaczyć, bo wydaje mi się, że nie jestem w typie tej kategorii facetów. Te podrywy zawsze zaczynały się od ich spojrzenia, bądź ukradkowych spojrzeń i szło dalej.
Czy wy "przyciągacie" jakieś mężczyzn? Jak rozumieć "powodzenie" wśród facetów z więzienia? Wiem, że to głupie, ale jestem ciekawa opinii innych :)