Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjny temat

26.05.12, 13:20
Życie razem to kompromisy. Ale co powiedziałybyście mając dziecko z facetem który nie chce je ochrzcić?
Obserwuj wątek
    • leniwy_pierog Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:24
      Ucieszyłabym się, bo nie trzeba tu żadnego kompromisu:)
    • gocha033 Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:26
      tanebo napisał:
      > Życie razem to kompromisy. Ale co powiedziałybyście mając dziecko z facetem któ
      > ry nie chce je ochrzcić?

      Pogonilabym na 4 wiatry. Ponadto, dla kogos niewierzacego - nie powinno to miec znaczenia.
      dla niego ten problem powinien po prostu nieistniec.
      • leniwy_pierog Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:28
        Ja mam takie podejście. Dla mnie jako osoby niewierzącej czy się dzieciaka chlapnie wodą w kościele czy w wannie to żadna różnica.
      • sweet_pink Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:18
        Kipisz? Jak nie powinno mieć znaczenia? Jeśli chrzczone jest dziecko, które ma jednego rodzica niewierzącego to aby było ochrzczone to ten rodzic musi się zadeklarować, że nie będzie przeciwstawiał się katolickiemu wychowaniu tego dziecka...czyli w praktyce odbiera sobie prawo do przekazania dziecku swoich poglądów. To uważasz za bez znaczenia? A może nie rozumiesz jakim zobowiązaniem dla rodziców i rodziców chrzestnych jest chrzest? A może uważasz, że jak ktoś jest niewierzący to znaczy, że rzuca słowa na wiatr lub jest kłamcą ostatnim powie księdzu jedno a zrobi po swojemu?
        • gocha033 Tak i nie. 28.05.12, 00:42
          sweet_pink napisała:
          > Kpisz? Jak nie powinno mieć znaczenia? Jeśli chrzczone jest dziecko, które ma
          > jednego rodzica niewierzącego to aby było ochrzczone to ten rodzic musi się zad
          > eklarować, że nie będzie przeciwstawiał się katolickiemu wychowaniu tego dzieck
          > a...czyli w praktyce odbiera sobie prawo do przekazania dziecku swoich poglądów
          > . To uważasz za bez znaczenia?

          Tak uwazam.
          Gdy ktos jest niewierzacy i uwaza, ze Boga nie ma, to nie powinien sie "zabobonami"
          (bo przeciez tak niewierzacy oceniaja wierzacych) przejmowac.
          Ja mojego chlopa do tego przekonalam :)
    • berta-death Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:30
      Do tego, żeby ochrzcić nie potrzeba zgody obojga rodziców.

      Ale temat kontrowersyjny z innego powodu. Za patriarchatu, każdy wiedział gdzie jego miejsce i jakie dziedziny do kogo należą. Nikt się nie mieszał w nieswoją działkę. Wiadomo było o czym decyduje matka a o czym ojciec. A teraz w dobie równouprawnienia, mamy dwóch równorzędnych kapitanów jednego okrętu, którzy mają takie same prawa do podejmowania decyzji w tych samych kwestiach i nawet jak podejmą sprzeczne decyzje, to obie są równorzędne. I jak nie jest to rodzina, która mimo oficjalnego stanowiska, że jest równoprawna, nie żyje wg dawnych zasad, ani jedna osoba nie zdominowała drugiej, to mamy Monty Pythona na żywo. Z chrztem jeszcze można sobie poradzić, ale co w sytuacji jak każde wybierze dziecku inną szkołę, inne zajęcia pozalekcyjne i inny obóz wakacyjny? I w dodatku każde zechce zameldować go w innym miejscu, bo jedno kupiło dom na przedmieściach a drugie mieszkanie w centrum?
      • leniwy_pierog Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 21:49
        A po co ludzie, którzy mają tak odmienne podejście do życia, wartości, styl itp. mają w ogole zakładać rodzinę i decydować się na dziecko?
        • tanebo Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 22:47
          To nie wiesz że miłość jest ślepa?
    • kochanic.a.francuza Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:31
      Przybulabym piatke. Moje nie jest chrzczone i zyje. Od gusel trzeba sie bronic a nie lezc w nie jak cma. 21-szy wiek mamy. Kase zamiast ksiedzu dawac na gusla, oszczedzaj na edukacje. Tym dziecku lepsza przeszlosc zapewnisz niz w zyciu. Bo gusla to tylko prosperite w niebie obiecuja.
      • gocha033 Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:08
        Nie mow o sobie, bo niewierzacych rozumiem.
        Gdybys miala wierzacego meza i ten chcialbym ochrzcic dziecko
        - przeszkadzalabys mu w tym ? .

        O tym jest tu mowa.
        • po-trafie Re: Kontrowersyjny temat 28.05.12, 14:54
          Nie zwiazalabym sie z osoba wierzaca.
          • gocha033 czy ja wiem ? 28.05.12, 15:05
            po-trafie napisała:
            > Nie zwiazalabym sie z osoba wierzaca.

            cza ja wiem ?
            Mnie niewierzacy nie przeszkadzaja - slepi glosu nie maja
            A i niewierzacym - wierzacy przszkadzac nie powinni.
            W koncu dla niewierzacych - wiara chrzescijanska to raczej dzis nieszkodliwy zabobon...
      • georgia241 Re: Kontrowersyjny temat 27.05.12, 09:41
        Moje tak samo!
    • martishia7 Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:32
      Ja to bym się ucieszyła, bo by znaczyło, że nie mamy konfliktu na tym tle.
    • mariuszg2 Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:33
      eeee tam.... ja chce mieć dziecko z inna kobieta niz z kobieta z ktora jestem obecnie w zwiazku i mam dzieci.... namiawam ja do kompromisu ale jakos mi nie wychodzi....
    • triismegistos Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 13:54
      Cóż, gdybym miła dziecko z facetem, który chce je chrzcić może i bym dla świętego spokoju się zgodziła. A jak nie chce, to tym lepiej.
      No ale właściwie w czym problem? Jak dzieć dorośnie i będzie miał potrzebę to się ochrzci.
      • przeciez.wiem Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 17:36
        triismegistos napisała:

        > No ale właściwie w czym problem? Jak dzieć dorośnie i będzie miał potrzebę to s
        > ię ochrzci.


        Prawda. Po co decydować za nieletniego?
        Moje dzieci nie są chrzczone, nic nie będzie stało na przeszkodzie by jako dorosłe osoby przyjęły wszystkie sakramenty, ich wola.

        Ten Twój facet to nagle zrobił się wierzący, wcześniej nie wiedziałaś, że jest praktykującym katolikiem?
        Nie związałabym się z osobą o tak odmiennych poglądach od moich własnych, bo taki problem byłby potem nie do przeskoczenia.
        • przeciez.wiem Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 17:40
          Doczytałam, że Ty "on". Zmień w mojej wypowiedzi "facet" na "babka".


    • samuela_vimes Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:00
      jeśli uważasz, że życie razem do kompromisy, to współczuje. Dla mnie najważniejsza jest zgodność charakterów wtedy nie trzeba kompromisów
      • po-trafie Re: Kontrowersyjny temat 28.05.12, 14:55
        Nawet majac zgodne charaktery mozecie miec ochote na co innego do jedzenia, na wyjscie gdzie indziej, mieszkanie gdzie indziej, inne miejsce na postawienie soli, czy inne miejsce na wakacje.
        Wszystko to - kompromisy.
    • sundry Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:04
      Chyba takie rzeczy się ustala jakiś czas przed urodzeniem dziecka?
      • tanebo Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:07
        No właśnie niekoniecznie. Zawsze coś wyjdzie w praniu. Poza tym - czy mam pytać kobiet na pierwszej randce czy jest religijna?
        • triismegistos Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:12
          A co, zamierzasz zabrać się za robienie tego dziecka już na drugiej?
          • tanebo Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:16
            No ale kiedyś temat wypłynie. A gdy się zaangażuje trudniej będzie zmieniać front. Łatwiej za to o kompromis...
            • triismegistos Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:26
              Tak na serio, nie wiem z czym masz dylemat. Nie ma nic zdrożnego w pytaniu na pierwszej randce o religijność, podejście do życia i poglądy, choć polityka już jest dość kontrowersyjna. Nie ma też nic dziwnego w tym, że ludzie dobierają sie w pary między innymi na zasadzie podobnego systemu wartości.
            • przeciez.wiem Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 17:46
              tanebo napisał:

              > No ale kiedyś temat wypłynie. A gdy się zaangażuje trudniej będzie zmieniać fro
              > nt. Łatwiej za to o kompromis...


              Nie ma w tym przypadku kompromisu, nie można być trochę ochrzczonym. Albo się jest, albo nie.
        • leniwy_pierog Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:13
          Ale od pierwszej randki do dziecka to chyba trochę jeszcze jest:)
        • sundry Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:22
          Zakładam, że decyzja o dziecku ma miejsce nieco później niż pierwsza randka i takie rzeczy jak zgodność/niezgodność światopoglądów są już ustalone.
        • sweet_pink Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:21
          Pytanie o religijność na pierwszej randce jest całkiem dobrym pomysłem. Ja tam pytam.
    • kseniainc Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 14:09
      A gdzie ten kontrowersyjny temat?
    • headvig Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 16:28
      żadna kontrowersja. jeśli jestem katolikiem i wiara jest dla mnie ważna, to zanim decyduję się na dziecko z niewierzącym - pytam się. jak mówi że nie, nie decyduję się na dziecko i tyle.


      Robisz małpę i mam w domu cyrk
    • koham.mihnika.copyright w czym problem?? nt 26.05.12, 16:32

    • kora3 Hopotettcznie, jak rozumiem?:) 26.05.12, 16:41
      nic, też bym nie ochrzciła. JAkby dziecko miało ochote to zdecydowałoby o swoim chrzcie w przyszłosci.
      • magnusg Re: Hopotettcznie, jak rozumiem?:) 26.05.12, 19:50
        ze szkola tak samo?Nie posylac,tylko niech same zdecyduje czy ma ochote?
        • kora3 A cóż to za porównanie głupie?:) 26.05.12, 21:56
          Szkoła jest po pierwsze obowiązkowa (poza rzadkimi wyjątkami), a chrzest o ile mi wiadomo - nie. To raz, a dwa, ze dostrzegam sens posyłania dziecka do szkoły i edukowania go, natomiast sensu wpisywania go do wspólnoty Koscioła bez jego wiedzy, zgody i swiadomosci - nie dostrzegam. Uwazam, ze decyzje tego typu człowiek powinien móc podejmowac sam wówczas, gdy ma zdolnosc rozumienia na czym to polega, choćby na poziomie podstawowym.

          A Twoje porównianie jest daruj głupie, bo to tak, jakbyś porównywał czyjś gust (równie indywidualne, jak swiatopogląd) z obowiazkiem płącenia podatków (pogląd wieszkszośc ma na nie, a płącić trzeba :))
    • maitresse.d.un.francais Go ochrzcić 26.05.12, 16:49
      nie "je"

      Należało może sprawę omówić PRZED spłodzeniem dziecka?
      • tanebo Re: Go ochrzcić 26.05.12, 16:51
        Naprawdę pary "to" omawiają?
        • kora3 Wiesz, z tym "omawianiem" 26.05.12, 17:34
          to chodzi o to, że na ogół ludzie decydują sie na spłodzenie dziecka później niż na 2 randce. Mówię o decyzji :) A nawet znacznie później niż na 10. Z reguły zatem coś o sobie już wiedzą, choć niekoniecznie ich spotkania muszą przebiegać wg schematu "dziś randka 7, po obiedzie omawiamy stosunki panujące w naszych rodzinach":)

          Doś nietrudno zorientować sie w swiatopoglądzie osoby, którą się intensywnie poznaje, nawet jesli nie chodzi o znajomosc zwiazkową, a tylko towarzyską. Jeśli pytasz kogoś jak spedził np. niedzielę i opowiada "A w sumie nic specjalnego, po kosciele obiad u rodziców, potem spotkanie z kolezanką bla, bla " to już wiesz, ze taka osoba najprawdopodobniej chodzi do koscioła. Mozna od niechcenia zapytać "kosciół co niedziela?" i jesli padnie tak, to najprawdopodobniej masz do czynienia z osobą praktykującą. Czy wierzacą - trudno powiedzieć jeszcze - moze wszak chodzić do koscioła, bo uwaza, ze wypada, albo rodzina na niej to wymusza, albo nie chce robić przykrości babci, ale nawet jesli powody są inne niż wiara, to najprawdopodobniej nieochrzczenie dziecka nie wchodziłoby tu w grę:)
          • tanebo Re: Wiesz, z tym "omawianiem" 26.05.12, 18:03
            Ale często poglądy teściowej poznaje się po ślubie. Niestety...
            • kora3 Re: Wiesz, z tym "omawianiem" 26.05.12, 18:16
              ale postawe przyszłej zony wobec poglądów tesciowej chyba jednak przed :) Zatem, mozna się zorientować czy owa słucha się mamy, czy też nie zgadzając się z jej poglądami dla swietego spokoju jej potakuje.
        • po-trafie Re: Go ochrzcić 28.05.12, 14:57
          Nie wyobrazam sobie takich kwestii nie omowic :-D
          • po-trafie Re: Go ochrzcić 28.05.12, 15:00
            Z podobnych tematow wartych omowienia zawczasu:
            - kto i w jakiej formie zamierza opiekowac sie swoimi rodzicami na starosc;
            - jakie podejscie do finansow i oszczedzania;
            - jaki proces decyzyjny w kwestiach konfliktowych;
            - wymarzone miejsce do osiascia na jesien zycia;
            - podstawowe kierunki i zalozenia co do wychowania dzieci (od kwestii podejscia do zajec pozalekcyjnych, przez podejscie do samodzielnosci czy samodecyzyjnosci);
            - posiadanie zwierzat

            itp.

            nawet jesli polowa z tego co sie mowi, jest spekulacja bo nic nie zostalo sprawdzone, to przynajmniej czuc kierunek czyichs checi i mozna wybadac podstawowe katastrofalne niezgodnosci.
    • irmina_anastazja Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 16:54
      jak dziecko wyrosnie na wierzące to zalatwi sprawe chrztu w dojrzalszym wieku. Jesli wyrośnie na niewierzące, to brak chrztu nie bedzie mu w życiu przeszkadzał. Where's the problem?
    • moonogamistka Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 17:36
      A to mus ?!!!
      • tanebo Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:02
        Pokolenie wcześniej tak.
        • moonogamistka Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 19:54
          A dlaczego Ty sie martwisz, ze tak powiem "do tylu"?
          Za moich czasow, tez byly dzieci, ktore nie byly ochrzczone i nie chodzily na religie.
          Nie pamietam, zebysmy je jakos maltretowali psychicznie, czy stosowali ostracyzm.
          Raczej lekka fascynacja sie pojawiala;-)))
          • tanebo Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 22:29
            Pieprz... bachora. Bardziej się boję ostracyzmu teściowej wobec mnie :)
            • moonogamistka Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 22:36
              Rozumiem;-)
              Sie napnij i pierdziel, bo w zyciu nie dorownasz mamuni:-)
              prosta prawda:-)))
              Ale moZe robisz lepszy biszkopt, czy bigos... //rywalizacja jest cool;-))
    • light_in_august Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:13
      Pewnie nie zdecydowałabym się w ogóle być z kimś, kto ma tak radykalnie odmienny światopogląd niż ja, więc problem by nie istaniał.
      Ja swojego dziecka (jeśli sie takowe kiedyś na świecie pojawi) nie ochrzczę i mój partner ma podobne zdanie.
      A jeśli chodzi o kompromis, to znacznie bardziej kompromisowe jest zrezygnowanie z czegoś dla kogoś niż zrobienie czegoś dla kogoś...
    • fajnajozia Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:20
      Ale co powiedziałybyście mając dziecko z facetem który nie chce je ochrzcić?

      Że masz łatwiej niż ja. Mój zostawił mi wolną rękę:( I ochrzciłam.
    • sweet_pink Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 18:25
      Nie zrobiłabym sobie dziecka z facetem, który chce je ochrzcić. Absolutnie nie godziłabym się na chrzest. Nie życzyła bym sobie aby jakiekolwiek osoby umawiały się na wychowanie mojego dziecka w światopoglądzie, który mi nie odpowiada. Ze swoimi poglądami się nie kryje, można akceptować, a jak nie to do drzwi łatwo trafić.
    • mahadeva Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 21:46
      niektorzy uwazaja to za zabobonny rytułał - ale ja mysle, ze nieszkodliwy, wiec mozna jednak go przekonac do chrztu - jak sie upiera, to osiol
      takie rzeczy sie zreszta uzgadnia przed ciaza
    • himbeere100 Re: Kontrowersyjny temat 26.05.12, 23:00
      No, u mnie akurat oznacza to, że nie mamy problemu. Dla jednostki wierzącej problem zapewne jest, ale czy chrzcić dziecko muszą obydwoje rodzice?
    • georgia241 Re: Kontrowersyjny temat 27.05.12, 09:36
      Facet ma 100 % racji. Jakbyś urodziła się w Indiach, to też byś nie chrzciła. To tylko obyczaj.
    • zolla78 Re: Kontrowersyjny temat 28.05.12, 00:36
      Słyszałam w podobnym temacie, taki tekst do teściowej, która domagała się chrztu i argumentowała, że synowa ze zdaniem syna się nie liczy w tym temacie i skoro ona jest przeciw a on za, to trzeba właśnie jakiegoś kompromisu i... i tu padało sporo różnych argumentów za chrztem. A synowa na to : "Ok, mamo, ale my kompromis już osiągnęliśmy, zarządziliśmy głosowanie, ja byłam przeciw, .... był za, a ...(ich 4 m-czne dziecko) wstrzymało się od głosu, czyli ... większości bezwzględnej nie osiągnął.".
      • jest_cudnie Re: Kontrowersyjny temat 28.05.12, 09:01
        I to jest świetna postawa. Nasza córka też jest nieochrzczona, chociaż teściowa jest bardzo religijna i często porusza ten temat. Jedna na spokojnie jej tłumaczę moją decyzję (bo dla partnera to było obojętne). Teściowa nie jest zadowolona, ale cóż to my podejmujemy decyzję odnośnie wychowania naszego dziecka.
        Natomiast często chrzciny są wywołane presją społeczeństwa i otoczenia, co jest zupełnie bezsensowne, bo chyba powinny wynikać z wiary, a nie być imprezą na pokaz. Mam wielu znajomych, którzy ochrzcili dziecko, choć nie chodzą do kościoła.
        W przypadku par, gdzie jednak osoba jest wierząca, a druga nie można poczekać z decyzją. Podejrzewam, że gdy w klasie dziecka zaczną się komunie, to temat może powrócić, bo maluch sam będzie chciał tak jak koledzy i koleżanki. Wtedy jest dobry moment do rozmowy w trójkę i podjęcia jakiejś decyzji.
    • stephanie.plum Re: Kontrowersyjny temat 28.05.12, 12:51
      zależy, z czego wynikałaby moja chęć ochrzczenia, a jego - nieochrzczenia.

      jeżeli z tego, że ja byłabym głęboko wierząca, a on - wojujący ateusz, którego zdaniem religia to opium dla ludu, problemy z kompromisami zaczęłyby się prawdopodobniej o wiele wcześniej, niż przy chrzcinach naszego dziecka.

      o "religijności" wolę się nie wypowiadać, wiem natomiast, że wiara najmniej polega na gadaniu i przeciąganiu na swoją stronę, a najbardziej na zaufaniu Bogu.
      gdyby mój mąż nagle powiedział, że na chrzest się nie zgadza, nie walczyłabym z nim i nic bym nie robiła na siłę, tylko modliłabym się, żeby sprawą zajął się Bóg. On już wszystko lepiej ode mnie potrafi załatwić, z niejednym ateistą i natyklerykałem już sobie poradził...
      :~)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka